Rozczarowanie demokracją

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

RAMKA 1.2

Idee należące do kanonu liberalizmu

Przedstawia je Latham (2001) w artykule zamieszczonym w International Encyclopedia of the Social and Behavioral Sciences. Stwierdza, że celem liberalizmu jest maksymalizacja dobra członków społeczeństwa poprzez zwiększanie ich wolności i bezpieczeństwa, przez respektowanie zasady zasługi (equity I), zapewnienie praw politycznych i obywatelskich oraz wolności gospodarczej (wolny rynek), a także redystrybucji bogactwa jako warunku maksymalizacji tego dobra.

Liberalizm dąży też do upowszechnienia liberalnych norm rządzenia – rządów demokratycznych, państwa prawa, konstytucyjnych ograniczeń władzy. Chodzi o upowszechnienie praw człowieka (politycznych, obywatelskich, ekonomicznych), zapewnienie praw narodów do samostanowienia, zachowanie pokoju. Promuje arbitraż, rozbrojenie, kolektywne bezpieczeństwo, ochronę obywateli przed arbitralną przemocą. Prawno-politycznym wyrazem tych dążeń jest Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, uchwalona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1948 roku.

Na takich liberalnych zasadach ukształtowały się dwie podstawowe instytucje współczesnych społeczeństw – demokracja i wolny rynek.

Demokracja liberalna jest politycznym warunkiem realizacji idei liberalizmu, a system wolnorynkowy – jej warunkiem ekonomicznym. Ukształtowanie liberalnej mentalności zaś jest psychologicznym warunkiem realizacji tych idei.

W demokracji naga przemoc utraciła status prawomocnego sposobu realizacji celów politycznych, osiągania bogactwa i prestiżu, rozwiązywania konfliktów światopoglądowych (ideologicznych) i konfliktu interesów. Rywalizacja polityczna w ramach demokratycznych instytucji miała zastąpić przemoc używaną do realizacji celów politycznych. Ochrona przed przemocą (ochrona wolności) należy do głównych zadań władzy demokratycznej, która jest jedynym legalnym dysponentem środków przemocy. Władza oparta na zasadzie reprezentacji, rządy prawa, konstytucyjne ograniczenie władzy wykonawczej, rozdział władzy (ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej) – to wszystko ma zapobiegać koncentracji władzy w rękach jakichś grup czy osób i zapewniać równowagę sił w społeczeństwie, a dzięki temu chronić przed nadużywaniem przemocy, jaką każda władza dysponuje. Dlatego wszelkie próby demontowania mechanizmów kontroli nad władzą niosą ze sobą wielkie niebezpieczeństwo nawrotu władzy autorytarnej i wzrostu znaczenia arbitralnej przemocy jako sposobu rządzenia państwem.

We współczesnej Europie w niektórych krajach uważających się za demokratyczne doszły do władzy siły polityczne, które rozpoczęły demontaż instytucji mających sprawować kontrolę nad władzą wykonawczą. Na Węgrzech i w Polsce dokonano reform mających podporządkować aparat sprawiedliwości rządzącej partii – w tym Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny. W Polsce władzę nad polityką kadrową w sądach uzyskał prokurator generalny – minister sprawiedliwości, który przeprowadza wymianę kadr w sądownictwie. Głównym kryterium wymiany jest lojalność wobec rządzącej partii.

System wolnorynkowy opiera się na zasadzie wolności jednostek oraz ich swobodnego udziału w rywalizacji ekonomicznej. Bogactwo i prestiż mają być wynikiem sukcesu w tej rywalizacji. Natomiast użycie bezpośredniej przemocy jest złamaniem zasad panujących na wolnym rynku i pociąga za sobą odpowiedzialność karną. Według Reismana (1998), autora tysiącstronicowego studium pod tytułem Kapitalizm, każdy system oparty na przemocy jest przeciwieństwem wolnego rynku. Przemoc to fizyczna agresja, porwanie, rabunek, zawłaszczenie, podbój, a także rozporządzenie cudzą własnością wbrew woli właściciela, takie jak oszustwo, defraudacja, sprzeniewierzenie i tym podobne. Ekonomiczna rywalizacja w ramach wolnego rynku miała zastąpić przemoc jako sposób realizacji celów ekonomicznych.

