DramatyTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Thomas Bernhard

DRAMATY

Tom 1

Przełożyły

Monika Muskała, Danuta Żmij-Zielińska

Wyboru dokonała i posłowiem opatrzyła

Agata Wittchen-Barełkowska

Czytelnik

Warszawa 2020

Spis treści

Siła przyzwyczajenia. Komedia (przełożyła Monika Muskała)

Minetti. Portret artysty z czasów starości (przełożyła Monika Muskała)

Przed odejściem w stan spoczynku. Komedia o duszy niemieckiej (przełożyła Danuta Żmij-Zielińska)

W przeciwnym kierunku (Agata Wittchen-Barełkowska)

Przypisy końcowe

Strona redakcyjna

Thomas Bernhard

Dramaty

Tom 1

Siła przyzwyczajenia

Minetti. Portret artysty z czasów starości

Przed odejściem w stan spoczynku

Tom 2

Na szczytach panuje cisza

Komediant

Plac Bohaterów

W nowej serii dzieł Thomasa Bernharda polecamy tytuły:

Bratanek Wittgensteina. Przyjaźń

Mróz

Przegrany

Siła przyzwyczajenia

Komedia

Ja sam za młodu wahałem się między Sorboną a Komedią.

DIDEROT

…ale rasa wieszczów wymarła…

ARTAUD

Siła przyzwyczajenia. Komedia (przełożyła Monika Muskała)

OSOBY:

CARIBALDI, dyrektor cyrku

WNUCZKA

ŻONGLER

POGROMCA

BŁAZEN

Przyczepa Caribaldiego

Scena pierwsza

Fortepian z lewej

Cztery pulpity z przodu

Szafa, stół z radiem, fotel, lustro, obrazy

Kwintet Pstrąg na podłodze

Caribaldi szuka czegoś pod szafą

ŻONGLER wchodzi

Co pan tam robi

Kwintet na podłodze

panie Caribaldi

Jutro Augsburg

nieprawdaż

CARIBALDI

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Taki piękny kwintet

podnosi kwintet

Nawiasem mówiąc

otrzymałem francuski list

stawia kwintet na jednym z pulpitów

Niech pan sobie wyobrazi

stawka gwarantowana

Ale doświadczenie uczy

że oferty

nie należy przyjmować

od razu

Tego uczy doświadczenie

rozkłada kwintet na pulpicie

W Bordeaux przede wszystkim

białe

Czego pan tam szuka

panie Caribaldi

bierze wiolonczelę opartą o pulpit, przeciera ją prawym rękawem i opiera o pulpit

