Razem ze słonkiem. Szaruga jesiennaTekst

Z serii: Razem ze słonkiem #5
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Razem ze słonkiem. Szaruga jesienna
Razem ze słonkiem. Szaruga jesienna
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 17,98  14,38 
Razem ze słonkiem. Szaruga jesienna
Razem ze słonkiem. Szaruga jesienna
Audiobook
Czyta Magdalena Zając Zawadzka
9,99 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Maria Kownacka

Razem ze słonkiem. Szaruga jesienna

Saga

Razem ze słonkiem. Szaruga jesienna

Copyright © 1987, 2021 Maria Kownacka i SAGA Egmont

Wszystkie prawa zastrzeżone

Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.

ISBN: 9788726910599

1. Wydanie w formie e-booka

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.

www.sagaegmont.com

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

Poznajemy przyrodę
NOWINY I NOWINKI
Jesienne przygotowania

Jest coraz mroczniej i smutniej. Często pada zimny deszcz — jest chłodno i wilgotno. Wieją też silne wiatry.

Kto żyw przygotowuje się do zimy.

Późną jesienią zwierzęta już się nie rozmnażają, a rośliny nie kwitną i nie wydają nasion. Oczywiście, są wyjątki, np. sosna, świerk, jałowiec, u których teraz dopiero nasiona dojrzewają, a młode mogą się rodzić u zajęcy, myszy i szczurów.

Nie widać już latających owadów, oprócz małego brunatnego motylka piędzika — przedzimka. Przedzimek, którego larwa jest szkodnikiem, teraz dopiero składa jajeczka na korze drzew.

Prawie wszystkie owady i ślimaki zapadły już w sen zimowy. Pod koniec listopada odleciały już wszystkie ptaki, które u nas nie zimują, a z północy przyleciały te, które z nami spędzają zimę — jemiołuszki, gile, czeczotki.

Jesienne roboty wiatru

Teraz, jesienią, wiatr zrywa ostatnie liście, rozsiewa nasiona. Tylko pożółkłym, prawie brunatnym liściom dębów i grabów nie mógł dać rady. Pozostaną one na tych drzewach, zwłaszcza na dolnych gałęziach, aż do wiosny.

Dojrzewają resztki nasion jesionów, grabów, lip i klonów, sypią się z drzew, a wiatr je dalej rozsiewa.

Oziminy

Na polach zrobiło się weselej, prawie wiosennie. To zazieleniły się niedawno siane oziminy. Ich młode, wąskie listki przetrwają szczęśliwie zimę, jeżeli je śnieg dobrze przykryje.

Wiadomości z łąki

Łąka, niedawno jeszcze, w czasie „babiego lata” soczysto zielona, teraz, po pierwszych przymrozkach, poszarzała i jest szarobrązowa.

Obeschłe źdźbła i liście przesłaniają zieloność przyczajonych traw i pączków różnych ziół, które przytulone do ziemi czekają wiosny...

Na torfowych łąkach po pierwszym przymrozku zbiera się czerwone koraliki pysznej, soczystej żurawiny.

Nad wodą

Wody w listopadzie pustoszeją. Wiele roślin wodnych kryje się na zimę pod wodę, inne wytwarzają pączki, które opadają na dno, żeby wiosną wyrosnąć w nową roślinę.

Niektóre ryby teraz dopiero składają ikrę, np. łosoś i pstrąg.

Głową na dół

Z jaskiń i starych opuszczonych budynków nadeszły wiadomości o nietoperzach, które już zapadły w mocny, zimowy sen. Nietoperze śpią bardzo dziwnie. Przyczepiają się tylnymi nogami wysoko do stropu jaskini, czy do belek sufitu i tak zaczepione, z głową na dół, śpią otulone swoimi skrzydłami jak peleryną.

Wiszą ciasno stłoczone, niby małe tłumoczki, nieraz po sto sztuk razem, a nawet więcej.

