Dzieje kultury europejskiej. ŚredniowieczeTekst

0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Recenzent całej pracy

Mirosław J. Leszka

Konsultanci poszczególnych zagadnień

Maya Baramidze

Katarzyna Bik

Michael Hammer

Filip Jakubowski

Ryszard Kantor

Czesław Karolak

Hanna Kočka-Krenz

Alina Mądry

Chris Mielke

Mikołaj Nkollo

Tomasz Polak


Projekt okładki i stron tytułowych Maryna Wiśniewska

Ilustracja na okładce Karol Wielki ze świtą, Alamy/BEW

Zdjęcie autora Archiwum autora

Wydawca Katarzyna Rosińska

Redaktor prowadzący Jolanta Kowalczuk

Redakcja Marta Wilińska, Jolanta Kowalczuk

Fotoedycja Barbara Chmielarska-Łoś

Produkcja Mariola Keppel

Skład wersji elektronicznej na zlecenie Wydawnictwa Naukowego PWN: Katarzyna Błaszczyk, Woblink

Copyright © by Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Warszawa 2020

ISBN 978-83-01-21249-0

eBook został przygotowany na podstawie wydania papierowego z 2020 r., (wyd. I)

Warszawa 2020

Wydawnictwo Naukowe PWN SA

02-460 Warszawa, ul. Gottlieba Daimlera 2

tel. 22 69 54 321; faks 22 69 54 280

infolinia 801 33 33 88

e-mail: pwn@pwn.com.pl, www.pwn.pl

Spis treści

Od autora

Rozdział I. EPOKA NIE TYLKO WSTECZNA

Alegoryzacja pogańskiego dorobku starożytności

Patres Ecclesiae

Anachoreci i wczesny ruch monastyczny

Ascetyzm i ascetycy

Wczesne herezje

Rozdział II. BIZANTYJSKI RYWAL ZACHODU – PODSTAWY POTĘGI

Prawa Justyniana i ich dalekosiężny wpływ cywilizacyjny

Podstawy bizantyjskiej kultury – edukacja i nauka

Rozdział III. IMPERIUM I BUDOWNICZYCH, I ARTYSTÓW

Architektura bizantyjska

Sztuka – hegemonia tematyki religijnej

Rozdział IV. MUZYKA I LITERATURA BIZANTYJSKA

Związek muzyki z poezją

Literatura bizantyjska poza hymnografią

Zagadka nieobecności teatru i dramatu bizantyjskiego

Rola Bizancjum w zachowaniu tradycji antyku

Rozdział V . KULTURY BIZANTYJSKIEGO OBRZEŻA

Armenia

Sakartwelo – Gruzja

Rozdział VI. POCZĄTEK WĘDRÓWKI LUDÓW

Hunowie i Attyla – „Bicz Boży”

