Nastolatki. Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Tytuł oryginału: Setting limits with your strong-willed teen. Eliminating conflict by establishing clear, firm, and respectful boundaries

Copyright © 2015 by Setting Limits: Educational and Psychological Consulting, P.C.

This translation published by arrangement with Three Rivers Press, an imprint of the Crown Publishing Group, a division of Penguin Random House LLC.

Copyright © for the Polish edition by Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp. z o.o., Sopot 2015.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w żaden sposób reprodukowana lub odczytywana w środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

Wydanie pierwsze w języku polskim 2017 rok

Przekład: Anna Sawicka-Chrapkowicz

Redaktor prowadzący: Patrycja Pacyniak

Redakcja polonistyczna: Katarzyna Rojek, Patrycja Pacyniak

Korekta: zespół

Skład: Tojza

Projekt okładki: Monika Pollak

Zdjęcie na okładce: © 123 RF

ISBN 978-83-7489-707-5

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp. z o.o.

ul. J. Bema 4/1a

81–753 Sopot

e-mail: gwp@gwp.pl

www.gwp.pl

Skład wersji elektronicznej: Marcin Kapusta

konwersja.virtualo.pl

Spis treści

Podziękowania

Wstęp

Rozdział 1 Kim jest nastolatek o trudnym charakterze?

Rozdział 2 Zrozumieć adolescencję

Rozdział 3 Ewolucja roli rodziców

Rozdział 4 Dlaczego nastolatki potrzebują granic?

Rozdział 5 Testowanie granic: w jaki sposób nastolatki prowadzą badania?

Rozdział 6 Wyznaczanie granic: w jaki sposób rodzice uczą zasad?

Rozdział 7 Czy wyznaczane przez was granice są stałe, czy też ruchome?

Rozdział 8 Jak się jasno wyrażać?

Rozdział 9 Powstrzymywanie prób sił przed ich rozpoczęciem

Rozdział 10 Wspieranie zasad za pomocą naturalnych i logicznych konsekwencji

Rozdział 11 Radzenie sobie z oporem

Rozdział 12 Cierpliwość: lek na gniew

Rozdział 13 Swobody i przywileje: jak nastolatki stwierdzają własną gotowość?

Rozdział 14 Badanie gotowości: jak rodzice określają gotowość swoich dzieci?

Rozdział 15 Kredyt zaufania

Rozdział 16 Jak odzyskać utracone zaufanie?

Rozdział 17 Kiedy potrzebna jest pomoc specjalisty?

Dodatek 1 Pierwsze kroki z nowym zestawem narzędzi

Dodatek 2 Literatura zalecana

Przypisy

Podziękowania

Specjalne podziękowania kieruję do wszystkich, którzy w istotny sposób wspierali prowadzone przeze mnie warsztaty oraz mieli swój udział w powstaniu tej książki.

Dziękuję mojej żonie i najlepszej przyjaciółce Lisie MacKenzie za pomoc i wsparcie w trakcie tego projektu. Głęboko doceniam wszystko, co zrobiłaś.

Przyjaciołom P. J. i Brigette Foehr dziękuję za przejrzenie maszynopisu i za życzliwe uwagi.

Profesorowi Dale’owi Russellowi, szefowi Wydziału Klinicznej Pracy Społecznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Sacramento, dziękuję za przeczytanie maszynopisu i gotowość do udzielenia pomocy zawsze wtedy, gdy tej pomocy potrzebowałem.

Doktorowi Stewartowi Tealowi z Wydziału Psychiatrii Szkoły Medycznej Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis dziękuję za nieocenione informacje zwrotne, zwłaszcza dotyczące rozdziałów na temat testowania i kredytu zaufania.

Nathanowi Robersonowi, redaktorowi z Crown Publishing Group, dziękuję za pomoc w rozpoczęciu tego projektu oraz za stałe wsparcie.

Duane’owi Newcombowi, konsultantowi literackiemu, dziękuję za nauczenie mnie niemal wszystkiego, co powinienem wiedzieć, pisząc tego rodzaju książkę.

Dziękuję wszystkim rodzicom i nastolatkom, z którymi się spotykałem w trakcie długoletniej pracy w poradni. Wasze doświadczenia przyczyniły się do powstania wielu opisanych w tej książce pomysłów i metod.