Borsuk

Nagromadził już w swojej norze dużo zeschłych liści i igliwia na miękkie posłanie. A norę ma piękną, suchą, dużą. Nie prześpi on jednak całej zimy. Będzie sypiać znacznie więcej niż latem i rzadziej wychodzić na polowanie. Bo i cóż upoluje na śniegu? Jakiś drobiazg, nic więcej. Dlatego też jesienią poluje najwytrwalej, bo musi się najeść na zapas i porosnąć sadłem.

Mysz badylarka

Najmniejsza myszka, która latem mieszkała w małym kulistym gniazdku, zawieszonym na źdźbłach zboża, wyprowadziła się już z niego. Zamieszkała w norce podziemnej, ciepłej i przytulnej.

Jej letnie gniazdko spadło podczas żniw.

Bobry

Nagromadziły zapasy zimowe nie tylko w wodzie przy brzegu. Mają też nimi założone wszystkie korytarze w swoim domku. Są tam nieogryzione jeszcze gałązki drzew, kłącza roślin, smaczne i pożywne. Bo może nadejść tak surowa, mroźna zima, że nawet do bliskiej spiżarni podwodnej trudno się będzie dostać.

Żaby, do wody!

Skok, skok, spieszy się żaba do wody. To nic, że woda późną jesienią jest chłodna. Żaba zagrzebie się w mule i zaśnie tam na zimę. Ale obudzi się wcześnie, czasem już w końcu lutego.

Jaszczurki

Latem podpatrywaliśmy migającą wśród trawy i liści lub wygrzewającą się na słońcu jaszczurkę zwinkę. Teraz już jaszczurka nie plażuje. Śpi w ziemi, w wygodnej jamce i zostanie tam do marca, a może nawet do kwietnia.

Coraz mniej kwiatów

W naszym ogródku są już tylko resztki kwiatów: drobne chryzantemy, astry, marcinki. Czasem spotka się różową stokrotkę. W parkach zobaczymy jeszcze chryzantemy i czerwoną szałwię.

Sen pod słomą

W sadach pojawiły się słomiane cudaki — chochoły. Skąd się nagle wzięły? To ogrodnicy tak ciepło opatulili na zimę młode drzewka i delikatne krzewy. Zdrowo przetrwają w tych słomianych kożuszkach aż do wiosny.

Małe zajączki

Zajęcza samiczka rodzi małe 3—4 razy w ciągu roku. Najmłodsze dzieci urodziły się w listopadzie. Aż strach pomyśleć, jak takie maleństwa przetrwają surową zimę.

Jak w hotelu

Stał sobie stary kołek w płocie. I oto w pewien chłodny jesienny dzień wcisnął się w jego szparkę komar. W inną szparkę wlazła mucha. A gąsienica także zaczęła tam szukać zimowego mieszkania. Jedna szpara była za mała, inna za duża — wreszcie znalazła taką w sam raz. Wcisnęła się do niej, przyczepiła do drewna i zaczęła prząść cienkie niteczki. Potem owinęła się w nie i zamieniła w poczwarkę.

W tej postaci przezimuje, a na wiosnę wyleci jako motyl (jeżeli jej nie wydłubie dziobek sikory).

A więc i komar, i mucha, i gąsienica zrobiły sobie hotel ze starego kołka w płocie.

Dziki

Jesienią dziki łączą się w stada, już na całą zimę. Brodzą po lasach, pochrząkują, szukają dębowych żołędzi, bukowych orzeszków (bukwi). Długim ryjem przeorują ziemię, swoim potężnym, wystającym kłem rwą korzenie drzew, przewracają grudy ziemi, szukają czegoś do zjedzenia.

W poszyciu leśnym trafiają się pędraki, ślimaki, chrząszcze.

Kły dzików, nazywane przez myśliwych szablami, to potężna broń, której boją się nawet wilki. Nawet niedźwiedź woli z dzikiem nie zaczynać.

