WeseleTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Wesele
Wesele
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 13,50  10,80 
Wesele
Audio
Wesele
Audiobook
Czyta Janusz Żak, Mariola Kurnicka, Małgorzata Regent, Tomasz Czarnecki
6,66 
Szczegóły
Wesele
Audiobook
Czyta Michał Breitenwald
27,95  20,68 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Na okładce:

fragment obrazu Teodora Axentowicza

Kołomyjka, 1895

Muzeum Narodowe, Warszawa

LEKTURA W SZKOLE ŚREDNIEJ

© Copyright by Siedmioróg

ISBN 978-83-7791-927-9

Wrocław 2018

Wydawnictwo Siedmioróg

ul. Krakowska 90

50-427 Wrocław

Księgarnia wysyłkowa Wydawnictwa Siedmioróg:

www.siedmiorog.pl

Konwersja: eLitera s.c.

Spis treści

Wstęp

WESELE

Akt pierwszy

Akt drugi

Akt trzeci

Przypisy

.

Stanisław Wyspiański

WESELE

Autor: Stanisław Wyspiański

Narodowość: polska

Epoka: Młoda Polska

Lata życia: 1869–1907

Czas powstania: koniec listopada 1900–połowa marca 1901 roku

Rodzaj literacki: dramat

Gatunek literacki: dramat realistyczno-symboliczny, narodowy

Budowa dramatu: akt I – realistyczny (elementy komedii i satyry obyczajowej), akt II – fantastyczny (symboliczno-wizyjny), akt III – realistyczno-fantastyczny

Nadrzędny element kompozycji: dwuplanowość (plan realistyczny i fantastyczny)

Miejsce akcji: Bronowice, dom malarza ożenionego z chłopką – Włodzimierza Tetmajera (Gospodarza)

Czas akcji: listopadowa noc weselna (od wieczoru do świtu)

Geneza: wesele poety Lucjana Rydla z chłopką, 20 listopada 1900 roku

Realistyczni bohaterowie utworu: INTELIGENCJA: Gospodarz, Pan Młody, Poeta, Dziennikarz, Nos, Radczyni, Maryna, Zosia, Haneczka, Rachel; CHŁOPI: Panna Młoda, Gospodyni, Marysia, Klimina, Czepiec, Czepcowa, Isia, Kasia, Staszek, Kuba, Wojtek, Ojciec, Dziad, Jasiek, Kasper, Muzykant; PONADTO: Żyd i Ksiądz;

Fantastyczni bohaterowie utworu, tzw. osoby dramatu: Chochoł (ukazuje się Isi), Widmo (duch kochanka ukazuje się Marysi), Stańczyk (błazen z obrazu Matejki ukazuje się Dziennikarzowi), Hetman (zdrajca – hetman Branicki – ukazuje się Panu Młodemu), Rycerz Czarny (Zawisza Czarny ukazuje się Poecie), Upiór (przywódca rabacji chłopskiej – Jakub Szela – ukazuje się Dziadowi), Wernyhora (legendarny prorok ukazuje się Gospodarzowi).

Wątki: społeczno-obyczajowy (relacje między mieszkańcami miasta i wsi) i narodowy (problem uzyskania niepodległości)

Kluczowe symbole: złoty róg, czapka z pawich piór, chocholi taniec

Problematyka: powierzchowność bratania się chłopów i panów; niedojrzałość społeczeństwa polskiego do walki narodowowyzwoleńczej.

Tematy lekcji:

1. Weselisko w Bronowicach, czyli u źródeł dramatu St. Wyspiańskiego.

2. Satyra na chłopomanię w Weselu.

3. Co się w duszy komu gra, co kto w swoich widzi snach – o dialogu pozornym w Weselu.

4. W kręgu narodowych mitów...

5. Teatr mój widzę ogromny... – Wesele a Wielka Reforma Teatru w Europie.

WSTĘP

ŻYCIE I DZIEŁO

Stanisław Wyspiański – dramaturg, poeta, malarz, reformator teatru (inscenizator, twórca koncepcji „teatru ogromnego”, polski prekursor drugiego etapu Wielkiej Reformy Teatru w Europie) – ur. 15.01.1869 r. w Krakowie, zm. tamże, 28.11.1907 r., w pełni sił twórczych.

