3 książki za 35 oszczędź od 50%

I Wojna Światowa

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Index

Napisane przez History Nerds

Aleksa Vučković

Przetłumaczone przez

Michał Cierniak

Prawa autorskie 2021

I wojna światowa: poświęcenie pokoleń

History Nerds i Aleksa Vuckovic

Wstęp

Dla każdego historyka i pisarza zmierzenie się z tak rozległym oraz istotnym tematem jest zawsze wyzwaniem. Po ponad stu latach możemy szczegółowo przyjrzeć się pierwszej wojnie światowej zbadać i ja pod każdym kątem. Jednak próba zwięzłego opisania tego kluczowego okresu w historii świata, bardzo szybko ujawnia pierwszą zagwozdkę, która pojawia się jeszcze przed napisaniem pierwszego słowa. W jaki sposób bowiem sprawiedliwie przedstawić tak ogromnych rozmiarów konflikt, jak pierwsza wojna, obejmująca cały świat?

W jaki sposób zastanawiać się nad kwestią milionów istnień, które zginęły w wojennej zawierusze? Jak stworzyć bezstronną i rzetelną książkę, która zadośćuczyni wszystkim ofiarom w każdym dotkniętym konfliktem zakątku świata?

Jako pisarka i zapalona historyczka, postanowiłam kierować się w swojej pracy tym właśnie wyzwaniem. Zaczęło się to jeszcze przed rozpoczęciem pisania tej książki. Chciałam przedstawić wizję pierwszej wojny światowej, którą dostrzegą, zrozumieją i zapamiętają przyszłe pokolenia. O ile bowiem wynikiem każdego konfliktu jest zwycięstwo jednej ze stron, droga do niego jest okupiona ofiarami i porażkami. W tej pracy postaram się pochylić nad każdym aspektem tej globalnej wojny – od okopów frontu zachodniego, po walki wręcz na Bałkanach. Należy wspomnieć o każdym ludzkim poświęceniu. Przy tak obszernym temacie trzeba jednak wziąć pod uwagę pewien istotny punkt, którym jest dialog. Powinniśmy przyjrzeć się przyczynom i konsekwencjom światowego konfliktu, który liczy sobie dziś ponad sto lat, ze współczesnego punktu widzenia.

Wielka Wojna była omawiana i rozkładana na czynniki pierwsze przez pokolenia historyków. Dziś możemy czerpać z ich zbiorowej pracy i wykorzystać ją, jako źródło dopracowanego i rzetelnego dzieła literatury historycznej.

Od czasów burzliwej pierwszej dekady XX wieku wiele się zmieniło. Nasze dzieje były niespokojne i już nigdy takie same. Nigdy jednak nie zbliżyliśmy się do skali i brutalności I wojny światowej. Były to czasy czcigodnych i upadających monarchii, zderzenia starych tradycji z nowoczesnymi technologiami oraz upominania się uciskanych narodów o swoją wolność. Wtedy to cały świat wstrzymał na chwilę oddech, gdy od pierwszych miesięcy 1914 r. Europa balansowała nad przepaścią konfliktu zbrojnego.

I niestety, wojny nie dało się uniknąć. Zaczęło się od Starego Kontynentu i przeniosło na resztę świata. Z czasem konflikt dwóch krajów rozprzestrzenił się na skalę światową, który określano mianem Wielkiej wojny, zaś później I wojny światowej. Trwała ona od 28 czerwca 1914 r. do 11 listopada 1918 r. Pochłonęła miliony ludzkich istnień. Do dziś jest ona uważana za jeden z najbardziej krwawych konfliktów w historii świata. Największą jego cenę zapłaciła Europa, w których zginęło 60 milionów osób.