Ryś

W ciemnych, głębokich borach żyją rysie. Podobne są do kotów, ale takie duże, jak spory pies. Ogon mają krótki, przy uszach pędzelki, a sierść w cętki.

Leży ryś na grubym konarze czy sęku, czatuje... Sarny, zające — nie chodźcie pod tym drzewem, bo wpadniecie w rysie pazury.

Duże lasy giną, więc i rysiów jest coraz mniej. W Polsce spotkać je jeszcze można w górach, w Białowieży, na Mazurach. Rysie są pod ochroną!

CZY WIECIE, ŻE...

1 Dzięcioły wykuwają sobie nie tylko lęgowe, ale i noclegowe dziuple, w których się chronią przed zimnem.Wszystkie ssaki i ptaki, spędzające u nas zimę, podbijają sobie „przyodziewek” (to znaczy sierść albo też pióra) cieplutkim, mięciutkim, białym puchem. Już teraz zaczynają nim porastać, dlatego jaśnieją.Sowy — to najlepsze pomocnice człowieka! To tępicielki myszy i szczurów.Nasze ptaki wędrowne odlatują przed zimą, ale gniazd w innych krajach nie zakładają. Czekają na powrót do naszego kraju.Najmłodsze tegoroczne zajączki, które przyszły na świat w listopadzie, czeka ciężka dola, jeśli nie zdążą podrosnąć zanim chwycą mrozy i śniegi.Ślimak winniczek zagrzebał się pod mchem w pulchnej ziemi, skurczył się w swojej skorupie, a wylot muszli zasklepił mocną, twardą płytką (wapienną). — Dobranoc, na kilka miesięcy!Bociany odlatują od nas na zimę bardzo daleko — aż do południowej Afryki, gdzie żywią się głównie szarańczą.Drzewa iglaste (świerk, sosna, jodła, jałowiec i in.) też tracą, a właściwie zmieniają swoje igły. Ale nie wszystkie opadają jednocześnie, bo igły utrzymują się na drzewie po kilka lat. Dlatego te drzewa przez cały rok stoją zielone. Wyjątkiem jest tylko modrzew, który co roku jesienią traci wszystkie swoje delikatne igiełki.Borsuk późną jesienią jest upasiony jak baryłka. Wyścieła sobie teraz legowisko. Wciąga do nory trawę i liście, cofając się tyłem. Nora jest pięknie wyprzątnięta, bo borsuk to wielki porządnicki!Liście, które przez całą wiosnę i lato odżywiały drzewo, teraz, kiedy słońce słabiej grzeje, nie mogą karmić drzewa, więc opadają, bo są już niepotrzebne.

O CZYM NIE WSZYSCY WIEDZĄ
Kto się deszczu nie boi?

— Czy boimy się deszczu?

Mamy parasole, plastykowe płaszcze z kapturami, kalosze...

 

— A ptaki?

Na pewno nie bardzo lubią, kiedy pada... Piórka zamakają — potem trzeba je suszyć na słonku, układać dziobem. Dlatego też ptaki w ulewny deszcz chowają się w gęstwinę liści, po dziuplach i zakamarkach.

Może ktoś widział, jak „zmokła kura” ucieka do kurnika przed deszczem? Z nasiąkniętych wodą piór leją się całe strumienie... Bardzo to żałosny widok!

— A kto widział, co robi kaczka podczas deszczu?

Kiwa główką, rusza ogonkiem, jest taka rada, że aż sobie pokwakuje z uciechy! Pióra na niej błyszczą, jak pancerzyk, ale wcale nie nasiąkają wodą. Kaczka — ptak wodny, nie mogłaby pływać po całych dniach, gdyby jej pióra nasiąkały wodą... A jakże sobie radzi?

Pióra kaczki są tłuste, bo je sobie smaruje starannie tłuszczem z gruczołu, który ma nad kuperkiem. Tłuszcz nie przepuszcza wody, i oto cała tajemnica.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?