Doktor Faustus

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

INFORMACJA O AUTORZE OPRACOWANIA

HUBERT ORŁOWSKI • urodzony w 1937 roku, historyk literatury i kultury, edytor, emerytowany profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk. Wykładał gościnnie na uniwersytetach Chrystiana Albrechta w Kilonii (1984–1985) oraz Karla Franza w Grazu (1987–1988). Specjalizuje się w badaniu stereotypów kulturowych, obszarów semantyki historycznej, jak również kultury niemieckiej XIX–XX wieku. Z jego ponad dwudziestu monografii na szczególną uwagę zasługują: Literatura w III Rzeszy (1975, 1979), „Polnische Wirtschaft”. Zum deutschen Polendiskurs der Neuzeit (1996, wyd. polskie: 1998), Literatur und Herrschaft – Herrschaft und Literatur. Zur österreichischen und deutschen Literatur im 20. Jahrhunderts (2000), Z modernizacją w tle. Wokół rodowodu nowoczesnych niemieckich wyobrażeń o Polsce i o Polakach (2002), Die Lesbarkeit von Stereotypen. Der deutsche Polendiskurs im Blick historischer Stereotypenforschung und historischer Semantik (2004, 2005), Rzecz o dobrach symbolicznych. Gietrzwałd 1877 (2005). Profesor jest także współautorem Dziejów kultury niemieckiej (2006, 2015). Od roku 1996 redaguje serię „Poznańska Biblioteka Niemiecka” (dotąd ukazało się w niej 46 tomów; do 35 współredaktorem był Christoph Klessmann). Jako jej twórca został uhonorowany Nagrodą Literacką im. Samuela Bogumiła Lindego Torunia i Getyngi (2004), Krzyżem Zasługi I Klasy Orderu Zasługi RFN (2007), Nagrodą Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (2013) oraz Nagrodą im. Friedricha Gundolfa Niemieckiej Akademii Języka i Literatury w Darmstadt (2015). Uniwersytety w Opolu (2005) oraz w Olsztynie (2009) wyróżniły dokonania uczonego doktoratami honorowymi.

BIBLIOGRAFIA

I. WYBRANE OPRACOWANIA «DOKTORA FAUSTUSA»

Ján A l b r e c h t, Leverkühn oder die Musik als Schicksal, „Deutsche Vierteljahresschrift für Literaturwissenschaft” 1971, nr 2.

Dietrich A s s m a n n, Thomas Manns Roman „Doktor Faustus” und seine Beziehungen zur Faust-Tradition, Helsinki 1975.

Christian B a i e r, Die Vita Adriani des Dr. Serenus Zeitblom. Hagiographische Elemente in Thomas Manns Roman „Doktor Faustus”, „Thomas Mann Jahrbuch” t. 25 (2012).

Gunilla B e r g s t e n, Thomas Manns „Doktor Faustus”. Untersuchungen zu den Quellen und zur Struktur des Romans, Stockholm 1963.

Dieter B o r c h m e y e r, Musik im Zeichen Saturns. Melancholie und Heiterkeit in Thomas Manns „Doktor Faustus”, „Thomas Mann Jahrbuch” t. 7 (1994).

Hans E i c h n e r, The Place of „Doctor Faustus” in the Work of Thomas Mann, „German Life and Letters” 1948, z. 4.

Faust through Four Centuries. Retrospect and Analysis / Vierhundert Jahre Faust. Rückblick und Analyse, ed./Hrsg. Peter Boerner, Sidney Johnson, Tübingen 1989.

John F. F e t z e r, Changing Perceptions of Thomas Mann’s „Doctor Faustus” Criticism, 1947–1992, Columbia 1995.

Ernst F i s c h e r, „Doktor Faustus” und die deutsche Katastrophe. Eine Auseinandersetzung mit Thomas Mann, w: idem, Dichtung und Deutung. Beiträge zur Literaturbetrachtung, Wien 1953.

