Medytacje na każdy dzień. Ścieżka do spokojuTekst

Z serii: Dalajlama
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

1  PODZIĘ­KO­WA­NIA

2  PRZED­MOWA

3  OD REDAK­TORA

4  STY­CZEŃ

5  LUTY

6  MARZEC

7  KWIE­CIEŃ

8  MAJ

9  CZER­WIEC

10  LIPIEC

11  SIER­PIEŃ

12  WRZE­SIEŃ

13  PAŹ­DZIER­NIK

14  LISTO­PAD

15  GRU­DZIEŃ

16  Strona redakcyjna

PODZIĘ­KO­WA­NIA

Skła­damy ser­deczne podzię­ko­wa­nia wszyst­kim, któ­rzy pozwo­lili nam prze­dru­ko­wać nastę­pu­jące tek­sty objęte pra­wem autor­skim:

Z Gen­tle Brid­ges autor­stwa Jeremy’ego W. Hay­warda oraz Fran­ci­sco J. Verela © 1992. Prze­druk na pod­sta­wie umowy z Sham­bhala Publi­ca­tions Inc., Boston.

Z Flash of Light­ning in the Dark of Night autor­stwa Dalaj­lamy © 1994 wyd. przez Asso­cia­tion Boud­dhi­ste des Cen­tres de Dordo­gne. Prze­druk na pod­sta­wie umowy z Sham­bala Publi­ca­tions Inc., Boston.

Z Vio­lence and Com­pas­sion: Conver­sa­tions with the Dalai Lama, tłum. Jean Claude Car­riere. Prawa autor­skie tłu­ma­cze­nia © 1996 Double­day oddział Ban­tam Double­day Dell Publi­shing Group. Wyko­rzy­stano za pozwo­le­niem Double­day oddział Ban­tam Double­day Dell Publi­shing Group, Inc.

Z Man­dala maga­zine. Prze­druk na pod­sta­wie umowy z Mię­dzy­na­ro­do­wym Biu­rem Fun­da­cji dla Zacho­wa­nia Tra­dy­cji Maha­jany (Foun­da­tion for the Pre­se­rva­tion of the Mahay­ana Tra­di­tion – FPMT) Cali­for­nia, wydawcy Man­dala maga­zine.

Z The Trans­for­med Mind: Reflec­tions on Truth, Love and Hap­pi­ness autor­stwa J. Św. Dalaj­lamy, oprac. i red. Renuka Singh. Copy­ri­ght © 1999, wydane przez Pen­guin Books India, New Delhi.

Z Gene­rous Wis­dom, red. Dexter Roberts © 1992, Dia­lo­gues on Uni­ver­sal Respon­si­bi­lity and Edu­ca­tion autor­stwa J. Św. Dalaj­lamy © 1995; Ope­ning the Mind and Gene­ra­ting a Good Heart autor­stwa J. Św. Dalaj­lamy © 1995 (wyda­nie czwarte). Prze­druk na pod­sta­wie umowy z the Library of Tibe­tan Works and Archi­ves, Dha­ram­sala.

Z Col­lec­ted Sta­te­ments, Inte­rviews and Artic­les, H. H. the XIV Dalai Lama © 1986. Prze­druk na pod­sta­wie umowy z Depar­ta­men­tem Infor­ma­cji i Sto­sun­ków Mię­dzy­na­ro­do­wych (The Depart­ment of Infor­ma­tion of Inter­na­tio­nal Rela­tions), Dha­ram­sala.

Z Mind Science autor­stwa Dalaj­lamy © 1991; The Dalai Lama: The Meaning of Life, red. Jef­frey Hop­kins © 1992; The World of Tibe­tan Bud­dhism autor­stwa Dalaj­lamy, red. Geshe Thup­ten Jinpa © 1995; The Good Heart autor­stwa J. Św. Dalaj­lamy, red. Robert Kiely © 1996; Sle­eping, Dre­aming and Dying, red. Fran­ci­sco J. Verela © 1997. Prze­druk na pod­sta­wie umowy z Wis­dom Publi­ca­tions, New York.

