Nie wierz we wszystko, co czujesz

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

1  Dedykacja

2  Rozdział 1. Czym są emocje?

3  Rozdział 2. Walidacja uczuć

4  Rozdział 3. Zastanów się nad swoimi emocjami

5  Rozdział 4. Metoda schematów emocjonalnych

6  Rozdział 5. Moje emocje będą się utrzymywać w nieskończoność

7  Rozdział 6. Mam poczucie winy z powodu tego, co czuję

8  Rozdział 7. Nie panuję nad emocjami

9  Rozdział 8. Nie radzę sobie z mieszanymi uczuciami

10  Rozdział 9. Na czym mi zależy?

11  Rozdział 10. Najgorsze strategie radzenia sobie z emocjami

12  Rozdział 11. Zrozum, co czują inni ludzie

13  Rozdział 12. Podsumowanie: Najlepsze sposoby radzenia sobie z emocjami

14  Podziękowania

15  Bibliografia

Dla Helen

Roz­dział 1
Czym są emo­cje?

Jaka jest róż­nica mię­dzy czło­wie­kiem a robo­tem?

Pomyśl o tym wszyst­kim, co potra­fią zro­bić roboty. Ugo­tują ci obiad, umyją pod­łogę, odbiorą tele­fon, wjadą do budynku i wycią­gną z niego bombę, popro­wa­dzą samo­chód, dostar­czą paczkę z Ama­zona. Wygrają nawet z tobą w sza­chy – i to wiele razy – nawet jeśli jesteś świa­to­wej sławy mistrzem. Potra­fią też roz­wią­zać każde zada­nie mate­ma­tyczne, a nawet pro­wa­dzić tera­pię dla dzieci z auty­zmem.

A więc czy możesz poszczy­cić się czymś, co nie jest dostępne robo­tom?

Ow­szem, uczu­ciami.

Roboty nie odczu­wają lęku, nie mają pra­gnień, ni­gdy nie są smutne, pod­eks­cy­to­wane ani samotne, a nam przy­tra­fia się to każ­dego dnia.

Jeśli żyjesz, czu­jesz. Jeśli jesteś świa­domy, odczu­wasz dozna­nia, ból i wiesz, co się dzieje wokół cie­bie.

Czło­wiek, który został uwię­ziony w swoim ciele

Pozwól, że opo­wiem ci praw­dziwą histo­rię o czło­wieku, który był cał­ko­wi­cie spa­ra­li­żo­wany, ale dosko­nale wie­dział, co się wokół niego dzieje. W 1995 roku Jean-Domi­ni­que Bauby, redak­tor fran­cu­skiego pisma „Elle”, doznał udaru mózgu i zapadł w śpiączkę. Dwa­dzie­ścia dni póź­niej odzy­skał świa­do­mość, ale był cał­ko­wi­cie zamknięty w swoim ciele – nie mógł się poru­szać ani mówić, ale zda­wał sobie sprawę ze wszyst­kiego.

Mógł jedy­nie mru­gać lewym okiem. Mimo tak ogra­ni­czo­nych moż­li­wo­ści doszedł do wnio­sku, że jest w sta­nie stwo­rzyć dzien­nik opi­su­jący doświad­cze­nia, które stały się jego udzia­łem. Wraz ze swoją asy­stentką opra­co­wał sys­tem pole­ga­jący na tym, że mru­gał okiem, gdy sły­szał literę alfa­betu, którą chciał „zapi­sać”. Po wielu mie­sią­cach pracy, które kosz­to­wały go dwie­ście tysięcy mru­gnięć, powstała książka Ska­fan­der i motyl.

Tym, co z pew­no­ścią ude­rza czy­tel­nika, jest to, że każde, nawet nie­wiel­kie dozna­nie i obser­wa­cja, którą udało mu się zare­je­stro­wać, miały dla niego ogromne zna­cze­nie. Odczu­wał smu­tek, kiedy nie mógł dotknąć ani poczuć wła­snego syna, obser­wo­wał firanki poru­sza­jące się na wie­trze, czuł się samotny w dni, gdy nikt go nie odwie­dzał. Wspo­mi­nał przy­ja­ciół, podróże i zapa­chy sprzed lat.

Z powodu upo­śle­dze­nia słu­chu Bauby postrze­gał swoje wra­że­nia słu­chowe jak trze­pot moty­lich skrzy­deł w gło­wie. Każda chwila wyda­wała się nowym dozna­niem, spo­strze­że­niem, uczu­ciem, zna­cze­niem. Choć był uwię­ziony w „ska­fan­drze” swo­jego ciała, wie­dział, że żyje, chciał wycią­gnąć rękę, doty­kać ludzi, fira­nek, pościeli, „zewnętrz­nego” świata.

