Bez Pana i Plebana

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Bez pana i plebana. 111 gawęd

z ludowej historii Śląska

Dariusz Zalega

Copyright © 2021 by Dariusz Zalega

This edition copyright © 2021 by Wydawnictwo RM

Wydawnictwo RM,

03-808 Warszawa, ul. Mińska 25

rm@rm.com.pl

www.rm.com.pl

ISBN 978-83-8151-479-8

ISBN 978-83-8151-480-4 (ePub)

ISBN 978-83-8151-481-1 (mobi)

Redaktor merytoryczny serii: Przemysław Wielgosz

Redaktorka prowadząca: Marta Stochmiałek

Redakcja: Ida Świerkocka

Korekta: Marta Stochmiałek, Aleksandra Żdan

Projekt okładki: Agata Muszalska

Edytor wersji elektronicznej: Tomasz Zajbt

Opracowanie wersji elektronicznej: Marcin Fabijański

Weryfikcja wersji elektronicznej: Justyna Mrowiec

Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób.

Wszystkie nazwy handlowe i towarów występujące w niniejszej publikacji są znakami towarowymi zastrzeżonymi lub nazwami zastrzeżonymi odpowiednich firm odnośnych właścicieli.

Wydawnictwo RM dołożyło wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą jakość tej książce, jednakże nikomu nie udziela żadnej rękojmi ani gwarancji. Wydawnictwo RM nie jest w żadnym przypadku odpowiedzialne za jakąkolwiek szkodę będącą następstwem korzystania z informacji zawartych w niniejszej publikacji, nawet jeśli Wydawnictwo RM zostało zawiadomione o możliwości wystąpienia szkód.

W razie trudności z zakupem tej książki prosimy o kontakt z wydawnictwem: rm@rm.com.pl

Spis treści

Wstęp

1 Tarnowskie Góry 1534: Bunt kopaczy

2 Kadłub Wolny 1605: Jak śląscy chłopi od pana się wykupili

3 Od Bytomia po Nysę: Gdy płonęły stosy…

4 Śląskie zbóje

5 Murcki 1772: Pierwszy strajk, najstarsza kopalnia

6 Śląsk 1789: Francuski zmysł wolności

7 Tworków 1811: Zmowa chłopów

8 Śląsk 1848: Czerwony farorz i kmiecie posłami

9 Wilhelm Wolff: Przyjaciel Marksa i Engelsa

10 Królewska Huta 1871: Śląska Komuna Paryska

11 Bielsko 1872: Pionierzy

12 Jan Wantuła: Bibliofil socjalista

13 Agnes Wabnitz: Dumna Agnes z Gliwic

14 Polska Ostrawa 1890: O tym, jak proboszcz wydał górników i krew popłynęła

15 Racibórz 1890: „Socyaliści chcą, aby wszyscy byli równi, a to się sprzeciwia woli Boga”

16 Gertruda Guillaume-Schack: Anarchistyczna hrabina spod Olesna

17 Bielszowice 1894: „I za cóż padły ofiary bezbronne?”

18 Ostrawska Międzynarodówka

19 August Winter: Obrońca śląskich robotników

20 Rozbark 1906: Nie ma głodu polskiego czy niemieckiego…

21 Petr Cingr: Górnik, Czech, Ślązak z wyboru

22 Ostflucht, czyli zapomniana ucieczka Ślązaków ze Śląska

23 Górny Śląsk: Majowe święto, kalendarium

24 Domy Robotnicze

25 Marchlewski: Śląscy robotnicy jak Kafrowie

26 Państwo prawa po prusku, czyli jak za pysk wziąć robotników

27 „Robotnik Śląski”, „Volksstimme”, „Hlas lidu slezského”

