Źródła nienawiści

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Kosowo

Magdalena Rekść

Niewola mitu (do 1980)

Kosowo jako region geograficzny obejmuje obszar 10 887 km², od północy graniczy z Serbią, od zachodu z Czarnogórą, od południa z Albanią, i wreszcie, od południowego wschodu z Macedonią. Należy jednak pamiętać, że w różnych okresach i kontekstach politycznych, z Kosowem kojarzono obszar o nieznacznie zmieniających się granicach1. Często spotkać można w literaturze pogląd, iż nazwa obszaru pochodzi od terminu kosowski wilajet — jednostki administracyjnej znajdującej się w ramach Imperium Osmańskiego, obejmującej Skopje, Prizren, Peć, Prisztinę i Novi Pazar. Tymczasem termin Kosowo w źródłach historycznych pojawia się wkrótce po słynnej bitwie na Kosowym Polu (1389). Podkreślić też należy, że ziemie dzisiejszego Kosowa w okresie panowania tureckiego nie stanowiły jednego obszaru, ale wchodziły w skład kilku wilajetów2.

Dzisiejsze Kosowo obejmuje dwie krainy geograficzne, oddzielone od siebie rzeką Drenicą: Kosowo (alb. Kosova) oraz Metohiję (alb. Rrafshi i Dukagjinit — Wyżyna Dugadzińska). Ta druga kraina, o nazwie pochodzącej od greckiego słowa metoh, oznaczającego własność Kościoła, zajmuje zachodnią część prowincji i to na jej obszarze znajdują się najsłynniejsze serbskie monastyry. Tam leżą słynne ośrodki: Prizren, Peć (alb. Peja), Ðakovica (alb. Gjakova). Albański termin oznaczający Wyżynę Dugadzińską wywodzi się od nazwiska słynnego rodu Dukagjini. Jego najbardziej znany przedstawiciel, Lekë Dukagjini, przeszedł do historii jako twórca kanunu — albańskiego prawa zwyczajowego, przez wieki regulującego normy życia społecznego. Od jego imienia pochodzi nazwa albańskiej waluty — lek.


Mapa 2. Dwie krainy historyczne Kosowa – Kosowo i Metohija

(ryc. Piotr Pielach)

Położenie geograficzne oraz ukształtowanie terenu stanowiły o wyjątkowym znaczeniu obszaru, obejmującego otoczone łańcuchami górskimi kotliny — płaskiego, rolniczego Kosowa oraz pofałdowanej, wyżynnej Metohiji. Względy bezpieczeństwa, żyzne i urodzajne gleby, zasoby naturalne, czy wreszcie przebieg istotnych szlaków handlowych, zaważyły na koncentracji osadnictwa.

Dwie historie Kosowa

Serbska wersja historii Kosowa rozpoczyna się w okresie średniowiecza, kiedy region ten stał się duchowym i kulturowym centrum kraju. Zakorzenione w świadomości zbiorowej Serbów postrzeganie Kosowa jako „narodowego sanktuarium”, czy „serbskiej Jerozolimy” staje naprzeciw projekcjom albańskim.

Albańczycy wywodzą swoje pochodzenie od starożytnego plemienia Ilirów, przedstawiając siebie jako ich potomków — najstarszych mieszkańców Bałkanów. Dardania, państwo jednego z plemion iliryjskich — Dardanów, ukazywana bywa w albańskiej historiografii jako kolebka narodu. Trzeba jednak pamiętać, że pogląd o ilirskiej etnogenezie Albańczyków, choć dziś przyjmowany za pewnik w Tiranie czy Prisztinie, bywa podważany przez niektórych znawców regionu. Ci albanolodzy, między innymi serbscy badacze, odrzucają albański mit pochodzenia, służący usprawiedliwianiu historycznych pretensji do posiadania spornego obszaru. Samym Kosowarom (kosowskim Albańczykom) nie przeszkadza to w przedstawianiu siebie jako potomków Dardanów. Proklamowaną niedawno niepodległość postrzegają oni jako kontynuację prastarego państwa, do którego tradycji powszechnie nawiązują, choć tej nie sposób zrekonstruować. Wedle albańskiej historiografii dopiero osiedlający się na przełomie VI–VII wieku na obszarze Kosowa Słowianie wyparli miejscową ludność w niedostępne góry (a więc na terytorium dzisiejszej Albanii).


Fot. 1. Cerkiew Marii Dziewicy w Peću.

