Polska demonologia ludowaTekst

Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa



Copyright © Leonard J. Pełka

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo Replika, 2020

Wszelkie prawa zastrzeżone

Wydawnictwo Replika dziękuje p. Annie Pełce i p. Aleksandrowi Pełce

za udostępnienie mieszkania doktora Leonarda J. Pełki

w celu wykonania fotografii zamieszczonych w niniejszej książce.

Korekta

Maria Buczkowska

Skład i łamanie

Dariusz Nowacki

Projekt okładki

Mikołaj Piotrowicz

Wydanie elektroniczne 2021

ISBN 978-83-66790-03-2

Wydawnictwo Replika

ul. Szarotkowa 134, 60–175 Poznań

replika@replika.eu

www.replika.eu

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

20% rabatu na kolejne zakupy na litres.pl z kodem RABAT20


SŁOWO WSTĘPNE

W tradycyjnym archetypie słowiańskich kultur ludowych bardzo wyraźnie zarysowują się tendencje do mitologiczno-symbolicznej personifikacji zjawisk i procesów zachodzących w otaczającej człowieka rzeczywistości przyrodniczej i społecznej. Tendencje te wyrastały na podłożu społeczno-poznawczych i wartościująco-oceniających jego wysiłków w zakresie oglądu i interpretacji świata, określenia swojego w nim miejsca. Odzwierciedleniem tego faktu w sferze świadomości ludowej stało się ukształtowanie szerokiego kręgu fantastycznych wyobrażeń demonicznych. Pierwotnie występowały między nimi zasadnicze różnice pod względem przypisywanego im rodowodu, postaci, zakresu działania oraz stosunku do człowieka. Z biegiem czasu różnice te ulegały stopniowej niwelacji w ramach procesów przeobrażeń i przewartościowań zachodzących w tej sferze wierzeń ludowych. Źródłem danych procesów były determinanty i uwarunkowania wynikające z dialektycznej zmienności modelu życia społeczno-gospodarczego wsi oraz postaw i zachowań jej mieszkańców.

Również w tradycjach polskiej kultury ludowej wiele miejsca zajmują wierzenia demoniczne. Wprawdzie nasz rodzimy świat istot demonicznych i pokrewnych im postaci półdemonicznych zasadniczo pozbawiony jest obudowy kultowej w klasycznym tego słowa rozumieniu, to jednak występuje on w ścisłych relacjach z całym systemem praktyk i działań magiczno-religijnych mających głównie charakter profilaktyczno-obronny (ofiary symboliczne, zaklęcia, przestrzeganie określonych nakazów i zakazów itp.). Inną cechą naszej demonologii ludowej jest jej stosunek do przejętych z religii rzymskokatolickiej wątków wierzeń w diabły i czarownice. W trakcie wielowiekowych działań chrystianizacyjnych wyobrażenia tych postaci przeniknęły do sfery wierzeń ludowych, gdzie uległy procesom asymilacji i polonizacji. Doszło w ten sposób do ukształtowania się specyficznie polskich wyobrażeń diabłów ludowych, szlacheckich i miejskich (np. łęczycki Boruta czy rzeszowski Rokita), stanowiących połączenie dawnych postaci demonów leśnych i błotnych (wszelakich biesów, borowców czy leśnych) z wizją chrześcijańskiego diabła. Analogicznie przedstawia się kwestia ukształtowania ludowo-chrześcijańskiego obrazu czarownicy. Na liczne ślady tego typu procesów adaptacyjnych natrafić także można w sferze praktyk i zabiegów magicznych powiązanych z ludowymi wierzeniami demonicznymi, jak np. odwoływanie się do symboliki chrześcijańskiej, określonych tekstów modlitw czy święconego ziela i soli. Tak więc obraz wierzeń demonicznych stanowiących element składowy naszej kultury ludowej jest wielowątkowy i silnie zróżnicowany. Dlatego też przed podjęciem rozważań w tym zakresie niezbędne jest przyjęcie następujących założeń:

1. Wyobrażenia demoniczne oraz związane z nimi praktyki o charakterze magiczno-religijnym zajmują poczesne miejsce w wierzeniach i tradycyjnej kulturze obyczajowej społeczności wiejskich, rozpatrywane zaś w kontekście aksjologicznym ujawniają one bardzo silne powiązania z całym systemem wartości i kontroli społecznej regulującym – głównie na zasadzie inercji tradycji – stosunki międzyludzkie.