28 Katowice 1905: Marynarze z „Potiomkina” i bombowe cytryny

29 Dziedzice 1911: Strzały na plebanii

30 Ustroń 1911: Rzecz o godności

31 Siła kobiet

32 Anna Dróżdż: Działaczka z robotniczej rodziny

33 1913: Śląska wojna strajkowa

34 Rebeliancka młodość

35 Karl Okonsky (Karol Okoński): Między Berlinem a Katowicami

36 1917: Historia jednego zdjęcia

37 Gliwice 1917: „Przecież nie będziecie do nas strzelać…”

38 Ślązacy w rewolucjach rosyjskich

39 Katowice 1918: Górnicy nie chcą ginąć dla cesarza

40 Beskidy 1918: Rewolta beskidzkich górali

41 Bytom, Opole 1918: Czerwona wstążka i karabin

42 Bytom 1918: Jeńcy się burzą…

43 Wisła 1918: Od Polski też czegoś żądamy

44 Górny Śląsk 1918: Rady bez władzy

45 Anton Jadasch: Robotniczy lider

46 Dębieńsko 1918/1919: Taczki, bagnety i taniec na wulkanie

47 Ludwik Szabatowski: Legionista, powstaniec, komunista

48 Królewska Huta 1919: Masakra

49 Siemianowice Śląskie, 1919: Nie posłuchali biskupa

50 Otto Hörsing / Józef Biniszkiewicz: Kwestia wyborów

51 Gliwice 1919: To Freikorps strzela do robotników…

52 Górnicy na sprzedaż

53 Czy komunista Wieczorek uratował życie Korfantemu?

54 Wielkie Hajduki 1922: O dyrektorze, co wisioł do góry nogami

55 Gotartowice 1922/1923: Gdy robotnicy ratowali fabrykę…

56 Selbstschutz: Na straży kapitału i „niemieckiej kultury”

57 Biskupice 1923: Szturm na „zamek” dyrektora

58 Racibórz 1923: Krew na rynku

59 Katowice 1923: Lancami w robotników

60 Biblioteki wędrowne śląskiej „Siły”

61 Górny Śląsk 1924: Harujcie po 10 godzin!

62 Hans Marchwitza: Młodość pewnej generacji

63 Zabrze 1924: Lepszy Lenin czy Hindenburg?

64 Katowice 1925: Nauczycielki do zwolnienia, dodatki dla księży

65 Sport: zbuntowane tradycje

66 Emanuel Gomolla: Między Polską a Niemcami

67 Ze śpiewem i szałamajką

68 Śląsk–Anglia 1926: Górnicza solidarność

 

69 Skoczów 1929: Sojusz pana, plebana i policyjnej pałki

70 Między młotem a kowadłem: Niemieccy socjaliści na polskim Śląsku

71 Zygmunt Glücksmann: Ponad narodami

72 Szopienickie Betlejem i katowicki Egipt

73 Karol Śliwka: Czerwony Polak za Olzą

74 Sztuka spod hałd

75 Czarne Szeregi anarchistów

76 Policjałki z rewoltą w tle

77 Gliwice 1930: Przeciw schadzce hitlerowców

78 Paweł Komander: Skazany na zapomnienie

79 Wolnomyśliciele i esperantyści

80 Augustin Souchy: Życie dla wolności

81 Wirek 1932: Śmierć bezrobotnego

82 Jan Kawalec: Dziennikarz wiecowy

83 Zabrze 1932: Spotkania na granicy

84 1932: Wielka draka w lasach murckowskich

85 Śląska Antifa

86 Katowice 1933: Z mediami kneblem lub przekupstwem

87 Czantoria 1933: Sztandary i piłka

88 Śląsk 1933/1934: Ulotką, flagą, balonem – w Hitlera

89 O pechu leśniczego i bezbożnych przezroczach

90 Katowice 1936: Czarna flaga nad Wujkiem

91 Skoczów 1936: Bunt nad brzegiem Wisły

92 Bielsko 1936: Narodowcy przeciw strajkowi

93 „Dziwnie wrogi nastrój do rządu”

94 Śląsk 1936: Solidarni z „czerwoną Hiszpanią”

