3 książki za 35 oszczędź od 50%

Żywa nauka – 3. Decydujący eksperyment

Tekst
Autor:
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Żywa nauka – 3. Decydujący eksperyment
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

© Word Rem, 2021

ISBN 978-5-0055-5080-4 (т. 3)

ISBN 978-5-4496-9962-6

Создано в интеллектуальной издательской системе Ridero

Żywa Nauka

Czym jest „Nauka przyszłości”? Bardzo trudno to przewidzieć. Do XXI wieku mówiono o gigantycznych tamach, miastach pod szklaną kopułą za kołem podbiegunowym, bazach na Księżycu i sadach jabłoniowych na Marsie. Czas skorygował prognozy. Od początku tysiąclecia upowszechniły się elektroniczne środki przetwarzania i rozpowszechniania informacji. Rzeczywistość nie jest już tak ważna dla ludzi. Szeroką gamę doznań od dotyku dają komputery osobiste, trudno od nich odróżnić telefony komórkowe, news feedy, filmy i realistyczne gry.

Rozwój badań kosmicznych odbywa się przede wszystkim na poziomie pasjonatów – osób posiadających środki finansowe.

Wiele w samej nauce zależy od indywidualnych badaczy. Od nich wszystko się zaczyna. Potężne instytucje państwowe w najlepszym wypadku podchwytują tylko ich pomysły.

Co z tego, w subtelnych szczegółach, „Nauka przyszłości” – pytasz. – Czy autor coś wie, czy tylko o tym myśli?

– Ale jak reagujesz na takie założenie, że czysta nauka jest w stanie ujawnić inteligentne, lub tylko z zaczątkiem rozumu, istoty żyjące obok nas? Wyniki eksperymentów i ogólnie całe nasze życie zależą od ich woli. Mogą być podporządkowane i używane według własnego uznania. Własne ekonomiczne ciastko powitalne, wyrzeźbione według wszelkich zasad z eterycznej materii – to także Nauka Przyszłości.

Co o tym myslisz?

Albo państwo będzie zainteresowane tym, że tworząc pozory świątyń lub piramid można osiągnąć pewien wpływ na świadomość milionów i miliardów obywateli. I najprawdopodobniej nie jest to religia, ale magia technokratyczna. Zarządzanie ludźmi bez zaawansowanych systemów śledzenia, kamer wideo i szpiegowskich smartfonów to granica wyobraźni urzędników. Lub takie struktury mogą być używane przez kaznodziejów religijnych, którzy chcą natychmiastowego wzrostu bogactwa duchowego.

Jak reagujesz na to, że Living Science, opierając się na materialnych podobieństwach obiektów z przeszłości w teraźniejszości, skutecznie przywróci wszystko, co kiedyś istniało? Tak, dokładnie od glinianego dzbana z czasów króla Kserksesa do, wyobraźcie sobie, człowieka?

Twardy.

Proponuję, czytelniku, badaczu, rozmontować rozproszenie moich eksperymentów. Tutaj, pośród zardzewiałego gruzu, pomieszanych drutów i lamp o białym świetle, znajdziesz Ziarno

Оригинал на русском языке: https://ridero.ru/books/zhivaya_nauka/

Światło jest szybsze niż światło

… Ze znanej nam nauki, nauczanej w szkołach, wydzielił się, już teraz podobny do magii, swój tajemny szczyt. Stało się to w pierwszej połowie XX wieku.

Przede wszystkim naukowcy, których portrety widzicie na kartach podręczników, wprowadzają zapis, że cząstki światła nie mają masy spoczynkowej. Same ciałka te tracą status formacji materialnych i są odtąd nazywane „czystą energią”. I to pomimo faktu, że energia jest abstrakcyjnym znaczeniem, jest to po prostu zdolność ciała do wykonywania pracy. Cząstka z ładunkiem elektrycznym, spinem, złożoną strukturą wewnętrzną zamienia się w kwant energii, który nie posiada żadnej z przedstawionych cech. Jak to jest możliwe? Ten stan rzeczy ma na celu reprezentację Szczególnych i Ogólnych Teorii Względności, sformułowanych na początku XX wieku.

