Jak być silną i wysoko wrażliwą.Tekst

0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Roz­dział 2. Poznać samą sie­bie

Roz­dział 2


Poznać samą sie­bie

Wysoko wraż­liwa – czyli jaka?

W książce uży­wam nastę­pu­ją­cych syno­ni­mów na okre­śle­nie osoby wysoko wraż­li­wej: deli­katna, sub­telna, wraż­liwa, czuła, wyczu­lona, jasno czu­jąca, uzdol­niona per­cep­cyj­nie, empa­tyczna, wraż­li­wie uspo­so­biona, uzdol­niona sen­so­rycz­nie. Poję­cia te uwa­żam za rów­no­rzędne. Ela­ine Aron, ame­ry­kań­ska psy­cho­lożka i pio­nierka w dzie­dzi­nie badań nad wraż­li­wo­ścią, roz­po­wszech­niła uży­cie ter­minu Highly Sen­si­tive Per­son (HSP), czyli Wysoko Wraż­liwa Osoba (WWO). W jej bada­niach nie ma dal­szego roz­róż­nie­nia.

Chcia­ła­bym, aby ta książka była jak naj­bar­dziej przy­stępna. Dla­tego pro­szę, abyś nie trak­to­wała słów, które pró­bują opi­sać wysoką wraż­li­wość, jak wyku­tych w skale – żadne poję­cie nie jest w sta­nie w pełni oddać zło­żo­no­ści tego zja­wi­ska. Cho­dzi tu po pro­stu o wraż­li­wość. W angiel­skim słowo to (sen­si­ti­vity) pocho­dzi od zmy­słów (sense – zmysł). Stąd w języku pol­skim okre­śle­nia takie jak „sen­so­ryczny” czy „sen­sy­tywny”. Zmy­sły to nasze narządy per­cep­cji. Poma­gają nam roz­ko­do­wy­wać oto­cze­nie i czuć nasze ciała. Umoż­li­wiają nam też orien­ta­cję w prze­strzeni. Dzięki nim jeste­śmy w sta­nie widzieć, wąchać, sły­szeć, sma­ko­wać i doty­kać. Oprócz już wymie­nio­nych ist­nieją jesz­cze nastę­pu­jące zmy­sły: tem­pe­ra­tury, rów­no­wagi (znaj­du­jący się w uchu wewnętrz­nym), zdol­ność odczu­wa­nia bólu i wła­snego ciała (czu­cie głę­bo­kie). Przy­jęło się, że zja­wi­ska postrze­ga­nia poza­zmy­sło­wego, takie jak intu­icja czy wyostrzona zdol­ność odczy­ty­wa­nia ludz­kich emo­cji, nazywa się szó­stym lub siód­mym zmy­słem.

Wysoka wraż­li­wość u kobiet i jej wpływ na życie codzienne

Jeśli to twoje pierw­sze spo­tka­nie z wysoką wraż­li­wo­ścią, ten roz­dział pomoże ci roz­po­znać, czy nale­żysz do grona osób wysoko wraż­li­wych. Za pomocą krót­kich przy­kła­dów przy­bliżę ci typowe sytu­acje, odczu­cia i wyzwa­nia z życia codzien­nego wraż­li­wie uspo­so­bio­nych kobiet. Oddam głos uczest­nicz­kom ankiety, którą prze­pro­wa­dzi­łam wśród 440 wysoko wraż­li­wych kobiet, i przed­sta­wię ich życiowe histo­rie. Dodat­kowo na końcu roz­działu znaj­dziesz test. Posta­raj się odpo­wia­dać na zawarte w nim pyta­nia spon­ta­nicz­nie. Po pod­li­cze­niu punk­tów dowiesz się, czy jesteś wysoko wraż­liwa i na jakie dzie­dziny życia twoja wraż­li­wość wywiera naj­więk­szy wpływ.

