Jak być szczęśliwymTekst

Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

1  Podziękowania

2  Wprowadzenie

3  Nasi eksperci

4  Manifest szczęścia

5  CZĘŚĆ PIERWSZA. TEORIA

6  1. Czym jest szczęście?

7  2. Czy jesteś szczęśliwy?

8  3. Nauka o szczęściu

9  CZĘŚĆ DRUGA. PRAKTYKA

10  4. Przyjaciele

11  5. Szczęścia kupić się nie da

12  6. Czy jesteś szczęśliwy w pracy?

13  7. Miłość, ach ta miłość

14  8. Seks i poczucie szczęścia

15  9. Szczęśliwsze rodziny

16  10. Jak wychować szczęśliwe dzieci

17  11. Jedz na szczęście

18  12. Szczęście zdrowia doda

19  13. Gimnastyka: o wyższości krokomierza nad wibratorem

20  14. Szczęście niejedno ma zwierzę

21  15. Szczęśliwych wakacji

22  16. Szczęście i lokalna społeczność

23  17. Uśmiechnij się — poczujesz się lepiej

24  18. Śmiech — dźwięk szczęścia

25  19. Szczęście duchowe

26  20. Szczęśliwa starość

27  CZĘŚĆ TRZECIA. CO DALEJ?

28  Dalsza pomoc

29  Slough — podstawowe informacje

30  Krótka historia Slough

31  Dodatek

32  Bibliografia i źródła

33  Przydatne adresy internetowe

34  Polecamy

Podzię­ko­wa­nia

Psy­cho­lo­gia pozy­tywna to sto­sun­kowo nowy nurt, jest jed­nak kilka bar­dzo waż­nych osób, bez któ­rych pio­nier­skich badań książka ta ni­gdy by nie powstała. Dwie klu­czowe prace doty­czące nauki o szczę­ściu, które miały wpływ na teo­re­tyczną stronę tej książki, to Praw­dziwe szczę­ście. Psy­cho­lo­gia pozy­tywna a urze­czy­wist­nie­nie naszych moż­li­wo­ści trwa­łego speł­nie­nia Mar­tina P. Selig­mana oraz Prze­pływ: jak popra­wić jakość życia. Psy­cho­lo­gia opty­mal­nego doświad­cze­nia Miha­lya Csik­szent­mi­ha­ly­iego. Obie sta­no­wią fun­da­ment psy­cho­lo­gii pozy­tyw­nej.

Jestem rów­nież głę­boko wdzięczna ame­ry­kań­skiemu spe­cja­li­ście w dzie­dzi­nie związ­ków mię­dzy­ludz­kich, dr. Joh­nowi M. Got­t­ma­nowi, któ­rego książka The Rela­tion­ship Cure: A 5-Step Guide to Streng­the­ning Your Mar­riage, Family and Friend­ships dostar­czyła mi wprost nie­oce­nio­nych porad, jak nauczyć się czer­pać wię­cej rado­ści ze związ­ków z naj­bliż­szymi [w Pol­sce tego autora uka­zało się Sie­dem zasad uda­nego mał­żeń­stwa]. Nato­miast pełna ory­gi­nal­nych prze­my­śleń i przy­stęp­nie napi­sana książka Paula Mar­tina Making Happy People: The Nature of Hap­pi­ness and its Ori­gins in Chil­dhood to bar­dzo aktu­alne przy­po­mnie­nie, że nasze dzieci są klu­czem do szczę­ścia spo­łe­czeń­stwa w przy­szło­ści. Doradcą w kwe­stii związku spo­sobu odży­wia­nia ze szczę­ściem był die­te­tyk Patrick Hol­ford, który jest także auto­rem zamiesz­czo­nych tu prze­pi­sów na popra­wia­jące nastrój potrawy. Roz­dział poświę­cony szczę­śli­wemu życiu sek­su­al­nemu bar­dzo wiele zawdzię­cza bły­sko­tli­wym pora­dom autorki ksią­żek na temat seksu Tra­cey Cox. Prze­ka­zuję wszystko, czego się od niej dowie­dzia­łam! Jeżeli zaś cho­dzi o szer­szy kon­tekst spo­łeczno-poli­tyczny, bar­dzo pomocna oka­zała się książka eko­no­mi­sty Richarda Lay­arda pod tytu­łem Hap­pi­ness: Les­sons from a New Science oraz opra­co­wa­nia Fun­da­cji Nowej Eko­no­mii (New Eco­no­mics Foun­da­tion) i Scar­man Trust.