Serbska historia Kosowa zakłada natomiast, że przybywający na ten teren Słowianie (utożsamiani z Serbami) od razu stali się większością. To zdaje się daleko idącym uproszczeniem, gdyż — jak twierdzą źródła bizantyjskie — slawizacja Bałkanów była procesem rozciągniętym w czasie3. Kosowo, pozostające uprzednio w granicach Bułgarii oraz Cesarstwa Bizantyjskiego, weszło w skład państwa serbskiego pod koniec XII wieku. To z kolei powstało w VIII wieku (Księstwo Raszki). O ile więc przedstawianie przez Belgrad Kosowa jako narodowej kolebki wydaje się jedynie mityzacją, to już pojmowanie tego obszaru jako szczególnego dla serbskiego dziedzictwa kulturowego uzasadnia fakt lokowania na nim kolejnych monastyrów. Wyniosły one Kosowo do rangi duchowego i kulturowego centrum kraju.

W okresie średniowiecza na terenie Kosowa istniało około 130 świątyń; tutaj koncentrowała się działalność elit intelektualnych, osiedlały się możnowładcze rody, powstawały kolejne biblioteki i skryptoria. Położone w północno-zachodniej części regionu miasto Peć stało się siedzibą serbskiego patriarchatu. Szacuje się, iż do dziś zachowało się około 1500 zabytków kultury z tamtego okresu. Tak gęste rozmieszczanie kościelnych i arystokratycznych latyfundiów wynikało ze względów natury geograficzno-strategicznej — otoczenia trudnymi do sforsowania łańcuchami górskimi. Ponadto, kosowskie ziemie należały do bardzo urodzajnych, stwarzając doskonałe warunki do rozwoju rolnictwa, a przez terytorium Kosowa przebiegały ważne szlaki handlowe i komunikacyjne. Już w średniowieczu rozpoczęto wydobywanie bogactw naturalnych: złota, srebra, cynku, ołowiu, węgla4. Szczyt potęgi państwa serbskiego przypadł na okres panowania Stefana Dušana (1331–1355), który w 1346 roku koronował się w Skopje na Cara Serbów, Bułgarów, Greków i Albańczyków.

Przedmiotem albańsko-serbskiego sporu pozostaje także etniczna przynależność ludności zamieszkującej Kosowo. W Belgradzie, podkreślającym przede wszystkim historyczną serbskość obszaru, mówi się o bezwzględnej przewadze Serbów. Z kolei strona albańska twierdzi, że społeczeństwo Kosowa było wieloetniczne. Podnoszony przez Serbów fakt powszechnie wyznawanego prawosławia (jako istotnego kryterium w epoce przednarodowej) odrzucany jest przez stronę albańską, która przypomina, że do przyjęcia islamu przez część Albańczyków doszło dopiero po włączeniu regionu w granice Imperium Osmańskiego5.

Kosowe Pole 1389

Zwykła bitwa czy mityczne starcie?

Kolejną przyczyną stanowiącą o szczególnym miejscu, jakie zajmuje Kosowo w serbskiej świadomości narodowej, jest bez wątpienia bitwa na Kosowym Polu (srb. Kosovo Polje, alb. Fushë Kosovë), a raczej cały zespół legend i mitów, którymi została później owiana. Starcie to miało miejsce 28 czerwca 1389 roku. Serbowie i sprzymierzeni z nimi przeciwko Turkom Albańczycy, Bośniacy, Bułgarzy, Polacy, Węgrzy, Wołosi i Mongołowie ponieśli klęskę. Zwycięską Portę wspierali nieliczni żołnierze z Grecji i Włoch. W toku walk śmierć poniósł zarówno serbski książę Lazar (został pojmany i stracony), jak i sułtan Murad I (zginął na początku bitwy).

Serbowie podkreślają, iż w czasie walk zginęło przynajmniej 80 tys. ludzi, ale znawcy tematu dowodzą, że w bitwie udział wzięło tylko 30–40 tys. żołnierzy po stronie tureckiej i 12–15 tys. po serbskiej6. Co więcej, mimo powszechnej opinii o druzgocącej klęsce Serbów współcześni badacze skłaniają się raczej ku twierdzeniu, iż bitwa była nierozstrzygnięta albo że Turcja odniosła minimalne zwycięstwo. Prawdą jest natomiast, że starcie to bardzo osłabiło Belgrad oraz że utracił on część władzy nad Kosowem, które do 1455 roku tylko nominalnie pozostawało pod jego zwierzchnictwem. W kolejnych latach Serbia popadała w coraz większą zależność od Turcji. Do roku 1459 Porcie udało się zdławić wszelki opór ze strony Serbii, wcielając ostatecznie cały jej obszar w granice swojego państwa. Dla Serbów rozpoczęła się, trwająca cztery wieki, epoka niewoli, która w rodzimej tradycji przedstawiana bywa jako następstwo klęski kosowskiej, choć owe dwa wydarzenia dzieli od siebie 70 lat.