95 Katowice 1937: Tysiąc górników ginie z głodu…

96 Józef Machej: Człowiek instytucja

97 Wielkie Hajduki 1937: Strajk piłkarzy z Baskami w tle

98 Józef Kolorz: Mądry człowiek z szeregów…

99 Góra Świętej Anny 1937: Pielgrzymka polityczna

100 Artur Trunkhardt: Pacyfista w koloratce

101 Arthur Goldstein: Rewolucjonista z Lipin, wróg Stalina, ofiara Hitlera

102 Trzech braci z Wisły

103 Henryk Sławik: Bohater innej Polski

104 Pociąg strachu

105 Opór w piekle

106 Pawonków 1944: Śmierć desantowców

107 Śląscy partyzanci w powstaniu słowackim

108 Vinzent Porombka: Czerwony komandos z Zabrza

109 Górny Śląsk 1945: Rady robotnicze w roku zero

110 Franciszek Trąbalski: Za bary z historią

111 Paweł Kleczka: Historia bez ostatniego rozdziału

Międzynarodówka po śląsku

Seria Ludowa Historia Polski

Źródła zdjęć i ilustracji

Wstęp

„Zdol­ność ka­te­go­rycz­nych żą­dań nie leży we krwi Gór­no­ślą­za­ka, jest on z na­tu­ry do­bro­dusz­ny”[1] – pi­sał Jan Ka­spro­wicz w 1886 roku na ła­mach „Prze­glą­du Spo­łecz­ne­go”. A hi­sto­ryk Al­fons Per­lick po­nad 50 lat póź­niej – że Gór­no­ślą­zak to „nie­do­ści­gnio­ny kształt ro­bot­ni­ka i żoł­nierz”[2]. Re­ży­ser Ka­zi­mierz Kutz po­szedł jesz­cze o krok da­lej: twier­dził, że ce­chą ge­ne­tycz­ną Ślą­za­ków jest du­po­wa­tość[3].

We­dług opi­nii wie­lu Ślą­zak jest za­tem ro­bot­ny, ale przede wszyst­kim po­słusz­ny, po­czci­wy i mało lot­ny. Ale czy aby na pew­no? Czy przy­pad­kiem nie jest tak, że to eli­ty rzą­dzą­ce Ślą­skiem chcia­ły tak for­mo­wać jego miesz­kań­ców, żeby mieć do czy­nie­nia z „po­czci­wym lud­kiem”, nie­ja­ko od­por­nym na wpływ za­cho­dzą­cych wo­kół prze­mian spo­łecz­nych? „Na róż­ne spo­so­by – od bru­tal­nej re­pre­sji po­przez upar­te za­świad­cza­nie o nie­ro­zum­no­ści i apo­li­tycz­no­ści ludu – eli­ty sta­ra­ją się stłu­mić ta­kie de­mo­kra­tycz­ne, lu­do­we wtar­gnię­cia w usta­lo­ny po­rzą­dek spo­łecz­nych warstw”[4] – pi­sał Wik­tor Ma­rzec w książ­ce Re­be­lia i re­ak­cja. Re­wo­lu­cja 1905 roku i ple­bej­skie do­świad­cze­nie po­li­tycz­ne.

Jed­nak nie do koń­ca się to uda­wa­ło. Ślą­ski ro­bot­nik wy­wo­dził się z tra­dy­cyj­ne­go śro­do­wi­ska wiej­skie­go, ale pod wpły­wem wiel­kich i mniej­szych pro­ce­sów spo­łecz­nych zmie­niał się i ra­dy­ka­li­zo­wał. Już po­bież­na lek­tu­ra lo­kal­nych pism ka­to­lic­kich, ta­kich jak „Gwiazd­ka Cie­szyń­ska” czy „Ka­to­lik”, po­zwa­la za­uwa­żyć, że wraz z upły­wem lat co­raz bar­dziej uty­ski­wa­no, że „lu­dek” sta­je się mniej po­kor­ny wo­bec pana i ple­ba­na.