Liberalizm to nie tylko system instytucji i system poglądów (przekonań, postaw) dotyczących ładu społecznego – to także specyficzne ukształtowanie ludzkiego umysłu: mentalność liberalna. Mentalność można rozumieć jako mniej lub bardziej spójny system podstawowych przekonań o naturze świata materialnego i świata społecznego, na których podstawie człowiek orientuje się w świecie, dokonuje oceny zjawisk, z jakimi ma do czynienia, w tym przede wszystkim ocen moralnych, dokonuje wyboru swoich celów. Ważnym składnikiem mentalności są wartości i przekonania moralne, a także style poznawcze, to znaczy sposoby poznawczego funkcjonowania. Liberalna mentalność różni się od mentalności ukształtowanej przez tradycyjne społeczeństwa.

1.4. Zawodność mechanizmów kontroli nad przemocą

Rozwój i upowszechnienie liberalizmu jako doktryny i jako liberalnych instytucji przyczyniły się do poprawy ludzkiej kondycji. Liberalizm okazał się jednak zawodnym sposobem eliminowania przemocy z życia współczesnych społeczeństw. W ciągu ostatnich stu lat, w okresie, w którym uformowała się i zdobyła szeroką akceptację idea niezbywalnych praw jednostki ludzkiej, a wolny rynek i demokracja liberalna zostały uznane przez wiele społeczeństw za niewzruszone podstawy bytowania cywilizowanych krajów, przemoc w najbardziej okrutnych formach jest stale obecna w życiu ludzi w różnych częściach świata.

RAMKA 1.3

Przemoc w ostatnim stuleciu – przykłady

Dwie wojny światowe, Holocaust, wojny domowe (na Bałkanach, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, w Azji, w Ameryce Południowej), w Europie – ataki terrorystyczne z zewnątrz i wewnątrz, ludobójstwo w Afryce, w Azji. Nieskuteczność ochrony obywateli wielu rozwiniętych cywilizacyjnie państw przed różnymi formami przemocy w ich własnych krajach. Odradzanie się ruchów politycznych uznających przemoc za uprawniony sposób realizowania celów politycznych i sprawowania władzy.

W krajach demokratycznych pojawiają się organizacje polityczne lub ugrupowania wrogo nastawione wobec demokracji, gloryfikujące przemoc. Nawiązując do tradycji ruchów faszystowskich, wyrażają uznanie dla ich przywódców. Niekiedy postawy te przejawiane są w aktach rzeczywistej przemocy, skierowanej przeciw imigrantom, mniejszościom, przeciwnikom politycznym. Czasami przybierają one skrajne formy – dochodzi do ciężkich pobić, podpaleń, zabójstw. W ostatnich latach popularność takich ruchów w niektórych krajach europejskich wzrasta.

Jakie mogą być powody zawodności mechanizmów kontroli nad przemocą? Można ich szukać:

 w defektach mechanizmów demokracji,

 w defektach mechanizmów rynkowych,

 ważną rolę mogą także odgrywać specyficzne właściwości funkcjonowania ludzkich umysłów i dynamika stosunków międzygrupowych.

W tym rozdziale zajmę się wyłącznie tą ostatnią kwestią[2].

2. Różnice mentalności a stosunek do przemocy

Współczesne społeczeństwa tak zwanych demokracji liberalnych nie są jednorodne. Obok grup o liberalnej mentalności istnieją też liczne grupy, które w mniejszym lub większym stopniu zachowują tradycyjne wyobrażenia o świecie i tradycyjne zasady – zachowują konserwatywną mentalność. Różnice między tymi dwoma typami mentalności dotyczą różnych sfer psychologicznego funkcjonowania, a także preferencji ideologicznych. Odnoszą się również do postaw i przekonań dotyczących przemocy. Ale zarówno ideologia konserwatywna, jak i liberalna mogą przybierać różne formy.

2.1. Konserwatywna mentalność a stosunek do przemocy

Wiele danych wskazuje na związek między konserwatywną orientacją i preferencją do rygorystycznych metod kontroli społecznej, opartych na przymusie i surowych karach, oraz popieraniem twardych i bezwzględnych metod postępowania z przeciwnikami. Dowodzą tego między innymi badania psychologiczne. Jako przykład można tu przytoczyć badania Johna Duckitta i jego współpracowników. Skonstruowali oni skalę autorytaryzmu, która w Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych, Izraelu (ale nie na próbie rumuńskiej) silnie korelowała ze skalą konserwatyzmu. Skala ta korelowała między innymi z aprobatą dla użycia broni nuklearnej, poparciem dla zbrojeń, surowymi karami więzienia dla przestępców, wyrzucaniem nielegalnych imigrantów (Duckitt i in., 2010). Podobnie silną korelację autorytaryzmu i konserwatyzmu stwierdzono w badaniach prowadzonych w Belgii (Van Hiel, Duriez i Kossowska, 2006).