Pra­gnę też podzię­ko­wać sze­ściu eks­per­tom z BBC – Bret­towi Kah­rowi, Richar­dowi Ste­ven­sowi, Richar­dowi Reeve­sowi, Jes­sice Pryce-Jones, Phi­lip­pie Chap­man i Andrew Maw­so­nowi – któ­rzy współ­two­rzyli serial Making Slo­ugh Happy, za bez­cenne spo­strze­że­nia i uwagi, jakimi dzie­lili się ze mną, gdy pra­co­wa­łam nad swoją książką. Nato­miast bez pomocy moich dwóch naj­wyż­szej próby bada­czy, Ruth Ander­son i Carla Wil­kin­sona, nie zdo­ła­ła­bym ni­gdy omó­wić naj­śwież­szych odkryć w dzie­dzi­nie szczę­ścia, obej­mu­ją­cych nie­zwy­kle sze­roki zakres tema­tów – od flir­to­wa­nia po domowe zwie­rzaki.

Dzię­kuję wam wszyst­kim.

Liz Hog­gard

Lon­dyn, 2005

Wpro­wa­dze­nie

Życie pełne szczę­ścia! Nikt by tego nie zniósł: toż to byłoby pie­kło na ziemi.

Geo­rge Ber­nard Shaw, pisarz i dra­ma­turg

O co wła­ści­wie cho­dzi z tym szczę­ściem? W sumie o wszystko. Ludzie szczę­śliwi postrze­gają świat jako miej­sce bar­dziej bez­pieczne, łatwiej podej­mują decy­zje, są bar­dziej skłonni do współ­pracy, zdrowsi i mają wię­cej wigoru. Ich związki, wła­sne wyobra­że­nie o sobie i nadzieje na przy­szłość także pre­zen­tują się bar­dziej obie­cu­jąco. A co naj­waż­niej­sze, ludzie szczę­śliwi wydają się bar­dziej atrak­cyjni i popu­larni.

Oto dobra wia­do­mość – każdy może nauczyć się być bar­dziej rado­snym. Bada­nia naukowe coraz wyraź­niej dowo­dzą, że szczę­ście jest umie­jęt­no­ścią, którą można przy­swoić, podob­nie jak grę na skrzyp­cach albo jazdę na rowe­rze. Wszyst­kie nasze dozna­nia – radość, ból, cie­ka­wość, znu­dze­nie – kodo­wane są w umy­śle jako okre­ślona infor­ma­cja. Jeżeli będziemy umieli kon­tro­lo­wać te infor­ma­cje, będziemy mogli decy­do­wać o jako­ści naszego życia. Tak więc możemy nauczyć się zmie­niać spo­sób, w jaki działa nasz umysł, i tym samym wpły­wać na to, na ile czu­jemy się szczę­śliwi.

Być może będziesz mile zasko­czony, gdy dowiesz się, co naprawdę daje nam szczę­ście. Współ­cze­śni socjo­lo­go­wie zga­dzają się co do tego, że to nie suk­ces zawo­dowy, worki pie­nię­dzy, wła­dza ani sława zapew­niają szczę­śliwe życie, lecz prost­sze przy­jem­no­ści – rodzina, zaan­ga­żo­wa­niew życie spo­łecz­no­ści, seks z uko­chaną osobą, miłe oto­cze­nie, zaufa­nie do ludzi czy mniej stre­su­jąca droga do pracy.