Wojna ta była pod wieloma względami wojną nowości. Miała ona miejsce w kluczowym punkcie zwrotnym dla całego świata. Były to bowiem czasy przejmowania palmy pierwszeństwa przez przemysł na wielką skalę, a jednocześnie zanikania starych tradycji. Ów przemysł szybko został zmilitaryzowany, co wprowadziło szereg zmian do wyśrubowanych od dekad metod walki. To doprowadziło do działań wojennych i produkcji nowych niszczycielskich broni na olbrzymią skalę, co zaowocowało ogromną śmiertelnością. Rozrastały się linie frontu, natomiast walki toczyły się nie tylko na lądzie, ale również w powietrzu i na morzu. Pod wieloma względami I wojna światowa wydobyła z ludzkości wszystkie najgorsze cechy. Dni rycerskości i szacunku między wrogami były odległym wspomnieniem. To nie były już czasy pojedynków oraz honorowej walki twarzą w twarz na otwartej przestrzeni. Pierwsza wojna światowa wprowadziła nas w erę samolotów bojowych, bombardowania oraz wojny na wyczerpanie. Świat poznał, czym są błotniste i rozciągające się daleko okopy, trujący gaz oraz dominacja powietrzna. Owszem, była to wojna nowości, a jednocześnie właz, przez który cała ludzkość spadła o jeden stopień niżej. I już nigdy nie udało się jej wspiąć z powrotem. Nawet dziś, wiele lat po I wojnie światowej, świat nie jest już taki sam.

Rozdział I
Przygotowanie do wojny: kontekst

Zanim przejdziemy bezpośrednio do przyczyn i istotnych wydarzeń, które doprowadziły do wojny, warto pochylić się nad ważnymi zmianami u progu XX wieku. Były one często niezwykle dynamiczne, ale również odbywały się nieproporcjonalnie. Jedną z najistotniejszych był przemysł. Z początku działające na dużą skalę fabryki znajdowały się w centrach miejskich, natomiast na wsi życie toczyło się po staremu. Wkrótce miało się to zmienić. Świat bardzo szybko zwrócił się ku dynamicznej industrializacji, co spowodowało zmianę wielu innych aspektów życia codziennego.

Zjawiskiem powiązanym z nastaniem ery przemysłowej, była urbanizacja. Wraz z nią obserwowaliśmy powstawanie obszarów metropolitalnych oraz wielkich ośrodków miejskich. To doprowadziło bezpośrednio do ogromnych zmian demograficznych w całej Europie. Stopniowo pojawiały się duże korporacje i fabryki, które zatrudniały tysiące pracowników. Ponadto zasilanie silnikami parowymi ustąpiło miejsca benzynie. Te zjawiska wyraźnie zwiastowały wejście Europy i reszty świata w nową epokę, w której wiejskie tradycje miały szybko zanikać.

Inna istotna zmiana była związana z demografią. Na początku stulecia Stary Kontynent doświadczył ogromnego wyżu demograficznego. W pierwszych latach XX wieku odbywały się wielkie migracje. Motywacją do nich było zapotrzebowanie na pracowników w dużych fabrykach. Wielu Europejczyków postanowiło szukać lepszych perspektyw i zatrudnienia w Ameryce Północnej. Dla tych, którzy zdecydowali się zostać, czekało natomiast wiele nowych okazji w miastach. Zaowocowało to ruchem ku obszarom miejskim, z których wiele rozrosło się niesamowicie w niecałe dziesięć lat. To właśnie ta zmiana przyczyniła się najbardziej do znaczących różnic klasowych – rozwijający się przemysł i handel były źródłem dobrobytu. Z nich powstała średnia klasa białych kołnierzyków. Z drugiej strony mieliśmy wzrost populacyjny i migracje ze statecznej wsi do błyskawicznie rozrastających się miast, czego efektem był znaczny poziom ubóstwa niższych klas robotniczych (tzw. niebieskie kołnierzyki). Rodziny z tej warstwy społecznej często liczyły sobie przeciętnie po czworo dzieci i musiały mieszkać w zaniedbanych kamienicach, nierzadko w podłych warunkach. Na początku XX w. ta przepaść pomiędzy dwoma klasami, stopniowo stawała się coraz wyraźniejsza, i to w każdym aspekcie życia. Zwiększała się również segregacja w środowiskach miejskich, przejawiająca się różnicą w ubiorze bądź nawykach społecznych bogatych i ubogich.

