Matki i córki we współczesnej PolsceTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Mojej matce, od której wszystko się zaczęło

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

20% rabatu na kolejne zakupy na litres.pl z kodem RABAT20

Spis treści

Podziękowania

Wstęp

I. Pudełko z narzędziami, czyli jak poznać i zrozumieć naturę relacji między kobietami

Perspektywy i koncepcje badawcze, czyli jak badać relację matka – córka

Macierzyństwo i córectwo – pojęcia, koncepcje i teorie

Co wiemy o związku między matką a córkąz badań naukowych?

Krytyczna analiza sposobów opisywania relacji matka – córka

Dominujący język psychologii

Polski kontekst kulturowy – próba refleksji

Kobieca tożsamość w kontekście relacji matka – córka

Tożsamość jako relacja

Kobieca tożsamość w kontekście relacji matka – córka

Relacyjny charakter kobiecej tożsamości w perspektywie badań nad kobietami i płcią

Kobieca tożsamość w kontekście relacji matka – córka

Międzygeneracyjny model przemian kobiecej tożsamości

Słowo o metodologii

Analiza dyskursu i analiza reprezentacji – wprowadzenie

II. Dyskursy i reprezentacje oparte na płci: wizerunki relacji matka – córka w polskim kontekście kulturowym po roku 1989

Reprezentacje kulturowe a tożsamość płci (gender identity) w relacji matka – córka

Reprezentacje relacji matka – córka w polskiej kulturze popularnej i sztuce – źródła

Analiza wizerunków relacji matka – córka w kulturze popularnej

W świetle reflektorów – relacja jako spektakl

Przecież ja tylko chcę być sobą – podobieństwo i różnica

Ja w twoim wieku – reżim piękna i młodości w kontekście międzypokoleniowym

Z mamą na zakupy – pozycja społeczna jako źródło wykluczenia

A może brakowało ci takiej rozmowy – ciało i seksualność jako tabu

4 pokolenia kobiet – w zamkniętym mikrokosmosie relacji

Dekonstrukcja dominujących dyskursów w sztuce współczesnej

Wianek cierniowy i róża – władza i rywalizacja

Genealogia/ginealogia – budowanie kobiecej wspólnoty

Madonny – nowy język ekspresji kobiecych doświadczeń

Matki – odzyskiwanie ciała?

Reprezentacje relacji w mediach głównego nurtu i w sztuce – podsumowanie

III. Doświadczanie codzienności w relacji matka – córka we współczesnej Polsce

Feministyczne podejście w badaniach jakościowych i autorefleksja badaczki

Konstruowanie relacji badaczka – uczestniczki badania

Jak być matką? Jak być córką?

Co to znaczy być córką?

Doświadczanie córectwa i macierzyństwa w perspektywie zmian społeczno-kulturowych

Diada matka – córka vs. sieć więzi rodzinnych

Pokolenie babek – rozszerzenie rdzenia relacji matka – córka

Rola ojca w konstruowaniu relacji matka – córka

Kobieca tożsamość i jej przemiany – definicje, doświadczenia i wzorce

Ciało i seksualność

Władza, praca i relacje płci

Macierzyństwo matek i córek –deklaracje a rzeczywistość

IV. Wnioski

Reprezentacje kulturowe relacjia doświadczanie codzienności przez matki i córki – próba porównania

