Odrodzenie Feniksa

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Odrodzenie Feniksa
Odrodzenie Feniksa
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 74  59,20 
Odrodzenie Feniksa
Audio
Odrodzenie Feniksa
Audiobook
37  27,38 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

© Copyright by Złote Myśli & Nikodem Marszałek, rok 2014

Autor: Nikodem Marszałek

Tytuł: Odrodzenie Feniksa

Wydanie VI

ISBN: 978-83-7701-862-0

Projekt okładki: Janusz Skierkowski

Redakcja: Magdalena Kosek

Skład: Magda Wasilewska

Konwersja do EPUB/MOBI: InkPad.pl

Złote Myśli sp. z o.o.

44–117 Gliwice

ul. Toszecka 102

www.ZloteMysli.pl

e-mail: kontakt@zlotemysli.pl

Autor oraz Wydawnictwo „Złote Myśli” dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo „Złote Myśli” nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce.

Niniejsza publikacja, ani żadna jej część, nie może być kopiowana, ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana, powielana, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

All rights reserved.

SPIS TREŚCI

WSTĘP

Dlaczego „Odrodzenie Feniksa”?

Czym właściwie jest sukces?

Niezwykłe osiągnięcia zwykłych ludzi

Co mam na myśli, mówiąc o systemie?

Czym jest pełen sukces?

1. ALCHEMIA OSIĄGNIĘĆ

Prawo kontroli

Prawo przypadku

Prawo przyczyny i skutku

Prawo wiary

Prawo oczekiwań

Prawo przyciągania — magnetyzm

Prawo zgodności

Prawo wdzięczności

Podsumowanie

2. POTĘGA FENIKSA

Nastawienie

Postawa

Wizualizacja

3. OGNISTY WICHER

Psycholingwistyka

Koncentracja i magia słów

Słownik transformacji I

Słownik transformacji II

Hierarchia wartości — twój największy przyjaciel

Natychmiastowa zmiana reguł

Podsumowanie

4. BUDOWANIE SUKCESU W SOBIE

Równowaga pięciu sił

Wizerunek własny

Zmiana wizerunku

Budowanie wizerunku własnego dzięki wizualizacji

Zasada zamienności (Tundruk I/II)

Konieczne korekty — natychmiastowy plan zmian

5. RANDKA Z PRZEZNACZENIEM

Marzenie

Cele są wszystkim

Cele związane z rozwojem własnym

Cele związane z rozwojem finansowym i zawodowym

Cele związane z rodziną oraz dobrem innych

Cele duchowe oraz emocjonalne

Techniki osiągania celów

Nieograniczona kreatywność dzięki CSS

Zasady skutecznego działania

Tundruk — twoja osobista książka zmian II/II

6. NAJPOTĘŻNIEJSZE NARZĘDZIE NA ZIEMI

Dlaczego ludzie nie zadają pytań?

Dlaczego afirmacja działa tylko przez dwadzieścia cztery dni?

