Ptaszki podług Arystofanesa

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

DUDAS

Więc my szczęśliwie dobry skład zdybali; boć szukamy – miasta, państwa, kędy by nam lepiej było jak w owem, z któregośmy przybyli.

PUCHACZ

Jeśli się dowiedzieć chcecie, kędy jest gorzej, to bym mógł łacniej tem służyć. Bądźcie przekonani, że żaden naród na całym świecie nie umie sobie postąpić, a żaden król rządzić.

BURZYCKI

A przecie wszyscy jakoś żyją.

PUCHACZ

To właśnie najgorzej! Ale cóż was wypędziło z ojczyzny?

BURZYCKI

To wcale nieznośne urządzenie. Uważ35 waćpan. Czyśmy w domu siedząc luleczkę36 kurzyli, czy poszli łyknąć dobrego starego winka; – to zupełnie nikt naszych trudów wynagrodzić nam nie chciał. Co byśmy robić największą mieli chętkę, to najsurowiej było zakazane, a było tylko spróbować37 – to za najlepsze chęci jeszcze nas karano.

PUCHACZ

Ależ bo to moi panowie! zdajecie się mieć jakieś dziwne pojęcia.

DUDAS

O bynajmniej! największa część naszych przyjaciół podziela to nasze zdanie!

PUCHACZ

Ależ jakiegoż to miasta szukacie właściwie?

BURZYCKI

Niezrównanego! takiego co by to było miękko, dobrze wyścielone; kędy by zawsze było błogo, szczęśliwie!

PUCHACZ

Ależ, bo są różne rodzaje szczęścia.

BURZYCKI

A więc szukamy miasta, kędy by co dzień nieochybnie na wyborne obiadki zapraszano.

PUCHACZ

Hm.

DUDAS

Takiego miasta, kędy by znamienici ludzie korzystne położenie swoje z nami, pospolitszemi, chętnie podzielać chcieli.

PUCHACZ

He!

BURZYCKI

Właśnie takiego miasta, kędy by rządzący czuli, co lud, co biedaków dolega38.

PUCHACZ

Dobrze!

DUDAS

Tak jest! takiego miasta, kędy by majętni ludzie chętnie odsetki płacili, by tylko ich kapitały wziąć – do przechowania.

PUCHACZ

Tak!

BURZYCKI

Miasta, kędy entuzjazm żyje, kędy by człowiek, skoro raz co dobrego zrobił albo dobrą książkę napisał, natychmiast uzyskał prawo żądania przez resztę żywota, by mu wszystko, co pragnie, bezpłatnie dostarczano.

PUCHACZ

Waćpan literatem, pisarzem jesteś?

BURZYCKI

A! zapewne.

PUCHACZ

Waćpan też?

DUDAS

Tak jest! jak wszyscy moi współobywatele.

PUCHACZ

Więc przed mój trybunał należycie!

DUDAS

Gdybyś pan zechciał użyć wpływu swego, by nam lepiej płacono.

PUCHACZ

Nie troszczę się o to.

BURZYCKI

By z dzieł naszego nakładu przedruków nie robiono.

PUCHACZ

To mnie nie obchodzi.

DUDAS

Miasta, kędy by ojciec i matka tak okropnie się nie krzywili, gdy się człek do ich nadobnych zbliży córeczek.

PUCHACZ

Jak?

BURZYCKI

Miasta, kędy by małżonek o utrapieniach życzliwego, bezżennego młodzieńca miał przecie zdrowe pojęcia!

PUCHACZ

Co?

DUDAS

Miasta, w którem szczęśliwy autor, ni szewcom, ni krawcom, ni rzeźnikom, ni szynkarzom opłacać by się nie potrzebował, w którem by się nadobna lubcia z wdziękami swemi gwałtem narzucała, bo tam kiedyś serduszko jej wzruszyłem.

PUCHACZ

A cóż wy to sobie myślicie? Do kogo żeście to przyszli?

BURZYCKI

Jak to?

PUCHACZ

Kędyż znajdę słowa, któremi bym swawolę waszą zdołał wyrazić?

DUDAS

Kędy indziej, był na doręczu zapas nie lada! —

PUCHACZ

Haniebnie! a co gorzej szkaradnie! a co jeszcze gorzej bezbożnie! a co najgorzej głupio39!

BURZYCKI

Na najwyższym stanął szczeblu.

PUCHACZ

Dla was nie ma innej drogi, tylko albo do domu – wariatów – albo do domu poprawy.

odchodzi

PAPUGA

Ależ na Boga! Panowie! co robicie? Tak rozsądnymi ludźmi być się zdajecie, a mój pan taki rozsądny mąż!

BURZYCKI

Toteż rozsądni ludzie właśnie najmniej się między sobą zgodzić mogą.

PAPUGA

Taki poważny mąż ptak – ptaków!

