Walcz, protestuj, zmieniaj świat!Tekst

0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

This ebook was bought on LitRes

„Książka Walcz, protestuj, zmieniaj świat. Psychologia aktywizmu rzetelnie opisuje proces angażowania się w działalność społeczną oraz motywacje i potrzeby, które nami kierują. Wykorzystuje przy tym bieżące przykłady z życia społecznego, jak również badania krajowe i zagraniczne i wskazuje, jak najefektywniej zachęcać do działania. To przydatne źródło informacji i porad dla wszystkich tych, którzy chcą być aktywistami i aktywizować innych.”

Amnesty International Polska

„Kto myśli, że XXI wiek będzie wiekiem mistyków, bądź charyzmatycznych przywódców, albo nie będzie go wcale – jest w błędzie. Niniejsza książka pokazuje wyraźnie, że to czerpanie ze zbiorowej mocy i słabości oraz głębokie osadzenie w codziennym życiu daje prawdziwą szansę, by wspólnie z innymi czynić świat lepszym. Ta książka to podręcznik o nowej solidarności, którą możemy odpowiedzieć na nasze dzisiejsze wyzwania.”

Jacek Kołtan, Europejskie Centrum Solidarności

„Zaangażowanie w aktywizm kilka lat temu wywróciło mój świat do góry nogami. Nie spodziewałam się takiego huraganu zmian. Myślę, że gdybym przeczytała Walcz, protestuj, zmieniaj świat na początku tej drogi, uniknęłabym wielu napięć, obwiniania się o odstawanie od „tej prawdziwej” rzeczywistości, nie zastanawiałabym się w chwilach zwątpienia, czy rezygnacja z poczucia bezpieczeństwa (procesy, wyroki nakazowe, utrata oszczędności i może o innych nie będę pisać...) ma sens. I na pewno nie zmieniłabym tej decyzji. Działajmy. Nie bądźmy obojętni. Koniecznie przeczytajmy tę książkę, by zrozumieć, dlaczego warto się sprzeciwiać, szukając w tym sojuszniczeki sojuszników. A także dlaczego pomimo ogromnego kosztu to się naprawdę opłaca.”

Kasia Paterek, aktywistka ekologiczna

„Świetna książka! Przystępny i do gruntu praktyczny poradnik aktywizmu, mocno oparty na najnowszych badaniach naukowych, pokazujący, że wysiłki akademickie mogą służyć nie tylko wąskiej grupie specjalistów i specjalistek. Mnóstwo współczesnych przykładów z kampanii Sandersa, anarchistycznych memów, działań amerykańskich socjalistów czy polskiej lewicy. Przystępny język i same konkrety. Bardzo polecam!”

Marta Rawłuszko, FemFund

„Bez rewolucyjnej teorii nie ma mowy o rewolucyjnej praktyce. Jest to przewodnik po zmianie społecznej, którego nie może zabraknąć na żadnej aktywistycznej półce.”

Alicja Beryt, Spółdzielnia Ogniwo

„Jeszcze nie było w polskim aktywizmie tak przekrojowego i zorientowanego praktycznie kompendium psychologii aktywizmu i jednocześnie poradnika dla działaczy i działaczek społecznych. Autorki i autor z uwagą, godną podziwu wrażliwością i... czułością poruszają wątki w tym czasie dla aktywizmu fundamentalne, czasem niepopularne. Dodają także nadziei. Serdecznie polecam i dziękuję za tę książkę!”

Natalia Sarata, RegenerAkcja

„OMKS – Ogólnopolskie Porozumienie Nauczycieli z całym przekonaniem rekomenduje tę książkę. Jesteśmy przekonani i przekonane, że książka stanie się popularnym podręcznikiem psychologii aktywizmu, który będzie wykorzystywany w praktyce przez różne grupy społeczne walczące o swoje prawa i o dobro wspólne. Liczymy na to, że przyczyni się ona do głębszego zrozumienia psychologicznych aspektów aktywizmu społecznego. Serdecznie polecamy!”