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

20% rabatu na kolejne zakupy na litres.pl z kodem RABAT20

Wstęp

Niniejsza książka odzwierciedla rozwój moich zainteresowań w ostatnich dwudziestu latach – zainteresowań, które dotyczą praktycznych metod wyznaczania granic przez rodziców oraz różnic indywidualnych w temperamencie i stylu uczenia się dzieci. W 1993 roku napisałem pierwszą książkę na ten temat: Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?1. Zapoznaję w niej rodziców z podstawowymi metodami wyznaczania jasnych i stanowczych granic dzieciom w każdym wieku. Opisane tam metody są skuteczne w przypadku wszystkich dzieci – posłusznych, trudnych i tych pomiędzy. W 1993 roku nie rozumiałem jednak w pełni, dlaczego tak jest.

Metody te omawiałem podczas warsztatów z rodzicami i nauczycielami, od których stale słyszałem podobne uwagi. Jak się okazało, niektóre dzieci często testowały granice. Inne robiły to znacznie rzadziej. Niewielka liczba wykraczała poza normę – testowała nieustannie. Gdziekolwiek się pojawiałem, słyszałem wciąż te same historie. Zawsze ta sama niewielka grupa dzieci była źródłem dziewięćdziesięciu procent problemów w domu, w szkole czy w lokalnej społeczności.

Większość rodziców uczestniczących w moich warsztatach i stosujących poznane metody wyznaczania granic uzyskiwała dobre rezultaty: mniej testowania, mniej prób sił, lepszą współpracę i bardziej satysfakcjonujące relacje z dzieckiem. Inni jednak musieli wkładać znacznie więcej wysiłku w to, aby osiągnąć ten sam efekt. Podejrzewałem, że ma to związek raczej z ich dziećmi, a nie z samym procesem wytyczania granic. Właśnie wtedy zacząłem się bliżej interesować różnicami indywidualnymi w zakresie temperamentu i stylu uczenia się dzieci.

Początkowo swoją pracę kierowałem do wszystkich rodziców, z czasem jednak rzeczywistość zweryfikowała moje zamiary. W warsztatach rzadko uczestniczyli opiekunowie uskarżający się na problemy z dziećmi, które są posłuszne i łatwe w wychowaniu. Większość rodziców szukała odpowiedzi na pytania związane z kłopotami z dziećmi o trudnym charakterze, stanowiącymi wyzwanie wychowawcze. To właśnie ci rodzice byli rzeczywistą grupą docelową moich działań i to ich historie rozbudziły moje zainteresowanie zróżnicowaniem dziecięcych temperamentów.

Zrządzeniem losu sam jestem ojcem dziecka o trudnym charakterze. Mój młodszy syn Ian to świetny chłopak – tylko uparty i stanowiący właśnie duże wyzwanie wychowawcze. Jego brat Scott jest bardziej posłuszny. Wraz z żoną stosowaliśmy wobec nich to samo podejście w wyznaczaniu granic, dzięki czemu dochodziliśmy do tych samych rezultatów, w przypadku Iana jednak musieliśmy się znacznie bardziej napracować. Jego temperament i styl uczenia się wyraźnie się różnią od temperamentu i stylu uczenia się brata.

Osobiste doświadczenia z Ianem, jak również historie opowiadane przez bardzo wielu uczestników warsztatów potwierdziły moje przypuszczenia. W równaniu opisującym wychowanie i dyscyplinę pominąłem jeden niezwykle istotny czynnik: indywidualne różnice w temperamencie dzieci. Wyznaczanie granic ma związek z nauczaniem. Temperament ma związek z uczeniem się. Wychowywanie dziecka polega na nieustannej interakcji między rodzicielskimi metodami wyznaczania granic a temperamentem dziecka, która trwa na wszystkich etapach rozwoju młodego człowieka. Oto dwie kluczowe zmienne w równaniu. Nadszedł czas, by wrócić do tablicy i trochę popracować.

 

W 1998 roku zaktualizowałem książkę Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?, uwzględniając najnowsze badania nad temperamentem i stylem uczenia się dzieci, jak również opracowany przez siebie materiał dotyczący wyznaczania granic. Określam to wydanie mianem „publikacji o regularnej sile”, koncentruję się w nim bowiem na pełnym zakresie temperamentów i stylów uczenia się dzieci. Dwa podstawowe elementy równania wreszcie znalazły się obok siebie. Zaktualizowana wersja książki została dobrze przyjęta, co zainspirowało mnie do pracy nad kolejną publikacją skierowaną do mojej rzeczywistej grupy docelowej.