BURZYCKI

O! tak! on? istny dudek, bo się w błocie gnieździ.

DUDAS

Raczej kukułka, bo w cudzem gnieździe jaja niesie.

PAPUGA

Moi panowie! okropnie cierpię.

BURZYCKI

My także – głód i pragnienie.

PAPUGA

Ach! cierpienia moje, nierównie są sroższemi! bo są cierpieniami duszy. Czyż to być nie może, by tak zacni, tyloma darami wyposażeni, tak znamienici mężowie, w jednym celu działać i połączeni Dobre, Doskonałe utworzyć zdołali?

BURZYCKI

Jakoś się to tam zrobi. – Myślę atoli, tymczasem ratując honor domu, co nam przedstawicie.

PAPUGA

Panowie zdają się być szczególnymi znawcami. Nie zechcąż mi łaskawie pozwolić, bym się z swojemi słowiczkami i skowroneczkami mogła40 popisać.

DUDAS

Wiatr i piana!

PAPUGA

No! usłyszycie moich lubych, najmilejszych, chwile nasze wieczną radością wieńczących śpiewaków.

BURZYCKI

Postępowiczu, kochany Postępowiczu!

PAPUGA

O ty mój maleńki, ruchliwy, lekkoskrzydlny, świergoczący – czystodźwięczny skowroneczku, ty gościu świeżo zoranej grzędy, niech usłyszym twój głosik, wzbudź w nas podziw i radość!

BURZYCKI

Doskonały do napisania ody na cześć miernej śpiewaczki.

Za sceną śpiewa skowronek – tymczasem Papuga swe uniesienie, a słuchacze zdziwienie okazują

PAPUGA

Dzięki ci! niezmierne dzięki!

BURZYCKI

Głód niezmierny głód!

DUDAS

Pragnienie, niezmierne pragnienie! Nie masz tu gdzie w pobliżu jakiego źródła?

BURZYCKI

Nie masz tu kędy borówek, malin, czernic – choćby głogu, by czemkolwiek zapełnić otchłań mego żołądka?

PAPUGA

Posłuchajcie no jeszcze słowiczka mojego, błogo czarującego śpiewaka, ożywiciela nocy! Wzbudź, wywołaj uśpione uczucia! ożyw rozkoszą puch każdy i przetwórz mnie od szpony do dzioba w istne uczucie!

DUDAS

Czy tylko nierozwlekłe będą te trele?

BURZYCKI

Właśnie to jest jego forsą41. – Jak się słowiczek rozśpiewa, – to mu chyba kark trzeba skręcić, chcąc przerwać urocze tony.

Słowik za sceną, śpiewa długo tkliwą arię

PAPUGA

Brawo! brawo! mój słowiczku! To mi wyraz! rozmaitość!

BURZYCKI

Istna komedia niemiecka! końca jej trudno doczekać!

DUDAS

Wcale ładny jego głosik – chciałbym go też z bliska zoczyć42.

PAPUGA

Na dobitek jeszcze rondeau43 najmilszego skowroneczka. W jego śpiewie, ręczę panom, jest coś humorystycznego.

 

W ciągu śpiewu skowronka Burzycki takt wybija – wreszcie tańczyć zaczyna

PAPUGA

Na Boga! któż takt wybija? na wyraz uważać trzeba!

BURZYCKI

W muzyce takt tylko słyszę, to jedno nogi porusza.

Śpiew nie ustaje, Burzycki skacze

DUDAS

Głód mnie już w szaleństwo wprawia.

Dudas poczyna skakać, Puchacz występuje wołając

PUCHACZ

Nie skończąże44 się te wrzaski?

Burzycki pochwyca Puchacza, Dudas Papugę i zmuszają ich tańczyć; gdy skowronka śpiew skończony, Burzycki i Dudas klaszczą w dłonie wołając

DUDAS, BURZYCKI

Brawo! brawo!

Za sceną powstaje wrzawa

DUDAS

Cóż ja słyszę! jakiż to wrzask! jakie szumy!

BURZYCKI

Wszystkie gałęzie ożyły.

DUDAS

Słyszę piski i krakania, widzę niezliczoną zgraję ptastwa się skupiającego.

Niebawem ptastwo występuje

BURZYCKI

Jakaż to pstra, śmieszna gawiedź! Same błyszczaki! Zwietrzyły nocnego wroga swego, potężnego krytyka!

DUDAS

Cóż to za dziwaczny grzebień! jak się to stworzenie gapi!

BURZYCKI

Ów się śmieszniej wyczupirzył, toteż pocieszniej wygląda.

DUDAS

Patrz! ów trzeci jaki sensat45! Już walną składa radę.

BURZYCKI

Zanim na jedno się zgodzą, to dobre nastaną czasy.