2. Wierzenia demoniczne zawierają w swych treściach różnorodne aspekty personifikacji poszczególnych zjawisk i procesów występujących w świecie przyrody i życia społecznego. Ujawniająca się w ten sposób demoniczna personifikacja realnej rzeczywistości przyrodniczej i społecznej stanowi zmitologizowaną formę odzwierciedlenia w świadomości chłopskiej konkretnych warunków bytu oraz społecznego charakteru procesów produkcji i wymiany towarowej.

3. Wierzenia demoniczne w swojej mitologicznej wykładni świata zawierają także pewne wskazania praktyczne, do których odwołuje się człowiek przy modelowaniu, klasyfikacji i interpretacji przyrody, społeczeństwa oraz własnej drogi życiowej.

Przyjęcie tych założeń pozwala na ukierunkowanie refleksji nad sferą wierzeń demonicznych w kontekście przeobrażeń zachodzących w wypełnianych przez nie funkcjach społecznych.

Przedmiotem rozważań przedstawionych w tej pracy jest analiza procesów przeobrażeń i stopniowego obumierania wierzeń demonicznych w naszej kulturze ludowej okresu ostatniego stulecia (od połowy XIX w. po lata sześćdziesiąte XX w.). W tym czasie zaszły bardzo istotne zmiany w społeczno-produkcyjnych i kulturowych warunkach życia ludu polskiego. Przemiany te musiały również znaleźć swoje odbicie w jego kulturze duchowej i tym samym w sferze wierzeń demonicznych. Odrzuceniu uległy te ich elementy, które nie odpowiadały zmienionym układom życia społeczności wiejskiej i tym samym nie były zdolne nadal wypełniać swoich dotychczasowch funkcji: utraciły więc one rolę czynnika inspirującego w ludowym systemie wartości i norm obyczajowych. Natomiast w reliktowej postaci wiele wątków tych wierzeń odnalazło schronienie w folklorze słownym (baśnie, podania, opowieści, przysłowia) oraz w sztuce ludowej. Tradycja ludowa zachowała jednak bardzo liczne echa dawnych wierzeń demonicznych, które jednakże powoli zamierają w świadomości społecznej współczesnych mieszkańców wsi polskiej. Stąd też wynika społeczna potrzeba prac ukazujących pewne fragmenty dziedzictwa kulturowego ludu polskiego. Szczególnie istotne znaczenie ma to w odniesieniu do dziedziny kultury duchowej, a tym samym do sfery wierzeń demonicznych. Należy bowiem uchronić od zapomnienia ów bajeczny świat wyobrażeń demonicznych naszych dziadów i obraz jego zachować dla potomności.

Nakreślony w tej pracy obraz naszej demonologii ludowej, zamknięty w ramach określonego okresu historycznego, powstał na zasadzie konfrontacji i porównania ze sobą materiałów uzyskanych ze współczesnych badań terenowych z dokumentacją faktograficzną zawartą w pracach badaczy polskiej kultury ludowej XIX i początków XX w. Do aktualnych źródeł faktograficznych zaliczyć tu należy przede wszystkim materiały uzyskane z badań terenowych przeprowadzonych przez Zakład Etnografii i Etnologii Uniwersytetu im. M. Curie-Skłodowskiej pod kierunkiem prof. dr. Romana Reinfussa. Badaniami tymi objęte zostały w latach 1962–1965 wsie położone we wschodnich regionach Polski (regiony: białostocki, lubelski i rzeszowski). Uzupełnienie i rozwinięcie tego materiału uzyskano z opracowań B. Baranowskiego, B. Bazińskiej, W. Drozdowskiej, J. Grodzkiej, F. Kotuli i A. Szyfer. Stanowią one zobiektywizowany przekaz wyników badań terenowych prowadzonych przez ich autorów na terenie Podhala, Polski środkowej oraz Warmii i Mazur. Z kolei dla rekonstrukcji stanu wierzeń demonicznych z okresu połowy XIX w. odwołano się głównie do dokumentacji faktograficznej, zebranej przez O. Kolberga i opublikowanej w jego monografiach regionalnych, jak również do prac Z. Glogera, M. Przywary, L. Siemieńskiego, K.W. Wójcickiego i innych. Ponadto przy dokonywaniu niniejszej analizy odwołano się do materiału folklorystycznego w postaci licznych zbiorów baśni, podań i opowieści ludowych z różnych stron kraju oraz podań i porzekadeł regionalnych. Dokonana na powyższym materiale historycznym i faktograficznym analiza przemian, jakim w ciągu XIX i XX w. uległy nasze rodzime wyobrażenia demoniczne, zaprezentowana została według następującego schematu:

1. Ukazanie ogólnego obrazu słowiańskich i polskich wierzeń demonicznych oraz zarysu ich funkcjonowania w naszej kulturze ludowej do końca XVIII w.