Nie ist­nieje żadna uni­wer­salna, dobra dla wszyst­kich recepta na szczę­ście, jed­nak można zro­bić naprawdę wiele, by zwięk­szyć swoje poczu­cie zado­wo­le­nia. Na począ­tek możesz po pro­stu zasta­no­wić się, co naj­bar­dziej lubisz robić i o czym lubisz myśleć w wol­nym cza­sie, a potem posta­raj się robić to jak naj­czę­ściej! Nikt nie jest w tej dzie­dzi­nie więk­szym eks­per­tem niż ty sam.

Jak być szczę­śli­wym to książka, która ma zmie­nić świat – a przy­naj­mniej ten nie­zwy­kle ważny kawa­łek świata – bo twój wła­sny. Zabierz ją ze sobą do pracy, czy­taj w auto­bu­sie, trzy­maj w torebce czy teczce, zer­kaj do niej, gdy jesteś przy­gnę­biony albo, co waż­niej­sze, kiedy naprawdę dobrze się bawisz, aby zapa­mię­tać, co dokład­nie spra­wia, że czu­jesz się tak wspa­niale.

W roz­dzia­łach 1–3 przed­sta­wione zostały naukowe pod­stawy nowej, fascy­nu­ją­cej nauki o szczę­ściu, opar­tej na odkry­ciach w dzie­dzi­nie psy­cho­lo­gii, medy­cyny i nauk spo­łecz­nych. W prze­szło­ści celem psy­cho­lo­gii było wypro­wa­dze­nie cho­rego z nega­tyw­nego stanu depre­syj­nego do neu­tral­nej „normy”. Obec­nie psy­cho­lo­go­wie uwa­żają, że mogą zapro­wa­dzić nas jesz­cze dalej: od neu­tral­nego stanu „zero­wego” do stanu dodat­niego, co ozna­cza, że mogą (i my rów­nież) zwięk­szyć nasze szczę­ście.

W roz­dzia­łach 4–20 można nato­miast zna­leźć prak­tyczne wska­zówki, w jaki spo­sób odmie­nić swoje życie. Po kolei omó­wione zostały w nich wszyst­kie aspekty dobrego samo­po­czu­cia, od miło­ści i seksu aż po zdro­wie i podró­żo­wa­nie. Można się z nich dowie­dzieć, co jadać dla poprawy nastroju, ilu mieć part­ne­rów sek­su­al­nych, żeby poczuć się naprawdę szczę­śli­wym, i jak wzbu­dzić w sobie więk­szy entu­zjazm dla gim­na­styki bez koniecz­no­ści odwie­dza­nia klubu fit­ness.

 

Chcie­li­śmy oczy­wi­ście pode­przeć nasze odkry­cia eks­pe­ry­men­tem z praw­dzi­wego zda­rze­nia, toteż w maju 2005 roku sze­ściu spe­cja­li­stów od szczę­ścia roz­po­częło trzy­mie­sięczną pracę z grupą ochot­ni­ków ze Slo­ugh i oko­lic – mia­sta w hrab­stwie Berk­shire odda­lo­nego o około 40 kilo­me­trów od Lon­dynu. Chcie­li­śmy się prze­ko­nać, czy nauka o szczę­ściu spraw­dza się w prak­tyce.