War­to tak­że od­no­to­wać, że ślą­ski ro­bot­nik na tle pra­cow­ni­ków po­dob­nych okrę­gów prze­my­sło­wych na zie­miach pol­skich i nie­miec­kich wca­le nie wy­da­wał się taki po­tul­ny. Co wię­cej, szyb­ko na­uczył się też sztu­ki opo­ru: od pierw­szych ży­wio­ło­wych bun­tów w po­cząt­kach dru­giej po­ło­wy XIX wie­ku, po co­raz bar­dziej ma­so­we pro­te­sty (1889, 1905–1906, 1912–1913), re­wo­lu­cję nie­miec­ką, aż po straj­ko­we fale już w po­dzie­lo­nym mię­dzy Pol­skę a Niem­cy re­gio­nie. Po­ja­wia­ły się jed­nak prze­cież tak­że drob­niej­sze for­my kon­te­sta­cji – może mniej spek­ta­ku­lar­ne, ale przez swo­ją po­wszech­ność rów­nie istot­ne – ta­kie jak zwal­nia­nie tem­pa pra­cy czy po­rzu­ca­nie pra­co­daw­cy w po­go­ni za lep­szy­mi pła­ca­mi. Ze sta­ty­styk wy­ni­ka, że Gór­ny Śląsk ni­g­dy nie był tak ugrzecz­nio­nym re­gio­nem, jak mo­gło się to wy­da­wać. To tak­że miej­sce, w któ­rym do­cho­dzi­ło do czę­stych bun­tów chłop­skich, może na­wet częst­szych niż w są­sied­niej Rzecz­po­spo­li­tej – mimo mniej­sze­go uci­sku ze stro­ny szlach­ty.

Na nie do koń­ca praw­dzi­wy ob­raz Gór­ne­go Ślą­ska wpły­wa tak­że fakt, że w do­mi­nu­ją­cych nar­ra­cjach po­mi­ja się za­po­mnia­ny frag­ment tych ziem – Śląsk Au­striac­ki. A prze­cież ten gór­ni­czy re­gion mię­dzy Kar­wi­ną a Ostra­wą już na po­cząt­ku XX wie­ku na­zy­wa­ny był „Czer­wo­nym Za­głę­biem” i stał się mo­de­lo­wym wręcz przy­kła­dem po­nadna­ro­do­wej współ­pra­cy ro­bot­ni­ków.

Gór­ny Śląsk w po­cząt­kach XX wie­ku był naj­więk­szym za­głę­biem in­du­strial­nym Eu­ro­py Środ­ko­wej, z naj­więk­szą licz­bą ro­bot­ni­ków – zwłasz­cza wiel­ko­prze­my­sło­wych. In­du­stria­li­za­cja na­bra­ła tu tem­pa już na prze­ło­mie XVIII i XIX wie­ku. To wła­śnie na Ślą­sku dzia­ła­ła w gór­nic­twie pierw­sza na ca­łym kon­ty­nen­cie ma­szy­na pa­ro­wa. Roz­wój pru­skiej czę­ści Gór­ne­go Ślą­ska do­ko­ny­wał się pod ści­słą kon­tro­lą władz – i przy­no­sił efek­ty. W po­ło­wie XIX wie­ku, gdy zno­szo­no ostat­nie ob­cią­że­nia feu­dal­ne, w ślą­skim prze­my­śle pra­co­wa­ło 25 ty­się­cy ro­bot­ni­ków. Nie­co po­nad pół wie­ku póź­niej, tuż przed pierw­szą woj­ną świa­to­wą było ich już 11 razy wię­cej – 282 ty­sią­ce[5], do któ­rych moż­na do­li­czyć 76 ty­się­cy ro­bot­ni­ków na na­le­żą­cym do Au­strii Ślą­sku Cie­szyń­skim[6]. Hi­sto­rycz­ka Ma­ria Wa­na­to­wicz zwró­ci­ła uwa­gę, że „w du­żych sku­pi­skach ła­twiej ro­dzi­ła się so­li­dar­ność ro­bot­ni­cza, (…) wcze­śniej kształ­to­wał się wspól­ny mo­del za­cho­wań spo­łecz­nych, oby­cza­jów, kul­tu­ry du­cho­wej i ma­te­rial­nej, świa­do­mość wspól­nej po­zy­cji spo­łecz­nej, wspól­nych in­te­re­sów, wła­snej siły”[7].