Zakurzona

wszystko zakurzone

Bo gramy na takim

zakurzonym placu

Wieje tu

i kurzy się

CARIBALDI

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Jutro Augsburg

Dlaczego tu gramy

pytam się

Dlaczego pytam

Pańska w tym głowa

panie Caribaldi

CARIBALDI

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Jutro Augsburg

oczywiście

Wystarczy zostawić wiolonczelę

choćby parę chwil

na wierzchu

zdmuchuje kurz z wiolonczeli

Niedbalstwo

panie Caribaldi

bierze wiolonczelę

Maggini

nieprawdaż

Nie

salo

tak zwana

wiolonczela ferrarska

opiera wiolonczelę o pulpit i cofa się o krok, przyglądając się jej

Instrumentalny

klejnot

Ale oczywiście

nie możemy grać tylko

na wyasfaltowanych placach

Na północ od Alp

salo

wiolonczela ferrarska

na południe od Alp

maggini

albo

przed piątą po południu

maggini

a po piątej po południu

wiolonczela ferrarska

salo

zdmuchuje kurz z wiolonczeli

Zawód na wymarciu

nagle do Caribaldiego

Czego pan tam szuka

CARIBALDI

Kalafonii

ŻONGLER

Kalafonii

Oczywiście

Kalafonii

Bez przerwy kalafonii

bo dopadła pana słynna wśród instrumentalistów

niemoc w palcach

Czyżby nie miał pan

drugiej kalafonii

tak zwanej

zapasowej

Jako dziecko

pan wie że grałem

na skrzypcach

jako dziecko

miałem dwa szmaragdowozielone pudełka

i w każdym z tych szmaragdowozielonych pudełek

zapasową kalafonię

To co najważniejsze

zawsze

w zapasie

wie pan

Gdy się jest czynnym instrumentalistą

należy

mieć zapasową kalafonię

CARIBALDI

Jutro w Augsburgu

ŻONGLER

Jutro w Augsburgu

panie Caribaldi

CARIBALDI

Musi być tu

pod szafą

ŻONGLER schyla się i również zagląda pod szafę

Czekają na mnie

w Bordeaux

pięcioletni kontrakt

panie Caribaldi

Mój numer z talerzami to nawiasem mówiąc

wybitnie francuski numer

Sześć w lewej

osiem w prawej

po kolei

w takt muzyki

proszę pana

I dodatek na ubranie

ekstra

Mam

nowy kostium

panie Caribaldi

Paryski aksamit

Paryski jedwab

od Aleksandra

proszę pana

elegancka podszewka

nagle

Niech pan patrzy

tu

jest kalafonia

wstaje

CARIBALDI

Tu jest

wyjmuje kalafonię spod szafy

ŻONGLER

Powinien pan sobie w Augsburgu

kupić drugie pudełko

CARIBALDI

Jutro w Augsburgu

ŻONGLER

Czekają na mnie

w Bordeaux

Sarrasani

to za każdym razem

tryumf

najwyższa klasa

panie Caribaldi

a z Bordeaux

na południe

aż do Portugalii

Lizbony

Porto

proszę pana

CARIBALDI podchodzi z kalafonią do wiolonczeli, siada i przeciera smyczek kalafonią

ŻONGLER

Dla żonglera

który nie włada

francuskim językiem

to nie takie łatwe

ale ja władam

francuskim językiem

Francuski był ojczystym językiem

mojej matki

Pablo Casals miał zawsze

pięć albo sześć kawałków kalafonii

w zapasie

Jutro w Augsburgu

CARIBALDI

Jutro w Augsburgu

ŻONGLER

Ta nadzwyczajna kobieta

moja matka

wystąpiła nawiasem mówiąc w Nantes

z Kościoła

CARIBALDI nacierając równomiernie smyczek kalafonią

Co chwila wypada mi

z ręki

kalafonia

na podłogę

ŻONGLER

Niemoc w palcach

panie Caribaldi

prawdopodobnie

to sprawa wieku

CARIBALDI

Drugie pudełko kalafonii

ŻONGLER

Od lat powtarzam

niech pan sobie kupi

drugie pudełko kalafonii

CARIBALDI

Jutro w Augsburgu

ŻONGLER

Pod szafą

pokazuje pod szafę

Tam

ŻONGLER i CARIBALDI zaglądają pod szafę

ŻONGLER

Zawsze pod szafą

tam

to przecież bardzo ciekawe

Niemoc w palcach

i prawo grawitacji

CARIBALDI

Od roku czy dwóch

mam trudności z utrzymaniem w ręce

kalafonii

ŻONGLER

Pańska ręka

nawykła do bicza

nie do kalafonii

panie Caribaldi

CARIBALDI rozpina brudny gors koszuli fraka

ŻONGLER zrywa się, podbiega do obrazu wiszącego krzywo na ścianie, poprawia ten, a potem jeszcze inny i wraca na miejsce

Przez cały dzień zastanawiam się

jak długo już próbuje pan ten kwintet

piętnaście

może nawet dwadzieścia lat

jeśli mnie pamięć nie myli

począwszy od pierwszego dnia

odkąd z panem pracuję

siedzi pan tutaj w fotelu

i próbuje kwintet Pstrąg

CARIBALDI

Kwintet Pstrąg

ćwiczę

od dwudziestu lat

biorąc dokładnie

od dwudziestu dwóch

To terapia

proszę pana

Niech pan gra na instrumencie

na instrumencie strunowym

powiedział mi lekarz

żeby pańska koncentracja nie osłabła

 

