Skin Beauty

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Moim Rodzicom

– Baidyi Nachcie i Kamli Mahto

WSTĘP


W Wielkiej Brytanii rynek kosmetyczny jest wart 17 miliardów funtów, a według szacunków w ciągu najbliższych lat jego wartość jeszcze wzrośnie, ponieważ klienci są skłonni wydawać coraz więcej pieniędzy na produkty związane ze stylem życia. Pragnienie posiadania nieskazitelnej, młodzieńczej skóry nie jest trendem współczesnych czasów – dążenie to zostało udokumentowane już w starożytnym Egipcie, gdzie powszechnie stosowano smarowidło do nawilżania skóry o działaniu łagodzącym oraz proszek antymonowy do podkreślania oczu.

Zaskakujące, jak niewiele się zmieniło w kwestii ideałów piękna na przestrzeni wieków. Idealna skóra nadal jest przez wielu pożądana niczym Święty Graal. Słusznie czy nie, ludzie wciąż postrzegają skórę wolną od skaz jako oznakę zdrowia i dobrego samopoczucia.

Od najmłodszych lat jesteśmy bombardowani przez media społecznie wyznaczanymi ideałami piękna. Obraz z pozoru nieosiągalnej doskonałości wciąż króluje w kolorowych czasopismach i jest dodatkowo wzmacniany przez obrazy obrabiane cyfrowo, z nałożonymi filtrami prezentowane w serwisach społecznościowych. Któż z nas podczas przeglądania treści publikowanych na Instagramie nie był na każdym kroku zarzucany zdjęciami celebrytów o nienagannym wyglądzie, a więc także z idealnie gładką skórą? Często bezmyślnie wierzymy w to, co widzimy na tych zdjęciach i co czytamy o sławnych ludziach, chociaż powinniśmy wiedzieć, że są tacy sami jak my i także borykają się z przyziemnymi problemami dermatologicznymi.

Muszę przyznać, że po latach pracy w tej branży moje podejście do szeroko publikowanych treści na temat pielęgnacji skóry diametralnie się zmieniło. Na początku lat 90., kiedy byłam jeszcze nastolatką zmagającą się z dosyć problematycznym trądzikiem, desperacko rzucałam się na każde dostępne czasopismo opisujące złoty środek na moją przypadłość. Chciałabym kategorycznie stwierdzić już na początku, że żaden ocet winny, peeling cukrowy domowej roboty, pasta do zębów, płyn odkażający czy maseczki typu peel-off mi nie pomogły (te przykłady to zaledwie wierzchołek góry lodowej)! Mój trądzik oczywiście z czasem się zmniejszył, ale zawdzięczam to wizycie u dermatologa, a nie któremukolwiek z setek kosmetyków do pielęgnacji skóry, na które niepotrzebnie wydawałam pieniądze. Mogłoby się wydawać, że powinnam była się uczyć na własnych błędach… ale działo się inaczej. Wciąż szukałam porad dotyczących walki z bliznami po trądziku w kolorowych pismach. Nic dziwnego, że olejek lawendowy okazał się nieskutecznym lekiem na głębokie rany na moich policzkach…

Lata mijały, a ja ukończyłam szkolenie z zakresu dermatologii i oprócz medycznych problemów ze skórą zainteresowałam się jej pielęgnacją, a także kosmetologią. Wciąż czytałam czasopisma takiego samego pokroju, ale potrafiłam już krytycznie ocenić wiarygodność zarówno proponowanych w nich metod leczenia problemów skórnych, jak i cytowanych wypowiedzi lekarzy oraz ekspertów. Zdałam sobie sprawę, że czasopisma kosmetyczne ściśle współpracują z agencjami PR, które wykonują zlecenia producentów kosmetyków kolorowych oraz specyfików do pielęgnacji skóry. Producenci ci z kolei płacą specjalistom od PR ogromne sumy za ich promowanie oraz reklamę produktów. Znaczna część informacji zawartych w czasopismach jest więc pośrednio sponsorowana i nieraz trudno odróżnić chwyty reklamowe od wiarygodnych porad medycznych.

Wniosek jest następujący: tzw. eksperci występujący w reklamach w rzeczywistości wcale nimi nie są!