Gdzie są chu­s­teczki? Skłon­ność do pła­czu

Jest wie­czór. Sie­dzisz przed tele­wi­zo­rem albo czy­tasz książkę. Gdy tylko akcja przy­biera dra­ma­tyczny obrót, w tobie wzbiera fala inten­syw­nych uczuć. Może nawet zaczy­nasz pła­kać: ze szczę­ścia albo ze smutku. Znasz to uczu­cie? Wyda­rze­nia takie jak wesela, roz­mowy kwa­li­fi­ka­cyjne, wystą­pie­nia publiczne, spo­tka­nia kla­sowe, zako­cha­nie się, wizyty lekar­skie, rodzinne kłót­nie czy jakie­kol­wiek zmiany życiowe wywo­łują u cie­bie silne emo­cje. Ich zakres może się­gać od wzbu­rze­nia, przez pode­ner­wo­wa­nie, strach, wewnętrzny nie­po­kój i roz­go­rącz­ko­wa­nie, aż po melan­cho­lię. Czy czę­sto sły­sza­łaś od osób z two­jego oto­cze­nia, że nie powin­naś „brać sobie wszyst­kiego do serca” albo że mogła­byś mieć „grub­szą skórę”? Moż­liwe, że chęt­nie wyra­żasz swoje uczu­cia poprzez malar­stwo, taniec lub muzykę. Słu­cha­nie utwo­rów o dużym ładunku emo­cjo­nal­nym spra­wia, że pogrą­żasz się we wła­snym świe­cie. Być może dosta­jesz gęsiej skórki, a oczami wyobraźni widzisz nie­ist­nie­jące kra­jo­brazy. Wysoko wraż­liwe kobiety mają nie tylko roz­bu­do­wany świat uczuć, ale też wyjąt­kowo czułe na bodźce zewnętrzne recep­tory. Nie­kiedy ta nie­prze­ciętna zdol­ność jest źró­dłem oso­bli­wej nad­wraż­li­wo­ści.

Jak księż­niczka na ziarnku gro­chu? Podat­ność na bodźce

Pamię­tasz, kiedy ostat­nio byłaś na zaku­pach? Ze względu na sub­telne odczu­wa­nie cie­le­sne wraż­liwe kobiety mają wyso­kie wyma­ga­nia wobec jako­ści swo­ich ubrań. Doty­czy to przede wszyst­kim kom­fortu nosze­nia. A to uwiera but, a to fason kape­lu­sza nie pasuje do kształtu twa­rzy albo spodnie wpi­jają się w ciało. Potrzeba sporo wyczu­cia, aby zna­leźć pasu­jącą rzecz. Czy jesteś przy tym wyjąt­kowo czuła na kształty i kolory? Jeśli tak, każdy odcień wzbu­dza w tobie okre­ślone uczu­cie. Dla­tego wiele wysoko wraż­li­wych kobiet dobiera kolor ubra­nia pod swój nastrój. Kłó­cące się odcie­nie, nie­har­mo­nijne dźwięki czy asy­me­trie zabu­rzają ich dobre samo­po­czu­cie. Z pew­no­ścią w podob­nej sytu­acji zda­rzyło ci się usły­szeć zwrot „księż­niczka na ziarnku gro­chu”. Ta baśń Hansa Chri­stiana Ander­sena to klucz do zro­zu­mie­nia wyso­kiej wraż­li­wo­ści. Gdy tylko prze­sta­niemy uży­wać tego wyra­że­nia lek­ce­wa­żąco i dostrze­żemy w nim dar zwią­zany z wysu­bli­mo­waną per­cep­cją, baśń nabie­rze nowego zna­cze­nia. W opo­wie­ści Ander­sena dziew­czynka zostaje pod­dana pró­bie, która ma dowieść jej kró­lew­skiego pocho­dze­nia. Polega ona na spraw­dze­niu, czy wyczuje zia­renko gro­chu pod war­stwą dwu­dzie­stu mate­racy i dwu­dzie­stu pie­rzyn. Jak widzisz, zja­wi­sko wyso­kiej wraż­li­wo­ści wcale nie jest nowe. Już dzie­więt­na­sto­wieczna baśń opi­suje tajem­nicę ponad­prze­cięt­nej zdol­no­ści sen­so­rycz­nej. Z dru­giej strony, wyostrzone zmy­sły pro­wa­dzą do nad­miaru bodź­ców, który obja­wia się w for­mie reak­cji stre­so­wych na współ­cze­sny styl życia i towa­rzy­szące mu dźwięki.