ŻONGLER

Bo niczego się pan tak nie obawiał

jak osłabienia koncentracji

CARIBALDI

Koncentracja

nie może słabnąć

Wtedy

dwadzieścia dwa lata temu

moja koncentracja

nagle osłabła

Strzelę z bicza

nie ma precyzji

rozumie pan

nie ma precyzji

jak strzelę z bicza

ŻONGLER

Konie przestały reagować

CARIBALDI

Nieprecyzyjnie

już bez tej

nieodzownej precyzji

I teraz gram

albo powiedzmy raczej ćwiczę

od dwudziestu dwóch lat na wiolonczeli

ŻONGLER

Od dwudziestu dwóch lat

kwintet Pstrąg

CARIBALDI pociąga długo smyczkiem najniższy dźwięk

ŻONGLER

Artyście

który uprawia jakąś sztukę

potrzebna jest inna dodatkowa sztuka

jedna sztuka

z drugiej sztuki

jedne sztuczki

z drugich

CARIBALDI wyciąga do Żonglera prawą rękę

W tej ręce

widzi pan

nieszczęście

Upuszczam kalafonię

cofa rękę

A umysł

nie jest już zdolny

do koncentracji

nagle

koncentracja słabnie

Tylko zamiłowanie do sztuki cyrkowej

ŻONGLER

W rzeczy samej

Sztuka

to nic innego jak wzajemne oddziaływanie

sztuka cyrkowa

sztuka

sztuka

sztuka cyrkowa

rozumie pan

Ciekaw jestem czy próba

dojdzie dzisiaj do skutku

Pańska wnuczka

niedomaga

błazen

ma coś z gardłem

a pogromca

padł dziś znowu ofiarą

własnej melancholii

To jest pojęcie

panie Caribaldi

pojęcie medyczne

CARIBALDI

Ostatnia próba

to był skandal

Nie chciałbym już

czegoś takiego przeżywać

pociąga smyczkiem długo najniższy dźwięk

Pijanego pogromcy

który ledwie się na nogach trzyma

błazna któremu nieustannie

spada czapka z głowy

wnuczki która już samym swoim istnieniem

działa mi na nerwy

Prawda jest klęską

ŻONGLER

Środa to zawsze

zły dzień

Ale sobota to też

nie najlepszy dzień

Nawet zwierzęta są inne w środę

niż w sobotę

w sobotę inne

niż w środę

Ale po ludziach

do tego jeszcze artystach cyrkowych

artystach

panie Caribaldi

można się przecież

spodziewać opanowania

CARIBALDI

Gdyby chociaż raz

jeden jedyny raz udało się

zagrać do końca

kwintet Pstrąg

jeden jedyny raz doskonała muzyka

ŻONGLER

Dzieło sztuki

panie Caribaldi

CARIBALDI

Z tego ćwiczenia

uczynić sztukę

ŻONGLER

Bez incydentów

taki piękny utwór

CARIBALDI

Tak wysoka literatura

proszę pana

W ciągu tych dwudziestu dwóch lat

nie udało się ani razu

bezbłędnie

zagrać do końca

kwintetu Pstrąg

nie mówię już o wspinaniu się na wyżyny artyzmu

Zawsze znajdzie się ktoś

kto wszystko zniszczy

czy to przez roztargnienie

czy przez podłość

ŻONGLER

Niezdolność do koncentracji

panie Caribaldi

CARIBALDI

Raz są to skrzypce

raz altówka

raz kontrabas

raz fortepian

To znowu mnie samego dopadają

te fatalne bóle kręgosłupa

zwijam się z bólu

proszę pana

i utwór muzyczny rozpada się

Uda się przypilnować błazna

żeby panował nad instrumentem

a już pogromca przy fortepianie

traci głowę

albo wnuczka

która już dziesięć lat

gra na altówce

wbija sobie

jak w ostatni wtorek

drzazgę

Z twarzą wykrzywioną bólem

nie można grać Schuberta

a już na pewno nie kwintet Pstrąg

Skąd mogłem wiedzieć

że służyć muzyce

jest tak trudno

pociąga smyczkiem długi dźwięk na wiolonczeli

A nie mogę kwintetu

grać sam

To jest kwintet

znowu naciera smyczek kalafonią, podczas gdy

ŻONGLER mówi

Ogromne przywiązanie z jednej strony

jakie odczuwam

Bordeaux

Francja panie Caribaldi

z drugiej strony

Ubranie ekstra

rozumie pan

i całą zimę

wzdłuż Riwiery tam i siam

do tego możliwość

pracowania z siostrą

CARIBALDI upuszcza kalafonię

ŻONGLER podnosi ją

Wszystko takie inne

we Francji

panie Caribaldi

O czymkolwiek by pomyśleć

czysta rozkosz

Jak pan wie

wprost uwielbiam

nad Atlantykiem

jeść małże

w białym bordeaux

podaje Caribaldiemu kalafonię

Niemiecki język

ogłupia z czasem

niemiecki język

uciska na mózg

chwyta się za głowę

CARIBALDI szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER przyglądając się Caribaldiemu

