Baudolino

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

UMBERTO ECO

BAUDOLINO

Przełożył

Adam Szymanowski

NOIR SUR BLANC

Spis treści

Karta redakcyjna

Motto

1. Baudolino chwyta za pióro

2. Baudolino poznaje Niketasa Choniatesa

3. Baudolino wyjaśnia Niketasowi, o czym pisał w dzieciństwie

4. Baudolino rozmawia z cesarzem i zakochuje się w cesarzowej

5. Baudolino udziela mądrych rad Fryderykowi

6. Baudolino wyprawia się do Paryża

7. Baudolino nakłania Poetę do napisania listu miłosnego i poematu dla Beatrycze

8. Baudolino w ziemskim raju

9. Baudolino strofuje cesarza i uwodzi cesarzową

10. Baudolino odnajduje królów magów i kanonizuje Karola Wielkiego

11. Baudolino buduje księdzu Janowi pałac

12. Baudolino pisze list od księdza Jana

13. Baudolino patrzy na narodziny miasta

14. Baudolino ratuje Aleksandrię dzięki krowie swego ojca

15. Baudolino w bitwie pod Legnano

16. Baudolino wyprowadzony w pole przez Zosimę

17. Baudolino odkrywa, że ksiądz Jan pisze do zbyt wielu osób

18. Baudolino i Colandrina

19. Baudolino zmienia nazwę swego miasta

20. Baudolino odnajduje Zosimę

21. Baudolino i rozkosze Bizancjum

22. Baudolino traci ojca i odnajduje Gradalis

23. Baudolino uczestniczy w trzeciej wyprawie krzyżowej

24. Baudolino w zamku Ardzrouniego

25. Baudolino dwakroć patrzy na śmierć Fryderyka

26. Baudolino podróżuje w towarzystwie magów

27. Baudolino w mrokach Abkazji

28. Baudolino pokonuje Sambation

29. Baudolino dociera do Pndapetzim

30. Baudolino poznaje diakona Jana

31. Baudolino czeka na chwilę, kiedy wyruszą do królestwa księdza Jana

32. Baudolino spotyka damę z jednorożcem

33. Baudolino poznaje Hypatię

34. Baudolino odkrywa prawdziwą miłość

35. Baudolino staje przeciwko Białym Hunom

36. Baudolino i Ptaki-Rok

37. Baudolino wzbogaca skarbiec bizantyjski

38. Baudolino zdaje rachunki

39. Baudolino stylita

40. Baudolina nie masz już

Tytuł oryginału: BAUDOLINO

Opracowanie redakcyjne: TERESA JEKIEL

Współpraca redakcyjna: MIROSŁAW GRABOWSKI

Korekta: AGATA BOŁDOK, MACIEJ KORBASIŃSKI, JOLANTA ROSOSIŃSKA

Na okładce wykorzystano fragment obrazu Fra Angelica Męczeństwo świętych Kosmy i Damiana, ok. 1438, Muzeum Luwru, Paryż

Copyright © R.C.S. Libri S.p.A. – Milan, Bompiani 2000

All rights reserved

For the Polish edition Copyright © 2001, Noir sur Blanc, Warszawa

All rights reserved

Wydanie I elektroniczne

ISBN 978-83-7392-457-4

Oficyna Literacka Noir sur Blanc Sp. z o.o.

ul. Frascati 18, 00-483 Warszawa

e-mail: nsb@wl.net.pl Księgarnia internetowa: www.noirsurblanc.pl

Konwersja: eLitera s.c.

Dla Emanuele

1

Baudolino chwyta za pióro

Ratispona Anno Dommini Domini mense decembri mclv kronica Baudolini cognomentum de Aulario

ia Baudolino syn Galiauda z Aulario o głowie gdyby lew alleluia składam Panu dank y oby mi przepuścił

ia to dokonałem habeo facto złodzieistwo nawięcsze w mym żywocie to iest z puzdra biskupa Otona przywziąłem sobie siła kart wedle podoby de kancel cancellaria imperiale y wyskrobałem malem wszytkie krom tych z których zleźć nie chciało y ninie mam tyle Pergamenae k pisaniu tego co mi się żąda a to iest moią chronikę lubo pisać łatiną nie wydolę