Poparcie konserwatystów dla surowych kar i surowych zakazów stwierdzili także McCoun i Paletz (2009). Na przykład badani konserwatyści amerykańscy popierali karę śmierci dużo częściej (77% za, 20% przeciw) niż amerykańscy liberałowie (42% za, 55% przeciw). Konserwatyści częściej też popierali zakaz wykorzystania marihuany do celów medycznych (25% konserwatystów wyraziło swoje poparcie dla tego zakazu, spośród liberałów zaś – tylko 12%). Ale jak wskazują przytoczone tu liczby, istnieje wiele odchyleń od tej prawidłowości – zarówno wśród tych, którzy deklarują się jako konserwatyści, jak i wśród zdeklarowanych liberałów są takie osoby, które wyrażają stanowisko odmienne niż większość członków ich obozów.

Ann Coulter, popularna amerykańska publicystka, bardzo ceniona w kręgach konserwatywnych, w swej książce Godless, The church of liberalism (2006) pisze na przykład o karze śmierci:

„Prymitywna? Fakt, że coś zachowało się w wielu kulturach przez długi czas, nie jest argumentem przeciw takiej praktyce... A jeśli coś można do tego dodać, to tylko to, że nowoczesne metody wykonywania egzekucji są zbyt humanitarne” (ibidem, s. 26).

Liberalnych sędziów autorka krytykuje za to, że uniemożliwili wykorzystanie przyznania się do winy „ze względu na mit, że ludzie wyznają winy, których nie popełnili” (ibidem, s. 28), a także za to, że „sprzeciwiają się karom, które dehumanizują skazanych, chcą ich rehabilitować zamiast karać” (ibidem, s. 32).

 

Różnice ideologiczne przejawiają się również w postawach wobec wojny i pokoju. Bizumic i współpracownicy (2013), którzy przeprowadzili badania tych postaw na dużej, wieloetnicznej grupie studentów (3930 badanych), stwierdzili, że postawy wobec wojny i wobec pokoju tworzą dwa osobne wymiary. Najsilniej aprobatę dla wojny wyrażali studenci konserwatywni (M = 7,03 na 9-punktowej skali), podczas gdy umiarkowani (Moderates) – 5,27, a liberałowie – 4,10. Dane te ilustrują systematyczne różnice między liberałami i konserwatystami pod względem stosunku do przemocy.

Jasmine Silver i Eric Silver (2017) twierdzą, że ta różnica w postawach wobec przemocy związana jest z różnicami orientacji moralnych. Odwołując się do teorii fundamentów moralnych Haidta, autorzy utrzymują, że orientacje moralne oparte na zasadzie priorytetu dobra grupy (a więc konserwatywne) wiążą się ze skłonnością do stosowania surowszych kar, a orientacje oparte na zasadzie priorytetu dobra jednostki (a więc liberalne) – ze skłonnością do łagodniejszych kar. Twierdzą też, że różnica ta wynika z odmiennej interpretacji przestępstwa. Konserwatyści traktują przestępstwo jako skierowane przeciw grupie jako całości, natomiast liberałowie skupiają się na jednostkach, to jest na sprawcy i ofierze, a przy tym biorą pod uwagę również dobro przestępcy. Silverowie przedstawiają pewne dowody empiryczne na rzecz tego twierdzenia.