Podświadomość

Nadświadomość

7. SIEDMIODNIOWE WYZWANIE

Mała pomoc

8. NAJWSPANIALSZY DZIEŃ TWOJEGO ŻYCIA

BONUS

Profile osobowości DISC

ZAKOŃCZENIE

WSTĘP

Pamiętam jak dziś, kiedy pierwszy raz uczestniczyłem w seminarium na temat rozwoju osobistego. Pomyślałem wtedy sobie: „O co tutaj chodzi? Przecież chodzę do szkoły, potem pójdę na studia, czego chcieć więcej? Dlaczego wszyscy tutaj są tacy radośni?”. Po mojej lewej stronie siedział prezes dużej firmy obuwniczej, po prawej znany aktor, a z tyłu profesor Akademii Ekonomicznej. Wiedziałem, że znalazłem się w doborowym towarzystwie. Po kilku godzinach zapisałem kilkanaście kartek wyrazem „bzdury”. Prawie z niczym, co usłyszałem, się nie zgadzałem, ignorowałem wszystko, co prowadzący starał się nam przekazać, chciałem wyskoczyć na scenę i udowodnić mu, że nie ma racji, jednak na szczęście w tym czasie nie mówiłem jeszcze po angielsku. „To niemożliwe!”, krzyczałem do innych uczestników w czasie przerwy. Czy potrafisz sobie wyobrazić siedemnastolatka, który biega z notatkami, krzycząc do prezesa banku: „Co pan wygaduje? Marnuje pan tylko swój czas! Co za głupoty!”? Myślałem: „Ten człowiek każe mi wziąć odpowiedzialność za swoje życie, mówi mi, że jestem kowalem swojego losu, a coś takiego jak szczęście czy pech nie istnieje. Powtarza, że mam pracować mądrzej, a nie z większym wysiłkiem. Co on plecie? Opowiada, że fakty się nie liczą, że wykształcenie, płeć, wygląd, dotychczasowe doświadczenie, zdobyta wiedza czy znajomości nie mają znaczenia! Wszystko to jest nieistotne, jeśli tylko mam wielkie marzenie? Przecież nie jestem dzieckiem. Pani w szkole powtarza, że trzeba racjonalnie myśleć i »wyciągnąć« głowę z chmur”. I tak pierwszy dzień seminarium zakończył się, a ja wróciłem do hotelowego pokoju.

 

Dopiero wtedy zacząłem rozmyślać nad tym, co usłyszałem. Usiadłem w ciszy i nagle przyszło mi do głowy pierwsze skojarzenie związane z wiedzą, którą przed chwilą krytykowałem.

Przypomniałem sobie zdarzenie sprzed kilku lat. Byłem wówczas uczniem najwybitniejszej klasy w historii szkoły. Moja średnia ocen wahała się między 3,6 a 4,2, ponieważ najistotniejszą dla mnie rzeczą w tym czasie była moja „paczka” — wszyscy podobnie myśleliśmy, podobnie mówiliśmy, nawet oceny, które dostawaliśmy, były podobne. Najciekawsze było jednak to, że reszta uczniów z naszej klasy uczyła się bardzo dobrze, a średnia ich ocen wahała się między 5,4 a 5,8. Zdobywali wiele nagród na różnych olimpiadach (chemicznych, językowych, matematycznych czy fizycznych), a niegasnące oczekiwania i zachwyty całego personelu szkoły spowodowały, że uwaga skupiła się na mojej „paczce”. A ponieważ zaniżaliśmy średnią ocen, dyrekcja powiedziała wreszcie „Stop!”. Wszystkich z mojej „paczki” — poza mną — posadzono w ławce z najlepszymi uczniami w klasie. Jeśli któryś z moich kolegów miał średnią 3,2, był sadzany z uczniem o średniej ocen 5,8, jeśli 3,4, z uczniem o średniej 5,6 i tak dalej. I właśnie ten eksperyment przypomniał mi to, co mówił prelegent. W tym czasie dominował pogląd, że inteligencji nie można dźwignąć, intuicji nie można wyćwiczyć, a takie prawa jak oczekiwania i wiara nie istnieją, nie wspominając o tym, że nie wiedziano w ogóle, co to magnetyzm ludzki i metody CSS. Wiesz, co się stało po pierwszym roku tego eksperymentu? „Paczka” pękła, po prostu się rozpadła, a moi koledzy osiągnęli swoje życiowe średnie w granicach od 4,6 do 4,8. Zastanawiałem się, jak to było możliwe. I właśnie pierwszy dzień seminarium wyjaśnił mi to fenomenalne prawo. Byłem poruszony tym, że rodzice nie znali tych praw wcześniej. Jakże innym dzieckiem byłbym dzisiaj! „Z pewnością bardziej spełnionym”, pomyślałem, leżąc na łóżku hotelowym. Nowa wiedza, którą w tym dniu zdobyłem, wymagała spokoju i segregacji. Wiedziałem już, że można stać się lepszym, bardziej efektywnym i skutecznym. Zrozumiałem, że mam wpływ na poziom swojej inteligencji, mogę przyspieszyć swój proces nauki i czytania. Nie jest ważne to, co mówi świat i jak to argumentuje, mogę coś osiągnąć, a zależy to tylko i wyłącznie ode mnie.