Z Fre­edom in Exile by the Dalai Lama of Tibet © 1990. Wyd. przez Hod­der & Sto­ugh­ton, Lon­don.

Z Worlds in Har­mony autor­stwa Dalaj­lamy oraz Daniela Gole­mana i in. © 1992. Wyd. przez Paral­lax Press, Cali­for­nia.

Z Dharma Cele­bra­tion Lec­tu­res. Prze­druk na pod­sta­wie umowy z Tushita Mahay­ana Medi­ta­tion Cen­tre, Delhi.

Doło­ży­li­śmy wszel­kich sta­rań, aby odszu­kać wszyst­kich posia­da­czy praw autor­skich i uzy­skać pozwo­le­nie na prze­druk, nie­stety, nie we wszyst­kich przy­pad­kach było to moż­liwe. Wszyst­kie zgło­szone nam uwagi zostaną zamiesz­czone w kolej­nych wyda­niach.

PRZED­MOWA
DALAJ­LAMA

Wszy­scy ludzie pra­gną być szczę­śliwi i chcą unik­nąć cier­pie­nia. Z wła­snego, ogra­ni­czo­nego doświad­cze­nia mogę powie­dzieć, że reali­za­cji tego celu nie­zwy­kle sprzyja osią­gnię­cie i utrzy­ma­nie pozy­tyw­nego stanu umy­słu. W tra­dy­cji bud­dyj­skiej, do któ­rej należę, jed­nym z naj­sku­tecz­niej­szych spo­so­bów, jakie do tego pro­wa­dzą, jest prak­tyka medy­ta­cji. Cho­ciaż cza­sami ozna­cza ona przyj­mo­wa­nie okre­ślo­nej pozy­cji ciała i uspo­ka­ja­nie umy­słu, obej­muje rów­nież nie­ustanne wzbu­dza­nie pozy­tyw­nych myśli. Z tej wła­śnie przy­czyny regu­lar­nie czy­tamy i recy­tu­jemy tek­sty świę­tych ksiąg i modlitw. Dla mnie oso­bi­ście w ciągu ostat­nich lat wielką inspi­ra­cją było krót­kie dzieło zaty­tu­ło­wane Osiem wier­szy na temat ćwi­cze­nia umy­słu. Tekst ten radzi nam, aby­śmy zawsze postrze­gali innych jako waż­niej­szych od sie­bie, aby­śmy sta­wiali czoło nega­tyw­nym emo­cjom zagra­ża­ją­cym spo­ko­jowi naszego umy­słu oraz ofia­ro­wy­wali wszel­kie korzy­ści innym, bio­rąc na sie­bie wszyst­kie poja­wia­jące się trud­no­ści.

Książka ta zawiera cytaty na każdy dzień roku, wybrane z moich opu­bli­ko­wa­nych i nieopu­bli­ko­wa­nych prac. Z pokorą modlę się, aby czy­tel­nicy zostali nimi zain­spi­ro­wani do wzbu­dza­nia życz­li­wego spo­koju umy­słu, będą­cego klu­czem do trwa­łego szczę­ścia.


26 lutego 1998

OD REDAK­TORA

Książka ta jest zbio­rem codzien­nych roz­wa­żań Jego Świą­to­bli­wo­ści Dalaj­lamy i sta­nowi zara­zem jego wkład w zacho­wa­nie sta­ro­żyt­nej indyj­skiej mądro­ści i kul­tury. Pomysł stwo­rze­nia takiego opra­co­wa­nia zapro­po­no­wał Jego Świą­to­bli­wo­ści mój wydawca, Dalaj­lama zaapro­bo­wał pro­jekt i dał mu swoje bło­go­sła­wień­stwo. Pracę nad zbie­ra­niem mate­ria­łów do książki roz­po­czę­łam na początku zeszłego roku.