Manfred F r a n k, Die alte und die neue Mythologie in Thomas Manns „Doktor Faustus”, w: idem, Gott im Exil, Frankfurt am Main 1988.

–––, „Kaum das Urthema wechselnd”. Die alte und die neue Mythologie im „Doktor Faustus”, „Fugen” t. 1 (1980).

Tomasz G ó r n y, „Doktor Faustus” – muzyka, metafizyka i mistyka liczb, „Pamiętnik Literacki” 2012, z. 2.

Käte H a m b u r g e r, Anachronistische Symbolik: Fragen an Thomas Manns Faustus-Roman, w: Gestaltungsgeschichte und Gesellschaftsgeschichte, Hrsg. Helmut Kreuzer, Stuttgart 1969.

Eckhard H e f t r i c h, „Doktor Faustus”. Die radikale Autobiographie, w: Thomas Mann 1875–1975. Vorträge in München–Zürich–Lübeck, Hrsg. Beatrix Bludau, Eckhard Heftrich, Helmut Koopmann, Frankfurt am Main

1977.

Erich H e l l e r, „Doktor Faustus” und die Zurücknahme der Neunter Symphonie, w: Thomas Mann 1875–1975. Vorträge in München–Zürich–Lübeck, Hrsg. Beatrix Bludau, Eckhard Heftrich, Helmut Koopmann, Frankfurt am Main 1977.

Ulrike H e r m a n n s, Thomas Manns „Doktor Faustus” im Lichte von Quellen und Kontexten, Frankfurt am Main 1994.

Hans H i l g e r s, Serenus Zeitblom. Der Erzähler als Romanfigur in Thomas Manns „Doktor Faustus”, Frankfurt am Main 1995.

Hans Egon H o l t h u s e n, Die Welt ohne Transzendenz. Eine Studie zu Thomas Manns „Doktor Faustus” und seinen Nebenschriften, wyd. 2, Hamburg 1954.

Erich von K a h l e r, Säkularisierung des Teufels. Thomas Manns Faust, „Die Neue Rundschau” t. 59 (1948).

Andrey K o t i n, „Ich habe [...] keine Sonate schreiben wollen, sondern einen Roman”. Zu autoreferenziellen Aspekten von Thomas Manns „Doktor Faustus”, „Studia Germanica Posnaniensia” nr 34 (2013).

Maria K u r e c k a, Diabelne tarapaty, Poznań 1970.

Frances L e e, Overturning „Dr. Faustus”: Rereading Thomas Mann’s Novel in Light of „Observations of a Non-Political Man”, Rochester 2007.

Stanisław L e m, Filozofia przypadku. Literatura w świetle empirii, Kraków 1968.

–––, Über das Modellieren der Wirklichkeit im Werk von Thomas Mann, „Sinn und Form” 1965, zeszyt specjalny: Thomas Mann.

Thomas M a n n, Selbstkommentare: „Doktor Faustus” und „Die Entstehung des «Doktor Faustus»”, Hrsg. Hans Wysling, Mittwirkung Marianne Eich-Fischer, Frankfurt am Main 1992.

Thomas M a n n, Theodor W. A d o r n o, Briefwechsel 1943–1955, Hrsg. Christoph Gödde, Thomas Sprecher, Frankfurt am Main 2003.

Peter de M e n d e l s s o h n, Der Zauberer. Drei Briefe über Thomas Manns „Doktor Faustus” an einen Freund in der Schweiz, Berlin–München 1948.

Ilse M e t z l e r, Dämonie und Humanismus. Funktion und Bedeutung der Zeitblomgestalt in Thomas Manns „Doktor Faustus”, München 1960.

Adam M i c h n i k, Leszek K o ł a k o w s k i, Zbigniew M e n t z e l, O „Doktorze Faustusie”, „Gazeta Wyborcza” 2013, nr z 8 VI, dodatek „Magazyn Świąteczny”.

Hans O l s c h e w s k i, „Doktor Faustus” von Thomas Mann. Struktur und Problematik eines modernen Romans, Göttingen 1955.