W 2001 roku napisałem książkę Uparte dzieci. Od konfliktu do współpracy2, którą określam czule mianem „publikacji o podwójnej sile”. Podejmuję w niej temat wyzwań, jakie napotykają rodzice przy wyznaczaniu granic na wczesnym i środkowym etapie dzieciństwa swoich dzieci o trudnym charakterze. Książka ta odniosła wielki sukces. Pozwala rodzicom zrozumieć niepowtarzalny, indywidualny temperament i styl uczenia się dziecka, a także prezentuje metody służące do ustalania granic i skuteczniejszego ich nauczania.

Kiedy zastosujecie metody wyznaczania granic dobrze dopasowane do temperamentu i stylu uczenia się waszego dziecka, zaczną się dziać niezwykłe rzeczy. Poprawi się komunikacja. Spadnie częstotliwość testowania waszej wytrzymałości, będzie mniej prób sił. Wyraźnie poprawią się współpraca i uczenie.

Nie da się zmienić wzorca temperamentu i stylu uczenia się dziecka: cechy te zostały już zdeterminowane. Można jednak je poznać i nauczyć się, jak najskuteczniej z nimi pracować. Oto naprawdę dobra wiadomość: temperament i styl uczenia się waszego dziecka to tylko połowa wspomnianego równania. Druga połowa, czyli wyznaczanie granic, znajduje się całkowicie pod waszą kontrolą. Możecie poprawić dopasowanie tych elementów. A kiedy to zrobicie, z radością zauważycie towarzyszące temu korzyści: lepszą komunikację, rzadsze próby sił i bardziej satysfakcjonujące relacje z waszym dzieckiem. To wszystko leży w zasięgu waszych możliwości.

Co działo się przez trzynaście lat, które upłynęły od wydania Upartych dzieci? Bohaterowie tamtej książki podrośli, zmieniły się też potrzeby ich rodziców, którzy teraz musieli wyznaczać granice dzieciom wchodzącym w okres adolescencji. Ze wszystkich stron napływały do mnie prośby o pomoc w postępowaniu z trudnymi w wychowaniu i mającymi trudny charakter nastolatkami. W niniejszej książce omawiam zagadnienia dotyczące temperamentu i stylu uczenia się w kontekście adolescencji, a także wyzwania, z jakimi borykają się rodzice, wytyczając granice w tym szczególnym okresie.

Zakres tematów poruszonych w tym poradniku jest bardzo wąski. Poradnik dotyczy podstaw: zrozumienia temperamentu i stylu uczenia się nastolatka oraz dopasowania do nich metod wyznaczania granic. Moim celem jest pomóc wam poprawić to dopasowanie. Gdy to się uda, wówczas zaczną się dziać dobre rzeczy. Procesy nauczania i uczenia się nabiorą płynności. To nie żadne czary – jedynie moc dobrego dopasowania.

Niniejsza książka pomoże wam poprawić owo dopasowanie. Znajdziecie tu informacje i narzędzia potrzebne do zrozumienia upartego nastolatka, do nauczenia go waszych zasad w najjaśniejszy i maksymalnie zrozumiały sposób oraz do wyeliminowania niedopuszczalnych zachowań i nieustannych prób sił. Pożegnajcie wszystkie wyczerpujące i nieskuteczne metody, które wiodły was donikąd. Pożegnajcie powtarzanie, przypominanie, przemawianie do rozsądku, tłumaczenie, kłótnie, dysputy, wykłady, groźby, kary i pochlebstwa. Wasz nastolatek zrozumie, o co wam chodzi, jeśli nauczycie się wyznaczać jasne i stałe granice oraz wspierać swoje zasady za pomocą naturalnych i logicznych konsekwencji. W tej książce pokażę wam, jak to robić. Opisane tu metody będą odświeżającą odmianą zarówno wobec nieskutecznego karania, jak i podobnie nieskutecznej pobłażliwości.

