Znajdź spokój wewnętrzny

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

1 Podziękowania

2  Wstęp Jak doświadczenia stają się biologią, a biologia doświadczeniami Odczucie pojawia się przed myślą Naturalnie pragniemy więcej przyjemności i mniej bólu Moja historia

3  Rozdział 1 Najpierw były uczucia Znalezienie swojego termostatu emocjonalnego Trzeba dwojga do bycia jednym Rozwój poczucia tożsamości Doprowadzanie do równowagi umysłu myślącego i umysłu czującego Emocje niekoniecznie są tym samym co uczucia Związek emocji z działaniem Nieodczute emocje z dzieciństwa Przejawy trzeźwości emocjonalnej Przejawy braku trzeźwości emocjonalnej Sposoby dochodzenia do równowagi

4  Rozdział 2 Jak ciało przechowuje emocje Droga wyjścia Jak emocje przemieszczają się w ciele Uzdrawiająca siła dotyku

5  Rozdział 3 Neurony lustrzane Związek między przywiązaniem a niezależnością Doświadczenie staje się ciałem: jak tworzą się połączenia nerwowe w układzie limbicznym

6  Rozdział 4 Język emocjonalny wyłania się z wczesnego przywiązania Znaczenie interakcji podczas naprawiania szkody Deprywacja. Kiedy zaniedba się „szczebiotanie”

7  Rozdział 5 Ograniczony stopień rozwoju mózgu dziecka może być dla niego zagrożeniem Czy każda rodzina jest dysfunkcyjna – czy raczej na doświadczanie stresu wpływa dojrzałość dziecka? „Wielkie oczy” Prowadzenie dziennika

8  Rozdział 6 Reguły i schematy w rodzinach, które doświadczyły traumy interpersonalnej Gdy do systemu rodzinnego wkracza używka Więzi traumatyczne Nie wiadomo, jak jest „normalnie” Kiedy ból dzieciństwa ujawnia się w dorosłości Przekładanie uczuć na słowa

9  Rozdział 7 Co rozumiem przez traumę interpersonalną Nieprzetworzone doświadczenie Deregulacja układu limbicznego przez traumę interpersonalną Dwa w jednym Trauma i zmysły: dlaczego trauma przenika do układu limbicznego Cechy traumy i traumy interpersonalnej

10  Rozdział 8 Czym jest zaleczanie się i dlaczego do niego dochodzi? Uzależnienie a kora przedczołowa W jaki sposób zachowania KOMPULSYWNE zaczynają żyć własnym życiem Kiedy bolesne uczucia nie są odczuwane i integrowane Dążenie do przyjemności i unikanie bólu Równoważenie układu limbicznego – uzdrowienia potrzebuje i psychika, i ciało

11  Rozdział 9 Odporność życiowa DDA Postawy odpornych Cechy odpornych ludzi Jak pielęgnować odporność życiową

12  Rozdział 10 Trzy rodzaje pamięci: jawna, niejawna i czuciowa Torowanie: jak powstają odruchy

13  Rozdział 11 Zobiektywizowanie siebie Chemiczne cząsteczki łączności Relacje bywają korzystne lub niekorzystne dla organizmu Przeniesienie: jak nakładamy wczorajszy ból na dzisiejszy związek Podtekst emocjonalny – metaemocje Korzystanie z relacji do uzdrawiania siebie – jak zmienić złe nawyki na lepsze Zapach i smak intymności

14  Rozdział 12 Wnuki nałogu i traumy Porady wychowawcze dotyczące zdolności autoregulacji u dzieci Mów do dziecka Miej pozytywne oczekiwania co do dziecka Buduj umiejętności emocjonalne i interpersonalne

15  Rozdział 13 Odrobina historii Związek współuzależnienia z traumą dziecięcą: dlaczego współuzależnienie odbiera człowiekowi tożsamość Opieka Stres a kobiety

16  Rozdział 14 Nauka patrzenia Dlaczego chcemy szybkiego pocieszenia i co staje na drodze do naszej przemiany? Jak umysł myślący odwraca uwarunkowanie reakcji lękowej Strach i utrzymanie się przy życiu Błędne koło strachu