1.1 – Wyścig po władzę

Wiodącą siłą tzw. rewolucji przemysłowej z połowy XIX wieku, była Wielka Brytania. Kraj ten wyrósł na globalnego giganta i często określano go mianem „światowej fabryki”. Jednak inne europejskie mocarstwa szybko zaczęły deptać Brytyjczykom po piętach, co doprowadziło do powstania swoistego wyścigu o władzę i bogactwo. Do lat 70. XIX wieku, Niemcy błyskawicznie rozwinęły swój przemysł, stając się wiodącym producentem węgla, stali i żelaza. Z kolei w 1913 r. pozbawiły Wielką Brytanię pozycji industrialnego lidera w Europie. Natomiast niekwestionowaną światową potęgą przemysłową były wówczas Stany Zjednoczone.

Na starym Kontynencie powstały jednak duże dysproporcje. Mniejsze kraje starały się konkurować z szybko rozwijającymi się Niemcami. Wkrótce jednak te nierówności stały się zbyt wielkie, aby je zrekompensować. To właśnie te ogromne różnice we władzy będą miały bardzo poważne i namacalne skutki w późniejszym okresie.

Końcówka XIX wieku to również rozwój ruchów nacjonalistycznych. Dla władz wiodących mocarstw był to niezawodny sposób na zaskarbienie sobie sympatii obywateli, zdobycie ich głosów oraz budowanie postaw patriotycznych wśród przedstawicieli klasy robotniczej. Była to również metoda na chociaż minimalne zasypanie przepaści pomiędzy klasami, która pojawiała się na przeważającym obszarze Europy. Potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa kraju, skutecznie bowiem spajało różne warstwy społeczne. Imperializm, nacjonalizm i patriotyzm były niezwykle efektywnymi narzędziami do przekonywania nawet najuboższych klas, że interesy całego kraju to również ich interesy.

Przez większość końcówki XIX wieku najpotężniejsze kraje Europy starały się zachować chwiejną równowagę między sobą. Efektem były liczne skomplikowane sojusze wojskowe i umowy handlowe. Sędziwy kanclerz Niemiec, Otto Von Bismarck, chciał zachować pokój dbając o tę równowagę. Jego metodą było trzymanie konkurencyjnych mocarstw w szachu. Rozstrzygał bowiem kwestie interesów pomiędzy Rosją i Austro-Węgrami, a także utrzymywał Francję w dyplomatycznej izolacji, nie dopuszczając do nawiązania przez ten kraj żadnych sojuszy. Był również twórcą niezwykle ważnych i genialnych traktatów oraz sojuszy, które przynosiły korzyści zarówno Europie, jak i Niemcom. Jednym z nich był traktat reasekuracyjny, który obowiązywał w latach 1887-1890. Była to umowa dyplomatyczna pomiędzy Rosją i Niemcami, w myśl której jeśli jeden z krajów wda się w konflikt z krajem trzecim, drugi zachowa neutralność. Niestety, dokument ten był jednym z ostatnich gwarantów pokoju w Europie. Po jego rezygnacji z funkcji kanclerza w 1890, polityka Bismarcka nie była kontynuowana.

Traktat reasekuracyjny niemal natychmiast został unieważniony. Zastąpiono go Dwuprzymierzem, czyli traktatem obronnym pomiędzy Niemcami i Austro-Węgrami. Sojusz ten został później rozszerzony o Włochy. Było to dzieło nieobytego w polityce następcy Bismarcka, czyli kanclerza Leo Von Caprivi. Politykowi temu brakowało zdolności dyplomatycznych i przywódczych jego poprzednika.

 

W rzeczywistości wszystkie europejskie mocarstwa polegały na sieci sojuszników, bowiem mieli oni stanowić gwarancję „bezpieczeństwa” przed wojną. To dało Rosji motywację do szukania nowego sojuszu, gdy Niemcy zawarły Trójprzymierze. Zaowocowało to nawiązaniem stosunków dyplomatycznych z Francją. Sojusz ten trwał od 1891 r. do 1914 r. Z czasem dołączyła do niego Wielka Brytania, i tak powstała Ententa. Europa miała dwa opozycyjne bloki, których członkowie byli zobowiązani nieść sobie wzajemną pomoc w przypadku wojny. W ten sposób stworzony został jeden z największych beneficjentów, majaczącego na horyzoncie konfliktu.