Wybór padł na Slo­ugh z trzech głów­nych powo­dów: po pierw­sze, poziom bez­ro­bo­cia w Slo­ugh (około 3 pro­cent) należy do naj­niż­szych w kraju, a w mie­ście kwit­nie przed­się­bior­czość (funk­cjo­nuje tam nie­mal 4000 firm). W ten spo­sób zmi­ni­ma­li­zo­wany został wpływ czyn­ni­ków – bez­ro­bo­cia i docho­dów – z któ­rymi naukowcy nie­wiele mogliby zro­bić. Po dru­gie, popu­la­cja Slo­ugh jest bar­dzo zróż­ni­co­wana – miesz­kają tu sta­rzy i mło­dzi, osoby samotne i pozo­sta­jące w związ­kach, wywo­dzące się z roz­ma­itych etnicz­nych i reli­gij­nych śro­do­wisk, co stwa­rzało oka­zję, by prze­ko­nać się, czy nasze zabiegi mogą zadzia­łać w każ­dym przy­padku. Trze­cim powo­dem, dla któ­rego Slo­ugh wydało nam się szcze­gól­nie atrak­cyjne, było to, iż poziom zado­wo­le­nia miesz­kań­ców był zasad­ni­czo nor­malny – nie byli oni bar­dziej (ani mniej) szczę­śliwi niż miesz­kańcy innych czę­ści kraju. (Wię­cej infor­ma­cji na temat Slo­ugh i jego histo­rii szu­kaj w roz­dziale Slo­ugh – pod­sta­wowe infor­ma­cje).

Nasi spe­cja­li­ści od szczę­ścia, któ­rych wie­dza teo­re­tyczna idzie w parze z prak­tycz­nymi umie­jęt­no­ściami, opra­co­wali pro­gram zło­żony z eks­pe­ry­men­tów i zajęć dosto­so­wany do spe­cy­ficz­nych potrzeb Slo­ugh. Czy uda im się na przy­kład prze­ko­nać uczest­ni­ków, by czas spę­dzany przed tele­wi­zo­rem skró­cili o połowę, przy­naj­mniej raz dzien­nie ser­decz­nie się pośmiali i byli wdzięczni za to, co mają?

Rezul­ta­tem ich poczy­nań był serial BBC pod tytu­łem Making Slo­ugh Happy (w wol­nym prze­kła­dzie Uszczę­śli­wia­nie Slo­ugh). Auto­rzy filmu skon­cen­tro­wali się na czte­rech fila­rach szczę­ścia – sobie samym, związ­kach z innymi, pracy i zaan­ga­żo­wa­niu w życie spo­łecz­no­ści – i reje­stro­wali chro­no­lo­gicz­nie prace zespołu eks­per­tów.

W kul­mi­na­cyj­nym momen­cie eks­pe­ry­mentu bio­rący w nim udział ochot­nicy oraz eks­perci BBC razem spró­bo­wali zara­zić miesz­kań­ców Slo­ugh ideą szczę­ścia pod­czas wspól­nego święta na zakoń­cze­nie pro­gramu. W cen­trum mia­sta mieli szansę zapre­zen­to­wać nie­które ze swo­ich świeżo naby­tych umie­jęt­no­ści uszczę­śli­wia­nia. Miesz­kańcy Slo­ugh zapo­mi­nali o swo­ich zaha­mo­wa­niach, two­rząc łań­cuch ludz­kich serc i wda­jąc się w roz­mowę z nie­zna­jo­mymi. Odblo­ko­wali nawet swoje struny gło­sowe we wspól­nym nie­zwy­kłym, pier­wot­nym okrzyku! Skoń­czyło się tym, że na High Street przy­tu­lali obcych ludzi. Ogar­nięte duchem szczę­ścia poszcze­gólne spo­łecz­no­ści Slo­ugh zgro­ma­dziły się, by okla­ski­wać muzyczne wyczyny współmiesz­kań­ców.