Awarowie

Rozdział VII. GERMANIE

Sąsiedzi Rzymian – Germania w opisie Tacyta

Germańska mitologia

Romanizacja plemion germańskich

Migracje głównych plemion germańskich

Rozdział VIII. ŚWIT PAŃSTWOWOŚCI GERMAŃSKICH

Longobardowie

Ustanowienie królestwa Anglii

Fryzowie

Wikingowie i początki państw skandynawskich

Rozdział IX. IMPERIUM KAROLIŃSKIE – WSPÓLNY POCZĄTEK KULTUR NIEMIECKIEJ I FRANCUSKIEJ

Renesans karoliński

Architektura doby karolińskiej

Sztuka Karolingów

Kształtowanie się państw niemieckich i Francji, znaczenie Burgundii

Rozdział X. SARACEŃSKA ALTERNATYWA

Muzułmański podbój i chrześcijańska rekonkwista

Literatura arabska w Europie

Architektura andaluzyjska

Arabska filozofia i nauka

Rozdział XI. SPOŁECZNOŚCI CELTYCKIE W ŚREDNIOWIECZU

Fatalizm irlandzkich losów

Złota epoka kultury irlandzkiej

Alban, czyli Szkocja

Walia

Rozdział XII. POCZĄTKI CYWILIZACJI SŁOWIAN

Pochodzenie Słowian

Pogańska mitologia Słowian

Państwo Samona

Początki chrystianizacji Słowiańszczyzny

Chrystianizacja pierwszych państw słowiańskich

Rozdział XIII. WIELKOŚĆ I UPADEK RUSI KIJOWSKIEJ

Od Rusi Kijowskiej do Księstwa Moskiewskiego

Kultura staroruska

Rozdział XIV. NARODZINY I ROZWÓJ PAŃSTWA POLSKIEGO

Legendarne i rzeczywiste początki

Kontrowersje wokół chrztu i początków Polski

Bolesław Chrobry i misja św. Wojciecha

Od Mieszka II do Łokietka

Rozdział XV. BAŁTOWIE – MIĘDZY UNICESTWIENIEM A PRZETRWANIEM

Pogańska mitologia Bałtów

Estonia – najstarsza ojczyzna Bałtów

Prusowie

Tajemniczy lud Jaćwingów

Litwa Mendoga, Giedymina i Jagiełły

Żmudź – Samogitia

Łotwa – Livonia

Rozdział XVI. OSTATNI PRZYBYSZE ZE STEPÓW

 

Madziarzy docierają do Europy

Mongołowie jako lud europejski?