2. Przedstawienie w sposób genetyczno-problemowy (na podstawie uprzednio przyjętych założeń typologii i klasyfikacji) głównych bloków wyobrażeń demonicznych funkcjonujących w naszej kulturze ludowej XIX i XX w. oraz dokonanie ich prezentacji w kontekście powiązania fenomenologiczno-genetycznego z ujęciem funkcjonalnym. Czy przyjęcie tego schematu pozwala na wydobycie całej dynamiki przeobrażeń stanowiących przedmiot niniejszych rozważań? Odpowiedzi na to pytanie udzielić winna przedstawiona pod osąd czytelników praca.

Znaczna część materiału przedstawionego w pracy zebrana została w trakcie badań terenowych we wschodnich regionach kraju od licznego kręgu informatorów – mieszkańców okolicznych wsi. Im to jako bezimiennym współtwórcom niniejszego opracowania należą się serdeczne słowa podzięki. Szczególnie jednak serdecznie pragnę podziękować prof. dr. Romanowi Reinfussowi i prof. dr. Bohdanowi Baranowskiemu za inspirację w podjęciu przeze mnie danej problematyki badawczej i udzielanie życzliwej pomocy w toku jej realizacji.

ROZDZIAŁ I

 

W POSZUKIWANIU RODOWODU DEMONOLOGII LUDOWEJ

Ludzkość w toku wielowiekowej drogi swego rozwoju, obok tworów kultury materialnej, ukształtowała również – niezmiernie bogaty, a także niepozbawiony swoistej ekspresji i kolorytu – nadzmysłowy świat istot boskich i antyboskich czy bogopodobnych (demonicznych). Stanowiły one podłoże dla powstawania rozlicznych mitów, legend, podań i opowieści ludowych.

„Każda mitologia – twierdził K. Marks – przezwycięża, opanowuje i kształtuje siły przyrody w wyobraźni i za pomocą wyobraźni, znika więc z opanowaniem tychże. Rychło jednak obok sił przyrody zaczynają też działać siły społeczne, siły, które się przeciwstawiają ludziom jako tak samo obce i na pozór tak samo niewytłumaczalne, panujące nad nimi z tą samą na pozór koniecznością naturalną, co same siły przyrody. Fantastyczne postacie, w których początkowo znajdowały odzwierciedlenie tajemnicze siły przyrody, nabierają w ten sposób atrybutów społecznych, stają się reprezentantami sił dziejowych”.

Zaistniałe rozdwojenie rzeczywistości na realny świat zjawisk materialnych i fantastyczny świat istot duchowych zapoczątkowało, trwający po czasy współczesne, proces powstawania najróżnorodniejszych postaci demonicznych. Wyobraźnia ludzka powołała do życia całe plejady istot fantastycznych, jak anioły, biesy, cyklopy, diabły, dziwożony, elfy, fauny, gnomy, nimfy, parki, syreny, topce, ubożęta, wilkołaki czy zmory. Istotami tymi zaludnił człowiek otaczający go świat. Pustka nieznanego wypełniona została tworami imaginacji ludzkiej.

Wyobrażenia danych istot demonicznych stanowiły początkowo uosobienie tajemniczych zjawisk przyrody, nie zawsze zrozumiałych oraz często budzących lęk i przerażenie. Za szczególnie groźne i tajemne uważane były zwłaszcza zjawiska atmosferyczne, zjawiska nadchodzące „z góry”, jak wyładowania piorunów, wiry powietrzne, burze gradowe, zawieje śnieżne itp. Wyobrażeniom istot symbolizujących dane zjawiska przypisywano więc poczesne miejsce w pierwotnej hierarchii demonicznej. Z kolei w tworzonych koncepcjach doktrynalnych rodzących się systemów religijnych mianem demonów określać zaczęto istoty bogopodobne, najczęściej spełniające funkcje pośredników między światem boskim a światem ludzi, lub istoty antyboskie działające na szkodę człowieka (np. diabeł).

Generalnie rzecz biorąc, wyobrażenia demoniczne zaliczyć można do rzędu powszechnych wątków wierzeniowych. Stanowią one bowiem istotny składnik doktryn religijnych oraz zajmują określone miejsce w archetypie magiczno-mitologicznych poglądów ludowych na rzeczywistość przyrodniczą i społeczną.