Oczy­wi­ście zdaję sobie sprawę z tego, że zbiór ten w wybiór­czy spo­sób odzwier­cie­dla myśli Dalaj­lamy. Zawarte w nim cytaty wybra­łam z ksią­żek, nauk oraz spo­ra­dycz­nych wywia­dów, jakich udzie­lił Jego Świą­to­bli­wość. Mam nadzieję, że traf­nie odda­dzą one istotę reli­gij­nych i świec­kich roz­wa­żań Jego Świą­to­bli­wo­ści oraz roz­po­wszech­nią jego prze­sła­nie powszech­nej odpo­wie­dzial­no­ści, współ­czu­cia i pokoju. Poprzez te cytaty pra­gnę rów­nież podzie­lić się zarówno z tymi czy­tel­ni­kami, któ­rzy po raz pierw­szy sty­kają się z tema­tyką bud­dyj­ską, jak i z uczniami dharmy [nauk Buddy – przyp. tłum.] róż­nymi per­spek­ty­wami i moż­li­wo­ściami, jakie otwo­rzyły się przede mną. Chcę także uka­zać czy­tel­ni­kom pozorną pro­stotę, a zara­zem zło­żo­ność naj­waż­niej­szych myśli Jego Świą­to­bli­wo­ści. Czy­tel­nik musi jed­nak pamię­tać o tym, że poję­cia, takie jak „słu­cha­nie”, „dawa­nie”, „myśle­nie”, „medy­to­wa­nie” itd., ozna­czają pewne pro­cesy i powinno się je rozu­mieć w kon­tek­ście bud­dyj­skiej prak­tyki wzbu­dza­nia bodhi­czitty, czyli pra­gnie­nia osią­gnię­cia oświe­ce­nia dla pożytku wszyst­kich istot.

W przed­mo­wie Jego Świą­to­bli­wość nie­zwy­kle traf­nie mówi o Ośmiu wier­szach na temat ćwi­cze­nia umy­słu. Dla mnie rów­nież dzieło to sta­nowi nie­wy­czer­pane źró­dło inspi­ra­cji na ducho­wej ścieżce, dla­tego też chcia­ła­bym przed­sta­wić je tutaj:

Zde­cy­do­wany dopro­wa­dzić

Do naj­wyż­szego szczę­ścia wszyst­kie czu­jące istoty,

Jakie przy­ćmiewa nawet klej­not speł­nia­jący życze­nia,

Nauczę się je kochać w naj­do­sko­nal­szy spo­sób.

Kie­dy­kol­wiek będę się spo­ty­kał z innymi, nauczę się

Myśleć o sobie jako o naj­niż­szym spo­śród wszyst­kich

I w pełen sza­cunku spo­sób będę uwa­żał innych za god­niej­szych

Z samej głębi serca.

We wszyst­kich dzia­ła­niach nauczę się wni­kać w mój umysł

I gdy tylko powstaną nega­tywne uczu­cia

Zagra­ża­jące mnie i innym,

Sta­now­czo sta­wię im czoło i odsunę je.

Nauczę się kochać istoty o złym cha­rak­te­rze

I te drę­czone przez cięż­kie nega­tywne dzia­ła­nia i cier­pie­nia,

Jak gdy­bym zna­lazł dro­go­cenny

Skarb, który trudno odna­leźć.

Kiedy inni przez zawiść trak­tują mnie źle,

Zło­rze­cząc, rzu­ca­jąc oszczer­stwa i tym podobne,

Nauczę się brać całą stratę,

A zwy­cię­stwo im ofia­ro­wać.

Kiedy ten, któ­remu przy­nio­słem poży­tek z wielką nadzieją,

Krzyw­dzi mnie dotkli­wie bez powodu,

Nauczę się postrze­gać tę osobę

 

Jako wspa­nia­łego ducho­wego prze­wod­nika.