Rozdział XVII. FEUDALIZM

Etymologia pojęcia i kwestie terminologii

Geneza feudalizmu

Feudalizm poza głównymi ośrodkami jego rozwoju

Wielka Karta Wolności

Rozdział XVIII. ROZWÓJ MIAST, ICH URBANISTYKA I ARCHITEKTURA

Chrześcijaństwo a zmiany w strukturze miast

Wikińska geneza miast skandynawskich

Typy praw określających lokowanie miast

Federacje miast średniowiecznych

Gildie kupieckie i cechy rzemieślnicze

Mieszczańskie bractwa strzeleckie

Wnętrze średniowiecznego domostwa

Rozdział XIX. OBROŃCY LUDU I BOHATEROWIE WALK NARODOWOWYZWOLEŃCZYCH

Dwieście zapomnianych powstań

Rozdział XX. ŻYDZI, WIECZNI WĘDROWCY

Żydzi w Hiszpanii

Polemiki talmudystów z chrześcijanami

Nasilanie się prześladowań

Polski azyl

Rozdział XXI. KLASZTORY, SKRYPTORIA I KRONIKARZE

Monastycyzm zachodni

Skryptoria klasztorne

Kronikarze i kroniki

Rozdział XXII. STYL ROMAŃSKI W ARCHITEKTURZE, SZTUCE I RZEMIOŚLE ARTYSTYCZNYM

Wczesny romanizm – renesans ottoński

Dojrzały styl romański w architekturze i sztuce

Rozdział XXIII. STRZELISTE PIĘKNO GOTYKU

Świątynie w stylu gotyckim

Świeckie budowle gotyckie

Sztuka gotycka

Rozdział XXIV. KULTURA KLASY RYCERSKIEJ

Geneza rycerstwa europejskiego

Rycerska koncepcja honoru i miłości

Rynsztunek rycerski

Turnieje rycerskie

Polowania

Zakony rycerskie i wyprawy krzyżowe

Rozdział XXV. EDUKACJA I NAUKA W WIEKACH ŚREDNICH

Początki uniwersytetów na Zachodzie

Scholastyka – filozofia i teologia katolicka

Rozdział XXVI. HEREZJE SPRZECIWU SPOŁECZNEGO

Waldensi

Katarzy i albigensi

Lollardzi, Wiklef, Hus i Jędrzej Gałka z Dobczyna

Rozdział XXVII. EPOSY, LEGENDY I ROMANSE

Epika tradycji pogańskiej

Epos tradycji chrześcijańskiej

Romanse średniowieczne

Rozdział XXVIII. LITERATURA RELIGIJNA

Liryka religijna

Arcydzieło hagiografii – Złota legenda

Religijne formy dramatyczne – misteria, mirakle i moralitety

Rozdział XXIX. ŚREDNIOWIECZNA POEZJA ŚWIECKA

Trubadurzy, truwerzy, minnesingerzy i meistersingerzy

Goliardzi – Carmina Burana

François Villon

Rozdział XXX. SATYRYCY I PRZEŚMIEWCY

Satyra, literatura moralizatorska i plebejskie formy prześmiewcze

Étienne de Fougères i jego księga poświęcona obyczajom

Satyry o tematyce chłopskiej

Renard – chytry lis

Rozdział XXXI. MUZYKA TRADYCJI ZACHODNIEJ

Tradycja pogańska

Dziedzictwo zachodniej muzyki kościelnej

Najstarsze ślady muzyki i pieśni Słowian

Instrumenty muzyczne średniowiecza

Tańce średniowieczne

Rozdział XXXII. ŻYCIE CODZIENNE I OBYCZAJE

Zawieranie małżeństw

Narodziny, dzieciństwo i sieroctwo

Pogrzeby

Zmiany w ubiorach – niezwykła rola spodni i guzika

Nowe tradycje kulinarne

Higiena i łaźnie

Gry i zabawy ludowe

Pielgrzymki, czyli średniowieczna turystyka

Rozdział XXXIII. CIEMNE STRONY ŚREDNIOWIECZA

Niewolnicy średniowiecznej Europy

Prostytucja

Psychoreligijne patologie

Młot na wspólniczki szatana

Tortury – metody, narzędzia i kaci

Zakończenie. WAGA I ZNACZENIE ŚREDNIOWIECZA

Skróty stosowane w przypisach

Bibliografia

Przypisy

Ilustracje

O Autorze

Od autora

Drugi tom cyklu Dziejów kultury europejskiejŚredniowiecze – okazał się zadaniem nieporównanie trudniejszym i metodologicznie, i pisarsko od pierwszego poświęconego prehistorii i starożytności. Ten ostatni powstawał przy wykorzystaniu dobrze już ugruntowanej wiedzy o kulturach śródziemnomorskich, głównie Grecji i Rzymu. Mało jest dziedzin obszerniej i wszechstronniej opracowanych. Udało się co prawda znaleźć puste lub słabiej udokumentowane pola, które zostały uzupełnione, takie jak: etymologia nazwy Europa, kultury ludów zadeptanych przez Imperium Rzymskie, związki Biblii z cywilizacjami i literaturą krajów mezopotamskich. Natomiast w okresie średniowiecza na horyzoncie pojawiają się licznie nowe ludy, powstają nowe państwa i podstawową trudnością było znalezienie w nich tych pierwiastków, które z jednej strony decydowały o ich asymilacji i utożsamianiu się z wcześniejszymi cechami kultury europejskiej, głównie romańskiej, kontynuowanej przez chrześcijaństwo, a z drugiej przyczyniały się do jej wzbogacenia nowymi wartościami, ożywiając świeżą, barbarzyńską energią gasnące dziedzictwo antyku. Proces wchodzenia do nurtu kultury europejskiej nowych narodów stanowi wiodący wątek tego tomu.

Łatwo jednak zauważyć, że kultura wielu nowych kultur i państw, szczególnie na terenie południowo-wschodniej i wschodniej Europy, jest niedoceniana, często wręcz ignorowana przez historyków, zwłaszcza zachodnich. Oceniają oni te obszary z niebywałym lekceważeniem, głównie z perspektywy cofnięć cywilizacyjnych będących skutkiem wielosetletniej okupacji zaborców. Dzieje się tak m.in. w przypadku narodów bałkańskich, które do XIX w. znajdowały się pod rządami osmańskiej Turcji. W okresie decydującym o kształtowaniu się nowoczesnej historiografii narody te, stopniowo wychodząc z narzuconego przez okupantów zacofania, nie miały jeszcze pełnego głosu, nie były „historycznie słyszane”, a w rezultacie historiografia europejska je pomijała. Wielki historyk brytyjski – Norman Davies – który otwarcie sprzeciwia się tak rozumianej jednostronnej wizji historii w odniesieniu do krajów niezachodnich, mówił niegdyś w wywiadzie dla tygodnika „Polityka”: „Liczy się tylko Zachód. […] mniejsze państwa, tzw. małe narody, nie składają się na opis przeszłości. Na pierwszym miejscu są mocarstwa, inni uczestnicy pokazani są tylko wtedy, gdy sprawiają mocarstwom kłopoty”1. Wśród historyków zachodnich Davies jest jednym z nielicznych, który potrafi obiektywnie patrzeć na cały kontynent europejski, o czym świadczy jego monumentalne dzieło Europa. Rozprawa historyka z historią (1998), nie mówiąc o innej jego pracy poświęconej Polsce – Boże igrzysko. Historia Polski (1992, wyd. ang. 1982).