acz obaczą iże nie masz kart owych kto wie iakie piekło się zrobi y pomyszlą że to iakowyś Śpieg rzymskich biskupow które źle życzą cesarzowi fryderykowi

leć może być y tako iże nikto nie będzie na to baczył in cancellaria piszą wszytko nawet bezpotrzebnie y kto obaczy [te karty] rzecz będzie miał w cale kamoś ruszy jeno ramionami

ncipit prologus de duabus civitatibus historiae AD mcxliii conscript

saepe multumque vofvendo mecum de rerum temporalium motu ancipitq

iste linea były drzewie y na nic się zdało ich skrobanie musiałem ie tedy przeskiknącz

a ieszli k temu najdą one Karty kiedy je zapiszę kanclerz nic z nich nie wyrozumie iżci tym językiem gadają ludzie z Fraskety atoli żadny nim nie pisał

lecz ieszli nikto nie wyrozumie zgadną zrazu iże to ia bo wszyscy gadają że we fraskecie używają niekrześcijańskiego języka trzeba mi tedy dobrze one przytaić

do kaduka co za utrapienie z tym pisaniem bolą mnie wszytkie palce

ociec moi Galiaudo wżdy mi powtarzał iże to ani chybi dar od Świętej maryy z Roboreto że iuże ako pacholik ledwom usłyszał pięńć piąć V słów zaraz odrzekałem tąż mową czy to z Terdony czy z Gavi czy nawet z Mediolanum gdzie do gadania używają Ydioma gorszego niźli psi y kiedym pierwszy raz w życiu uźrzałem alamanów gdyżci oblegali Terdonę wszyscy Tiusche y gburni y mówili rausz y min got nim minęło pół dnia też gadałem raus y Maingot takoż oni zasię rzekli Kint wyszperuj nam piękną Froume byśmy uczynili z nią co trza mniejsza czy się godzi dość rzec nam kamo iest sami iuż się zajmiemy resztą

ale co to Froume spytałem y odparli białogłowa dama niewiasta du verstan y pokazywali rękami wielgie piersi bo w tym obleganiu feminae to rzadkość te z Terdony są w środku y kiedy tam wejdziemy będziemy wiedzieli co robić lecz teraz te spoza murów zgoła się nie pokazują y bluźnili że nawet ia dostawałem kapłonowej skórki

cni zasrani szwabi chyba nie myślicie że powiem gdzie są Froume nie iestem śpiegiem a walcie se kunia

o matuchno moia wżdy czasem biją

biją czy zabiją czy necabant nie piszę po łatinie choć rozumiem łatinę bo naumiałem się czyść z jednej łatińskiej librum y kiedy mówią do mnie po łatinie poimuię ale nie wiem iak pisać verba

o Boże nigdy nie wiem czy ma być equus czy equum y mylę się raz po raz bo u nas kuń to zawsze będzie śkapa y nie mylę się nigdy bo nikto nie pisze cuń a nawet nie pisze nic bo nie umie

ale tym razem poszło dobrze y niemce ani mnie tknęli bo wtedy właśnie przyszli milites y jęli krzyczeć dalej idziem do szturmu y była straszna konfuzyja y nie rozumiałem iuż tych accidens z tarczowniki które szli tędy y infanteryja która szła owędy y zewsząd trąby y wszędy drewne baśty śmigłe iak drzewa w Burmii y na nich niby na wozach balistarze y procarze y insze z drabinami y pierszyło na nich bełtów iako grad y ci co ciskali kamienie jakby srogą Warzechą y chełściły mi nad głową wszytkie osęki które tortończycy miotali z murów, co za battualia!

 

a ia całe dwie godziny siedziałem utaiony pod kierzką szepleniąc panienko przenajświętsza przypomagai potem wszytko ucichło y biegali obok ci co władają mową z Papii y krzyczeli że zgładzili tylu tortończyków iże wyglądało jak tanaro Krwi byli kontenci jak na kalenda maia bo Tortona wie iuż iże ma przydzierżywać się mediolanenses

później wrócili takoż alamani od Froume owa trochę mniej niźli przódy bo tortończycy też nie dawali sobie w kaszę dmuchać rzekłżem se lepiej uderzać w nogi