Międzygeneracyjny model zmian kobiecej tożsamości w Polsce

Co dalej? Perspektywy badań nad relacją matka – córka

Bibliografia

Indeks nazwisk

Podziękowania

Pragnę w tym miejscu serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej książki. Przede wszystkim dziękuję prof. Annie Titkow za merytoryczną opiekę podczas prowadzenia badań, ważne dyskusje i przestrzeń dla własnych poszukiwań. Podziękowania należą się dr Renacie E. Hryciuk za wsparcie emocjonalne i intelektualne, za wielogodzinne rozmowy, nie tylko o matkach i córkach, oraz wszystkim przyjaciółkom i koleżankom, które wierzyły w tę książkę i wspierały mnie w trakcie jej powstawania. Bardzo ważny okazał się pobyt stypendialny w Södertörns Högskola w Sztokholmie w ramach programu Marie Curie Fellowship for Early Stage Training, the European Doctorate in the Social History of Europe and the Mediterranean. Chcę podziękować prof. Elisabeth Elgán i prof. Teresie Kulawik za inspirujące rady i komentarze, a także wsparcie okazane podczas pracy w Sztokholmie, jak również prof. Barbarze Hobson, której uwagi dotyczące pierwszej wersji tekstu na temat reprezentacji relacji matka – córka były bardzo cenne. Dziękuję również uczestnikom i uczestniczkom seminariów i konferencji naukowych, podczas których prezentowałam wyniki poszczególnych faz moich poszukiwań, m.in. na wydziale Historii Współczesnej w Södertörns Högskola, w Baltic and East-European Graduate School, w Centre for Gender Studies na Uniwersytecie Sztokholmskim, a przede wszystkim podczas seminarium „Kobiety-Feminizm-Demokracja” w IFiS PAN. Dyskusje na temat mojej pracy, jakie miały miejsce podczas seminariów i prezentacji, były dla mnie bardzo inspirujące. Wdzięczność należy się również the Publications Committee na Uniwersytecie Södertörn oraz The Foundation for Baltic and East European Studies za sfinansowanie publikacji książki. Pragnę wyrazić wdzięczność moim rozmówczyniom, dzięki którym ta praca mogła powstać i przyjęła taki, a nie inny kształt.

Pisanie książki o relacji matka – córka to zagłębianie się także we własnych wspomnieniach i doświadczeniach. Z miłością i czułością myślę o mojej rodzinie, a szczególnie o mamie, która zawsze we mnie wierzyła.

 

Wstęp

Pamiętam, jak moja matka zapytała mnie, dlaczego zostałam feministką. Była chyba pierwszą osobą, która zadała mi to pytanie nie po to, by mnie sprowokować, ale dlatego, że była tego ciekawa. Miałam wtedy niespełna 30 lat i byłam mocno zaangażowana w ruch kobiecy, a ona chciała wiedzieć, z jakiego powodu poświęcam swój wolny czas, energię i pieniądze na walkę o prawa kobiet. Powiedziałam, że to ona wychowała mnie na feministkę, powtarzając mi, że powinnam być samodzielna, że mam prawo, a nawet obowiązek się kształcić, dążyć w życiu do spełnienia i szczęścia, i że jestem wystarczająco mądra i silna, żeby to mi się udało. Pokiwała głową bez słowa. Tak, tego właśnie mnie uczyła, ale czy wiedziała, dokąd zaprowadzą mnie te nauki?