Czasopisma kosmetyczne stanowią zatem prawdziwe pole minowe dla osób, które potrzebują rzetelnych, obiektywnych, popartych badaniami naukowymi porad na temat pielęgnacji skóry. Weźmy choćby popularny w ostatnim czasie trend kosmetyczny z Korei – czy to tylko chwilowa moda czy naprawdę godna uwagi koncepcja? Porównaj treści z kolorowych czasopism i kolumn poświęconych urodzie w gazetach, pamiętając, że w dzisiejszych czasach każdy może prowadzić blog na dowolne tematy. Każdy ma jakąś opinię o dbaniu o skórę oraz o tym, które zabiegi mogą się okazać skuteczne. Jak zatem odróżnić sprawdzone metody leczenia od kolejnego bezwartościowego produktu, na który nie warto wydawać pieniędzy?

W tej książce znajdziesz rzetelne informacje dotyczące skóry oraz jej pielęgnacji. Do jej napisania zainspirowały mnie liczne pytania, jakie na co dzień zadają mi pacjenci w przychodni, w której pracuję – ludzie tacy jak ty i ja. Zawarte tu porady zostały sformułowane w sposób przejrzysty i jasny, co jest dosyć istotne w dobie natłoku wzajemnie wykluczających się informacji, jakimi jesteśmy atakowani ze wszystkich stron. Powinniśmy się czuć na tyle pewnie, aby kwestionować niektóre z przeczytanych wiadomości oraz odrzucać te, które nie są poparte obszernymi badaniami naukowymi.

Powiem więcej: mam nadzieję, że ta książka będzie ostatnią deską ratunku dla osób, które od lat zmagają się z problemami skórnymi, oraz tych, które nie mają odwagi zwrócić się po fachową pomoc. Problemy natury dermatologicznej są częstymi przyczynami obniżonej samooceny, braku pewności siebie, przygnębienia i izolacji społecznej. Sytuacja ta może zapoczątkować błędne koło, w którym problemy psychologiczne pojawiające się z powodu brzydkiego wyglądu skóry eskalują, pogłębiając jej stan chorobowy. Chciałabym dać moim czytelnikom wiarygodne źródło informacji oraz doradzić, kiedy należy się zwrócić do lekarza specjalisty.

Zachwiejmy monolitem dezinformacji na temat tego cudownego, skomplikowanego narządu. Wszyscy możemy mieć piękną, zdrową cerę – nie tylko szczęściarze, którzy odziedziczyli dobre geny, dysponują dużą ilością czasu i/lub masą pieniędzy. Odpowiednia pielęgnacja skóry nie musi być skomplikowana ani kosztowna. Nigdy też nie jest za późno na zmianę nawyków lub wykształcenie nowych. Pora zacząć traktować swoją skórę priorytetowo. Ten czas nadszedł właśnie teraz!


1
PRZYSPIESZONY KURS BUDOWY SKÓRY


Nie sposób w pełni zrozumieć istotę pielęgnacji skóry, nie poznawszy wcześniej jej budowy i mechanizmów funkcjonowania. W tym rozdziale postaram się wyłuskać podstawowe informacje z mnóstwa typowo naukowych danych i przedstawić to, co każdy powinien wiedzieć o skórze.

Ludzka skóra to złożony organ, pomost między pięknem a zdrowiem – lub chorobą. Słusznie czy nie, zdrowa skóra – szczególnie twarzy – od wieków jest uznawana za wyznacznik atrakcyjności. Jej stan ściśle się wiąże nie tylko z walorami estetycznymi, ale również z samooceną, pewnością siebie i sposobem postrzegania własnej osoby.

Skóra to jednak coś więcej niż tylko zewnętrzna powłoka. Organ ten pełni wiele istotnych funkcji fizjologicznych, od których zależy zdrowie organizmu: zapewnia fizyczną i biochemiczną barierę między ciałem człowieka a otoczeniem i jednocześnie chroni nas przed działaniem promieniowania ultrafioletowego emitowanego przez Słońce, zapobiega utracie wody i uniemożliwia wnikanie do organizmu szkodliwych mikrobów oraz związków chemicznych. W skórze powszechnie występują komórki układu odpornościowego, które bronią nas przed infekcjami. Ponadto temperatura ciała jest regulowana przez znajdujące się w skórze naczynia krwionośne. Organ ten odpowiada również za odbieranie bodźców z otoczenia oraz syntezę witaminy D. Nieraz ludzie są tak bardzo skoncentrowani na poprawie wyglądu skóry, że zapominają o wszystkich wspaniałych funkcjach, jakie ona pełni.

