Po co bogu zęby. Autorski haker-ząb

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Po co bogu zęby. Autorski haker-ząb
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

© Nelli Davydova, 2024

ISBN 978-5-0064-0819-7

Created with Ridero smart publishing system

O AUTORZE

Drogi mój czytelniku, dziękuję tobie, że znalazłeś czas na przeczytanie tej książki. Czy mogę zwracać się do ciebie na Ty, jak do Boga?

Wyobrażam sobie, jak przytaknąłeś mi w odpowiedzi, więc się uśmiecham. Tak więc dalej.

Poznajmy się. Nazywam się Nelli Davydova. To, czym się zajmuję, nie mogłabym nazwać jakimś jednym słowem, to po prostu jest mój styl życia – studiować naturę swojego Ja i Boskiego pochodzenia. Patrząc na moje przedłużenie w całym tym świecie z pozycji obserwatora, widzę siebie jak w lustrze.

Moje spojrzenie na świat wychodzi daleko poza granice mojego ciała, czuję, że cały mój obserwowany świat to właśnie jestem ja.

Nazywam się Nelli i ja, jak i ty mój przyjacielu – jesteśmy Twórcami. Każde ziarnko piasku w tym świecie, w tym i człowiek, cała natura – to przedłużenie mnie, ja- jestem czymś więcej aniżeli ciałem i umysłem.

Moje ciało – to po prostu punkt obserwatora, tworzącego ten świat. W swoim życiu obserwuję siebie we wszystkim, odczuwając wszystkimi organami ciała siebie na zewnątrz, dlatego z tego punktu widzenia widzę świat inaczej.

I ja badam siebie poprzez każdego, poprzez przyrodę, przez zdarzenia, sygnały ciała, uczucia. I rozszyfrowuję wszystkie te, obserwowane przeze mnie, obrazy świata, jak w kinie, aby zrozumieć swój sposób myślenia, jak tworzę ten świat, jako twórca.

Badając siebie, cały czas muszę współdziałać ze sobą, z tym światem, z wami moi przyjaciele.

Dlatego też piszę o tej wiedzy, którą posiadam, poprzez was do samej siebie. To mnie pomnaża i poszerza.

Z całego serca dziękuję wszystkim za to, że jesteście. Jesteśmy i to jest najlepsze, co mogłoby się zdarzyć, aby istniał ten przepiękny świat.

Chciałabym także wyrazić ogromną wdzięczność swojej mamie Swietłanie Umierienkovoj, która zawsze mnie wspiera i cieszy się ogromnie ze wszystkich moich sukcesów.

Jestem również wdzięczna moim przyjaciółkom za ich ogromne wsparcie oraz dziewczynom, które pomagały w procesie tworzenia tej książki – Wiktorii Łajwan i Krystynie Osipowoj. Bez nich z pewnością książki tej by nie było. Dziękuję za wsparcie i pomoc.

Także z całego serca dziękuję wszystkim moim subsykrybentom w mediach społecznościowych, wasze wsparcie jest dla mnie nieocenione, wy jesteście moją silną inspiracją.

Tylko dzięki waszemu wsparciu mam możliwość dzielić się i poszerzać, dlatego że jesteście gotowi przyjąć tę informację. Dziękuję i tulę was w swoich myślach.

Kiedy napisałam brudnopis tej książki, podzieliłam się nim przed wydaniem i otrzymałam interesujące opinie, którymi chcę się podzielić i z tobą, zanim przejdziesz do czytania tej książki.

OPINIE

Elizawieta Własowa

Książka jest nie tylko o zębach, ale o wszystkim. O tym, jak podcinamy sobie gardło, zamykamy się, idziemy wbrew sobie i swoim impulsom. Oceniamy, porównujemy siebie z innymi. Teraz jest zrozumiałe, dlaczego niszczą się zęby u kobiet, kiedy stają się one mamami. Zrozumiałe jest, dlaczego niszczą się zęby, kiedy wchodzimy w relacje. Zupełnie nie z powodu stresu. Takie to odkrycie przyszło do mnie dzisiaj. Dziękuję Nelli, to jest po prostu bomba.

Galina Usienko

Chciałam książkę o zębach, ponieważ u dziecka jest problem z zębami, który w medycynie uważa się za nieuleczalny. I w książce jak raz wszystko o tym jest napisane. O dzieciach, co one nam przekazują poprzez swoje problemy z zębami i oczywiście o wszystkich bolączkach zębów u dorosłych. Teraz przyczyna schorzenia jest dla mnie absolutnie jasna. I co z tym robić.