Roz­wój ten trwał co praw­da nie­prze­rwa­nie do wy­bu­chu Wiel­kiej Woj­ny, jed­nak rów­no­cze­śnie ma­la­ło zna­cze­nie Gór­ne­go Ślą­ska w go­spo­dar­ce nie­miec­kiej – i co­raz bar­dziej od­sta­wał on tech­no­lo­gicz­nie od przo­du­ją­ce­go Za­głę­bia Ruh­ry. Przy­czy­ny tego zja­wi­ska były róż­ne: od po­ło­że­nia geo­gra­ficz­ne­go re­gio­nu, wci­śnię­te­go kli­nem mię­dzy Au­stro-Wę­gry i Ro­sję, i wy­ni­ka­ją­ce z tego pro­ble­my ko­mu­ni­ka­cyj­ne, po­przez po­li­ty­kę cel­ną Ber­li­na wo­bec są­sia­dów, feu­dal­no-ka­pi­ta­li­stycz­ny cha­rak­ter rzą­dzą­cych elit, a wresz­cie tak­że fakt, że pra­ca ślą­skie­go ro­bot­ni­ka była ta­nia, co nie sprzy­ja­ło in­no­wa­cyj­no­ści (ma­so­we za­trud­nia­nie ko­biet i dzie­ci do­dat­ko­wo ob­ni­ża­ło śred­nią płac). Po po­dzia­le Gór­ne­go Ślą­ska w 1922 roku to oszczę­dzo­ny przez woj­nę ślą­ski prze­mysł po­zwo­lił sta­nąć na nogi od­ro­dzo­nej Pol­sce. Po­dob­nie było zresz­tą po dru­giej woj­nie świa­to­wej. Śląsk ja­wił się jed­nak jako el­do­ra­do tyl­ko na tle za­co­fa­nej pol­skiej go­spo­dar­ki. Z punk­tu wi­dze­nia Nie­miec wy­glą­da­ło to zu­peł­nie ina­czej. Jesz­cze w 1942 roku ka­to­wic­ki gau­le­iter Fritz Bracht pi­sał do Ber­li­na w me­mo­ria­le Nie­rów­no­ści Wschód–Za­chód o ko­niecz­no­ści „li­kwi­da­cji za­pa­ści Gór­ne­go Ślą­ska”[8].

Sy­tu­acja przed­sta­wia­ła się zgo­ła od­mien­nie w wy­pad­ku Ślą­ska Cie­szyń­skie­go, któ­ry wy­rósł na po­tę­gę na tle go­spo­dar­ki Au­strii, co wy­ni­ka­ło przede wszyst­kim z jej niż­sze­go po­zio­mu roz­wo­ju w sto­sun­ku do Nie­miec. W cza­sach, gdy był on czę­ścią Cze­cho­sło­wa­cji, stał się „sta­lo­wym ser­cem” re­pu­bli­ki, cho­ciaż na te­re­nie nowo po­wsta­łe­go kra­ju zna­la­zła się zna­czą­ca część prze­my­słu daw­nej mo­nar­chii au­striac­kiej.

Po­dział re­gio­nu po pierw­szej woj­nie świa­to­wej roz­bu­dził de­mo­ny na­cjo­na­li­zmu. Pro­fe­sor Jó­zef Chle­bow­czyk pi­sał o pol­skiej lud­no­ści Ślą­ska jako o „gru­pie ję­zy­ko­wo-et­nicz­nej, w więk­szo­ści ple­bej­skiej (o nie­peł­nej struk­tu­rze so­cjal­nej), do­sta­ją­cej się do­pie­ro w or­bi­tę pro­ce­sów (…) na­ro­do­wych”[9]. Moż­na jed­nak przy­pusz­czać, że dość płyt­kie było przy­ję­cie w jej ob­rę­bie ide­olo­gii na­ro­do­wej in­te­gru­ją­cej spo­łecz­ność i wpły­wa­ją­cej na an­ta­go­ni­zmy z ob­cy­mi – poza dy­rek­to­rem ko­pal­ni „Niem­cem” mógł być prze­cież tak­że ko­le­ga z pra­cy czy po­dwór­ka. Sy­tu­ację tę ja­ko­ścio­wo zmie­ni­ła do­pie­ro wal­ka o po­dział re­gio­nu w la­tach 1918–1922, wy­ma­ga­ją­ca sa­mo­okre­śle­nia na­ro­do­we­go, któ­re jed­nak nie ob­ję­ło licz­nych obo­jęt­nych na­ro­do­wo­ścio­wo ro­bot­ni­ków.