Dwa dni po wyda­niu książki umarł na zapa­le­nie płuc.

Ale cho­ciaż był zamknięty w ciele, cho­ciaż mógł mru­gać tylko jed­nym okiem, cho­ciaż i go kar­miono przez sondę, nie był robo­tem. Żył. Możemy sobie wyobra­zić, że pozo­sta­jemy uwię­zieni we wła­snym ciele, że nie jeste­śmy w sta­nie się poru­szyć, ale jed­no­cze­śnie mamy świa­do­mość i emo­cje, które spra­wiają, że żyjemy, wciąż tęsk­nimy, mamy pra­gnie­nia i na­dal czu­jemy się zagu­bieni. Mamy poczu­cie więzi z każdą żywą istotą, która potrafi odczu­wać ból.

Uczu­cia to życie.

Czym są emo­cje?

Emo­cje to uczu­cia, które mają dla nas zna­cze­nie. Zali­czamy do nich mię­dzy innymi smu­tek, lęk, osa­mot­nie­nie, gniew, roz­pacz, radość, zmie­sza­nie, zazdrość i fru­stra­cję. Czę­sto mylimy emo­cje z myślami. A myśli to zazwy­czaj twier­dze­nia lub prze­ko­na­nia zwią­zane z fak­tami („On jest nie­udacz­ni­kiem”). Emo­cje zaś doty­czą uczuć (na przy­kład iry­ta­cji), które wiążą się z kon­kret­nymi myślami. Możesz powie­dzieć: „Myślę, że to się nie uda” (pro­gno­zo­wa­nie), ale w rze­czy­wi­sto­ści nie czuć przy­gnę­bie­nia (ponie­waż ci na tym nie zależy). Możesz myśleć, że twój poprzedni part­ner jest już w innym związku, ale nie odczu­wać zazdro­ści, ponie­waż zosta­wi­łaś już ten zwią­zek za sobą. Możesz myśleć, że spę­dzisz sam cały week­end, ale nie czuć się samotny.

Myśli nie sta­no­wią prze­ci­wień­stwa uczuć – są po pro­stu czymś innym. Myśl („Jestem nie­udacz­ni­kiem”) pro­wa­dzi do uczu­cia (w tym przy­padku smutku). A uczu­cie (smu­tek) może być zaczy­nem myśli („Zawsze będę sam”).

Jedy­nym spo­so­bem na odróż­nie­nie myśli od uczu­cia jest odpo­wie­dze­nie sobie na pyta­nie, czy myśl jest praw­dziwa czy fał­szywa. Możesz na przy­kład zapy­tać: „Czy on fak­tycz­nie jest nie­udacz­ni­kiem? Może nie tak cał­ko­wi­cie”. Możesz się pomy­lić albo mieć rację. Twoja pierw­sza myśl cza­sem okaże się praw­dziwa, innym razem fał­szywa. Ale gdy powiesz: „Czuję się roz­draż­niona. Czy to prawda, że tak wła­śnie się czuję?”, odpo­wiedź będzie twier­dząca. Oczy­wi­ście, że tak. Bez żad­nych wąt­pli­wo­ści. Kiedy coś czu­jesz, twoje ciało mówi ci prawdę – jeśli świa­do­mie się nie okła­mu­jesz.

Jak już wspo­mnia­łem, myśli pro­wa­dzą do uczuć. Na przy­kład myśl: „On jest nie­udacz­ni­kiem” kreuje całe bogac­two uczuć, w tym złość, nie­po­kój, smu­tek lub nawet nie­chęć. Z kolei uczu­cia mogą wywo­ły­wać różne myśli; jeśli na przy­kład jesteś zły, czę­sto myślisz sobie, że wszy­scy wcho­dzą ci w drogę, lek­ce­ważą cię i żywią w sto­sunku do cie­bie wro­gie uczu­cia.

Możemy rów­nież snuć myśli na temat wła­snych uczuć. Na pewno zda­rza ci się myśleć, że twoja samot­ność będzie trwała wiecz­nie. Albo że jesteś słaby, skoro czu­jesz się samotny. Albo że twoje poczu­cie osa­mot­nie­nia odzwier­cie­dla to, jak bar­dzo zależy ci na part­ne­rze.

Cza­sem mie­wamy uczu­cia doty­czące innych uczuć. Czu­jesz się na przy­kład zaże­no­wany lub zanie­po­ko­jony swoim osa­mot­nie­niem.

Pod­su­mo­wu­jąc: myśli są czymś innym niż uczu­cia. Myśli i uczu­cia wpły­wają na sie­bie nawza­jem. Myśli mogą być powią­zane z uczu­ciami. Spójrz na dia­gram 1.1, aby się prze­ko­nać, czy to ma sens.