 

Tyle że niedoszacowanie historyczne terytoriów długotrwale pozbawianych niezawisłości cechuje również historyków polskich, głównie wtedy, gdy piszą o krajach innych niż własny. Niedoskonała jest nasza wiedza o tym, jak inne narody starały się uporać z zagrożeniami ich kultury, w wielu wypadkach trwającymi znacznie dłużej niż polskie zabory. Polacy doświadczali ich przez ok. 120 lat. Kraje bałkańskie pozostawały pod okupacją turecką około połowy tysiąclecia. Stąd poznanie problemów innych, zaniedbanych historycznie narodów, w tym spoza Bałkanów, np. zniewolonych narodów celtyckich, co następowało głównie w epoce średniowiecza, wydaje się koniecznością. I to jest jednym z głównych zadań mojej monografii tej epoki. Pisałem przed laty: „ukazanie procesu zachowywania tradycji kulturowych z szerszym uwzględnianiem europejskiego tła, doświadczenia historycznego Walii, Szkocji, Irlandii, Baskonii, Grecji czy Rumunii, pozwoliłoby na lepsze zrozumienie analogicznego procesu w Polsce. Podejmując takie porównania, stracilibyśmy co prawda poczucie swej polskiej wyjątkowości, którą tak pieczołowicie, ale i egoistycznie celebrujemy. Czas najwyższy uświadomić sobie: nie byliśmy ani nie jesteśmy żadnym wyjątkowym pod tym względem narodem. Nim Mickiewicz i Sienkiewicz podjęli próbę zachowania polskości w swych arcydziełach, podobne funkcje pełniły literatury innych narodów o historii podobnej do naszej”2.

To skrzywienie historyczne przechodzi powoli do przeszłości dzięki polityce wydawniczej, w tym Wydawnictwa Naukowego PWN. Ukazują się prace dotyczące dziejów zaniedbanych terytoriów, takie jak monografia poświęcona państwu bułgarskiemu Carstwo bułgarskie Mirosława J. Leszki i Kiriła Marinowa (2015) czy monumentalna praca Bohdana Cywińskiego Dzieje narodów Europy Wschodniej. Szańce kultur (2014). Rzecz jednak w tym, że podobne monografie stanowią nurt jakby odrębny, wydzielony, który jak dotąd nie wychodzi poza specjalistyczne opracowania i nie zasila głównego nurtu dziejów Europy. Na rynku pozostają wciąż, niestety, tłumaczeni na język polski autorzy zachodni, w tym Peter Rietbergen i Hans Georg Pott, uzurpujący sobie prawo do opisywania historii kultury europejskiej bez Europy położonej na wschód od Łaby! Tymczasem polski historyk piszący o jakimkolwiek zaniedbanym terytorium, powinien szczególnie pamiętać, że okres rozbiorów Polski to nic w porównaniu z 800-letnim zniewoleniem Walii, nasze kilka powstań narodowych to o wiele mniej niż 13 powstań walijskich, a trwająca 500 lat okupacja Bałkanów przez osmańską Turcję zaważyła na losach tego terytorium w sposób cywilizacyjnie tragiczny. Jako Polacy jesteśmy szczególnie zobowiązani, by to dostrzegać. Mniej więcej do bitwy na Kosowym Polu (1389) i upadku Królestwa Serbii oraz drugiego państwa bułgarskiego teren ten należał do najwyżej rozwiniętych w Europie i jako jedyny wytworzył własny, oryginalny alfabet nienaśladujący niewolniczo łaciny. W średniowieczu pod wpływem Bizancjum rozwijały się wśród wschodnich i południowo-wschodnich narodów słowiańskich cechujące się niezwykle wysokim poziomem szkolnictwo, architektura, sztuka i piśmiennictwo. Nie wiemy jednak o tym wiele z powodu bariery, jaką stanowi cyrylica. Czy powinna być przeszkodą w rozumieniu tej kultury? A znajdują się tam prawdziwe jej perły, o których piszę w odpowiednich rozdziałach.

