Bądź Kobietą Petardą!Tekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

MOJE KOMPETENCJE, ZDOLNOŚCI, TALENTY

Spójrz teraz na swoje kompetencje, które są twoją wielką siłą. Zawsze na swoich warsztatach powtarzam: „Wszystko możesz stracić, ale swoich kompetencji, umiejętności, doświadczenia nie, one stanowią twoją siłę i kapitał na całe życie”. Jeśli mi nie wierzysz, to opowiem ci trochę o sobie i mojej mentee – trzydziestoośmioletniej Renacie.

W wieku 45 lat byłam szczęśliwą, zdrową, pełną wigoru żoną, mamą dwóch synów, córką, dyrektorką w międzynarodowej firmie, celebrytką z tytułami, doktorantką, szkoleniowcem. Robiłam doktorat i patrzyłam pewnie w przyszłość, bo przecież mogło być już tylko lepiej. Pracowałam od szesnastego roku życia, liceum, studia i wszelkie fakultety ukończyłam z wyróżnieniem, krok po kroku zdobywałam doświadczenie zawodowe, coraz wyższe stanowiska w międzynarodowych firmach, a w dodatku pojawiałam się w telewizji, co było marzeniem wszystkich moich koleżanek. Pracując w komunikacji i public relations, zdobywałam najważniejsze prestiżowe nagrody w tym kraju.

Udzielałam się charytatywnie, bo chciałam się odwdzięczyć za dobro, które mnie spotkało w życiu. Przyjaźniłam się z moimi cudownymi synami, a uwierz mi, moja droga do macierzyństwa nie była łatwa i prosta, tylko pełna bólu i łez, ale na szczęście pojawili się Julek i Franek, którzy wynagrodzili mi wszystko. .

Aż tu nagle…

Z miesiąca na miesiąc czułam się coraz gorzej. Na początku to zbagatelizowałam, tłumacząc złe samopoczucie stresem, przemęczeniem i pośpiechem, intensywną pracą w korporacji, nadmiarem obowiązków domowych. Pewnego dnia jednak obudziłam się z niedowładem nogi i bólem nie do opisania. Szybka operacja. Kilkumiesięczna rehabilitacja nie pomogła. Pracowałam zdalnie, trochę na leżąco, trochę na stojąco. Przyjeżdżałam do pracy, bo ciążyła na mnie presja szefów i odpowiedzialność, a poza tym czekał na mnie zespół ludzi, którzy mnie potrzebowali. Pracowałam ze szpitala, z domu, wisząc na telefonie lub ślęcząc przy komputerze. Niedowład wrócił i wyznaczono termin kolejnej operacji. Chciałam być szczera, więc powiadomiłam o tym moich szefów. Ale byłam naiwna! Nie powinnam była tego robić. Teraz jestem już po piątej poważnej operacji i nadal walczę o zdrowie. Byłam i jestem doświadczoną menedżerką i nie muszę przed nikim zgrywać kopciuszka lub słodkiej idiotki. Byłam bardzo chora i tuż przed drugą operacją straciłam pracę. Niestety, co ciekawe, w pracy kobiety chorej kobiecie wilkiem, ale wszystko do czasu bo „W piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie pomagały innym kobietom” (Madeleine K. Albright), a pycha kroczy przed upadkiem.

Straciłam mnóstwo pieniędzy, ale uznałam, że trzeba walczyć o siebie. Zawsze, niezależnie od poniesionych kosztów. Nie wiem, czy miałam rację, ale kierowałam się intuicją. Napisało do mnie tak wiele kobiet oraz mężczyzn, którzy zostali w ohydny sposób potraktowani przez swoje firmy, bo stracili zdrowie lub zachorowały ich dzieci. Tych przypadków w Polsce są setki, ale nikt o tym nie mówi i nie pisze, bo zdaje sobie sprawę, że korporacja ma pieniądze i sztaby prawników, by zniszczyć w sądzie chorującą kobietę lub chorującego mężczyznę. Samotnie człowiek straci tylko dużo pieniędzy i zdrowia, stąd tych spraw jest tak mało i mają nikłe szanse na wygraną. Mój prawnik powiedział mi, że prowadzi sprawy przeciwko firmom już po śmierci kobiety lub mężczyzny, by zapewnić jakiekolwiek pieniądze dla pozostawionych dzieci.

Mój stan zdrowia niestety jeszcze się pogorszył. Zasugerowano mi rentę, ale nie poddałam się tak łatwo.

Jak to – ja i renta? Niemożliwe! W końcu jestem KOBIETĄ PETARDĄ i dam sobie radę w każdej sytuacji, nawet najbardziej ekstremalnej. Kto jak nie ja?