Studia malarskie rozpoczął jeszcze jako gimnazjalista w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, zdobywając uznanie mistrza Jana Matejki. Już w czasie studiów wyruszył Wyspiański w swoją pierwszą podróż po Europie (Wiedeń, Włochy, Francja, Niemcy, Praga), a w latach 1891–1894 wyjeżdżał trzykrotnie do Paryża, by studiować malarstwo i poznawać zreformowany teatr. W czasie pobytu w Monachium i Bayreuth zafascynowały go wielkie widowiska operowe Ryszarda Wagnera. W Krakowie Wyspiański studiował też historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Już jako student kierował wykonaniem zaprojektowanej przez Matejkę polichromii kościoła Mariackiego, później sam projektował witraże (m.in. dla katedry we Lwowie, kościoła Franciszkanów w Krakowie, katedry na Wawelu) i polichromię (dla kościoła Franciszkanów w Krakowie), malował portrety (np. Rydla, portrety dziecięce, autoportrety) i pejzaże (m.in. cykl widoków na kopiec Kościuszki), wykonywał ilustracje (m.in. do Iliady) i opracowania graficzne własnych dzieł dramatycznych, czuwał nad układem graficznym krakowskiego „Życia”. Ulubioną techniką Wyspiańskiego malarza był pastel. Należał do inicjatorów sztuki stosowanej (projektował wnętrza i meble).

W twórczości dramatycznej Wyspiański był kontynuatorem tradycji synkretycznego dramatu romantycznego. We wczesnych utworach nawiązywał do antycznej tragedii, realizując koncepcję fatum zarówno w realiach mitologicznych (np. Meleager), obyczajowych (współczesna wieś galicyjska przedstawiona w Klątwie), jak i narodowej historii (Warszawianka). W dojrzałej twórczości, obok wielkiej polemiki ze współczesnością polityczną i literacką (Wesele, Wyzwolenie), rozwinął nurt historiozoficzny (Bolesław Śmiały, Noc Listopadowa).Uprawiał także lirykę osobistą.

Współpracę z teatrem krakowskim rozpoczął początkowo jako malarz-dekorator, szybko jednak dał się poznać jako dramaturg i inscenizator. Ciąg jego inscenizacji na scenie krakowskiej, a później także lwowskiej, rozpoczęła Warszawianka (1898), a skończył Akropolis (1904). Premiera Nocy Listopadowej odbyła się dopiero w rok po śmierci Wyspiańskiego (1908).

Wyspiański, podobnie jak Włodzimierz Tetmajer i Lucjan Rydel, ożenił się z chłopką. Jego ślub z Teofilą Pytkówną odbył się jesienią 1900 r. bez rozgłosu, niemal równolegle z hucznym weseliskiem w Bronowicach, które stało się inspiracją Wesela.

Koniec życia spędził artysta we wsi Węgrzyce pod Krakowem, gdzie trawiony nieuleczalną chorobą (kiła) desperacko starał się ukończyć rozpoczęte wcześniej dzieła dramatyczne. Został pochowany na Skałce, w krypcie zasłużonych.

GENEZA WESELA

Wyspiański napisał je zainspirowany autentycznymi uroczystościami weselnymi poety – Lucjana Rydla i chłopki – Jadwigi Mikołajczykówny, które miały miejsce 20 listopada 1900 r. w podkrakowskich Bronowicach. Weselisko odbywało się w domu Włodzimierza Tetmajera (brata słynnego poety – Kazimierza), młodopolskiego malarza, od dziesięciu lat ożenionego z siostrą żony Rydla, Anną Mikołajczykówną. Na wesele przybyła cała ówczesna elita intelektualno-artystyczna Krakowa; wśród gości znalazł się także Wyspiański.

Bronowice jest to, jak wiadomo – pisze Tadeusz Boy-Żeleński, autor słynnej Plotki o „Weselu” – wioska o pół mili od Krakowa, nie różniąca się, zdawałoby się, niczym i od innych wsi w Krakowskiem, a jednak posiadająca pewną właściwość, która zaważyła na polskiej literaturze. Mianowicie od niepamiętnych czasów Bronowice należą do kościoła Panny Marii w Krakowie. Modlą się zwykle bronowiczanie w pobliskim kościółku, ale śluby biorą z paradą u Panny Marii w Krakowie. Wówczas przez długą ulicę Karmelicką, przez cały Rynek krakowski zajeżdżają przed kościół owe wozy chłopskie wyładowane białymi sukmanami, „bajecznie kolorowymi gorsetami”, kierezjami, wieńcami, czapkami, w asystencji szumnych drużbów na koniach, tworząc istotnie porywający grą swoich barw i zamaszystością fantazji obraz.

W owych weselnych odwiedzinach miasta widzi Boy przyczynę fascynacji najpierw młodopolskich malarzy, a później i literatów, podkrakowską wsią. Tu także upatruje źródła owych słynnych mezaliansów, w tym także samorzutnego i śmiałego, urodzonego z serca i oczu małżeństwa Włodzimierza Tetmajera z chłopką, a w 10 lat później urodzonego raczej z głowy i papieru ślubu Rydla z siostrą pani Tetmajerowej.