Znaczenie Bizancjum w historii Europy wydaje się znakomicie opracowane – powstało bardzo wiele specjalistycznych monografii poświęconych historii, sztuce i literaturze tego tysiącletniego imperium. Tymczasem bliższe przyjrzenie się temu dorobkowi wprawia w zdumienie, zaskakują ogromne, niczym nieusprawiedliwione luki w ogólnej wiedzy. Chcąc ukazać niewątpliwie wielką, cywilizacyjną rolę praw Justyniana, dowiedziałem się, że nie ma ich pełnego tłumaczenia na język polski, a przełożone są tylko te ich części, które służą praktycznym podstawom w procesie uniwersyteckiego nauczania prawa rzymskiego, m.in. jego Institutiones. Aby dotrzeć do edyktów dotyczących spraw kultury czy religii, polski badacz albo musi sięgać po oryginały pisane przemiennie w językach łacińskim i greckim, albo korzystać z tłumaczeń na języki zachodnie. Podobne zaniedbania dotyczą wielu zagadnień i zjawisk z cesarstwa bizantyjskiego. Jednym z najważniejszych był Pandidakterion, najstarszy i najdłużej funkcjonujący uniwersytet europejski, istniejący od założenia w 425 r. do upadku Konstantynopola w roku 1453, a więc ponad 1000 lat. W szczycie rozwoju miał 31 wydziałów, wykształcił w ciągu setek lat tysiące prawników, naukowców, filozofów, a także architektów, artystów, poetów i kompozytorów. Tymczasem w polskiej Encyklopedii kultury bizantyńskiej nie ma hasła Pandidakterion3! Trudna jest przecież do wyobrażenia encyklopedia czy historia kultury francuskiej bez Sorbony, angielskiej bez Oksfordu, a polskiej bez Akademii Krakowskiej. Okazuje się jednak, że można z podobnymi lukami pisać o Bizancjum, pomijając jedną z jego podstawowych instytucji kulturalnych. A dokładnie tak potraktowanych jest wiele innych ważnych aspektów kultury bizantyjskiej, jej wpływu na okoliczne kraje, mniejsze „pandidakteriony” w Bułgarii, Armenii i Gruzji powstające w czasach, gdy na ziemiach, gdzie wkrótce miała się narodzić Polska, trwał w najlepsze kult Świętowita i Kupały.

Szczególna uwaga i wysiłek, by ukazać w tym tomie historyczno-kulturowy charakter „niezachodniej” Europy, nie oznaczają oczywiście, że zaniedbujemy kulturę doby średniowiecza takich krajów, jak Francja, Niemcy, Anglia, Hiszpania czy Włochy. Te wielkie cywilizacje znajdą tu miejsce proporcjonalne do swego znaczenia i niewątpliwych osiągnięć.

Oddzielnym zagadnieniem jest obecność kultur ludów pozaeuropejskich, które odcisnęły swe piętno na cywilizacji Starego Kontynentu. Hunowie czy Awarzy stanowili epizod, ale już cywilizacji arabskiej przez ponad osiem stuleci dominującej na Półwyspie Iberyjskim, mimo jej etnicznej i religijnej odrębności, nie sposób pominąć. Jedno z wydawnictw zachodnich, o czym piszę w dalszej części książki, w serii „Ludy Europy”, poświęciło kompletną monografię… Mongołom, wychodząc z założenia, że ponad 200 lat ich obecności na wschodzie Europy w pełni do tego upoważnia4. Choć ziemie węgierskie i polskie doświadczały tej obecności na pograniczach przez ponad trzy stulecia, bezpośrednia niszczycielska inwazja dotknęła Polskę i w mniejszym stopniu Węgry na lat „zaledwie” kilkadziesiąt. Tymczasem już Ruś Kijowska została całkowicie podporządkowana ordzie tatarskiej, a jej wielki dorobek cywilizacyjny jako przodujący do tego momentu w skali kontynentu został niemal całkowicie zaprzepaszczony. Przyjrzymy się jego znaczeniu, ale także upadkowi. Podobny problem stanowi trwająca 500 lat, wspominana już, okupacja turecka na Bałkanach. Ale czy wobec tego długa obecność w Europie, z utrzymanym do dziś małym skrawkiem terytorium wokół Konstantynopola (Stambułu) upoważnia nas, by kulturę turecką zaliczyć do europejskiej? Sięgała przecież okresowo aż pod Wiedeń! Nie przesądzam tego, poświęcając jednak specjalną uwagę nie tyle Turcji, ile przemianom kultury w okupowanych przez nią krajach. Dostrzegam przy tym przemożne i niewątpliwe uczestnictwo kultur zewnętrznych w kształtowaniu cywilizacji europejskiej.