Hubert O r ł o w s k i, Die größere Kontroverse. Zur deutschen „nichtakademischen” Rezeption des Romans „Doktor Faustus” von Thomas Mann (1947–1950), w: Erzählung und Erzählforschung im 20. Jahrhundert. Tagungsbeiträge eines Symposiums der Alexander von Humboldt-Stiftung Bonn-Bad Godesberg veranstaltet vom 9. bis 14. September 1980 in Ludwigsburg, Hrsg. Rolf Kloepfer, Gisela Janetzke-Dillner, Stuttgart 1981.

––– Geschichtsphilosophische Parabel versus Epochenroman? Zu Thomas Manns „Doktor Faustus”, „Studia Germanica Posnaniensia” t. 25 (1999).

–––, Powieść epoki versus alegoria historiozoficzna? O „Doktorze Faustusie” Tomasza Manna, w: Złota księga. Ścieżkami współczesnego literaturoznawstwa i językoznawstwa, red. Stanisław Gajda, Opole 2001.

–––, Prädestination des Dämonischen. Zur Frage des bürgerlichen Humanismus in Thomas Manns „Doktor Faustus”, Poznań 1969.

–––, Tomasz Mann – reprezentant narodu versus pisarz nowoczesny, w: Thomas Mann, Moje czasy. Eseje, wybór, wstęp Hubert Orłowski, tłum. Wojciech Kunicki, Poznań 2002.

–––, Wmówienia krytyki. (W 25 rocznicę wydania „Doktora Faustusa” Tomasza Manna), „Teksty” 1972, nr 2.

Jürgen H. P e t e r s e n, „Faustus” lesen. Eine Streitschrift über Thomas Manns späten Roman, Würzburg 2007.

Catherine Patricia R i e s e n m a n, The Early Reception of Thomas Mann’s „Doktor Faustus”: History and Main Problems, Bloomington 1966.

Eva S c h m i d t - S c h ü t z, „Doktor Faustus” zwischen Tradition und Moderne. Eine quellenkritische und rezeptionsgeschichtliche Untersuchung zu Thomas Manns literarischem Selbstbild, Frankfurt am Main 2003.

Thomas S c h n e i d e r, Das literarische Porträt. Quellen, Vorbilder und Modelle in Thomas Manns „Doktor Faustus”, Berlin 2005.

Hans S c h w e r t e, Faust und das Faustische: ein Kapitel deutscher Ideologie, Stuttgart 1962.

Emil S t a i g e r, Thomas Manns „Doktor Faustus”, „Literarische Revue” 1948, nr 3.

Dolf S t e r n b e r g e r, Deutschland im „Doktor Faustus” und „Doktor Faustus” in Deutschland, „Merkur” 1975, z. 12.

Thomas Mann – „Doktor Faustus” 1947–1997, Hrsg. Werner Röcke, Bern 2004.

Thomas Mann 1875–1975. Vorträge in München–Zürich–Lübeck, Hrsg. Beatrix Bludau, Eckhard Heftrich, Helmut Koopmann, Frankfurt am Main 1977.

Thomas Manns „Doktor Faustus” – neue Ansichten, neue Einsichten, Hrsg. Heinrich Detering, Friedhelm Marx, Thomas Sprecher, Frankfurt am Main 2013.

„Und was werden die Deutschen sagen?”. Thomas Manns Roman „Doktor Faustus”, Hrsg. Hans Wisskirchen, Thomas Sprecher, Lübeck 1997.

Hans Rudolf V a g e t, Kaisersaschern als geistige Lebensform. Zur Konzeption der deutschen Geschichte in Thomas Manns „Doktor Faustus”, w: Der deutsche Roman und seine historischen und politischen Bedingungen, Hrsg. Wolfgang Paulsen, Bern 1977.

–––, Seelenzauber. Thomas Mann und die Musik, Frankfurt am Main

2006.

Lieselotte V o s s, Die Entstehung von Thomas Manns Roman „Doktor Faustus”. Dargestellt an anhand von unveröffentlichten Vorarbeiten, Tübingen

1975.