Drugim istotnym przebłyskiem było skojarzenie związane z nastawieniem i postawą. Wiedziałem, czym są, jednak to głębokie przesłanie zrozumiałem dopiero wtedy, gdy znów poszybowałem myślami do szkoły podstawowej. Pewien kolega był bardzo dziwnym uczniem. Nie uczył się, często był nieobecny na zajęciach szkolnych, a gdy przychodził, nigdy nie miał rozwiązanych prac domowych. Cokolwiek jednak mówił, gdziekolwiek przebywał, rozsiewał w szkolnej społeczności zachwyt i dobre samopoczucie. Cała szkoła go uwielbiała. „No tak”, pomyślałem w pokoju hotelowym, „to było takie proste — wykorzystał troszkę magnetyzmu, dobrze reagował na słowa, które słyszał od innych ludzi, a jego nastawienie było po prostu pozytywne, bez względu na chwilę obecną”. Kluczem do jego sukcesu były perfekcyjne odpowiedzi, których udzielał, gdy zarzucano mu brak odrobionych zadań domowych czy częste nieobecności. Jego słowa, mowa ciała, spojrzenie i intonacja „hipnotyzowały” nas, całej klasie wydawało się, że używa jakiejś magii. Mimo oburzenia i początkowych skarg zjednywał sobie wszystkich. Pomyślałem: „Ależ on będzie miał prosto w życiu z taką postawą i takim nastawieniem”. I zrozumiałem, że chcę jego magnetyzmu i tej umiejętności zjednywania sobie ludzi. Wiedziałem, że jestem w dobrym miejscu. Byłem bardzo podekscytowany i już nasuwały mi się kolejne skojarzenia przywoływane przez wspomnienia z przeszłości. Zawsze pragnąłem rozwinąć biznes, nie wiedziałem jednak, jak miałby on wyglądać i czego dotyczyć. W trakcie seminarium prelegent po prostu „wyciągnął” mi to z serca — przedstawił wspaniałą metodę CSS oraz techniki pomagające osiągać określone cele. To, na co teraz zwróciłem uwagę, to słowa: „Na naszej drodze do sukcesu my sami rzucamy sobie kłody pod nogi. Reprezentowane przez nas wartości muszą być zgodne z tym, co robimy. Prawdziwy sukces bierze się ze spójności naszych myśli, życzeń i samego działania”. Tak, a ja widziałem już tylu bogatych i zarazem zdesperowanych ludzi. Co w ogóle właściciele takich firm robią na tym seminarium? Przecież mają wszystko, czego dusza zapragnie. I w tym momencie tłumacz zadał moje pytanie prelegentowi. W odpowiedzi usłyszałem mądre słowa: „Każdy człowiek pragnie więcej od życia, każdy chce posiadać spokój ducha, lepszy kontakt z Bogiem, jeśli jest wierzący, lepiej kontrolować swoje myśli i emocje, poprawić swoje kontakty z innymi. Ludzie na wysokich stanowiskach przechodzą przez setki szkoleń i zawsze im mało, dlatego są tak doskonali w tym, co robią. To, co najbardziej się im podobało w trakcie mojego seminarium, to książka sześciu punktów, czyli Tundruk, oraz umiejętne zadawanie pytań, aby wpływać na swoje stany emocjonalne”. Podziękowałem prelegentowi, że nauczył mnie tego wszystkiego. To dzięki niemu zrozumiałem, dlaczego zwykli ludzie osiągają niezwykłe wyniki.

DLACZEGO „ODRODZENIE FENIKSA”?

Na początek zastanów się, z czym kojarzy ci się słowo Feniks. Może — tak jak większości ludzi — z ptakiem, który spala się, a następnie odradza z popiołów. Odrodzenie się tego ptaka jest magiczną siłą, a zarazem stanowi dla nas przesłanie. Nie potrzebujemy wysokich temperatur, aby nastąpiło odrodzenie.