Wierzenia demoniczne i związane z nimi praktyki magiczno-religijne najogólniej określane są mianem demonologii. Należy tu jednakże zwrócić uwagę na fakt, iż terminowi temu przypisywane są różne konteksty znaczeniowe, co zresztą stanowi logiczną konsekwencję zajmowania różnych postaw wobec samej istoty omawianego zjawiska. Np. dla filozofa włoskiego z XV w. Pico della Mirandoli demonologia oznaczała wiedzę „o mechanizmach działania demonów i oddziaływaniu poprzez demony, za pomocą środków magicznych, na naturę”. (Demon jako siła sprawcza w tzw. magii naturalnej). Współcześnie można wyróżnić trzy zasadnicze płaszczyzny pojmowania demonologii: potoczną, naukową i teologiczną.

W ujęciu potocznym demonologia pojmowana jest jako sfera wierzeń w różnorodne istoty duchowe, najczęściej nie zindywidualizowane i niekiedy bezpostaciowe, które mają występować w otaczającej człowieka rzeczywistości przyrodniczej i społecznej. Istoty te pozbawione są atrybutów boskości, ale – w przekonaniu osób wierzących – mają one określony wpływ (pozytywny bądź negatywny) na bieg życia ludzkiego. Inaczej mówiąc, jest to sfera określonych poglądów magiczno-religijnych funkcjonujących w sferze świadomości społecznej. Wiedza o danych poglądach zobiektywizowana została w wielu opracowaniach etnograficznych i religioznawczych, a także teologicznych, które już samym ujęciem problemu bardzo istotnie różnią się od siebie. W czym tkwią te różnice? Przede wszystkim w odmiennym pojmowaniu demonologii przez naukę i teologię.

Naukowe pojmowanie demonologii przedstawić można w dwu aspektach: religioznawczym i etnograficznym. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z dziedziną badań nad teoriami wyobrażeń istot bogopodobnych czy antyboskich, ukształtowanymi w poszczególnych doktrynach religijnych. Przedmiotem badań w tym względzie są zagadnienia genezy tych wyobrażeń, ich miejsca i roli w danym systemie religijnym oraz uwarunkowań społecznych ich rozwoju, funkcjonowania i obumierania. W drugim natomiast przypadku jest to dziedzina badań nad tą sferą wierzeń ludowych, które dotyczą wyobrażeń istot demonicznych, postaci półdemonicznych i zjawisk parademonicznych oraz związanych z tymi wierzeniami praktyk i czynności magiczno-religijnych.

Według interpretacji teologicznej demony nie są tworami wyobraźni ludzkiej, lecz stanowią istniejące sensu stricto byty duchowe (istoty ponadnaturalne, ale niższe od istot boskich), powołane do życia w wyniku działalności sprawczej nadprzyrodzonej istoty boskiej. Stąd też teologia zajmuje się rozważaniami nad strukturą owych bytów oraz zasięgiem ich negatywnej ingerencji w życie ludzkie, jak też możliwościami obrony człowieka przed nimi. Demonologia – jak podaje współczesna polska Encyklopedia katolicka – jest to „nauka o istnieniu, naturze i działaniu szatana, dział teologii systematycznej związany z angelologią”.

W konkretnym przypadku niniejszych rozważań przyjęte zostało etno-religioznawcze rozumienie demonologii jako refleksji badawczej nad społecznymi uwarunkowaniami występowania w polskiej kulturze ludowej wierzeń o wyobrażeniach demonów, postaciach półdemonicznych i zjawiskach parademonicznych, nad ich genezą, istotą i strukturą, nad socjo- i psychologicznymi mechanizmami ich funkcjonowania w życiu społecznym i kulturze obyczajowej środowisk wiejskich oraz nad procesami ich obumierania i zanikania.

Śladami przeobrażeń słowiańskich wyobrażeń demonicznych

Różnorodne postacie rodzimych demonów, zarejestrowane w naszej kulturze ludowej, przynależą do licznej rodziny słowiańskich wyobrażeń demonicznych, o których pierwotnym kształcie posiadamy fragmentaryczną wiedzę. Stosunkowo bowiem niewiele możemy powiedzieć o formach ich społecznego funkcjonowania w odległych czasach przedchrześcijańskich. Dopiero znacznie późniejsza dokumentacja historyczna pozwala na konstruowanie obrazu słowiańskich wierzeń demonicznych. Nie jest to jednak obraz stabilny i jednolity. Tkwią w nim ślady różnorodnych przewartościowań, jakim w ciągu wieków ulegały wyobrażenia demoniczne pod wpływem przemian zachodzących w strukturze życia społecznego i kulturze umysłowej poszczególnych ludów słowiańskich.