Jak już zostało zauważone, bitwa na Kosowym Polu zajmuje w świadomości narodowej Serbów pozycję szczególną. Jako symbol znalazła swoje miejsce w szeregu legend, ballad i pieśni folklorystycznych, choć jej znaczenie przez historyków bywa często podważane. Książę Lazar, wkrótce po starciu, został ogłoszony przez Cerkiew świętym, a jego postać darzona była odtąd szczególną czcią. Ponadto, bitwa wyznaczała także, rozwijający się równolegle z mitem kosowskim, kult dnia Świętego Wita (srb. Vidovdan), przypadający właśnie w dniu rozegrania się sławetnego starcia — 28 czerwca. Symboliczna data będzie odtąd hucznie obchodzona na przestrzeni wieków jako rocznica pamiętnego wydarzenia. Właśnie zaplanowanie na ten szczególny dzień wizyty następcy tronu Austro-Węgier, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, w stolicy Bośni i Hercegowiny zostało odczytane przez Słowian Południowych jako wyjątkowa prowokacja, skutkując słynnym zamachem. Również 28 czerwca (1921 roku) uchwalona została konstytucja Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców (SHS).

Bitwa na Kosowym Polu stała się kluczowym motywem serbskiej epiki ludowej, mitem założycielskim, na którym fundowano historię świętą Serbów. Kolejne utwory opiewały nie tylko heroiczną walkę dzielnych rycerzy czy pełną godności postawę męczennika Lazara, ale także traktowały o wydarzeniach, jakie zaszły bezpośrednio przed oraz po starciu. Powstawały więc opowieści o epifanii anioła w nocy poprzedzającej starcie, „zmartwychwstaniu pierwszego męczennika narodu serbskiego” czy zawierające motywy Ostatniej Wieczerzy legendy o pożegnalnej kolacji księcia i jego współtowarzyszy, w tym Miloša Obilicia oraz Vuka Brankovicia. Pierwszy z nich to symbol heroicznej odwagi, męstwa i poświęcenia, drugi — zdrady i hańby. Według serbskich przekazów Murad I został zgładzony przez szwagra księcia Lazara, Miloša Obilicia. Miloš, będąc niesłusznie posądzonym o zdradę, próbował dowieść swojej niewinności, ślubując zabicie sułtana. Podając się za dezertera przynoszącego ważne wieści, został doprowadzony przed tron Murada I, któremu wbił sztylet w pierś. Spotkała go za to męczeńska śmierć — poćwiartowanie przez gwardię przyboczną. Wiele kontrowersji wzbudza postać Vuka Brankovicia, którego rzekoma wina — zdradzieckie porzucenie walczących oddziałów — jest przywoływana jedynie w części legend. Historycy dowodzą, iż opuścił on pole bitwy, zdając sobie sprawę, że nie ma szans na odniesienie zwycięstwa.

 

Fot. 2. „Bitwa na Kosowym Polu”

obraz pędzla Adama Stefanovicia (1870).

Warto także podkreślić zasygnalizowany wcześniej fakt udziału w starciu wojsk albańskich po stronie serbskiej. W owym czasie Albańczycy byli katolikami, bezpośrednio zagrożonymi ekspansją turecką. Kwestia ta wydaje się interesująca w kontekście późniejszego utożsamiania przez serbską wykładnię dziejów (szczególnie wśród kręgów radykalnych) poturczonych sąsiadów — a więc Albańczyków czy Bośniaków — z potomkami rywali z Kosowego Pola.

Strona albańska skomponowała własne, alternatywne wyobrażenie na temat vidovdańskiej bitwy, gdzie postaci Miloša Obilicia przypisuje się albańskie pochodzenie. Zarzuty wobec Serbów dotyczą nie tylko przywłaszczenia postaci narodowego bohatera, ale przede wszystkim odnoszą się do zatajania sojuszniczego współdziałania w obronie przed ekspansją turecką. Wedle albańskiej terminologii, na Kosowym Polu walczyła chrześcijańska koalicja pod wodzą księcia Lazara7, nie zaś wojska serbskie, wspierane w niewielkim stopniu przez sojuszników.