Budowa skóry

Aby dogłębnie zrozumieć, w jaki sposób działają kosmetyki do pielęgnacji skóry, jakie są przyczyny powszechnych problemów dermatologicznych oraz jakie procesy zachodzą w skórze w trakcie jej starzenia się, warto poznać podstawową budowę normalnej, zdrowej skóry.

Skóra ma dwie główne części: warstwę górną zwaną epidermą, nabłonkiem lub naskórkiem oraz dolną, określaną jako skóra właściwa. Pod nimi znajdują się warstwy tłuszczu i tkanki łącznej, które zapewniają skórze odpowiednie podłoże.

Zewnętrzna warstwa skóry – tj. górna część epidermy – jest zwana także warstwą rogową naskórka. Składa się ona z martwych komórek i oddziela nasz organizm od świata zewnętrznego. Komórki skóry odnawiają się całkowicie mniej więcej co 28 dni, zaś komórki z najwyższych warstw są nieustannie złuszczane, a ich miejsce zajmują komórki z głębszych warstw skóry.

Epiderma

To zewnętrzna warstwa skóry, która ma bezpośredni kontakt ze środowiskiem. Aby służyć jako pierwsza linia obrony przed zagrożeniami z otoczenia, posiada cztery główne rodzaje komórek, z których każdy pełni inną istotną funkcję:

a) keratynocyty

Keratynocyty, główne komórki epidermy, produkują białko zwane keratyną, które zapewnia skórze fizyczną ochronę i zapobiega wnikaniu wody. Być może znasz już tę nazwę, gdyż keratyna jest także głównym budulcem włosów i paznokci oraz składnikiem niektórych kosmetyków do pielęgnacji ciała.

 

b) melanocyty

Komórki te produkują pigment zwany melaniną, który nadaje skórze kolor i chroni nas przed szkodliwym działaniem promieni ultrafioletowych wysyłanych przez Słońce.

c) komórki Langerhansa

Komórki Langerhansa to element układu odpornościowego. Ich zadaniem jest wyszukiwanie i niszczenie wszelkich drobnoustrojów, jakie atakują skórę.

d) komórki Merkla

Te komórki czuciowe znajdują się w głębszych warstwach naskórka i umożliwiają nam odbieranie bodźców dotykowych.

Skóra właściwa

Skóra właściwa znajduje się pod naskórkiem. Często dzieli się ją na dwie warstwy: górną, brodawkową i dolną, siateczkową. Warstwa brodawkowa skóry zawiera wiele zakończeń nerwowych, zaś siateczkowa zapewnia strukturalne podłoże, elastyczność, jest bogata w kolagen, elastynę i kwas hialuronowy. Substancje te są przedmiotem zainteresowania sektora kosmetycznego, często spotyka się je na rynku produktów opóźniających efekty starzenia. Nazwami tymi szasta się w tekstach i pogadankach na temat pielęgnacji skóry, warto więc dowiedzieć się czegoś więcej o wspomnianych związkach:

a) kolagen

Kolagen to jedno z najpowszechniej występujących w naszym ciele białek. Tworzy ono rusztowanie skóry, zapewniając jej trwałość, sztywność i podporę. W skórze człowieka występuje co najmniej 16 różnych rodzajów tego białka, ale 80–90 procent z nich to kolagen typu 1, 2 oraz 3. Warto dodać, że kolagen jest wytrzymalszy niż stal.

b) elastyna

Elastyna to kolejne białko tkanki łącznej występujące w naszej skórze. Jak sama nazwa sugeruje, zapewnia elastyczność skóry. Jej właściwości często porównuje się do możliwości opaski elastycznej: umożliwia skórze powrót do stanu wyjściowego po jej rozciągnięciu, uszczypnięciu lub naciśnięciu.

c) kwas hialuronowy

Kwas hialuronowy należy do grupy związków zwanej glikozoaminoglikanami i również tworzy podstawową strukturę skóry. Zasadniczo składa się z bardzo dużych cząsteczek cukru o konsystencji żelu. Kwas ten wykazuje unikalną zdolność do wiązania wody w ilości przekraczającej tysiąc razy własną masę cząsteczkową, dzięki czemu zapewnia skórze miękkość, sprężystość i nawilżenie. Kwas hialuronowy jest popularnym składnikiem kosmetyków do pielęgnacji skóry z uwagi na właściwości nawilżające. Może być także wstrzykiwany w skórę lub pod nią w postaci specjalnych wypełniaczy.