Piotr Krajewski, OMKS


WPROWADZENIE

W czasach urodzaju na poradniki samorozwoju i szkolenia dotyczące skutecznej rywalizacji z innymi chcemy zwrócić uwagę na wspólne działania podejmowane na rzecz zmiany społecznej. Na solidarność, która może nas połączyć w celu zmiany tego, co nas otacza. Większość wyników licznych badań naukowych nad aktywizmem i działaniami zbiorowymi publikowana jest wyłącznie w specjalistycznych czasopismach. Ale kto je czyta? Inne osoby zajmujące się badaniami. Może studenci. Czasami co bardziej zainteresowane tym tematem osoby, lecz to wymaga już od nich nie lada determinacji. Nam jednak się wydaje, że z tą wiedzą warto dotrzeć do o wiele większej grupy czytelniczek i czytelników. Warto pokazać, co wiemy o wspólnych działaniach na rzecz ważnych spraw społecznych, kiedy działania te są bardziej skuteczne, a kiedy mniej. Kto i dlaczego chętniej się w nie angażuje? Osobną kwestią jest obserwowana obecnie w naszym społeczeństwie niespójność. Z jednej strony mamy wciąż pojawiające się i znikające wpisy w mediach społecznościowych, ulotność internetowych dyskusji, opinie i pokrzykiwania, wypierające fakty i rzetelne informacje, brak dostępności do literatury specjalistycznej. Z drugiej – coraz częstsze, nie tylko w Polsce, samoorganizowanie się. Wiele organizacji dążących do poprawy różnych obszarów życia, poczynając od prób zmiany tego, jak uczymy nasze dzieci, a kończąc na ruchach społecznych podejmujących wysiłki zmierzające do zmiany prawa, do większego równouprawnienia grup dyskryminowanych, większej sprawiedliwości. Ruchach piętnujących łamanie praw konstytucyjnych i pracowniczych. Ta książka również jest efektem działania zbiorowego. Działania w obszarze, w którym razem prowadzimy badania. Działania takimi środkami, jakie są dostępne nam jako ludziom nauki. Mamy wielką nadzieję, że ta publikacja nie będzie kolejną książką zalegającą na półce w domowej biblioteczce. Kolejnym e-bookiem, na który zerkniecie tylko po to, aby przejrzeć spis treści. Chcemy, aby wspierała rozwiązywanie mniejszych i większych problemów społecznych.

Ta książka ma przybliżyć wam świat działań wspólnotowych. To przewodnik po działaniach zmieniających rzeczywistość, który napisaliśmy na podstawie wniosków z badań naukowych oraz doświadczeń aktywistów i aktywistek. Jeśli chcecie działać razem z innymi, dokonywać zmiany społecznej w swojej klasie, dzielnicy, kraju – ta książka jest dla was. Jeśli chcecie budować grupy, kierować zespołem, kontrolować tych, którzy wami kierują, zerknijcie do niej. Jeśli chcecie zrozumieć, dlaczego ludzie nie podążają za waszymi pomysłami i nie przychodzą na protesty – przeczytajcie to, co mamy wam do powiedzenia. Czytajcie, jeśli działacie w ruchu walczącym o to, aby na świecie było choć trochę lepiej. Nawet jeśli na razie tylko zastanawiacie się nad zaangażowaniem się w takie działania – również czytajcie. To jest też książka dla tych wszystkich, którzy próbują zrozumieć, jaką rolę w życiu każdego i każdej z nas odgrywają grupy, wspólnoty i relacje z innymi.

Chcemy wam dać coś na kształt poradnika, przewodnika. Przytoczone wyniki badań są ilustrowane przykładami z życia. Historiami konkretnych aktywistów oraz zdarzeniami, w których uczestniczyły całe ruchy społeczne. Przykładami wyzwań, którym wszystkie te osoby musiały stawić czoła. Ale też przykładami skutecznych rozwiązań, pomysłów na mobilizowanie innych, zarządzanie grupą i docieranie z komunikatami do osób pozornie niezainteresowanych. Do współpracy zaprosiliśmy aktywistów i aktywistki, żeby opowiedzieli o swoich doświadczeniach i przedstawili płynące z nich rady. Zaprosiliśmy osoby zajmujące się na co dzień komunikacją w grupie, marketingiem, promocją – aby wskazały, na co zwracać uwagę przy planowaniu własnych działań i organizowaniu swojej grupy. Przytaczamy wreszcie wskazówki dotyczące skutecznego działania, które podsuwają inni badacze ruchów społecznych. Wierzymy, że wszystko to może posłużyć jako mapa, dzięki której znajdziecie drogę do ważnej dla was zmiany. Mamy nadzieję, że lektura tej książki pomoże wam w realizacji waszych pomysłów i celów. Liczymy też, że będzie dla was wsparciem w zmaganiach z trudnościami, jakie niesie samoorganizacja, oraz w często frustrujących próbach przekonania innych, że warto się włączyć i działać wspólnie.