wróciłem zatem do domu prawie iuż rano y opowiedziałem wszytko Galiaudo oćcu moiemu a on rzekł wybornie właź w sam śrzodek Oblegania aże dostaniesz glicą w rzyć wiedz atoli że to pańskie zbytki niech panięta patrzą swego nosa a nam trzeba baczyć na nasze krowy y iesteśmy ludzie stateczne nie jak Frederikus bo ten przybywa uchodzi wraca y nie knujemy forteli

ale Terdona nie padła bo przez rok wzięli jeno podzamcze lecz kastelu nie wzięli y oblegali jeszcze kiedy moia chronika się kończyła y odjęli im wodę y miast pić swą urynę powiedzieli Fryderykowi że są mu wierni Fryderyk pozwolił im wyjść ale naprzód spalił miasto y potem ich posiekał to iest zrobili to ci z Papii bo maią na pieńku z tortończykami u nas nie iest iako u alamanów którzy życzą jedno drugim dobrze y są zawsze iak palce jednej ręki u nas zasię kiedy ktoś z Gamondio zobaczy kogoś z Bergolio zaraz kce mu ukręcić mądy

lecz teraz wracam do chroniki bo kiedy idę przez lasy Fraschety a iuż osobliwie kiedy iest skrutna Mgła że człek nie widzi czubka swego nosa y rzeczy pojawiają się nagle chocia przedtem ich nie widziałem to mam zwidy iak kiedy obaczyłem jednorożca y innym razem kiedy obaczyłem Świętego Baudolina któren zagadał do mnie y rzekł kurwisynu pódziesz do piekieł bo rzecz o jednorożcu była taka iże dobrze wiadomo że kto chce ułowić jednorożca musi przyprowadzić nietkniętą dziewkę pod drzewo y bestia poczuje woń dziewicy a wtedy położy jej łeb na łonie wziąłem więc Nenę z bBergolio która przyszła ze swoim oćcem kupić krowę od moiego oćca y rzekłem jej chodź moia nadobna do lasu ułowimy jednorożca y usadziłem ją pod Drzewem bo byłem pewny że iest dziewicą y rzekłem siedź piękna tak y rozczepierz jeno nogi żeby zrobić miejsce gdzie bestia złoży łeb y ona rzekła rozczepierz gdzie y ia rzekłem tu rozczepierz dobrze y dotknąłem tam y ona jęła się ruszać jako koza kiedy się omładza y prawie gadam nic już nie widziałem zstąpiła na mnie jakby apokalypsin y potem nie była już czysta jako lilia y rzekła boże święty y matko bosko iako zwabimy teraz jednorożca y wtedy usłyszałem głos z Nieba który rzekł że lioncornus qui tollit peccata mundis to ia y jąłem skakać przez krze y krzyczeć hip hiii frr frr bo byłem barziej kon tent niźli prawy jednorożec któren dziewicy wsunął róg do brzucha y przez to Sancto Baudolino rzekł synu y et coetera ale potem mi przebaczył y widziałem go jeszcze nieraz zmierzchem ale ieno kiedy iest dużo mgły albo przynajmniej sporzo a nie kiedy słońce gorejentat od matutina do wieczerzyna.

ale kiedy opowiedziałem Galiaudo oćcu moiemu że obaczyłem Świętego Baudolina wymierzył mi trzydzieści kijów na rzyć powiadając Boże czemu to ia musiałem spłodzić syna któren ma wizje y nie umie nawet doić krowy lubo mu rozłupię łeb tym kijem lubo oddam takiemu co chodzi po frymarkach y jarmarkach przygrywając do tańca małpie zafryki a moia święta matuchna krzyczała darmochlebie co teżżem uczyniła panu naszemu żeby wydać na ten świat syna któren widzi świętych a Galiaudo ociec rzekł łżesz nie obaczyłeś świętych to gorszy kłamca niż judasz y gadasz byle co żeby tylko siedzieć se z założonymi rękami

piszę tę Chronikę bo kto inako poimie iak było owego wieczora że mgłę kroić by nożem y pomyśleć że był już kwiecień lecz tu mgła iest nawet w sierpniu y kiedy ktoś nie iest stąd może zabłądzić między Burmią y Fraschetą y osobliwie kiedy nie ma świętego by go dzierżył za monsztuk y ia zdążałem do domu y uźrzałem przed sobą barona na kuniu całkiem z zielaza