Ruprecht W i m m e r, Kommentar, w: Thomas Mann, Doktor Faustus. Das Leben des deutschen Tonsetzers Adrian Leverkühn, erzählt von einem Freunde, Hrsg., textkritisch durchges. Ruprecht Wimmer, t. 2, Frankfurt am Main 2007.

II. WYBRANE OPRACOWANIA DOTYCZĄCE ŻYCIA I TWÓRCZOŚCI THOMASA MANNA

Heinz J. A r m b r u s t, Ger. Heine, Wer ist wer im Leben von Thomas Mann? Ein Personenlexikon, Frankfurt am Main 2008.

 

Hans B ü r g i n, Das Werk Thomas Manns. Eine Bibliographie, Mitarb. Walter A. Reichart, Erich Neumann, Frankfurt am Main 1959.

Das Thomas-Mann-Buch. Eine innere Biographie in Selbstzeugnissen, Hrsg. Michael Mann, Frankfurt am Main 1965.

Die Erfindung des Schriftstellers Thomas Mann, Hrsg. Michael Ansel, Hans-Edwin Friedrich, Gerhard Lauer, Berlin 2009.

Die Thomas-Mann-Literatur. Bibliographie der Kritik, t. 1–2, bearb. Klaus W. Jonas, Berlin 1979.

Die Thomas-Mann-Literatur. Bibliographie der Kritik, t. 3: 1976–1994, bearb. Klaus W. Jonas, Helmut Koopmann, Frankfurt am Main 1997.

Joachim F e s t, Die unwissenden Magier. Über Thomas und Heinrich Mann, Berlin 1998.

Manfred G ö r t e m a k e r, Thomas Mann und die Politik, Frankfurt am Main 2005.

Philipp G u t, Thomas Manns Idee einer deutschen Kultur, Frankfurt am Main 2008.

Volkmar H a n s e n, Thomas Mann, Stuttgart 1984.

Klaus H a r p p r e c h t, Thomas Mann. Eine Biographie, Reinbek bei Hamburg 1995.

Gert H e i n e, Paul S c h o m m e r, Thomas Mann Chronik, Frankfurt am Main 2004.

Erich H e l l e r, Thomas Mann. Der ironische Deutsche, Frankfurt am Main 1975.

Historia o Doktorze Faustusie (1587), tłum., oprac. Wojciech Kunicki, Wrocław 2002.

Fritz K a u f m a n n, Thomas Mann: The World as Will and Representation, Boston 1957.

Ernst K e l l e r, Der unpolitische Deutsche. Eine Studie zu den Betrachtungen eines unpolitischen von Thomas Mann, München–Bern 1965.

Maria K u r e c k a, Czarodziej. Rzecz o Tomaszu Mannie, Kraków 1993.

Hermann K u r z k e, Thomas Mann. Das Leben als Kunstwerk. Eine Biographie, München 1999.

–––, Thomas Mann. Epoche – Werk – Wirkung, wyd. 4 zmien., München 1985 (wyd. nowe: 2010).

–––, Thomas-Mann-Forschung 1969–1976. Ein kritischer Bericht, Frankfurt am Main 1977.

Herbert L e h n e r t, Thomas-Mann-Forschung. Ein Bericht, Stuttgart 1969.

Jonas L e s s e r, Thomas Mann in der Epoche seiner Vollendung, München

1952.

György L u k á c s, Thomas Mann, wyd. 5 poszerz. i popr., Berlin 1957.

Małgorzata Ł u k a s i e w i c z, Tomasz Mann i cudze słowa, „Teksty Drugie” 2003, nr 5.

Golo M a n n, Mein Vater Thomas Mann, Lübeck 1970.

Harry M a t t e r, Die Literatur über Thomas Mann. Eine Bibliographie 1898–1969, Berlin–Weimar 1972.

Hans M a y e r, Thomas Mann. Werk und Entwicklung, Berlin 1950.