Istnieje podstawa do stworzenia teorii SRT i GRT. To ciekawe zachowanie światła. Po pierwsze, jego prędkość wydaje się być zawsze taka sama. Jest równy stałej C – 300 tysięcy kilometrów na sekundę, nawet gdy źródło porusza się w kierunku obserwatora. Nie ma tu zastosowania zasada arytmetycznego dodawania prędkości. W przeciwnym razie gwiaździste niebo jawiłoby się nam jako zestaw świecących linii. Gwiazdy poruszają się dość szybko i obracają się wokół własnej osi. Gdyby ich prędkość została przeniesiona na cząstki światła, fotony, które prędzej czy później dotarłyby do obserwatora na Ziemi, rozmywałyby obraz gwiazdy. Ale czy to jest powód stwierdzenia: „Prędkość światła nie zależy od ruchu źródła”? Tak i nie. Istnieją fotony o prędkości innej niż C. To częste zjawisko.

Jednak sposób ich rejestracji powinien być inny.

Znany jest efekt Mössbauera.

Dwa kryształy schłodzone prawie do zera absolutnego, z ledwie drgającymi atomami, nie są w stanie wymienić kwantów, chyba że zaczną poruszać się względem siebie z prędkością kilku centymetrów na sekundę. Kwanty przelatują przez kryształ, nie znajdując atomu o odpowiednim widmie absorpcji. Gdy tylko absorber kwantów zacznie się poruszać, fotony przechodzą przez niego i są rejestrowane przez detektor.

Gwiaździste niebo składa się z kropek, a nie świecących linii.


Licznik gamma przestaje otrzymywać promieniowanie, gdy prędkość kryształu radioaktywnego jest wystarczająca


Schemat procesu. Warunkiem odbioru kwantu gamma przez jądro jest równość poziomów promieniowania – pochłaniania elementarnego odbiornika i nadajnika.


Aby transfer kwantowy był udany, linie absorpcji i emisji muszą się przeciąć. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy dwa obiekty – nadajnik i odbiornik – mają wzajemną prędkość mniejszą niż prędkości termiczne ich składowych mikrocząstek.


Proxima Centauri, najbliższa Słońcu gwiazda (czerwony karzeł). Ta gwiazda należy do układu Alfa Centauri i krąży wokół wspólnego środka masy. Nie sądzisz, że ten karzeł ma pozory «ogonu» opóźnionych fotonów?


Innymi słowy, linie emisyjne muszą albo całkowicie się pokrywać, albo przecinać. Jeśli obiekty mają dużo cząstek elementarnych poruszających się z prędkościami termicznymi we wszystkich kierunkach, pozostaje możliwość, że „widzą” się nawzajem, nawet poruszając się ze znaczną prędkością. A jednak szybkość wzajemnego ruchu, aż do całkowitego zaniku kontaktu optycznego, jest ograniczona.

Nie widzimy tych ciał niebieskich jako optycznych podobieństw do komet ze względu na fakt, że prędkość światła jest ograniczona przez przecięcie się linii emisyjno-absorpcyjnych w naszych oczach i materię gwiazd. W przeciwnym razie „latająca” gwiazda Barnarda, która porusza się po niebie o średnicy księżyca w ciągu 170 lat, wyglądałaby jak gwiazda z ogonem. Ale – musimy przyjrzeć się bliżej. Być może sztucznie stworzone idee dotyczące skończoności prędkości światła uniemożliwiają astronomom dostrzeżenie pewnego rozmycia gwiazd (a zwłaszcza gwiazd podwójnych) w kierunku jazdy.

…Jednym z wieloletnich eksperymentów autora jest transiluminacja wirującego półprzezroczystego dysku. Zdjęcia pokazują, że bliżej jego krawędzi, gdzie prędkość liniowa jest większa, ekran staje się bardziej przezroczysty (podczas gdy przy nieruchomej tarczy oświetlenie jest równomierne). Im większa wzajemna prędkość źródła światła i przeszkody, tym mniejsze prawdopodobieństwo wchłonięcia przez ekran «niestandardowych» kwantów.