baron nie zaś kouń był cały z zielaza y miał miecz podobny iako król Ragony

y zaraz pomyślałem o matuchno obacz jeno to prawdziwy Święty Baudolino y zabierze mnie do piekieł ale on rzekł Kleine kint Bitte y pojąłem zrazu że to alamańskie paniątko któren przez mgłę zgubił się w lesie y nie umie znaleźć swych druhów y prawie iuż noc y podsunął mi pod ślepia Monetę a nigdy nie widziałem Monety y potem był kontenty żem mu odpowiedział w iego mowie Diutsch iak będziesz tak iechał to skończysz w bagnie nadobnym niby słońce

choć nie powinienem mówić nadobne niby słońce przy takiej mgle którą można kroić nożem aleć on takoż y wyrozumiał

potem zasię rzekłem że wiem iże niemce przybyli z kraju wiecznej wiosny y może kwitną tam cytryny z Libanu ale u nas w Palèa iest mgła y w tej mgle krążą bastardy oćczyców arabów z którymi wadził się karloman y to niepoczciwi ludzie bo jak obaczą kogo na Peregrynacyi nic nie baczą ino chlusną w zęby y zaraz umkną nawet włosy z głowy więc ieśli pójdzie do chaty Galiauda oćca moiego dostanie czaszułkę warzy y najdzie wiązkę słomy aby przespać noc w stajni a rano przy świetle pokażę mu Drogę a osobliwie jeśli ma ową monetę dzięki y błożenie my ludzie biedni lecz poczciwi

zaprowadziłem go więc do Gaiauda Galiauda oćca mego a ten iął wrzeszczeć kpie jeden co ty masz w głowie żeby wyjawić moie imię człekowi któren przybył z tymi ludźmi nie wiesz nawet azali iest wasalem markiza Monferatu któren zażąda potem jeszcze dziesięciny z fruktów y siana y ogrodniny albo narzaz albo poradlne albo ogonowe y nuże za kijaszek

ia mu na to rzeknę że paniątko jest alamanem y nie z Mon Feratu on zasię żeby niósł nogę noc nie noc lecz posledź rzekłem mu o Monecie y uśmierzył swą złość bo ci z Marengo mają łeb twardy jak wołek ale y chutki jak koń wyrozumiał że może coś z tego mieć y rzekł skoro takiś wartki w gadaniu rzeknij to

item żeśmy ludzie biedni ale poczciwi

to iuż mu rzekłem

y co z tego nie wadzi powtórzyć item dzięki za solda ale iest y Siano dla kunia item do ciepłej strawy przyczynię sera y chleba y czban tego lepszego item dopuszczę ci spać gdzie szpisz śpisz tuż przy kominie ty zasię na noc pódziesz do stajni item okaż mi Monetę bo żądno mi solda genueńskiego y fiat jak w rodzinie bo u nas coś-my z Marengo gość iest święty

paniątko rzekł ieno haha fy z Marincum iesteście szczwane lisy ale targ to targ y dam ci dwie takie monety a ty nie spytasz czy to genueński sold bo za genueńskiego solda mogę kaufić od czebie dom y fszytek tfói skot lecz feźmiesz y będziesz siedział cicho bo to y tak dopry przyrobek ociec siedział cicho y wziął dwie monety które paniątko kinął na stół bo ludzie z Marengo maią łby twarde ale chutkie y obiedował iako wilk (paniątko) a nawet dwa (wilki) potem ociec y mać ułożyli się spać bo dzionek cały znoili w czoła Pocie kiedy ia ceklowatem per frasketa herre rzekł dopre wino wypiję jeszcze mało co tu przy ogniu powiedaj kint powiedaj skąd tak doprze mówisz moim językiem

ad petitionem tuam frater Ysingrine carissime primos libros chronicae meae missur

ne fiumane pravitate

tu takoż na nic zdało się skrobanie

imam się przeto od nowa moiei chroniki od tamtego wieczora z alamańskim paniątkiem któren pytał skąd mówię iego językiem a ia odrzekę że to dar języków iako dla apostołów y dar Widzenia iako magdaleny bo idę przez silva y widzę świętego Baudolina iak dosiada jednorożca maści mleka y z Rogiem zatoczystym tam gdzie kunie mają to co wedle nas iest Nosem