Dia­gram 1.1

Pamię­tasz, jak powie­dzia­łem, że możemy żywić zarówno uczu­cia zwią­zane z naszymi myślami, jak i uczu­cia zwią­zane z uczu­ciami? Na przy­kład czu­jemy się samotni i wtedy myślimy, że już zawsze tak będzie, a potem zaczy­namy myśleć, że nasza samot­ność ni­gdy się nie skoń­czy (dia­gram 1.2). Ina­czej mówiąc, możemy myśleć o uczu­ciu samot­no­ści w nastę­pu­jący spo­sób: „Moja samot­ność to stan per­ma­nentny”, „Inni ludzie nie czują się tak samotni” lub „Moja samot­ność cał­ko­wi­cie wymknęła się spod kon­troli”, albo nawet „Jestem słaby, ponie­waż czuję się samotny”. Dia­gram 1.2 poka­zuje, w jaki spo­sób myśli na temat uczuć pro­wa­dzą do kolej­nych uczuć, które mogą być jesz­cze bar­dziej nie­po­ko­jące od tych pier­wot­nych, i że wtedy możemy naprawdę poczuć się bez­radni wobec naszej samot­no­ści (dia­gram 1.2).


Dia­gram 1.2

Nie­któ­rzy z nas boją się wła­snych uczuć, czują się zagu­bieni, gdy odczu­wają zanie­po­ko­je­nie, a cza­sem winni lub zawsty­dzeni, gdy się złosz­czą. Prze­ko­namy się, że nasze uczu­cia i myśli na ich temat mogą być przy­czyną dodat­ko­wych pro­ble­mów. Na przy­kład, jeśli czu­jesz nie­po­kój z powodu uczu­cia nie­po­koju lub lęku, wów­czas nastąpi jego eska­la­cja, czyli twój nie­po­kój sta­nie się jesz­cze więk­szy. Jeśli myślisz, że lęk cię przy­tła­cza, i masz wra­że­nie, że będzie trwał w nie­skoń­czo­ność, poczu­jesz się jesz­cze bar­dziej zlęk­niony.

 

Z dru­giej strony, jeżeli go zaak­cep­tu­jesz, ist­nieje szansa, że wyga­śnie bez two­jego udziału. Jeśli powiesz sobie: „W tej chwili odczu­wam nie­po­kój, ale go akcep­tuję”, może prze­sta­niesz się nim tak przej­mo­wać. W tej książce poznasz różne tech­niki i stra­te­gie akcep­to­wa­nia i zmie­nia­nia nie­przy­jem­nych emo­cji, dzięki któ­rym prze­sta­niesz się ich oba­wiać.

Przyj­rzyj się arku­szowi na następ­nej stro­nie, a potem zaznacz wła­ściwą kratkę – dzięki temu dowiesz się, czy przy­kłady wymie­nione po lewej stro­nie są dla cie­bie myślą czy uczu­ciem.

Co jest myślą, a co uczu­ciem?


Przy­kład Myśl Uczu­cie
1. Nie zdam egza­minu.
2. Jestem samotny.
3. Ni­gdy nie znajdę part­nera.
4. Popeł­ni­łem same głu­pie błędy.
5. Jestem tak smutny, że nie mogę tego znieść.
6. Ona jest mądrzej­sza ode mnie.
7. Jestem teraz bar­dzo zła.

Odpo­wie­dzi: 1, 3, 4 i 6 to myśli; 2, 5 i 7 to uczu­cia.

Kon­ty­nu­ujmy nasze roz­wa­ża­nia na temat róż­nic mię­dzy myślami a uczu­ciami na przy­kła­dzie rela­cji mię­dzyludzkich. Jeśli twier­dzisz, że czu­jesz się zazdro­sny, wyra­żasz emo­cję. Ale jeśli powiesz: „Moja part­nerka uważa, że on jest bar­dzo atrak­cyjny”, to już jest myśl. Czy oba stwier­dze­nia brzmią tak samo? Cóż, jeśli nawet tak ci się wydaje, pomocne może się oka­zać nastę­pu­jące roz­wa­ża­nie: Myślisz, iż twoja part­nerka uważa, że inny męż­czy­zna jest atrak­cyjny, ale temu prze­ko­na­niu mogą towa­rzy­szyć prze­różne uczu­cia – zmie­sza­nie, wzbu­rze­nie albo gniew.