Ekstra podwyżka na ubranie

I francuski zefirek

panie Caribaldi

CARIBALDI pociąga smyczkiem długi niski dźwięk na wiolonczeli

ŻONGLER jeszcze intensywniej przygląda się Caribaldiemu

Z taką postawą

górnej części ciała

Casals wspiął się

na sam szczyt

CARIBALDI szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER

Te ciągłe zmiany powietrza

raz na północ

raz na południe od Alp

szkodzą instrumentowi

Zawsze trzeba go stroić

zawsze dostosowywać do innych warunków

do każdej miejscowości

do każdego powietrza ekstra

CARIBALDI

Ekstra

ŻONGLER

Ale tak zwana muzyka kameralna

była w pańskiej rodzinie

Również w mojej rodzinie

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk na wiolonczeli

ŻONGLER

I zawsze tylko

kwintet Pstrąg

Najlepiej jak pan mówi

w Pradze

najgorzej

na Oktoberfest

CARIBALDI

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Na Oktoberfest

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk, szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER

Sztuka jako środek

do innej sztuki

refleksyjnie

Zawsze jest to

ostatnie przedstawienie

Jeszcze podczas numeru z talerzami

zwijają namiot

patrzy i pokazuje w górę

Ja muszę patrzeć w górę

więc widzę

jak zwijają namiot

Publiczność oczywiście

nie widzi tych zabiegów

CARIBALDI szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER

Uwaga publiczności

skoncentrowana jest na mnie

podchodzi i poprawia obrazy i lustro

Zaletą

posiadania francuskiej matki

Jak pan wie

mój ojciec jest z Gelsenkirchen

nieszczęśliwy człowiek

przez pewien czas

zajmował się budownictwem okrętowym

nagle

Na osiemnastu kończę

Osiemnaście talerzy i już

Nagle przestraszyłem się

panie Caribaldi

patrzy na kamizelkę Caribaldiego

Pańska kamizelka jest brudna

panie Caribaldi

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk na wiolonczeli

ŻONGLER

Pańska kamizelka jest brudna

panie Caribaldi

CARIBALDI

Kiedy przez cały dzień

pełza się po podłodze

w poszukiwaniu

kalafonii

bierze kalafonię i przeciera nią smyczek, podczas gdy

ŻONGLER mówi

Proponują mi

wieczór solo

w sanatorium w Rouen

rozumie pan

Do numeru z talerzami

jeszcze ta sztuczka z pudlem

Ze sztucznym pudlem

CARIBALDI

Pańska sztuczka ze sztucznym pudlem

ŻONGLER

Ta sztuczka ze sztucznym pudlem

której mi pan zabronił

Dwa lata poświęcone na tę sztuczkę

a pan mi jej potem zabronił

W Rouen mogę pokazać tę sztuczkę

Moja siostra zaakceptowana

jako asystentka

Sarrasani

panie Caribaldi

To pańskie słowa

Odejść

nie oglądać się

nie oglądać się

odejść

wykrzykuje

Odchodzę do Francji

panie Caribaldi

CARIBALDI szarpie struny wiolonczeli

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Jutro Augsburg

poprawia obraz

Sarrasani

panie Caribaldi

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk

ŻONGLER

Tak naprawdę

wcale nie chodzi o numer z talerzami

ani o mnie

tylko o skrzypce

panie Caribaldi

O kwintet Pstrąg

który beze mnie nie istnieje

Pan mnie zmusił

CARIBALDI szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER

Do gry na skrzypcach

bo w fatalnym nastroju

powiedziałem

zdradziłem się

że jako dziecko grałem na skrzypcach

Pan mnie do skrzypiec

z powrotem przymusił

z niewiarygodną bezwzględnością

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk

ŻONGLER

A pańską wnuczkę

zmusił pan do altówki

błazna do kontrabasu

a pogromcę bratanka

do fortepianu

woła

Zmusił

zmusił

poprawia lustro, jakby chciał się w ten sposób uspokoić

Przy czym pański bratanek

nienawidzi gry na fortepianie

nagle pokazuje na drzwi

Przez te drzwi

wchodzą pańskie ofiary