Wesele Rydla – wspominał Boy – odbywało się w domu Tetmajera, było huczne, trwało, o ile pamiętam, wraz z czepinami ze dwa czy trzy dni. Niejeden z gości przespał się wśród tego na stosie paltotów, potem znów wstał i hulał dalej. Wieś była oczywiście zaproszona cała, z miasta kilka osób z rodziny i przyjaciół Rydla, cały prawie światek malarski z Krakowa. I Wyspiański. Pamiętam go jak dziś, jak szczelnie zapięty w swój czarny tużurek stał całą noc oparty o futrynę drzwi, patrząc swoimi stalowymi, niesamowitymi oczyma. Obok wrzało weselisko, huczały tańce, a tu do tej izby raz po raz wchodziło po parę osób, raz po raz dolatywał jego uszu strzęp rozmowy. I tam ujrzał i usłyszał swoją sztukę.

Autor Plotki o „Weselu” wskazuje pierwowzory większości bohaterów utworu Wyspiańskiego, których dramaturg przeniósł na scenę prosto z rzeczywistego weseliska:

GOSPODARZE

Gospodarz – Włodzimierz Tetmajer, malarz głównie scen batalistycznych

Gospodyni – jego żona, Anna z domu Mikołajczyk, siostra Panny Młodej

Isia – Jadwiga, córka Włodzimierza i Anny

Pan Młody – Lucjan Rydel, młodopolski poeta, autor m.in. Zaczarowanego koła

Panna Młoda – Jadwiga Mikołajczykówna, siostra Anny

GOŚCIE ZE WSI

Marysia – Maria Mikołajczykówna, siostra Anny i Jadwigi, dawniej narzeczona zmarłego przedwcześnie w Paryżu malarza Ludwika de Laveaux

 

Wojtek – młody chłop, mąż Marysi; zmarł jakiś czas po weselu na suchoty

Jasiek i Kasper – drużbowie weselni

Czepiec – Błażej Czepiec, pisarz gminny

Klimina – baba wiejska, wdowa po wójcie Bronowic

GOŚCIE Z MIASTA

Poeta – Kazimierz Przerwa-Tetmajer, jeden z najbardziej znanych poetów młodopolskich, przyrodni brat Włodzimierza

Dziennikarz – Rudolf Starzewski, redaktor krakowskiego konserwatywnego dziennika „Czas”

Nos – kompilacja postaci malarzy, Tadeusza Noskowskiego i Stanisława Czajkowskiego

Radczyni – Antonina Domańska, żona profesora uniwersytetu, ciotka Lucjana Rydla

Zosia i Maryna – siostry Pareńskie, córki znanego lekarza

Haneczka – Hanka Rydlówna, siostra Lucjana

Postacie wykreowane to: Rachel, Żyd i Ksiądz. Obecna na weselu Rydla autentyczna córka miejscowego arendarza – Pepa Singer – miała w tym czasie 15 lat, była postacią raczej bezbarwną, która w niczym nie przypominała dojrzałej już, poetycznej i oczytanej Racheli. Zafascynowana tą postacią zaczęła się potem na bohaterkę Wesela stylizować, stając się, jak wspomina Boy, chodzącym cieniem swego literackiego sobowtóra. Także para Żyd – Ksiądz to kompilacja różnych znanych Wyspiańskiemu postaci karczmarza i duszpasterza.

Ponadto w dramacie pojawiają się postacie epizodyczne – Ojciec (stary Mikołajczyk), Staszek (drużba weselny), Kuba (młody wiejski chłopak), Czepcowa (żona Czepca), Kasia (panna wiejska, jedna z druhen), Dziad (stary wiejski żebrak).

WESELE A WIELKA REFORMA TEATRU W EUROPIE

NURT ANALITYCZNY I SYNTETYCZNY

Dramat Wyspiańskiego, a zwłaszcza jego nowatorska koncepcja inscenizacyjna, znakomicie wpisuje się w reformę teatru, która nastąpiła w Europie u schyłku XIX w. Odnowa teatru była reakcją na degenerację romantycznego teatru gwiazd, w którym efekciarskie pomysły inscenizacyjne i życie towarzyskie w kuluarach niemal wyeliminowały owo magiczne oddziaływanie na widza, będące domeną teatralnego widowiska od czasów starożytnych.

Wielka Reforma Teatru w Europie przebiegała w dwu nurtach – analitycznym i syntetycznym. Pierwszy z nich związany był z rodzinnym dramatem naturalistycznym, przedstawianym w czterech ścianach pokoju – sceny (tzw. czwarta ściana oddzielała scenę od widza, któremu przypisano rolę „podglądacza”), w drobiazgowo skopiowanej z rzeczywistości scenerii, przedstawiał problemy społeczne, etyczne, moralne swojego czasu. Nurt syntetyczny wywodził się z wielkich operowych inscenizacji Wagnera i był programowo antyiluzyjny, antyrealistyczny i antynaturalistyczny. Tworzyli go wielcy inscenizatorzy (np. Adolphe Appia czy Gordon Craig), którzy realizując swoje symboliczne teatralne wizje, łączyli poetyckie słowo, gest, taniec, muzykę i malarstwo.