Starzenie się skóry

Proces zewnętrznego starzenia się można dostrzec na skórze, zanim jeszcze zauważymy jego oznaki na innych narządach. Zmiany na skórze są widoczne zarówno dla nas, jak i otoczenia: w przeciwieństwie do innych dolegliwości zdrowotnych w tym przypadku nie da się ukryć skutków upływu czasu. Obecnie ludzie żyją dłużej niż kiedyś i dla niektórych z nas objawy starzenia się skóry są uznawane za niepożądane, a nawet niezdrowe. Rynek produktów przeciwdziałających skutkom upływu czasu wciąż się rozrasta, częściowo właśnie w odpowiedzi na tego rodzaju tendencje (a niekiedy także je potęguje).

Naukowe fakty związane z procesem starzenia się skóry

W miarę starzenia się dochodzi do zmniejszenia zarówno liczby, jak i rozmiaru komórek skóry. Przestaje ona wydajnie pełnić rolę bariery chroniącej przed światem zewnętrznym, gorzej reguluje temperaturę, wytwarzając mniej potu, sebum (łoju) i witaminy D. Skóra z czasem staje się coraz cieńsza z powodu ciągłego spadku ilości kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego (często podaje się, że po przekroczeniu wieku 20 lat skóra produkuje każdego roku o 1 procent mniej kolagenu). Cykl całkowitej odnowy komórek ulega wydłużeniu, co powoduje także dłuższe gojenie się ran.

Dla zewnętrznego obserwatora zmiany te są widoczne w postaci suchej cery i drobnych, a potem głębszych zmarszczek. Skóra staje się mniej elastyczna, ponieważ traci gęstość – wtedy też pojawiają się zmiany w jej fakturze. Popękane naczynka, pajączki naczyniowe i przebarwienia stają się bardziej widoczne. Przerażające jest to, że niektóre z wymienionych zmian mogą wystąpić już około 25 lub 30 roku życia! Oprócz względów estetycznych proces starzenia się skóry osłabia jej reakcje immunologiczne. Poza tym u starszych osób częściej występują pewne typy nowotworów.

Przyczyny starzenia się skóry

Skóra starzeje się z wielu różnych powodów. Niektóre z nich jesteśmy w stanie kontrolować (czynniki zewnętrzne), innych niestety nie (czynniki wewnętrzne). Przyjrzyjmy się im bardziej szczegółowo.

Czynniki wewnętrzne

Wewnętrzne, czyli chronologiczne starzenie się skóry jest procesem nieuniknionym według obecnej wiedzy. To zjawisko w znacznej mierze uwarunkowane genetycznie i dotykające wszystkich ludzi. Jeśli twoi rodzice ładnie się zestarzeli, istnieje prawdopodobieństwo, że ciebie także to czeka. W ciągu ostatnich lat wiele nauczyliśmy się o mechanizmach procesu starzenia; naukowcy wysnuli nawet kilka hipotez na temat głównych jego przyczyn. Oto niektóre z nich:

a) skracanie się telomerów

Nasze DNA kumuluje się w ciasnym łańcuchu struktur przypominających nici, zwanych chromosomami. Telomery to wyspecjalizowane części znajdujące się na końcach chromosomów, analogicznie do plastikowych zakończeń sznurówek. Mają za zadanie zapobiegać rozpadaniu się łańcuchów chromosomów oraz ich sklejaniu. Za każdym razem, gdy dana komórka ciała ulega podziałowi, jej telomery skracają się, a gdy stają się za krótkie, komórka nie może się dzielić – w konsekwencji staje się nieaktywna i obumiera. Proces skracania się telomerów uważa się za jedną z przyczyn starzenia się skóry oraz niektórych chorób. Chociaż w tym zakresie prowadzi się wiele badań, nie posiadamy jeszcze na tyle obszernej wiedzy na temat telomerów, żeby opracować bezpieczny środek zapobiegający kurczeniu się tych struktur.