Oddzielne zagadnienie stanowi kultura żydowska. Jej znaczenie określiłem już w tomie poprzednim, poświęconym antykowi, pisząc, że „weszła w obieg cywilizacji europejskiej, stając się odtąd jej trwałą częścią, choć jakże często o tragicznym losie”5. W średniowieczu Żydzi przeganiani z Hiszpanii, Francji i Anglii doznawali wielu upokorzeń i właściwie tylko władcy polscy doceniali ich wielkie osiągnięcia i okazywali im należyty szacunek, starając się zapewnić rodzaj paradisum Iudaeorum, co jednak nie odwraca naszej uwagi od równoległych antyjudaistycznych poczynań, jakkolwiek nieporównanie rzadszych niż na Zachodzie. Stosunek do Żydów z pierwszych wieków, gdy znaleźli w Polsce w miarę bezpieczne schronienie, ukazuje zarazem niedoceniane w historiografii zachodniej wartości wnoszone przez kulturę polską do jej europejskiej skarbnicy. Ich przykłady znajdzie Czytelnik w treści książki, która nie jest jednak historią kultury polskiej, a tylko umieszcza ją w europejskim kontekście. Stąd unikałem nadmiernego preferowania rodzimej tematyki, by nie zakłócić właściwych proporcji i jej rzeczywistego znaczenia w biegu rzeczy europejskich. Dotyczy to nie tylko średniowiecza, lecz także przyszłych tomów poświęconych kolejnym epokom.

Ideą, która mi przyświecała, był zamiar nakreślenia obiektywnego, wyważonego obrazu cywilizacji europejskiej. Papież Jan Paweł II powiedział niegdyś: „Europa powinna oddychać dwoma płucami, a nie tylko jednym, zachodnim” (1998). Ten tom usiłuje realizować myśl zawartą w tej wypowiedzi. Czytelnik sam oceni, czy i w jakim stopniu ten niezwykły „dwupłucny” układ kultury europejskiej, wchłaniający, a zarazem przetwarzający na swój użytek tak wiele tego, co pozaeuropejskie, przyczynił się do stworzenia oryginalnej cywilizacji. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że jedną z epok decydujących o takim właśnie ostatecznym kształcie i charakterze kultury europejskiej było średniowiecze. Postaram się to udowodnić.

Moja koncepcja epoki średniowiecza, podobnie jak innych epok analizowanych w pozostałych tomach Dziejów kultury europejskiej, nie jest specjalistyczną historią poszczególnych dziedzin kultury, literatury, sztuki, architektury, filozofii czy obyczaju. Jest natomiast próbą przedstawienia ich udziału w niezwykłym splocie cywilizacyjnym, jaki stanowi cywilizacja europejska. Nie tylko średniowiecze, lecz każda z jej epok to dziesiątki zróżnicowanych pól badawczych i poświęconych im monografii. U samego dołu są to niezliczone opracowania poświęcone nie tylko większym i ogólniejszym zjawiskom kulturowym, lecz także pojedynczym problemom, np. postaciom koryfeuszy sztuki, literatury i filozofii, ich życiu i twórczości, a nawet ich pojedynczym dziełom. Ogarnięcie zalewu poświęconych im opracowań przez jednego autora okazało się po prostu niewykonalne. Tymczasem alternatywa – zorganizowanie wieloosobowego zespołu autorskiego – nie jest w stanie zapewnić książce jednolitości oraz ciągłości narracyjnej. Stąd decyzja napisania sześciotomowej monografii w pojedynkę.