ale kuń nie ma nosa bo inaczej miałby niżej wąsy iak ci od paniątka które miało piękną brodę maści iako miedzna rynka kdy inni alamani których obaczyłem mieli włosy żółte nawet w uszach

on zasię rzekł no doprze zoczyłeś to co mianujesz jednorożcem y może myszlisz Monokeros skąd wszelako wiesz iże są na tym świecie jednorożce a ia odrzekę żem przeczetł to w księdze u heremity z Fraskety a on zrobił ślipia oble jak sowa y pyta skąd umiesz czyść

do kaduka odrzekłem teraz opowiem Istorię

było tak iże koło Lasu żył święty heremita któremu ludziska co y raz nosili kurczynę lubo zajączka y on moglil się z zapisanej księgi y kiedy przyszedł iaki człek bił się w pierś Kamieniem ale ia powiadam że to gruda id est tuta terra y przez co boli mniej no więc tego dnia zanieszliszmy dwa iaice y gdy on czetł rzekłem sobie iedno dla mnie jedno dla cię iak przystoi dobrym krześcijanom dość żeby nie obaczył ale on nie wiem iako bo przecie cztał zjimał mnie za krczycę a ia mu rzekłem diviserunt vestimenta mea on zasię iął się śmiać y powiada snać żeś bystry puerculus przyjdź to każdodziennie bym zuczył cię czyść

y tak zuczył mnie Karakterów pisanych podle Kukłania po łbie tyle że pośledź była iuż miedzy nami konfidencyja y jął gadać żem młodzik kształten y mocen że mam gładkie lico iako Lew pokaż no azaliż ramiona masz silnomocne y co z piersią ruszmy tu gdzie poczynają się Nogi obaczym czyżeś zdrów y wtedy wyrozumiałem do czego się rychtuje y kopnąłem go w iaice czyli w Testykuły on zasię zgiął się we dwoje y powiada boże kłamny pójdę y rzekę tym z Marengo że masz w sobie diabła y zgorzejesz w ogniu a rzekaj odparłem ale napirwej ia rzekę żem obaczył nocką jakeś wczyniał w Dup strzydze vel mierzienicy a obaczym kogo wezmą za obsesa wonczas on rzekł pożdaj gadałem tak dla śmichu bom chciał czuć azali lękasz się pana przepomnimy wszytko przydź zjutra bym zuczył cię pisać boć czyść to nic statczy pozdrzeć y ruchać ustami lecz ieśli piszesz w księdze trzebne ci karty y Enkawst y calamus aby alba pratalia arabat et nigrum semen seminabat bo wszytko gadał łatiną

A ia mu na to że statczy czyść bo y tak dobadam się tego czego dotąd nie wiem gdy zaś pisze piszę to ieno co iuż wiem radniej więc by ostało iako iest y bym nie umiał pisać a rzyć to zawszeć rzyć

Kiedym to opowiadał alamański pan śmiał się iak zapamiętały y prawił doprze rycerzyku heremici to allesammt Sodomiten gadajże atoli coś jeszcze obaczyl w lesie ia zasię pomyślałem że to ktoś z komitywy Federicusa Imperatora któren chce wziąć Terdonę y rzekłem sobie lepiej mu się przypodobać a może da mi jeszcze iedną monetę powiedziałem więc że dwie noce przedtem pokazał mi się święty Baudolino y wyjawił mi iże cesarz weźmie wielkie zwycięstwo pod Terdoną ciem Fridericus to pan iedyny y isty w całej Longobardii wraz z Frasketą

y wtedy paniątko rzekło ty kint iesteś posłannikiem Nieba pójdziesz do taboru cesarskiego y powtórzysz co ci rzekł Święty Baudolino a ia że ieszli kce powiem też iże San Baudolino rzekł mi że do oblęgierzy zdążają iuż święci pieter z pawłem by poprowadzić cesarskich on zasię Ach wie Wunderbar mnie dość byłoby samego Pietra

kint chodź ze mną a twa fortuna est facta

illico to iest prawie illico to iest rankiem to paniątko rzekło oćcu że mnie zabiera ze sobą tam gdzie naumiem się czyść y pisać y może dobędę się jakiego dygnitarstwa