Inscenizacyjne pomysły Stanisława Wyspiańskiego w większości bliższe są koncepcji teatru syntetycznego, jednak Wesele łączy oba nurty. Akcja dramatu rozgrywa się bowiem na dwu przenikających się planach – realistycznym i fantastycznym.

WESELE JAKO REALIZACJA KONCEPCJI „TEATRU OGROMNEGO”

St. Wyspiański w Weselu realizuje podstawowe założenia stworzonej przez siebie koncepcji teatru ogromnego. Składa się na nią przede wszystkim:

1. tematyka narodowa, która wpisuje utwór w tradycję wielkiego polskiego dramatu romantycznego;

2. wszechstronne wykorzystanie tradycji teatru europejskiego, począwszy od dramatu elżbietańskiego (fantastyka, przemieszanie różnych kategorii estetycznych, np. patosu z komizmem, liryzmu z ironią, satyrą), poprzez romantyzm (także nadnaturalna motywacja zdarzeń), aż do modernizmu (wpływ dramatu symbolicznego Maurycego Maeterlincka);

3. synteza sztuk, która objawia się połączeniem słowa poetyckiego (tekst główny i didaskalia), plastyki (liczne nawiązania do malarstwa Jana Matejki, m.in. Wernyhory, Racławic, Podniesienia dzwonu Zygmunta, Stańczyka w czasie balu, i Jacka Malczewskiego, np. Rycerz u studni czy analogia do Błędnego koła w scenie finałowej) i muzyki (wszechobecna muzyka weselna, gra i śpiew Chochoła).

4. synkretyzm poetyk, czyli łączenie zróżnicowanych technik pisarskich, jak realizm (postaci i języka), impresjonizm (kolorystyczne ukształtowanie obrazu, szczegółowe wskazówki w didaskaliach), symbolizm (postaci i przedmiotów).

Dramat oscyluje między planem kameralnym (izba weselna) i ogromnym (scena narodowa). Bohaterowie powołani z małego planu w inny wymiar sztuki urastają do rangi delegata swojego środowiska, stanu społecznego bądź określonej idei. Poprzez taką grę planów Wyspiański osiąga zarówno efekt satyryczny, jak i symboliczny.

Wesele to spójna synteza wielu artystycznych gatunków i zabiegów. Łączy w sobie np. elementy farsy (komedii o błahym wątku, zaczerpniętym z jednodniowej sensacji towarzyskiej), szopki (poprzez szopkową kompozycję scen, charakteryzującą się m.in. ciągłym ruchem i krótkimi dialogami) i groteski (przejawiającej się w zderzaniu konwencji czy pewnym przerysowaniu postaci i zjawisk).

PROBLEMATYKA

DWA PLANY WESELA

Plan realistyczny tworzy konfrontacja przedstawicieli inteligencji i chłopstwa. W chacie bronowickiej (opisanej szczegółowo w didaskaliach typowych dla dramatu naturalistycznego) zgromadził autor Wesela przedstawicieli wszystkich ważniejszych grup społecznych – inteligencji i chłopstwa, Kościoła i środowiska żydowskiego. Tę wspólną obecność wykorzystuje, aby zanalizować wzajemne stosunki i pokazać, że bez współpracy i solidarnej postawy niemożliwy jest zryw narodowy.

Ukazane zostają prawdziwe relacje między tymi środowiskami społecznymi. Demaskuje dramaturg ukryte pod powierzchnią gładkiej konwersacji antagonizmy: inteligencko-chłopski (miejsko-wiejski), polsko-żydowski, a nawet męsko-damski.

Goście z miasta dają wyraz chłopomanii (powierzchownej, podyktowanej modą na fascynację ludowością), której przejawem jest także ślub z chłopką, słabo orientując się w rzeczywistym życiu wsi. Niezrozumienie przez środowisko inteligencji zarówno wiejskich realiów, jak i kultury chłopskiej, ujawniają m.in. rozmowy Radczyni z Kliminą (akt I, scena 4 i 7) czy z Panną Młodą (akt III, scena 13).

Wyście sobie, a my sobie

Każden sobie rzepkę skrobie.