Czytając ten poradnik, możecie koncentrować się na tym, co obecnie jest dla was najważniejsze. Każdy z rozdziałów odnosi się do konkretnego aspektu działań aktywistycznych. Jednak dopiero całość składa się na spójną opowieść o aktywizmie i aktywistach. Przedstawiamy wam wiedzę i praktyczne wskazówki, jakie płyną z badań nad działaniami zbiorowymi.

W rozdziale 1 opiszemy, co motywuje aktywizm. Jakie czynniki wiążą się z chęcią zmiany rzeczywistości wokół siebie. Przyjrzymy się takim kwestiom, jak poczucie niesprawiedliwości, identyfikacja z grupą, wartości moralne, pozytywne emocje związane z działaniami i uczestnictwem w życiu wspólnoty. W rozdziale 2 omówimy rolę oczekiwanego sukcesu i norm grupowych. Czy i kiedy spostrzeganie naszych działań jako skutecznych jest ważne w angażowaniu się w protesty i aktywizm? W jaki sposób normy kształtują nasze zachowania? Jakie normy mogą ułatwiać działania wspólnotowe? W rozdziale 3 skoncentrujemy się na najważniejszych przeszkodach w mobilizowaniu ludzi do działania. Opierając się na różnych przykładach walki o równouprawnienie kobiet, opiszemy, dlaczego wiele kobiet nie wspiera postulatów aktywistek feministycznych. Omówimy też inne czynniki, takie jak koncentracja na własnym interesie, wcześniejsze doświadczenia z działaniami grupowymi, konkurencyjne cele i proza życia. W rozdziale 4 omówimy badania związane z przywództwem i kierowaniem grupami. Co wiemy o skutecznym przywództwie, jakie są konsekwencje sprawowania władzy? Czy warto krytykować swoich? W rozdziale 5 przeczytacie o procesach wewnątrzgrupowych. Co może spotkać ludzi działających wspólnie? Jak poradzić sobie z pojawiającymi się wyzwaniami? Czy można zapobiegać rozłamom? Czy konflikty wewnątrz grupy są nieuniknione? Czy zawsze są destrukcyjne, a może mogą być pożyteczne? Jak wykorzystać niezgodę do wypracowania lepszych rozwiązań? Rozdział 6 dotyczy kwestii przemocy. Czy warto stosować przemoc? Czy radykalne działania są skuteczne? Czy radykalizacja grupy jest konieczna i niezbędna do osiągnięcia naszych celów? Wreszcie, jak to się dzieje, że ludzie sięgają po działania przemocowe? W rozdziale 7 omówimy działania solidarnościowe. Dlaczego ludzie dołączają do protestów grup społecznych, do których sami nie należą? Jak działać, aby budować szerokie koalicje i uzyskać wsparcie innych?

 

W rozdziale 8 przyjrzymy się różnorodności działań aktywistycznych. Spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy działanie na rzecz jednej sprawy przekłada się na większą chęć zaangażowania się na rzecz innych spraw. Jak wygląda kształtowanie się tożsamości aktywistycznej? Czy członkostwo w organizacjach religijnych, klubach sportowych, fundacjach wiąże się z chęcią działań na rzecz dalszej zmiany społecznej? Czy w zakresie działań grupowych media społecznościowe i Internet są tak odmienne od ulicy i chodnika, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka? Czy działania takie, jak zmiana zdjęcia profilowego, polubienie komunikatu, podpisanie petycji online, wspomagają tak naprawdę sprawę, z którą się identyfikujemy? Rozdział 9 dotyczy wypalenia aktywistycznego. To ważna część książki, pokazująca potencjalnie negatywne konsekwencje angażowania się na rzecz innych ludzi, a także to, jak im zapobiegać. Jak radzić sobie, gdy wypalenie staje się faktem? W rozdziale tym prezentujemy wskazówki praktyczne, które pomagają osobom zaangażowanym w działania na rzecz zmiany zachować równowagę w życiu. Na koniec, w rozdziale 10, przedstawimy konkretne wskazówki, jak się organizować. Na co zwracać uwagę, gdy budujemy grupę, ruch czy stowarzyszenie. Jak docierać ze swoim komunikatem, zarządzać zespołem, organizować wsparcie osób neutralnych. Jakie powinny być priorytety, jak je tworzyć, jak komunikować się z otoczeniem.