Pierwszą wzmiankę o słowiańskich wierzeniach demonicznych odnajdujemy w Dziejach wojen Prokopa z Cezarei (VI w.). Dotyczy ona występowania kultu duchów przyrody u południowosłowiańskich plemion Antów i Sklawinów, którzy – jak podaje Prokop – „oddają ponadto cześć rzekom, nimfom i innym jakim duchom i składają im ofiary, a w czasie tych ofiar czynią wróżby”.

Znacznie bogatszy zasób wiadomości dostarczają nam późniejsze przekazy historyczne (X–XIII w.), jak: zapisy kronikarzy niemieckich, duńskich i słowiańskich (Sakso Gramatyk, Helmold, Adam Bremeński, Thiethmar, Nestor, Kosmas), relacje podróżników arabskich (ibn Rosteh, al-Gardeli), opracowany przez Rudolfa z Rud Raciborskich tzw. Katalog magii Rudolfa oraz wczesnoruskie utwory literackie (Byliny kijowskie i nowgorodzkie, Słowo o wyprawie pułku Igora) i kazania (Słowo niejakiego Chrystolubca, Słowo św. Grzegorza Teologa o tym, jak poganie kłaniali się bożkom czy Słowo ojca naszego Jana Złotoustego Chryzostoma). Powyższe źródła zawierają szereg drobnych opisów wątków słowiańskich wierzeń demonicznych. Niektórzy badacze kultury słowiańskiej (np. A. Brückner, L. Niederle czy V.J. Mansikka) uważali, iż z pewną rezerwą odnosić się należy do wartości poznawczych danych opisów, a zwłaszcza do obiektywizmu zawartych w nich sądów i ocen, jak również do stopnia adekwatności przedstawiania ówczesnego stanu wierzeń słowiańskich. Składały się na to następujące przyczyny:

1. Autorzy tych przekazów przeważnie nie wywodzili się z kręgu słowiańskiego (Niemcy, Duńczycy, Grecy, Arabowie), a zatem posiadana przez nich wiedza o słowiańskich tradycjach kulturowych, języku, obyczajach i wierzeniach religijnych była stosunkowo powierzchowna, a niekiedy wręcz fałszywa.

2. Zawarte w danych źródłach historycznych przekazy o wierzeniach słowiańskich sporządzone były przeważnie w duchu interpretacji chrześcijańskiej. Ukazywały więc dane wierzenia jako praktyki pogańskie o pejoratywnym znaczeniu społecznym.

Trzeba przyznać, iż taki stan rzeczy wynikał również z sytuacji, jaka w okresie IX–XIII w. zaistniała na ziemiach słowiańskich. Miał wówczas miejsce proces chrystianizacji Słowiańszczyzny. Dokonywał się on w kontekście ostrej walki z funkcjonującymi na danych obszarach tradycyjnymi wierzeniami religijnymi. Prowadzone w tym zakresie działania uwieńczone zostały formalnym zwycięstwem chrześcijaństwa, wniesionego z zewnątrz do kultur rodowych, jako religii warstw panujących. Faktycznie jednak, w różnych rejonach Słowiańszczyzny, przez długi jeszcze okres występowało zjawisko tzw. dwuwiary. Polegała ona na kultywowaniu dawnych praktyk religijnych równolegle z kultem chrześcijańskim. Klasycznym w tym względzie przykładem może być znany jeszcze w XIX w. zaduszkowy obrzęd „dziadów białoruskich”. Obrzęd ten był reliktową formą dawnego słowiańskiego kultu dusz przodków, zwalczaną przez Kościół. Na jego kanwie powstał głośny poemat A. Mickiewicza pt. Dziady, w przedmowie do którego czytamy: „pospólstwo święci dziady tajemnie w kaplicach lub pustych domach niedaleko cmentarzy. Zastawia się tam pospolicie uczta z rozmyślnego jadła, trunków, owoców i wywołuje się dusze nieboszczyków. Dziady nasze mają to szczególnie, że obrzędy pogańskie pomieszane są z wyobrażeniami religii chrześcijańskiej, zwłaszcza iż dzień zaduszny przypada około czasu tej uroczystości. Pospólstwo rozumie, iż potrawami, napojami i śpiewami przynosi ulgę duszom czyszczowym”.