Wspólnie w granicach Turcji

Motyw bitwy na Kosowym Polu, jak wspomniano powyżej, zajmuje szczególne miejsce w literaturze serbskiej. Pierwsze teksty literackie na ten temat powstały zaraz po samej bitwie. Towarzyszyły im utwory religijne oparte na kulcie świętego Lazara. Okres zależności od Porty charakteryzowała wytrwała mityzacja klęski kosowskiej, postępująca na polu cerkiewnym, literackim i historycznym. Przedstawiony we wspomnianych utworach opis bitwy znacznie odbiegał od rzeczywistości, gdyż opierał się na ludowych przekazach, a te dalekie były od prawdy historycznej. Tym niemniej, to one właśnie oddziaływały na serbską świadomość historyczną i narodową, której elementy zresztą wzajemnie się przenikały8. Największe znaczenie dla tworzenia owego mitu miało dzieło Mauro Orbiniego (1540–1610) Królestwo Słowian, gdzie została zawarta większość komponentów mitu kosowskiego. Tu pojawił się też po raz pierwszy zarzut zdrady wobec Vuka Brankovicia9.

Czasy tureckie bywają ujmowane w literaturze przede wszystkim w kontekście zmiany stosunków etnicznych, wynikającej z sukcesywnego napływu albańskich osadników przy jednoczesnych exodusach serbskiej ludności. Jednak należy zauważyć, że pierwsza fala napływu Albańczyków do Kosowa miała miejsce już w XIV wieku, a więc w okresie przynależności obszaru do Serbii, kiedy ludność zamieszkująca góry, pozbawione urodzajnych terenów, imigrowała w poszukiwaniu lepszego życia do przeżywającego wówczas rozkwit Kosowa. W czasach administracji tureckiej rozpoczął się systematyczny napływ Albańczyków, dla których możliwość osiedlania się na bogatym w żyzne gleby terytorium stanowiła często gratyfikację za przejście na wiarę Proroka. Obok względów ekonomicznych występowały nierzadko przypadki ucieczki przed szalejącą w albańskich górach vendettą. W pierwszych wiekach zależności od Stambułu stosunki serbsko-albańskie układały się poprawnie, a co więcej, niejednokrotnie dochodziło do wspólnych działań przeciwko tureckiemu okupantowi10.

Wygnanie czy emigracja?

Zmiany ludnościowe w Kosowie od XVII do XIX wieku

Druga fala imigracji albańskiej była związana z odpływem ludności serbskiej po nieudanym powstaniu antytureckim w 1690 roku. Wtedy to około 40 tys. Serbów pod przewodnictwem patriarchy Arsenije III zdecydowało się na opuszczenie domostw i osiedlenie się w austriackiej Wojwodinie. Geneza owego wydarzenia sięga wojny austriacko-tureckiej z lat 1683–1699. Dla potrzeb naszego tematu istotny wydaje się jej serbski akord. W październiku 1689 roku armia austriacka wkroczyła na terytorium Bałkanów, zajmując Belgrad i docierając do Kosowa. Zamieszkujący ten teren Serbowie brali udział zarówno w walkach po stronie austriackiej (licząc na pomoc w odzyskaniu wolności), jak i po stronie tureckiej (często wcielani pod przymusem albo jako najemnicy). Jak twierdzi się w Belgradzie, klęska i wycofanie się najeźdźcy pociągnęły za sobą ostre represje wobec walczących u jego boku Serbów. Podczas pacyfikacji serbskich buntowników poważnym zniszczeniom uległ cały obszar Kosowa. Nie mając innego wyjścia, powstańcy i ich rodziny zostali zmuszeni do opuszczenia rodzimej ziemi. Masowy exodus ludności z 1690 roku określany jest przez Serbów jako Wielka Migracja (Velika Seoba)11. Warto podkreślić nadawanie jej mitycznego charakteru, czemu miało służyć między innymi zabranie przez Arsenije III na obcą ziemię szczątków Świętego Lazara — bohatera z czasów bitwy na Kosowym Polu.


Fot. 3. „Seoba Srbalja” czyli migracja Serbów

na obrazie Paji Javanovicia (1896).