Co powiesz, gdy wysunę tezę, że do całkowitego odrodzenia potrzebujemy tylko i wyłącznie dwóch rzeczy:

 chęci połączonych z zaangażowaniem;

 przełomowych informacji?

Dlaczego piszę „przełomowych informacji”? Proszę, mam dla ciebie pierwsze zadanie.

Zadanie

Używając ołówka, narysuj najszybszą drogę, by dotrzeć od startu do mety labiryntu. Mierz czas, by dowiedzieć się, jak długą drogę przebyłeś.


Czy już skończyłeś? Jak wiele czasu potrzebowałeś, by rozwiązać ten problem? Jeżeli zrobiłeś to tak jak większość ludzi, zajęło ci to od 30 sekund do jednej minuty. Czy byłbyś zdziwiony, dowiadując się, że niektórzy rozwiązują tę samą łamigłówkę w czasie krótszym niż sekunda? Zastanawiasz się, jak to możliwe? Po prostu rysują prostą linię od startu do mety lub linię wokół labiryntu. „Hej”, powiesz zapewne, „ale to wbrew regułom!”. Przyjrzyj się jeszcze raz instrukcji. Nie ma tam słowa o tym, że nie możesz wychodzić poza korytarze czy labirynt. Ale większość osób rysuje pokrętną linię, ponieważ pada ofiarą konwencjonalnego myślenia. Już wcześniej rysowali linie w labiryntach, zakładają więc, że i tym razem muszą tak zrobić. Dlatego osoby myślące w tradycyjny sposób poświęciły wiele zbędnego czasu i wysiłku, aby rozwiązać tę łamigłówkę. Skupiły swoją uwagę na niewłaściwych sprawach — na zakamarkach i zakrętach w labiryncie, a nie na kierunku, w którym powinny podążać.

Prawda, że to proste rozwiązanie? Twoim celem jest być tu ze mną, a twoją chęcią powinno być wysłuchanie tego, co chcę ci przekazać. Ważnym czynnikiem naszych sukcesów czy porażek jest zasób informacji. Co odpowiesz, gdy powiem ci, że twój sukces wcale nie zależy od informacji technicznych, jakie posiadasz, ale od czegoś zupełnie innego?

„Rozumiem”, mówisz, „ale co z lekarzami, informatykami, matematykami, biologami? Przecież oni posiadają informacje”. Tak, owszem, masz rację. Spróbuję ująć to nieco inaczej. Czy wierzysz w przeznaczenie? Zbieg okoliczności? Przypadek?

Gdy odpowiesz twierdząco na te pytania, mam dla ciebie inne. Dlaczego w to wierzysz? Czy zgodzisz się ze mną, jeśli powiem ci, że twój sukces i szczęście są w tobie, a czynniki zewnętrzne są przypadkowe? Widzisz, zgadzamy się w jednym punkcie — w naszych zdaniach pojawiło się słowo „przypadek”.

Najważniejszym przesłaniem tego seminarium jest to, że bez względu na wiek, wykształcenie, wykonywany aktualnie zawód, płeć, wygląd czy miejsce zamieszkania możesz osiągnąć wszystko, co tylko twój umysł będzie w stanie sobie wyobrazić, a serce przyjąć. Innym istotnym pytaniem jest, czy zapłacisz cenę, aby być tam, gdzie chcesz.

W wieku 17 lat, po moim pierwszym seminarium, o którym czytałeś wyżej, zadałem sobie pytanie: „Dlaczego niektórzy osiągają sukces łatwiej niż inni?”. Zafascynowała mnie nierówność posiadania szczęścia i wpływów, jaka mnie otaczała. Coś w środku mówiło mi, że muszą istnieć jakieś przyczyny tych różnic. W tej właśnie chwili wkroczyłem w nieznane, poświęciłem się bez granic.