Przyj­rzyjmy się innemu przy­kła­dowi. „Tom zacho­wał się wobec mnie bar­dzo nie­grzecz­nie” – to myśl. Ale ta myśl doty­czy emo­cji, którą według cie­bie oka­zał Tom. Może fak­tycz­nie zacho­wał się nie­grzecz­nie. A może to nie­prawda. Może po pro­stu bolała go głowa. Ale nawet jeśli myślisz, że zacho­wał się nie­grzecz­nie, może wcale się tym nie przej­mu­jesz (emo­cja). To, że zacho­wał się nie­od­po­wied­nio, nie ozna­cza auto­ma­tycz­nie, że czu­jesz gniew. Jego zacho­wa­nie musi coś dla cie­bie zna­czyć – musisz się poczuć dotknięta. Zatem żeby odczu­wać jakie­kol­wiek emo­cje, musisz nadać jego zacho­wa­niu zna­cze­nie. Praw­do­po­dobna jest rów­nież inna sytu­acja, kiedy twoje myśli doty­czące zacho­wa­nia Toma będą zupeł­nie inne: „Nie zno­szę, gdy ktoś zacho­wuje się wobec mnie w tak ordy­narny spo­sób” lub „Powin­nam oka­zy­wać nie­za­do­wo­le­nie ludziom, któ­rzy mnie źle trak­tują”. Te myśli mogą wywo­łać u cie­bie złość lub nie­po­kój.

Zestawmy zatem wszystko, co wiemy już na temat myśli i uczuć. Spójrzmy na dia­gram 1.3.


Dia­gram 1.3

Samo to, że ktoś jest wobec cie­bie nie­grzeczny (nazwijmy to zda­rze­nie „fak­tem”), nie ozna­cza, że musisz wpa­dać w złość. Może nie obcho­dzi cię, co robi lub myśli Tom. Wie­rzysz, że na­dal możesz robić to, co uwa­żasz za sto­sowne, nawet jeśli ktoś zacho­wuje się nie­grzecz­nie, albo myślisz, że Tom ma wła­sne pro­blemy lub zły dzień, i nie bie­rzesz tego do sie­bie. Na dia­gra­mie 1.4 zoba­czymy, jak to wygląda.


Dia­gram 1.4

A więc widzimy, że fakt („Tom jest nie­grzeczny”) i myśl („Nie mogę znieść jego zacho­wa­nia” mogą pro­wa­dzić do emo­cji. Jed­nak fakty i myśli nie zawsze owo­cują takimi samymi emo­cjami. Może się bowiem poja­wić inna myśl – zasada – która spra­wia, że zarówno fakt, jak i myśl stają się dla nas pro­ble­mem: „Nie mogę znieść nie­grzecz­nego zacho­wa­nia Toma” lub „Nie mogę się pogo­dzić z jego nie­uprzej­mo­ścią”.

Z tej książki dowiesz się, w jaki spo­sób myśli prze­kształ­cają się w emo­cje, jak je potę­gują i wywo­łują lęk, nie­po­kój, złość lub smu­tek. Zro­zu­miesz też, jak możesz zmie­nić myśli i zasady, by twoje życie nie było emo­cjo­nalną kolejką gór­ską.

Jakie są twoje emo­cje?

Wszy­scy ludzie prze­ży­wają emo­cje, ale dla nie­któ­rych świa­do­mość ich ist­nie­nia, defi­nio­wa­nie czy zapa­mię­ty­wa­nie sta­no­wią szcze­gólną trud­ność. Zwy­kle emo­cja wydaje się tak odru­chowa i prze­lotna, że dopiero póź­niej ją zauwa­żasz i nada­jesz jej odpo­wied­nią ety­kietę. Prze­ko­najmy się, czy potra­fisz sobie przy­po­mnieć któ­rąś z wymie­nio­nych dalej emo­cji. Czy ostat­nio doświad­czy­łeś nie­któ­rych z nich? A może znaj­dziesz takie, które nie były krót­ko­trwałe?

Spró­buj wyko­rzy­stać ten arkusz i prze­śle­dzić emo­cje w ciągu naj­bliż­szego tygo­dnia. Zacznij od zapi­sa­nia kon­kret­nej daty. Potem wskaż emo­cje, które poja­wiły się wła­śnie tego dnia, zazna­cza­jąc odpo­wiedni kwa­drat. Na przy­kład, jeśli czu­jesz strach, zaznacz okienko wid­nie­jące przy tej emo­cji. Gdy skoń­czysz, zacznij od nowa, zazna­cza­jąc trzy emo­cje, które były dla cie­bie naj­trud­niej­sze, oraz kolejne trzy, które uwa­żasz za naj­przy­jem­niej­sze. Postę­puj w ten spo­sób przez sie­dem kolej­nych dni. Możesz spo­rzą­dzić dodat­kowe kopie arku­sza.