Gdy kończymy pisać tę książkę (początek kwietnia 2019 r.), właśnie rozpoczyna się strajk pracowników oświaty. Jeden z największych strajków w historii wolnej Polski, bierze w nim udział około 600 tysięcy nauczycieli i nauczycielek, w całym kraju odbywają się protesty solidarnościowe. Nie wiemy jeszcze, do jakiej zmiany doprowadzi i czy będzie skuteczny. Pewne jest natomiast to, że dobrze ilustruje przekonanie, iż wspólne działania na dużą skalę oraz działania solidarnościowe z protestującymi są jak najbardziej możliwe. Wspólny cel, niezadowolenie z zastanej rzeczywistości i identyfikowanie się ze swoją wspólnotą są dobrymi prognostykami dołączenia do działań zbiorowych pomimo kosztów własnych. O tym, między innymi, piszemy w dalszej części tej książki.

Gdańsk–Kraków–Warszawa, kwiecień 2019

Rozdział 1

CO MOTYWUJE DO DZIAŁANIA

NA RZECZ ZMIANY SPOŁECZNEJ?

Nie akceptuję już rzeczy, których nie mogę zmienić.

Zmieniam rzeczy, których nie mogę zaakceptować.

Angela Davis

17 grudnia 2010 roku sprzedawca uliczny Muhammad al-Bu’azizi podpalił się na tunezyjskim placu w dramatycznym proteście przeciwko trudnym warunkom życia i upokorzeniom doświadczanym ze strony policji. Prawdopodobnie nikt wtedy nie przewidywał, że w ciągu następnego roku zainspirowane tym wydarzeniem masowe protesty doprowadzą do obalenia dyktatorów w Tunezji, Egipcie, Libii i w innych państwach regionu. Skala tych wydarzeń, nazwanych Arabską Wiosną, skłoniła magazyn „Time” do ogłoszenia anonimowego uczestnika protestów Człowiekiem Roku 2011. Także w Polsce, kraju Solidarności, w ostatnich latach nie brakuje przykładów masowego zaangażowania, takich jak np. Parada Równości, Manify, marsze w obronie demokracji i wolnych sądów, Marsze Niepodległości czy miesięcznice smoleńskie. Jednym z bardziej znaczących polskich ruchów społecznych, który trafił na czołówki prasy na całym świecie, był Czarny Protest, który w reakcji na próbę zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce wyprowadził ok. 100 tysięcy ludzi na ulice. W innym regionie świata wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych i podejmowane przez niego decyzje polityczne zmobilizowały w samym tylko 2017 roku miliony ludzi do udziału w tysiącach protestów (Count Love, 2018). W ramach Marszu Kobiet, zorganizowanego w dniu inauguracji nowego prezydenta 19 stycznia 2017 roku, odbyły się największe w historii tego kraju demonstracje, które zgromadziły w samym Waszyngtonie ponad pół miliona ludzi.

Te przykuwające uwagę przykłady nie powinny jednak przesłaniać faktu, że aktywne zaangażowanie w politykę jest zasadniczo domeną mniejszości społeczeństwa. Poza głosowaniem w wyborach, w których bierze udział większa liczba osób (np. w Polsce w wyborach do parlamentu bierze udział średnio połowa uprawnionych do głosowania), inne formy politycznego zaangażowania cieszą się o wiele mniejszym zainteresowaniem. W protestach, zbiórkach pieniędzy czy podpisów pod petycjami uczestniczy mniej niż jedna piąta społeczeństwa (PEW, 2018). W sondażu przeprowadzonym w Polsce jesienią 2018 roku udział w demonstracji lub podpisanie petycji w ciągu minionych 12 miesięcy zadeklarowało tylko 7% respondentów. Bardzo podobny wynik uzyskano w ósmej fali Europejskiego Sondażu Społecznego, przeprowadzonej w 23 państwach europejskich w 2016 roku (ryc. 1.1). W badaniu tym respondentki i respondentów pytano o to, czy w ciągu ostatniego roku podejmowali jakąś formę zaangażowania politycznego (ramka 1.1). Uczestnictwo w demonstracji w minionym roku zadeklarowało 6% Polaków, co umiejscawia nasz kraj w środku europejskiej stawki. Jedynie pięć krajów osiągnęło poziom zaangażowania przewyższający 10%.


