Szczurki nie dają się wygryźćTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Rafał Witek

Szczurki nie dają się wygryźć

Teksty napisał

Zabawy i zadania matematyczne przygotowała

Maria Środoń

Zilustrował

Daniel de Latour

Saga

Szczurki nie dają się wygryźć

Copyright © 2017, 2019 Rafał Witek i SAGA Egmont

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788726127966

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

Zawsze pod górkę

My, szczury, mamy zawsze pod górkę! Nie to co świnki morskie czy chomiki. Nawet bezpańskie wiewiórki są lepiej traktowane. Dostają od ludzi orzeszki i wyrazy sympatii. A za szczurem nikt się nie ujmie. I to w obliczu największej niesprawiedliwości!

Ledwo co wróciliśmy z wakacji na Sardynii, a tu klops! Koty zajęły nasz kanał. Wyobrażacie to sobie? Tarabanimy się z lotniska z ciężkimi tobołami i nie możemy nawet wejść do własnego domu! Nie mówiąc już o rozpakowaniu się czy chwili odpoczynku pod ciepłą rurą.



Ile kilometrów pokonały szczurki na Sardynię i z powrotem?

Samolot leciał ze średnią prędkością 500 kilometrów na godzinę.

Jak długo szczurki leciały z Sardynii do Warszawy?

Już z daleka poczuliśmy, że coś jest nie tak. Norman prowadził nas kanałami spod lotniska. Każdy był stęskniony za zapachem własnych śmieci. Niuchamy, niuchamy, a tu co? Smród kota! I to coraz większy!

– Czyś ty nie zabłądził? – pytamy Normana, ale ten kręci łepkiem i dalej lezie przed siebie, prosto w ten smród.


W końcu widzimy, że ma rację. Na ścianach pojawiają się malunki Znajdy, wszystko zaczyna wyglądać znajomo... tylko ten zapach... I wtedy wyskakuje na nas Kaprawe Oczko z kumplami. Wszyscy tak samo parszywi, jakby się razem w jednym ścieku wytarzali.

– Won stąd, szczurki! – mówi do nas Kaprawe Oczko i szczerzy zębiska. – Ten kanał jest nasz!

– Niby od kiedy, sierściuchu niedrapany? – pytam grzecznie.

– Od wczoraj! – ten mi bezczelnie odpowiada. – Przejmujemy waszą miejscówkę na koci klubik towarzyski. To świetna skrytka. Szczególnie odkąd wydrapaliśmy sobie przejście do jednej z piwnic! Będziemy tu znosić nasze złodziejskie zdobycze, więc trzymajcie się z daleka! Zrozumiano czy mam pazurami wytłumaczyć?


Na lotnisku bagaże szczurków i myszy są rozdzielane na takie, które mogą lecieć na pokładzie jako bagaż podręczny, i takie, które są większe i muszą zostać włożone do luku bagażowego w samolocie.


Skieruj na taśmę transportową bagaże, które nie mieszczą się do skrzynki wyznaczającej wymiar bagażu podręcznego.

Cóż było robić? Sześć zmęczonych podróżą szczurów i jedna śmiertelnie przerażona mysz to za mało, żeby pokonać cztery wredne koty wypasione na cudzym nieszczęściu. Wycofaliśmy się w inną część kanału i przycupnęliśmy z gościną u krewnych. W zamian musieliśmy im oddać smakołyki, które przytargaliśmy w bagażach z Sardynii.



– Nie odpuszczę tak łatwo – mruknąłem zajadle. – Norman, Trampek, Doktorek, siostry Szmelc! Chodźcie tu, musimy się naradzić! A ty siedź cicho i nie wywołuj kota z lasu – dodałem do Znajdy, która popiskiwała żałośnie za swoim utraconym legowiskiem.


Weź linijkę i zmierz wejścia do kanałów.


Połącz walizki z wejściami, do których się mieszczą.

Trudne negocjacje

– Sprawa jest prosta – zaczął Doktorek. – Wyślemy skargę do sądu.

– Serio? – zadrwił Norman. – I co w niej napiszemy?

– Wszystko – powiedział niezrażony Doktorek. – Że kocia banda pod przywództwem Kaprawego Oczka bezprawnie zajęła nasz kawałek kanału o wymiarach trzy metry długości na metr dwadzieścia wysokości, co nam daje... niech no policzę... trzy metry i sześćdziesiąt centymetrów kwadratowych powierzchni! Ponadto intruzi bez zezwolenia wydrapali przejście w kształcie prostokąta...



Jaką powierzchnię ma obszar zaznaczony na kolorowo?

Pamiętaj, że wielkość powierzchni podaje się w centymetrach lub metrach kwadratowych, w skrócie: cm2 lub m2.

– Według mnie to kwadrat! – wtrąciła się siostra Szmelc.

– Taki bardziej romb! – dodała druga siostra.

– Raczej ośmiokąt! – zauważył Trampek. – ...wydrapali NIELEGALNE przejście do piwnicy, niszcząc sufit w kanale, co spowodowało przeciągi – dokończył niezrażony Doktorek.



Zmierz linijką wejścia do kanałów i oblicz ich obwody.

– To nic nie da! – prychnął Norman. – Który sąd się ujmie za szczurami?

– Spróbować nie zaszkodzi. Drugą kopię skargi wręczymy kotom, żeby się zapoznały. Takie są procedury.

Powiedziawszy to, Doktorek przystąpił do sporządzania pisma.

– Idź, zanieś im! – powiedział, kiedy skończył.

Wziąłem kartkę w pyszczek i popędziłem.



Oto skład sędziowski Wysokiego Kanalego Sądu. Podpisz sędziów i sędziny zgodnie z opisem.

– Patrzcie, kto przyszedł! – powitały mnie koty. – Pan Ząbek we własnej osobie. Co tam targasz, kanalarzu?

– Pismo! – warknąłem. – Macie godzinę, żeby się stąd wynieść, inaczej idziemy ze sprawą do sądu!

– A to dobre! – zarechotał Kaprawe Oczko. – Szczury w sądzie! Już widzę, jak prokurator włazi na krzesło z obrzydzenia. A wtedy ja zaczynam mruczeć i się łasić. Biedny, bezdomny kotek kontra wstrętny szczur. Jak myślisz, komu uwierzą?


Syknąłem ze złości i wyszczerzyłem siekacze.

– Nie groź mi, bo cię schrupię – rzucił Kaprawe Oczko. – A potem tę twoją mysią koleżankę i resztę towarzystwa. Wtedy zamiast siedmiu stworzonek będzie sześć, pięć, cztery, trzy, dwa...

Cóż, Kaprawe Oczko najwyraźniej nie znał słowa „negocjacje”. Na wszelki wypadek postanowiłem się wycofać.



Pomóż szczurkom. Droga prowadzi przez wyniki większe od 50.

Бесплатный фрагмент закончился. Хотите читать дальше?