Potrze­buję zaty­czek! Gdy świat jest za gło­śny

Ze względu na czuły układ ner­wowy osoby wraż­liwe szyb­ciej odczu­wają stres spo­wo­do­wany hała­sem. Wizyta w gło­śnej, zatło­czo­nej kawiarni może w jed­nej chwili prze­stać być przy­jem­no­ścią, a prze­jeż­dża­jące obok auto może wydać ci się wyjąt­kowo hała­śliwe. Co roku apo­geum zanie­czysz­cze­nia hała­sem przy­pada w syl­we­stra. Praw­do­po­dob­nie koło pół­nocy szu­kasz miej­sca, w któ­rym mogła­byś się zaszyć i uchro­nić swoje deli­katne uszy przed ogłu­sza­ją­cym hukiem fajer­wer­ków. Jeśli tylko dasz się ponieść zbio­ro­wemu uczu­ciu eufo­rii, nie­chyb­nie znaj­dziesz się na nie do wytrzy­ma­nia gło­śnych uli­cach. Czy wrzask dzieci w auto­bu­sie lub super­mar­ke­cie to dla cie­bie sta­now­czo za dużo? Tak samo jak męczy cię zewnętrzny hałas, tak samo trudne do znie­sie­nia mogą być twoje myśli.

Dla­czego tyle o tym myślę? Reflek­syjna, sumienna i dokładna

Susanne

Potra­fię myśleć kom­plek­sowo i zacho­wuję zimną krew w sytu­acjach pod­bram­ko­wych. Bar­dzo dużo ana­li­zuję, pod­cho­dzę do pro­blemu z każ­dej moż­li­wej strony i poświę­cam mu całą swoją uwagę. „Wiem”, co się wyda­rzy, jesz­cze zanim to nastąpi, co cza­sem pro­wa­dzi do pro­ble­mów w rela­cjach. Mam to szczę­ście, że pra­cuję obec­nie w branży, która pozwala mi w pozy­tywny spo­sób wyko­rzy­sty­wać moją wysoką wraż­li­wość. Także wtedy, gdy docie­ram do wła­snych gra­nic, gdy wie­lo­krot­nie spraw­dzam sama sie­bie i nie ufam wła­snej wie­dzy pod­czas reda­go­wa­nia tek­stów czy przy­go­to­wy­wa­nia wykła­dów. Poza tym moim marze­niem jest móc dzie­lić się miło­ścią do natury z innymi ludźmi.

Kobiety wysoko wraż­liwe to spo­strze­gaw­cze obser­wa­torki. Nie umyka im żaden szcze­gół. Czy tobie także zda­rzyło się jesz­cze długo po spo­tka­niu czy roz­mo­wie roz­my­ślać nad ich prze­bie­giem? Czy to, co dzieje się w twoim kręgu towa­rzy­skim, jest dla cie­bie ważne? Pre­cy­zyjne myśle­nie wska­zuje na nad­zwy­czajną zdol­ność ana­li­tyczną. Potra­fisz spo­glą­dać na sytu­ację z róż­nych punk­tów widze­nia i nakre­ślić jej wyczer­pu­jący obraz. Jed­nak podej­mo­wa­nie decy­zji zaj­muje ci sporo czasu, ponie­waż twoja skłon­ność do grun­tow­nych roz­wa­żań skut­kuje nie­zde­cy­do­wa­niem. Pod­da­jesz oce­nie różne warianty, co może cza­sem pro­wa­dzić do nie­pew­no­ści, bo dla każ­dego z nich wybie­gasz myślami daleko naprzód. To z kolei może być obcią­ża­jące, kiedy w grę wcho­dzą decy­zje mające poważne kon­se­kwen­cje. Naj­praw­do­po­dob­niej zasię­gasz wów­czas porady u innych. Kiedy masz coś do zro­bie­nia, obo­jęt­nie, czy to sprawa pry­watna, czy zawo­dowa, chcesz dać z sie­bie wszystko i zała­twić ją tak, jak należy. Gdy tylko spo­strze­żesz, że coś nie zostało wyko­nane per­fek­cyj­nie, będziesz popra­wiać to tak długo, aż spełni twoje wewnętrzne kry­te­ria. Dla­tego nie­które zada­nia zaj­mują ci wię­cej czasu niż innym. Bywa, że wysoko wraż­liwe kobiety mają skłon­no­ści nie tylko do reflek­sji, ale wręcz melan­cho­lii. To spra­wia, że czują się odmienne i samotne.

