3 książki za 34.99 oszczędź od 50%

Basia i kolega z Haiti

Audio
Z serii: Basia
0
Recenzje
Posłuchaj fragmentu
Oznacz jako przeczytane
Jak słuchać książki po zakupie
Basia i kolega z Haiti
Basia i kolega z Haiti
E-book
9,99 
Szczegóły
Opis książki

W przedszkolu Basi pojawia się nowy chłopiec. Ma na imię Titi, brązową skórę i mało mówi. We wszystkich dzieciach wzbudza ciekawość, ale także strach przez odmiennością. Kiedy jednak poznają go bliżej, okazuje się, że nie ma się czego bać, a wręcz przeciwnie, świetnie jest mieć w grupie nowego kolegę.

Szczegółowe informacje
  • Ograniczenie wiekowe: 0+
  • Data dodania do LitRes: 29 grudnia 2020
  • ISBN: 9788323752073
  • Lektor: Maria Seweryn
  • Wydawca: Saga Egmont
  • Spis treści
Zofia Stanecka "Basia i kolega z Haiti" – pobierz audiobook w formacie MP3 lub słuchaj za darmo online.
Inne wersje
Basia i kolega z Haiti
E-book
9,99 
Książka należy do serii
«Basia»
Basia i przyjaciele – Lula
Basia i dentysta
Basia i szkoła
-5%

Zostaw recenzję

Co sądzisz o książce?
Oceń książkę
Cytaty 1

Do przedszkola Basi przyszedł nowy chłopiec. Mały, ciemnoskóry i milczący. Pani Marta powiedziała, że nazywa się Titi, ma niecałe pięć lat i dopiero uczy się mówić po polsku. – Przyjechał do Polski niedawno – dodała – i wszystko jest dla niego nowe i nieznane. Chciałabym, żeby poczuł się wśród nas dobrze i bezpiecznie. Basia uśmiechnęła się do nowego kolegi i puściła do niego oko, ale on odwrócił głowę. Stał tuż przy Pani sztywno wyprostowany i poważny. I tak było przez większość przedpołudnia. W pewnym momencie Titi podszedł jednak do półki z książkami. Stanął przy niej i wpatrywał się w wulkan na okładce „Encyklopedii Ziemi”. Basia trąciła go przyjaźnie w ramię. – Chcesz pooglądać? – spytała. Nawet na nią nie spojrzał. – On nic nie rozumie – powiedział Bartek. – Umie tylko po afrykańsku. – Skąd wiesz? – szepnęła Basia. – To chyba widać! – prychnął głośno Bartek. Titi aż podskoczył. Stanął na rozstawionych nogach i zacisnął pięści, jakby szykował się do walki. – Ty, nowy – zdenerwował się Bartek i też wyciągnął przed siebie pięści, gotowy przyjąć wyzwanie. – Chcesz się bić? Titi zerknął na niego, a potem popchnął tak silnie, że Bartek aż usiadł. – Proszę Pani, proszę Pani! – zawołała Zuzia. – Nowy się bije!

0witek50