17  Rozdział 15 Lęk – zaburzenie egalitarne Depresja Depresja a stres Przemiana stresu Podjęcie odpowiedniego działania

18  Rozdział 16 Gniew przemieszczony lub przeniesiony Gniew ukryty czy odszczepiony Wściekłość, czyli wrogie przejęcie mózgu Uzależnienie od adrenaliny – biologia przemocy Uspokajanie burzy limbicznej Strategie opanowania gniewu

19  Rozdział 17 Kiedy pozwolić na naturalny bieg rzeczy Żałoba po dawnych stratach Żałoba związana z nałogiem Żałoba związana z rozwodem Żałoba a używki Co może wywoływać doznania żałoby Nieadekwatne próby radzenia sobie z żałobą Stadia naturalnego procesu żałoby

 

20  Rozdział 18 Zastąpić „dobrą matkę” Subtelna sztuka ukojenia: nauka umiejętności autoregulacyjnych

21  Rozdział 19 Potęga zabawy Większe mózgi dzięki zabawie Śmiech Mózg pijany śmiechem Kreatywność Twórczy nurt

22  Rozdział 20 Mity narosłe wokół wybaczania Zadośćuczynienie – praca z dziewiątym krokiem Listy

23  Rozdział 21 Nauka w tandemie z religią Potęga modlitwy Wypełnianie „dziury w kształcie Boga”

24  Rozdział 22 Struktura twojego środowiska leczącego Programy 12 kroków i grupy wsparcia Terapia indywidualna Terapia grupowa/psychodrama Pogodzenie się z tym, że coś być może na zawsze przepadło Oddzielenie przeszłości od teraźniejszości Przetworzone i zintegrowane urazy stają się naszą siłą

25  Rozdział 23 Są zdolni do autorefleksji – biorą życie w swoje ręce Biorą odpowiedzialność za swoje postawy Mają cele i zmierzają do ich realizacji Świadomie pielęgnują dobre nawyki Mają solidne granice Są świadomi swoich niedostatków i niepokojów Unikają niepotrzebnych konfliktów, ale w razie konieczności potrafią być stanowczy Mają realistyczne oczekiwania wobec życia Biorą odpowiedzialność za swój nastrój Wyznają pozytywne wartości i kierują się nimi w życiu Są wdzięczni i potrafią docenić to, co przynosi życie Podtrzymują silne sieci kontaktów międzyludzkich Są aktywni, włączają się w życie Często mają pozytywny system przekonań Żyją w teraźniejszości Mają zrównoważony i dojrzały ogląd życia

26  Bibliografia

27  O autorce

Tytuł oryginału: Emotional Sobriety: From Relationship Trauma to Resilience and Balance

Przekład: Dariusz Rossowski

Redakcja: Katarzyna Nawrocka, Anna Strożek

Korekta: Maria Zalasa

Projekt okładki i stron tytułowych: Joanna Wasilewska/KATAKANASTA

Copyright © 2007 Tian Dayton

Originally published by Health Communications Inc c/o Simon & Schuster, Inc.

Copyright for the Polish edition and translation © JK Wydawnictwo, 2021

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez uprzedniego wyrażenia zgody przez właściciela praw.

ISBN 978-83-8225-073-2

Wydanie I, Łódź 2021

JK Wydawnictwo

ul. Krokusowa 3

92-101 Łódź

tel. 42 676 49 69

www.wydawnictwofeeria.pl

Wersję elektroniczną przygotowano w systemie Zecer

Mamie – z miłością i wdzięcznością

Albo niszczymy się w życiu, albo siebie wzmacniamy. W obu przypadkach wysiłek jest taki sam.

Carlos Castaneda

Podziękowania

Podziękowania

Bardzo wiele osób wniosło swój wkład w powstanie tej książki i udzielało mi pomocy podczas jej pisania. Przede wszystkim pragnę podziękować uczestnikom moich zajęć terapeutycznych i warsztatowych w New York Psychodrama Training Institute przy Ośrodku Caron. Krocząc własnymi ścieżkami do trzeźwości emocjonalnej i spokoju wewnętrznego wszyscy współtworzyliście treść tej książki.