Od ostatnich lat XIX w., aż po kolejne stulecie, rywalizacja pomiędzy Niemcami i Wielką Brytanią zwiększyła swój zakres. Eskalacja europejskiego wyścigu o władze oraz towarzyszące mu pogarszanie się stosunków dwustronnych, doprowadziły oba mocarstwa do wyścigu zbrojeń. Wkrótce skupił się on na kwestiach morskich. Inicjatorem wyścigu morskiego był w 1897 r. niemiecki admirał Alfred Von Tirpitz. Jego planem było stworzenie potężnej marynarki wojennej, która stanowiłaby wyzwanie dla Wielkiej Brytanii i zmusiła ją do dyplomatycznych ustępstw. W rzeczywistości jednak niemiecka marynarka była „istotą floty”, co oznaczało, że wywierała wpływ bez opuszczania portu. W związku z tym, nie można było mieć pewności, czy będzie ona liczącą się siłą w faktycznym konflikcie morskim. Tirpitz był sekretarzem morskim cesarza Wilhelma II i był przekonany, że dominacja morska była pewnym sposobem na zyskanie przewagi nad Wielką Brytanią w sferze politycznej. Sam cesarz bardzo entuzjastycznie podchodził do niemieckiej ekspansji zamorskiej i budowaniu potężnej floty, dlatego też dał Tirpitzowi pozwolenie na realizację planu.

Gabinet Marynarki Rzeszy Niemieckiej rozpoczął wdrażanie długotrwałego procesu rozwijania floty. Celem było wzbogacenie ją o co najmniej 60 okrętów bojowych. Nowa era morskich działań wojennych podyktowała nowe podejście do walk na wodzie. Nacisk położono na wagę, rozmiar oraz duży kaliber armat. Nie skupiano się już na szybkości i ataku. Zamiast tego chodziło o wielkość oraz jak najdłuższą wytrzymałość na ostrzał przeciwnika.

Program ekspansji marynarki mocno nadwyrężył niemiecką gospodarkę i infrastrukturę, co nie było wielkim zaskoczeniem. W 1908 r. niemiecki Reichstag przegłosował czwarty projekt ustawy morskiej, zwiększając roczną produkcję czterech okrętów bojowych. Jednak wraz z pojawieniem się kryzysu bośniackiego w tym samym roku, większość niemieckich środków była pompowana w wojski. Kanclerz Bernhard Von Bülow doszedł do wniosku, że jego kraj nie będzie w stanie utrzymać zarówno największej europejskiej armii, jak i największej marynarki wojennej. Postawiło to kontynuowanie planu Tirptiza pod znakiem zapytania.

Tymczasem brytyjski rząd ignorował rozwój niemieckiej floty, lecz potencjalne zagrożenie zaczęło być coraz bardziej dostrzegalne w wewnętrznych kręgach politycznych. Napięcie stopniowo narastało, natomiast wieści o zbrojeniu się Niemców dotarły do opinii publicznej za sprawą sprawozdania brytyjskiego attaché morskiego z Berlina, z 1908 r. Dokument skupiał się na wzrastającej liczbie niemieckich okrętów bojowych. Ostatecznie doprowadziło to do szeroko zakrojonego apelu od obywateli, jak i części przedstawicieli rządowych, o stworzenie dodatkowych statków pancernych dla brytyjskiej marynarki. Premier Herbert Henry Asquith zaproponował kompromis, który miał polegać na budowaniu czterech pancerników rocznie, począwszy od 1909 r. Środki na budowę tych okrętów zostały przegłosowane i zatwierdzone w 1910 r. Pochodziły z tzw. budżetu ludowego.

