Razem ze słonkiem. ZimaTekst

Z serii: Razem ze słonkiem #6
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Razem ze słonkiem. Zima
Razem ze słonkiem. Zima
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 17,98  14,38 
Razem ze słonkiem. Zima
Razem ze słonkiem. Zima
Audiobook
Czyta Magdalena Zając Zawadzka
9,99 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Maria Kownacka

Razem ze słonkiem. Zima

Saga

Razem ze słonkiem. Zima

Copyright © 1986, 2021 Maria Kownacka i SAGA Egmont

Wszystkie prawa zastrzeżone

Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.

ISBN: 9788726910568

1. Wydanie w formie e-booka

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą Wydawcy oraz autora.

www.sagaegmont.com

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

Poznajemy przyrodę
CZY WIECIE, ŻE...?

1 W czasie ostrej zimy więcej zwierząt ginie z pragnienia niż z głodu. Ani ptaki, ani ssaki nie jedzą śniegu. Toteż znajdowano martwe sarny i kuropatwy, które miały w żołądkach dosyć pokarmu. Zginęły z pragnienia! Pamiętajmy o wodzie dla nich!Zając u przednich nóg ma pięć palców, a u tylnych — cztery. Jego palce są uzbrojone w pazury. Możemy sprawdzić to obserwując ślady zająca na śniegu!Makolągwy (przeczytajcie o nich w III części Razem ze słonkiem) w czasie zimy zbierają się w stadka i szukają, w miejscach mniej zaśnieżonych, nasion chwastów, którymi się żywią.Oziminy (żyto i pszenica wysiane jesienią) — oddychają, jak każda roślina, toteż, jeżeli gruby śnieg pokryje pole i długo leży — oziminy mogą zginąć z braku powietrza!Wilki wędrując po śniegu na swoje wyprawy łowieckie czasami wstępują w tropy swoich poprzedników. Po przejściu takiej watahy (czyli stada wilków) widać tylko jeden trop i nie wiadomo, jak liczna jest wataha.W przyrodzie drapieżniki spełniają bardzo ważną rolę. Najczęściej wyłapują słabe, chore lub kalekie zwierzęta. W ten sposób usuwają sztuki, które mogą szerzyć zarazę albo wydawać słabe potomstwo. Jest to rodzaj selekcji naturalnej.Wróbel — to zmarzlak i wcale nie jest wytrzymały na mrozy. Puszy piórka jak może i kryje się na noce gdzie się uda.Nasz najmniejszy ptaszek, mysikrólik, nie gnieździ się i nigdy się nie kryje w dziuplach. Ta ptasia kruszyna w najsilniejsze mrozy przez całą noc potrafi siedzieć na odsłoniętej gałązce!Malutkie, białe raniuszki z długim, ciemnym ogonkiem i maleńkim dziobkiem — biją chyba rekord wytrzymałości na zimno — w zimowe noce siadają na gałązce rządeczkiem, jeden przy drugim, i okrywają się nawzajem skrzydełkami.Leśny ptak krzyżodziób w grudniu składa jaja i wywodzi pisklęta. Wtedy bowiem dojrzewają nasiona świerkowe i ma czym wykarmić swoje dzieci.

O CZYM NIE WSZYSCY WIEDZĄ
Kto się do nas sprowadza na zimę

Wiemy dobrze, że jeszcze jesienią sprowadziły się z pola do stodół, spichrzów i mieszkań myszy polne, leśne, domowe, a za nimi pośpieszyli ich łowcy: łasice, tchórze, kuny.

Mysz — jest żywym, zwinnym, zmyślnym stworzeniem. Nocą, kiedy wszyscy śpią, myszy opuszczają nory i wychodzą na żer. Zaglądają do każdego kącika, węszą czarnym noskiem, rozglądają się uważnie czarnymi, okrągłymi oczkami.

Tu mysz znalazła kawałek cukierka i chrupie go ostrymi ząbkami, tu okruchy chleba, tutaj orzech — i dalej toczyć go z hałasem do nory, że aż się ludzie budzą ze snu.