W książce o zębach wszystko jest dokładnie opisane, żadnego lania wody, ale każde zdanie zmusza do zastanowienia się – na ile jestem uczciwy sam ze sobą? W procesie czytania odkryłam w sobie, że tak w ogóle jestem fałszywa w stosunku do samej siebie w wielu aspektach. I z powodu takiego stosunku do siebie, uczciwie mówiąc, chce się płakać… Tak boimy się wyjść ze swoich wyobrażeń o sobie, że wolimy chodzić bez zębów. Przetrawiam to wszystko w sobie, od razu tyle świadomości przychodzi. Od razu chce się stamtąd uciekać i robić inaczej, w nowy sposób. Ta książka jest o życiu, jakim ono jest. Wszystko jest odpowiednio podane. Dziękuję z całego serca.

Elena Kobyłtian

Nelli, to bomba i jednocześnie eksplozja mózgu dla mnie. Czytałam i widziałam swoje odpowiedzi na wieloletnie pytania dotyczące bólu i wrażliwości zębów. A przecież to takie proste. I wtedy nikt mnie o tym nie uczył, to prawda wewnętrzna.

Ona jest wewnątrz każdego człowieka, ale z jakiegoś powodu zapomina on o niej i przywyka do życia, jak jemu jest wygodnie. Wraz z każdym przeczytanym rozdziałem rodziły się we mnie nowe pragnienia i zrozumienie tego, co ja tworzę ze swoimi zębami. Jestem bardzo wdzięczna Tobie za Twoją pracę – za tą unikalną książkę. Wyjaśnić w tak łatwy i dostępny sposób, jak można żyć w zgodzie ze sobą i swoim światem, jako przedłużeniem Ciebie. Nelliczka, Ty jesteś po prostu genialna.

Aninja

W książce o zębach zobaczyłam siebie ze wszystkich stron, wewnątrz i na zewnątrz. Na ile to wszystko, bardzo głęboko przenika do wewnątrz. Dokładnie wiem, że życie już nie będzie takim, jak poprzednio. Chce się czytać ją znowu i znowu. Myślałam, że rozwiążę problem z zębami, a tutaj proszę, wszystko o moim życiu. Na tyle mocne, aż do łez. Tyle świadomości. Dziękuję za taki dar.

Przekład: Wioletta Czarnecka

PRZEDSŁOWIE

Drogi przyjacielu, już dawno chciałam podarować tobie taką wiedzę.

Porozmyślajmy wspólnie na temat naszego życia i przyjrzyjmy się nurtującemu wszystkich pytaniu, związanego z zębami.

Na dzień dzisiejszy temat ten jest wystarczająco aktualny dla wszystkich i jestem przekonana, że dla ciebie także, skoro trzymasz moją książkę.

I jeśli będziesz wystarczająco uważny podczas czytania książki, to na przykładzie tematu analizowania zagadnienia zębów będziesz mógł dostać bez jakichkolwiek trudności odpowiedzi i na inne pytania, równie ważne, dotyczące różnych sfer życia.

Aby dojść do tematu zębów, musimy zajść do samego źródła, do podstawy tego, jak zbudowane, urządzone jest nasze życie.

Przeanalizujemy takie pytania:

Co to jest życie?

Kto je tworzy?

Jak ono jest urządzone?

Skąd powstają u nas problemy ze zdrowiem oraz jakieś inne problemy?

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz tutaj, w mojej książce “Po co Bogu zęby”.

Analizując te pytania, może ci się wydawać, że ja tak jakby przychodzę z daleka i próbuję uprowadzić ciebie w gąszcz, gęsty las. Jednak to nie tak wygląda, tam kryje się, tkwi sedno, najważniejsza przyczyna naszych problemów.

Zaczniemy od samego rdzenia, od podstawy wszystkiego, co tworzy się wokół nas.

I bez tych podstaw nie będziemy mogli zrozumieć i z niczym się sprawić.

Czy jesteś gotów zanurzyć się w podstawy swojej twórczości, Bogu?

Tak, nie mylisz się, Ty – to Bóg i twórca. Cały świat jest tworzony przez ciebie.

Czy interesuje ciebie, co będzie dalej?

Widzę, że jesteś wytrwały, tak więc nie będę ciebie męczyć.

Wróćmy do początku: nasz świat – to kino, podobne do ekranu TV. Oglądamy żywe kino, a projektor, pokazujący nam to kino znajduje się u nas w głowie.

Nasze myślenie tworzy te kadry, które obserwujemy jako życie.

A życie – to szybka zmiana tych kadrów o częstotliwości impulsu, czyli bez zatrzymania pod wpływem impulsu w “tu i teraz”.

Jeśli wstawi się do projektora jeden kadr, to w projekcji będzie obraz statyczny. Potem zamieniamy jeden kadr na drugi, a obraz w projekcji wszystko jedno jest statyczny, chociaż nowy.