Rejestr codzien­nych emo­cji

Dzień:____________________


❏ Aktywny ❏ Przy­gnę­biony ❏ Samotny
❏ Prze­stra­szony ❏ Nie­ufny ❏ Kochany
❏ Czujny ❏ Entu­zja­styczny ❏ Kocha­jący
❏ Zły ❏ Zakło­po­tany ❏ Przy­tło­czony
❏ Zanie­po­ko­jony ❏ Zawistny ❏ Dumny
❏ Zawsty­dzony ❏ Pod­eks­cy­to­wany ❏ Odrzu­cony
❏ Onie­śmie­lony ❏ Sfru­stro­wany ❏ Smutny
❏ Znu­dzony ❏ Winny ❏ Silny
❏ Posta­wiony przed wyzwa­niem ❏ Bez­radny ❏ Zła­pany w pułapkę
❏ Współ­czu­jący ❏ Zroz­pa­czony ❏ Mściwy
❏ Pewny sie­bie ❏ Wrogi ❏ Inna emo­cja: ..........................
❏ Zacie­ka­wiony ❏ Zra­niony ❏ Inna emo­cja: ..........................
❏ Odważny ❏ Zain­te­re­so­wany ❏ Inna emo­cja: ..........................
❏ Zde­cy­do­wany ❏ Zain­spi­ro­wany
❏ Roz­cza­ro­wany ❏ Zazdro­sny

Zauwa­żasz jakiś wzór? Czy pewne zda­rze­nia lub ludzie wywo­łują u cie­bie okre­ślone emo­cje? Jakie myśli przy­cho­dzą ci do głowy, gdy odczu­wasz te emo­cje?

Co wywo­łuje u cie­bie emo­cje?

Cza­sem mamy wra­że­nie, że emo­cje biorą się zni­kąd. Na przy­kład jesteś sama w domu i nagle czu­jesz, że ogar­nia cię nie­po­kój. Mię­śnie się napi­nają, serce wali jak osza­lałe, a ty się zasta­na­wiasz, co się z tobą dzieje. Może wypi­łaś za dużo kawy albo nic nie jadłaś od kilku godzin. A może pomy­śla­łaś o czymś, co wywo­łało uczu­cie nie­po­koju. To wła­śnie przy­tra­fiło się Danowi, gdy pew­nego czwart­ko­wego wie­czoru sie­dział sam w domu i roz­my­ślał: „Nie mam żad­nych pla­nów na week­end. Żaden z moich przy­ja­ciół niczego mi nie zapro­po­no­wał. Może ich czymś obra­zi­łem”. Nie­po­kój Dana został wywo­łany myślami o odrzu­ce­niu.

A może nie­które emo­cje poja­wiają się o okre­ślo­nej porze. Rebecca zauwa­żyła na przy­kład, że kiedy budzi się wcze­śnie rano, jest smutna, apa­tyczna, pozba­wiona ener­gii i z roz­pa­czą myśli o resz­cie dnia i całym swoim życiu.

Z kolei Linda zwró­ciła uwagę, że czuje przy­pływ nie­po­koju, gdy jedzie windą lub znaj­duje się w zamknię­tej prze­strzeni – zwłasz­cza w toa­le­cie. Myśli, że zosta­nie uwię­ziona w win­dzie, zabrak­nie jej powie­trza i nikt jej nie znaj­dzie. Prze­śla­dują ją rów­nież myśli, że przez przy­pa­dek zatrza­śnie się w toa­le­cie i będzie tam tkwiła całymi godzi­nami bez nadziei na pomoc. Tak więc przy­czyną nie­po­koju Lindy są sytu­acje i miej­sca.

Czy też prze­ży­wasz takie „kło­po­tliwe chwile”? Czy przy­cho­dzą ci do głowy miej­sca, ludzie bądź oko­licz­no­ści, które wywo­łują u cie­bie emo­cje? Roz­po­zna­nie takich czyn­ni­ków to dobry spo­sób, by się na nie przy­go­to­wać i wypo­sa­żyć w odpo­wied­nie narzę­dzia.

W kolej­nym arku­szu wypisz swoje naj­bar­dziej nega­tywne i naj­bar­dziej pozy­tywne emo­cje. Na przy­kład tymi naj­bar­dziej pozy­tyw­nymi mogą być szczę­ście, radość, zain­te­re­so­wa­nie, poczu­cie spo­koju i wdzięcz­no­ści; nega­tyw­nymi – gniew, lęk, smu­tek i osa­mot­nie­nie. Wymień rów­nież bodźce wywo­łu­jące te emo­cje – zda­rze­nia, ludzi, myśli, sytu­acje.

Moje emo­cje i bodźce, które je wywo­łują


Naj­bar­dziej pozy­tywne emo­cje
Naj­bar­dziej nega­tywne emo­cje
Bodźce wywo­łu­jące nega­tywne emo­cje
Bodźce wywo­łu­jące pozy­tywne emo­cje

Kiedy wypeł­nisz arkusz, prze­myśl wszystko, co zapi­sa­łeś. Czy znaj­du­jesz w tym jakiś wzór? Zano­tuj swoje spo­strze­że­nia.