Od lewej do prawej od prędkości maksymalnej do prędkości minimalnej. Jedna z wielu próbek


…Bierzemy cienki krążek tekstolitowy, łączymy go z osią silnika elektrycznego i rozkręcamy do prędkości liniowej 15 m. S. Poniżej znajduje się emiter. To wcale nie jest słabo radioaktywny kryształ kobaltu 57, zamrożony do 80K, ale zwykła (żarowa lub rtęciowa) lampa podłączona do sieci domowej. Fotografujemy z góry aparatem cyfrowym (w poprzednich eksperymentach używano aparatu filmowego). Porównaj obrazy przy maksymalnej i minimalnej prędkości obrotowej około 1 ms.

Przy dużych prędkościach płyta jest „bielona”.

Dysk lub fotodetektor – fotony to nie obchodzi. Przy „niestandardowych” prędkościach kwantowych aparaty fotograficzne lub oczy po prostu nie są w stanie zaabsorbować i utrwalić normalnego fotonu światła widzialnego. Kwanty przyspieszane lub spowalniane przez emitery elementarne (te mikrocząstki, które poruszają się w naszym kierunku lub od nas) omijają swoją wrażliwą powierzchnię i przechodzą dalej, jak promienie rentgenowskie.

Dlatego gwiazdy wydają nam się punktami.

Tak więc efekt Mössbauera przejawia się nie tylko w warunkach pierwszorzędnych laboratoriów, z zamrożonymi kryształami i kwantami gamma, ale także na stole eksperymentatora amatora i wszędzie w życiu.

Być może eksperymenty wydają się naiwne. Być może w takim otoczeniu są one na ogół niepoprawne. Ale mają w sobie Ziarno.


Doświadczenie z transmisją płyt. 1. Półprzezroczysty dysk zdolny do obracania się z prędkością liniową 10 ms 2. Projekcja plamki światła. 3. Światło przechodzące przez dysk (dla jasności pokazano, że jest obrócony o 90º). 4. Lampa 5. Świetlówka 6. Platforma 7. Przepływ światła. 8. Materiał fotograficzny – papier fotograficzny lub film fotograficzny. 9. Obszar półprzezroczysty. 10. Silnik elektryczny. 11. Obszar plamki, który staje się jaśniejszy podczas obracania. 12. Fragment plamki jest ciemniejszy w porównaniu z odległym od osi.

 

Eksperyment z transmisją nierównomiernie nagrzanego półprzezroczystego ekranu. 1. Źródło światła. 2. Ekran. 3 i 4. Urządzenia grzewcze i chłodzące tworzące gradient temperatury. 5. Półprzezroczysty ekran, który reguluje intensywność strumienia świetlnego. 6. Materiał wrażliwy na światło.


… Ruch ekranu można zastąpić podgrzewanym ekranem. Atomy bariery zmieniają się szybciej. Ten eksperyment jest szczegółowo opisany w publikacji „TM” nr 5, 2000. – „Temperatura i promieniowanie”. Strumień światła przechodzi przez szkło z gradientem od 200 C do temperatury pokojowej. Papier fotograficzny znajdujący się za ekranem rejestruje wygląd ciemnych pasów wzdłuż gradientu. Ogrzewany obszar staje się bardziej przezroczysty. W ten sposób potwierdza się pogląd, że fotony o niestandardowej prędkości mają mniejsze szanse na wychwytywanie przez materię.

… Emisja i absorpcja fal radiowych są wspólne. W procesie biorą udział różne grupy mikrocząstek. W metalach są to swobodne elektrony o dużych prędkościach własnych. Dlatego fale radiowe „nadświetlne” i „przed światłem” łatwiej się manifestują. Eksperymenty na radarze ciał niebieskich, takich jak Wenus, przeprowadzone przez amerykańskich i sowieckich astrofizyków w 1961 roku, pokazują, że prędkość fali elektromagnetycznej dodaje się do prędkości samej planety. Zwolennicy SRT przekonują, że obliczenia relatywistyczne są niezbędne do funkcjonowania satelitów globalnego systemu pozycjonowania. To nie jest prawda. Korekta pozycji stacji na orbicie odbywa się według „benchmarków” na Ziemi, bez formuł Lorentza, tensorów i „dylatacji czasu”.

