Odprawa posłów greckich

Tekst
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Odprawa posłów greckich
Odprawa Posłów Greckich
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 13,99  11,19 
Odprawa Posłów Greckich
Odprawa Posłów Greckich
Audiobook
Czyta Janusz Żak, Mariola Kurnicka, Tomasz Czarnecki
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa
Kochanowski Jan
Odprawa posłów greckich

Wydane w formacie ePUB przez Imprint Sp. z o.o. – 2010 rok.

ODPRAWA POSŁÓW GRECKICH
Jana Kochanowskiego

Podana na Theatrum przed Królem J. M. i Królową Jey M. w Jazdowie nad Warszawą dnia 12. Stycznia R. Pańskiego 1578. Na feście u J. M. Pana Jana Zamoyskiego, na on czas Podkanclerzego, a potym Kanclerza i Hetmana Wielkiego Koronnego.

Do tegoż J. M. Pana Kanclerza I Hetmana Koronnego.

PRZEDMOWA
JANA KOCHANOWSKIEGO

Wczora dopiero oddano mi obadwa listy zaraz, który W. M. do mnie około tey Tragediey pisał. A iżem przedtym nie wiedział o tych liściech, spodziewałem się, że za temi czasów odwłokami, i mey Tragediey odwlec się miało: albo raczey że tak zemną zostać miała molom na pokarm, abo na trąbki do Apteki. Jakom listy W. M. przeczytał, nie było czasu poprawować: bom wszytek musiał insumere na przepisanie. Quidquid id est, a baczę że błazeństwo, i W. M. sam podobno rzeczesz: posyłam W. M. tym śmieley, chocia nie masz co, żem to ieszcze z przodku W. M. opowiadał, że to nie miało być ad amussim, bo mistrz nie potemu. Rzeczy też drugie nie wedla uszu naszych. Inter caetera trzy są Chory, a trzeci iakoby Greckim Chorom przygania: bo oni iuż osobny charakter do tego maią, nie wiem iako to w Polskim ięzyku brzmieć będzie. Ale w tym niech będzie arbitrium W. M. abo raczey we wszytkim. Bardzobych to rad był uczynił, żebych był sam praesens W. M. teraz służby swe ofiarował, ale mi złe zdrowie nie da. Nieradbym przed się omieszkał przenosin W. M. ieśli salus tak będzie chciała. Za tym się łasce W. M. mego miłościwego Pana zalecam. Dat: w Czarnolesie dwudziestego wtórego dnia Grudnia, Roku Bożego, MDLXXVII.

PERSONY

ANTENOR.

ALEXANDER, którego i Parisem zowią.

HELENA.

PANI STARA.

POSEŁ PARYSÓW.

ULISSES.

MENELAUS.

PRIAMUS, Król Troiański.

KASSANDRA.

ROTMISTRZ.

WIĘZIEŃ.

CHORUS z Panien Troiańskich.

SPRAWA W TROIEY

 
ANTENOR.
Com dawno tuszył, i w głos opowiadał,
Ze obelżenia i krzywdy tak znaczney
Cierpieć nie mieli waleczni Grekowie:
Teraz iuż Posły ich u siebie mamy,
Którzy się tego u nas domagaią,
Aby Helena była im wydana :
Którą w tych czasiech przyszłych 1 Alexander
Będąc w Grecyey, gość nie prawie wierny,
Uniósł od męża, i przez bystre morze
Do Troiańskiego miasta przyprowadził.
Tę ieśli wrócim i mężowi w ręce
Oddamy, możem siedzieć za pokoiem:
Lecz ieśli z niczym Posłowie odiadą,
Tegoż dnia nowin słuchaymy, że Greczyn,
Z morza wysiada, i ziemię woiuie.
Czuie o sobie, widzę, Alexander:
Praktyki czyni, towarzystwa zbiera,
Śle upominki, aż i mnie nie minął:
A mnie i dom móy, i co mam z swych przodków,
Nie iest przedayno. A miałbych swa wiarę
Na targ wynosić: uchowa mię tego
Bóg móy: nie ufa swey sprawiedliwości,
Kto zlotu mówić od siebie rzecz każe.
Lecz i to człowiek, małego baczenia,
Który na zgubę Rzeczypospolitey
Podarki bierze: iakoby sarn tylko
Wcale miał zostać, kiedy wszytko zginie.
Ale mnie czas do rady: bo dziś Król chce Posły
Odprawować: snadź widzę Alexandra: ten iest.
 