Osiedleni w Wojwodinie imigranci otrzymali szeroką autonomię, co można uznać za swoistą próbę wynagrodzenia Serbom ofiarnego wspierania wojsk austriackich. Odtąd Wojwodina miała stać się jednym z centrów serbskiego ruchu narodowego i kulturowego. Tymczasem, opuszczone przez Serbów domostwa zajmowali osiedlani przez Portę Albańczycy i to ci najbardziej gorliwi w wierze. Kosowo stało się więc centrum oddziaływania ortodoksyjnej formy islamu, a przybywające z zewnątrz poturczone albańskie elity siały wewnętrzny terror skierowany przeciwko niemuzułmańskiej ludności: zarówno serbskiej, jak i albańskiej. Obszar Kosowa do końca panowania tureckiego (a więc do 1913 roku) znany był z muzułmańskiego konserwatyzmu. W tym właśnie upatrywać należy ważkiej przyczyny odrębnej struktury wyznaniowej Kosowarów12 oraz Albańczyków13.

Z kolei Albańczycy twierdzą, że Serbowie wcale nie zostali zmuszeni do emigracji, ale dobrowolnie się na nią zdecydowali. Podkreślają, że władze tureckie, obawiając się, iż opuszczenie Kosowa przez trudniącą się rolnictwem ludność serbską przyczyni się do jego gospodarczego upadku, zaproponowały jej nawet amnestię i trzyletnie zwolnienie od danin14. Bezspornym faktem pozostaje zasadnicza zmiana stosunków etnicznych oraz siany przez konserwatywnych bejów krwawy terror, skutkujący zgodnie z tradycją vendetty kolejnymi aktami odwetu.

Sukcesywny odpływ ludności serbskiej po kolejnych powstaniach antytureckich na przestrzeni XVIII wieku został zintensyfikowany w burzliwym dla tego obszaru wieku XIX, kiedy miejscowi Serbowie, marzący o przyłączeniu do niepodległego wówczas już Belgradu i dostrzegający znaczne osłabienie Porty, niejednokrotnie wzniecali przeciwko niej zbrojne powstania. Jak łatwo się domyślić, wszelkie przejawy nieposłuszeństwa wobec sułtanatu skutkowały niesłychanie krwawymi represjami, których bezpośrednią konsekwencją był postępujący exodus ludności serbskiej. Stosunki etniczne ulegały więc sukcesywnym zmianom na korzyść Albańczyków, co dodatkowo potęgował ich wysoki przyrost naturalny.

Kosowo — serbska Jerozolima

Tymczasem serbscy romantycy z Vukiem Karadžiciem na czele, kreując narodowy model kultury, wynieśli folklor do rangi najwyższego dziedzictwa. Charakterystyczne dla owej epoki pozarozumowe ujmowanie rzeczywistości otworzyło przestrzeń dla rozwoju treści mitycznych. Mistyczna wizja narodu, pamięć historyczna czy ideologie swoistego mesjanizmu w naturalny sposób czerpały z mitu, ludowych legend i prastarych przekazów, jako nośników rodzimej tradycji oraz czynnika spajającego i konstytuującego zbiorową tożsamość15. Romantyczni pisarze, chociażby wspomniany Vuk Karadžić, wzorem Goethego przystąpili do spisywania i zbierania ludowej epiki w kolejne tomy16. W kanonie narodowej mitologii coraz większe znaczenie zaczął odgrywać mit kosowski. Kosowo stało się symbolem utraconego raju, złotej ery Stefana Dušana, a restytucja tegoż obszaru w granice Serbii ponownie miała uczynić z niej regionalne mocarstwo. Kosowo, przynależąc ciągle do Imperium Osmańskiego, poprzez swoją tajemniczość posiadało dla Belgradu wymiar wręcz mistyczny. Hucznie obchodzona w 1889 roku rocznica 500-lecia bitwy na Kosowym Polu skatalizowała mityczne projekcje, a podejmowany przez elity temat mógł być tylko jeden. Romantyczny mesjanizm w wydaniu serbskim oparł się na motywie Kosowa, przez który miało się dokonać zbawienie ludzkości.

Serbskim aspiracjom do posiadania Kosowa towarzyszyły podobne roszczenia wysuwane przez Albańczyków. W 1878 roku powstała Liga Prizreńska, domagająca się niepodległości kraju w granicach obejmujących całość ziem zamieszkałych przez Albańczyków, a więc także i Kosowo17.

W jednym państwie z Serbami

Ważną cezurę w historii Kosowa stanowi, bez wątpienia, pierwsza wojna bałkańska, w wyniku której obszar ten znalazł się w granicach Serbii (z wyjątkiem Metohiji, zajętej przez wojska czarnogórskie)18. Jednakże ów sukces Belgradu uznać można jedynie za połowiczny. Musiał się on bowiem pogodzić z niepodległością Albanii, co przekreślało szanse na uzyskanie upragnionego dostępu do morza. Uznanie proklamacji niepodległości Tirany było przede wszystkim wynikiem gry politycznej mocarstw próbujących zapobiec wzrostowi potęgi Serbii w regionie19.