Członkowie grup terapeutycznych, z którymi pracowałam w całych Stanach Zjednoczonych na konferencjach, szkoleniach i w ośrodkach leczniczych, nieustannie wymuszali na mnie doskonalenie empirycznych podejść do terapii, tak bym mogła sprostać ich palącym i bardzo konkretnym potrzebom. Wielokrotnie uświadamiali mi oni, jak potrzebna jest książka taka jak ta.

Jestem pełna uznania dla niezmordowanej pracy wielu instytucji oraz specjalistów, z którymi się stykałam i którzy na co dzień przyczyniają się do tego, by informacje takie jak zawarte w tej książce służyły codziennemu życiu ludzi. Są to Krajowe Stowarzyszenie Dzieci Alkoholików (National Association for Children of Alcoholics, NACOA), Fundacja Caron, Onsite, Sierra Tucson, Freedom Institute, Fundacja Hazelden, Betty Ford, The Ranch, Alina Lodge, ośrodek ks. Martina i Mae Ashley oraz departament ds. uzależnień i zdrowia psychicznego (Substance Abuse and Mental Health Services Administration, SAMHSA), by wymienić tylko kilka. Stale podnoszą one moją świadomość wielkich przemian, jakie można dokonać w życiu, gdy podchodzi się do tego zadania z determinacją i metodycznie. Instytucje te wnoszą niezwykle cenny wkład w życie naszego społeczeństwa.

Dziękuję również mojemu amerykańskiemu wydawcy Health Communications, który z oddaniem kontynuuje misję publikowania książek pomagających ludziom w wewnętrznym zdrowieniu. Gary’emu Seidlerowi dziękuję za wspieranie psychodramy w dokumencie The Process oraz propagowanie tej metody w ramach konferencji U.S. Journal, a Peterowi Vegso i Gary’emu Seidlerowi za wydanie tej i wielu innych książek z przekonaniem, że są one ważne dla społeczeństwa. Chcę też podziękować moim redaktorom w wydawnictwie HCI za serdeczne, mądre i jakże potrzebne wsparcie. Praca z Michele Matrisciani i Andreą Gold była fantastyczna, owocna i inspirująca. Na każdym etapie procesu wydawniczego z wielkim wyczuciem i profesjonalizmem udzielały mi wskazówek, za które jestem ogromnie zobowiązana.

Wielkie podziękowania kieruję także do Julie Cummings, Larry’ego Ariusa i Matta Klauera, którzy zgodzili się recenzować nadsyłane materiały i udzielać mi cennych wskazówek oraz porad. Dziękuję za poświęcony czas i uzyskaną od Was pomoc. Wasz punkt widzenia był bardzo wartościowy.

A Brandtowi, Marinie i Alex dziękuję z powodów dobrze im znanych. To z Wami przebywałam moją drogę krok po kroku. Jesteście moją motywacją i światłem na ścieżce, czasem nawet samą ścieżką. Nie można wymarzyć sobie na niej lepszych, wspanialszych i bardziej uroczych towarzyszy.

[…] wiosna

gospodarz wyszedł

orać pole […]

niedaleko morza

pyszna parada

roku tętniła

już drżąca

przejęta sobą […]

oblewający kroplami potu

skwar niepostrzeżenie

nadtapiał wosk na skrzydłach […]

nieopodal brzegu […]

plaśnięcie do wody […]

niezauważone […]