Nie wszystkie formy konserwatyzmu wiążą się z preferencją do przemocy – tradycjonalizm jako odrębna forma mentalności

Twierdzenie o związku konserwatyzmu z preferencją do przemocy wymaga pewnych ograniczeń. Jak dowodzą Duckitt, Bizumic, Krauss i Heled (2010), można spotkać formę konserwatyzmu polegającą na uznawaniu tradycyjnych norm i wartości, ale niezwiązaną lub słabo związaną z prawicowym autorytaryzmem (różnie w różnych krajach) i z podporządkowaniem autorytetom – formę tę autorzy nazwali tradycjonalizmem. Tradycjonalizm charakteryzuje się religijnością, a nawet religijnym fundamentalizmem, identyfikacją etnokulturową, sprzeciwem wobec liberalnej polityki w odniesieniu do narkotyków (na przykład wobec legalizacji marihuany) i seksu (tu przykładem jest brak akceptacji dla seksu przedmałżeńskiego i dla przepisywania środków antykoncepcyjnych nastolatkom). Istotą tak rozumianego tradycjonalizmu jest dążenie do zachowania tradycyjnych norm społecznych, stylu życia i wartości wbrew tendencjom liberalnym, świeckim, dopuszczającym swobodny styl życia.

Fakt, że tradycjonalizm okazuje się odrębnym czynnikiem, może wskazywać na istnienie takiej formy konserwatyzmu, która nie jest tożsama z autorytaryzmem i nie wiąże się z poparciem dla przemocy jako środka osiągania celów grupowych. Wydaje się, że tę formę konserwatyzmu można spotkać na przykład wśród członków niektórych europejskich partii konserwatywnych lub centroprawicowych (takich jak CDU w Niemczech).

2.2. Mentalność liberalna a stosunek do przemocy

Liberalna mentalność i liberalna ideologia mogą występować w różnych formach. Różnice te dotyczą między innymi sfery wartości – na przykład liberalna ideologia może się opierać na takiej wartości, jak uniwersalizm (Schwartz, 2012), co wiąże się z nastawieniem prospołecznym, lub takiej, jak ochrona i umacnianie siebie (self-protection, self-enhancement), co z kolei wiąże się z nastawieniem egocentrycznym.

Przykładem nastawienia prospołecznego jest opisywane przez McFarlanda i jego współpracowników zjawisko identyfikacji z ludzkością. Wyraża się ono w formie zainteresowania losem i gotowością do pomocy każdemu człowiekowi niezależnie od jego pochodzenia. Jest to więc troska o człowieka, która nie ogranicza się do członków własnej wspólnoty (McFarland, 2011, 2012). Nastawienie to koreluje z poparciem dla praw człowieka, dla organizacji walczących o prawa człowieka, sprzeciwem wobec użycia tortur i tak dalej. Podobne zjawisko opisali Feldman i Steenbergen (2001), określając je jako humanitarianizm, to jest przekonanie, że człowiek ma obowiązki wobec innych istot ludzkich. Takie przekonanie odróżnia ten rodzaj liberalizmu od liberalizmu ekonomicznego (ekonomicznego indywidualizmu), który odrzuca idee współodpowiedzialności za dobro innych ludzi. Paweł Boski (1995), który stworzył skalę do mierzenia postaw humanizmu versus materializmu, różnicuje zaangażowanie prospołeczne w sprawy publiczne, związane z traktowaniem ludzi jako autonomicznych wartości, oraz koncentrację na pieniądzach i skłonność do instrumentalnego traktowania innych ludzi.

Popularnym wśród przedstawicieli amerykańskiej prawicy przykładem egocentrycznej interpretacji wartości liberalnej, wyrażonej w formie zasady prymatu dobra jednostki, jest tak zwany obiektywizm – koncepcja filozoficzna sformułowana przez Ayn Rand, filozofkę i pisarkę traktowaną jako guru w kręgach amerykańskich elit prawicowych. Rozwijała ona tezę, że „...troska o racjonalny własny interes i o własne szczęście jest najważniejszym celem moralnym”[3]. Założenie to stanowi podstawę libertarianizmu, doktryny, która bagatelizuje demokrację oraz idee równości ludzi. Społeczeństwo libertariańskie miałoby się składać z jednostek skoncentrowanych na maksymalizacji własnego dobra. Nie istnieją żadne inne więzi społeczne, nie ma też innej odpowiedzialności społecznej niż ta, która wynika z zawartych kontraktów. W takim społeczeństwie można się spodziewać wysokiego poziomu alienacji.