Uczu­cia i zna­cze­nie

Jak już wcze­śniej wspo­mnie­li­śmy, uczu­cia – takie jak smu­tek, osa­mot­nie­nie, gniew, miłość czy roz­pacz – mają zwią­zek z tym, co ma dla cie­bie zna­cze­nie. Jeśli czu­jesz się samotny, ozna­cza to, że ważne są dla cie­bie związki z ludźmi. Z kolei złość wska­zuje praw­do­po­dob­nie, że chcesz być trak­to­wany z sza­cun­kiem. Uczu­cie miło­ści ozna­cza, że inna osoba jest dla cie­bie kimś wyjąt­ko­wym. Jeśli odczu­wasz strach, praw­do­po­dob­nie coś, co ma dla cie­bie wiel­kie zna­cze­nie – dziecko, part­ner, zdro­wie lub praca – zna­la­zło się w nie­bez­pie­czeń­stwie. Zazdrość może ozna­czać, że twoja rela­cja z part­nerem jest zagro­żona i że jest ona dla cie­bie istotna. A smu­tek może wska­zy­wać, że ponio­słeś porażkę, pró­bu­jąc zbli­żyć się do osoby, na któ­rej ci zależy. Ludzie posia­dają ogromną zdol­ność prze­ży­wa­nia uczuć, ponie­waż nadają im wiel­kie zna­cze­nie.

 

Cza­sem trudno wyra­zić sło­wami, dla­czego czu­jemy się w okre­ślony spo­sób. Kiedy słu­cham nastro­jo­wej muzyki lub czy­tam piękny wiersz, jestem wzru­szony, cza­sem nawet do łez. Jeśli zapy­tasz mnie, jaką głę­bię czy sens w tym dostrze­głem, trudno mi będzie odpo­wie­dzieć. Muzyka i słowa docie­rają do mojej duszy, ogrom­nie mnie poru­szają, a potem bar­dzo się sta­ram zna­leźć odpo­wied­nie słowa, które odda­dzą zna­cze­nie moich prze­żyć. Podej­rze­wam, że odczu­wasz podob­nie – cza­sem coś wzru­sza cię tak mocno, że czu­jesz przy­pływ emo­cji. Nie potra­fisz zna­leźć słów, by wyja­śnić, dla­czego tak się czu­jesz. Po pro­stu tak jest. A więc cza­sem odczu­wamy coś bar­dzo głę­boko, ale nie umiemy wyra­zić tego sło­wami. W takich momen­tach jeste­śmy po pro­stu onie­miali z wra­że­nia.

Mimo wszystko w tej książce będziemy dążyć do tego, by zwra­cać uwagę na swoje uczu­cia i je iden­ty­fi­ko­wać, ponie­waż zro­zu­mie­nie ich zna­cze­nia pomoże nam żyć peł­nią życia. Teraz przyj­rzymy się ele­men­tom wcho­dzą­cym w skład emo­cji.

Pięć skład­ni­ków emo­cji

Emo­cje skła­dają się z kilku ele­men­tów. Nie­jed­no­krot­nie nie jeste­śmy ich świa­domi, ale warto wie­dzieć, że na każdą emo­cję skła­dają się:

 dozna­nia,

 prze­ko­na­nia,

 cele,

 zacho­wa­nia,

 rela­cje inter­per­so­nalne.

Dla­czego te skład­niki emo­cji są takie ważne? Dla­tego że kiedy już raz je roz­po­znamy, możemy doko­nać wyboru i je zmie­nić. Możemy wpły­wać na ogólne doświad­cze­nia emo­cjo­nalne, zmie­nia­jąc jeden kom­po­nent lub wszyst­kie pięć. Możemy zmie­niać dozna­nia, prze­ko­na­nia, cele, zacho­wa­nia i rela­cje z ludźmi. Aby pomóc ci zro­zu­mieć rolę każ­dego ze skład­ni­ków emo­cji, weź­miemy pod lupę gniew.

Dozna­nia

Kiedy odczu­wam gniew, zauwa­żam u sie­bie pewne dozna­nia: szybko bije mi serce, ciało jest napięte, a dźwięki wydają się o wiele gło­śniej­sze. Ale rów­nie dobrze mogę to odczu­wać, ponie­waż wypi­łem za dużo kawy.

Kiedy doświad­czasz jakiejś emo­cji, zadaj sobie pyta­nie: „W któ­rej czę­ści ciała odczu­wam ją naj­bar­dziej?”. Na przy­kład, jeśli jesteś smutny, możesz odczu­wać ucisk w klatce pier­sio­wej albo kom­pletny spa­dek ener­gii.