Jak to wszystko odbiło się na moim zdrowiu fizycznym i psychicznym? OGROMNIE. Po 23 latach rozpadło się moje małżeństwo. Rozpadła się rodzina. Umarł mój tata, umarł mój teść, który jako jedyny wspierał mnie w realizacji moich marzeń o doktoracie. Fałszywi przyjaciele i interesowni znajomi zniknęli, ale zostali ci najlepsi i najprawdziwsi, którzy są ze mną teraz i mam nadzieję, że zostaną na zawsze. Przewartościowałam swoje cele i marzenia, oceniłam swoje możliwości, wypisałam swoje kompetencje, umiejętności, doświadczenia i powiedziałam sobie, że dam radę. Jestem w połowie biegu życia i jeszcze druga połowa życia przede mną.

Chcę funkcjonować po swojemu, spełniona i szczęśliwa. To ode mnie wszystko zależy – od moich wyborów i nastawienia zależy, jakie to życie będzie.

Założyłam własną firmę, mimo że byłam po rozwodzie w bardzo trudnej sytuacji, nie miałam pieniędzy, miałam za to długi, zmagałam się z chorobą neurologiczną, i dziś JESTEM DLA WAS. Kiedy wyszłam ze szpitala, moje cztery przyjaciółki dały mi pieniądze na lekarstwa, benzynę, jedzenie dla dziecka i na honorarium dla adwokata, żebym mogła się jak najszybciej rozwieść. Nie walczyłam o alimenty i o pieniądze. Musiałam jak najszybciej zakończyć życie, którego nie chciałam i w którym czułam się deprecjonowana. Jedyny cel, jaki miałam, to uciec jak najszybciej, odciąć się od dotychczasowego życia zawodowego i prywatnego. Zacząć wszystko jeszcze raz, po swojemu. I JESTEM! Funkcjonuję, zarabiam i jestem szczęśliwa! Zarządzam firmą i interesującymi projektami. Prowadzę szkolenia z komunikacji biznesowej, sytuacji kryzysowych i public relations. Jestem konsultantką biznesową i tworzę zespoły projektowe. Jestem wykładowcą akademickim w Wyższej Szkole Handlowej we Wrocławiu. Sprawuję pieczę nad studiami magisterskimi i MBA z zakresu digital media, e-PR, komunikacji wizualnej w świecie 4D. Jestem ekspertką zewnętrzną na innych wyższych uczelniach. Za chwilę, jako dojrzała kobieta, będę bronić swojego doktoratu o refleksyjności kobiet w połowie biegu życia. Oprócz tego wspieram was, jak tylko potrafię. Ufacie mi i przyjeżdżacie z całej Polski na mentoringi, podczas których układamy strategie życiowe i zawodowe. Rozwijamy razem wasze biznesy i dbam o was, bo jesteście największą wartością. Więcej o tym przeczytacie w PETARDZIE 3.

Kompetencje, doświadczenie i samoświadomość pomogły także Renacie (38 lat) w ułożeniu sobie życia na nowo. Mąż zostawił ją z dwójką dzieci (6 i 9 lat), bo zakochał się w koleżance z pracy. Renata skupiała się wyłącznie na wychowywaniu dzieci, tworzeniu rodziny i zapewnieniu zaplecza mężowi, by mógł spokojnie pracować i zarabiać na dom. Mąż tego jednak nie docenił, a na dodatek rodzina wpędziła ją w poczucie winy, że poświęcała mu za mało uwagi jako kochanka i partnerka. Usiadłyśmy z Renatą i na spokojnie wypisałyśmy jej kompetencje, umiejętności, porozmawiałyśmy o jej wykształceniu i zastanowiłyśmy się wspólnie nad tym, co może zrobić, by utrzymać siebie i dzieci. Ułożyłyśmy plan działania i konsekwentnie go realizujemy.

Poza planami i strategami zajmuję się również crossowaniem kontaktów oraz biznesów. Poznaję was ze sobą, byście mogły później razem budować biznesy, projekty, wspólne przedsięwzięcia i realizować pomysły. Regularnie spotykamy się w gronie mentoringowym. Na początku ja i kilka moich koleżanek zrobiłyśmy małą zrzutkę, żeby pomóc Renacie. Nie było to dużo, ale pozwoliło jej skupić się na sobie i dzieciach bez zmartwień.

Wokół was też są osoby, które was wesprą. Musimy tylko być uczciwe i szczere w komunikacji. Nie wstydzić się poprosić o pomoc, bo proszenie o pomoc nie jest SŁABOŚCIĄ , tylko ODWAGĄ.