Kon­flikt na­ro­do­wy przy­bie­rał naj­wyż­szy po­ziom na pol­skim Ślą­sku – był on bo­wiem w grun­cie rze­czy opła­cal­ny: za­rów­no dla wciąż nie­miec­kich wła­ści­cie­li prze­my­słu, jak i dla pol­skich władz. Kwe­stie na­ro­do­wo­ścio­we ura­sta­ły do ran­gi głów­ne­go pro­ble­mu, przy­ćmie­wa­jąc inne istot­ne dla ro­bot­ni­ków spra­wy. Roz­go­ry­czo­ny gór­nik z Mur­cek skar­żył się na po­cząt­ku lat trzy­dzie­stych so­cjo­lo­go­wi Jó­ze­fo­wi Cha­ła­siń­skie­mu: „I to bo­le­sność je, że ten Rząd pol­ski od­dał tę Pol­skę do dys­po­zy­cji ka­pi­ta­li­stom. Wal­czy­li­śmy o tę Pol­skę, a te­raz tej Pol­ski nie mamy”[10]. Jed­nak jesz­cze w 1932 roku po­li­cja z pol­skie­go Ryb­ni­ka tak opi­sa­ła pew­ne­go z ro­bot­ni­czych ra­dy­ka­łów: „Cza­ja Emil na­ro­do­wo­ści nie­zde­cy­do­wa­nej”[11]. Kon­flik­ty ogni­sku­ją­ce się wo­kół na­ro­do­wo­ści nie do­ty­czy­ły w ta­kiej mie­rze cze­skie­go i nie­miec­kie­go Ślą­ska, gdzie ro­bot­ni­cy sta­no­wi­li ba­stion ru­chu ko­mu­ni­stycz­ne­go.

 

Na cha­rak­ter żą­dań na­ro­do­wych wpły­wał też ra­dy­ka­lizm spo­łecz­ny. „O co wal­czy­my?” – py­ta­ło pi­smo „Po­wsta­niec” na po­cząt­ku trze­cie­go po­wsta­nia ślą­skie­go. „Jed­nym jest ten, któ­ry nas gnę­bił przez tyle wie­ków. Dru­gim jest ten, któ­ry wy­sy­sa z na­sze­go ludu pra­cu­ją­ce­go soki. Pierw­szym jest Nie­miec, dru­gim ka­pi­ta­li­sta. Dla­te­go też zwy­cię­stwo po­wstań­ców bę­dzie pierw­szym wiel­kim zwy­cię­stwem ludu pra­cu­ją­ce­go nad wszech­świa­to­wą po­tę­gą ka­pi­ta­łu”. Po­wstań­cy mie­li za­tem dą­żyć do „od­da­nia skar­bów tej zie­mi praw­dzi­we­mu wła­ści­cie­lo­wi – lu­do­wi pra­cu­ją­ce­mu”[12].

Dla­cze­go więc tak nie­wie­le wie­my o lu­do­wej hi­sto­rii Ślą­ska? Bo zo­sta­ła ona prze­sło­nię­ta przez wiel­kie na­ro­do­we nar­ra­cje: pol­ską, nie­miec­ką i cze­ską. Wszyst­kie one wo­la­ły pod­kre­ślać kon­ser­wa­tyw­ne war­to­ści przy­wią­za­nia do „je­dy­nie słusz­nej oj­czy­zny”, co po­pie­ra­ły rów­nież ko­ściel­ne hie­rar­chie.

Wy­ma­za­niu tej „zbun­to­wa­nej” hi­sto­rii re­gio­nu sprzy­ja­ła tak­że cał­ko­wi­ta zmia­na spo­łecz­na, któ­ra do­ko­na­ła się po 1945 roku. Duża część Ślą­za­ków wy­emi­gro­wa­ła na Za­chód w po­szu­ki­wa­niu lep­szych wa­run­ków ży­cia, tro­pem zna­ne­go tu od XIX wie­ku zja­wi­ska Ost­fluch­tu – uciecz­ki ze Wscho­du. Ci, któ­rzy po­zo­sta­li, za­my­ka­li się w swo­im świe­cie przy­tło­cze­ni przez do­mi­nu­ją­cą pol­ską – a wła­ści­wie war­szaw­ską – nar­ra­cję. Wy­pę­dze­nie, emi­gra­cja czy get­to­iza­cja sprzy­ja­ły po­wsta­niu mitu daw­nej ślą­skiej ar­ka­dii: bo­ga­tej i szczę­śli­wej. W ofi­cjal­nej hi­sto­rii pod­kre­śla­no oczy­wi­ście od­wiecz­ną pol­skość ślą­skiej zie­mi, do­szu­ku­jąc się w dzie­jach na­wet naj­mniej­szych jej śla­dów. Bun­ty lu­do­we opi­sy­wa­no za­tem przede wszyst­kim jako pro­test prze­ciw­ko Niem­com, nie zaś feu­da­łom czy fa­bry­kan­tom bez wzglę­du na na­ro­do­wość.