Peter de M e n d e l s s o h n, Der Zauberer. Das Leben des deutschen Schriftstellers Thomas Mann, wyd. 2 zmien. i poszerz., Frankfurt am Main 1996.

Volker M e r t e n s, Groß ist das Geheimnis. Thomas Mann und die Musik, Leipzig 2006.

Eike M i d d e l l, Thomas Mann. Versuch einer Einführung in Leben und Werk, wyd. 3 zmien., Leipzig 1975.

Georg P o t e m p a, Thomas Mann-Bibliographie. Das Werk, Mitarb. Gert Heine, Morsum–Sylt 1992.

Donald A. P r a t e r, Thomas Mann – Deutscher und Weltbürger. Eine Biographie, Übersetz. Fred Wagner, München 1995.

Marcel R e i c h - R a n i c k i, Thomas Mann und die Seinen, Stuttgart 1987.

Paul S c h e r r e r, Han. Wysling, Quellenkritische Studien zum Werk Thomas Manns, Bern–München 1967.

Kurt S o n t h e i m e r, Thomas Mann und die Deutschen, wyd. nowe, zmien., München 2002.

Jochen S t r o b e l, Entzauberung der Nation. Die Repräsentation Deutschlands im Werk Thomas Manns, Dresden 2000.

Thomas Mann, dargest. Klaus Schröter, Reinbek bei Hamburg 1995.

Thomas Mann, Hrsg. Helmut Koopmann, Darmstadt 1975.

Thomas Mann. Eine Chronik seines Lebens, zgest. Hans Bürgin, Hans-Otto Mayer, Frankfurt am Main 1965.

Thomas-Mann-Handbuch, Hrsg. Helmut Koopmann, Stuttgart 1990.

Thomas Mann-Handbuch. Leben – Werk – Wirkung, Hrsg. Andreas Blödorn, Friedhelm Marx, Stuttgart–Weimar 2015.

Thomas Mann im Urteil seiner Zeit. Dokumente 1891–1955, Hrsg., Nachwort, Erläuterungen Klaus Schröter, wyd. 2 zmien., Frankfurt am Main 2000.

Thomas Mann. Text + Kritik Sonderband, Hrsg. Heinz Ludwig Arnold, wyd. 2 poszerz., München 1982.

Thomas Mann und die Tradition, Hrsg. Peter Pütz, Frankfurt am Main 1971.

Tomasz Mann w krytyce i literaturze polskiej. Antologia tekstów i dokumentów, wybór, oprac. Roman Dziergwa, Poznań 2003.

Georg W e n z e l, Thomas Manns Briefwerk. Bibliographie gedruckter Briefe aus den Jahren 1889–1955, Berlin 1969.

Hans W i s s k i r c h e n, Die Familie Mann, Reinbek bei Hamburg 1999.

Hans W y s l i n g, Yvonn. Schmidlin, Thomas Mann. Ein Leben in Bildern, Zürich 1994.

III. ADAPTACJE POWIEŚCI

1. EKRANIZACJA

Doktor Faustus, reż. Franz Seitz, RFN 1982 (w roli Leverkühna – John Finch; w roli szatana – André Heller).

2. SŁUCHOWISKO

Doktor Faustus, reż. Leonhard Koppelmann, Niemcy 2007 (wyemitowane w 2007 roku przez Hessischer Rundfunk oraz Bayerischer Rundfunk w dziesięciu odcinkach o łącznej długości 774 minut).

DOKTOR FAUSTUS

Żywot niemieckiego kompozytora

Adriana Leverkühna, opowiedziany przez jego przyjaciela

Lo giorno se n’andava, e l’aer bruno

Toglieva gli animai, che sono in terra

Dalle fatiche loro; ed io sol uno

M’apprecchiava a sostener la guerra

Sì del cammino e sì della pietate,

Che ritrarrà la mente, che non erra.

O Muse, o alto ingegno, or m’aiutate:

O mente, che scrivesti ciò ch’io vidi,

Qui si parrà la tua nobilitate.