Renata wyleczyła się z depresji. Chodziła na terapię, dzięki której czuje się lepiej. Znalazła też wreszcie dobrą pracę. Na początku nie było łatwo, ale dzięki temu, że wielokrotnie ćwiczyłyśmy rozmowy kwalifikacyjne, Renata świetnie sobie poradziła. Teraz myśli już o własnym biznesie. Poprosiła też swoją rodzinę o pomoc w opiece nad dziećmi. Wszyscy się zmobilizowali. Ostatnio zadzwoniła do mnie i powiedziała, że kogoś poznała i czuje motyle w brzuchu. Zaufała swojemu doświadczeniu i swoim kompetencjom, wie, w czym jest dobra, a czego powinna unikać. Odcięła się od złych i nieżyczliwych ludzi. Zaczęła gloryfikować i doceniać tych właściwych. I o to właśnie chodzi – o świadomość swoich zalet i talentów, a także o potrzebę zainwestowania w siebie. Jestem szczęśliwa, kiedy wy rośniecie w siłę i jesteście szczęśliwe. To jest moje zawodowe i życiowe spełnienie. Najczęściej dostrzega to mój 14-letni syn Julian, który widząc mój uśmiech, mówi: „Mamo, rób tak dalej. Widzę, że jesteś szczęśliwa. Kocham cię właśnie taką”.


Niezależnie od tego, w jakim momencie życia jesteś, pomyśl o swoich talentach i zapisz je. Przeanalizuj i doceń swoje doświadczenie. Znajomość twoich mocnych stron zwiększa twoje szanse na rynku pracy oraz w relacjach interpersonalnych aż o 31 procent. Napisz o nich. Zastanów się, czego jeszcze chcesz się nauczyć. Może to być język obcy albo obsługa jakiegoś programu komputerowego, a może personal branding, odpowiednia komunikacja, uruchomienie asertywności, wiedza dotycząca negocjacji? Nie musisz od razu wydawać kroci na podniesienie kompetencji. Wiedza jest do zdobycia również w internecie. Możesz też poprosić znajomych, którzy mają taką wiedzę i podzielą się z tobą na zasadzie barterowej wymiany. W ten sposób ja i moi znajomi uczymy się języków. Teraz poznaję hiszpański, a innych uczę angielskiego i niemieckiego. Albo poprawiam im prace pod względem językowym i stylistycznym, a oni uczą mnie prowadzenia kampanii w social mediach i tagowania.

Jeśli jednak chcesz profesjonalnie ocenić swoje kompetencje i wciąż nie jesteś pewna, czy jesteś wobec siebie sprawiedliwa, możesz wypełnić kwestionariusz znany w Polsce jako test Gallupa. Pozwala on odkryć pięć głównych talentów, a także dodatkowych 34. W trakcie logowania możesz wybrać język polski. Niestety, jego koszt to około 50 dolarów.

 

www.gallup.com

Znalazłam więc dla ciebie alternatywę, i to darmową! Ten test jest tak samo wiarygodny jak Test Gallupa. Składa się ze 100 pytań. Odpowiedzenie na nie zajmuje około 15 minut (sprawdziłam!). Test jest w języku angielskim, ale możesz korzystać z internetowych tłumaczy.

www.high5test.com

...........................

Zeszyt ćwiczeń z książki znajdziesz też na: https://www.slowne.pl/ksiazki/poradniki/badz-kobieta-petarda-jak-zajac-sie-soba-i-zyc-swiadomie/

REFLEKSYJNOŚĆ KOBIETY PETARDY

Moja Petardo, teraz podnoszę poprzeczkę. To jest tak zwane zadanie z gwiazdką i dla chętnych. Jesteś nadal ciekawa siebie i wciąż chcesz się dowiedzieć więcej o tym, jaka jesteś i jak działasz? Zapraszam cię do świata mojego doktoratu. „Refleksyjność kobiet w połowie biegu życia. Portrety socjologiczne Polek u schyłku transformacji systemowej”. W swojej pracy badam kobiety w połowie biegu życia, mające od 40 do 49 lat. Jak wielki mają potencjał i kapitał kulturowy, ekonomiczny i społeczny. Jak wiele mają doświadczeń i możliwości, którymi są w stanie podzielić się z innymi. Mają czas na pasje, pracę, pragną zmiany, rozwoju, są ambitne i nadal mają głód życia i szczęścia. Nie muszą już biec do domu, do swoich małych dzieci. Wiedzą już, czego chcą, a czego nie. Jednak nasz kraj, pracodawcy, urzędnicy, społeczeństwo wydają się nie dostrzegać tego potencjału. Nie ma dla nas propozycji. Nie ma na nas pomysłu.

W ofertach pracy zaczynamy być przezroczyste i niezauważalne, a przecież to najlepszy moment na wyrażenie nas samych i głośnego powiedzenia TO JA.