to właśnie

tonął Ikar

William Carlos Williams

Wstęp

Wstęp

Od 25 lat jeżdżę po całym kraju z prelekcjami i warsztatami dla osób uwalniających się spod negatywnego wpływu dysfunkcyjnej rodziny i leczących urazy psychiczne i emocjonalne, a także dla terapeutów niezmordowanie pracujących z klientami poranionymi przez nałogi, różne formy przemocy i traumy interpersonalne. Najgłębsze rany związane z traumą interpersonalną są zadane sercu, umysłowi i duchowi. Zachowują się one w naszej tkance mięśniowej i pozostają odciśnięte w układzie nerwowym. Jesteśmy tak ukształtowani, by bliskość z innymi dawała nam poczucie miłości, ciepła i dobrostanu, a porzucenie budziło lęk. Ta biologia miłości i strachu wyewoluowała u nas dlatego, że zdolność tworzenia trwałych i wytrzymałych więzi z innymi oraz podtrzymywania opiekuńczych, odżywczych relacji warunkuje nasze przeżycie. W konsekwencji emocje towarzyszące tym „życiodajnym” relacjom są niezwykle intensywne. Bez tych związków po prostu nie moglibyśmy przetrwać.

W miłości tkwi więc zarówno okrucieństwo, jak i lekarstwo. Gdy nasze serca krwawią z powodu rozczarowań czy straty, miłość daje nam pocieszenie i przywraca równowagę. Strach uruchamia w nas reakcje samoobronne, takie jak walka (gniew, wściekłość), ucieczka (oddalenie się, zerwanie więzi) lub zastygnięcie (bezruch, zamilknięcie), natomiast miłość i troskliwość koją nas i przywracają nam stan równowagi. Nieustannie przebiegają w nas procesy zaleczania się mniejszych lub większych urazów, w których uszczerbku doznało nasze poczucie tożsamości, wyczucie relacji międzyludzkich, poczucie porządku własnego i świata.

Być może cierpimy dlatego, że nie jesteśmy dostatecznie mocno lub we właściwy sposób kochani lub tracimy uwagę i wsparcie osoby, na której polegaliśmy, albo wali się nasz uporządkowany i dobrze znany świat. Niestety takie rany niekoniecznie znikają samoistnie, szczególnie jeśli do ich powstania doszło przed osiągnięciem wieku świadomego, czyli w okresie wczesnego dzieciństwa. Podobnie jak kolejne sukcesy nie przychodzą nikomu tak dobrze jak tym, którzy już je odnosili, tak cierpienie nader często rodzi kolejne cierpienie. W każdym razie jeśli wydaje się, że nie potrafimy dobrze układać sobie relacji w dorosłym życiu, być może po wielekroć odtwarzamy znane sobie schematy, niosące echo ukrytego bólu z przeszłości. W celu zrozumienia tych emocjonalnych urazów musimy być gotowi czuć ból owych krwawiących miejsc tak długo, aż zdołamy przyporządkować mu słowa, wypracować język emocji i przetworzyć je w postaci myśli. Musimy ponadto zidentyfikować niepożądane schematy, które wciąż powielamy w życiu – niekiedy nawet wbrew swoim przekonaniom – oraz przepracować leżący u ich podłoża ból i dezorientację, tak by przyswoić sobie nowe, korzystniejsze wzorce relacji. Musimy przeanalizować swoje problemy w poszukiwaniu informacji o nas, naszym życiu i związkach, aby nabrać biegłości w sztuce życia, umieć je „studiować”, uczyć się i rozwijać na podstawie pojawiających się przeciwności i wykorzystywać je z pożytkiem dla siebie. Każdy z nas ma w sobie „apteczkę” ze środkami pozwalającymi regulować rytm funkcjonowania organizmu, nastrój i kondycję emocjonalną – trzeba tylko nauczyć się jej używać.

Wielokrotnie znajdowałam się w sytuacjach, w których bardzo chciałam móc powiedzieć: żeby lepiej zrozumieć, co działo się u ciebie, co działo się w twojej rodzinie, co zaszło w twoim układzie nerwowym, przeczytaj to i to, a poznasz prosty plan odwrócenia tych skutków. Wiele razy w rozmowach z terapeutami – starającymi się w krótkim czasie przeznaczonym na sesję pomóc swoim klientom w zrozumieniu dziwnych, międzypokoleniowych ścieżek bólu emocjonalnego czy wychodzenia z uzależnień i uporczywie otaczających ich destrukcyjnych wzorców – chciałam dysponować spójnym omówieniem tych zagadnień. I właśnie dlatego napisałam tę książkę: aby każdy, kto chce zrozumieć psychiczne i cielesne konsekwencje tego, co nazywam „traumą interpersonalną”, w dowolnej doświadczonej przez siebie formie – emocjonalnej, psychicznej czy fizycznej – miał taką możliwość. Każdy, kto chce zmienić bieg swojego życia, zyska dzięki temu tekstowi pojęcie o tym, jakie powinien podjąć w tym celu działania. Sama książka nie spowoduje twojego uzdrowienia, pokaże jednak, jakie kroki powinieneś podjąć, aby samemu się uzdrowić.