Rok 1913 zapisał się w świadomości zbiorowej nieserbskich mieszkańców Kosowa jako moment krwawego terroru i brutalnej serbizacji zislamizowanych Słowian. Ponadto, obawiające się odwetu, współpracujące z Portą albańskie elity masowo decydowały się na emigrację, mając w pamięci wypędzenia Albańczyków z terenów zajętych przez Serbię w 1878 roku (Pirot, Niš, Leskovac)20. Należy jednak pamiętać, iż bezwzględne akty przemocy nie były specyfiką ówczesnych działań Belgradu, ale wkomponowywały się w podobne procesy zachodzące w całym regionie. Przykładowo, przymusowej serbizacji, bułgaryzacji czy hellenizacji poddana została ludność Macedonii, oderwanej od Turcji i podzielonej pomiędzy Serbię, Bułgarię i Grecję w wyniku wojen bałkańskich.

Kosowscy Albańczycy nie pogodzili się z przynależnością tegoż terytorium do Serbii. Doskonałą okazją do przedsięwzięcia walki zbrojnej przeciwko Belgradowi stała się I wojna światowa, kiedy osamotnieni Serbowie przez rok stawiali bohaterski opór państwom centralnym. Kosowo zostało podzielone na dwie strefy okupacyjne — bułgarską oraz austro-węgierską. Ognisko aktywności albańskich bojowników stanowiła Drenica21. Przytoczony fakt wydaje się o tyle wart odnotowania, ponieważ właśnie ten region przeszedł do historii jako centrum Wyzwoleńczej Armii Kosowa (Ushtria Çlirimtare e Kosovës — UÇK) podczas konfliktu w latach 1998–1999. Stąd wywodził się założyciel UÇK, Adem Jashari, oraz — jak twierdzą Albańczycy — bohater z Kosowego Pola, Miloš Obilić (znany przez nich jako Milush Kopiliqi)22.

W dwudziestoleciu międzywojennym Kosowo wchodziło w skład Królestwa SHS. Ówczesne stosunki serbsko-albańskie określić można jako bardzo napięte. Stanowiący trzon albańskiego ruchu narodowego Kosowarzy, nie godząc się na zależność od Belgradu, nie zaniechali dążeń separatystycznych. Ponadto, charakterystyczne dla całej Europy Środkowo-Wschodniej, zakorzenione w idei nacjonalizmu przekonanie o konieczności dominacji etnicznej nie ominęło także Serbów. Ideologiczną podbudowę wysiłków asymilacyjnych tworzyć miały powstające od XIX wieku teorie o nieistnieniu odrębnego narodu albańskiego. Według nich zdecydowana większość Albańczyków była w rzeczywistości Słowianami, którzy w okresie zależności od Turcji przejęli język miejscowych, prymitywnych górali23. Poza tym, władze w Belgradzie nie ustawały w wysiłkach na rzecz zaszczepienia mitu kosowskiego wśród wszystkich Słowian Południowych jako czynnika konsolidującego wieloetniczny konglomerat24.

Od 1918 roku region Kosowa pustoszyło powstanie „kaczaków” (alb. kaçak — wyjęty spod prawa) — albańskich bojowników o wolność posługujących się metodami wewnętrznego terroru. Ich głównym centrum operacyjnym stała się wspomniana wcześniej Drenica. Liczne przypadki aktów przemocy były wymierzone nie tylko w serbską administrację, ale i w ludność cywilną. W odpowiedzi na kosowskie niepokoje Belgrad przeprowadził kolejne pogromy Albańczyków. Korzystając ze słabości politycznej Tirany, Królestwo SHS starało się wpływać na jej życie polityczne. Stąd też wsparcie dla skonfliktowanego z rodzimym rządem Esada Toptaniego czy Ahmeda Zogu, rywalizującego o władzę z premierem Fanem Noli i obiecującego likwidację baz „kaczaków” w północnej Albanii. Wyciszenie jednej rebelii nie oznaczało spokoju w prowincji wskutek rozwinięcia działalności przez ugrupowanie Ferata Dragi o tureckiej nazwie Xhemijet (alb. Bahkimi) — Zjednoczenie. Jego postulaty dotyczyły przede wszystkim autonomii oraz rozwoju szkolnictwa w języku narodowym. Początkowo działacze Zjednoczenia liczyli na ułożenie się z Belgradem, ten jednak konsekwentnie odmawiał przyznania Albańczykom jakiejkolwiek formy niezależności, wobec czego Xhemijet stworzył prywatny system szkolnictwa, do którego nawiązywały władze Republiki Kosowa w latach 90. XX wieku25. Albańskie zarzuty o niechęć Królestwa SHS do zorganizowania systemu oświatowego w ich języku były tłumaczone przez Belgrad względami finansowymi. Podkreśla się, że ilość problemów, z jakimi borykało się państwo, w połączeniu z ogólną biedą nie pozwalała na rozwiązanie każdego z nich.