Krótko mówiąc, nauczę się ofia­ro­wy­wać wszyst­kim bez wyjątku

Całą pomoc i szczę­ście bez­po­śred­nio i pośred­nio.

I w pełen sza­cunku spo­sób wezmę na sie­bie

Całą krzywdę i cier­pie­nie moich matek.

Nauczę się utrzy­my­wać wszyst­kie te prak­tyki

Nie­za­nie­czysz­czone pla­mami ośmiu świa­to­wych myśli,

A przez zro­zu­mie­nie, że wszyst­kie zja­wi­ska są podobne ilu­zji,

Zostanę wyzwo­lony z nie­woli przy­wią­za­nia.

Jestem głę­boko wdzięczna mojemu nauczy­cie­lowi i przy­ja­cie­lowi, Jego Świą­to­bli­wo­ści Czter­na­stemu Dalaj­la­mie Ten­zi­nowi Gjatso, za wspar­cie i bło­go­sła­wień­stwo, jakich udzie­lił temu pro­jek­towi. Za współ­pracę i oka­zy­waną cier­pli­wość w szcze­gólny spo­sób dzię­kuję Ten­zi­nowi Gey­che Tethon­gowi. Pra­gnę też podzię­ko­wać Lhak­dor za to, że zawsze bar­dzo szybko dostar­czał mi nie­pu­bli­ko­wa­nych mate­ria­łów Jego Świą­to­bli­wo­ści, oraz za jego nie­zwy­kle cenne suge­stie.

Ser­deczne podzię­ko­wa­nia kie­ruję rów­nież do Lindy i Ashoka Jha­lani, Anto­nelli i Nare­sha Mathur oraz Ali­son Ram­sey za utwier­dze­nie mnie w wybo­rze cyta­tów. Dzię­kuję Pra­mie i Ranji Bhan­dari za wspar­cie moralne oraz Suni­cie Kaka­ria za zaopie­ko­wa­nie się mną w McLeod Ganj. Chcia­ła­bym rów­nież podzię­ko­wać za pomoc udzie­loną mi przez V. K. Kar­thika oraz Sude­shna Shome Ghosh z wydaw­nic­twa Pen­guin, które pra­co­wi­cie współ­two­rzyły tę książkę. Ogromną nie­spo­dzianką było dla mnie otrzy­ma­nie finan­so­wego wspar­cia dosłow­nie w ostat­niej chwili od Dereka Goha, które pozwo­liło mi uzy­skać pozwo­le­nia konieczne do opu­bli­ko­wa­nia wybra­nych cyta­tów. Jestem mu nie­zwy­kle wdzięczna za to, że nie dopu­ścił do upadku tego pro­jektu.

Na koniec dzię­kuję człon­kom mojej rodziny: Pri­tam Singh, Jyoti i Pau­lowi, Ash­mie i Tsa­ga­adai oraz Sumeet i Supriti za wspar­cie, które pozwo­liło mi poświę­cić tak wiele czasu na pracę.

Książkę tę dedy­kuję wszyst­kim czu­ją­cym isto­tom z życze­niem, aby osią­gnęły wszel­kie dobro i szczę­ście.

Renuka Singh

kwie­cień 1998

STY­CZEŃ



1 STYCZ­NIA

Szcze­gólną cechą bud­dy­zmu jest to, że jest on prze­sy­cony duchem huma­ni­zmu. Pró­buje zde­fi­nio­wać pro­blemy, z jakimi sty­kamy się w życiu, i mówi, jak im zara­dzić. W prze­ci­wień­stwie do więk­szo­ści sys­te­mów reli­gij­nych na świe­cie bud­dyzm nie opiera się na kon­cep­cji boga. Mówi o czło­wieku i o tym, jak może on osią­gnąć dosko­na­łość.


2 STYCZ­NIA

Szczę­ście zawsze jest rezul­ta­tem twór­czego dzia­ła­nia, a cier­pie­nie – dzia­ła­nia nega­tyw­nego.


