Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupyTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupy
Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupy
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 7,98  6,38 
Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupy
Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupy
Audiobook
Czyta Agata Darnowska
4,99 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Anne-Marie Donslund

Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupy

Przekład z języka szwedzkiego Agata Teperek

Saga

Kwartet Detektywistyczny i tajemnica psiej kupyprzełożyła Agata Teperek tytuł oryginału Firebanden og mysteriet om hundelortenZdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2009, 2019 Anne-Marie Donslund i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788711865217

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

Rozdział 1

Kiedy mama była mała, wszystkie dzieci zakładały kluby detektywistyczne. W tamtych czasach były jamy w lasach, duchy na zamkach i podziemne tunele, wyjaśniano masę tajemnic. Dlatego mama zdecydowała, że w każdą sobotę, kiedy ona będzie sprzątać, my będziemy działać jako Kwartet Detektywistyczny. Chyba że mamy ochotę szorować wannę i myć okna.

Nie ma u nas zamku ani lasu, nie ma nawet podziemnych tuneli, więc zdecydowanie wolałabym robić coś innego, ale na to nigdy nie starcza nam pieniędzy.

Do Kwartetu Detektywistycznego należą:

Ja, China – 11 lat,

Shang – 10 lat,

Tybetańczyki – 2 lata.

To nasi mali bracia bliźniacy Tybetańczyk Pierwszy i Tybetańczyk Drugi.

Mama uważa, że pomysł z Kwartetem Detektywistycznym jest bardzo cwany, bo musimy zabrać ze sobą maluchy. Powiedzieliśmy jej z Shangiem, że nas wykorzystuje, ale ona twierdzi, że dobrze nam zrobi, jeśli pobędziemy trochę na świeżym powietrzu i spotkamy się z innymi dziećmi. Ale szczerze mówiąc, tutaj na ulicy Blomstervænget można spotkać tylko starych ludzi i wdepnąć w psią kupę. Mieszkamy pod numerem piątym.

– Pokopiemy piłkę o mur? – pyta Shang, dryblując za wózkiem dziecięcym.

– Gooo – mamroczą przez sen Tybetańczyki. Brzmi to prawie jak gol, ale one jeszcze nie umieją mówić.

Kręcę głową. Nie możemy z dwóch powodów. Za murem mieszka morderca, ma groźnego psa i złe, przenikliwe spojrzenie. A przed murem rozciąga się duży trawnik pełen psich kup.

– Nie moglibyśmy więc znaleźć czegoś do wyjaśnienia? – pyta Shang. – Kwartet Detektywistyczny powinien przecież wyjaśniać różne sprawy?

Bardzo dobrze o tym wiem, tak przecież zapisano w sobotnim regulaminie.

Sobotni regulamin wisi na lodówce, przymocowany magnesem z bananem:

SOBOTNI REGULAMIN

Co sobotę, kiedy mama będzie sprzątać dom, Kwartet Detektywistyczny ma rozwiązać jakąś tajemnicę albo wyjaśnić zbrodnię przeciwko ludzkości.

Rozdział 2

To właśnie wtedy coś słyszymy. Huk? Ryk?

Wręcz przeraźliwy ryk. Tybetańczyki budzą się w wózku i siadają. Ten ryk brzmi jak nadciągająca burza, ale niebo jest błękitne.

Pośrodku trawnika stoi wujek Mave z otwartymi ustami.

Wujek Mave jest administratorem osiedla. Mieszka tuż obok nas i bywa bardzo pomocny. W tej chwili wygląda jednak jak tygrys w czerwono-białe paski, a z jego ust wciąż dobiega ryk.

– CZYTATRUDNOSPRZOTNĄPOSWOIPIE – niesie się echem między domami.

– Co to znaczy? – szepcze Shang i odrywa wzrok od ust wujka Mave’ego, spoglądając na dymek, który unosi się nad dachami.

Na szczęście mama przygotowała nam pudełko do rozwiązywania tajemnic. Jest w nim:

 słownik wujkowo-duński,

a także:

 latarka,

 peryskop,

 notes,

 ołówek,

 kapelusz,

 aparat szpiegowski,

 broda,

 nożyczki,

 para niebieskich okularów przeciwsłonecznych,

 sznurek,

 pistolet na wodę,

 pluszowa kaczka.

Słownik wujkowo-duński to specjalny słownik, który zrobiła mama, bo wujek Mave tak szybko mówi.

Otwieram słownik.

– To znaczy: „Czy tak trudno jest sprzątnąć po swoim psie?”.

Właściciele psów stoją na trawniku i machają małymi, czarnymi woreczkami. Wujek Mave wlecze się na bosaka do śmietnika i wrzuca do niego buty. Butów marki Mao nie da się wyprać. Kurczą się.

– NAGRODATMUKTOZDEMASKUJETEGBRUDSA – woła wujek Mave, wchodząc do pobliskiego ogrodu.

Shang zagląda do słownika.

– Nagroda temu, kto zamaskuje tego zawijasa – tłumaczy Shang.

– Że co? – pytam i zabieram mu słownik.

– Tak powiedział – broni się Shang. – Nagroda temu, kto zamaskuje tego zawijasa.

– Nie, on chce dać nagrodę temu, kto zdemaskuje brudasa – wyjaśniam.

– Nagroda? Hej! – cieszy się Shang i wkłada kapelusz detektywa.

Rozdział 3

W prawie detektywów napisano, że przed przystąpieniem do rozwiązywania zagadki trzeba miło spędzić czas z klientem. Dlatego udajemy się na spotkanie do wujka Mave’ego. Najpierw zaprasza nas na lody, potem mamy omówić sprawę.

– Powinniśmy mieć na trawniku setki kwiatów w miejsce setek psich kup – mlaszcze.

Dziwne, wujek Mave mówi zrozumiałym językiem, kiedy ma w ustach lody.

– A jaka będzie nagroda? – docieka Shang.

Kopię go pod stołem. Pyta o to zdecydowanie zbyt szybko.

– Nagroda? – świergocze głos z samego nieba.

To mama. Zagląda do ogrodu wujka Mave’ego z naszego piętra. Strząsa ściereczkę do wycierania kurzu za oknem i mruga do wujka. Wujek Mave robi się czerwony na twarzy.

– PSŁUCHAMNIE! – woła. – JEŚLIDOWIESIEKTOTOZABIORWADOLUNAPAKUTIVOLI.

Kartkuję słownik. To znaczy: „Pochuchajcie mnie. Jeśli dowiecie się, kto to zrobił, zabiorę was do lunaparku Tivoli”.

Hurra! Czuję bąbelki w żołądku, jakbym już siedziała w kolejce górskiej, ale staram się to ukryć. Trzeba zachować zimną krew, gdy prowadzi się negocjacje.

– I dostaniemy bilet na kolejkę?

Wujek Mave kiwa głową i uśmiecha się do mamy.

– I watę cukrową, frytki i lody? – dopytuje Shang.

– IWASZAMAMATEJEZAPROSZONA – mamrocze wujek Mave i mruga. Jego policzki są całe czerwone.

Tego nie ma w słowniku.

– Dziękuję! – chichocze mama. Dobrze go rozumie, przecież to ona w końcu przygotowała słownik.

Бесплатный фрагмент закончился. Хотите читать дальше?

Inne książki tego autora