Ochot­nicy, któ­rzy przez całe lato uczyli się śpiewu, weszli na scenę, by odśpie­wać hymn szczę­ścia We’re Going to Change the World (Chcemy zmie­nić świat). Następ­nie razem z naukow­cami ruszyli uli­cami, prze­ko­nu­jąc miesz­kań­ców Slo­ugh, by przy­łą­czyli się do uszczę­śli­wia­nia mia­steczka i pod­pi­sali pod Mani­fe­stem szczę­ścia. Na koniec odsło­nięty został ogromny obraz uśmiech­nię­tej twa­rzy zło­żony z 2000 zdjęć Slo­ugh zro­bio­nych przez jego miesz­kań­ców. Był to sym­bol tego, jak latem 2005 roku Slo­ugh ocho­czo pod­dało się dzia­ła­niu nauki szczę­ścia i stało się szczę­śliw­szym miej­scem. Obraz ten na­dal pozo­staje w Slo­ugh, upa­mięt­nia­jąc prze­pro­wa­dzony w mie­ście eks­pe­ry­ment.

Niniej­sza książka nie tylko odkrywa taj­niki nauki o szczę­ściu i dzięki licz­nym dowo­dom i danym sta­ty­stycz­nym daje lep­sze poję­cie, co zro­bić,aby być szczę­śli­wym, lecz pre­zen­tuje też wiele wyko­rzy­sta­nych w Slo­ugh ćwi­czeń i przy­ta­cza wypo­wie­dzi ochot­ni­ków bio­rą­cych udział w eks­pe­ry­men­cie. Opi­suje ich prze­ży­cia, cytuje wypo­wie­dzi i jasno una­ocz­nia ich zmie­nia­jący się sto­su­nek do życia. Dzięki lek­tu­rze tej książki, przed­sta­wio­nym w niej ćwi­cze­niom i wska­zów­kom rów­nież ty możesz zmie­nić swój spo­sób myśle­nia i odczu­wa­nia. Moż­li­wość uczy­nie­nia swego życia szczę­śliw­szym spo­czywa w two­ich rękach.

Zasta­na­wia­łem się dzi­siaj, co czę­sto mi się zda­rza, czy nie zmie­nić swo­jego życia, nie wyko­nać jakie­goś ruchu, nie zna­leźć łatwiej­szej pracy albo uciec od życio­wych obo­wiąz­ków, choć tak wiele posia­dam. Potrze­buję i chcę dać swo­jej rodzi­nie dom pełen miło­ści, ale po pro­stu chciał­bym, żeby było tro­chę łatwiej…

Jeden z uczest­ni­ków Making Slo­ugh Happy na początku eks­pe­ry­mentu

Pamię­taj, że szczę­ście ci służy, więc nie wstydź się uczy­nić zeń sprawy prio­ry­te­to­wej. Ale wiedz, że dąże­nie do szczę­ścia to nie zawody. Praw­dziwe szczę­ście wypływa z pod­no­sze­nia sobie poprzeczki, a nie z porów­ny­wa­nia się z innymi. Życie pełne rado­ści jest uni­ka­to­wym zja­wi­skiem, któ­rego nie da się powie­lić według jakie­goś prze­pisu.

Dzięki tej książce dowiesz się, jak zwięk­szyć swoje poczu­cie szczę­ścia i spra­wić, by twoja rodzina i przy­ja­ciele rów­nież byli szczę­śliwsi.

Nasi eks­perci
Richard Ste­vens

„Ciesz się, że żyjesz” to życiowe motto naszego psy­cho­loga, dr. Richarda Ste­vensa. Ste­vens jest sze­fem kursu psy­cho­lo­gii spo­łecz­nej i byłym dyrek­to­rem wydziału psy­cho­lo­gii Uni­wer­sy­tetu Otwar­tego, odpo­wie­dzial­nym za 11 tysięcy stu­den­tów rocz­nie.