Otaczają nas strumienie ukrytych cząstek światła, które można wykryć. Lekka substancja jest zdolna do tworzenia struktur, które mają zerową prędkość w stosunku do atomów i cząsteczek.


Fotony o zerowej prędkości są zdolne do tworzenia «chmur» struktur informacyjnych.

Mierzymy prędkość światła. W domu

Na podstawie materiałów z artykułów autora w czasopiśmie TM, nr 10, 2001 i nr 3, 2002.


…W domowej lampie fluorescencyjnej temperatura plazmy jest rzędu dziesiątek tysięcy stopni. Odpowiada to ruchowi naładowanych cząstek z prędkością około 100 km/s. Fotony emitowane przez jony lecące z prędkością V muszą mieć prędkość C + V skierowaną wzdłuż osi lampy równoległej do kliszy fotograficznej, zgodnie z klasyczną balistyczną zasadą sumowania prędkości (a nie formułami SRT). W takim przypadku plamka zostanie przesunięta w kierunku ruchu jonów emitujących światło. Ale jeśli drugi postulat SRT jest prawdziwy, plama światła nie przesunie się. Prędkość źródła światła V nie doda wartości C. Przebieg eksperymentu. Używam miniaturowej lampy neonowej ze szklaną osłoną przepuszczającą promieniowanie UV. Przy ciśnieniu około 0,1 mm Hg, odległości między elektrodami 1,7 mm i napięciu roboczym 220 V, jony gazu obojętnego są w stanie uzyskać prędkość porównywalną z prędkością światła C. Światło z takiego promiennika przechodzi przez wąska przesłona (lub camera obscura) i uderza w ekran, umieszczony równolegle do płaszczyzny elektrod emitera w odległości 0,8 m. Kierunek prądu w lampie można zmienić za pomocą diody. Po włączeniu na ekranie projekcyjnym pojawia się obraz lampy. Obie elektrody i kolumna wyładowania gazu między nimi są wyraźnie widoczne. Zmiana kierunku prądu powoduje przesunięcie obrazu w kierunku ruchu jonów dodatnich o 11 mm z błędem bezwzględnym 0,2 mm. Oznacza to, że prędkość światła C dodaje się do prędkości ruchu jego źródła V zgodnie z klasyczną, «balistyczną» zasadą, a nie zgodnie ze wzorami SRT. Jedyną rzeczą jest to, że możliwe jest obliczenie prędkości źródła promieniowania z promienia światła, poza analizą spektralną, która nie jest już w duchu teorii względności. Dokładna wartość prędkości ruchu jonów w lampie neonowej jest trudna do ustalenia. Według szacunków pośrednich jest to rzędu 2000 km/s. Jest to zgodne z wynikami przeprowadzonego eksperymentu. Wynika z tego, że albo drugi postulat SRT jest błędny, albo jego fizyczne znaczenie wymaga specjalnego doprecyzowania.


Ekran, kolimator (przeszkoda z otworem), lampa neonowa, obwód elektryczny z diodą – przełącznik kierunku ruchu «przyspieszonych» fotonów


Źródła światła użyte w eksperymencie to ultrafiolet lub najpowszechniejsza lampa o mocy 18 W. Opcja – żarówka halogenowa.


Schemat drugiego eksperymentu z akceleratorem światła. Ekran, pryzmat, soczewka zbierająca, kolimator, lampa neonowa, obwód elektryczny z diodą przełączającą


Schemat eksperymentu włoskich fizyków. Neutrino generowane przez reaktor atomowy porusza się z prędkością przekraczającą prędkość światła.


Schemat doświadczenia naukowców syberyjskich. Akcelerator. Tuba do usuwania światła z przyspieszonych cząstek. Szklana płytka, «analog eteru świata», detektor.