Ale gdy zaczniemy szybko zmieniać kadry, to obrazy w projekcji na ekranie szybko ożywają i tworzą iluzję ruchu.

I nasze życie jest tak jak projekcja szybko zmieniających się wzajemnie obrazów. Odczuwamy życie w jego różnorodności, kiedy szybko reagujemy na nasze impulsy i pragnienia.

Ale jeśli odłożymy zmianę kadru życiowego na potem, to życie zatrzymuje się, kadry zamierają i na ekranie świata widzimy tak jakby dzień chomika w kołowrotku. I dowalamy sobie: ja tak jakby walczę, walczę, a nic w rzeczywistości się nie zmienia.

Nasze ciało i zdarzenia zaczynają momentalnie reagować na te nasze “potem”, na odkładanie impulsów i porywów, aby coś zrobić.

Sygnały ciała w postaci bólu i chorób, a także zdarzenia, sytuacje życiowe, wywołujące ból duszy, zaczynają nam wskazywać to, gdzie zatrzymujemy zmianę kadrów, gdzie zatrzymujemy siebie przed przepływem życia.

Kochajcie swoje choroby i problemy. Jakby to dziwnie nie brzmiało, sygnały te są potrzebne po to, aby przeżyć, przetrwać, poszerzać się, wzrastać i poruszać się w przepływie naszego życia.

Każdy sygnał w postaci bólu mówi nam o zatrzymaniu w rozwoju, o zatrzymaniu w naszym myśleniu, o hamulcu, gdzie zafiksowaliśmy się na jakiejś określonej prawdzie i nie chcemy widzieć świata szerzej.

Nasz punkt widzenia i zafiksowanie się na swojej opinii – to tylko mała część prawdy, którą widzimy.

Na przykład ze swego punktu widzenia widzimy słonia nie w pełni, a tylko tę część, na ile pozwala nam ten punkt widzenia. Na przykład patrzymy na mordę słonia i widzimy trąbę, oczy, uszy, jakąś część z przodu i nie widzimy przy tym słonia z tyłu i z boku.

A ktoś inny patrzy na słonia z góry i tworzy się u niego inny obraz. I zetknąwszy się z innym człowiekiem, będziemy spierać się, czyja prawda jest bardziej prawdziwa, a w rezultacie okaże się, że oboje mamy jednocześnie rację, ponieważ każdy widzi swoją część, ale nikt nie widzi obrazu w całości.

Popatrz na rysunek: przedstawiony jest masywny przedmiot. Pod każdym nowym kątem widzimy całkowicie różną projekcję i zrozumiesz, o czym mówię:

 

Każdy ból i bolesna sytuacja – to naturalny sygnał naszego ciała i naszego świata, naszego kina, które obserwujemy. Zatrzymaliśmy się na jednym obrazie świata i nie chcemy obejrzeć innego. Nie chcemy poszerzać się i poznać siebie.


Nie chcemy też rozpatrywać innych wersji, innych obrazów, innych kadrów, innych punktów widzenia. My ciągle zaczynamy przyhamowywać nasze kino, a potem dziwimy się, dlaczego nie widzimy naszych spełnionych pragnień.


Po prostu zaczynamy przyhamowywać nasze kino, a potem dziwimy się dlaczego nie widzimy naszych pragnień. A my po prostu nie wchodzimy do drugiego kadru, jesteśmy przecież zafiksowani na jednym. I uparcie trzymamy się tej prawdy.


Z powyższego chcę wyciągnąć wniosek: jesteś tym twórcą i Bogiem, który tworzy ten świat poprzez swoją obserwację. I twoja twórczość polega na tworzeniu nowych kadrów życia.


I szybka zmiana obrazów czyni nasze życie żywym i szczęśliwym. Aby te obrazy zmieniały się szybko, musisz nauczyć się przyjmować z łatwością wszystkie swoje pragnienia i impulsy w “tu i teraz”, nie odkładając niczego na później.


I aby iść w nowe (a to podstawa twórczości), musisz nauczyć się z łatwością i lekkością odpuszczać przeszłość, swoją prawdę, której się trzymasz.


I z ciekawością obserwować to kino, nie wiedząc, w jaki sposób zobaczysz swoją prawdę, nowe kadry życiowe, a po prostu rozluźnić się i pozwolić sobie to wszystko obserwować. Nie trzymając się swojej wiedzy, jak to powinno być.


My nie wiemy, jak to się stanie i jaki jest następny kadr, ale bardzo ciekawi nas, by zobaczyć, z nowego punktu widzenia, jeszcze jeden kawałek prawdy. Dopuszczając, że wszystkie prawdy współistnieją jednocześnie. I im bardziej pozwalasz sobie na pójście w nowe, tym ciekawiej będziesz tworzyć swoje nowe kino.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?