Richard, jeden z naj­bar­dziej doświad­czo­nych i posia­da­ją­cych naj­więk­szą wie­dzę psy­cho­lo­gów w Zjed­no­czo­nym Kró­le­stwie, jest prze­wod­ni­czą­cym Asso­cia­tion of Huma­ni­stic Psy­cho­logy i współ­twórcą Con­scio­usness and Expe­rien­tial Psy­cho­logy Sec­tion Bry­tyj­skiego Towa­rzy­stwa Psy­cho­lo­gicz­nego. Nale­żał także do orga­ni­za­to­rów pierw­szej euro­pej­skiej kon­fe­ren­cji na temat psy­cho­lo­gii pozy­tyw­nej (nauki o szczę­ściu). Ceniony przez stu­den­tów za umie­jęt­ność łącze­nia psy­cho­lo­gicz­nych teo­rii z codzien­nymi pro­ble­mami, jest rów­nież auto­rem kilku poczyt­nych ksią­żek. Zanim zajął się psy­cho­lo­gią, wyre­ży­se­ro­wał kilka seriali tele­wi­zyj­nych, w tym odcinki Dr Fin­lay’s Case­book i Z-Cars.

Richard od dawna pró­buje dociec, co spra­wia, że czu­jemy się szczę­śliwi. Odważny, elo­kwentny i pełen pasji, inten­syw­nie pra­co­wał z ochot­ni­kami ze Slo­ugh pod­czas cało­dzien­nych warsz­ta­tów, które miały pod­nieść ich poziom zado­wo­le­nia, oraz pod­czas ćwi­czeń roz­wi­ja­ją­cych „narzę­dzia szczę­ścia”. Oprócz tego zabie­rał ochot­ni­ków na wyprawy – obo­zo­wali w New Forest, odwie­dzili spa, zor­ga­ni­zo­wali „przy­ję­cie wdzięcz­no­ści” i odbyli sesję tera­peu­tyczną na cmen­ta­rzu.

Brett Kahr

„W tym pro­jek­cie gram rolę sta­rego, dobrego, dzie­więt­na­sto­wiecz­nego freu­dy­sty”, mówi Brett, jeden z naj­zna­mie­nit­szych bry­tyj­skich psy­cho­te­ra­peu­tów, z ponad­dwu­dzie­sto­pię­cio­let­nim doświad­cze­niem w dzie­dzi­nie zdro­wia psy­chicz­nego. Jest spe­cja­li­stą w zakre­sie psy­cho­te­ra­pii i zdro­wia psy­chicz­nego w Cen­tre for Child Men­tal Health w Lon­dy­nie oraz kli­ni­cy­stą w Tavi­stock Cen­tre for Couple Rela­tion­ships.

Brett to nagra­dzany autor ksią­żek z dzie­dziny psy­cho­ana­lizy, a także psy­cho­te­ra­peuta w pro­gra­mie dru­gim radia BBC i rzecz­nik zaini­cjo­wa­nego przez BBC pro­gramu Life II Live. Jest kon­sul­tan­tem licz­nych pro­gra­mów tele­wi­zyj­nych, w tym Fame Aca­demy i Ope­ra­tu­nity, oraz uta­len­to­wa­nym muzy­kiem i kom­po­zy­to­rem, który zaist­niał na West Endzie.

Zada­niem Bretta było pro­wa­dze­nie sesji gru­po­wych z uczest­ni­kami eks­pe­ry­mentu oraz utwo­rze­nie „chóru szczę­ścia”, który miał dawać szczę­ście poprzez radość pły­nącą z muzyki i muzy­ko­wa­nia. Po raz pierw­szy chór wystą­pił publicz­nie pod­czas koń­czą­cej pro­jekt zabawy w cen­trum Slo­ugh.

Richard Reeves

Richard Reeves był gło­si­cie­lem idei szczę­ścia, który z mega­fo­nem i pro­wi­zo­rycz­nym podium prze­mie­rzał ulice Slo­ugh, pro­pa­gu­jąc naukę o szczę­ściu.

Richard zaj­muje się róż­nymi zagad­nie­niami filo­zo­fii, poli­tyki i eko­no­mii. Licen­cjat zdo­był w Oks­for­dzie, a obec­nie koń­czy pracę dok­tor­ską w dzie­dzi­nie eko­no­mii poli­tycz­nej na War­wick Uni­ver­sity.