 

Wprowadzam w niej koncepcję traumy interpersonalnej, bo właśnie z tym zagadnieniem najczęściej spotykam się w pracy. Nazywam tak uraz psychologiczny lub emocjonalny, do którego doszło w relacji z drugim człowiekiem. Niezależnie od tego, czy uraz wynika ze złego traktowania, zaniedbania czy nałogu, nasze ciało reaguje na doznawany strach, rany lub obciążenie tak intensywnymi emocjami, że nie jesteśmy w stanie ich przetworzyć i zintegrować, to zaś zakłóca rozwój trzeźwości emocjonalnej.

Jak doświadczenia stają się biologią, a biologia doświadczeniami

Neurobiologia oferuje dziś naukową podbudowę obserwacji, które od dziesięcioleci intuicyjnie kierowały podejściem terapeutycznym wielu specjalistów zajmujących się uzależnieniami. Rozumieliśmy i traktowaliśmy z szacunkiem wielkie zmiany, jakie uraz emocjonalny wywołuje nie tylko w umyśle i sercu, lecz również w samym ciele: to, że życie w chronicznym bólu emocjonalnym wpływa na określone struktury w mózgu (konkretnie, jak się okazało, na układ limbiczny); że w rezultacie zakłóceń tego układu mocno zachwiana zostaje zdolność regulowania emocji; że jeżeli u człowieka wielokrotnie uruchamiała się reakcja strachu/stresu, to nie jest on w stanie po prostu „otrząsnąć się” ze swoich przeżyć.

Zasadnicze znaczenie dla trzeźwości emocjonalnej ma zdolność autoregulacji, przywracania sobie równowagi. Jeżeli jednak układ limbiczny rozregulował się w konsekwencji przewlekłego stresu czy kryzysu i włącznik emocji pozostaje wciąż w pozycji ON, wówczas nasz emocjonalny termostat traci możliwość automatycznego nastawiania się. Kiedy zaś mamy trudności z regulowaniem samych siebie, cierpią na tym nasz nastrój, związki z innymi ludźmi, pozostałe obszary życia i równowaga emocjonalna.

Badania w zakresie neuronauk doszły do etapu, na którym stają się naprawdę użyteczne. Dzięki nowym rozwiązaniom technologicznym uzyskujemy dziś obraz rzeczywistej pracy mózgu. Obecnie nauka jest w stanie ukazać, dlaczego skuteczne są takie podejścia jak psychodrama, programy 12 kroków, terapia grupowa, prowadzenie dziennika, praca z ciałem, joga, gimnastyka czy masaż; dlaczego zmiana stylu życia i charakteru naszych relacji może powodować u nas zmianę sposobu myślenia i samopoczucia oraz vice versa; dlaczego nie sprawdzają się wprowadzane na szybko, wybiórcze rozwiązania, skuteczne jest zaś budowanie nowego modelu życia.

Sednem trzeźwości emocjonalnej jest dobra autoregulacja. Oznacza ona opanowanie umiejętności psycho-fizycznych, które pozwalają na wprowadzanie równowagi do naszego nastroju, układu nerwowego, pragnień, popędu seksualnego i snu, a także wypracowanie zdolności doświadczania własnego świata wewnętrznego, w przeciwieństwie do uciekania od niego, tak byśmy mogli zrozumieć, co nami kieruje. Trzeźwość emocjonalna oznacza również, że nauczyliśmy się tolerować swoje emocje bez odreagowywania ich w dysfunkcyjny sposób, dusząc i odcinając świat swoich odczuć lub korzystając z używek. Używki i zachowania kompulsywne są oznaką braku dobrej autoregulacji.