RYCINA 1.1

Udział w demonstracji w ciągu minionych 12 miesięcy

Adnotacja: N = 44 387. Zastosowano wagi poststratyfikacyjne.

Jak pokazują jednak przytoczone na wstępie przykłady, od czasu do czasu możemy zaobserwować wzrost liczebności i częstotliwości masowego zaangażowania w politykę. Tym ciekawsze staje się obecnie pytanie, co sprawia, że w pewnym momencie ludzie decydują się na udział w protestach, włączają się w zbiórki pieniędzy czy poświęcają swój czas na zaangażowanie w działania polityczne. Jakie mechanizmy stoją za tym, że któregoś dnia część z nas postanawia zaangażować się w działania na rzecz sprawy? Czym w zasadzie jest aktywizm? Co motywuje aktywistów i aktywistki? Tymi właśnie kwestiami zajmiemy się w niniejszym rozdziale.

RAMKA 1.1

JAK ANGAŻUJĄ SIĘ POLACY?

DANE Z EUROPEJSKIEGO SONDAŻU SPOŁECZNEGO 2016

Jakie formy zaangażowania politycznego (w tym zbiorowego działania) najczęściej podejmują Polki i Polacy? Czy ze względu na preferowane rodzaje zaangażowania nasze społeczeństwo można podzielić na spójne podgrupy? Czym różnią się osoby, które się angażują, od tych, które pozostają bierne? Udzielenie odpowiedzi na te pytania umożliwia analiza danych z 8. fali Europejskiego Sondażu Społecznego. Osoby badane zapytano o to, czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy podjęły którekolwiek z ośmiu form zaangażowania politycznego, tj. czy 1) kontaktowały się z politykiem lub urzędnikiem na szczeblu rządowym lub samorządowym, 2) działały w partii politycznej lub organizacji podejmującej działalność społeczną bądź polityczną, 3) działały w innego rodzaju organizacji lub stowarzyszeniu, 4) nosiły lub umieszczały w widocznym miejscu znaczek bądź nalepkę propagujące jakąś akcję lub kampanię, 5) podpisały petycję, 6) uczestniczyły w legalnej publicznej demonstracji, 7) celowo nie kupowały pewnych towarów lub produktów, 8) dzieliły się treściami politycznymi w Internecie (np. w mediach społecznościowych, na blogach czy za pośrednictwem poczty elektronicznej). Jak pokazuje ryc. 1.2, największą popularnością cieszyło się podpisywanie petycji, następnie – kontakt z politykiem lub urzędnikiem. Od 5% do 7% osób bojkotowało wybrane produkty/towary, nosiło kampanijne znaczki i naklejki, pracowało na rzecz organizacji lub stowarzyszenia niezajmujących się kwestiami politycznymi, uczestniczyło w legalnej demonstracji czy udzielało się politycznie online. Najrzadziej podejmowaną formą zaangażowania była praca na rzecz partii politycznych lub organizacji o profilu społeczno-politycznym.


RYCINA 1.2

Formy zbiorowego działania podejmowane przez Polaków

Adnotacja: N = 1694. Zastosowano wagi poststratyfikacyjne.

Pod względem form zaangażowania Polacy mogą zostać podzieleni na cztery grupy. Są to: osoby zaangażowane poza organizacjami, osoby zaangażowane w organizacjach, osoby angażujące się poza polityką i osoby zupełnie niezaangażowane. Czym charakteryzuje się każda z tych grup?

Najliczniejszą grupę w społeczeństwie polskim (84,7%) stanowią osoby niezaangażowane, czyli te, które w ciągu 12 miesięcy przed datą badania nie podjęły żadnej formy zbiorowego działania. Duże zainteresowanie polityką deklaruje jedynie 5,4% przedstawicieli i przedstawicielek tej grupy. Tylko 6,1% jest przekonanych całkowicie lub w dużym stopniu, że ma zdolności i możliwości potrzebne do uczestnictwa w polityce.

Znacznie mniej jest osób zaangażowanych poza organizacjami (6,3%). W tej grupie do rzadkości (<10%) należą: kontakt z politykami i urzędnikami, praca na rzecz partii lub organizacji o profilu społeczno-politycznym czy też praca na rzecz innej organizacji i stowarzyszenia. Powszechne (>45%) jest natomiast podpisywanie petycji i uczestniczenie w demonstracjach, stosunkowo częste zaś (>35%) bojkotowanie pewnych produktów, eksponowanie kampanijnych znaczków i naklejek oraz udzielanie się w Internecie.