Dante, Piekło, pieśń II

Już dzień uchodził, mrok szarej godziny

Już odwoływał padolne zwierzęta

Od pospolitych trudów – ja jedyny

Gotowałem się na bój, nie na święta,

Z trudem podróży, z litości katuszą;

Skreśli je pamięć, co jej błąd nie pęta.

Wesprzyjcie, muzy, krzep mię, twórcza duszo!

Pamięci moja, widzeń mych zwierciadło,

Dzisiaj się mocy twe objawić muszą.

Dante, Piekło, pieśń II[1]

I

Z całą stanowczością pragnę zapewnić, że bynajmniej nie z chęci wysunięcia na plan pierwszy własnej osoby poprzedzam kilkoma słowy o sobie samym i swojej sytuacji te wiadomości o życiu niezapomnianego Adriana Leverkühna[1], ową pierwszą i z pewnością bardzo pobieżną biografię drogiego mi, tak straszliwie przez los doświadczonego, wyniesionego i upadłego człowieka i genialnego muzyka. Skłania mnie do tego li tylko przypuszczenie, że czytelnik – powiem raczej: przyszły czytelnik; w tej chwili bowiem nie ma jeszcze najmniejszych widoków na to, aby moje pisma mogły ujrzeć światło publikacji – chyba że zdołałyby cudem opuścić naszą ze wszech stron zagrożoną twierdzę Europa[2] i ludziom z zewnątrz przekazać tchnienie tajemnic naszej samotności; proszę pozwolić mi zacząć na nowo: jedynie dlatego, że liczę się z życzeniem czytelników, którzy pragnęliby przy okazji dowiedzieć się czegoś na temat „kto” i „co” narratora, poprzedzam te wynurzenia kilkoma skromnymi notatkami o mej własnej osobie, co prawda uświadamiając sobie zarazem, że właśnie przez to obudzę w czytelniku wątpliwości, czy aby znajduje się w odpowiednich rękach, czyli, rzec pragnę: czy z natury mojej egzystencji jestem odpowiednim człowiekiem dla wypełnienia zadania, do którego bardziej może pociąga mnie serce niż jakiekolwiek legitymujące mnie pokrewieństwo osobowości.

Odczytuję wyżej napisane linijki i nie mogę nie dostrzec w nich pewnej niespokojności i przyhamowania oddechu, co charakteryzuje jedynie stan usposobienia, w jakim dziś, 27 maja 1943 roku, dwa lata po śmierci Leverkühna, rzec pragnę: dwa lata po tym, gdy z głębokiej nocy odszedł był w noc najgłębszą, zasiadłem w mym starym, małym gabinecie we Freising nad Izarą, aby przystąpić do opisu żywota mego w Bogu spoczywającego – obyż tak być mogło! – nieszczęsnego przyjaciela, a więc pewnej niespokojności i przyhamowania oddechu, znamiennego, powiadam, dla usposobienia, w którym serdecznie tętniąca potrzeba wynurzeń i głębokie onieśmielenie wobec własnej nieudolności mieszają się ze sobą w sposób wręcz przygnębiający. Jestem na wskroś umiarkowaną i, wolno mi tak chyba powiedzieć, zdrową naturą, humanitarnie ukształconą, dążącą ku harmonii i rozsądkowi, jestem uczonym i conjuratus[3] „łacińskiej armii”, nie bez skłonności do sztuk pięknych (gram na viola d’amore[4]), lecz dzieckiem muz jestem w akademickim znaczeniu tego słowa, czyli człowiekiem, który lubi uważać się za spadkobiercę niemieckich humanistów z okresu Listów obskurantów[5], Reuchlina[6], Crotusa z Dornheim[7], Mutianusa[8] i Eobana Hessego[9]. Demonizm, mimo iż nie odważyłbym się odmawiać mu wpływu na życie ludzkie, odczuwałem zawsze jako coś zdecydowanie obcego mojej naturze, instynktownie wyłączałem go z mego obrazu świata i nigdy nie odczuwałem najlżejszej skłonności, aby się zuchwale z mocami podziemia zadawać, bądź też w przypływie pychy wręcz je wyzywać albo, gdyby z własnej woli kusząco ku mnie przystąpiły, podać im choćby tylko mały palec. Przekonaniom tym składałem ofiary, idealne, a także tyczące zewnętrznego dostatku, gdyż bez wahania przedwcześnie porzuciłem miły zawód nauczyciela, gdy okazało się, iż nie daje się on pogodzić z duchem i wymogami naszego rozwoju historycznego. W tym względzie jestem z siebie zadowolony. Lecz w wątpliwościach, czy właściwie wolno mi się czuć powołanym do podjętego tu zadania, to moje zdecydowanie albo, jak kto woli, ograniczoność mojej moralnej osobowości mogą mnie jedynie umacniać.