Hipotetyczna antena plazmowa wypychająca fale radiowe – metoda przyspieszonej komunikacji kosmicznej


Jak mówi przysłowie „Ein Versuch ist kein Versuch” (wyszukiwać-tak szukać), dlatego przeprowadziłem drugi eksperyment z lampą neonową, zasadniczo zmieniając jej warunki. Głównym elementem jest teraz szklany pryzmat, który w różny sposób odbija promienie świetlne o różnych długościach fal. Jeśli prędkość światła jest większa niż C, widmo przesuwa się w kierunku fioletowej strony. Jeśli jest mniejsza niż C, pojawia się „przesunięcie ku czerwieni”, jak podczas obserwacji oddalającego się źródła promieniowania. Ale to nie jest efekt Hubble'a. Umieszczam neonówkę tak, aby płaszczyzna elektrod była prostopadła do ekranu otworkowego. Gdy lampa jest włączona, na ekranie pojawia się plamka światła. Po odwróceniu polaryzacji wiązka jest przesuwana o 24 minuty łuku. Błąd odrzucenia 4 minuty. Korzystając ze znanych wzorów obliczamy, że w tym przypadku zmiana prędkości światła wynosi 520 km/s, z błędem 85 km/s.

… Naukowcy z grupy OPERA z Gran Sasso we Włoszech, w przeciwieństwie do autora artykułu, mają możliwość bezpośredniego pomiaru prędkości mikrocząstek. Neutrino albo nie ma masy spoczynkowej, jak kwant światła, albo ma. Jak foton pędzi z prędkością C. Prędkość samego źródła nie ma znaczenia. Przynajmniej tak się powszechnie uważa. Za pomocą zsynchronizowanych detektorów włoscy fizycy odkrywają istnienie „małych neutronów” poruszających się z prędkością przekraczającą C o 7,5 km. z. Możliwy błąd jest o trzy rzędy wielkości mniejszy niż to odchylenie. Publikacja odbędzie się w 2011 roku i od razu wzbudza falę krytyki. Eksperymentatorzy muszą niezręcznie wymyślać wymówki.

W Rosji bezpośredni pomiar oparty na schemacie zaproponowanym przez autora przeprowadzili mistrzowie nauk akademickich. Bez odniesień do artykułów amatorskiego eksperymentatora. Świadczy o tym publikacja akademika Rosyjskiej Akademii Nauk E. Aleksandrowa w czasopiśmie „Science and Life”, nr 8, 2011. Skromną lampę wyładowczą zastępuje tutaj synchrotron, kartonowy ekran i kamera otworkowa – fotosensory z szybkimi oscyloskopami.

«… Jako impulsowe źródło światła zastosowano źródło promieniowania synchrotronowego (SR) – pierścień magazynujący elektrony» Syberia-1». SR elektronów przyspieszonych do prędkości relatywistycznych (zbliżonych do prędkości światła) ma szerokie spektrum od podczerwieni i widzialnego do zakresu rentgenowskiego. Promieniowanie rozchodzi się w wąskim stożku wzdłuż stycznej do trajektorii elektronów wzdłuż kanału abstrakcji i jest usuwane przez szafirowe okienko do atmosfery. Tam światło jest zbierane przez soczewkę na fotokatodzie szybkiego fotodetektora. Wiązka światła w drodze w próżni mogłaby zostać przykryta szklaną płytką wprowadzoną za pomocą napędu magnetycznego. Jednocześnie, zgodnie z logiką hipotezy balistycznej, światło, które wcześniej miało rzekomo podwójną prędkość 2C, po tym, jak okno musiało uzyskać zwykłą prędkość C».

… Doświadczenie pokazuje prędkość światła z błędem 0,5%, równą znanej stałej C. W eksperymencie tych naukowców pytanie, jak odwrócić światło od cząstek elementarnych poruszających się w przeciwnym kierunku, nie zostało nawet postawione. W akceleratorze ciałka obracają się wyłącznie w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, z różnymi prędkościami. Nie ma doniesień, że eksperyment przeprowadzono ze światłem z cząstek przyspieszonych o połowę, przy trzech czwartych standardowej prędkości w synchrotronie. Porównywanie wyników na ekranie szybkiego oscyloskopu byłoby kropką nad I. Jedynym elementem doświadczenia jest tu szklana płytka. Kto jednak powiedział, że taki ekran jest w stanie wyrównać prędkość fotonów do standardowego C?