Przez 9 lat (w chwili pierwszego wydania miałem 25 lat) przeczytałem ponad pięćset różnego rodzaju książek, szereg publikacji i wysłuchałem ponad tysiąc godzin samych wykładów w formie „audio”. Poznałem kilku milionerów i miliarderów. Uczestniczyłem w dziesiątkach seminariów tylko po to, by zrozumieć, „w jaki sposób funkcjonuje życie”. Zapoznałem się z wieloma metodami, technikami i myślami filozoficznymi — czując, widząc i słysząc. Nie powiem, nie było łatwo, trwało to długo, a tak naprawdę proces nauki cały czas trwa.

Jednak już dziś mogę wysunąć tezę, że wszystko, czego potrzebujesz, by osiągnąć szczęście, spełnienie, spokój ducha, mistrzowskie relacje z rodziną, dziećmi i bliskimi, jest w tobie.

Zastanów się i odpowiedz szczerze, od ilu ludzi usłyszałeś takie słowa: „Wierzę w ciebie, wierzę w twój sukces, poradzisz sobie, ty to zrobisz”.

Spotykam na swojej drodze ludzi, którzy na to pytanie odpowiadają: „Nigdy nie usłyszałem takich rzeczy, nawet od swoich rodziców”. Potrzeba wielu słów i silnej wiary, by odnieść sukces.

CZYM WŁAŚCIWIE JEST SUKCES?

Słowo sukces jest często wykorzystywane. Jeśli czytałeś już któryś z moich artykułów, zapewne znasz moją definicję tego słowa — jest to wartościowy ideał, do którego dążysz. Sukces nie jest milionem dolarów, wierz mi, spotkałem milionerów, którzy nie nazywają siebie ludźmi sukcesu. Sukces nie jest wystąpieniem w telewizji, nie jest też mega- czy hipersprzedażą.

Sukces jest drogą, którą sobie obrałeś i zaplanowałeś — to jest definicja tego słowa. Sukces odniósł nauczyciel, który chciał być zawsze nauczycielem, człowiekiem sukcesu jest ogrodnik, ponieważ robi to, co lubi. Sukces osiągnęła kobieta, matka i żona, ponieważ zawsze chciała nią być.

NIEZWYKŁE OSIĄGNIĘCIA ZWYKŁYCH LUDZI

Jakże ważny jest podtytuł tego seminarium. Pytałem cię wcześniej, czy wierzysz w przypadek. Jeśli nie przeczytałeś uważnie, dałem już swoją odpowiedź. Nie wierzę w przypadki i zbiegi okoliczności. Jeśli ty wierzysz, twoim życiem kieruje przypadek. Jednak pewnego dnia spojrzysz za siebie i będziesz czekał na przypadek, który nigdy cię już nie popchnie do przodu. I co wtedy zrobisz? Zaczniesz obwiniać te przypadki i okoliczności? Oczywiście, że nie, bo one nie istnieją. Zaczniesz winić państwo, polityków, ekonomię, a nawet najbliższych.

Ponad 90% ludzi sukcesu zaczynało od zera. Kończyli szkoły, choć nie zawsze, zaczynali pracę, czasem od razu zakładali swój biznes lub — co gorsza — byli osobami bez zajęcia, mającymi czas, ale niemającymi pieniędzy. Jak to jednak było możliwe, że te wszystkie wyznawane wartości, zdobyte umiejętności czy osiągnięcia nie miały znaczenia?

Ważne jest, abyś odpowiedział sobie na pytanie, czy posiadasz wystarczająco dużo czasu. Każdy człowiek na tej planecie posiada ni mniej, ni więcej, jak tylko 24 godziny na dobę, co daje nam 1440 minuty, co z kolei przekłada się na 86 tysięcy sekund.

A gdybym ci powiedział, że możesz zwiększyć ilość czasu, a dzięki temu zwielokrotniłbyś zyski i w krótkim czasie osiągnął więcej oraz stał się bardziej skuteczny w swoich działaniach?

Dobrze wiesz, że nie można mieć więcej czasu. Skoro więc nie ma więcej czasu, to dlaczego tak napisałem? Bo w głębi duszy wiesz, że masz więcej czasu na to, co jest dla ciebie naprawdę ważne. Musisz tylko trochę „przebudować” swoje życie — może teraz nie wiesz, jak to zrobić, ale część ciebie już to wie.