 

Wiele kontrowersji budziła także przeprowadzana w latach 20. reforma rolna, odczytywana nie tylko przez Albańczyków, ale i inne nacje zamieszkujące Królestwo, jako czynnik wzmacniający dominację Serbów. Po I wojnie światowej 80% gruntów znajdowało się w rękach 7% posiadaczy ziemskich, reorganizacja systemu agrarnego była zatem palącą koniecznością26. Specyfika sytuacji w Kosowie polegała na tym, iż tradycyjnie uprawą ziemi zajmowali się Serbowie. Wiązało się to z wysokim odsetkiem Serbów otrzymujących areały na własność, co z kolei prowadziło do formułowania przez Albańczyków zarzutów o etniczną dyskryminację.

Po hitlerowskiej agresji na Jugosławię, w kwietniu 1941 roku, przeważająca część terytorium Kosowa wraz z zamieszkałymi przez Albańczyków ziemiami zachodniej Macedonii oraz południowo-zachodniej Czarnogóry (Ulcinj) zostały włączone w skład Albanii, okupowanej przez Włochy od 1939 roku. Pod okupacją niemiecką znalazł się okręg Kosovskiej Mitrovicy, a pod bułgarską południowo-wschodnia część prowincji.

Sen ziszczony

Kosowo w granicach Wielkiej Albanii

Marzenia o Wielkiej Albanii zostały zrealizowane. Język albański został ustanowiony drugim, obok włoskiego, językiem urzędowym, przystąpiono do tworzenia albańskich szkół na obszarach Kosowa, Czarnogóry i Macedonii. Znacznie wyższy zakres swobód pod włoską okupacją niż w przedwojennej Jugosławii (nazwę Królestwo SHS zmieniono w 1929 roku na Królestwo Jugosławii) przełożył się na pozytywny stosunek Albańczyków wobec zaistniałej sytuacji. Wynikające z realiów wojennych przyzwolenie na zabijanie poskutkowało kolejnymi aktami terroru wobec Serbów, przy czym agresja skierowana była przede wszystkim przeciwko napływającym w okresie dwudziestolecia międzywojennego osadnikom (Serbom i Czarnogórcom), w mniejszym zaś stopniu dotknęła autochtonów. Po zmianie okupacji włoskiej na niemiecką w 1943 roku Berlin przystąpił do utworzenia albańskiej jednostki wojskowej — 21. Dywizji Górskiej SS „Skanderbeg”, której działania operacyjne koncentrowały się na walce z komunistyczną partyzantką Enwera Hodży, a także na kolejnych mordach i masakrach popełnianych na miejscowych Serbach. Albański terror wobec ludności słowiańskiej osiągnął znacznie większe rozmiary w okresie okupacji niemieckiej niż włoskiej. Znawczyni albańskiej historii M. Vickers zauważa, iż czystki etniczne były naturalną formą rewanżu za pogromy z okresu wojen bałkańskich27.

Stopniowo coraz większą przewagę zaczęli uzyskiwać dowodzeni przez Josipa Broz Titę komuniści, odwołujący się do hasła „narodowej godności”. Ponadto, w społeczeństwie wzrastała nienawiść do Niemców, którzy egzekwowali brutalne przepisy okupacyjne. Odpowiedzialność zbiorowa, egzekucje czy wywozy do obozów koncentracyjnych28 wzmagały żądzę odwetu, a tę umożliwiały akcje partyzanckie. Największą bitwą stoczoną z ewakuującymi się wojskami niemieckimi była walka o Tiranę (listopad 1944 roku), w której najcięższe straty poniosła ludność cywilna.