3 STYCZ­NIA

Kiedy umie­ramy, nie możemy ze sobą wziąć niczego prócz zarod­ków będą­cych efek­tem pracy naszego życia i ducho­wej wie­dzy.


4 STYCZ­NIA

Wie­rzę, że klu­czem do szczę­ścia i powo­dze­nia na każ­dym pozio­mie życia spo­łecz­nego – w rodzi­nie, gru­pie ple­mien­nej, w pań­stwie i na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej – jest wzbu­dza­nie współ­czu­cia.


5 STYCZ­NIA

Pod­stawą bud­dy­zmu jest duchowa prak­tyka, czyli ćwi­cze­nie wła­snego umy­słu. Bóg, wiara czy bło­go­sła­wień­stwa nie wystar­czą, aby­śmy mogli się roz­wi­jać. Oczy­wi­ście bło­go­sła­wień­stwo buddy, czyli oświe­co­nej istoty, może w zna­czący spo­sób wspo­ma­gać nasz roz­wój, jed­nak aby cał­ko­wi­cie się oczy­ścić, musimy wło­żyć w to pewien wysi­łek.


6 STYCZ­NIA

Wyko­rzy­stu­jąc inte­li­gen­cję, roz­wi­jamy wiarę, dzięki któ­rej możemy pod­jąć praw­dziwy wysi­łek umoż­li­wia­jący doko­na­nie rze­czy­wi­stej prze­miany. Cza­sami nawet sama wiara może do pew­nego stop­nia prze­kształ­cić nasze wewnętrzne doświad­cze­nie.


7 STYCZ­NIA

Prak­tyka cier­pli­wo­ści pro­wa­dzi nie tylko do osią­gnię­cia stanu wszech­wie­dzy w przy­szło­ści. Rów­nież w codzien­nym życiu możemy doświad­czyć korzy­ści z niej wyni­ka­ją­cych, takich jak zacho­wa­nie spo­koju umy­słu i peł­nia rado­ści.


8 STYCZ­NIA

Jeżeli mamy szczere i otwarte serce, w natu­ralny spo­sób poja­wia się w nas poczu­cie wła­snej war­to­ści oraz pew­ność sie­bie, nie mamy też żad­nego powodu, aby bać się innych.


9 STYCZ­NIA

Zbyt­nia kon­sump­cja i wysi­łek skie­ro­wany na zara­bia­nie pie­nię­dzy nie są dobre, podob­nie jak nie­zbyt korzystne jest nad­mierne poczu­cie zado­wo­le­nia. Cho­ciaż w zasa­dzie naszym celem jest osią­gnię­cie zado­wo­le­nia, cał­ko­wite zado­wo­le­nie może nas znisz­czyć.


10 STYCZ­NIA

Oso­bi­ście łączę prak­ty­ko­wa­nie współ­czu­cia i reli­gię, ale ktoś inny może kształ­to­wać swoją ducho­wość, nie będąc reli­gij­nym. Czło­wiek świecki może być zatem czło­wie­kiem ducho­wym. Każdy powi­nien wzbu­dzać w sobie współ­czu­cie. Gdy­bym był dyk­ta­to­rem, naka­zał­bym wszyst­kim to robić.


11 STYCZ­NIA

Sys­temy reli­gijne, ide­olo­giczne, gospo­dar­cze i poli­tyczne zostały stwo­rzone przez czło­wieka, dla­tego też muszą wią­zać się z ludz­kimi uczu­ciami i ludz­kim duchem. Jeżeli wpro­wa­dza się je w życie z ludzką wraż­li­wo­ścią, wów­czas zaspo­ka­jają nasze pod­sta­wowe aspi­ra­cje. One są dla czło­wieka, a nie czło­wiek dla nich.