Książ­ka Bez pana i ple­ba­na nie pre­ten­du­je oczy­wi­ście do by­cia syn­te­zą lu­do­wej hi­sto­rii Gór­ne­go Ślą­ska (ta cze­ka do­pie­ro na na­pi­sa­nie), lecz w for­mie 111 ga­węd przed­sta­wia za­po­mnia­ne wy­da­rze­nia ze zbun­to­wa­nych dzie­jów re­gio­nu, a tak­że wy­do­by­wa z cie­nia nie­pa­mię­ci po­sta­cie zwią­za­ne z tą hi­sto­rią. Po­szcze­gól­ne czę­ści opo­wia­da­ją o dra­ma­tycz­nych oraz mniej po­waż­nych wy­da­rze­niach. Znaj­dzie­my w niej więc krwa­we pro­te­sty spo­łecz­ne, idee wol­no­my­śli­cie­li, ruch ko­biet, a tak­że strajk pił­ka­rzy czy ope­rę ro­bot­ni­czą. Nie bra­ku­je też aneg­do­ty o złych skut­kach mie­sza­nia po­li­ty­ki z al­ko­ho­lem… Tak wie­lo­barw­na bywa w koń­cu hi­sto­ria.

Wśród przed­sta­wia­nych bo­ha­te­rów są Ślą­za­cy opcji pol­skiej, cze­skiej i nie­miec­kiej, a tak­że ci, któ­rzy przy­na­leż­no­ścią na­ro­do­wą w ogó­le so­bie gło­wy nie za­przą­ta­li. Wie­lo­na­ro­do­wa hi­sto­ria lu­do­wa Ślą­ska za­czy­na się w tej pra­cy od XVI wie­ku, gdy do­szło do bun­tu ko­pa­czy tar­no­gór­skich i uni­ka­to­we­go w ska­li Eu­ro­py wy­ku­pu chło­pów od pańsz­czy­zny, a koń­czy po 1945 roku, gdy więk­szość Gór­ne­go Ślą­ska zna­la­zła się w pol­skich gra­ni­cach, a jego nie­miec­cy miesz­kań­cy – wraz ze swo­imi dzie­ja­mi – zo­sta­li ska­za­ni na za­po­mnie­nie.

Opu­bli­ko­wa­ne ga­wę­dy opar­te są na ma­te­ria­le źró­dło­wym, któ­ry wy­ko­rzy­sty­wa­łem już przy pro­wa­dze­niu fan­pa­ge’a „Zbun­to­wa­ny Śląsk” oraz re­ali­za­cji fil­mów do­ku­men­tal­nych (Zbun­to­wa­ny Śląsk. Hi­sto­ria walk spo­łecz­nych na Gór­nym Ślą­sku i Pięść i dy­na­mit. An­ty­fa­szy­ści ślą­scy w Hisz­pa­nii). Ko­rzy­sta­łem ze wspo­mnień i do­ku­men­tów znaj­du­ją­cych się w Ar­chi­wum Pań­stwo­wym w Ka­to­wi­cach (i jego fi­liach), a tak­że w ka­to­wic­kim Od­dzia­ło­wym Ar­chi­wum In­sty­tu­tu Pa­mię­ci Na­ro­do­wej. Nie­zwy­kle po­moc­ne oka­za­ły się rów­nież ar­chi­wal­ne nu­me­ry „Ro­bot­ni­ka Ślą­skie­go” i „Ga­ze­ty Ro­bot­ni­czej” czy sta­re bro­szu­ry po­li­tycz­ne i zbio­ry do­ku­men­tów po­świę­co­nych ru­cho­wi ro­bot­ni­cze­mu na nie­miec­kim Ślą­sku. Nie moż­na za­po­mi­nać tak­że o książ­kach: zwłasz­cza tych z okre­su PRL, gdy te­mat ten był sze­rzej ba­da­ny, choć dość sche­ma­tycz­nie i głów­nie przez pry­zmat pol­sko­ści, oraz rzad­szych now­szych pu­bli­ka­cjach, w któ­rych chło­pi i ro­bot­ni­cy znik­nę­li nie­mal z pola wi­dze­nia hi­sto­ry­ków.