Ledwom oto ruszył piórem, gdy spłynęło z niego słowo, które potajemnie wprawiło mnie już w pewnego rodzaju zakłopotanie: słowo „genialny”; wspomniałem o muzycznym geniuszu mego zmarłego przyjaciela. A przecie słowo „geniusz”, mimo iż posiada dźwięk i charakter nieprzeciętny, to przecież i szlachetny zarazem, harmonijny oraz ludzko-zdrowy, zaś człowiek mego pokroju, choć niezmiernie daleki od pretensji, aby własną osobą w tych wysokich regionach uczestniczyć i być kiedykolwiek obdarzonym łaską divinis influxibus ex alto[10], nie powinien upatrywać żadnych rozumnych powodów, aby z lękiem przed nim się cofać, żadnych powodów, aby nie mówić o nim z radosnym uniesieniem oczu i pełną szacunku poufałością, a także odpowiednio nie działać. Tak by się wydawało. A jednak nie da się zaprzeczyć i nigdy też nie przeczono, że w tej promiennej sferze sprawy demoniczne i rozumowi przeciwne mają swój niepokojący udział, że zawsze istnieje budzący lekką grozę związek pomiędzy tą sferą a owym podziemnym królestwem i że właśnie dlatego owe upewniające epitety, które usiłowałem jej przydać, „szlachetna”, „ludzko-zdrowa” i „harmonijna”, niezbyt chcą do niej przylegać – nawet i wtedy – różnicę tę stwierdzam z pewnego rodzaju bolesnym zdecydowaniem nawet i wtedy, gdy sprawa dotyczy czystego, wrodzonego, od Boga danego albo li też nałożonego geniuszu, nie zaś pozyskanego i podlegającego zepsuciu, grzesznego i chorobliwego rozkładu przyrodzonych darów, wykonywania ohydnej kupieckiej umowy...

Tu urywam z zawstydzającym uczuciem artystycznej nieporadności i nieopanowania. Sam Adrian nigdy by chyba, powiedzmy w jakiejś symfonii, nie pozwolił takiemu tematowi wystąpić przedwcześnie – co najwyżej w delikatnie ukryty i ledwo uchwytny sposób dałby mu się ukazać z oddalenia. Zresztą to, co mi się wymknęło, muśnie, być może, czytelnika jedynie jako niewyraźna, wątpliwa zapowiedź i tylko mnie wydaje się niedyskrecją i niezdarnym poczynaniem. Człowiekowi, takiemu jak ja, z niezmiernym przychodzi trudem i prawie frywolnością wydaje się zajmowanie stanowiska komponującego artysty wobec zagadnienia, które jest dlań nad życie droższe i do którego się pali, oraz zajmowanie się nim z ludyczną roztropnością artysty. Stąd moje przedwczesne rozważania o różnicy pomiędzy czystym a nieczystym geniuszem, różnicy, której istnienie uznaję po to jedynie, aby zaraz zadać sobie pytanie, czy ma ona prawo istnieć. W istocie bowiem własne przeżycia zmusiły mnie do tak intensywnego, tak usilnego rozmyślania nad tym problemem, że ku memu przerażeniu wydawało mi się niekiedy, iż wyrzucony zostaję poza właściwie mi zakreśloną i dostępną orbitę myśli i sam doświadczam „nieczystego” spotęgowania przyrodzonych zdolności...