Reeves jest auto­rem gło­śnej książki Happy Mon­days: Put­ting the Ple­asure Back into Work, w któ­rej nawo­łuje do rewo­lu­cyj­nego prze­war­to­ścio­wa­nia współ­cze­snego stylu pracy. „Guar­dian” uznał go za „głów­nego bry­tyj­skiego eks­perta w dzie­dzi­nie tren­dów w zatrud­nie­niu”. Richard napi­sał rów­nież bro­szurę dla Fun­da­cji Nowej Eko­no­mii (New Eco­no­mics Foun­da­tion) na temat „poli­tyki szczę­ścia”. W tej waż­nej publi­ka­cji dowo­dzi, że poli­tycy powinni z wielką powagą trak­to­wać kwe­stię dobrego samo­po­czu­cia.

Richard, nie­gdyś zdo­bywca tytułu Young Finan­cial Jour­na­list of the Year, pisuje regu­lar­nie felie­tony na temat eko­no­mii, poli­tyki i życia zawo­do­wego do takich gazet, jak „New Sta­te­sman”, „Mana­ge­ment Today”, „Guar­dian” i „Obse­rver”. Jako doradca biz­ne­sowy krąży po całym świe­cie, pro­wa­dząc wykłady dla przed­się­bior­ców, poświę­cone takim zagad­nie­niom jak przy­szłość pracy, kor­po­ra­cyjna odpo­wie­dzial­ność, moty­wa­cja i kwe­stie płci.

W serialu Make Slo­ugh Happy Richard skon­cen­tro­wał się na zazna­ja­mia­niu spo­łecz­no­ści Slo­ugh z eks­pe­ry­men­tem i pro­pa­go­wał „Mani­fest szczę­ścia”. Zaj­mo­wał się też „Kam­pa­nią na rzecz seksu” i w całym mie­ście sze­rzył uśmiech i pozy­tywną ener­gię.

Jes­sica Pryce-Jones

Jes­sica Pryce-Jones stu­dio­wała filo­lo­gię kla­syczną i psy­cho­lo­gię i pra­co­wała dla Banku Roth­schilda w Paryżu, po czym przez osiem lat zaj­mo­wała się ubez­pie­cze­niami w Lon­dy­nie. Jej zda­niem kul­tu­rze bry­tyj­skiej dolega popu­la­cja „nega­ty­wi­stów”, ludzi, któ­rzy nega­tyw­nie pod­cho­dzą do nowych wyzwań, skut­kiem czego nie są w sta­nie zre­ali­zo­wać drze­mią­cych w nich moż­li­wo­ści. W związku z tym zało­żyła wła­sną firmę kon­sul­tin­gową pod nazwą i-Ope­ner. Za cel sta­wia sobie roz­bu­dze­nie moty­wa­cji w przed­się­bior­stwach i orga­ni­za­cjach poprzez wykorzysta­nie zalet pra­cow­ni­ków. Jes­sica sądzi, że każdy może się zmie­nić i roz­wi­jać – cały sekret polega na tym, by uwol­nić swój wewnętrzny poten­cjał.

W eks­pe­ry­men­cie Making Slo­ugh Happy Jes­sica razem ze swoją wspól­niczką, Phi­lippą Chap­man, usi­ło­wała prze­nieść wiele wypró­bo­wa­nych spo­so­bów na grunt lokal­nych przed­się­biorstw. Ich prak­tyczne roz­wią­za­nia miały stwo­rzyć atmos­ferę więk­szego zaufa­nia mię­dzy pra­cow­ni­kami i jed­no­cze­śnie wpły­nąć na poprawę warun­ków pracy.

Jes­sica i Phi­lippa poma­gały uczest­ni­kom eks­pe­ry­mentu w kwe­stiach doty­czą­cych ich poczu­cia szczę­ścia w pracy.