Książ­ka Bez pana i ple­ba­na uka­zu­je się w se­rii „Lu­do­wa Hi­sto­ria Pol­ski”. Rów­nie do­brze mo­gła­by się jed­nak uka­zać – po pew­nym prze­sta­wie­niu ak­cen­tów – w po­dob­nej se­rii do­ty­czą­cej lu­do­wej hi­sto­rii Nie­miec czy Czech. Bo na Gór­nym Ślą­sku te lu­do­we hi­sto­rie się łą­czą. I są znacz­nie cie­kaw­sze, niż nam się wy­da­je.

Wię­cej o hi­sto­rii Ślą­ska i ro­bot­ni­czych straj­kach na fan­pa­ge’u Śląsk Zbun­to­wa­ny: https://www.fa­ce­bo­ok.com/sla­sk­zbun­to­wa­ny.

[1] Cyt. za: Gór­ny Śląsk i Za­głę­bie w daw­nych opi­sach, wiek XIX, Ka­to­wi­ce 1984, s. 231-232.

[2] Cyt. za: Pie­ro­ny. Gór­ny Śląsk po pol­sku i po nie­miec­ku, War­sza­wa 2014, s. 44.

[3] Spo­wiedź wiel­ka­noc­na Ślą­za­ków, „Dzien­nik Za­chod­ni” 2013, 28 mar­ca.

[4] W. Ma­rzec, Re­be­lia i re­ak­cja. Re­wo­lu­cja 1905 i ple­bej­skie do­świad­cze­nie po­li­tycz­ne, Łódź–Kra­ków 2016, s. 17.

[5] S. Mi­chal­kie­wicz, Prze­mysł i ro­bot­ni­cy na Ślą­sku (do 1914), Ka­to­wi­ce 1984, s. 114.

[6] A. Pilch, Związ­ki za­wo­do­we na Ślą­sku Cie­szyń­skim przed pierw­szą woj­ną świa­to­wą, War­sza­wa 1966, s. 13.

[7] Gór­ny Śląsk, Śląsk Cie­szyń­ski i okręg ostraw­ski w okre­sie in­du­stria­li­za­cji, red. M. Wa­na­to­wicz, Ka­to­wi­ce 1990, s. 75.

[8] Cyt. za: M. Węc­ki, F. Bracht (1899–1945). Na­zi­stow­ski za­rząd­ca Gór­ne­go Ślą­ska w la­tach II woj­ny świa­to­wej, Ka­to­wi­ce 2014, s. 268.

[9] J. Chle­bow­czyk, O pra­wie do bytu ma­łych i mło­dych na­ro­dów. Kwe­stia na­ro­do­wa i pro­ce­sy na­ro­do­wo­twór­cze we wschod­niej Eu­ro­pie Środ­ko­wej w do­bie ka­pi­ta­li­zmu (od schył­ku XVII do po­cząt­ków XX wie­ku), War­sza­wa–Kra­ków 1983, s. 20.

[10] J. Cha­ła­siń­ski, An­ta­go­nizm pol­sko-nie­miec­ki w osa­dzie fa­brycz­nej „Ko­pal­nia” na Gór­nym Ślą­sku, War­sza­wa 1935, s. 101.

[11] Ar­chi­wum Pań­stwo­we w Ka­to­wi­cach (APK), ze­spół 12/38 (po­li­cja woj. ślą­skie­go 1922-1939), sygn. 717, s. 621.

[12] O co wal­czy­my?, „Po­wsta­niec” 1921, 10 maja.

Inne książki tego autora