RAMKA 1.4

Orientacja materialistyczna (postawa Money is all – „pieniądze są najważniejsze”) a alienacja

Kim (2014) przeprowadził międzykulturowe badania porównawcze dotyczące wpływu postawy „pieniądze są najważniejsze” (traktowanie pieniędzy jako najważniejszego wskaźnika osiągnięć i sukcesu) i alienacji w trzech krajach: w Korei Południowej, w Stanach Zjednoczonych i w Szwecji. Stwierdził, że postawa „pieniądze są najważniejsze” pogarszała stosunki społeczne i podwyższała poziom alienacji rozumianej jako poczucie wyobcowania (a sense of self estrangement as a human being). Zarówno ta postawa, jak i alienacja były bardziej nasilone (pervasive) w Korei niż w Stanach Zjednoczonych i w Szwecji.

Są również inne dane, które potwierdzają przedstawiony tu tok myślenia. Skarżyńska i Radkiewicz, posługując się wspomnianą wcześniej skalą Boskiego, stwierdzili, że orientacja materialistyczna była predyktorem darwinizmu społecznego, to jest przekonania, że świat społeczny opiera się na zasadzie doboru naturalnego – „przeżywają najlepiej przystosowani”. Takie przekonanie sprzyja kształtowaniu wysoce rywalizacyjnych stosunków społecznych. Według brytyjskiej The Mental Health Foundation w nowoczesnych, rynkowo zorientowanych społeczeństwach mniejszą wagę przywiązuje się do relacji społecznych, natomiast wzrasta poczucie izolacji i osamotnienia (Topnews, 2010). Alienacja i społeczne wykluczenie korelują z obniżeniem poczucia samokontroli, ze wzrostem alkoholizmu i narkomanii, z poczuciem frustracji (Cacioppo i Patrick, 2008), a także z wyższymi wskaźnikami użycia przemocy (Karstedt, 2015).

Przedstawione tu dane pokazują związek między „egocentrycznym indywidualizmem” i kształtowaniem się wysoce rywalizacyjnych, a zarazem alienujących stosunków społecznych. Oznacza to, że pewne formy liberalnego indywidualizmu mogą się przyczyniać do tworzenia warunków sprzyjających antagonistycznym relacjom między ludźmi. Krótko mówiąc, mogą sprzyjać pojawianiu się przemocy.

Lewicowy autorytaryzm

Wielu autorów krytykowało pogląd, że aprobata dla przemocy, charakterystyczna dla autorytaryzmu, wiąże się wyłącznie z ideologią prawicowego konserwatyzmu, utrzymując, że istnieje także lewicowy autorytaryzm (Eysenck, 1954; Rokeach, 1960).

Rokeach przeprowadził badania empiryczne, które miały tego dowieść. Altemeyer (1996) poddał te badania surowej krytyce metodologicznej i sformułował własną definicję lewicowego autorytaryzmu. Według niego jest to uległość wobec autorytetów „rewolucyjnych”, które kwestionują panujące w społeczeństwie autorytety i wyrażają chęć ich obalenia, a także agresywność wobec panujących autorytetów lub osób, które je popierają, i wysoki stopień poparcia dla norm głoszonych przez autorytety rewolucyjne. Skonstruował nawet skalę mającą mierzyć lewicowy autorytaryzm, ale badania prowadzone przez niego w Kanadzie przyniosły wynik negatywny. Nie udało mu się znaleźć osób autorytarnych nastawionych lewicowo. Tymczasem badania prowadzone w Europie dały inny rezultat: po lewej stronie kontinuum orientacji ideologicznych wyodrębniono grupy ekstremistyczne charakteryzujące się wysokim poziomem autorytarnej agresji.

Badania prowadzone w Holandii (Van Hiel, Duriez i Kossowska, 2006) wśród radykalnych grup lewicowych potwierdziły, że takie grupy są polityczną rzeczywistością. Również w badaniach prowadzonych w 13 krajach Europy Wschodniej stwierdzono obecność takich grup (de Regt, Mortelmans i Smits, 2011). Autorzy tych badań w charakterystyczny sposób zatytułowali swój artykuł, w którym referują uzyskane wyniki: „Lewicowy autorytaryzm to nie mit, lecz niepokojąca rzeczywistość”. Z kolei polscy badacze (Besta, Szulc i Jaśkiewicz, 2015) zaobserwowali, że lewicowy autorytaryzm (LWA) był najsilniejszym predyktorem akceptacji przemocy dla realizacji zmiany społecznej.