Książkę można podzielić na dwie części, z których każda ma pomóc wam odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania: „Co się dzieje?” i „Co z tym zrobić?”. Dzięki informacjom zawartym w pierwszych siedmiu rozdziałach zrozumiecie dynamikę interakcji z nastolatkiem i rozpoznacie, które z waszych działań nie przynoszą dobrych rezultatów. Bez takiej wiedzy trudno jest uniknąć powtarzania starych błędów (o ile w ogóle jest to możliwe), większość z nich bowiem popełnia się nieświadomie.

Rozdział 1 pomoże wam zrozumieć temperament waszego dziecka, jak również własny, a także to, jak temperament oddziałuje na zachowanie. Z rozdziału 2 dowiecie się, w jaki sposób temperament waszego nastolatka oraz siły rządzące adolescencją zderzają się ze sobą, by stworzyć dezorientujący obraz tego, kim stara się być nastolatek. Dzięki rozdziałowi 3 lepiej zrozumiecie swoją zmieniającą się rolę rodzicielską i to, dlaczego wasze dziecko potrzebuje od was instrukcji udzielanych zza linii bocznych, a nie bezpośrednio na boisku, gdzie toczy się gra.

Rozdział 4 pomoże wam zrozumieć, dlaczego nastolatki potrzebują granic, a także jak ważne są granice w wychowaniu mającym na celu zdrowy rozwój dziecka. W rozdziale 5 odkryjecie, w jaki sposób nastolatki uczą się zasad formułowanych przez dorosłych – w zależności od temperamentu oraz stylu uczenia się. Zobaczycie, że agresywne badanie granic to normalny i naturalny proces w przypadku wielu młodych ludzi. Na podstawie rozdziałów 6 i 7 określicie własne podejście do wyznaczania granic i zorientujecie się, czy wyznaczane przez was granice są stałe, czy też ruchome.

Wiedząc, jakie metody nie przynoszą oczekiwanych przez was rezultatów, staniecie się gotowi, aby dodać kilka nowych narzędzi do swojego rodzicielskiego zestawu. Rozdziały 8–16 stanowią podstawę waszego programu szkolenia umiejętności. Z rozdziałów 8–11 dowiecie się, jak za pomocą słów przekazywać jasne i stanowcze komunikaty wyznaczające granice, jak dusić w zarodku próby sił, jak wspierać swoje zasady naturalnymi i logicznymi konsekwencjami oraz jak poradzić sobie z kolejną – bardzo prawdopodobną – falą oporu.

Określenie gotowości nastolatka do nowych swobód i przywilejów stanowi jedno z największych wyzwań czekających rodziców w tym okresie, a zarazem jedno z największych źródeł konfliktów i prób sił. Dzięki rozdziałom 13 i 14 zrozumiecie, dlaczego punkty widzenia nastolatków i rodziców na kwestię gotowości są tak odmienne, oraz poznacie prostą, niemal niewywołującą konfliktów ani goryczy metodę określania tejże gotowości.

Zaufanie stanowi podstawę wszystkich dobrych relacji. Jest też najlepszym miernikiem rozwoju charakteru. W rozdziale 15 przeczytacie o procedurze kredytu zaufania i o tym, jak korzystać z tego ważnego narzędzia, aby uczyć istotnych rzeczy o relacjach i o charakterze. Z rozdziału 16 dowiecie się, jak odbudować utracone zaufanie i pomóc nastolatkowi zmierzać w odpowiednim kierunku.

W książce tej koncentruję się przede wszystkim na poprawieniu dopasowania waszych metod wyznaczania granic do temperamentu i stylu uczenia się waszego dziecka. Skuteczne wyznaczanie granic pomoże mu pozostać na właściwej drodze, osiągnąć cele rozwojowe i bezpiecznie przejść do okresu dorosłości. Nie jest to jednak remedium na wszystkie problemy nastolatków. Niektórzy młodzi ludzie potrzebują czegoś więcej. Rozdział 17 pomoże wam się zorientować, czy potrzebna jest pomoc specjalisty i gdzie jej szukać, gdy zajdzie taka potrzeba.

Opanowanie metod opisanych w tej książce nie będzie trudne. Większość z nich jest jasna i prosta. Największą trudnością dla wielu z was będzie najprawdopodobniej przezwyciężenie silnego pragnienia powrotu do starych, złych nawyków i robienia wszystkiego tak jak kiedyś. Na poziomie intelektu możecie zauważyć, że nowe metody prowadzą do pożądanych przez was zmian, ale z początku będą się wam wydawały niewygodne – tak dla was, jak i dla waszego dziecka. Najprawdopodobniej z różnych stron napotkacie opór, w tym także własny. W takim przypadku zachęcam do zajrzenia ponownie do rozdziału 11, dzięki czemu odzyskacie szerszą perspektywę i pozostaniecie skoncentrowani na swoich celach.