Galiaudo ociec mói nie wiedział co to wszystko waży wyrozumiał atoli że zbędzie z domu jednego darmochleba y nie musi się iuż frasować że ma syna kuropłocha ale pomyszlał że paniątko iest może z tych co chadzają po jarmarkach y frymarkach z małpą y zechce się do mnie może przybierać to zaś wcale mu się nie widziało ale paniątko rzekło że iest wielkim comes palatinus y śród alamanów nie masz Sodomiten

co to za jedni ci Sodomiten zagadnął ociec a ten odparł że to samołożnicy figuruj sobie rzekł samołożnicy są wszędy ale ociec obaczył że paniątko dobywa jeszcze pięciu Monet poza onymi dwiema z zeszłego wieczoru y nigdy tylu nie widział rzekł więc synu mói idź bo czeka cię fortuna może też nas a przecie ci alamani cięgiem się w naszych stronach kręcą więc co czas iaki nas nawiedzisz ia zaś rzekłem obiecawam y insze rzeczy ale szczyptę mi zbierało na Ślozy bo obaczyłem że matuchna słży iakbym szedł na śmierć

tak owo opuściłem dom y paniątko rzekło bym prowadził tam gdzie stoi Castrum cesarskich snadnie odparłem dość zdążać za słońcem czyli iść tam gdzie ono

y kiedy dały się iuż widzieć tabory nadjechała komitywa kawalkatorów okrytych zbroją którzy iak nas obaczyli padli na kolana opuścili kopie y chorągwie y podnieśli miecze co się dzieje pomyślałem oni zasię zakrzyknęli Kaisar jedni y Kaiser drudzy y Sanctissimus Rex y ięli całować ręce tego paniątka a ia prawie nadwinąłem sobie żuchawicę bom rozwarł usta niby wierzeje wyrozumiawszy że to paniątko z ryżą brodą to sam cesarz Fridericus w własnej osobie ia zasię opowiadałem mu cały wieczór bajędy jakby był pirwszy lepszy Kiep

teraz każe uciąć mi głowę pomyszlałem a przecież wyłożył na mnie VII monet y ieśliby kciał moiei głowy uciąłby mi wczoraj wieczorem gratys y dobry boże nie pomoże

 

a on rzekł nie troskajcie się wszytko doprze mam wielkie wieści od Objawienia puer powiedzże wszytkim coś obaczyl w lesie a ja dostałem trzepiotania jakbym chorzał na kaduka y iąłem wywracać ślepiami y puszczać z ust plunę y wrzeszczałem baczę baczę y opowiedziałem istorię o świętym Baudolinie któren poufał mi proroctwo y wszytcy chwalili panaboga Pana Boga y wołali Czudo nad czudami gottstehmirbei

byli też posłannicy z Terdony owi nie postanowili jeszcze poddać się acz nie ale kiedy mnie usłyszeli padli na ziemię y rzekli że skoro nawet święci na nich nastają radniej dać się bo nie strzymają długo

a potem baczyłem iak wszytcy terdończycy wychodzą z Miasta mężowie białogłowy młodzionki y vetuli y leją ślozy alamani zaś wyprowadzali ich jako owieczki lubo jagnięta z powszechnej owczarni a pawijczycy nuże naprzód biegli iako szaleni do Turtony z chrustem wekierami y oskardami bo myszl o zrównaniu owego grodu z ziemią nagrzewała ich iako niewiesta

y pod wieczór obaczyłem na całej wyżce srogi dym y nie było iuż prawie Terdony czli też Derthony po wojnie iako powiada Galiaudo ociec mói wojna to niegodziwa Bestyja

radniej atoli że oni nie my

z wieczora zasię cesarz idzie barzo kontenty do Tabernakuli y obłapia mnie za policzek iak ociec y przywołuje iedno paniątko a był to zacny kanonik Rahewinus y rzecze kcę byś nauczył go czyść pisać y abakusa takoż gramatyki która nie wiedziałem naonczas czym iest a teraz powoli się dowiaduję a Galiaudo oćcu memu nawet by to do głowy nie przyszło

iak nadobnie być mądrym kto by coś takiego powiedział

gratia agamus domini dominus chciałem rzec dziękuję Bogu

lecz przez pisanie chroniki gorąc uderza do głowy nawet zimą y przychodzi strach bo przygasa kaganek y iako ktoś iuż rzekł boli mnie kciuk