(akt 1, scena 4, w. 99–100)

Słynne słowa Kliminy stanowią lapidarną kwintesencję relacji miasta i wsi. Inteligencja zajmuje wobec chłopstwa dość ambiwalentne stanowisko: z jednej strony nie kryje swej wyższości i pogardy (np. Dziennikarz pyta Czepca w akcie I, scenie 1: Wiecie choć, gdzie Chiny leżą?), z drugiej – ulega fascynacji tężyzną chłopską i sielskim pejzażem (np. Pan Młody w rozmowie z Rachelą w akcie I, scenie 19) czy mitologizuje chłopstwo (np. Gospodarz: A bo chłop i ma coś z Piasta – akt I, scena 24). Jednocześnie zmusza się do niepamięci o wzajemnej wrogości w przeszłości (np. Pan Młody mówi w akcie I, scenie 30: Myśmy wszystko zapomnieli; mego dziadka piłą rżnęli...).

Plan fantastyczny Wesela wyznaczają tzw. osoby dramatu pojawiające się w akcie II.

Są to postacie z zaświatów, upersonifikowane marzenia, myśli, wyrzuty sumienia i sny bohaterów realnych – Co się w duszy komu gra, co kto w swoich widzi snach (Chochoł, akt II, scena 3). Pomysł ich przywołania rodzi się w poetycznej główce Racheli, która, trochę aby zaimponować Poecie, proponuje:

zaproście tu na Wesele

wszystkie dziwy, kwiaty, krzewy,

pioruny, brzęczenia, śpiewy...

(akt I, scena 36, w. 1281–3)

Porwany poetycznością pomysłu rozmówca dodaje: I chochoła! Dalej już wszystko toczy się w rytm wysublimowanej poetyckiej zabawy. Muza poezji żywej – Rachel – odchodzi otulona w szal, by błądzić przez mroczny sad, a natchniony przez nią Poeta wciąga do zabawy świeżo poślubioną parę.

Cha cha cha – cha cha cha

przyjdź chochole,

na Wesele

zapraszam cię ja, pan młody,

wraz na gody

do gospody!

(Pan Młody, akt I, scena 38, w. 1336–41)

Zabawa ta wyraźnie współgra z poetyzowaniem wsi przez Pana Młodego. Panna Młoda wtóruje mu zapałem, ożywionym wspomnieniem dziecinnych baśni:

Cha, cha, cha!

Skoro północ zacznie bić,

do nas tu na izbę przydź.

(akt I, scena 38, w. 1348–50)

Tymczasem okazuje się, że duchów nie można wzywać bezkarnie. Pojawiają się one w akcie II – wcale nie wesołe i zabawne, wyłaniają się z mroków podświadomości, przenikając ściany weselnej izby, pokonując ograniczenia czasu i przestrzeni.

Oto zjawy w kolejności ukazywania się, uporządkowane wg tradycji, do której nawiązują, i kręgu osób, których dotyczą.

ROMANTYCZNA TRADYCJA BAŚNIOWO-BALLADOWA

Chochoł (pojawia się małej dziewczynce, Isi) to postać wiążąca świat realny i fantastyczny. Przychodzi on bowiem z ogrodu, o którym jeszcze niedawno rozmawiała Rachela z Poetą. Jest strachem, którym wieczorami zapędza się do łóżek nieposłuszne dzieci, ale i typową dla ballady romantycznej ożywioną naturą (patrz: Król Olszyn, Świtezianka, Świteź).

Widmo (pojawia się Marysi) to duch zmarłego dwa lata wcześniej narzeczonego. Jest wyrazem romantycznej koncepcji miłości (Romantyczność, Dziady. Część IV), ale i indywidualnych, osobistych przeżyć i obaw dziewczyny, mającej – jak zauważył Boy – w sobie coś zgaszonego, jakąś melancholię.

TRADYCJA LITERACKO-MALARSKA

Stańczyk (pojawia się Dziennikarzowi) to symbol mądrości i trzeźwości politycznej, postać z obrazów Jana Matejki (Stańczyk, Hołd pruski), mająca swój pierwowzór w nadwornym błaźnie dwóch ostatnich Jagiellonów. Nie jest on już wyrazem jedynie osobistych obaw Rudolfa Starzewskiego, ale i innych krakowskich konserwatystów. Wszak postacią tą posłużyli się autorzy słynnego pamfletu na powstańcze i demokratyczne dążenia narodu – Teki Stańczyka.

Rycerz (pojawia się Poecie) to Zawisza Czarny, jeden z najwaleczniejszych wojów polskich, legendarny bohater bitwy pod Grunwaldem, ożywiony przez Tetmajera w poemacie, wyraża tęsknotę modernistycznych dekadentów za siłą, wolą, mocą.

TRADYCJA HISTORYCZNA

Hetman (pojawia się Panu Młodemu) to Ksawery Branicki, jeden z uczestników konfederacji targowickiej (1792), symbol zdrady narodowej. W scenie tej demaskuje Pana Młodego i podobnych mu ludomanów, broniąc „czystości” szlacheckiej. Uważa, że chłopi to dla nich, wbrew szumnym deklaracjom, motłoch. Bratają się z nimi nie z potrzeby serca, ale dla rozrywki i mody.