Nie bądźcie zaskoczeni, jeżeli będziecie popełniać błędy, ćwicząc nowe umiejętności. Błędy są czymś naturalnym i normalnym, stanowią bowiem element procesu uczenia się. Jeśli jako rodzice jesteście wobec siebie bardzo wymagający, to z góry potraktujcie się bardziej ulgowo. Waszym celem powinna być poprawa, a nie perfekcja; poprawa zaś będzie tym większa, im więcej będziecie ćwiczyć. Ja sam nie nabrałem pewności siebie w ustalaniu granic aż do czasu, gdy obaj moi synowie wyprowadzili się z domu. Chyba tak właśnie jest, gdy wychowuje się nastolatka.

Często słyszę od rodziców, że przykłady podane w książce przypominają im własne sytuacje z nastolatkami i innymi członkami rodziny. To dobrze. Nierzadko łatwiej jest dostrzec siebie w cudzych doświadczeniach. Większość zamieszczonych tu przykładów pochodzi z mojej praktyki terapeuty rodzinnego. Imiona wszystkich osób zostały zmienione dla ochrony ich prywatności.

Po przeczytaniu ostatniego rozdziału zapoznajcie się z zamieszczonymi w dodatku 1 sugestiami dotyczącymi podjęcia działania. Wskazówki te pomogą wam od początku przyjąć odpowiednie tempo i właściwie włączać nowe narzędzia do waszego zestawu.

Wychowywanie nastolatka to szeroki temat obejmujący wiele istotnych wątków, takich jak budowanie pozytywnych relacji, wpływ rówieśników, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów, komunikacja w rodzinie, dojrzewanie i zdrowie fizyczne, tożsamość płciowa, przystosowywanie się do sytuacji rozwodu, rodzina przybrana, rodzina zrekonstruowana, przyjaźnie, randki i seksualność, rozwój charakteru, moralność i wartości, obowiązki finansowe, wolny czas, godziny powrotu do domu i obowiązki szkolne. Choć w książce poruszyłem wiele z tych wątków, to jednak nie stanowią one jej głównego tematu. Czytelnikom, którzy chcieliby dowiedzieć się o nich czegoś więcej, podpowiadam kilka źródeł w dodatku 2.

Opisane w tej książce narzędzia pomogły tysiącom rodziców i nauczycieli cieszyć się bardziej satysfakcjonującymi i opartymi na współpracy relacjami nie tylko z nastolatkami o trudnym charakterze, ale ze wszystkimi nastolatkami. Radość ta może się stać i waszym udziałem, o ile zechcecie poświęcić nieco czasu i energii na to, by nauczyć się pewnych umiejętności i dodać nowe narzędzia do swojego rodzicielskiego zestawu. Owocnej lektury!

Rozdział 1 Kim jest nastolatek o trudnym charakterze?

Czy wasze nastoletnie dziecko regularnie podważa ustalone przez was zasady i wasz autorytet? Czy jesteście sfrustrowani i wycieńczeni nieustannym testowaniem, kłótniami i próbami sił? Czy zachowanie waszego nastolatka wydaje się tak skrajne, że zastanawiacie się, czy jest normalne? Jeśli tak, to nie jesteście sami. Przyjrzyjcie się poniższym przykładom.

Czternastoletni Corey to prawdziwe wyzwanie. W tygodniu nie kładzie się przed pierwszą w nocy, a każdego ranka wstaje dwadzieścia minut po czasie. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie mama, która ponagla go co pięć minut po budziku. Corey zazwyczaj zadowala się pięcioma, sześcioma godzinami snu. „Nic dziwnego, że z dwóch przedmiotów ma ledwo dwóje – myśli jego ojciec – przecież jedzie na pustym baku”.

