Kto porwał Daisy Maison?

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Żaklina Wysocka
06 kwietnia 2020

Przyznam, że początek tej książki mnie nie porwał. Można powiedzieć, że «zmusiłam się» aby przeczytać do końca. Mniej więcej do setnej strony czułam się nieco przytłoczona toczącym się śledztwem. Nie przepadam za opisami drobiazgowego śledztwa policyjnego. Dlatego poczułam się troszkę zniechęcona początkiem powieści ale zdecydowanie nie żałuję, że nie odłożyłam tej powieści na bok. Nagle na jaw zaczęło wychodzić coraz więcej sekretów członków rodziny Masonów i zrobiło się naprawdę ciekawie. Każdy kopie dołki pod każdym, a dobro Daisy schodzi na dalszy plan. Ciekawa jest również postać detektywa Fawleya, którego dręczą demony z przeszłości. No i samo zakończenie – wow, totalny szok. Nie sprawdziło się żadne z moich podejrzeń. Nie ma szans, żeby ktokolwiek domyślił się takiego zakończenia. Autorka się postarała :) Polecam!

Zostaw recenzję

Co sądzisz o książce?
Oceń książkę