Czy tylko ja odczu­wam w ten spo­sób? Jak z innej pla­nety

Pod­czas spo­tkań i warsz­ta­tów czę­sto jestem świad­kiem, jak uczest­niczki pła­czą, bo prze­by­wa­jąc pośród osób o podob­nym uspo­so­bie­niu, po raz pierw­szy czują się zro­zu­miane. W takich oko­licz­no­ściach szybko rodzi się poczu­cie przy­na­leż­no­ści, które chwyta za serca wszyst­kich obec­nych kobiet. Doświad­cze­nie bycia zauwa­żoną, taką, jaką jesteś naprawdę, to pokarm dla duszy, który spra­wia, że zni­kają samot­ność i poczu­cie bez­sil­no­ści.

W codzien­nym życiu, wśród mniej wraż­li­wych przy­ja­ciół, krew­nych i part­ne­rów, wysoko wraż­liwe kobiety czę­sto muszą mie­rzyć się z kwe­stio­no­wa­niem ich per­cep­cji. Uwagi takie jak „znowu ci odbija” ranią i odpy­chają. Kiedy kobiety stają się obiek­tem drwin i komen­ta­rzy, które pod­wa­żają ich war­tość ze względu na sub­telne odczu­wa­nie, cierpi na tym ich wiara w sie­bie. Oka­zji do wygła­sza­nia podob­nych uwag jest aż nadto. Nad­miar bodź­ców spra­wia, że wysoko wraż­liwe kobiety uni­kają sku­pisk ludzi, które cha­rak­te­ry­zują hałas i brak prze­strzeni. Wiele z nich twier­dzi, że potrafi postrze­gać ener­gię wokół sie­bie. Wraż­liwe osoby nie tylko inten­syw­niej odbie­rają gwar gale­rii han­dlo­wej, ale też mają mniej­szą zdol­ność do fil­tro­wa­nia waha­ją­cych się nastro­jów innych ludzi. Być może zda­rzyło ci się sil­nie prze­ży­wać kłót­nię przy­pad­ko­wej pary w super­mar­ke­cie albo płacz małego dziecka. Nawet pro­wa­dze­nie auta w obcym mie­ście czy jazda auto­stradą może być próbą wytrzy­ma­ło­ści dla szcze­gól­nie wraż­li­wie uspo­so­bio­nych. Osoby z ich oto­cze­nia czę­sto tłu­ma­czą uni­ka­nie podob­nych sytu­acji stra­chem i radzą im się zahar­to­wać: „Musisz wyho­do­wać sobie grub­szą skórę”. Ach, gdyby to tylko było takie pro­ste. Wraż­li­wym kobie­tom czę­sto bra­kuje bariery ochron­nej rów­nież w rela­cjach. O wiele szyb­ciej niż inni czują się dotknięte.

 