Kiedy Corey siada wreszcie do śniadania, warczy na dwie siostry, burczy w kierunku ojca, a potem kręci nosem na przygotowany przez matkę posiłek, mówiąc, że w tym domu nigdy nie ma nic dobrego do zjedzenia. „Nie chcę brać udziału w tej bitwie” – powtarza sobie matka, przygotowując chłopakowi osobne danie. Mówi mężowi, że martwi ją niewłaściwe odżywianie Coreya, ale tak naprawdę boi się irytacji syna, z którą musiałaby sobie poradzić, gdyby Coreyowi nie udało się postawić na swoim.

– Spadam – mówi Corey i przełykając ostatni kęs, idzie w stronę drzwi.

– Chwila – mówi matka – zapomniałeś posprzątać po sobie ze stołu.

– Sprzątnę, gdy wrócę! – woła Corey, trzaskając drzwiami. Ojciec uważa, że matka jest dla chłopaka zbyt pobłażliwa. Podobnego zdania są obie siostry Coreya.

– To niesprawiedliwe – użalają się chórem – on nigdy nie musi nic robić.

Kiedy Corey wychodzi z domu, jego matka ma już ochotę na drzemkę, wie jednak, że to dopiero początek. Druga runda zaczyna się po południu, gdy chłopak wraca ze szkoły i powinien usiąść do odrabiania lekcji. Matka Coreya zastanawia się, jak długo jeszcze to wszystko wytrzyma.

 

Szesnastoletnia Kristal w jednej chwili jest urocza i chętna do współpracy, a w drugiej rozgniewana i nieposłuszna. Z równowagi wyprowadzają ją drobiazgi – niespodziewane zmiany, odstępstwa od rutyny, zapodziana gdzieś szczotka do włosów, zagadkowe spojrzenie rodziców albo po prostu bieg spraw niezgodny z jej oczekiwaniami. Burze emocjonalne i załamania są na porządku dziennym.

Jak mówi matka dziewczyny: „Życie z Kristal przypomina jazdę na emocjonalnym roller coasterze – bywa wycieńczające”. Rodzice Kristal karzą ją lub poddają się zależnie od tego, w jak bardzo wybuchowym nastroju jest córka albo jak bardzo sami są tym zmęczeni. Ani jedno, ani drugie podejście jednak niczego nie zmienia. Rodzice zastanawiają się, czy zachowanie Kristal jest normalne i czy przypadkiem to nie oni sprawili, że córka tak się zachowuje.

Trzynastoletni Alex łatwo wpada w szał i często działa, zanim zdąży pomyśleć. Kiedy sprawy w domu czy w szkole nie układają się po jego myśli, zaczyna się głośno zachowywać, używa przekleństw i wyzwisk, straszy innych, a niekiedy też ich bije. Już trzy razy został zawieszony w prawach ucznia za bójki i brak szacunku dla nauczycieli. A jest dopiero październik.

„Kiedy go pytamy, dlaczego to robi, zawsze odpowiada, że nie wie. Jak może nie wiedzieć?” – zastanawia się matka chłopaka. Ojciec z kolei narzeka: „Szkoda, że w szkole nie stosuje się już kar cielesnych. Kiedy Alex zachowuje się tak w domu, najpierw dostaje od nas burę, a potem kilka szybkich w tyłek. Musi się wreszcie nauczyć. Zagroziliśmy, że jeśli jeszcze raz go zawieszą w prawach ucznia, to zabronimy mu oglądać telewizję i zakażemy korzystania z internetu oraz z komórki do końca roku”.

Piętnastoletnia Lynn ma zadatki na adwokata. Jest bystra, bardzo wytrwała i zaangażowana w to, co robi. Potrafi wykłócać się ze wszystkimi o wszystko, jeśli uważa, że istnieje szansa, by sprawy potoczyły się zgodnie z jej życzeniem. Niekiedy kłóci się dla samego kłócenia. Wszyscy wiedzą, że zdarza się jej zmieniać zdanie w połowie sporu i z jeszcze większą zaciekłością bronić przeciwnej pozycji. Dziewczyna jest gotowa użyć każdej taktyki, żeby tylko wygrać – gniewa się, tragizuje, jest niegrzeczna, a nawet oszukuje.

„Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby odnosić się do dorosłych tak, jak Lynn odnosi się do nas. Staramy się z nią rozmawiać, na wszelkie możliwe sposoby, zawsze jednak kończy się ostrą kłótnią” – żali się ojciec dziewczyny.

