Eichmann. Biurokrata HolokaustuTekst

0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Eichmann. Biurokrata Holokaustu
Eichmann
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 8,98  7,18 
Eichmann
Audio
Eichmann
Audiobook
Czyta Tomasz Ignaczak
4,99  3,69 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Luigi Romolo Carrino

Eichmann

Biurokrata Holokaustu

Tłumaczenie

Monika Nastałek

Saga

EichmannTłumaczenie Monika Nastałek

Tytuł oryginału

Eichmann

Copyright © 2020, 2020 Luigi Romolo Carrino i SAGA Egmont

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788726676983

1. Wydanie w formie e-booka, 2020

Format: EPUB 3.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA jest wydawnictwem należącym do Lindhardt og Ringhof, spółki w grupie Egmont.

Wprowadzenie

Ogród jego domu w Budapeszcie jest pełen wdzięku, piękna, zieleni i kolorów. Adolf uwielbia swój ogród z tysiącem kwiatów i tysiącem ziół, z najdziwniejszymi i najrzadszymi drzewami, także owocowymi. Od dzisiejszego ranka niektórzy niewykwalifikowani pracownicy kopią wystarczającej wielkości doły, konieczne, aby pomieścić najnowsze zakupione rośliny. Adolf nie ufa tym wulgarnym ludziom. Od czasu do czasu staje za szybą drzwi balkonowych na drugim piętrze, aby kontrolować postęp prac i sprawdzić, czy ta brudna rasa, która niewiele ma wspólnego z człowiekiem, wykonuje zlecone prace co do joty. Co jakiś czas pozwala swoim oczom z dumą zatracić się w kwiatach, w owocach, a potem nagle wraca, by sprawdzić, jak radzi sobie jego żydowska siła robocza. Przenosi swój wzrok bardziej na prawo. Na drzewie wiśni dostrzega zręczną i drobną postać. Jest to syn najstarszego robotnika. Adolf otwiera balkon i krzyczy ile sił w gardle: „Ukradłeś czereśnie z drzewa!”.

Chłopak, złapany na gorącym uczynku, zatrzymuje się w miejscu. Adolf natychmiast schodzi do ogrodu, a za nim Sławik, jego ochroniarz. Chwytają go za ramiona i wciągają do szopy na narzędzia. Wprowadzają go do środka i zamykają za sobą drzwi. Kilka sekund później odgłos uderzeń, płacz i jego straszne krzyki odbijają się w powietrzu, przerażając drzewa oraz całą zieleń i kolory dookoła. Ojciec chłopca chciałby coś powiedzieć, cokolwiek zrobić, ale jeden z mężczyzn powstrzymuje go, kładąc rękę na jego ramieniu. Cały ten hałas dochodzący z szopy trwa w nieskończoność. Potem cisza. Eichmann otwiera szeroko drzwi, wychodzi spocony, jego koszula jest poplamiona krwią. „Pozbądź się ciała” – mówi do swojego strażnika.

„Brudna rasa” – krzyczy, mijając skamieniałych mężczyzn.

Adolf Eichmann nie był bynajmniej zwykłym fanatycznym biurokratą, ale okrutnym człowiekiem.

Rozdział 1 – Gnuśne dziecko

Otto Adolf Eichmann urodził się 19 marca 1906 r. w Solingen w Nadrenii Północnej-Westfalii, ale wkrótce po śmierci matki Marii przeprowadził się wraz z ojcem, Adolfem Karlem, i trzema braćmi do Austrii. Był gnuśnym dzieckiem, łatwo się nudził i nie miał ochoty się uczyć. Te cechy towarzyszyły mu również w okresie dojrzewania, przez co nigdy nie ukończył studiów i opuszczając szkołę średnią w wieku około piętnastu lat, rozpoczął karierę jako mechanik. Ale nie to było jego przeznaczeniem. Ojciec darzył wielkim szacunkiem syna, który z trudem starał się zrozumieć swoją drogę. Pozwolił mu więc, w wieku siedemnastu lat, pracować w firmie górniczej w Linzu, gdzie osiedlili się przed laty. Adolf Karl, który walczył w armii austro-węgierskiej podczas I wojny światowej, przejął firmę górniczą i zatrudnił syna w roli górnika. Ojciec, widząc wyniki jego pracy w tym zawodzie, próbował skierować go do innych zadań. W okresie między 1925 a 1927 rokiem, Adolf pracował jako agent handlowy w austriackiej firmie tramwajowej. W 1927 roku Vacuum Oil Company AG zatrudnił go jako agenta ds. rozwoju handlowego i powierzył mu obszar północnej Austrii. Przed przeprowadzką do Salzburga przebywał w tej firmie nieco ponad dwa lata. Tutaj spotkał starego przyjaciela rodziny, prawnika Ernsta Kaltenbrunnera, działacza Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), kierowanej przez człowieka austriackiego pochodzenia, niejakiego Adolfa Hitlera. Kiedy Deutscher Arbeiterpartei (DAP) w 1920 roku otrzymał dopisek Nationalsozialistische (NS), Hitler zarezerwował dla siebie legitymację numer jeden.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Adolf z otwartym uśmiechem wchodzi do najsłynniejszego browaru w Salzburgu. Niewiele osób siedzi przy stołach, jeden mężczyzna mamrocze do siebie coś bezsensownego z głową pochyloną nad blatem i z do połowy pełnym kuflem piwa w ręku. Adolf rozgląda się dookoła, bada stół po stole, mając nadzieję, że zobaczy Ernsta. Zauważa go w głębi sali, czytającego gazetę.

– Ernst! – woła nagle, idąc w jego kierunku.

– Adolf! Chodź tutaj – odpowiada drugi, machając ręką w powietrzu. W przeciwieństwie do niego, jego przyjaciel ukończył studia i przez kilka lat miał również uprawnienie do wykonywania zawodu prawnika.

– Więc powiedz mi, o co chodzi? Co to jest ta Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników, o której mi mówiłeś? – pyta Adolf Eichmann, przechodząc od razu do rzeczy.

Ernst Kaltenbrunner delikatnie się uśmiecha.

– Przyszłość – dodaje, zwracając na siebie uwagę kelnerki.

– Przyszłość? Także moja?

– Także twoja. Nasza gospodarka się poprawi, jeśli zniszczymy wielki żydowski biznes.

Adolf początkowo zamyśla się. Następnie z uśmiechem podnosi szklankę i oboje wnoszą toast.

– Za przyszłość!

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?