Dla­czego prze­ży­wam wszystko tak inten­syw­nie? Poczu­cie głę­bo­kiej więzi

Przy­po­mnij sobie pod­nio­słą chwilę, któ­rej doświad­czy­łaś na łonie natury, na przy­kład zachód słońca. Jak się wów­czas czu­łaś? Jakie miej­sca w lesie, górach czy nad wodą są dla cie­bie święte, wpra­wiają cię w zdu­mie­nie, wywo­łują zachwyt i otwie­rają bramę do innego świata? Z pew­no­ścią zda­rzyło ci się doświad­czyć momen­tów, które uświa­do­miły ci nad­przy­ro­dzony wymiar przy­rody. Czy kie­dy­kol­wiek czu­łaś silne pra­gnie­nie kon­taktu ze zwie­rzę­tami, drze­wami i rośli­nami? Być może głę­boko w sercu tęsk­nisz za pro­stym życiem na łonie natury lub posia­da­niem ogrodu. Moż­liwe, że gdy dowia­du­jesz się o kata­kli­zmach lub kata­stro­fach eko­lo­gicz­nych na prze­ciw­le­głym krańcu świata, czu­jesz się mocno poru­szona. Wysoko wraż­liwe kobiety cier­pią z powodu krzywd, które doty­kają inne żywe istoty, i odczu­wają silną chęć pomocy. Mają też wyostrzone poczu­cie spra­wie­dli­wo­ści.

Caro­line działa w sto­wa­rzy­sze­niu na rzecz spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej:

Każda moja mocna strona widziana z innej per­spek­tywy może być moją sła­bo­ścią. Na przy­kład moje zmy­sły. Wyczu­lone na cier­pie­nie innych stwo­rzeń i woła­nie o pomoc, nie­ustan­nie zmu­szają mnie do dostrze­ga­nia wła­snych gra­nic i potrzeb, i prze­strze­gają przed bra­niem zbyt wiel­kiej odpo­wie­dzial­no­ści. Z wielką pasją poświę­cam się pracy badaw­czej z zakresu nauk spo­łecz­nych. W wol­nym cza­sie dzia­łam w sto­wa­rzy­sze­niu na rzecz dzieci w trud­nej sytu­acji życio­wej. Chcia­ła­bym cze­goś doko­nać w walce o więk­szą spra­wie­dli­wość i przy­szłość, w któ­rej można god­nie żyć.

Jeśli cho­dzi o rela­cje inter­per­so­nalne, wysoko wraż­liwe kobiety potra­fią wyczu­wać, co dzieje się z ich przy­ja­ciółmi, bli­skimi, a nawet obcymi ludźmi. I ty praw­do­po­dob­nie jesteś spo­łecz­nie uzdol­niona. Nie­stety ta umie­jęt­ność spra­wia też, że czę­sto mie­wasz wyrzuty sumie­nia.

Dla­czego czuję się źle, kiedy nie speł­niam ocze­ki­wań innych? Drę­czące poczu­cie winy

Następ­stwem głę­bo­kiej więzi ze świa­tem i innymi jest skłon­ność do odczu­wa­nia wyrzu­tów sumie­nia. Wraż­liwe kobiety mają sil­nie roz­wi­nięte poczu­cie odpo­wie­dzial­no­ści, które czę­sto wykra­cza daleko poza nie same. Zapewne nie­obce jest ci poczu­cie winy, które drę­czy cię, gdy musisz odmó­wić speł­nie­nia prośby, powie­dzieć „nie” lub zawieść ocze­ki­wa­nia przy­ja­ciół bądź bli­skich. Twoje myśli nie­ustan­nie wra­cają do tych spraw jak bume­rang, za każ­dym razem ude­rza­jąc w twój czuły punkt. W rezul­ta­cie odda­jesz się roz­wa­ża­niom i zasta­na­wiasz się, czy mogłaś powie­dzieć lub zro­bić coś ina­czej, aby nie zra­nić dru­giej osoby. Ten rodzaj poczu­cia winy może towa­rzy­szyć ci tak długo, aż nauczysz się, że masz prawo mówić „nie”.

Dla­czego jestem taka ner­wowa? Słabe nerwy i skłon­ność do nie­po­koju

Czy odczu­wasz strach przed egza­mi­nem, boisz się latać albo masz opory przed publicz­nym zabie­ra­niem głosu? Przy­po­mnij sobie ostat­nią prze­pro­wadzkę, zagra­niczny urlop, jazdę samo­cho­dem auto­stradą lub roz­mowę kwa­li­fi­ka­cyjną. Wysoko wraż­liwi mają wro­dzoną skłon­ność do wyczu­wa­nia zagro­żeń i wni­kli­wej obser­wa­cji, dla­tego nowe sytu­acje to dla nich poten­cjalne źró­dło stresu. Wów­czas dają o sobie znać pocące się dło­nie, pod­wyż­szone tętno, zabu­rze­nia snu albo ścisk w żołądku.