Jakie dozna­nia zauwa­żasz, odczu­wa­jąc lęk, gniew lub smu­tek:

Lęk:

Gniew:

Smu­tek:

Prze­ko­na­nia

Kiedy odczu­wamy gniew, ma to ści­sły zwią­zek z myślą lub naszym prze­ko­na­niem na temat tego, co się dzieje. To wła­śnie „zna­cze­nie” tej czę­ści emo­cji. Mogę pomy­śleć na przy­kład, że kie­rowca jadący przede mną na auto­stra­dzie celowo mnie blo­kuje, żebym nie mógł go wyprze­dzić. Do tego docho­dzi myśl, że taka sytu­acja jest nie do znie­sie­nia i że na pewno mam do czy­nie­nia z jakimś okrop­nym kie­rowcą.

Jakie myśli ci towa­rzy­szą, kiedy wpa­dasz w gniew? Czy trak­tu­jesz oso­bi­ście to, co się dzieje, i sądzisz, że ktoś robi ci to celowo? Czy uwa­żasz, że czło­wiek, który wywo­łał twój gniew, jest zły?

Cele

Mój gniew doty­czy kon­kret­nej sytu­acji. Jestem zły, stoję w korku i wiem, że się spóź­nię. Ale taka myśl czy fakt cza­sem mogą nie wystar­czyć, by wywo­łać u mnie złość. Potrzebny jest też cel, który ma dla mnie zasad­ni­cze zna­cze­nie – w tym przy­padku brzmi on: „Muszę doje­chać tam na czas”. Jestem zły, ponie­waż korek powstrzy­muje mnie przed osią­gnię­ciem celu. Albo odwrot­nie, nie dener­wuję się, nie jestem zły ani sfru­stro­wany, gdyż nie zależy mi na punk­tu­al­no­ści.

Zasta­nów się nad swoim gnie­wem. Czy jego powo­dem jest obawa, że nie będziesz wysłu­chany, że zosta­niesz potrak­to­wany nie­spra­wie­dli­wie bądź w jakiś inny spo­sób nie uda ci się osią­gnąć celu? Twoje emo­cje są wskaź­ni­kiem celu.

Zacho­wa­nia

Mamy ten­den­cje do pew­nych zacho­wań ści­śle zwią­za­nych z emo­cjami. W przy­padku gniewu mógł­bym na przy­kład być skłonny do ataku (zatrą­bić na blo­ku­ją­cego mnie kie­rowcę). A kiedy nie pro­wa­dzę samo­chodu, w sytu­acji wywo­łu­ją­cej gniew mógł­bym zaci­snąć pię­ści, tup­nąć nogą, czymś rzu­cić albo po pro­stu odejść.

Przyj­rzyj się swo­jemu gnie­wowi. Co robisz, kiedy wpa­dasz w złość? Dener­wu­jesz się i cho­dzisz ner­wowo tam i z powro­tem?

Rela­cje inter­per­so­nalne

Wiele emo­cji ma pod­łoże inter­per­so­nalne. Gdy prze­ży­wamy jakąś nie­przy­jemną emo­cję, możemy mieć ochotę coś powie­dzieć, szu­kać pokrze­pie­nia, uchwy­cić się kogoś za wszelką cenę lub uni­kać innych ludzi. Na przy­kład gdy­bym miał taką moż­li­wość, powie­dział­bym kie­rowcy, że jest nie­grzeczny, jego zacho­wa­nie jest nie do przy­ję­cia i że jestem na niego zły. Z dru­giej strony, kiedy odczu­wam nie­po­kój, mogę się zwró­cić do przy­ja­ciela i u niego poszu­kać pocie­sze­nia. Ale kiedy jestem smutny i czuję się bez­na­dziej­nie, mogę też uni­kać innych ludzi, bo jestem prze­ko­nany, że będę dla nich cię­ża­rem.

Jakie są twoje rela­cje z innymi ludźmi, gdy odczu­wasz inten­sywne emo­cje? Narze­kasz, wyco­fu­jesz się, a może szu­kasz u nich pocie­chy?

Reasu­mu­jąc, kiedy po raz pierw­szy zauwa­żamy daną emo­cję, uświa­da­miamy sobie, jakie dozna­nia jej towa­rzy­szą. Na przy­kład możemy zaob­ser­wo­wać swój smu­tek jako ucisk w klatce pier­sio­wej lub nie­po­kój towa­rzy­szący przy­spie­szo­nemu biciu serca. Te dozna­nia mówią nam, że dzieje się coś nie­po­ko­ją­cego. Ale dozna­nie nie jest tym samym co emo­cja. Na przy­kład piję rano trze­cią kawę, bo jestem prze­pra­co­wany i wykoń­czony. Mam odro­binę przy­spie­szone tętno. Czy jestem zanie­po­ko­jony, cze­goś się boję? Nie, po pro­stu odczu­wam skutki prze­pra­co­wa­nia i nad­miaru kofe­iny. To zwy­kłe pobu­dze­nie. Nie boję się, jestem tylko zbyt pobu­dzony.