Choć selektywnie i w miarę możliwości uwzględniałem opracowania najnowsze, sięgałem przede wszystkim po prace ogólne zawierające wiedzę ugruntowaną, a nade wszystko po źródła, dawne teksty i zabytki szeroko rozumianej kultury. Nasycałem tekst odpowiednimi cytatami, by zapewnić Czytelnikowi minimalny choćby kontakt ze źródłami historycznymi i klimatem czasu, w którym dany dokument powstawał. Dotyczy to również dawnych, pozornie nieaktualnych opracowań, które są dla mnie faktem historycznym samym w sobie, ukazującym i dowodzącym ewolucji poglądów na dany proces czy zjawisko. Obierając takie podejście, starałem się formułować własne sądy i analizy. W ocenach niektórych konsultantów poprzedniego tomu nie zawsze znajdowało to zrozumienie. Stąd tym większe i specjalne podziękowania wyrażam Recenzentowi Profesorowi Mirosławowi J. Leszce z Katedry Historii Bizancjum Uniwersytetu Łódzkiego, który w swej opinii dostrzegł ten dylemat i moje usiłujące się z tym pasować wysiłki. W przeciwieństwie do niejednego z opiniodawców moich wcześniejszych książek, nie przyjął postawy surowego Katona, napominającego autora (jakże częstej maniery recenzenckiej) za to, że nie dotarł do czy nie uwzględnił takiego albo innego opracowania. Wytykając mi w sposób uzasadniony i szczegółowo udokumentowany niedoskonałości mojej pracy, pod wieloma względami ją po prostu wzbogacił, przyczyniając się do pełniejszej realizacji jej głównego celu – całościowego ukazania dziejów danej epoki kultury europejskiej na poziomie, podkreślmy to, popularnonaukowym, przy jednoczesnej mojej osobistej, niekoniecznie oficjalnej interpretacji procesów i zjawisk cywilizacyjnych. Profesor Leszka bowiem – sam znany z prac upominających się o zaniedbane terytoria i segmenty kultury europejskiej – wsparł mnie zarówno w obiektywnym zaprezentowaniu jej całości, jak i w przeciwstawianiu się wąskiej koncepcji okcydentalnej dominującej dotychczas w historiografii Starego Kontynentu. Nie pozostało nic innego, jak tylko wykorzystać, i to w stu procentach, uzasadnione i dokładnie sprecyzowane uwagi i sugestie, choć – przyznaję – jako autor wielu już książek – w przeszłości nader rzadko zgadzałem się w sposób tak pełny z opiniami moich krytyków i komentatorów.

Uważny Czytelnik moich książek zobaczy, że stosowana przeze mnie do tej pory zasada podawania imienia króla Williama Zdobywcy – po wyjaśnieniu jego równoległych odpowiedników w językach francuskim i angielskim (fr. Guillaume le Conquérant, ang. William the Conqueror) – w tej książce przybiera formę Wilhelm (William) Zdobywca, co jest uzgodnionym zabiegiem wynikającym z pracy redakcyjnej.

Oprócz osób wymienionych w pierwszym tomie Prehistoria–starożytność (spośród których większość wspomagała mnie i przy pracy nad średniowieczem), chciałbym ponownie podziękować Pani Profesor Marinie Loukaki z Kapodistriańskiego Uniwersytetu Ateńskiego, nieocenionej w przesyłaniu mi informacji, zwłaszcza książek w formacie PDF dotyczących kultury bizantyjskiej. Rzadkie materiały i dane na temat różnych kwestii kultury średniowiecznej dostarczali mi: Maya Baramidze z Uniwersytetu Szota Rustawelego w Batumi, Chris Mielke gościnnie wykładający w Al-Quds Bard College for Arts w Jerozolimie, Michael M. Hammer z Pädagogische Hochschule Steiermark w Grazu, Luigi Pirovano z Uniwersytetu Bolońskiego. Wyjątkowo pomocni w sczytywaniu oraz poprawianiu mojego tekstu byli: profesorowie Tomasz Pollak z Pracowni Pytań Granicznych UAM, Hanna Kóčka-Krenz z Instytutu Historii UAM, Alina Mądry, kierowniczka Zakładu Muzyki Dawnej UAM, Katarzyna Dybeł z Instytutu Filologii Romańskiej UJ, Mikołaj Nkollo z Zakładu Portugalistyki UAM, Czesław Karolak z Instytutu Filologii Germańskiej UAM. Spośród bibliotekarek, którym zawdzięczam tak wiele w moich poszukiwaniach źródeł i materiałów, wymienić tym razem chciałbym przede wszystkim Natalię Figan z Biblioteki Głównej UAM i Joannę Klisz z Biblioteki Poznańskiego Towarzystwa Nauk.

Wszystkie te osoby nie ponoszą oczywiście odpowiedzialności za treści przedstawione w książce. Bez nich jednak zawartość tego tomu byłaby nieporównanie uboższa, a praca nad nim trwałaby znacznie dłużej.


Poznań, 10 marzec 2020 r.