Dziś wiem, że zachęcając mnie do kontynuowania edukacji, mówiąc o tym, jak ważny jest w życiu dobry zawód i ekonomiczna niezależność, chciała mnie ochronić przed zależnością od innych ludzi, wyposażyć w siłę, która pozwoli mi żyć własnym życiem albo pozwoli uciec, jeśli znajdę się w pułapce złego związku, biedy, braku perspektyw. Chciała dla mnie lepszego życia niż jej własne i przekazała mi wiedzę i wartości, które miały mi takie życie zapewnić. I to się udało. Ale też zaprowadziło mnie do miejsc, które były jej obce, poglądów, z którymi się nie zgadzała, wyborów, których nie rozumiała. Ona sama urodziła się w roku, w którym zaczęła się druga wojna światowa i całe swe dorosłe życie spędziła w PRL-u: dzieciństwo na podlaskiej wsi, emigracja do miasta w wieku 15 lat z jedną małą walizeczką w ręce, praca sprzedawczyni, a potem mąż i trójka dzieci. Jej życie okazało się ciągłą walką o przetrwanie ekonomiczne i emocjonalne. Zmiany, jakie nastąpiły po 1989 roku, przede mną otworzyły nowe perspektywy, ale po niej przetoczyły się jak walec, odbierając jej pracę, ekonomiczną stabilizację i poczucie godności. W 2004 roku głosowała za wejściem do Unii Europejskiej, bo to dawało mi i moim siostrom szansę na podróże, na legalną pracę za granicą, szansę na lepsze życie, ale pamiętam, jak odchodząc od urny wyborczej, płakała. Bała się, że Europa okaże się dla niej równie bezwzględna co transformacja, nie wierzyła politykom, wiedziała już, że gdy jedni wygrywają, inni tracą. Nowy wspaniały świat III RP nie był jej światem. Choć nigdy nie była tak religijna jak babcia, którą pamiętam z dzieciństwa poszczącą i leżącą godzinami krzyżem w każdy piątek, moja matka wierzyła głęboko i żarliwie, z religijności czerpiąc życiową siłę, a ze związku z kościołem – fobie i uprzedzenia. Wspierała mój aktywizm i była dumna z publicznych wystąpień w obronie praw kobiet, ale nigdy nie popierała prawa kobiet do aborcji. Choć z czasem coraz lepiej ją rozumiałam, nasze poglądy polityczne, nasz sposób widzenia świata i nasze przekonania co do jego natury rozjeżdżały się jak tory pociągów podążających w zupełnie innych kierunkach. Tego pamiętnego październikowego dnia w 2016 roku, kiedy stałam wśród tysięcy kobiet uczestniczących w Ogólnopolskim Strajku Kobiet, zaczęłam się zastanawiać, gdzie stałaby moja mama, gdyby żyła. Czy byłaby na Placu Zamkowym razem ze mną, czy może zobaczyłabym ją z ludźmi trzymającymi krzyż na schodach kościoła Dominikanów egzorcyzmujących feministki? Myśl, że mogłabym ją zobaczyć po tej drugiej stronie, boli, ale czy kiedykolwiek miałam prawo oczekiwać, że podąży za mną i moim pragnieniem zmiany świata?

Piszę o mojej relacji z matką, bo choć nie odwołuję się do niej zbyt często w książce, przygotowując ją do druku, poczułam, że jestem winna moim czytelniczkom i czytelnikom przynajmniej szkic naszej wspólnej historii, nie wierzę bowiem w analizowanie relacji czy zjawisk społecznych z zewnątrz, z jakiejś obiektywnej, czysto naukowej pozycji. Takiej pozycji po prostu nie ma, jest wiedza i są emocje, osobiste doświadczenia, pasje, a czasem zbiegi okoliczności, które doprowadzają nas do punktu, z którego snujemy swoją opowieść o świecie. Potrzebne nam jest nie tyle odcięcie się od tych emocji i doświadczeń, ile wysiłek określenia, opisania miejsca, z którego mówimy, wysiłek zrozumienia innych perspektyw i wizji dobrego życia. Świadomość tego, że świat nie jest czarno-biały, że ludzie mają różne rysy i pęknięcia, że są zbudowani z wielu, z pozoru zupełnie do siebie niepasujących elementów, to jedna z cenniejszych lekcji, których udzieliła mi matka. Do dziś staram się unikać dogmatyzmu i łatwych ocen, a w innych szukać tego, co może być wspólne.

Zaczynając analizować relacje matka – córka, nie zastanawiałam się nad tym, że buduję historię, która jest także o mnie i mojej matce. Rozpoczynając badania, myślałam głównie o sobie i swoim pokoleniu, chciałam zająć się analizą tożsamości młodych kobiet w zmieniającej się gwałtownie polskiej rzeczywistości, pragnęłam uchwycić istotę tych zmian oraz zrozumieć, w jaki sposób odnoszą się do niej kobiety, które wchodzą w nowe role społeczne w nowym świecie. Wkrótce okazało się jednak, że temat ten jest zbyt szeroki, zaś próby ograniczenia moich zainteresowań do jakiegoś konkretnego aspektu kobiecych doświadczeń były mało inspirujące. Uświadomiłam sobie, że tym, co rzeczywiście mnie interesuje jako badaczkę, kobietę i feministkę, są relacje między kobietami, to jak negocjujemy bycie kobietą, jak się tego uczymy i jak budujemy siebie w poczuciu kontynuacji bądź opozycji do tego, co dostałyśmy od rodziny, co wyniosłyśmy ze szkoły, kościoła czy usłyszałyśmy/zobaczyłyśmy w mediach. To właśnie zainteresowanie relacyjnym aspektem kobiecej tożsamości w połączeniu ze świadomością, iż relacje między matką a córką wciąż pozostają na marginesie zainteresowań polskich badaczek i badaczy, zdecydowały o wyborze tematu tej książki.