Odczucie pojawia się przed myślą

Emocje poprzedzają racjonalne myślenie. Nasze biologiczne oprzyrządowanie emocjonalne, czyli układ limbiczny, funkcjonuje od samego urodzenia, natomiast oprzyrządowanie intelektualne zaczyna działać dopiero, kiedy mamy około 12 lat, a i wtedy posługujemy się nim w ograniczonym zakresie, nabierając w tym biegłości z biegiem lat. Ze względu na tę rozbieżność rozwojową małe dzieci nie są w stanie odwoływać się do myśli w celu rozumienia i regulowania swoich bieżących reakcji emocjonalnych.

Początkowo przyswajamy sobie umiejętności autoregulacji dzięki przebywaniu w obecności adekwatnych „regulatorów zewnętrznych”, powiedzmy, matki czy ojca. To do nich należy nie tylko uspokajanie nas w chwilach rozemocjonowania, lecz także dawanie nam przykładu, jak się to robi. Kiedy tracimy równowagę, oni ją w nas odbudowują. Biorąc nas na ręce – dosłownie i w przenośni – przywracają nam spokój i stabilizują nasz układ nerwowy, a my stopniowo nabywamy umiejętności dokonywania tego samemu. Dzięki odpowiednim więziom z rodzicami powoli wbudowujemy te umiejętności w swój wewnętrzny system, tak by mieć je zawsze pod ręką.

Jeżeli w dzieciństwie dobrze opanowaliśmy umiejętności autoregulacji, mamy poczucie, że są one niejako wrodzone, tak jakbyśmy zawsze nimi dysponowali. Jeżeli zaś nie zostały dobrze przyswojone, możemy sięgać do źródeł zewnętrznych w celu zapewnienia sobie spokoju i dobrego samopoczucia psychicznego, których nie potrafimy osiągnąć samodzielnie, a także w celu odtworzenia poczucia spokoju, jakie pamiętamy z wczesnego dzieciństwa. Do powszechnie używanych w naszym społeczeństwie „pocieszaczy” należą narkotyki, alkohol, jedzenie, seks, praca i pieniądze. Elementem wychodzenia z traumy interpersonalnej jest znalezienie i czerpanie ze zdrowych źródeł autoregulacji – zdrowych „regulatorów zewnętrznych” – tak byśmy mogli rozstać się ze szkodliwymi.

Trzeźwość emocjonalna jest odzwierciedleniem równowagi układu limbicznego. Układ ten jest systemem biologiczno-psychicznym, który zarządza naszym nastrojem, napięciem emocjonalnym, apetytem i cyklem snu, by wymienić tylko kilka z jego rozlicznych funkcji. Powtarzające się bolesne doświadczenia – wywołujące poczucie bezsilności i niemożności ucieczki – mogą z czasem rozregulować układ limbiczny. Gdy do tego dochodzi, nasza zdolność autoregulacji doznaje uszczerbku. Stajemy się przygnębieni, zalęknieni czy rozdrażnieni, niezdolni do panowania nad nastrojem, emocjami, pragnieniami i zachowaniami. W tym właśnie momencie pojawia się ryzyko, że zechcemy korzystać z pocieszaczy, aby przywrócić sobie wewnętrzny spokój. Możemy sięgnąć po jakąś używkę lub zachowanie, które szybko zapewnią nam lepsze samopoczucie. Problemy z nadmiernym korzystaniem z takich sposobów „zaleczania się” – na przykład z alkoholu, narkotyków lub jedzenia albo kompulsywnego traktowania takich zachowań jak seks, praca, zakupy – w celu poprawy nastroju świadczą o braku zdolności do płynnej autoregulacji.