Jeśli ktoś ma skłon­no­ści do paniki, może nawet pomy­śleć, że ma atak serca. Mogę też inter­pre­to­wać tego rodzaju dozna­nia jako znak, że wyda­rzy się coś nie­do­brego. A więc cza­sem możemy źle zinter­pre­to­wać nasze dozna­nia, uzna­jąc je za coś poważ­niej­szego niż tylko zwy­kłą reak­cję orga­ni­zmu na czyn­niki zewnętrzne. Czy brzmi to zna­jomo?

Gdy roz­po­znamy pięć czyn­ni­ków naszych emo­cji, możemy je mody­fi­ko­wać. Na przy­kład mogę zła­go­dzić pobu­dze­nie i towa­rzy­szące mu dozna­nia za pomocą tech­nik relak­sa­cyj­nych, medy­ta­cji lub innych metod uspo­ka­ja­nia się. Mogę zmie­nić swoje prze­ko­na­nia na temat tego, co się dzieje, dzięki temu, że nie potrak­tuję oso­bi­ście zacho­wa­nia innego kie­rowcy i zacho­wam przy tym odpo­wied­nią per­spek­tywę, uzna­jąc tę sytu­ację za incy­dent. Mogę zmie­nić swoje cele, sku­pia­jąc uwagę na czymś innym. Na przy­kład zamiast kon­cen­tro­wać się na pracy, którą muszę wyko­nać na czas, posłu­cham radia. Mogę też zmie­nić zacho­wa­nie, anga­żu­jąc się w coś, co da mi satys­fak­cję. Co wię­cej, mogę też wpły­nąć na rela­cje inter­per­so­nalne, wcho­dząc z ludźmi w mniej emo­cjo­nalne, a za to bar­dziej efek­tywne związki.

Wia­domo, że to nie będzie łatwe ani nie nastąpi w natu­ralny spo­sób, bez wysiłku. Ale wiedz, że to bar­dzo ważne.

Teraz przyj­rzyjmy się pię­ciu skład­ni­kom poczu­cia osa­mot­nie­nia. Jeśli masz z tym jakie­kol­wiek pro­blemy, roz­po­znasz to w nie­któ­rych albo we wszyst­kich ele­men­tach. Każdy z tych pię­ciu kom­po­nen­tów może wpły­wać na zwięk­sze­nie lub zmniej­sze­nie two­jego poczu­cia samot­no­ści.

Pięć skład­ni­ków emo­cji

Poczu­cie osa­mot­nie­nia


Dozna­nia Prze­ko­na­nia Cele Zacho­wa­nia Rela­cje inter­per­so­nalne
Przy­kre odczu­cia soma­tyczne Zawsze będę sam Poczu­cie więzi Zry­wa­nie kon­tak­tów Szu­ka­nie wspar­cia
Poczu­cie wewnętrz­nej pustki Nikomu na mnie nie zależy Chcę, żeby ktoś się o mnie trosz­czył Leże­nie na kana­pie i oglą­da­nie fil­mów Kon­takt z przy­ja­cie­lem

Teraz przyj­rzyjmy się emo­cjom, które może cza­sem odczu­wasz, szcze­gól­nie tym, które cię mar­twią. Może to być lęk, nie­po­kój, smu­tek, gniew, roz­pacz, zazdrość, zawiść, fru­stra­cja czy nuda. W kolej­nym arku­szu wybierz jedną z emo­cji i zapisz ją w pustym miej­scu na górze. Potem zano­tuj odczu­cia fizyczne, które jej towa­rzy­szą – na przy­kład zmę­cze­nie, pustkę, napię­cie mię­śni lub przy­spie­szone bicie serca. Póź­niej wpisz prze­ko­na­nia (myśli) zwią­zane z tą emo­cją; powiedzmy smu­tek: „Ni­gdy nie będę szczę­śliwa” lub „Myślę, że ludzie nie chcą mieć ze mną do czy­nie­nia”. Następ­nie zapisz swoje cele lub skup się na tym, co jest szcze­gól­nym przed­mio­tem two­jej tro­ski. Na końcu zano­tuj, jakie są twoje rela­cje z ludźmi, gdy ule­gasz danej emo­cji – narze­kasz, szu­kasz pocie­sze­nia, uni­kasz kon­tak­tów czy towa­rzy­stwa.

Pięć skład­ni­ków emo­cji

Emo­cja, która obec­nie naj­bar­dziej mi doskwiera: ___________________________________


Dozna­nia Prze­ko­na­nia Cele Zacho­wa­nia Rela­cje inter­per­so­nalne