2.3. Podsumowanie: potencjał przemocy w krajach demokratycznego kapitalizmu

Od dłuższego czasu w krajach strefy euroatlantyckiej, a także w wielu innych, liberalna kultura polityczna stała się kulturą dominującą. Jednakże przedstawione tu wyniki badań wskazują, że w mentalności współczesnych społeczeństw potencjał do stosowania przemocy dla realizacji celów grupowych jest stale obecny, choć jego przejawy są przez normy liberalnej kultury w jakimś stopniu tłumione. Można wskazać kilka źródeł tego potencjału.

Kryje się on, po pierwsze, w charakterystycznym dla konserwatyzmu traktowaniu dobra wspólnoty jako podstawowej wartości moralnej (Silver i Silver, 2017). W świecie współczesnym najważniejsze wspólnoty ujmowane są w kategoriach narodowych i wyznaniowych. Silna identyfikacja z tymi wspólnotami może przybierać formę nacjonalizmu, czy też „ślepego patriotyzmu” (blind patriotism – Schatz i Staub, 1997), a także religijnego fundamentalizmu. Charakteryzuje się on takimi cechami, jak dążenie do (pełnej) suwerenności państwa narodowego (stąd sprzeciw wobec przynależności Polski do UE), do zachowania etnicznej homogeniczności (przez ograniczenie dopływu cudzoziemców lub przymus asymilacji), kultywowanie postaw narodowej dominacji (etnocentryzm, wyrażany w pogardliwym i wrogim stosunku do wielu innych narodowości i grup etnicznych), ksenofobia (obawa przed obcymi, która ujawniła się jako wzmożony lęk przed przybyciem 7000 uchodźców, na co zgodził się rząd PO), przekonanie o naturalnej gorszości obcych (Skarżyńska, 2005).

Traktowanie wspólnoty jako świętości może uzasadniać stosowanie wszelkich środków w imię jej dobra, a przede wszystkim gotowość do poświęcenia dobra jednostki i obojętność na jej los. Najnowszym, drastycznym przykładem takiego nastawienia może być polityka administracji Donalda Trumpa w stosunku do dzieci nielegalnych imigrantów. Oddzielanie ich od rodziców i przetrzymywanie w obozach jest skrajnym przykładem jednostronnej troski o interes grupy własnej, przy całkowitej obojętności na los członków grupy obcej, nawet dzieci. Takiej polityce sprzeciwiła się duża część amerykańskiego społeczeństwa.

Traktowanie wspólnoty jako świętości może się także przejawiać jako obojętność wobec losu członków grupy własnej, jeśli miałoby się to przyczynić do jej wywyższenia.

Jako przykład skrajnej formy takiego nastawienia można przytoczyć stanowisko jednego z najwyższych dowódców polskiej armii podziemnej (AK), walczącej z niemieckim okupantem w czasie II wojny światowej. Na jednej z narad poświęconych decyzji w sprawie rozpoczęcia powstania warszawskiego (które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku) miał on stwierdzić: „Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą, by wstrząsnęła opinią świata. Krew będzie się lała potokami, a mury będą się walić w gruzy. I taka walka sprawi, że opinia świata wymusi na rządach przekreślenie decyzji teherańskiej, a Rzeczpospolita ocaleje”. Powstanie skończyło się wielką katastrofą – śmiercią około 16 tysięcy powstańców i od 150 do 200 tysięcy cywilów, zrujnowaniem i spaleniem znacznej części miasta oraz wypędzeniem wszystkich jego mieszkańców pozostałych przy życiu. We współczesnym sporze o powstanie warszawskie strona prawicowa, gloryfikując je, odrzuca argumenty jego krytyków, wskazujących, że było to przedsięwzięcie nieprzygotowane – ani militarnie, ani politycznie – i od początku skazane na klęskę.

 

Dobro wspólnoty ma znaczenie dla większości ludzi – nie tylko dla konserwatystów. W myśleniu liberalnym jednak identyfikacja z własnym krajem, określana jako patriotyzm, nie wyłącza innych wartości moralnych i nie ignoruje dobra innych ludzi (uniwersalizm).