Kolejną pod względem liczebności grupę stanowią osoby angażujące się poza polityką (5,8%). Chociaż aktywność w tej grupie jest wyższa niż wśród osób niezaangażowanych, to jednak pozostaje na niższym poziomie niż w grupie osób zaangażowanych poza organizacjami. Najpowszechniejszymi formami zaangażowania (>35%) są kontakty z politykami i urzędnikami oraz działalność w organizacjach o innym profilu niż społeczno-polityczny, dosyć częste (>15%) jest podpisywanie petycji i bojkot pewnych produktów. Przedstawiciele i przedstawicielki tej grupy rzadko (<15%) natomiast należą do partii i organizacji politycznych, noszą znaczki czy nalepki o treści politycznej, uczestniczą w demonstracjach i wypowiadają się na tematy polityczne online.

Najmniejszą grupę stanowią osoby zaangażowane w organizacjach, zarówno w partiach politycznych, jak i w innego rodzaju stowarzyszeniach (3,2%). Poziom aktywności politycznej w tej grupie jest bardzo wysoki. Ponad 60% jej reprezentantów podpisuje petycje oraz pracuje na rzecz organizacji niebędących partiami lub ruchami politycznymi. Ponad 50% przedstawicieli tej grupy w ciągu 12 miesięcy przed datą badania kontaktowało się z politykami czy eksponowało kampanijny znaczek lub naklejkę. Najrzadziej podejmowanymi (ale wciąż częstymi na tle społeczeństwa jako ogółu) formami zaangażowania w tej grupie były: uczestnictwo w demonstracjach (45,5%), działanie na rzecz partii lub organizacji politycznych (43,6%), bojkot pewnych produktów (15,7%) oraz wypowiadanie się na tematy polityczne online (28,4%). Duże zainteresowanie polityką deklaruje jedynie 27,2% przedstawicieli i przedstawicielek tej grupy. Ponad jedna czwarta (28,2%) jest przekonana całkowicie lub w dużym stopniu, że ma zdolności i możliwości niezbędne do uczestnictwa w polityce.

1.1.

CZYM JEST AKTYWIZM?

Aktywizm społeczny jest działaniem na rzecz zmian społecznych. Zmiany te mogą mieć różny charakter. Działania aktywistów i aktywistek mogą dotyczyć konkretnych decyzji politycznych, tak jak wtedy, kiedy Polki masowo domagały się wycofania propozycji zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Często jednak aktywiści działają na rzecz bardziej ogólnych kwestii społecznych, ekonomicznych czy ekologicznych. Nie oznacza to wcale, że aktywista nie może występować we własnym interesie. Wręcz przeciwnie, w wielu sytuacjach sukces przynosi uczestnikom działań bezpośrednie korzyści. Zdarza się tak na przykład wówczas, gdy aktywista jest członkiem związku zawodowego strajkującego w sprawie poprawy warunków pracy. Często jednak aktywiści angażują się na rzecz spraw, których nie są wyłącznymi beneficjentami, i ponoszą duże indywidualne koszty w imię zysków większej społeczności. Przykładowo, ekolożka, która w ramach protestu blokuje własnym ciałem maszyny wycinające drzewa w Puszczy Białowieskiej, naraża swoje zdrowie, aby zyskać mogli wszyscy. Niekiedy w wyniku podejmowanych działań aktywiści mogą wręcz indywidualnie stracić, jak np. wtedy, gdy w proteście przeciwko nieuwzględnianiu kobiet w debacie publicznej mężczyźni wycofują się z udziału w panelach eksperckich, w których występują sami mężczyźni. Innym, ekstremalnym przykładem może być sytuacja osób takich, jak Marielle Franco, zamordowana w 2018 roku brazylijska aktywistka na rzecz praw człowieka. Wiele wskazuje na to, że jej śmierć była związana z jej działalnością polityczną i prowadzonym przez nią dochodzeniem w sprawie zabójstw czarnych mieszkańców faweli dokonywanych przez policję.