Dawne wierzenia religijne oraz związane z nimi praktyki i obrzędy, likwidowane przez chrześcijaństwo i ostro rugowane z życia społecznego, znalazły schronienie w lokalnych kulturach ludowych na zasadzie inercji tradycji. Wypełniały tu istotne funkcje społeczne: przyczyniały się do integracji poszczególnych zbiorowości wiejskich oraz do kształtowania poczucia ich odrębności społecznej przy równoczesnym zachowywaniu i kultywowaniu ciągłości rodzimych tradycji. Równocześnie słowiańska kultura ludowa znajdowała się pod przemożną presją ciążenia ideologii chrześcijańskiej. Chodziło tu bowiem o niebagatelny problem ukształtowania, w świadomości mas ludowych, określonego stereotypu myślenia mitologicznego oraz wytworzenie zgodnych z nim postaw i zachowań w życiu codziennym. W konsekwencji liczne wątki wierzeń chrześcijańskich przeniknęły do kultury ludowej. Dało to podstawy do rozwoju procesu tworzenia się specyficznych słowiańsko-chrześcijańskich wyobrażeń demonicznych oraz przyporządkowanych im praktyk i czynności magiczno-religijnych.

Ukształtowany w ten sposób ludowy konglomerat wierzeniowy w poważnym stopniu odbiegał od oficjalnej wykładni doktryny chrześcijańskiej, najczęściej mało znanej i obcej ludowi słowiańskiemu. Dlatego też wierzenia te były krytykowane i zwalczane przez urzędowe czynniki kościelne jako przejawy pogaństwa lub oznaki herezji. Odwołać się tu można do konkretnych faktów odnotowanych w różnych źródłach historycznych. W Słowie niejakiego Chrystolubca po wzmiance, iż Rusini modlą się do „wił, rodu i rożanic”, odnajdujemy następującą krytykę łączenia kultu maryjnego z dawnym kultem duchów opiekuńczych: „nie tylko zaś z pustoty zło czynimy, ależ i mieszamy niektóre czyste modlitwy z przeklętym ofiarowaniem bałwańskim, trzechświętej Bogurodzicy z rożanicami, ci, co stawiają tylko kucję, inni zaś trapezy (stoły ofiarne) zakonnego obiadu, co zowie się bezzakonną trapezą, przypisaną rodu i rożanicom na przegniewanie Boga”. Podobna krytyka łączenia dawnego kultu duchów opiekuńczych z obrzędowością chrześcijańską Wielkiego Tygodnia występuje w anonimowym kazaniu duchownego polskiego z początku XV w.: „Są niektórzy, co nie myją umyślnie misek po obiedzie w uroczysty Wielki Czwartek, aby nakarmić dusze i inne duchy, co się nazywają ubożę; głupio wierząc, iż duch potrzebuje rzeczy cielesnych. Niektórzy zostawiają resztki umyślnie w misach po obiedzie jakoby dla nakarmienia dusz czy też pewnego demona, co się nazywa ubożę, ale to śmiechu warte, ponieważ często myślą głupcy i lekkomyślni, że to, co zostawili, zjada wymienione ubożę, które pielęgnują, bo jakoby przynosi szczęście, ale wtedy często przychodzi pies i – jak nie widzą – zjada te resztki”. Z kolei na inne zjawisko ludowego synkretyzmu religijnego zwracał uwagę Marcin z Urzędowa, pisząc – w wielkim zielniku z końca XVI w. – co następuje: „(…)u nas w wilię św. Jana niewiasty ognie paliły, śpiewały, diabłu cześć i modły czyniąc, tego zwyczaju pogańskiego do tych czasów w Polszcze nie chcą opuszczać, ofiarowania z byliny czyniąc, wieszając po drzewach i opasując się nią, czynią sobótki, palą ognie, krzesząc je deskami, aby była prawie świętość diabelska, śpiewając pieśni, tańcując”.

 

Dalszym przeobrażeniom uległy zwłaszcza zachodnio- i środkowosłowiańskie wyobrażenia demoniczne w okresie XVI–XVIII w. U podstaw tych przeobrażeń tkwiły przemiany, jakie zaistniały w europejskiej kulturze umysłowej doby reformacji i kontrreformacji.