panie Caribaldi

Pańskie instrumenty

panie Caribaldi

Nie ludzie

instrumenty

pokazuje na fortepian

Pański bratanek pogromca

wpadł raz na pomysł

żeby rozwalić fortepian

siekierą

nie zrobił tego

chociaż siekiera zawisła już w powietrzu

Powstrzymałem go

Zna pan brutalność swojego bratanka

sam pan mówi

to bydlę

Ależ nie

ja na to

Być może tak zwane pomieszanie zmysłów

ale już samo wyobrażenie

rozwalonego fortepianu

niech pan tylko pomyśli

fortepianu rozwalonego

przez pańskiego rodzonego bratanka

Głowa boli

głowa boli

łapie się za głowę

Odebrałem siekierę

pańskiemu bratankowi

Traktując przy tej okazji

pańskiego bratanka tak

jak pański bratanek

traktuje tak zwane dzikie zwierzęta

Podszedłem do niego

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk

ŻONGLER

Przemawiałem do niego

Uspokajałem go

Potem złożyłem mu obietnicę

CARIBALDI podnosi oczy w górę

ŻONGLER

Że zdradzę mu tajemnicę

sztuczki ze sztucznym pudlem

Tak

pokazuje

pański bratanek trzymał siekierę nad głową

cóż to dla niego

rozwalić fortepian

jednym jedynym ciosem

zna pan jego siłę

zna pan jego zdecydowanie

bierze jeden pulpit i zdmuchuje z niego kurz

CARIBALDI pociąga długi niski dźwięk na wiolonczeli

ŻONGLER

Ale obietnicy

nie mogłem dotrzymać

Bo mi pan zagroził zwolnieniem

jeśli wyjawię pańskiemu bratankowi

sztuczkę

czy powiedzmy raczej sztukę

sztuczki ze sztucznym pudlem

Byłem zdany na pańską pomoc

sztuczka z talerzami nie była jeszcze

na tyle zaawansowana

żebym mógł się usamodzielnić

 

Nie mogłem

pana zrazić

na to nie mogłem sobie pozwolić

Nie mogłem pana szantażować

To pan szantażował mnie

Byłem na pana zdany

Mój bratanek będzie grał

na fortepianie

tak długo jak zechcę

powiedział pan

pokazuje na kąt

Tam w kącie

pan to powiedział

Tonem nieznoszącym sprzeciwu

bierze zeszyt nutowy i zdmuchuje z niego kurz

Pan ma władzę nad bratankiem

i wnuczką

Błazen błaznuje tylko dlatego

że pan go do tego zmusza

Ci wszyscy ludzie

są zdani na pana

Gdyby ci ludzie odważyli się raz

nie przyjść

nie zagrać

kwintetu Pstrąg

Ale oni się nie odważą

na taką potworność

CARIBALDI szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER

Ci ludzie

są na pana zdani

nie mają nic

i są na pana zdani

Nawet ja nigdy nie miałem odwagi

n i e zagrać

siada

Wręcz przeciwnie

jeszcze zachęcałem innych

łapie się za głowę

Puknąć się w głowę

z taką niekonsekwencją

Konsekwencja

pańskie pojęcie

precyzja

konsekwencja

te dwa

pańskie pojęcia

Ale oczywiście pan także cierpi

z powodu własnej bezwzględności

mianowicie na swój

megalomański sposób

panie Caribaldi

A przyczyną są

pańskie bóle kręgosłupa

pańska drewniana proteza

CARIBALDI

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Pańskie zdrowie

nadwątlone już od dzieciństwa

Nadwrażliwość

pod sklepieniem czaszki

panie Caribaldi

nagle gwałtownie

Chory i kuternoga

rządzą światem

wszystkim rządzą chorzy

i kuternogi

To jakaś komedia

jakieś złośliwe upokorzenie

CARIBALDI pociąga smyczkiem niski dźwięk na wiolonczeli

ŻONGLER

Kiedy się tak jak ja

przez ponad dziesięć lat służy

przyznaję geniuszowi

i wszystko

CARIBALDI wybucha głośnym śmiechem

ŻONGLER

I wszystko kwitowane jest

takim właśnie śmiechem

wyjmuje list z kieszeni marynarki

Ale teraz

mam ten list

z Francji

Dyrektor cyrku Sarrasani we własnej osobie

pisze do mnie

CARIBALDI przestaje się śmiać

ŻONGLER znacząco z listem nad głową

Kto w swoim życiu

otrzymał taką ofertę

no kto

CARIBALDI robi cztery krótkie pociągnięcia smyczkiem, po czym odpycha wiolonczelę od siebie, nie wypuszczając jej z rąk; rozkazująco