 

Kluczowy jest tu oczywiście sposób definiowania zysku i straty. Nawet działania, które mogą przynieść krótkoterminowe straty, w dłuższej perspektywie mogą się wiązać z zyskami. Przykładowo, kiedy osoba zamożna angażuje się w działania na rzecz wyrównywania nierówności ekonomicznych poprzez podniesienie podatków dla najlepiej zarabiających, może liczyć na oddalone w czasie efekty w postaci lepiej wyedukowanego społeczeństwa czy bardziej sprawnych instytucji państwowych. Wreszcie, korzyści mają także wymiar ideologiczny, emocjonalny i moralny. Osoba głęboko przekonana o tym, że zmiana, o którą walczy, prowadzi do bardziej sprawiedliwego i stabilniejszego systemu społecznego, nie będzie postrzegała kosztów, jakie po drodze ponosi, jako niepotrzebnych lub zbyt dużych. O tych szeroko rozumianych zyskach motywujących aktywizm jest właśnie ten rozdział.

Jak widać już z tego krótkiego wstępu, aktywizm obejmuje bardzo różne działania i równie duża jest różnorodność czynników skłaniających osoby do podjęcia tych działań. W tym rozdziale skoncentrujemy się na powodach, z których pewne sprawy społeczne stają się dla jednostki tak ważne, że motywują ją do zaangażowania się. Jednak postrzegana ważność sprawy może nie wystarczyć do faktycznego podjęcia działania, jeśli osoba nie wierzy w to, że działanie może przynieść oczekiwane rezultaty. O tym, w jaki sposób przekonania o możliwości osiągnięcia celu wpływają na chęć zaangażowania się, napiszemy w rozdziale 2.

1.2

NIESPRAWIEDLIWY PODZIAŁ ZASOBÓW I RELATYWNA DEPRYWACJA

Przytoczony na początku rozdziału przykład protestu, który uruchomił lawinę Arabskiej Wiosny, mógłby sugerować, że kluczową motywacją do działań kolektywnych jest trudna sytuacja materialna. Faktycznie, część protestów da się bezpośrednio połączyć ze wzrastającymi kosztami codziennego utrzymania, które w wypadku wielu ludzi zaczynają przekraczać ich możliwości finansowe. Przykładowo, podwyżka cen benzyny sprowokowała wybuch protestów „żółtych kamizelek” we Francji, a niewystarczające wynagrodzenia były podawane jako jeden z powodów strajku nauczycieli w Polsce w kwietniu 2019 roku. Co ciekawe, empiryczne dowody na bezpośredni związek pomiędzy niedostatkiem a protestem społecznym są stosunkowo słabe i trudno uchwytne (Green, Glaser i Rich, 1998; Tilly, Tilly i Tilly, 1975). Łatwo też wskazać przykłady krajów charakteryzujących się niezwykle niskim poziomem życia (np. Mołdawia), w których nie dochodzi do masowych buntów i przewrotów.

Próbą wytłumaczenia tych niespójności była idea relatywnej deprywacji, u której podłoża leży obserwacja, że przekonania ludzi mają z natury charakter porównawczy i są uzależnione od punktu odniesienia. Ta sama sytuacja może nam się wydawać jeszcze akceptowalna lub już nie do zniesienia w zależności od tego, z czym ją porównujemy. W przeciwieństwie do absolutnej deprywacji, źródłem poczucia relatywnej deprywacji są porównania społeczne. Aby dokonać oceny relatywnej deprywacji, przechodzimy przez trzy etapy. Po pierwsze, musimy zacząć porównywać sytuację własną lub naszej grupy z sytuacją innych, podobnych nam osób lub grup. Na przykład, będąc młodymi kobietami poszukującymi pracy, możemy zauważyć, że podczas rozmów rekrutacyjnych jesteśmy pytane o nasze plany dotyczące posiadania dzieci, podczas gdy naszym kolegom się to nie zdarza. Możemy również dokonać porównania czasowego, czyli np. porównać swoje aktualne zarobki z zarobkami z przeszłości. Jeśli w wyniku tych porównań dojdziemy do wniosku, że obecnie znajdujemy się w niekorzystnej sytuacji, drugi warunek odczucia relatywnej deprywacji zostanie spełniony. Jednak samo rozpoznanie tego, że jesteśmy w gorszej sytuacji, nie wystarczy. Trzecim czynnikiem potrzebnym do odczucia relatywnej deprywacji będzie ocena zaobserwowanej nierówności jako niesprawiedliwej. Przykładowo, sądzimy, że w żadnym stopniu nie jesteśmy mniej kompetentne czy pracowite niż nasz kolega, a mimo to on szybciej awansuje i dostaje wyższą pensję. Ten ostatni punkt jest szczególnie ważny, ponieważ może wskazywać na nierówności w dostępie do pewnych praw obywatelskich, które są akceptowane przez większość społeczeństwa. Przykładem mogą być nierówne prawa wyborcze osób małoletnich i osób dorosłych, co u większości osób nie wzbudza sprzeciwu. Interesujące z tej perspektywy są takie nierówności społeczne, co do których nie ma konsensusu, czy jeszcze są sprawiedliwe, czy już nie, jak na przykład nierówności ekonomiczne. Część osób uznaje nawet bardzo duże nierówności za sprawiedliwe, uzasadniając to różnicami w kompetencjach, motywacji i pracowitości między ludźmi. Inni z kolei będą podważali zasadność tak dużych nierówności, powołując się na społeczny obowiązek wspierania słabszych, brak indywidualnej kontroli nad czynnikami prowadzącymi do złej sytuacji materialnej czy też dane dotyczące wyższego dobrostanu społecznego w państwach o mniejszych nierównościach (Wilkinson i Pickett, 2009).