Iris uczy się lecze­nia alter­na­tyw­nymi meto­dami i opo­wiada o swoim sil­nym lęku przed egza­mi­nami:

Ja i szkoła – to zawsze zwia­sto­wało porażkę. Czeka mnie egza­min koń­cowy na uzdro­wi­cielkę, jed­nak ze stra­chu cią­gle go prze­kła­dam. Wiem, że idzie mi lepiej niż wielu innym uczniom, a mimo to nie potra­fię się z nim zmie­rzyć.

Być może twoje reak­cje wydają się prze­sa­dzone nawet tobie. Tym­cza­sem jako wysoko wraż­liwa osoba nie­chęt­nie podej­mu­jesz ryzyko, przez co inni mogą uwa­żać cię za scep­tyczkę. Twoja skłon­ność do namy­słu nie­jed­no­krot­nie pro­wa­dzi do wni­kli­wych wnio­sków i nie­ocze­ki­wa­nych roz­wią­zań. Z dru­giej zaś strony, przy­wią­za­nie do bez­pie­czeń­stwa może oka­zać się złotą klatką i spra­wić, że wysoko wraż­liwe kobiety pozo­staną na dobrze zna­nym, nie­wdzięcz­nym sta­no­wi­sku, cho­ciaż w rze­czy­wi­sto­ści pra­gną podą­żać za swoim praw­dzi­wym powo­ła­niem, albo będą trwały w związku z męż­czy­zną, który wpraw­dzie zapew­nia im poczu­cie finan­so­wej sta­bil­no­ści, ale nie poru­sza ich duszy. Lęk przed nie­moż­li­wym do prze­wi­dze­nia ryzy­kiem to dla nich emo­cjo­nalny spa­cer nad prze­pa­ścią. Gdy tylko wysoko wraż­liwe osoby zorien­tują się, z jakiej wyso­ko­ści mogą spaść, lęk naka­zuje im się wyco­fać i pozo­stać na bez­piecz­nym tere­nie. Potrzeba odczu­wa­nia głęb­szego sensu pro­wa­dzi jed­nak czę­sto do tego, że wysoko wraż­liwe kobiety podają w wąt­pli­wość mate­ria­li­styczny styl życia i mimo wszystko udaje im się w końcu prze­rwać błędne koło.

Czy mię­dzy nie­bem a zie­mią są sprawy, o któ­rych nam się nie śniło? Siódmy zmysł

Poczu­cie więzi ze wszyst­kim, co ist­nieje, spra­wia, że wraż­liwe kobiety dobrze odnaj­dują się w krę­gach ducho­wych. Czują mistyczny zwią­zek z naturą i postrze­gają sie­bie jako podróż­niczki pomię­dzy świa­tami. Wiele wysoko wraż­li­wych osób wie­rzy w siłę wyż­szą i prze­zna­cze­nie. Nasze spo­łe­czeń­stwo, nauka i szkol­nic­two prze­ka­zały nam prak­tyczny, mate­ria­li­styczny świa­to­po­gląd. Tym­cza­sem głę­boko w sercu z pew­no­ścią nie do końca się z nim zga­dzasz, a twój wewnętrzny głos oznaj­mia ci, że „mię­dzy nie­bem a zie­mią” są sprawy, o któ­rych nie dowiesz się z pod­ręcz­ni­ków. Mistycz­nych doznań możemy doświad­czyć w wielu małych, codzien­nych spra­wach.