Maggini

nie

salo

wiolonczelę ferrarską

Nie rozumie pan

chcę wiolonczelę ferrarską

ŻONGLER bierze od niego wiolonczelę

CARIBALDI komenderując

Wiolonczelę ferrarską

ŻONGLER podchodzi z wiolonczelą Magginiego do szafy, wyjmuje tak zwaną wiolonczelę ferrarską, a do środka wstawia wiolonczelę Magginiego

CARIBALDI

Doskonałość

Doskonałość

rozumie pan

nic więcej

ŻONGLER podaje Caribaldiemu tak zwaną wiolonczelę ferrarską

CARIBALDI

Mój bratanek

Moja wnuczka

co to za ludzie

A Pablo Casals

co to za człowiek

wykrzykuje

Co to za ludzie

co za stworzenia

co za niedorzeczności

każde z osobna kupa nieszczęścia

Pan błazen

co za niedorzeczność

panienka wnuczka

Ci wszyscy ludzie

spokrewnieni czy nie

kosztowali mnie mnóstwo pieniędzy

pieniędzy

i cierpliwości

Całożyciowa próba nerwów

pociąga smyczkiem niski dźwięk na wiolonczeli

Casals

to jest to

przeciera smyczek kalafonią

Gdy widzę bratanka pogromcę

myślę

brutalność idzie w parze z głupotą

widzę błazna

oto spaceruje imbecylizm

imbecylizm

gubi czapkę

zobaczę wnuczkę

widzę podłość jej matki

Niech pan da

wyrywa Żonglerowi z ręki wiolonczelę, którą ten przez chwilę przytrzymał, żeby Caribaldiemu nie spadła na podłogę

Imbecylizm

Tak

Casals

albo Schopenhauer

rozumie pan

albo Platon

pociąga długi niski dźwięk

Kiedyś mi się śniło

że byłem w Archangielsku

a nie wiem

jak jest w Archangielsku

Ale znałem tylko Archangielsk

o to chodzi

o nic innego

rozumie pan

A panu się wydaje

że może pan odejść

wykrzykuje

Sarrasani

też mi coś

Niech pan tu

w mojej trupie robi numer z talerzami

tu na tym placu

udoskonala swoją sztukę

Jaka tam doskonałość

Robić postępy

rozumie pan

o to chodzi

Wystawiać się na próbę

rozumie pan

Gdy wokół tylko podłość

pociąga smyczkiem długi dźwięk na wiolonczeli

Słyszy pan

zupełnie inaczej

zupełnie inaczej

słyszy pan

Salo

ma zupełnie inny dźwięk

niż maggini

Która to godzina

Niech mi pan nie mówi

która godzina

pociąga smyczkiem długi niski dźwięk

Salo

Wiolonczela ferrarska

Przed piątą jedna

po piątej druga

pięć razy pociąga krótko smyczkiem tam i z powrotem

Salo

słyszy pan

Wilgotność

na północ od Alp

pociąga smyczkiem niski dźwięk

Musi się pan dokładnie wsłuchać

zupełnie inny dźwięk

Ale gdy zagram na wiolonczeli ferrarskiej

przed południem

ma to zgubne skutki

Musisz to sobie wpoić

powiadam zawsze

przed południem jedna

po południu druga

Jak Casals

refleksyjnie

Jutro Augsburg

ŻONGLER

Dwa pudełka kalafonii

panie Caribaldi

CARIBALDI

Ale jeśli się bezustannie myśli jak ja myślę

to wariactwo

Jedna wiolonczela przed południem

druga po południu

rozumie pan

To dotyczy również skrzypiec

Altówki też dotyczy

pociąga smyczkiem parę krótkich dźwięków na wiolonczeli

ŻONGLER wyjmuje z szafy futerał na skrzypce, a z futerału instrument, siada i go stroi