Czym jest czas? Czas to uczucia i emocje. Jeśli robisz to, co lubisz, minuty zamieniają się nagle w godziny.

 

To nie przypadek, że mężczyźni i kobiety osiągają „szczyty dawno zasypanych gór”. Na seminarium przedstawiam system, bo kryje się on za każdym sukcesem.

CO MAM NA MYŚLI, MÓWIĄC O SYSTEMIE?

Jest to system, który reprezentują i reprezentowały osoby osiągające to, o czym ty zawsze marzyłeś.

Niezależnie od tego, czy zdajesz sobie sprawę z istnienia pewnych sił we wszechświecie, czy też nie, mogą one działać dla ciebie lub przeciwko tobie. Są to naturalne prawa, które były opisywane już 2000 lat temu. Możesz o nich przeczytać w Biblii, Koranie czy Torze. Kilka tysięcy lat temu spisywano je na zwojach, były przekazywane z pokolenia na pokolenie, ludzie często oddawali za nie życie.

Dziś, w dobie internetu, żadna informacja nie jest ukrywana. Dlaczego więc ludzie na całym świecie nadal nie otrzymują od życia tych wszystkich obfitości?

Ponieważ nie stosują się do naturalnych praw i systemu.

Wielkie osiągnięcia nigdy nie są dziełem przypadku. Edison pomylił się tysiące razy, aby znaleźć właściwe rozwiązanie. Czy my też musimy popełniać tyle błędów? Powiem ci coś — ja wcale nie chcę tyle razy przewrócić się, tracić tylu kontraktów, wspaniałych pracowników, kontrahentów, czekać do późnej starości, aby wypowiedzieć te słowa: „Gdzie jest moje życie, czy ono musiało tak wyglądać?”.

Pewien człowiek powiedział te znamienne słowa: „Mądry człowiek uczy się na swoich błędach, sprytny człowiek uczy się na cudzych błędach, a głupi człowiek nigdy się nie uczy”.

Pamiętasz, jak pytałem cię, czy słyszałeś takie słowa: „Wierzę w ciebie, dasz radę, uda ci się”? Do 9. roku życia słyszymy średnio dziewięć tysięcy razy: „Nie uda ci się, nie dasz rady, nie ruszaj, zostaw”.

Są tylko dwie możliwości: miałeś wspaniałych rodziców, którzy wierzyli w ciebie, kochali cię i bezkrytycznie akceptowali, lub wspaniałe środowisko, które nigdy cię nie krytykowało, nie poniżało i mówiło same wspaniałe rzeczy na twój temat. Oczywiście, taka sytuacja byłaby spełnieniem marzeń.

Każdy w podświadomości ma zachowane negatywne wzorce, do których się odwołuje. To twój dawno zapomniany przyjaciel, koleżanka odnosząca sukcesy w konkurencyjnej firmie, rodzice, którzy starali się, jak mogli, telewizja czy gazety.

Dziewięć tysięcy razy „Nie uda ci się” wystarczy, abyś nigdy nie zasmakował, czym jest sukces. Dlatego konieczne jest poznanie seminarium i treści książki Odrodzenie Feniksa.

Jeśli rzeczywiście chcesz skorzystać z tej publikacji, nie wyobrażaj sobie, że wystarczy ją raz przekartkować. Po uważnym przeczytaniu powinieneś co miesiąc poświęcać kilka godzin na przypomnienie sobie informacji w niej zawartych.

Wiem, że na początku będzie ci trudno postępować zgodne z tymi regułami. Jednak twój wysiłek przyniesie ci olbrzymie owoce.

Od wieków ludzie zadawali jedno pytanie: „Dlaczego jedni ludzie osiągają większy sukces od innych?”. Tysiące pisarzy, myślicieli i filozofów zainwestowało miliony dolarów i godzin na szukanie odpowiedzi na to pytanie!

Dlaczego inni ludzie zarabiają więcej, mają więcej przyjaciół, cieszą się lepszym zdrowiem i posiadają większą satysfakcję z życia?