Upiór (pojawia się Dziadowi) to Jakub Szela, przywódca rabacji galicyjskiej (1846), podczas której chłopi dokonali rzezi szlachty i ziemiaństwa. Jest projekcją obaw co światlejszych przedstawicieli chłopów i inteligencji. Odsłania narodowy kompleks spychany bezskutecznie w mroki niepamięci (akt II, scena 15: suknie prać – nie będzie znać).

TRADYCJA PROFETYCZNA

Wernyhora (pojawia się Gospodarzowi, widzi go także Kuba i Staszek) to legendarna postać ukraińskiego dziada-lirnika, poety, wieszcza i proroka, żyjącego w czasach koliwszczyzny (1768), symbolizującego połączenie Polski i Ukrainy. Łączy różne tradycje – pojawiał się w ikonografii, dramatach Słowackiego (np. Sen srebrny Salomei), ludowych pieśniach i legendach. Jedyny duch, po którym zostają materialne przedmioty – złoty róg i złota podkowa. Jest on wyrazem tęsknot i marzeń całego narodu o wyzwoleniu z jarzma zaborców.

Dialogi z osobami dramatu to dialogi pozorne, bo są to rozmowy z samym sobą. Jednak problematyka ich nie jest jednorodna – ewoluuje od dramatu osobistego, poprzez dramaty postaw, do dramatu narodowego.

SYMBOLIKA WESELA

Kluczem do zrozumienia nadrzędnego sensu dramatu Wyspiańskiego jest analiza poszczególnych symboli.

Istotne znaczenie mają tu więc osoby dramatu, czyli zjawy, pełniące funkcję archetypów narodowych. Takie postacie jak Stańczyk, Rycerz Zawisza Czarny, Hetman Branicki, Jakub Szela czy Wernyhora występują w utworze jako symbole tradycji narodowej, wciąż żywe w świadomości narodu, choć przywołane z przeszłości.

Wartość symboliczną posiadają także atrybuty tych postaci, jak np. kaduceusz (tu ironiczny symbol władzy), złoty róg (znamionujący walkę narodowowyzwoleńczą, bodziec do niej, myśl sprawczą i siłę). Ukryte znaczenie posiadają także inne przedmioty, np. czapka z pawimi piórami czy podkowa (symbole próżności i niedojrzałości chłopstwa). Wieloznacznym symbolem jest też Chochoł – ucieleśnienie sztuki i poezji młodopolskiej, ale także nadziei na lepszą przyszłość (róża spowita słomą przypomina lawę z wierzchu zimną i twardą z Dziadów A. Mickiewicza). Chocholi taniec to także znak bierności, bezwładu i słabości.

 

W tym kontekście trafne wydaje się odczytanie symbolu bronowickiej chaty weselnej jako Polski, a zebranych w niej gości jako narodu polskiego.

PRZYKŁADOWE WYPRACOWANIA

TEMATY DO WYBORU

1. Trza być w butach na weselu (Panna Młoda), czyli chłopi a inteligencja w Weselu.

2. Co się w duszy komu gra, co kto w swoich widzi snach (Chochoł), czyli interpretujemy korowód Osób Dramatu.

3. Sami swoi, polska szopa (Ksiądz), czyli o mitach narodowych w Weselu.

4. Wesele Stanisława Wyspiańskiego a Wesele Andrzeja Wajdy. Porównaj wybraną scenę dramatu i jej filmową adaptację.

5. Projekt scenografii do współczesnej inscenizacji Wesela Wyspiańskiego.

Anna Babula, kl. III d, IV LO im. St. Żeromskiego we Wrocławiu

Temat 4.

Na przełomie XIX i XX wieku modne było bratanie się inteligencji z ludem, mieszkańcy miast szukali na wsi odpoczynku i rozrywek. Ślub poety – Lucjana Rydla z chłopką – Jadwigą Mikołajczykówną, który odbył się w listopadzie 1900 roku, miał swoje źródło właśnie w owym zainteresowaniu ludowością, zwanym też chłopomanią. Jednym z gości weselnych był Stanisław Wyspiański i z tej uroczystości zaczerpnął pomysł do napisania utworu. Akt I jego dramatu w wyrazisty sposób pokazuje, że pojednanie się inteligencji z ludem to mistyfikacja. Tak naprawdę, obydwie te grupy społeczne żyją w dwóch oddzielnych światach i niewiele o sobie wiedzą. W II akcie dramat obyczajowy przeradza się w symboliczno-wizyjny. Do izby przybywają fantastyczni goście, widma, ukazujące się poszczególnym biesiadnikom.