Czy któreś z opisanych zachowań wydaje się wam znajome? Jeśli wasz syn lub wasza córka zachowuje się w podobny sposób, to nie jesteście sami. Każdego roku spotykam wiele nastolatków, których rodzice i nauczyciele opisują jako stanowiących wielkie wyzwanie wychowawcze, trudnych, pobudliwych, upartych, awanturniczych, nieposłusznych lub po prostu nie do wytrzymania. Niełatwo znaleźć jeden termin, za pomocą którego można by opisać wszystkich lub prawie wszystkich tych młodych ludzi, jednak najwłaściwsze określenie, jakie przychodzi mi do głowy, to „obdarzeni trudnym charakterem”. Są to zwykłe nastolatki, u których występują ekstremalne zachowania. Trudniej jest je wychować i zdyscyplinować oraz grozi im większe ryzyko problemów z zachowaniem w domu, w szkole i wszędzie tam, gdzie się znajdą.

Nastolatki obdarzone trudnym charakterem nie przynależą do spisku mającego utrudnić innym życie. Robią po prostu to, co robią młodzi ludzie o trudnym charakterze. Częściej oraz intensywniej wystawiają nas na próbę, dłużej się przeciwstawiają, głośniej protestują, stosują więcej teatralnych sztuczek, bardziej ryzykują i posuwają się dalej, niż większość z nas jest w stanie sobie wyobrazić. Stanowią superdoładowaną wersję zwykłych nastolatków, są prowokatorami wywołującymi u innych silne reakcje.

Z punktu widzenia nauczycieli i dyrektorów szkół nastolatki obdarzone trudnym charakterem stanowią 10% uczniów, którzy są przyczyną 90% problemów z dyscypliną. Rodzice uważają je za swoje największe wyzwanie. Nazywam je z czułością „moimi nastolatkami”, ponieważ spędzam z nimi dużo czasu. Tak, sam też jestem dumnym ojcem nastolatka o trudnym charakterze. Mój młodszy syn Ian jest wspaniały, choć w dzieciństwie i w okresie dorastania przeprowadził nas przez prawdziwą drogę przez mękę. Zupełnie nie robiło na nim wrażenia to, że piszę książkę na ten temat. W domu nie miałem żadnej taryfy ulgowej ani zawodowego immunitetu. Ian twardo podważał ustalone przeze mnie zasady i mój autorytet. Bywało, że w okresie dorastania syna zastanawiałem się, czy jego zachowanie jest normalne.

Czy wy również niekiedy zadajecie sobie pytanie, czy wasze nastoletnie dziecko jest normalne? A może obawiacie się, że swoim postępowaniem przyczyniliście się do jego trudnego zachowania? Jeśli tak, to pewnie z ulgą przyjmiecie informację, że w większości przypadków to nie rodzice są źródłem problemu. Najczęściej opiekunowie robią wszystko, co w ich mocy, wyposażeni w informacje i narzędzia ze swojego rodzicielskiego zestawu. Problemem nie są też nastoletnie dzieci. Większość nastolatków obdarzona trudnym charakterem jest po prostu sobą i robi to, co robią wszystkie nastolatki o trudnym charakterze.

Prawdziwy problem stanowi niewłaściwe rozumienie adolescencji przez rodziców oraz brak dopasowania między temperamentem nastolatka a stylem wyznaczania granic przez jego opiekunów. Informacje i narzędzia wychowawcze rodziców po prostu nie są adekwatne do stojących przed nimi zadań. Rezultaty daje się łatwo przewidzieć: konflikt, zła komunikacja i próby sił.

Kiedy przychodzą do mnie rodzice szukający pomocy w postępowaniu z nastolatkami o trudnym charakterze, jednym z moich pierwszych zadań jest pomoc w tym, by opiekunowie zrozumieli temperament swojego dziecka oraz naturę tego zwariowanego okresu zwanego adolescencją. Następnie analizujemy, czy typowy dla nich styl wyznaczania granic pasuje do temperamentu ich dziecka, oraz omawiamy dające się przewidzieć konflikty i punkty sporne pojawiające się w przypadku złego dopasowania. To właśnie będzie tematem tego rozdziału. Dzięki jego lekturze zyskacie nową perspektywę. Nie jesteście problemem, lecz w znacznym stopniu rozwiązaniem. Lepsze zrozumienie i dokładniejsze dopasowanie leżą w zasięgu waszych możliwości.