b) uszkodzenia mitochondriów

Mitochondria to maleńkie elektrownie znajdujące się wewnątrz każdej ludzkiej komórki, przekształcające tlen i składniki odżywcze w energię chemiczną umożliwiającą ich funkcjonowanie. Generowaniu energii towarzyszy wytwarzanie wolnych rodników – szkodliwych cząsteczek, które z czasem mogą zniszczyć komórkę, jeśli dopuścimy do ich nagromadzenia. Dlatego proces produkcji energii przez mitochondria stwarza też ryzyko ich uszkodzenia, a jeśli do niego dojdzie, komórka przekracza swój termin przydatności.

c) zmiany hormonalne

Uważa się, że zmiany hormonalne, szczególnie u kobiet, są również odpowiedzialne za zjawisko starzenia się skóry. Kobiety są bardziej narażone na uruchomienie procesów starzenia przez hormony niż mężczyźni, gdyż ich układ hormonalny ma bardziej złożoną strukturę – nie tylko w związku z cyklem menstruacyjnym, ale ogólnie w ciągu całego życia. Po menopauzie następuje obniżenie poziomu hormonu zwanego estrogenem. Wiąże się to z utratą elastyczności skóry, jej obniżonym nawodnieniem oraz zmniejszoną zdolnością wiązania cząsteczek wody. Po menopauzie zmiany na skórze kobiet stają się wyraźnie bardziej widoczne.

Czynniki zewnętrzne

Te czynniki jesteśmy w stanie kontrolować, a nawet zmieniać. Starzenie się zewnętrzne zaczyna zachodzić po zaistnieniu czynników wewnętrznych. Chociaż latem uwielbiam zażywać kąpieli słonecznych, promieniowanie słoneczne UVA i UVB jest najistotniejszą przyczyną zachodzenia zewnętrznych zmian na skórze na skutek jej starzenia się. Na podstawie długości fal wyróżniamy wiele rodzajów promieni słonecznych, w tym promieniowanie podczerwone i niebieskie (HEV). Najnowsze dane wskazują, że fale te również odpowiadają za starzenie się skóry, chociaż w mniejszym stopniu. Jeśli więc chcesz jak najdłużej cieszyć się młodzieńczym wyglądem, przed opalaniem koniecznie smaruj się kremami z filtrem ochronnym.

Aby lepiej zrozumieć wpływ promieniowania słonecznego na skórę, musisz wiedzieć, że odpowiada ono aż za 80–90 procent widocznych oznak starzenia! Mam tu na myśli powstawanie zmarszczek, przebarwień, plam słonecznych oraz obniżenie jędrności skóry. Porównaj swoją skórę na pośladkach czy górnej części ramion ze skórą twarzy i dłoni, która jest narażona na długotrwały kontakt z promieniami słonecznymi, a zauważysz, że w miejscach zwykle zakrytych oznaki starzenia (takie jak zmarszczki czy przebarwienia) są wyraźnie mniejsze. Badania naukowe na bliźniętach jednojajowych dowiodły, że skóra osoby częściej przebywającej na słońcu zaczyna wcześniej przejawiać oznaki starzenia. Ponieważ bliźnięta jednojajowe posiadają taki sam kod genetyczny, możemy mieć pewność, że różnice stanu ich skóry były spowodowane czynnikiem pochodzącym ze środowiska zewnętrznego – nasłonecznieniem.

Przyjrzyjmy się więc bardziej szczegółowo promieniom ultrafioletowym. Głównym rodzajem promieniowania ultrafioletowego jest UVA – współczynnik ilości takich fal w porównaniu do UVB wynosi średnio 20:1. Co zaskakujące, promieniowanie UVA może przenikać przez chmury oraz szyby okienne i szkodzić naszej skórze. Weź to pod uwagę, jeśli spędzasz dużo czasu za kierownicą lub przy oknie.