CARIBALDI

Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyła

poranna próba

na wiolonczeli ferrarskiej

jeszcze nigdy

A na południe od Alp

dokładnie odwrotnie

Talent mojej wnuczki

nie jest wielkim talentem

ale pięknie

tańczy na linie

pięknie

gra na altówce

pięknie

Dziecko

A mój bratanek

wybitny antytalent

Z drugiej strony gra na fortepianie

to dla pogromcy

lekarstwo

Obcowanie ze zwierzętami proszę pana

przeciwnie

Te ustawiczne rany

Jutro w Augsburgu

musi pójść do lekarza

jutro w Augsburgu

Tak naprawdę mój bratanek

powinien był zostać

tym kim jest

z gruntu

mieszczańskim osobnikiem

to ja na siłę

wciągnąłem go do trupy

ŻONGLER

Jego poprzednik

zagryziony na śmierć

CARIBALDI

Zagryziony na śmierć

ŻONGLER

Zagryziony przez leopardy

CARIBALDI

Musieliśmy

zastrzelić

leopardy

Ten biedny człowiek

rozszarpany przez leopardy

pociąga smyczkiem długi niski dźwięk na wiolonczeli

Wydawało się

że kwintet przepadł

Wtedy wpadłem na pomysł

żeby z bratanka zrobić

ŻONGLER

Z bratanka

pogromcę

a zatem i fortepianistę

CARIBALDI

Mieliśmy pogromcę

i pianistę

ŻONGLER

Kwintet był uratowany

CARIBALDI

Kwintet

był uratowany

pociąga smyczkiem długi niski dźwięk na wiolonczeli

nawiasem mówiąc mojemu bratankowi

nie tylko ten jeden raz przyszło do głowy

żeby rozwalić fortepian

Raz po raz

podejmował próbę

ŻONGLER

Przy użyciu nieodpowiednich środków

jednakowoż

CARIBALDI

Jednakowoż

I niech pan nie wierzy w obłudę

błazna

on nienawidzi kontrabasu

Moja wnuczka też nie przepada za altówką

Niech się pan przyzna pan sam

gra na skrzypcach

z obrzydzeniem

Wszystko jest obrzydliwe

cokolwiek by się działo

dzieje się obrzydliwie

Życie egzystencja

obrzydliwe

Prawdą jest

ŻONGLER podchodzi do obrazu i go poprawia

CARIBALDI

Prawdą jest

że nie przepadam za wiolonczelą

Jest dla mnie mordęgą

ale trzeba na niej grać

moja wnuczka nie przepada za altówką

ale trzeba na niej grać

błazen nie przepada za kontrabasem

ale trzeba na nim grać

pogromca nie przepada za fortepianem

ale trzeba na nim grać

Pan przecież też nie przepada za skrzypcami

Nie chcemy życia

ale trzeba je żyć

szarpie struny wiolonczeli

Nienawidzimy kwintetu Pstrąg

ale trzeba go grać

ŻONGLER siada, bierze skrzypce, gra na nich

CARIBALDI gra parę dźwięków na wiolonczeli

Żadnych złudzeń

po co się oszukiwać

cztery krótkie pociągnięcia smyczkiem na wiolonczeli

To co bez wahania

można by nazwać sztuką muzyczną

jest w rzeczywistości

chorobą

Niech mi pan poda kalafonię

ŻONGLER podaje Caribaldiemu kalafonię

CARIBALDI przeciera smyczek kalafonią

Casals

po pauzie

Śmieszne

W sztuce

zawsze chodzi

o inną sztukę

artysta

albo powiedzmy raczej

sztukmistrz

przecież są tylko

sztukmistrzowie

jest kimś innym

co dzień

dzień w dzień

kimś innym

Przede wszystkim

taki człowiek

nie może tracić panowania nad sobą

Jego charakter niewzruszenie

oswojony

z szaleństwem

O ile jest

uosobieniem inteligencji

Mimowola

powinna się zmienić

w samowolę

Organy myślowe

są narządami płciowymi natury

i poczęcia świata

Harmonie cząstkowe

na tym polega wszystko

szarpie struny wiolonczeli

nie chodzi tu

o teozofię

rozumie pan

szarpie struny

Ale szaleństwo tych ludzi

jest innym szaleństwem

tak jak ich pogarda

niewzruszenie z jednej strony

pogarda z drugiej strony