Na dłuższą metę wyścig zbrojeń nie okazał się dla Niemiec udany. W 1914 r. wciąż mieli braki w kwestii ogólnego tonażu okrętów, mając zaledwie 1 019 000 ton i 17 pancerników. Dla porównania, flota Wielkiej Brytanii obejmowała 29 okrętów i ważyła 2 205 000 ton.

1.2 – Kryzys bośniacki i droga ku wojnie

Kolejnym burzliwym wydarzeniem, które pogłębiło trwający w Europie kryzys, był tzw. kryzys bośniacki z 1908 r. Napięcia etniczne oraz rozwój tendencji patriotycznych i nacjonalistycznych szalały na całym kontynencie. Szczególnie podatny grunt znalazły na Bałkanach, obszarze od stuleci zróżnicowanym pod względem etnicznym, jak i wyznaniowym. Napięcia te nasiliły się w wyniku aneksji Bośni i Hercegowiny (obszaru wcześniej okupowanego przez Imperium Osmańskie) przez Austro-Węgry. Już od 1878 r. kraj ten miał ogromne wpływy w tym regionie, co było efektem konfliktu pomiędzy Rosją a Turkami, oraz serii powstań przeciwko władzy tych drugich. Austro-Węgry wysunęły swoje roszczenia wobec Bośni w tzw. Konwencji Budapesztańskich z 1877 r. Była to tajna umowa zawarta z Rosją, której celem był podział terytoriów i wpływów na Bałkanach oraz w Europie wschodniej.

Aneksja z 1908 r. zbiegła się idealnie z ogłoszeniem przez Bułgarię niepodległości od Imperium Osmańskiego, co miało miejsce w październiku tego samego roku. Wydarzenie to było iskrą zapalną do wielkich protestów przeciw europejskim mocarstwom, szczególnie u najbliższych sąsiadów Austro-Węgier, czyli Serbii i Czarnogóry. Sama aneksja mocno nadwyrężyła relacje Austriaków z ich sojusznikami, nie mówiąc już o znacznym ochłodzeniu stosunków z Serbią oraz innymi nacjami słowiańskimi, w szczególności Bośniakami. Rozgniewała ona również Rosję – zagorzałego obrońcę i sojusznika prawosławnych Słowian w Serbii. W wyniku tych wydarzeń Bałkany szybko zyskały miano „punktu zapalnego Europy”.

Należy nadmienić, że przed aneksją władzę na Bałkanach sprawowali Turcy. Trwało to blisko pięćset lat. Załamanie przyszło po serii zagorzałych powstań oraz wzrost postaw nacjonalistycznych. Najważniejszym z tych konfliktów była wojny serbsko-tureckie, prowadzone w latach 1876-1878. Konflikt ten zwany jest również serbską wojną niepodległościową. Poprzedziło ją serbskie powstanie w Hercegowinie z 1875 r. Był to kamień, który poruszył lawinę chrześcijańskich rewolt na Bałkanach. Po tym wydarzeniu Serbia wypowiedziała wojnę Imperium Osmańskiemu 28 czerwca 1876 r. Wstępne działania miały miejsce na południowym terytorium dzisiejszej Serbii i były naznaczone serią porażek oraz odwrotów serbskiej strony. W efekcie tych wydarzeń rząd serbski wysłał petycję do największych mocarstw Europy, aby zajęły się mediacjami w sprawie odnalezienia dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Zaowocowało to zaledwie miesięcznym rozejmem, po którym wznowiono walki, będących kolejnym pasmem porażek Serbii. Ich okropna sytuacja zwróciła uwagę Rosji, która zagroziła wystąpieniem przeciwko Turkom, jeśli nie zakończą działań wojennych. To ultimatum zakończyło się pierwszą wojną serbsko-turecką.