Za cel postawiłam sobie krytyczną analizę relacji matka – córka w kontekście zmian, jakim podlegają modele kobiecej tożsamości we współczesnej Polsce. Zależało mi na opisaniu funkcjonujących w kulturze i doświadczeniu wzorów i skryptów kulturowych, związanych z rolą matki i córki. Założyłam, że te wzory podlegają przemianom i są przedmiotem negocjacji także w obrębie relacji matka – córka. Uznałam też, że proces ten w polskim kontekście mogą charakteryzować napięcia i konflikty, ze względu na przemiany społeczno-polityczne, oraz gwałtowne zmiany w obrębie symbolicznej sfery kultury i wzorców płci (gender), jakie zaszły w kraju na przestrzeni ostatnich dekad. Zadawałam sobie pytania: jak rolę matki i córki postrzegają dwa pokolenia kobiet, które wychowały się w jednym kraju, ale jakże odmiennych kontekstach społeczno-kulturowych? Jak rozumieją „kobiecość” i jak same budują swoje bycie w świecie, w którym płeć jest jednym z głównych punktów odniesienia? Jeśli kobiecość to coś, co matki przekazują córkom, to jaką wersję kobiecości przekazały nam nasze matki, a jaką my chcemy przekazać swoim córkom?

Dziś wiem, że moje poszukiwania były próbą zrozumienia nie tylko doświadczeń pokoleniowych, ale też mojej własnej relacji z matką, w tym także napięć, które jej towarzyszyły. Jednocześnie są one „przecieraniem szlaków” badawczych, bo w polskiej literaturze z zakresu socjologii i psychologii społecznej oraz badań nad płcią kulturową (gender studies) wciąż niewiele jest prac, w których analizowana jest relacja matka – córka. Między innymi stąd wziął się interdyscyplinarny charakter pracy – zaczęłam poszukiwać badań, teorii i pojęć z różnych dziedzin: socjologii, psychologii społecznej, kulturoznawstwa i krytyki sztuki. Zajmuję się przede wszystkim tym okresem wspomnianej relacji, gdy córki są już dorosłe, choć oczywiście w miarę potrzeb nawiązuję także do kwestii związanych z relacjami matka – córka w okresie dzieciństwa i dojrzewania młodszego pokolenia.

Efekt moich poszukiwań oddaję w ręce czytelniczek z poczuciem, że związek matki i córki to relacja, która wciąż czeka na pogłębioną analizę, na zbudowanie wokół niej mitologii i kulturotwórczych toposów (Rich 2000). Współcześnie pojawia się ona w kulturze głównie w postaci uproszczonych, czarno-białych wizerunków „dobrych” i „złych” córek albo matek, dodatkowo banalizowanych w mass mediach. Tak jak inne związki między kobietami: kobieca przyjaźń, siostrzeństwo czy miłość, relacja matek i dorosłych córek do niedawna pozostawała na marginesie, wydawała się czymś oczywistym, czego nie trzeba analizować ani wyjaśniać, co w żaden zasadniczy sposób nie buduje naszego rozumienia świata i ludzi w tymże świecie.