Badania nad zjawiskiem relatywnej deprywacji jako czynnikiem motywującym do zaangażowania się w działania polityczne mają długą historię. Ze względu na ich dużą liczbę możliwe było zbiorcze podsumowanie uzyskanych w nich wyników, czyli tzw. metaanaliza (Smith, Pettigrew, Pippin i Bialosiewicz, 2012). Analiza ponad dwustu badań pokazała, że spostrzeganie relatywnej deprywacji rzeczywiście wiąże się z większym prawdopodobieństwem zaangażowania się w działania kolektywne. Efekt ten jest silniejszy, gdy poczucie relatywnej deprywacji dotyczy całej grupy, a nie tylko nas indywidualnie. Przykładem uświadomienia sobie, że źródłem osobistych problemów może być przynależność do określonej grupy społecznej, jest wspomnienie jednej z uczestniczek ruchu feministycznego z lat 60. w Stanach Zjednoczonych. Przypominając sobie jedno ze spotkań, w trakcie którego kobiety dzieliły się swoimi doświadczeniami, powiedziała: „Nagle zrozumiałam, że nie jestem sama, że to, co uważałam za osobisty powód do wstydu, było częścią jakiegoś większego doświadczenia. Problemy, o których myślisz, że przydarzają się tylko tobie, prawdopodobnie są twoją winą. Ale jeśli wydarza się to także innym ludziom, to staje się to problemem społecznym, a nie tylko twoim osobistym” (Dore, 2014). W praktyce oznacza to, że identyfikacja problemu jako dotyczącego całej grupy, a nie tylko pojedynczych osób ma większą siłę mobilizowania do działania. Przykładem takiej sytuacji jest ruch #MeToo (#JaTeż), związany z doświadczeniami molestowania i nadużyć seksualnych. Hashtag spopularyzowany przez hollywoodzkie aktorki spotkał się z ogromnym odzewem kobiet na całym świecie, dzielących się swoimi traumatycznymi doświadczeniami, zwracającymi uwagę na skalę zjawiska nadużyć seksualnych. Z drugiej strony poprzestawanie na interpretacjach problemu w kategoriach indywidualnych sprzyja obniżonej samoocenie i apatii (Smith i Ortiz, 2002).

Efekt relatywnej deprywacji jest również silniejszy wtedy, gdy percepcji niesprawiedliwej deprywacji towarzyszy poczucie złości (Smith, Pettigrew, Pippin i Bialosiewicz, 2012). Złość jest emocją w jasny sposób identyfikowaną jako jeden z czynników sprzyjających działaniom zbiorowym (van Zomeren, Postmes i Spears, 2008). Jest funkcjonalną odpowiedzią na dostrzegalną niesprawiedliwość, która daje energię potrzebną do podjęcia działania mającego na celu zmianę tej sytuacji. W przeciwieństwie do takich negatywnych emocji, jak smutek czy lęk, złość mobilizuje do faktycznych zachowań, które mogą zaradzić doświadczanej sytuacji. Badania wskazują też, że złość częściej prowadzi do podejmowania działań zgodnych z prawem, normatywnych, takich jak np. demonstrowanie czy podpisywanie petycji, natomiast niekoniecznie prowadzi do działań łamiących normy społeczne (Tausch i in., 2011).

Inne książki tego autora