Zrozumieć nastolatka o trudnym charakterze

Mój młodszy syn Ian jest istotną siłą w naszej rodzinie oraz źródłem naszej dumy i radości. Jest bystry, wrażliwy, lubi przygody i ryzyko, jest bardzo zdeterminowany. Niekiedy myślę, że z większą determinacją on wychowywał nas niż my jego. Chodziliśmy koło niego na palcach. Jeśli wyrażaliśmy się niejasno, byliśmy niekonsekwentni lub niezdecydowani, gdy o coś go prosiliśmy, to od razu dawał nam o tym znać. Testował nasze granice i czekał na bardziej konkretny sygnał.

Podobnie jak większość osób o trudnym charakterze Ian nie czekał, by pokazać pazury, do wieku nastoletniego. Jego mocny charakter ujawnił się już w niemowlęctwie oraz dawał o sobie znać przez całe wczesne i późne dzieciństwo aż do adolescencji. Obecnie Ian jest dorosłym o trudnym charakterze. Ciągle tym samym bystrym, nieustraszonym i zdeterminowanym ryzykantem, którego znam i kocham – z tą różnicą, że teraz swoją energię kieruje ku triatlonowi, nurkowaniu głębinowemu, skokom akrobatycznym ze spadochronem i karierze zawodowej. Ekstremalne cechy jego charakteru dobrze mu służą, lecz wychowywanie go nie było łatwe.

Ian od małego rozumiał, czym jest granica, i wiedział, jak do niej dotrzeć. Naciskał tak mocno, aż ją znajdował, a kiedy ją znajdował – naciskał jeszcze mocniej, żeby sprawdzić, czy wytrzyma. Jeśli wytrzymywała, lekko zwalniał nacisk (przynajmniej na chwilę) i akceptował ją tam, gdzie była. Zanim jednak do niej dotarł, naciskał bez umiaru. To było męczące! Takie działania zyskały jeszcze na intensywności w okresie dorastania. Starszemu synowi Scottowi najczęściej wystarczały same nasze prośby. Obywał się bez naciskania.

Jak zareagowalibyście, gdybyście prosili dwoje nastolatków o współpracę w ten sam pełen szacunku sposób i otrzymywali stale dwie różne odpowiedzi? Bylibyście zdenerwowani? Skonsternowani? Zastanawialibyście się, czy coś jest nie tak?

Ciągłe testowanie, tak charakterystyczne dla osób o trudnym charakterze, zarówno dzieci, jak i nastolatków, na ogół doprowadza rodziców do ostateczności. „Dlaczego on to robi?” – zastanawiałem się. „Czy to jest normalne? Nigdy nie naciskałbym na nikogo tak bardzo jak Ian na mnie”.

Czy wasze nastoletnie dziecko testuje ustalone przez was zasady i waszą władzę? Czy robi tak już od najwcześniejszych lat? Czy reagujecie na to w skrajny sposób i zastanawiacie się, czy wasze dziecko jest normalne? Witam w klubie. Oto kilka podstawowych faktów dotyczących nastolatków obdarzonych trudnym charakterem, które pozwolą wam lepiej zrozumieć zachowanie waszego dziecka oraz wywołane tym zachowaniem wasze reakcje.

• Nastolatki o trudnym charakterze są całkowicie zdrowe. Prawdopodobnie martwiliście się o to, czy z waszym dzieckiem jest wszystko w porządku, kiedy nauczyciele lub krewni mówili wam, że jego zachowanie przybiera ekstremalne formy. Wspomniane osoby najpewniej miały rację, jednak „ekstremalne” nie znaczy „niezdrowe”. Nastolatki obdarzone trudnym charakterem są na ogół zdrowe, posiadają jednak skrajne cechy temperamentu, które w okresie adolescencji uwydatniają się i nasilają. Są do granic możliwości naładowane emocjami, lecz nie oznacza to, że ich mózg uległ uszkodzeniu bądź że mają zaburzenia emocjonalne albo jakiś inny defekt. U większości z nich, choć nie u wszystkich, nie diagnozuje się żadnych problemów. Życie jednak nie jest proste ani jednowymiarowe. Pewne nastolatki z trudnym charakterem cechują także zaburzenia w uczeniu się, nadaktywność, problemy emocjonalne lub inne specjalne potrzeby, lecz sam trudny charakter nie jest oznaką choroby.