Odpowiedzialnością za ten stan rzeczy można po części obarczyć psychologię, w której figurą centralną w procesie dojrzewania zarówno chłopców, jak i dziewczynek miał być ojciec. W teorii Freuda, która wywarła ogromny wpływ na naszą zbiorową (przed)świadomość, możliwy był kompleks Edypa, czyli zazdrość chłopca o matkę, bądź kompleks Elektry, czyli zazdrość dziewczynki o ojca, natomiast stosunkowo niewiele wiadomo było o dynamice kontaktów między kobietami w rodzinie. Sam Freud wskazywał co prawda, że związek matka – córka może być głęboki i znaczący (por. Lykke 1994), jednak ostatecznym warunkiem osiągnięcia dojrzałości miało być pełne uniezależnienie się od matki, wyjście z jej „cienia” i zerwanie więzi z nią, jako ograniczającej i niebezpiecznej. O ile jednak dla chłopca porzucenie matki oznacza przejście w sferę ojca i przyjęcie patriarchalnego modelu męskości, o tyle dla dziewczynki wiąże się z tym konieczność odrzucenia wzoru, który w przyszłości ma przecież powielić.

Ani sam Freud, ani jego wcześni kontynuatorzy i kontynuatorki nie dają jasnej odpowiedzi na pytanie, jak można „uwolnić się” od własnej matki, zachowując jednocześnie głęboką identyfikację z rolą macierzyńską, którą kobiety w naszej kulturze mają obowiązek wypełniać. Relacja między matką a córką po raz pierwszy stała się obiektem odrębnej analizy dopiero w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, zaś autorkami prac były w tym okresie głównie francusko- i anglojęzyczne badaczki feministyczne. Temat ten poruszały nie tylko pisarki i poetki, ale też badaczki zajmujące się krytyką literacką, psychologią czy historią. Zaczęły analizować bycie matką i córką nie jako stany naturalne dla kobiet, ale jako instytucje i role społeczne, uwzględniając fakt, że relacja ta „jest ulokowana w kulturze w najbardziej fundamentalny sposób, w miejscu, gdzie kwestie płci kulturowej, generacji i formy opowiadania o tych relacjach (gender, generation, genre) łączą się ze sobą i przecinają”1 (Walters 1992: 229). Moja książka jest kontynuacją poszukiwań zainicjowanych w tym nurcie, skupia się bowiem na trzech głównych wątkach: modelach relacji matka – córka, jakie wyłaniają się z dotychczasowych badań i teorii głównie w obszarze nauk społecznych, doświadczeniach samych matek i córek i wreszcie wizerunkach tej relacji w polskich mediach, sztuce i literaturze.

Pierwsza część książki poświęcona jest omówieniu założeń teoretycznych, do których się odwołuję. Opisuję w niej paradygmat konstrukcjonizmu społecznego i specyfikę perspektywy badań nad płcią kulturową w naukach społecznych oraz przedstawiam moje rozumienie pojęć takich jak macierzyństwo i córectwo, odwołując się do definicji zaproponowanych przez Maggie Humm (1993) oraz, na polskim gruncie, przez Joannę Ostrouch (2004) i Bogusławę Budrowską (2000). Omawiam najważniejsze teorie dotyczące relacji matka – córka oraz wybrane wyniki badań, starając się jednocześnie krytycznie podejść do dyskursów konstruujących tę relację nie tylko w polskim kontekście kulturowym. Ponieważ w swoich rozważaniach odwołuję się do pojęcia kobiecej tożsamości, w tym miejscu wyjaśniam też, jak rozumiem to pojęcie w kontekście relacyjnym i międzypokoleniowym, powołując się na model tożsamości jako relacji, który zaproponowali Kenneth i Mary Gergenowie (1993).

Druga część książki poświęcona jest temu, w jaki sposób same kobiety – matki i dorosłe córki – postrzegają swoje role i jak przeżywają relację. Opisuję tu krótko przebieg samego badania oraz to, w jaki sposób doszłam do przedstawionych wniosków, ale przede wszystkim prezentuję wyniki analizy wywiadów pogłębionych z udziałem kobiet mieszkających w Warszawie i okolicach. Celem było uchwycenie i opisanie procesu negocjowania relacji matka – córka we współczesnej Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii takich jak:

 definicja/rozumienie roli matki/córki,

 charakterystyka kontaktów z matką, zarówno w pokoleniu matek, jak i córek, oraz z córką (w przypadku matek),