Ilość promieniowania UVA docierającego do powierzchni Ziemi pozostaje względnie jednakowa przez cały rok, natomiast w przypadku promieni UVB ilość tę warunkują czynniki środowiskowe, takie jak zachmurzenie, więc osiąga najwyższe wartości w miesiącach letnich. W Wielkiej Brytanii (ze względu na szerokość geograficzną) zimą dociera do powierzchni ziemi nieznaczna ilość promieni UVB.

Różne rodzaje promieni ultrafioletowych oddziałują na skórę na różnej jej głębokości. Promienie UVB, o mniejszej długości fali niż promienie typu UVA, przenikają głównie do wyższych warstw skóry, czyli do naskórka. To właśnie promieniowanie UVB jest główną przyczyną zaczerwienienia skóry oraz oparzeń słonecznych. Promienie UVA posiadają natomiast zdolność do przenikania w głębsze warstwy skóry i uszkadzają ją na głębszym poziomie, więc nie mają znaczącego wpływu na wspomniane skutki nadmiernego opalania. Od dawna wiadomo, że promienie UVA są odpowiedzialne zarówno za przyspieszanie starzenia się skóry, jak i nadawanie jej pięknej opalenizny. Zapamiętaj: promienie UVA – starzenie się skóry, UVB – poparzenia słoneczne. Oba rodzaje promieniowania ultrafioletowego uszkadzają skórę, więc musimy chronić ją przed ich działaniem.

W jaki sposób promieniowanie słoneczne UVA postarza skórę?

Promieniowanie UVA uszkadza skórę w wyniku wielu mechanizmów zachodzących na poziomie cząsteczkowym. Nie posiadamy jeszcze nazbyt obszernej wiedzy w tej dziedzinie, ale prowadzone badania naukowe dostarczają coraz więcej odpowiedzi, wpływając tym samym na nasze decyzje dotyczące pielęgnacji skóry.

Około 50 procent uszkodzeń skóry spowodowanych przez promieniowanie ultrafioletowe wiąże się z wytwarzaniem pod jego wpływem wolnych rodników, które niszczą komórki skóry. Pozostałe uszkodzenia powstają na skutek bezpośredniego szkodliwego działania promieni UV na komórki oraz DNA. Udowodniono, że ultrafiolet aktywuje enzymy zwane metaloproteinazami macierzy pozakomórkowej, które przerywają włókna kolagenowe i niszczą strukturę skóry, co skutkuje jej obwisaniem lub pogłębianiem zmarszczek. Wspomniane enzymy są także w stanie zapobiegać produkcji nowego kolagenu. Rezultaty tych procesów widzimy w lustrze: zmarszczki oraz cienką, obwisłą, pozbawioną elastyczności skórę – a więc typowe oznaki jej starzenia się. Badania wskazują ponadto, że promieniowanie ultrafioletowe powoduje akumulację białka zwanego progeryną – skraca ona życie komórek skóry oraz ogranicza ich zdolność do regeneracji, w następstwie czego skóra mniej skutecznie pełni funkcję ochronną organizmu.

Żadna z powyższych informacji nie wróży skórze nic dobrego. Możemy jednak zmniejszyć ilość promieniowania ultrafioletowego, na które jest narażona. Zapobieganie uszkodzeniom jest często mniej kosztowne niż leczenie mające na celu odwrócenie widocznych oznak starzenia się. Idąc tym tokiem rozumowania, dochodzimy do wniosku, że zamiast wydawać znaczne sumy na inwazyjne zabiegi poprawiające stan skóry, lepiej zapobiec jej uszkodzeniom, inwestując kilkanaście, a w najgorszym przypadku kilkadziesiąt złotych na krem do opalania z filtrem ochronnym. Powinniśmy pamiętać, że taniej zapobiegać niż leczyć.

 

Nie tylko promieniowanie słoneczne jest przyczyną zewnętrznych oznak starzenia się skóry – istnieją inne czynniki, które uszkadzają skórę, choć w mniejszym stopniu. Są to m.in. palenie papierosów, nieodpowiedni sposób odżywiania się i zanieczyszczenia. Takie niezwiązane z genami, środowiskowe czynniki są nieraz kolektywnie określane mianem eksposomu – zostaną one omówione w rozdziale 6 Styl życia.