Epoka Odrodzenia, podejmując ideały humanizmu i reformacji, kształtowała nowy stosunek do życia i człowieka. Zrodziła „tytanów myśli i czynu” i przyczyniła się do rozwoju tzw. nauk tajemnych (astrologii, alchemii, okultyzmu, magii) oraz wiary w różnorodne moce nadprzyrodzone. Przedstawiciele nauk tajemnych poszukiwali recept na produkcję złota czy eliksiru wiecznej młodości, zajmowali się wywoływaniem duchów oraz układali horoskopy dla władców i warstwy panującej. Natomiast w szerokich kręgach społecznych szerzyła się zabobonna wiara we wszelakiego rodzaju praktyki tajemne, wróżby, gusła i działania magiczne oraz narastał paniczny lęk przed demonami piekielnymi i ich ziemskimi sojusznikami – czarownikami i czarownicami. Szczególne nasilenie tych zjawisk miało miejsce na ziemiach niemieckich po wojnie trzydziestoletniej.

W 1484 r. papież Innocenty VII ogłosił encyklikę Summis desiderantium potępiającą uprawianie czarów i współ- działanie z siłami nieczystymi. „Wiele osób – czytamy w tym dokumencie – męskiego i żeńskiego rodzaju, zapominając o zbawieniu duszy i wierze katolickiej, wdaje się z demonami (…), sprowadzając zniszczenie i zbrodnie za pomocą czarów, zaklęć i innych haniebnych wieszczbiarskich wykroczeń, skutkiem czego niszczeją i giną nowo narodzone dzieci, zwierzęta, plony pól, winnice i owoce w sadach, ponadto złe te istoty bólem i udręczeniem nawiedzają ludzi i zwierzęta, odbierają mężczyznom zdolność płodzenia, a kobietom poczęcia, przeszkadzają mężom i żonom wypełniać wzajemne obowiązki małżeńskie, wreszcie w bluźnierski sposób wypierają się wiary”.

Trzy lata później ukazało się głośne dzieło dwóch inkwizytorów Institorisa i Sprengera – Malleus Maleficarum (Młot na czarownice). Autorzy, odwołując się do wspomnianej encykliki Innocentego VII, wzywali do podjęcia zdecydowanej walki z mocami piekielnymi, a zwłaszcza z ich ziemskimi popleczniczkami – czarownicami. Stronice tego dzieła przepojone są chorobliwą wprost nienawiścią do kobiet, które stanowić miały „siedlisko wszelakiego zła już od zarania stworzenia” i tym samym uważane były za aktywne współuczestniczki „szatańskiego spisku przeciw światu i rodzajowi ludzkiemu”. Tak więc „polowanie na czarownice” zostało zapowiedziane i wkrótce już miały zapłonąć stosy.

O dużej poczytności Młota na czarownice świadczy fakt, iż dzieło to miało w tym czasie największą ilość wydań i przekładów. Do utworu tego nawiązywali wszyscy późniejsi autorzy prac (z XVI–XVII, a nawet jeszcze i XVIII w.) poświęconych czarownictwu. „Czarownicy – pisał np. Trithanius w traktacie Antipalus malefictorum (Przeciwnik czarów) z 1508 r. – to wstrętni ludzie, a zwłaszcza kobiety pośród nich. Wyrządzają one rodzajowi ludzkiemu nieobliczalne szkody, uciekając się do pomocy złych duchów i czarodziejskich napojów. (…) Najczęściej przyprawiają ludzi o opętanie, rzucając ich na pastwę demonów, które ich dręczą wśród nieopisanych katuszy. Niestety liczba takich czarownic jest ogromna, w każdej połaci kraju i nawet w najmniejszej wiosce znaleźć można czarownice. (…) Przez złośliwość tych kobiet umierają ludzie i bydło, a nikt nie pomyśli o tym, że dzieje się to poprzez te wiedźmy. Wielu ludzi nękają najsroższe choroby i nie zdają oni sobie sprawy, że są w mocy diabłów”.

W piśmiennictwie tego okresu wiele uwagi poświęcano kwestii przedstawienia obrazu demonologii piekielnej. Np. według koncepcji J. Weihera z połowy XVI w. w świecie działać miało 6666 legionów szatańskich, z których każdy składał się z 6666 demonów, całością zaś kierowała starszyzna diabelska z królem Belzebubem na czele. Z kolei autor anonimowego dzieła Prawdziwy ognisty Smok albo władza nad duchami niebios i piekieł i nad mocarstwami ziemi i powietrza dokonał następującej prezentacji najwyższej zwierzchności imperium piekielnego:

1. Lucyper, cesarz,

2. Belzebub, książę,

3. Astaret, wielki mongoł,

4. Lucifage, minister-prezydent,

5. Satanachia, marszałek polny,

6. Fleurety, nadworny mistrz,

7. Nebires, podkomorzy,

8. Bael, mistrz ceremonii,

9. Aarel, wielki kwestarz,

10. Marbas, marszałek sprawiedliwości,

11. Pruslas, radca generalny królewszczyzny,

12. Aamon, prezydent propagandy,

13. Barkalos, prezydent warsztatów smołowych,

14. Guseyn, prezydent rady szkolnej,

15. Buer, prezydent kolegium handlowego,

16. Vobis, pierwszy generalny adiutant cesarza,

17. Balthim, drugi generalny adiutant cesarza,

18. Pursan, trzeci generalny adiutant cesarza,

19. Abiger, czwarty generalny adiutant cesarza,

20. Lurey, generalny geniusz,

21. Valefar, generał konnicy,

22. Foran, generał konnicy,

23. Ayperos, generał inżynierii,

24. Nuberus, generał inżynierii,

25. Glastaboras, kanclerz orderowy…

W tworzonym obrazie demonologii diabelskiej wskazać należy na dwie kwestie, które uzyskały następnie rozwinięcie w ludowych wierzeniach demonicznych. Pierwszą z nich była koncepcja hierarchizacji bytów diabelskich, drugą zaś ich indywidualizacja.

Analogiczne zjawiska wystąpiły również w tych krajach słowiańskich, które podlegały wpływom katolickim i protestanckim (zwłaszcza Polska i Czechy). Począwszy od połowy XVI w. przenikały do tych krajów zachodnioeuropejskie wierzenia o diabłach i czarownicach. Szczególną rolę w ich upowszechnianiu spełniała rodzima i przekładowa popularna literatura konfesyjna. W Polsce ukazują się wówczas takie pozycje, jak Postępek prawa czartowskiego przeciw narodowi ludzkiemu (Brześć 1570), Stanisława z Gór Poklateckiego Pogrom, czarnoksięskie błędy, latawców zdrady i alchemickie fałsze (Kraków 1595), Młot na czarownice w przekładzie S. Ząbkowica (Kraków 1614), Sejm piekielny (1622), Czarownica powołana abo krótka nauka i przestroga z strony czarownic (Poznań 1639) itd. Ponadto dana problematyka podejmowana była także w wielu innych pracach, jak np., J. Haura Skład abo skarbiec znakomitych sekretów ekonomiej ziemiańskiej (1689) czy pierwsza polska encyklopedia pióra B. Chmielowskiego – Nowe Ateny albo Akademia wszelkiey scyencyi pełna, na rozne tytuły, iák ná classes podzielona, mądrym dla memoryału, idiotom dla náuki, politykom dla práktyki, melancholikom dla rozrywki erigowana (1746). W encyklopedii tej kwestiom czartologicznym poświęcony został obszerny rozdział pod znamiennym tytułem: Jadów y czartowskich zdrad matka Thessalia, puszka Pandory pod pokrywką dobroci nieszczęść, chorób i śmierci pełna albo o czarcie, opętanych, czarnoksięstwie, czarach y upiorach scienda. Rozwinięciem tego rodzaju literatury w XVIII w. stały się liczne drobne utwory (najczęściej anonimowe) odpustowo-jarmarczne poświęcone propagandzie miejsc cudami słynących (sanktuariów kultowych). Utwory te zawierały także bogate informacje o działalności sił szatańskich, opętaniach, wróżbach i czarach.

Propagandzie wiary w złe moce piekielne służyła także sztuka sakralna, jak również widowiska o treści religijnej (szopki, jasełka) organizowane najczęściej z inicjatywy duchowieństwa. Wizja diabła, przedstawiana na malowidłach i w rzeźbach kościelnych, jak również poprzez postacie sceniczne, niewątpliwie bardzo silnie oddziaływać musiała na wyobraźnię prostego ludu, budząc w nim poczucie lęku i trwogi przed groźnymi siłami piekieł. Wszystko to, łącznie z narastającymi wówczas wpływami Kościoła na życie wsi, znacznie przyczyniło się do określonych przewartościowań w sferze wierzeń ludowych. Istotną cechą tych procesów było włączenie funkcjonujących wyobrażeń demonicznych i postaci półdemonicznych do kręgu rodziny istot diabelskich. W konsekwencji tego importowane z Europy Zachodniej diabły i czarownice zadomowiły się pod strzechą słowiańską, a ich wyobrażenia ulegały stopniowemu wtapianiu się w lokalne tradycje kulturowe. Doszło w ten sposób do ukształtowania się całej plejady wyobrażeń diabłów słowiańskich (szlacheckich, chłopskich, leśnych, wodnych, górskich, polnych, błotnych itp.).