… Jedną z osobliwości Living Science jest to, że bierzemy pod uwagę interakcję ciał makroskopowych jako wynik indywidualnych interakcji cząstek.

Co jeszcze może zaoferować Living Science?


Według Living Science Słońce, wszystkie ciała niebieskie wymieniają ciepło jelit poprzez grawitacyjne drgania mikrocząstek, które je składają.


…Przenoszenie energii cieplnej jest możliwe nie tylko za pomocą fal elektromagnetycznych, ale także za pomocą pola grawitacyjnego. W pierwszym przypadku, zgodnie z prawami klasycznej mechaniki kwantowej, oddziaływanie przekazywane jest przez kwanty. Czym jest «kwant pola elektromagnetycznego» jest opisywane w podręcznikach – foton, nitka oscylująca, dla światła widzialnego o długości 3 metrów. Naukowcy piszą tępo o kwantach statycznych pól magnetycznych i elektrycznych. Czasami w schematach interakcji pojawiają się «gluony». Nie jest jasne, w jaki sposób pomagają mikrocząsteczkom komunikować się na duże odległości. Bardzo trudno wyobrazić sobie siły przyciągania idące w nieskończoność jako zbiór kłębków nerkowych. Do tej pory eksperyment nie mierzył nawet prędkości propagacji fal grawitacyjnych. Najprostszą opcją jest próżnia, przemieszczenie kuli ma na celu zmierzenie szybkości reakcji drugiego obiektu. Domyślnie w obliczeniach położenia ciał niebieskich prędkość grawitacji jest uważana za nieskończoną. W innej wersji jest równa prędkości światła. A siły grawitacyjne najprawdopodobniej reprezentują sieć połączeń między podstawowymi odbiornikami a nadajnikami pola – mikrocząstkami. W tym przypadku wymiana ciepła za pomocą oddziaływania grawitacyjnego jest całkiem możliwa.


Doświadczenie z magnesami. Proszek namagnesowany metalem w termostacie jest komunikowany za pomocą pola magnetycznego z magnesem ogrzewanym elektrycznie. Czujnik temperatury nie wykrywa ogrzewania w termostacie


Wyjście…


… Powszechnie przyjmuje się, że pierwiastki promieniotwórcze zawarte w objętości planety odpowiadają za ogrzewanie wnętrza Ziemi przez 3,5 miliarda lat. Bez względu na to, ile przekartkujesz podręczników, nie znajdziesz raportu o tym, czym dokładnie są te pierwiastki, jaka powinna być ich liczba i okres półtrwania, aby tak długo utrzymać temperaturę. I dlaczego, w końcu, reakcja łańcuchowa nie rozerwała naszej Ziemi na kawałki. Nasza opcja. Planety są utrzymywane razem przez grawitację słońca. Tym samym kanałem, za pomocą „zdalnej dyfuzji” mikrocząstek, ciepło przekazywane jest z reaktora gwiazdy do wnętrza planety. Ziemia wymienia takie utajone ciepło z Księżycem. Przypomnij sobie, że Selena nie jest taka zimna. Temperatura płaszcza wynosi 200 C, a w rdzeniu gotuje się żelazo. Pewien udział w wymianie ciepła między ciałami ma tzw. „ukryte światło”. Tylko matryce materii o takim samym widmie, temperaturze i składzie jak nadajnik są w stanie wychwycić ukrytą składową wiązki. Takimi odbiornikami-odbiornikami są określone warstwy Słońca (uznane źródło energii) i jądro Ziemi.

 

…Rozgrzany magnes musi przekazywać ciepło innym magnesom za pomocą «drgającego» pola magnetycznego, nawet przez przeszkody. Autor założył eksperymenty. W granicach 0,1 C, gdy jeden z magnesów został podgrzany do 120 C, w odległości 4 cm nie nastąpiło przenoszenie ciepła. Wynik dla zawiesiny namagnesowanego proszku metalicznego okazał się negatywny. Nie oznacza to jednak, że zjawisko to nie występuje w przyrodzie.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?