 relacje z córką w perspektywie kobiet – ciągłość, zmiany, perspektywy,

 postrzeganie/doświadczanie kobiecości i jej przemian.W trzeciej części książki prezentuję analizę specyficznego języka reprezentacji, za pomocą którego w polskiej kulturze po 1989 roku konstruowane są modele relacji matka – córka. Inspirację stanowiły dla mnie koncepcje Erwinga Goffmana (1987), przy czym z perspektywy, jaką przyjmuję, ważna jest szczególnie krytyka „doktryny naturalnej ekspresji” oraz pojęcie gender display2, co przetłumaczyć można jako „manifestacje płci kulturowej w zachowaniu”, czyli w skrócie „manifestacje genderowe” lub „manifestacje płci”. Analizuję modele i wizerunki interesującej mnie relacji w mediach (prasie kobiecej, filmach fabularnych oraz wybranych tekstach pochodzących z Internetu i innych mediów) oraz we współczesnych dziełach sztuki poświęconych relacji matka – córka. Pokazuję, w jaki sposób artystki odwołują się do dominujących w kulturze dyskursów, dekonstruując je i poszukując alternatywnych języków reprezentacji. Pytania, jakie stawiam, brzmią następująco:

 

 w jaki sposób relacje matka – córka są reprezentowane w wybranych tekstach polskiej kultury po 1989 roku?,

 jakie dominujące dyskursy kształtują przedstawienia tejże relacji?W podsumowaniu podejmuję próbę porównania modeli, które pojawiają się w kulturze, z tym, jak swoje role i relacje postrzegają matki i córki uczestniczące w badaniu. Nie chodzi mi o ustalenie rzeczywistej siły oddziaływania dominujących dyskursów na codzienne życie kobiet, ale o pokazanie związku między doświadczaniem codzienności a kulturowymi narracjami o kobiecości i więzi matczyno-córczanej. Matki i córki nie funkcjonują w próżni – to, jak się postrzegają i komunikują, czego od siebie oczekują i co mogą sobie dać, wyrasta na gruncie dziedzictwa otrzymanego od poprzednich pokoleń, ale też ze wzorów i skryptów kulturowych, które oferuje im otoczenie. Książkę zakończyłam rozważaniami nad tymi aspektami relacji matka – córka, które trudno znaleźć w mediach czy opisać na podstawie badań, a które są dla niektórych kobiet częścią ich doświadczenia. Skupiłam się na kwestii przemocy, w tym przemocy seksualnej. Moje rozważania nie wyczerpują tematu relacji między matkami i córkami, jest jeszcze tyle ważnych kwestii, w tym choćby kwestia wychowywania dziewczynek i chłopców, zarówno w domu, jak i w społeczeństwie, pytanie o relacje między rodzeństwem i wpływ szerszego kontekstu rodzinnego na związki między kobietami. Jest też cały obszar relacji, w których pozycje matki i córki mają znaczenie symboliczne, choćby relacje międzypokoleniowe w feminizmie, często opisywane za pomocą córczano-matczynych metafor. Na to wszystko zabrakło miejsca w mojej książce. Mam jednak nadzieję, że pozwoli ona spojrzeć na sytuację i doświadczenia kobiet w nowym świetle, że umożliwi kobietom należącym do różnych pokoleń dostrzeżenie nowych ścieżek na mapie ich doznań, uczuć i pragnień.

1. Wszystkie fragmenty tekstów anglojęzycznych zostały przytoczone w tłumaczeniu autorki.

2. Określenie gender display zaproponowane w stosunkowo mało znanej pracy Gender Advertisements: Studies in the Anthropology of Visual Communication nie zostało jak dotąd przetłumaczone, a w języku polskim nie ma określenia wiernie oddającego znaczenie angielskiego display, które odnosi się do zachowania mającego na celu wyrażenie czegoś w sposób ostentacyjny, manifestacyjny. Stosowanie w tekście opisowego określenia „manifestacje płci kulturowej w zachowaniu” nastręcza trudności o charakterze praktycznym, dlatego w dalszych częściach niniejszej pracy zdecydowałam się stosować skrócone określenie „manifestacje płci”.

Inne książki tego autora