Phi­lippa Chap­man

Phi­lippa Chap­man przez więk­szość swo­jego zawo­do­wego życia zaj­mo­wała się wydo­by­wa­niem z ludzi tego, co w nich naj­lep­sze. Stu­dio­wała języ­ko­znaw­stwo, następ­nie peda­go­gikę, a za cel obrała sobie poma­ga­nie ludziom, tak w kraju, jak i za gra­nicą, w mak­sy­mal­nym wyko­rzy­sty­wa­niu swych zdol­no­ści. Chap­man, nie­gdyś wspól­niczka jed­nej z wio­dą­cych ame­ry­kań­skich firm kon­sul­tin­go­wych w zakre­sie zarzą­dza­nia, pra­cuje obec­nie w i-Ope­ner.

Phi­lippa uważa, że ludzie z reguły nie doce­niają ani sie­bie, ani swo­jej wyjąt­ko­wo­ści. Powiada, że naj­waż­niej­sze, czego można się nauczyć, to że „dobrze jest być sobą” i że jest to klucz nie tylko do ogól­nego szczę­ścia, ale także do więk­szego zado­wo­le­nia i efek­tyw­no­ści w pracy.

Swoją współ­pracę z Jes­sicą w i-Ope­ner i pod­czas eks­pe­ry­mentu w Slo­ugh Phi­lippa opi­suje jako „zgrabne dopa­so­wa­nie” – obie się uzu­peł­niają i wza­jem­nie rów­no­ważą.

 

Andrew Maw­son, OBE

Andrew jest przed­się­biorcą spo­łecz­nym – innymi słowy, „wizjo­ne­rem prak­ty­kiem” – który zasady i pomy­sły zaczerp­nięte ze świata biz­nesu wyko­rzy­stuje w roz­wią­zy­wa­niu pro­ble­mów spo­łecz­nych. „Zaj­mu­jemy się bez­dom­nymi, recy­klin­giem, zdro­wiem i tak dalej, ale nie ma to nic wspól­nego z nor­malną dzia­łal­no­ścią cha­ry­ta­tywną, z tego typu men­tal­no­ścią – tłu­ma­czy. – Wspie­ramy ludzi i ich pomy­sły, lecz dążymy do tego, aby stali się w pełni samo­dzielni. Cho­dzi o to, by dać ludziom wiarę we wła­sne siły, a nie o to, żeby uza­leż­nić ich od dobro­czyn­no­ści”.

Andrew, który prze­pra­co­wał ponad 20 lat w sek­to­rze spo­łecz­nym, znany jest ze swo­jej pio­nier­skiej pracy w Brom­ley-by-Bow Cen­tre we wschod­nim Lon­dy­nie, które pod jego kie­row­nic­twem stało się pierw­szym bry­tyj­skim „ośrod­kiem zdro­wego życia”. W 1998 roku razem z Adele Bla­ke­bro­ugh i Helen Tay­lor Thomp­son utwo­rzył Com­mu­nity Action Network, która jest obec­nie wio­dącą bry­tyj­ską orga­ni­za­cją zaj­mu­jącą się roz­wo­jem, pro­mo­cją i wspie­ra­niem przed­się­bior­ców spo­łecz­nych. W roku 2000 Andrew otrzy­mał Order Impe­rium Bry­tyj­skiego (OBE) za pracę w Bow.

Andrew spe­cja­li­zuje się w odkry­wa­niu, roz­wi­ja­niu i roz­bu­dza­niu zain­te­re­so­wań poszcze­gól­nych osób i całych spo­łecz­no­ści. Jako nasz eks­pert miał za zada­nie nakło­nić uczest­ni­ków pro­gramu do reali­za­cji ich poten­cjału oraz poten­cjału mia­sta. Korzy­sta­jąc ze swego doświad­cze­nia, pomógł zor­ga­ni­zo­wać wielką wspólną imprezę na zakoń­cze­nie eks­pe­ry­mentu, która przy­cią­gnęła miesz­kań­ców Slo­ugh.