A jak pociesznie wygląda, kiedy staje na tylnych łapkach i myje sobie pyszczek, albo maszeruje kilka kroków, podpierając się ogonem!

Ale nie rozczulajmy się zanadto, mysz to wielki szkodnik i trzeba się przed nią bronić! Gryzie i pożera wszystko, co znajdzie — latem: nasiona, owoce, korzenie, korę, zioła, kwiaty w polach i ogrodach, a teraz — zimą: mięso, tłuszcze, mąkę, chleb, mleko, cukier!

Niech tylko trafi do spiżarni, wszystkiemu da radę! Potrafi w pogoni za pokarmem przegryźć deski w podłodze czy szafie i dostać się do najlepiej zabezpieczonych skrytek.

Niszczy też ubrania, książki, papiery — tnąc je zębami na sieczkę. Jest wielkim łakomczuchem i jeżeli ma wybór, to najpierw zabiera się do przysmaków — do słodyczy, mięsa, sera, owoców.

Rozmnaża się szybko — toteż w stodołach i spichrzach może wyrządzać ogromne szkody — pożerając i zanieczyszczając ziarno.

Mamy jednak sprzymierzeńców w walce z myszami i szczurami.

Coś brązowego śmignęło między stertami zboża za stodołą — w zębach trzymało mysz! To łasica, najmniejsze z naszych zwierząt drapieżnych. Jest giętka, zwinna, a chyba bardziej zuchwała, napastliwa i krwiożercza — od największych!

Prawdziwy pogromca myszy — kot nie może się z łasicą równać. Łasica wszędzie się wślizgnie, czasami nawet do mysiej dziury... Jest niezwykle żarłoczna, poluje po całych nocach, a ponieważ źle łazi po drzewach, dlatego niewiele robi krzywdy ptakom. Latem łasice mieszkały w lesie albo w polu, teraz, po żniwach przeniosły się do ludzkich zabudowań, gdzie polują na myszy w stodołach, spichrzach, a nawet na strychach domów, hałasując tam po nocach.

Tchórz to też drapieżnik, z tej samej rodziny co łasica, ale dwa razy od niej większy, jest równie krwiożerczy i też poluje głównie na ziemi, bo nie umie się wspinać na drzewa.

Latem mieszka w lesie w norach pod wypróchniałymi pniami. Poluje nocą na żaby, ropuchy, nawet na ryby, przy norkach czatuje na myszy, kreta umie upolować, kiedy ten usypuje kopiec, da radę młodemu jeżowi (ze starym woli nie zaczynać!), nie ulęknie się żmii. Ptaki, które się gnieżdżą na ziemi padają ofiarą tchórza, który dusi ptaki, a jaja ich wypija. Jeżeli nic lepszego nie upoluje, zadowala się ślimakami i większymi owadami.

Głównym jednak pożywieniem tchórza są myszy — jest więc naszym sprzymierzeńcem.

Zimą tchórz przenosi się za myszami bliżej ludzi. Kryjówek szuka sobie pod stertami, w różnych dziurach i szparach pod stodołami, spichrzami, przy stajniach, w norach pod korzeniami drzew.

Tępi masowo myszy i najstraszniejsze szkodniki — szczury. Nie wolno więc tchórza wypłaszać, jeżeli się u nas osiedli. Trzeba jednak starannie pilnować kurników i dobrze je opatrywać, żeby się tam tchórz przypadkiem nie dostał, bo wydusi kury.

Najzręczniejszym myśliwym jest jednak kuna domowa (kuzynka tchórza i łasicy), ta potrafi świetnie wspinać się po drzewach, a nawet po ścianach. Potrafi się przecisnąć przez najwęższą szczelinkę pod dachem. — dobiera się do kurnika, dusi wszystkie kury, wypija ich krew, tępi też masowo myszy i szczury, ale woli ptaki.

Kiedy się sprowadzi do zabudowań ludzkich — żadna kura, kaczka czy gęś nie jest bezpieczna.