12 STYCZ­NIA

Sam roz­wój mate­rialny nie wystar­czy, aby stwo­rzyć ide­alne spo­łe­czeń­stwo. Nawet w kra­jach, w któ­rych doko­nał się ogromny postęp tego rodzaju, wzro­sła liczba pro­ble­mów natury umy­sło­wej. Żadne usta­wo­daw­stwo czy narzu­cony nakaz nie zapew­nią pomyśl­no­ści spo­łe­czeń­stwu, ponie­waż zależy ona od wewnętrz­nego nasta­wie­nia ludzi, któ­rzy je two­rzą. Dla­tego też nie­zwy­kle ważny jest roz­wój umy­słu, pozo­sta­jący w har­mo­nii z roz­wo­jem mate­rialnym.


13 STYCZ­NIA

Czło­wiek nie wyko­rzy­stał w pełni poten­cjału swo­jego umy­słu. Nawet w zwy­czaj­nym sen­sie w naszym wnę­trzu jest jesz­cze bar­dzo wiele do zba­da­nia. Nie ma to nic wspól­nego z ide­olo­gią reli­gijną, tu cho­dzi o sferę duchową. Pewną część zdol­no­ści umy­słu można w pełni wyko­rzy­stać jedy­nie poprzez głę­boką medy­ta­cję. Tym­cza­sem jed­nak możemy zgłę­biać ten poten­cjał w zwy­czajny spo­sób. Z tego punktu widze­nia istota ludzka jest nie­pełna.


14 STYCZ­NIA

Cza­sami, mówiąc coś, można zro­bić na kimś pio­ru­nu­jące wra­że­nie, nie­kiedy jed­nak podobny efekt można uzy­skać, zacho­wu­jąc mil­cze­nie.


15 STYCZ­NIA

Wszyst­kie żyjące istoty, począw­szy od owa­dów, pra­gną szczę­ścia, a nie cier­pie­nia. Jed­nak każdy z nas jest tylko poje­dyn­czą istotą, pod­czas gdy innych jest nie­skoń­cze­nie wiele. Wyraź­nie więc widać, że waż­niej­sze od naszego indy­wi­du­al­nego szczę­ścia jest to, aby inni je osią­gnęli.


16 STYCZ­NIA

Jeżeli pod­czas snu skie­ru­je­cie świa­do­mość do gar­dła, będzie­cie mieli bar­dziej przej­rzy­ste sny. Jeżeli nato­miast skon­cen­tru­je­cie się na oko­licy serca, będzie­cie spali głę­biej. Oto nasza wewnętrzna pigułka nasenna.


17 STYCZ­NIA

Znacz­nie bar­dziej kon­struk­tyw­nie byłoby, gdyby ludzie spró­bo­wali zro­zu­mieć swo­ich rze­ko­mych wro­gów. Naucze­nie się prze­ba­cza­nia bowiem przy­nosi dużo lep­sze skutki niż rzu­ce­nie kamie­niem w obiekt naszego gniewu, tym lep­sze, im wro­gość jest więk­sza. Wszakże wła­śnie w naj­więk­szych prze­ciw­no­ściach losu kryje się naj­więk­szy poten­cjał czy­nie­nia dobra, zarówno dla nas, jak i dla innych.


18 STYCZ­NIA

Aby roz­wi­jać cier­pli­wość, potrze­bu­jemy kogoś, kto świa­do­mie nas krzyw­dzi. Tacy ludzie dają nam praw­dziwą moż­li­wość ćwi­cze­nia tole­ran­cji, pod­da­jąc pró­bie naszą wewnętrzną siłę w spo­sób, w jaki nie może tego zro­bić nawet nasz duchowy nauczy­ciel. Zasad­ni­czo cier­pli­wość chroni nas przed znie­chę­ce­niem.


19 STYCZ­NIA

Bez względu na to, czy miesz­kamy na odlu­dziu, czy w gęsto zalud­nio­nym mie­ście, dążymy do osią­gnię­cia tych samych pod­sta­wo­wych celów. Nie uświa­da­miamy sobie przy tym tego, że pod­czas ich reali­za­cji ogrom­nie ważne jest sto­so­wa­nie wła­ści­wej metody, gdyż to ona jest naj­waż­niej­sza.