 

Przerywam ponownie, gdyż przypominam sobie, iż o geniuszu i jego w każdym razie demonicznym wpływom podległej naturze zacząłem był mówić jedynie po to, aby wyłożyć swe wątpliwości, czy posiadam subtelność konieczną do wypełnienia tego zadania. Niechże teraz przeciw tym skrupułom przytoczone zostanie to, czym zawsze je zwalczałem. Danym mi było spędzić wiele lat życia w bliskiej zażyłości z genialnym człowiekiem, bohaterem tych oto kartek, znać go od dzieciństwa, być świadkiem jego rozwoju, jego losu i uczestniczyć w jego twórczości w skromnej roli pomocnika. Libretto według Szekspirowskiej komedii Stracone zachody miłości[11] do zuchwałego młodzieńczego dzieła Leverkühna jest mego pióra, a wolno mi było również wywrzeć pewien wpływ na przysposobienie tekstu do groteskowej suity operowej Gesta Romanorum[12], jak też i do oratorium Objawienie św. Jana Teologa[13]. To jedno, a raczej już jedno i drugie. Prócz tego jestem przecież w posiadaniu papierów, bezcennych notatek, które zmarły mnie, nie komu innemu, w dniach zdrowia lub, jeśli nie wolno mi tak powiedzieć, w dniach swego względnego i legaliter[14] uznanego zdrowia, ostatnią wolą przekazał i na których w opisie moim opierać się będę, a z których nawet zamyślam po rozważnym wyborze włączyć tutaj wprost pewne fragmenty. Na koniec i po pierwsze jednak – a usprawiedliwienie takie było zawsze dotychczas najważniejsze, jeśli nie przed ludźmi, to przed Bogiem: kochałem go – z przerażeniem i czułością, z litością i głębokim podziwem – i nie pytałem przy tym, czy on w najmniejszej choćby mierze uczucie to odwzajemnia.

Nie czynił tego, o nie. W zapisie przekazującym mi szkice kompozytorskie i kartki dziennika wyraża się przyjazno-rzeczowe, chciałbym niemal rzec: łaskawe i z pewnością zaszczytne dla mnie zaufanie do mej sumienności, pietyzmu i poprawności. Ale kochać? Kogóż ten człowiek kochał? Pewną kobietę niegdyś – być może. Pod koniec życia pewne dziecko – możliwe. Pewnego lekkoducha, franta, który wszystkich sobie umiał pozyskać, był zawsze na wyskoki i którego potem, zapewne dlatego właśnie, że czuł ku niemu skłonność, oddalił od siebie, odesłał – i to na śmierć. Komuż serce otworzył, kiedykolwiek do życia swego przypuścił? To się po Adrianie nie pokazało. Pokorne oddanie przyjmował – gotów jestem przysiąc: często nawet go nie zauważając. Obojętność jego była tak wielka, że niekiedy tylko zdawał sobie sprawę z tego, co się wokół niego dzieje, w jakim towarzystwie się znajduje, a fakt, że nader rzadko nazywał po imieniu swego rozmówcę, pozwala mi przypuszczać, że imienia jego w ogóle nie znał, choć tamten miał przecie prawo sądzić coś wręcz przeciwnego. Samotność jego chciałbym porównać do przepaści, w której uczucia, jakie mu okazywano, ginęły bez dźwięku i śladu. Wokół niego było z i m n o i jakichże uczuć doznaję, używając tego słowa, które i on niegdyś zapisał był w niesamowitym kontekście! Życie i doświadczenie mogą użyczać poszczególnym zgłoskom akcentu, który całkowicie odbiera im codzienny ich sens, przydając zarazem aureoli grozy, jakiej nie pojmie nikt, kto jej nie poznał w najstraszliwszym znaczeniu.