Dla­czego jestem jak radar? Empa­tia i intu­icja dwa­dzie­ścia cztery godziny na dobę

Czy to brzmi zna­jomo? Rano wcho­dzisz do biura, kuchni czy metra i w mig wychwy­tu­jesz nastrój innych. Twój wewnętrzny głos pod­po­wiada, że lepiej dziś cho­dzić koło szefa na pal­cach. Intu­icja ostrzega, że dziecko się roz­cho­ro­wało, a spoj­rze­nie two­jego part­nera świad­czy o tym, że nad czymś się zasta­na­wia, choć nie chce o tym mówić. Być może czu­łaś ucisk w żołądku, kiedy pod­pi­sy­wa­łaś umowę, ale twoja wewnętrzna racjo­na­listka zapew­niała, że to dobry inte­res. Nocami się zamar­twiasz, a nawet odczu­wasz strach. Twoje oto­cze­nie prze­ko­nuje, że nie masz powodu do obaw. Gdy jakiś czas póź­niej twoje prze­czu­cia się potwier­dzą, naj­pew­niej wzbu­dzi to w tobie mie­szane uczu­cia. Z jed­nej strony cie­szysz się, że dobrze znasz ludzką naturę, i jesteś dumna ze swo­jej intu­icji. Z dru­giej strony, prze­cho­dzą cię ciarki i pró­bu­jesz baga­te­li­zo­wać całą sytu­ację. Może to zwy­kły przy­pa­dek, uro­je­nie, a może los spła­tał ci figla? Intu­icyjna więź z innymi ludźmi może też pro­wa­dzić do cha­osu.

To moje czy twoje uczu­cia? Niczym kame­leon

Czy cza­sem zda­rza ci się „prze­jąć” nastrój od innych osób z two­jego oto­cze­nia? Wysoko wraż­li­wym oso­bom czę­sto trudno roz­po­znać, czy ich uczu­cia są rze­czy­wi­ście ich wła­snymi. Niczym gąbka pochła­niają nastroje innych. Nazy­wam to zja­wi­sko „pozba­wio­nym gra­nic ja”. Jego kon­se­kwen­cją jest, z jed­nej strony, pogłę­biona wie­dza na temat ludz­kiego zacho­wa­nia, z dru­giej zaś stres, ponie­waż emo­cje człon­ków rodziny czy zna­jo­mych nie zawsze są pozy­tywne. W tej książce zapo­znasz się z kil­koma sku­tecz­nymi meto­dami, które pomogą ci lepiej roz­po­zna­wać i chro­nić wła­sne gra­nice. Uwa­żam to za jeden z naj­waż­niej­szych kro­ków na dro­dze roz­woju wysoko wraż­li­wych osób. Doty­czy to zwłasz­cza kobiet, ponie­waż nasze spo­łeczne uwa­run­ko­wa­nia spra­wiają, że nie potra­fimy mówić „nie” i ze wszyst­kich sił sta­ramy się nie zawo­dzić innych. Praca nad wzmoc­nie­niem poczu­cia wła­snego ja pozwoli ci lepiej sobie radzić z uczu­ciami, które odbie­rasz, i przy­po­rząd­ko­wy­wać je do wła­ści­wych źró­deł.

Iris (pozna­łaś ją wyżej) opi­suje swoje wraż­liwe „czułki” oraz to, jak wyko­rzy­stuje je do celów tera­peu­tycz­nych:

Mam dar intu­icyj­nego dzia­ła­nia w nagłych wypad­kach, a także silną zdol­ność współ­od­czu­wa­nia. Kiedy pro­wa­dzę tera­pię indy­wi­du­alną, moi pacjenci bar­dzo czę­sto osią­gają nie­sa­mo­wite wyniki. Mam szcze­gólny talent do lecze­nia home­opa­tycz­nego i roze­zna­nie w obra­zach leków. Nie da się mnie okła­mać, bo od razu to wyczu­wam. Potra­fię prze­świe­tlić czło­wieka na wylot. Odbie­ram też emo­cje, które wzbu­dzam w innych, nie­stety także te nega­tywne. Przy­kła­dowo, gdy ktoś w mojej obec­no­ści odczuwa zazdrość, jestem w sta­nie to wychwy­cić. Wiem, dla­czego tak jest: potra­fię odczy­ty­wać wewnętrzne mono­logi innych ludzi. Także na odle­głość, gdy piszę z kimś przez inter­net. Cza­sami utrud­nia mi to kon­takty spo­łeczne. Dobra strona tego jest taka, że mogę liczyć na sza­cu­nek ze strony swo­jego oto­cze­nia.