ALEXANDER, ANTENOR
 
ALEXANDER.
Jako mi niemal wszyscy obiecali,
Cny Antenorze, proszę, i ty sprawie
Mey bądź przychylnym przeciw Posłom Greckim.
 
 
ANTENOR.
A ia z chęcią rad, zacny Królewicze,
Cokolwiek, będzie sprawiedliwość niosła,
I dobre Rzeczypospolitey naszey.
 
 
ALEXANDER.
Wymówki niemasz, gdy przyiaciel prosi.
 
 
ANTENOR.
Przyzwalam, kiedy o słuszna rzecz prosi.
 
 
ALEXANDER.
Obcemu więcey życzyć, niżli swemu,
Coś niedaleko zda się od zazdrości.
 
 
ANTENOR.
Przyiacielowi więcey, niżli prawdzie
Chcieć służyć: zda się przeciw przystoyności.
 
 
ALEXANDER.
Ręka umywa rękę, noga nogi
Wspiera: przyiaciel port przyiacieiowi.
 
 
ANTENOR.
Wielki przyiaciel przystoyność, tą sobie
Roskazać służyć 2 nie iest przyiacielska.
 
 
ALEXANDER.
W potrzebie, mówią, doznać przyiaciela.
 
 
ANTENOR.
I toć potrzeba, gdzie sumnienie płaci.
 
 
ALEXANDER.
Piękne sumnienie stać przy przyiacielu.
 
 
ANTENOR.
Jeszcze pięknieysze, zostawać przy prawdzie.
 
 
ALEXANDER.
Grekom pomagać, to u ciebie prawda.
 
 
ANTENOR.
Grek u mnie każdy, kto ma sprawiedliwą.
 
 
ALEXANDER.
Widzę, żebyś mię ty prędko osądził.
 
 
ANTENOR.
Swoie sumnienie każdego ma sądzić.
 
 
ALEXANDER.
Znać że u ciebie gospodą Posłowie.
 
 
ANTENOR.
Wszytkim uczciwym dom móy otworzony.
 
 
ALEXANDER.
A zwłaszcza kto nie z próżnemi rękoma.
 
 
ANTENOR.
Trzeba mi bowiem sędziom na podarki:
Bom cudza żoną wziął, o która czynią.
 
 
ALEXANDER.
Nie wiem o żonę, ale dary bierzesz
Od Greków zwłaszcza: moie na cię małe.
 
 
ANTENOR.
I żon, i cudzych darów nie rad biorę.
Ty, iako żywiesz, tak widzę i mówisz
Niepowściągliwie: nie mam z tobą sprawy.
 
 
ALEXANDER.
I mnie żal, żem cię o co kiedy prosił.
Ufam swym Bogom, że i krom twey łaski
Naydę, kto rzeczy mych podpierać będzie.
 
 
ANTENOR.
Taki, iakiś sam.
 
 
ALEXANDER.
Da Bóg, człek poczciwy.
 
 
CHORUS.
By rozum był przy młodości,
Nigdy takiey obfitości
Pereł morze, i ziemia złota nie urodzi,
Żeby tego nie mieli tym dostawać młodzi.
Mnieyby na świecie trosk było,
By się to dwoie łączyło:
I oniby roskoszy trwalszych używali,
Siebie ani powinnych w żalby nie wdawali.
Teraz na rozum nie dbaiąc,
A żądzom tylko zgadzaiąc,
Zdrowie i sławę tracą, tracą maiętności,
I oyczyznę zawodzą w ostatnie trudności.
O Boże na wielkim niebie,
Drogo to widzę u ciebie,
Dać młodość, i baczenie zaraz: iedno płacić
Drugim trzeba: to dobre, a tego żal stracić.
 
 
Ale o to Helenę widzę: co też teraz
Nieboga myśli, wiedząc, że dziś o niey w radzie
 
1Teraźnieyszych, które przyszły.
2Poświęcić, z krzywdą iey służyć.
To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?