20 STYCZ­NIA

Kiedy zro­bi­li­śmy coś złego, wów­czas – uświa­do­miw­szy sobie to – możemy wyznać zły uczy­nek (w obec­no­ści rze­czy­wi­stych lub wyobra­żo­nych świę­tych istot) oraz wzbu­dzić pra­gnie­nie nie­po­wta­rza­nia go w przy­szło­ści. To zmniej­szy moc złego dzia­ła­nia.

 

21 STYCZ­NIA

Sto­su­jąc prze­moc, możemy coś osią­gnąć, ale jedy­nie kosz­tem kogoś innego. Cho­ciaż być może uda się nam w ten spo­sób roz­wią­zać jakiś pro­blem, rów­no­cze­śnie stwo­rzymy nowy. Naj­lep­szym spo­so­bem roz­wią­zy­wa­nia pro­blemów jest poro­zu­mie­nie i wza­jemny sza­cu­nek.


22 STYCZ­NIA

Czy­jeś szczę­ście może w głę­boki i sku­teczny spo­sób przy­czy­nić się do ogól­nej poprawy sytu­acji całej ludz­ko­ści.


23 STYCZ­NIA

Aby poczuć praw­dziwe odda­nie, musimy poznać zna­cze­nie ducho­wych nauk. W bud­dy­zmie główny nacisk kła­dzie się na prze­kształ­ce­nie umy­słu, które doko­nuje się za pomocą medy­ta­cji. Aby wła­ści­wie medy­to­wać, musimy posia­dać pewną wie­dzę. Dzięki wie­dzy popra­wia się rów­nież sytu­acja w spo­łe­czeń­stwie.


24 STYCZ­NIA

Dobroć jest klu­czem do pokoju i har­mo­nii w rodzi­nie. Rodziny żyjące na emi­gra­cji muszą kształ­cić swoje dzieci. Powinny być ich pierw­szymi lamami.


25 STYCZ­NIA

Kwit­nące drzewo jesie­nią staje się nagie i bez­listne. Piękno zamie­nia się w brzy­dotę, mło­dość w sta­rość, wada w cnotę. Rze­czy ni­gdy nie pozo­stają nie­zmienne i nic tak naprawdę nie ist­nieje. W taki spo­sób zja­wi­ska i pustka ist­nieją rów­no­cze­śnie.


26 STYCZ­NIA

Deter­mi­na­cja, odwaga i wiara w sie­bie są środ­kiem do osią­gnię­cia suk­cesu. Jeżeli będziemy bar­dzo zde­ter­mi­no­wani, poko­namy wszel­kie prze­szkody i trud­no­ści. W każ­dej sytu­acji powin­ni­śmy jed­nak pozo­stać skromni i pokorni.


27 STYCZ­NIA

Trudno nazwać żebraka prze­szkodą na dro­dze do szczo­dro­ści.


28 STYCZ­NIA

Sama sława nie przy­nosi w grun­cie rze­czy żad­nego kon­kret­nego pożytku: ani nie zwięk­sza naszego szczę­ścia, ani nie prze­dłuża życia. Jeżeli szu­ka­cie jedy­nie chwi­lo­wej przy­jem­no­ści, rów­nie dobrze może­cie zażyć nar­ko­tyki. Jed­nak wielu ludzi inwe­stuje ogromne sumy pie­nię­dzy, a nawet oszu­kuje swo­ich przy­ja­ciół, aby zdo­być pozy­cję spo­łeczną. To bar­dzo głu­pie. Ich sta­tus i sława nie zda­dzą się na wiele w tym życiu, a w kolej­nych żywo­tach będą już cał­kiem nie­po­trzebne. Nie ma sensu popa­dać w eufo­rię, kiedy jeste­śmy sławni, lub być nie­szczę­śli­wym tylko dla­tego, że ludzie źle o nas mówią.