Po drugie, ów potencjał przemocy wiąże się z charakterystyczną dla prawicowego autorytaryzmu preferencją do represyjnych metod kontroli społecznej i do używania przemocy w sytuacjach konfliktu interesów z innymi grupami (narodami czy państwami). Może jej towarzyszyć wizja świata jako dżungli, w której toczy się bezpardonowa walka, a słuszność jest po stronie silniejszego, a także postrzeganie świata jako zagrażającego. Altemeyer (1996) stwierdził, że Skala Strachu przed Niebezpiecznym Światem (Fear of a Dangerous World) dość silnie korelowała z miarą autorytarnej agresji – z wrogimi postawami wobec homoseksualistów, z etnocentryzmem, z gotowością przyłączenia się do ochotników mających zwalczać grupy, które spotykają się z potępieniem uznanych autorytetów.

Ten potencjał przemocy nie jest stabilny. Poziom konserwatyzmu i prawicowego autorytaryzmu w społeczeństwie może ulegać zmianom – oba narastają, kiedy wzrasta społeczne poczucie zagrożenia, słabną zaś w okresach pokoju i prosperity (choć są od tego wyjątki).

RAMKA 1.5

Związek między poczuciem zagrożenia a konserwatyzmem i prawicowym autorytaryzmem – przykłady wyników badań

Jost, Glaser, Kruglanski i Sulloway (2003), podsumowując wiele badań nad psychologicznymi uwarunkowaniami orientacji politycznych, stwierdzili, że zachodzi naturalny związek między potrzebą opanowania niepewności i poczucia zagrożenia a wartościami politycznego konserwatyzmu.

Dekadę później Onraet, van Hiel i Cornelis (2013) przedstawili rezultaty swoich badań, obejmujących 92 kraje, w których porównywali wskaźniki poziomu zagrożenia (w tym poziom inflacji, poziom bezrobocia, częstość zabójstw i inne) oraz wskaźniki prawicowego autorytaryzmu w każdym kraju. Zaobserwowali pozytywny związek między wskaźnikami poziomu zagrożenia a wskaźnikami prawicowego autorytaryzmu.

Jost, Sten, Tule i Sterling przeanalizowali dane ze 134 prób zebranych w 16 krajach na 369 525 osobach badanych i stwierdzili systematyczny związek między subiektywnym poczuciem zagrożenia, znajdowaniem się w obiektywnie zagrażających sytuacjach, wyrazistym uświadomieniem sobie własnej śmiertelności a konserwatyzmem (Jost, 2017, s. 185).

Jednym z czynników sprzyjających nasilaniu się tendencji autorytarnych może być chroniczny lęk wywoływany przez świadomość własnej śmiertelności. Jak dowodzą Greenberg, Pyszczynski i Solomon (1990), twórcy teorii opanowania trwogi (Terror Management Theory – TMT), ludzie opanowują ten lęk dzięki przyswojeniu kulturowo ukształtowanego światopoglądu, który daje im nadzieję przezwyciężenia śmierci. Kultura oferuje dwa rodzaje nieśmiertelności: literalną i symboliczną. Literalna polega na przekonaniu, że życie trwa również po śmierci, a symboliczna – na przekonaniu, że trwanie życia wiąże się z trwaniem jakiejś większej całości, do której jednostka należy i która trwa także po śmierci tej jednostki. Innymi słowy, jest to przekonanie o nieśmiertelności pewnego bytu kulturowego – narodu, grupy etnicznej, idei moralnej, rodu i tym podobnych.

Twórcy TMT dowodzą, że okoliczności, które przyczyniają się do aktywizowania myśli o własnej śmiertelności i do wzbudzania lęku przed śmiercią, zwiększają tendencję do identyfikowania się z ponadosobowym bytem i do potwierdzania kulturowo ukształtowanego światopoglądu, na którym człowiek opiera swoją obronę przed trwogą wywoływaną przez uświadomienie sobie własnej śmiertelności. Dotyczy to zarówno osób o orientacji konserwatywnej, jak i liberalnej.

Zebrano liczne dowody potwierdzające trafność przewidywań tej teorii. Między innymi stwierdzono, że u osób, u których w warunkach eksperymentalnych aktywizuje się myśli o własnej śmierci (mortality salience), nasilają się uprzedzenia międzygrupowe – niechęć do tych, którzy się od nich różnią pod względem światopoglądu. Może temu towarzyszyć aprobata agresji wobec tych grup, na przykład u konserwatywnych Amerykanów wzrastało poparcie dla skrajnych form zwalczania terroryzmu (użycie broni jądrowej i chemicznej), u Irańczyków – poparcie dla samobójczych ataków przeciw Amerykanom, u konserwatywnych Izraelczyków – usprawiedliwianie przemocy wobec Palestyńczyków (Pyszczynski i in., 2010, s. 735).