Upodobanie do choroby

Przezwyciężanie życia

Lęk przed śmiercią

rozumie pan

przykładając ucho do pudła rezonansowego wiolonczeli

Tak to robi Casals

niech pan posłucha

pociąga smyczkiem długi niski dźwięk na wiolonczeli

Tak to robi Casals

Zawsze ta skłonność do nierządu

jeśli chodzi o umysł

W świecie

nietolerancji

pociąga smyczkiem niski dźwięk na wiolonczeli

Każde słowo

jest zaklinaniem

znacząco

Jaki duch

taka zjawa

upuszcza kalafonię, która toczy się pod szafę; wyrzuca prawą rękę w górę i woła

Te palce

te palce doprowadzą mnie do szaleństwa

spoglądając na Żonglera

Co za piękny kostium

jaki porządny fason

tonacja kolorystyczna budząca zaufanie

ŻONGLER rzuca się na podłogę w poszukiwaniu kalafonii

CARIBALDI

Proszę jak potrafimy wprawić nasz organ myślowy

w dowolny ruch

Magiczna astronomia

gramatyka

filozofia

religia

chemia i tak dalej

Pojęcie zarażania

Sympatia znaku

do desygnatu

Prawdopodobnie kalafonia

potoczyła się całkiem pod ścianę

całkiem pod ścianę

całkiem pod ścianę

szarpie struny wiolonczeli

ŻONGLER ogląda się za siebie, na Caribaldiego, podczas gdy rękoma poszukuje pod szafą kalafonii

CARIBALDI

Każda dowolność

przypadkowość

jednostkowość

może się stać

naszym organem świata

nasłuchuje przy pudle rezonansowym, a równocześnie pociąga smyczkiem długi niski dźwięk

Tak

tak robi Casals

To nerwowe przyzwyczajenie

choroba nerwowa

niech mi pan wierzy

Kalafonia

szaleństwo

rozumie pan

wyrzuca prawą rękę w powietrze, porusza nerwowo wszystkimi palcami i woła

Nagle się pojawia

nagle

ta chorobliwość

nerwowa chorobliwość

po pauzie

Przyzwyczajenie

I widzi pan

pokazuje pod szafę

zawsze w tym kierunku

zawsze pod szafę

ŻONGLER

Zbiorowe szaleństwo

panie Caribaldi

CARIBALDI

Zalecano mi

żebym ją przywiązał

sznurkiem

i zawiesił na szyi

pociąga smyczkiem długi niski dźwięk

Jak rękawiczki z jednym palcem

rozumie pan

na szyi

jak dziecko

WNUCZKA wchodzi z miską gorącej wody i ręcznikiem

CARIBALDI patrzy na Wnuczkę

Ach właśnie kąpiel stóp

Chodź moje dziecko

ŻONGLER

Pańska kąpiel stóp

panie Caribaldi

WNUCZKA stawia miskę przed Caribaldim i podwija mu nogawki, teraz widać, że jego prawa noga to drewniana proteza; Wnuczka zdejmuje mu but i skarpetę

CARIBALDI wkłada lewą nogę do miski z wodą

Aaa

nagle

Na jakim etapie jest przedstawienie

Były już zwierzęta

Małpy

WNUCZKA

Małpy

CARIBALDI

Małpy

małpy

o Żonglerze do Wnuczki

Szuka kalafonii

A ty pięknie zatańczyłaś

bezbłędnie

bezbłędnie i pięknie

WNUCZKA kiwa głową potakująco

CARIBALDI

Nie ma nic lepszego

niż gorąca

kąpiel stóp

Kiedy woda

jest akurat na tyle gorąca

że da się

wytrzymać

całuje Wnuczkę w czoło

WNUCZKA cofa się

CARIBALDI nagle

Przecież ty marzniesz moje dziecko

Jutro jesteśmy w Augsburgu

jutro Augsburg

Musisz zrobić ćwiczenie

rozumiesz

ćwiczenie

Chodź tutaj

zrób ćwiczenie

to się rozgrzejesz

ŻONGLER który jeszcze nie znalazł kalafonii

Twój dziadek chce dobrze

dla ciebie

WNUCZKA ustawia się przed Caribaldim i na jego komendę wykonuje ćwiczenie, które polega na tym, że raz staje na prawej, raz na lewej nodze, na palcach; stojąc na prawej, podnosi lewą nogę, itd.; podnosząc prawe ramię, opuszcza lewe ramię i odwrotnie, jak marionetka, coraz szybciej, podczas gdy Żongler przygląda jej się z podłogi