Propozycje wspólnej walki przeciwko hitlerowcom nieustannie wynoszone przez ekipę Tity, wobec braku porozumienia co do przyszłego statusu Kosowa, były sukcesywnie odrzucane przez stronę albańską29, choć zdarzały się także przypadki kooperacji. Ostatecznie, po 1945 roku obszar znalazł się w granicach komunistycznej Jugosławii jako autonomiczny region Kosowa i Metohiji. Początkowo w Belgradzie liczono na zniesienie granic wskutek urzeczywistnienia planów budowy federacji bałkańskiej, obejmującej także Albanię oraz Bułgarię. Koncepcja upadła, zaś granica jugosłowiańsko-albańska została zamknięta, co dotknęło wiele rodzin, które na długi czas utraciły kontakt z bliskimi.


Mapa 3. Realizacja idei Wielkiej Albanii podczas II wojny światowej.

Podbita przez Włochy Albania wraz z zaanektowanymi terytoriami,

w tym Kosowem (ryc. Piotr Pielach).

Okres II wojny światowej w kontekście stosunków serbsko-albańskich budzi wiele kontrowersji, a kolejne fakty bywają wykorzystywane jako narzędzia polityki historycznej. Serbowie akcentują przede wszystkim czystki etniczne i albańską kolaborację, szczególnie częstą w przypadku Kosowarów. Ci ripostują, że obca administracja została narzucona siłą, a poza tym Włosi dali im autonomię, o jakiej mogli tylko marzyć, pozostając w granicach Jugosławii. Kosowarzy przypominają też, że również po stronie albańskiej w czasie niemieckiej okupacji były ofiary. Obie strony z dumą eksponują natomiast pokonanie Państw Osi własnymi siłami, bez pomocy państw trzecich.

Jugosławia pod władzą Tity

Od represji do pełnej autonomii

Nadanie przez Titę Kosowu podobnej autonomii, jak zamieszkałej przez mniejszość węgierską Wojwodinie, nie mogło w żaden sposób rozwiązać napiętej sytuacji. Stosunki etniczne zmieniały się na korzyść Albańczyków, których cechował wysoki przyrost naturalny. Spuścizną II wojny światowej był natomiast odpływ wysiedlanej i represjonowanej ludności słowiańskiej, a także żądza odwetu wśród Serbów pozostałych na terytorium Kosowa, która zresztą dała o sobie już znać przy okazji serii pogromów, jakich dopuszczali się przejmujący władzę titowscy partyzanci30. Brak szkolnictwa w języku ojczystym przełożył się na niski poziom wyedukowania Albańczyków, którzy, przegrywając z tego powodu walkę o awans z Serbami, tłumaczyli swoje niepowodzenia segregacją etniczną.


Mapa 4. Mapa polityczna Jugosławii. Widoczne są autonomiczne regiony Serbii — Kosowo i Wojwodina (ryc. Piotr Pielach).

W pierwszym dziesięcioleciu autonomia funkcjonowała jedynie na papierze, z powodu działań stronników Aleksandra Rankovicia (ministra spraw wewnętrznych oraz szefa tajnej policji — UDBA), sprawujących polityczną kontrolę nad Kosowem. W tym okresie zdecydowana większość stanowisk w aparacie władzy czy służbach mundurowych skupiona była w rękach Serbów31. Polityka władz w Belgradzie zmierzała do wykształcenia odrębnej tożsamości jugosłowiańskich Albańczyków, których nazywano Sziptarami (dla odróżnienia Albańczyka z Albanii określanego mianem Albanac). Ponadto wspierano proces standaryzacji języka sziptarskiego na bazie dialektów kosowskich32.

Do pierwszych otwartych wystąpień doszło w 1968 roku, kiedy Albańczycy domagali się uznania ich za naród państwowy oraz utworzenia uczelni wyższej z własnym językiem wykładowym. Wówczas także pojawił się po raz pierwszy postulat przekształcenia regionu w republikę. Tito zgodził się na znaczne ustępstwa wobec demonstrantów. Rozszerzona została autonomia, usunięto z nazwy słowo Metohija, przyzwolono na używanie albańskiej flagi i symboliki narodowej.

Założenie uniwersytetu w Prisztinie w 1969 roku okazało się posunięciem o dalekosiężnych skutkach. Od tego momentu bowiem rozpoczął się proces rozwoju kultury albańskiej w języku narodowym. Do Kosowa na studia przyjeżdżała albańska młodzież z obszaru całej byłej Jugosławii. Na początku lat 90. w Prisztinie naukę pobierało 40 tys. studentów33. Albańczycy przestali być zapóźnionymi cywilizacyjnie wykonawcami podrzędnych prac. Stali się konkurencją dla dotąd dominujących intelektualnie Serbów. Na korzyść Albańczyków przy staraniach o pracę wpływała ich dwujęzyczność.