Krótko potem Rosjanie udzielili Serbii ogromnej pomocy finansowo-militarnej. Sama Rosja dołączyła do konfliktu w 1877 r., co przeniosło go do drugiej fazy. Trwała ona dwa miesiące i jej rezultatem było zdecydowane zwycięstwo Serbów. Przyniosło to wolność wielu południowym obszarom serbskim oraz wydalenie z nich wielu Turków, jak i muzułmańskich mieszkańców. Wynik wojny został przypieczętowany podczas Kongresu Berlińskiego w 1878 r. Przewodniczył mu kanclerz Otto Von Bismarck i zgodnie z jego postanowieniami Serbia otrzymała nowe terytoria i zyskała międzynarodowe uznanie niepodległości. Jednakże rezolucje te nie były długotrwałe. Napięcia pomiędzy Rosją i Austro-Węgrami nasilały się, a sytuacja na Bałkanach daleka była od stabilnej. Kilka lat później nastąpiły pierwsza i druga wojna bałkańska, które zdestabilizowały całą Europę u progu wielkiej wojny.

Rozdział II

Iskra zapalna: zamach w Sarajewie

2.1 – Wojny na Bałkanach

Rozwój słowiańskich ruchów nacjonalistycznych na Bałkanach był solą w oku Austro-Węgier. Zjawisko to było szczególnie widoczne wśród pokaźnej populacji Serbów, w okupowanych regionach poza Serbią, za którymi były stulecia okupacji. Były to Czarnogóra, Dalmacja, chorwacka granica wojskowa, góry Žumberak i Bośnia, będące od wieków zamieszkiwane przez przedstawicieli tej nacji. To oni najgłośniej wyrażali swoje niezadowolenie, wzmacniane przez mniejsze grupy Słowian południowych. Po 1908 r. Bałkany były jeszcze bardziej niestabilnym regionem, o czym świadczyła pierwsza wojna bałkańska w latach 1912-1913. Wtedy to tamtejsze nacje zawiązały Ligę Bałkańską, która walczyła z osłabionym i podzielonym Imperium Osmańskim. Dla Turków wojny bałkańskie skończyły się kolosalną katastrofą. Kraj ten był już osłabiony od wielu dekad i nie mógł nawet marzyć o odzyskaniu stabilizacji w tym regionie. Liga Bałkańska składała się z Serbii, Bułgarii, Grecji i Czarnogóry. Otrzymywała ona wsparcie od Rosji i szeregu włoskich wolontariuszy. Z drugiej strony, Imperium Osmańskie miało sojusznika w postaci Austro-Węgier.

Liga Bałkańska była kruchym sojuszem, którego spoiwem była po prostu obietnica ekspansji terytorialnej wszystkich zaangażowanych w niego krajów. Europejskie mocarstwa próbowały zapobiec konfliktowi i wprowadzić w regionie stabilizację. Bez skutku – do września nastąpiła mobilizacja armii po obu stronach. Pierwsza wojna bałkańska trwała od października 1912 do maja 1913. Okazała się przytłaczającym sukcesem Ligi Bałkańskiej. Jej siły początkowo ustępowały rywalom liczebnością, jednak miały strategiczną przewagę nad Turkami. Konflikt pochłonął wiele ofiar po obu stronach, lecz to Imperium Osmańskie straciło aż 83% swoich obszarów w Europie i ponad połowę swojej ludności na Starym Kontynencie.

Natychmiast potem wybuchła druga wojna bałkańska, która trwała zaledwie 33 dni. Jej powodem był zwrot niezadowolonej z podziału terytorialnego Bułgarii przeciwko swoim dotychczasowym sojusznikom – Serbii i Grecji. Kością niezgody była Macedonia, której jedna połowa znajdowała się pod władaniem Bułgarów, natomiast druga była obszarem starej Serbii. Ponadto po pierwszej z wojen powstała niepodległa Albania, stanowiąca poważne zagrożenie i problem dla Serbów. Bułgarzy rozpoczęli drugą wojnę 29 czerwca 1913 r. Pierwszym etapem była ogromna ofensywa na Grecję i Serbię. Niedługo potem do konfliktu przyłączyła się Rumunia, stając przeciwko Bułgarii po szeregu roszczeń terytorialnych. Jak łatwo się domyślić, druga wojna bałkańska doprowadziła do jeszcze większej destabilizacji w regionie i stała się tłem jeszcze większego konfliktu, który miał objąć całą Europę.