Nie jest bynajmniej przypadkiem, kto kogo odwiedza. Duchy przedstawiają dusze ludzi, którym się pojawiają, są jakby ich podświadomością, sumieniem. Symbolizują ich wewnętrzne lęki, rozterki, konflikty, kompleksy i pragnienia (zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Chochoła: co się komu w duszy gra, co kto w swoich widzi snach).

Na mnie szczególne wrażenie zrobiło spotkanie jednej z sióstr Panny Młodej z Widmem dawnego kochanka. Wymowa tej sceny jest intrygująca zarówno w dramacie Wyspiańskiego, jak i w filmowej jego adaptacji dokonanej przez Andrzeja Wajdę. Aby ją zrozumieć, należy poddać analizie wcześniejsze fragmenty dzieła dramatycznego i filmowego. Kolejność scen poprzedzających pobyt Marysi i Wojtka w alkowie, a następnie przyjście ducha, jest w filmie inna niż w dramacie. Tuż przed zjawieniem się Widma w filmie Wajdy Marysia wraz z Gospodynią rozmawiają z Panną Młodą o wspólnie przeżytych chwilach w domu rodzinnym. Pierwsza z nich chce wzbudzić w świeżo upieczonej mężatce żal z powodu odejścia tego, co było. Marysia jest żoną Wojtka i być może żałuje swojej decyzji o poślubieniu chłopa. W utworze Wyspiańskiego dowiadujemy się o tym dopiero w akcie III, w scenach l4–15. Przy tym Wajda wyeksponował smutek kobiety, jej żal do losu, który kazał jej żyć inaczej, niż sobie wymarzyła. U Panny Młodej wspomnienia siostry wywołują śmiech, wynikający z niezrozumienia nastroju Marysi.

Dopiero po tej scenie Wajda przedstawia Isię. Dziewczynka prosi matkę o to, by mogła zobaczyć oczepiny. W izbie obok (kolejna scena w filmie) Pan Młody rozmawia z żoną o przyszłym szczęściu. Reżyser włożył w usta bohaterów słowa wypowiadane przez nich w akcie I, scenie 9 i akcie II, scenie 19. Kolejność scen, którą zaproponował Wajda, jest według mnie bardzo znacząca dla odczytania sensu fragmentu, który jest przedmiotem analizy.

Zabiegi reżysera dokonane na tekście dramatu (rezygnacja z niektórych kwestii lub też połączenie w jedną całość wypowiedzi z różnych aktów) są widoczne także w scenie spotkania Marysi z Widmem. Podobnie jak w utworze literackim scena ta rozpoczyna się dialogiem Marysi z Wojtkiem, podczas którego mężczyzna (dawniej swat dziewczyny, gdy ta miała poślubić malarza de Laveaux) wspomina dawne czasy:

Nagle mi się zawróciło w głowie,

jakby twoje to wesele było,

nuci

„ale nie nase, Marysiu,

ale nie nase...”

Scena rozgrywa się w małym pomieszczeniu. Wojtek i Marysia siedzą na ławie, mąż kładzie głowę na kolanach żony. Dzięki zbliżeniu kamery widzimy twarz mężczyzny, który wypowiadając słowa: jakby twoje to wesele było, patrzy z wyrzutem na kobietę. Kolejne ujęcie, gdy Wojtek nuci piosenkę, ukazuje w zbliżeniu Marysię, która reaguje na wspomnienia pobłażliwym, nieco zrezygnowanym, uśmiechem. Następna scena (nieobecna w dramacie) jest kluczowa. Bowiem po najeździe kamery na twarz kobiety (zbliżenie z góry, wyeksponowanie oczu bohaterki) Wajda pokazuje nam ukwiecony sad i malarza siedzącego przy sztalugach. Ciekawy jest ruch kamery – przejście od planu dalekiego (rozpraszającego naszą uwagę) do planu ogólnego. Widzimy kwitnące kwiaty drzew owocowych i niebo, wraz z kamerą przecinamy sad, przy czym pole widzenia zawęża się, następuje ruch wertykalny (na dół), kamera cały czas porusza się w kierunku człowieka w bieli, którym jest de Laveaux. Widz odnosi wrażenie, że to Marysia podchodzi do niego. Przyczyną tego jest fakt, iż kamera zbliża się do postaci malującego mężczyzny powoli, tak jakby z lekkim wahaniem, rozchylając gałęzie drzew. Kolejnym czynnikiem potęgującym wspomniane odczucie osoby oglądającej film jest to, że w pewnym momencie malarz podnosi się, uśmiecha tak, jakby zobaczył od dawna wyczekiwaną osobę. Kiedy kamera jest już blisko mężczyzny i wydawałoby się, że za chwilę zobaczymy go w planie pełnym, następuje ujęcie rozmarzonej twarzy Marysi. Oglądając scenę z sadem, słyszymy głos kobiety, która wspomina: Ka ty mieszkasz, kaś ty jest? Jechałeś do obcych miest, czekałam cię długo, długo i nie doczekałam sie (...). Ka twój grób, ka twój grób? Pono gdziesi za daleko, nie dobiegnie, nie doleci... Wspomnieniom tym towarzyszy śpiew ptaków. Scena w całości utrzymana jest, dzięki obrazowi, muzyce i komentarzowi Marysi, w nastroju ciepłej nostalgii – wpływa na to dominacja rozjaśnionych kolorów, strój malarza, biel kwiatu wiśni. Dominacja bieli może także symbolizować czystość i niewinność marzenia, które snuje kobieta. Wizja ta podobna jest do obrazów impresjonistów: pogodny dzień, rozbielone barwy, lekkość, rozpływające się kontury, zamazane kształty. Pośrodku, na jasnozielonej trawie rozłożone sztalugi, przy których siedzi mężczyzna w bieli – barwa płótna zlewa się z kolorem jego garnituru, tworząc białą plamę.