Zauważ, to bardzo ciekawe

1 Zauważ, jak pojaśniały i zaokrągliły się wróble!

2 Jeżeli rosną w pobliżu olszyny — na pewno będą na nich żerowały czyżyki! Przylecą całym stadkiem. To warto podpatrzyć!Obserwujcie stale ptaki przy karmniku! Warto założyć nawet zeszyt pt. „Kronika naszego karmnika” z ilustracjami. To może być praca zbiorowa.Po każdej „ponowie” (świeżo spadły śnieg) idziemy tropić ślady na śniegu. Tropiciele śladów powinni sobie założyć kronikę z rysunkami i opisami śladów.Po śladach na śniegu leśnicy obliczają ilość zwierząt w swoim nadleśnictwie.Zauważ, kiedy termometr wskazuje zero stopni — woda na drogach zaczyna się ścinać w lód.Miej przygotowaną lupkę (szkło powiększające) i kiedy śnieg pada, przyjrzyj się powiększonym płatkom śniegu, które ci padły na rękaw kurtki, a potem narysuj je w swojej kronice!Zauważ, kiedy lepiej toczyć kule śniegowe i lepić bałwana — podczas silnego mrozu czy w czasie odwilży?Modrzew jest jedynym drzewem iglastym, które straciło na zimę swoje igły. Przyjrzyj się, jak ślicznie wyglądają jego gałązki pełne pączków jak supełki i szyszeczek jak kulki.Zauważ, na których krzewach pozostały na zimę owoce? (rokitnik, śnieguliczka, berberys). Nie zrywaj ich — to pokarm dla gili, jemiołuszek i innych ptaków ziarnojadów.

POZNAJEMY PTAKI

Słowniczek

Dzięcioły

Nie do wszystkich karmników przylatują zimą dzięcioły. Tę radość mają tylko ci, których karmnik graniczy z dużym, starym parkiem, ogrodem czy lasem.

Ale kto bywał w lesie, na pewno widział dzięcioła. Dzięcioły — to dziarskie ptaki. Żyją na pniach drzew. Na ziemię schodzą rzadko. Po pniu potrafią świetnie się poruszać — podskokami w górę. Mają dłutowate, mocne dzioby, bardzo długi, ostry i lepki język, z zadziorkami na końcu, czepne nogi z dwoma palcami do przodu i dwoma do tyłu, a mocny ogon dzięcioła — to jego podpórka, gdy siedzi na pniu drzewa.

Dzięcioły, poszukując pokarmu, kują otwory w korze drzew, odłupują kawałeczki kory, odkrywają kryjówki korników i innych owadów, wyciągają je lepkim językiem — i połykają.

Głosy wydają mocne, podobne do rżenia czy głośnego śmiechu, który się rozlega po lesie. Nie potrafią melodyjnie śpiewać, ale za to umieją posługiwać się instrumentem — bębnią na suchych sękach wspaniałe werble.

W ten sposób wiosną dzięcioł przywabia sobie żonę.

Na wiosnę dzięcioły wykuwają w starych drzewach dziuple lęgowe. Robią to wspaniale, jak prawdziwi cieśle. Nie wiadomo jednak, dlaczego nie wszystkie dziuple wykańczają i te opuszczone zajmują sobie inne ptaki, które się gnieżdżą w dziuplach, ale nie potrafią ich wykuwać.

Dzięcioły niczym nie wyściełają dziupli i jaja składają bezpośrednio na drewnie. Jaja dzięcioła są czysto białe, połyskliwe.

 

Dzięcioły są pożyteczne w lasach, bo niszczą szkodniki drzew, ale robią też pewne szkody, np. dzięcioł zielony bardzo lubi mrówki i rozkopuje mrowiska. Zdarza się, że dzięcioły kują wiosną w młodych drzewach gęste otworki, żeby z nich spijać sok, bywa, że rozbijają dziuple lęgowe, jakie leśnicy zawieszają na drzewach. Trzeba im jednak darować te grzeszki ze względu na wielkie zasługi w tępieniu szkodników.

Młode dzięcioły mają mocne, silne nogi, na których siedzą sobie jak w foteliku.

Przyjrzyjmy się dobrze dzięciołom na obrazkach i nauczmy się rozróżniać ich gatunki, zapamiętajmy kolory.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?