Za darmo

Odkrycie

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Kochałem ją dopóty, dopóki męczyła słownik i kaleczyła gramatykę.

Nasze rozmowy były wówczas bardzo proste. Odkrywały mi one niezwykły wdzięk istoty, nieporównaną elegancyę jej ruchów, była ona dla mnie cudownym, mówiącym klejnocikiem, żywą lalką do całowania, umiejącą zaledwie wyliczyć to co kochała, wydawać czasem parę dziwnych okrzyków, wypowiedzieć w sposób kokieteryjny, zaledwie zrozumiały i oczekiwany, swoje wrażenia, albo mało skomplikowane uczucia.

Podobną była bardzo, do tych pięknych zabawek, które wymawiają „Papa” i „Mama”, w sposób „paapa i maamau”.

Czyż mogłem sądzić, że….

Teraz ona mówi… mówi źle, bardzo źle, robi tyleż samo błędów…. ale można ją zrozumieć. Tak, rozumiem ją, wiem…. znam ją…

Potargałem moją laleczkę ażeby zajrzeć do środka…. i zobaczyłem. No i teraz mój drogi trzeba z nią rozmawiać.

Ach, ty nie znasz przekonań, idej, teoryj, jakie ma młoda, dobrze wychowana Angielka, której nic nie można zarzucić, a która powtarza od rana do wieczora zdania z rozmówek przeznaczonych do pensyonatu młodych panienek.

Widziałeś zapewne te niespodzianki kotylionowe, te piękne pozłacane papierki zawierające niemożliwe cukierki. To ja mam jeden taki. Rozdarłem go. Chciałem go zjeść i dostałem takiego obrzydzenia że doznaję torsyi teraz na widok jednej z jej rodaczek.

Ożeniłem się z papugą której mogła była jaka stara nauczycielka angielska dawać lekcyj francuzkiego. Rozumiesz teraz?

Widać było już nadbrzeżne tamy portu Trouville, pełne ludzi.