W kolejnej scenie w filmie Andrzeja Wajdy dawny kochanek przechodzi ze wspomnienia do rzeczywistości, bowiem widzimy zbliżenie na głowę malarza, spoczywającą na kolanach Marysi, zamiast głowy Wojtka. Ta pieszczotliwie głaszcze go po włosach, wyjmuje mu z ust stokrotkę, którą się bawił. Słucha poetyckich zwierzeń mężczyzny. Być może to krótkie ujęcie, podczas którego Widmo mówi: Byłaś dla mnie słońce złote, ma zastąpić długą wymianę zdań, jaka występuje w akcie II, scenie 5 w dramacie. W dziele Stanisława Wyspiańskiego w scenie tej malarz chce pocałować Marysię, która broni się przed tym. Kobieta wyraźnie boi się zbliżenia ze zjawą, choć jednocześnie nie chce, aby ona odeszła: Precz, nie sięgaj lic. (...) Stój, ach stój!

Podczas spotkania Marysi z dawnym kochankiem w dramacie Wyspiańskiego Wojtek towarzyszy żonie w drodze do alkierza. W scenie 5 nie zabiera w ogóle głosu, Marysia jest sama, ze wspomnieniami, z Widmem. W filmie Wajda pozostawia kobietę sam na sam z dawnym kochankiem, gdy Wojtek ze zmęczenia i nadużycia alkoholu traci świadomość. Marysia zatapia się w marzeniach, jakby korzystając z duchowej nieobecności męża.

I wreszcie ostatnia scena, w której Marysia zostaje przywołana przez Wojtka do rzeczywistości słowami ze sceny 6 aktu II: Maryś – jakoześ ty blado – ? Inaczej jednak niż w utworze literackim, kobieta swoim zachowaniem (przesłania oczy ręką) wyraża strach przed Wojtkiem, a nie przed Widmem). Nie zwraca się także do męża po imieniu. Wydaje mi się, iż w momencie, kiedy mówi: przytul mnie (...) wole ciebie, wole ciebie, wcale nie myśli o Wojtku, tylko o dawnym narzeczonym. Wojtek w tej scenie jest groźny, czego nie zauważa się w dramacie. Jego emocje (jakieś pretensje do Marysi, wyolbrzymione wypitym alkoholem) uwypukla zbliżenie kamery na twarz mężczyzny, wykrzywionej grymasem, kontrastującej z piękną, spokojnie uśmiechniętą twarzą Widma. Nie śpiewa też pełnej nostalgii i usprawiedliwienia dla zachowania żony piosenki: Pójdze, Maryś, po niewoli na mój jeden zagon roli.

Wajda w analizowanej scenie, podobnie jak w poprzedzających ją, wybiórczo korzysta z tekstu dramatu, pozostawia kwestie najistotniejsze. Zmiana kolejności dialogów służy interpretacji wymowy scen. W adaptacji filmowej Marysia wspomina dawnego narzeczonego ze szczególną czułością i we wspomnieniach czuje się szczęśliwsza niż w rzeczywistości. Film – dzięki temu, że operuje obrazem i dźwiękiem – jest bardziej sugestywny. Ruchy kamery mogą służyć przedstawieniu równoczesności zdarzeń (scen 4, 5, 6 z aktu II). Podobnie jak Stanisław Wyspiański, Andrzej Wajda rozpoczął od pokazania duchów romantycznych, chciał bowiem odwołać się do wiedzy widzów. Dlatego jako pierwsze po Chochole pojawia się Widmo malarza de Laveaux, dawnego narzeczonego Marysi, który zmarł na gruźlicę. Pojawia się w sposób przywołujący romantyczną koncepcję miłości, która nigdy nie przemija. Uczucie trwa nawet po śmierci, bowiem dusze kochanków tworzą jedność.