Naturalnie pragniemy więcej przyjemności i mniej bólu

Jesteśmy tak skonstruowani, że dążymy do przyjemności i unikamy cierpienia. Dlatego decydujemy się na zaleczanie swoich smutków: nie chcemy odczuwać bólu, w którym się pogrążyliśmy; chcemy czuć przyjemność. Wokół tej zasady okrzepła nasza struktura neurologiczna. Kiedy przyjmiemy do wiadomości i zrozumiemy, że zasada ta leży u samych fundamentów natury ludzkiej, a nawet zwierzęcej, możemy zacząć dokonywać mądrych wyborów dotyczących zaspokajania tych podstawowych potrzeb i popędów. W jaki sposób aktywnie zapewnić sobie taką ilość przyjemności w życiu, abyśmy byli nasyceni? W jaki sposób panować nad bólem i stresem, z którym sobie nie radzimy, tak by nie kusiło nas jego zwalczanie poprzez prowizoryczne zaleczanie? Zarówno ból, jak i przyjemność istnieją naturalnie. Dlatego konieczne i ważne jest dbanie o równowagę układu limbicznego; w stanie jego równowagi odczuwamy więcej przyjemności, a mniej bólu, to zaś oczywiście zmniejsza potrzebę sięgania po prowizoryczne rozwiązania, w tym zaleczanie. Częścią trzeźwości emocjonalnej jest nauczenie się, jak żyć i radzić sobie w warunkach pewnego natężenia stresu, wieloznaczności, strachu, obaw, rozczarowań i jak powściągać te emocje i odczucia miłością, akceptacją, własnym działaniem i życiem wśród ludzi.


Książka ta jest przeznaczona dla osób, które próbują prowadzić zrównoważone życie lub starają się zrozumieć, na czym polega trauma interpersonalna. Aby doznać tej traumy, nie trzeba mieć kontaktu z uzależnieniem. Dowolne cierpienie związane z relacją międzyludzką, którego doświadczyłeś i którego wciąż kurczowo się trzymasz, może sprawić, że odnajdziesz się na stronicach tej książki. W moim przypadku był to nałóg ojca, rozwód rodziców i ból, który zdarzenia te zostawiły po sobie, ale nie są to jedyne formy traumy interpersonalnej. Wśród pozostałych znajdują się m.in. zaniedbanie, maltretowanie fizyczne lub emocjonalne, przebywanie na co dzień z osobą chorą umysłowo albo przedłużająca się separacja. Dlaczego warto poświęcać swój czas i wkładać wysiłek w przepracowanie problemów z przeszłości? Chodzi po prostu o to, by nie zakłócały nam one komfortowego życia w teraźniejszości; żebyśmy nieświadomie nie powtarzali prowadzących donikąd schematów emocjonalnych, psychologicznych i behawioralnych, których podłoże stanowią nierozwiązane problemy emocjonalne, mające źródło w czasach minionych; krótko mówiąc, żebyśmy mogli ruszyć do przodu.

Najlepiej czytać tę książkę po kolei. Jest napisana tak, by prowadzić czytelnika krok po kroku ku zrozumieniu tego, jak emocje i myśli oddziałują na naszą psychikę, ciało i zachowanie oraz jak osiągnąć większą dojrzałość emocjonalną i równowagę, przepracowując swoje zaszłości. Kiedy zyskasz już tę podstawową wiedzę, przeskakiwanie między rozdziałami nie będzie szkodzić. Będziesz mógł skoncentrować się na tych fragmentach, które do ciebie bardziej przemawiają, poruszają tematy, które chciałbyś zgłębić. Przedstawiany materiał bywa niekiedy dość trudny, ale starałam się, żeby przekaz był jak najbardziej przystępny i wciągający dzięki wyrazistym przykładom, analizom jednostkowych przypadków, moim własnym przeżyciom oraz inspirującym wynikom aktualnych badań naukowych. Opracowałam też anglojęzyczną stronę internetową, która może towarzyszyć książce; znajdziesz ją pod adresem tiandayton.com. Zamieszczam tam więcej informacji o trzeźwości emocjonalnej, ćwiczenia z dziennikiem oraz relaksacje kierowane, które można ściągnąć do korzystania w domu.