Pyszczynski i jego współpracownicy twierdzą, że opisane przez nich efekty są specyficzne dla problemu śmierci, a nie dla innych zagrożeń.

Zastosowane w ich eksperymentach przykłady takich zagrożeń, jak zdawanie egzaminu, występ publiczny, fizyczny ból, niski wynik w testach inteligencji i tym podobne, takich efektów nie wywoływały (Pyszczynski, Greenberg, Koole i Solomon, 2010). Teza ta może jednak budzić wątpliwości w świetle danych wskazujących, że poważne zagrożenia makrospołeczne (na przykład kryzys ekonomiczny) powodują nasilenie postaw konserwatywnych. Obserwowany w eksperymentach brak reakcji na inny rodzaj zagrożeń może się wiązać z faktem, że miały one bardziej powierzchowny charakter. Innymi słowy, zgodnie z rozwijaną przez tych autorów teorią opanowania trwogi można oczekiwać, że tendencja do umacniania własnego światopoglądu pojawi się wtedy, gdy ludzie będą mieli do czynienia z poważnym zagrożeniem egzystencjalnym lub epistemicznym.

Po trzecie, potencjał przemocy może występować nie tylko w konserwatywnej mentalności. Pewne formy ideologii liberalnej czy lewicowej mogą sprzyjać poparciu dla przemocy jako sposobu realizacji pewnych celów indywidualnych lub grupowych. Jak już wcześniej była o tym mowa, lewicowe grupy ekstremistyczne charakteryzują się wysokim poziomem autorytarnej agresji. W Polsce grupy ekstremistyczne, zarówno prawicowe, jak i lewicowe, wykazują dość wysoki poziom aprobaty dla przemocy (Jakubowska, 2005). Podobnie liberalizm w postaci libertarianizmu może pośrednio lub bezpośrednio się przyczyniać do wzrostu potencjału przemocy. Pośrednio – przez tworzenie stosunków społecznych, które sprzyjają alienacji różnych segmentów społeczeństwa, a tym samym odrzuceniu demokratyczno-liberalnych zasad życia społecznego. Bardziej bezpośrednio zaś – przybierając formę egocentrycznego indywidualizmu, przyczynia się on do rozwoju wielkich społecznych nierówności i związanych z nimi antagonistycznych, wrogich relacji między ludźmi.

Potencjał przemocy może się przekształcać w realną przemoc pod wpływem różnych czynników. Jednym z najważniejszych jest konflikt międzygrupowy.

3. Sprzeczności interesów i sprzeczności ideologiczne a konflikty międzygrupowe

W nowoczesnych społeczeństwach demokratycznych istnieje szeroki konsensus co do pewnych podstawowych zasad, na których życie społeczne i polityczne ma być budowane. Jego podstawą jest na ogół liberalna kultura polityczna. Ale równocześnie w społeczeństwach tych występują rozbieżności wierzeń religijnych, światopoglądów i przekonań ideologicznych (omawiane w rozdziale 2) oraz sprzeczności interesów (omawiane w rozdziale 3).

Społeczeństwa demokratyczne wypracowały pewne mechanizmy radzenia sobie z konfliktami wywoływanymi przez tego rodzaju rozbieżności. Główną rolę mają tu odgrywać demokratyczne instytucje, w których poszukuje się rozwiązań konfliktów. Znajdowaniu takich rozwiązań ma pomagać demokratyczna kultura polityczna, sprzyjająca negocjowaniu rozbieżnych stanowisk, a także wymóg tolerancji światopoglądowej jako podstawy stosunków między jednostkami i między grupami. Zasada tolerancji opiera się na założeniu, że obywatele demokratycznego państwa mają prawo do własnych przekonań ideologicznych i religijnych, ale współpracują przy rozwiązywaniu rozmaitych problemów praktycznych, jakie rodzą się przez sam fakt współżycia ludzi o rozbieżnych przekonaniach. Instytucje demokratyczne mają tworzyć warunki dla takiej współpracy. Zasada tolerancji ma pewne ograniczenia: nie obejmuje przekonań, które mają uzasadniać prześladowanie jakichś kategorii ludzi, czy też propagowanie bądź użycie przemocy dla realizacji celów ideologicznych lub politycznych (Sullivan i in., 1982).