DUDAS

Biada! tłum się mnoży, skupia; złowrogim przylot drobiazgu! Jak to drypta46, jak się dziwi, podskakuje, płoszy, wraca! Biada nam! biada! przepadniem! Cóż to za zgraja stworzeń szkaradnych! Jakże ohydna śmierć nam zagraża, od nieprzyjaciół plugawych47.

BURZYCKI

Co ci się marzy. Mnie chętka bierze spożyć kilkoro.

DUDAS

Śmiałki zawsze kończą smutnie. Historia przykład podaje. I ty zginiesz, i ja zginę, nie doznawszy z tego i najmniejszej przyjemności.

BURZYCKI

Czytałeś Regula48 dzieje?

DUDAS

Niestety!

BURZYCKI

A Cicerona49?

DUDAS

Czytałem!

BURZYCKI

Nie każdy mąż wielki naturalną śmiercią umierać musi.

DUDAS

Gdybyś mi pierwej był to powiedział!

BURZYCKI

Zawsze jeszcze dosyć wcześnie.

DUDAS

Na to żeś mi dawał takie nauki? Zawsześ mnie upominał, że człowiek tak żyć powinien, jakby stu lat chciał dożyć? że zawsze porządnym, umiarkowanym – powściągliwym i pod wszelkim względem skromnym być powinien? Nie przyrzekłeś mi prawej i nadobnej żonki, jeśli się tak sprawować będę, jak się nasi panicze nie sprawują? A teraz tak haniebnie mam zaginąć? Gdybym pierw był o tem wiedział, to bym tę odrobinę mej młodości przecie jakoś był użył.

BURZYCKI

Nie żałuj, żeś był cnotliwym!

DUDAS

Knują zdradę, ostrzą dzioby, ścieśniają szeregi – uderzą na nas.

BURZYCKI

Zabezpieczże sobie plecy, ściągnij czapkę na uszy broń się – rękawem. Każdy zwierz i błazen, każdy otrzymał od bogów właściwe sobie środki obrony.

PTAK PIERWSZY

Nie traćcie ni chwili! To oni! najniebezpieczniejsze wrogi nasze! To ludzie!

PTAK DRUGI

Ptaszniki? Nie przebaczcie żadnemu z nich uderzcie na nich rączo; połączonemi siły.

35uważ – daw. forma trybu rozkazującego; dziś: zwróć uwagę, zauważ. [przypis edytorski]
36luleczka – fajeczka. [przypis edytorski]
37było tylko spróbować – wystarczyło tylko spróbować. [przypis edytorski]
38co lud, co biedaków dolega – dziś popr. z C.: co ludowi, co biedakom dolega. [przypis edytorski]
39głupio – jako wariant do tego określenia tłumacz podał też: bezrozumnie. [przypis edytorski]
40mogła – osoba wcześniej nazwana Postępowiczem i tytułowana „pan”, tu mówi w rodz. żeńskim jako papuga. [przypis edytorski]
41forsa (daw.) – tu: siła, przewaga. [przypis edytorski]
42zoczyć (daw.) – zobaczyć. [przypis edytorski]
43rondeau – rondo; forma w muzyce (również w poezji i tańcu), której konstrukcja opiera się na wielokrotnych powtórzeniach tematu. [przypis edytorski]
44nie skończąże – konstrukcja z partykułą -że; znaczenie: czy nie skończą. [przypis edytorski]
45sensat (daw.) – człowiek przesadnie poważny, silący się na uczoność. [przypis edytorski]
46drypta – dziś: drepcze. [przypis edytorski]
47plugawych – w tym miejscu tłumacz zaproponował zamiennie określenie: obmierzłych. [przypis edytorski]
48Regulus – Marek Atyliusz Regulus, żyjący w III w. p.n.e. rzym. konsul i przywódca wojskowy w czasach I wojny punickiej, bohater rzym., stawiany za wzór patriotyzmu i cnoty, przede wszystkim wierności danemu słowu; doprowadziwszy do zwycięstwa Rzymian nad Kartagińczykami dostał się do niewoli, następnie uwzględniony w wymianie jeńców podczas układów pokojowych, obiecał wrócić do niewoli, jeśli układy nie przyniosą skutku, zaś dotarłszy do Rzymu, odradzał zawarcie traktatu, ponieważ korzystniejsze dla jego ojczyzny było wznowić wojnę; zgodnie z danym słowem powrócił do Kartaginy, gdzie miał być uwięziony w skrzyni, którą nabijano gwoździami; jego dzieje opisane zostały przez Appiana, Senekę, Tertuliana, Diodora i in., nie wszystkie jednak źródła potwierdzają legendę męczeńskiej śmierci Regulusa. [przypis edytorski]
49Ciceron – Marcus Tullius Cicero (106–43 p.n.e.), polityk i mówca rzymski, zamordowany z powodu mów (tzw. Filipik) wygłoszonych przeciw Markowi Antoniuszowi. [przypis edytorski]