Właśnie tego dotyczy mój kobiecy doktorat, przeprowadzone badania i ich analiza. Tytułowa koncepcja refleksyjności jest jednak uniwersalna dla wszystkich, niezależnie od wieku i płci, a zbadanie twojego typu refleksyjności pokaże ci, jak działasz i co oraz kto ma na ciebie największy wpływ. Kwestionariusz refleksyjności ICONI (Internal Conversation Indicator)* stworzyła w 2007 roku światowej sławy socjolożka prof. Margaret Scotford Archer. Kwestionariusz składa się z 13 pytań ze skalą Likerta i dwóch otwartych. Pytania zostały podzielone na cztery kategorie różnych refleksyjności, a te otwarte dotyczą najważniejszych obszarów życia kobiet oraz obszarów, na których najbardziej im zależy.

Kwestionariusz ICONI przetłumaczyli: prof. Izabela Grabowska, Paulina Smaszcz-Kurzajewska, Paula Pustułka. Skonsultowano go z zespołem prof. Adama Mrozowickiego. Margaret Archer przekazała kwestionariusz do sprawdzenia i akceptacji swojej polskojęzycznej współautorce Michalinie Vaughan. Jest to duży wkład naukowy do badań socjologicznych związanych z podmiotowym sprawstwem, refleksyjnością i strukturą społeczną.

W ontologii prof. Margaret Archer refleksyjność człowieka ma wpływ na to, jak on funkcjonuje, jak myśli o sobie i o swoim świecie. Może się też zdarzyć, że człowiek jest pozbawiony refleksyjności i w związku z tym nie tworzy niczego kreatywnego, tylko powiela stereotypy i powtarza rutynowe, znane mu już działania. Jeśli jednak działasz, tworzysz, kreujesz, to masz wpływ na to, co dzieje się wokół ciebie, oraz na to, jak wyglądają twój świat, twoje życie, twoja rzeczywistość. Ilustruje to rysunek na następnej stronie. Chcesz dowiedzieć się, jakim typem refleksyjności jesteś? Jak myślisz i jak tworzysz? Przejdź do zadania.

...........................




Wypełnij kwestionariusz ICONI szczerze i zgodnie z tym, co myślisz (jedną wartość wg skali podanej poniżej). Następnie podlicz punkty według instrukcji i dowiedz się, jakim typem refleksyjności jesteś. Przeczytaj o swoim typie i zastanów się, czy tak jest w rzeczywistości i czy zgadzasz się z opisem.

Zeszyt ćwiczeń z książki znajdziesz też na: https://www.slowne.pl/ksiazki/poradniki/badz-kobieta-petarda-jak-zajac-sie-soba-i-zyc-swiadomie/

Czasami rozważamy sobie po cichu różne rzeczy w głowie. Mówimy sobie, że musimy coś sobie porządnie przemyśleć. Czy tobie też się to zdarza?


1. Marzę o wygraniu w totka.


2. Nawet w czasie wolnym dużo myślę o pracy.


3. Długo i intensywnie roztrząsam dylematy moralne.


4. Raczej staram się zapomnieć o trudnościach, niż się nad nimi zastanawiać.


5. Pracuję wyłącznie po to, żeby móc zapłacić za rzeczy, które są dla mnie ważne.


6. Stanowczość nie przychodzi mi łatwo.


7. Próbuję dążyć do ideału, nawet jeśli mnie to dużo kosztuje.


8. Kiedy rozważam swoje problemy, emocje biorą górę.


9. Jeśli tylko wiem, że ważnym ludziom w moim życiu nie dzieje się krzywda, to nic innego nie ma dla mnie specjalnego znaczenia.


10. Denerwuję się, bo żadne moje działania i tak nie mają wpływu na rozwój wydarzeń.


11. Nie jestem zadowolona z siebie ani ze swojej drogi życiowej. Mogłoby być lepiej.


12. Wiem, że powinnam aktywnie działać na rzecz zmniejszania niesprawiedliwości społecznej.


13. Czuję się bezsilna i bezradna w obliczu swoich problemów, niezależnie od tego, jak bardzo staram się je rozwiązać.


Jakie trzy obszary są obecnie najważniejsze w twoim życiu? Na czym najbardziej ci zależy? Uszereguj je od najważniejszego.

...........................

Twoja obecna (lub ostatnia) praca

...........................

Wiek

...........................

Płeć

...........................

PUNKTACJA BADANYCH W RAMACH ICONI

Uwaga: w pytaniach 6 i 11 wyniki liczbowe powinny być ODWRÓCONE podczas obliczania łącznej punktacji danej osoby.

1 Pytania podzielono na cztery kategorie: trzy pytania dotyczą refleksyjności komunikacyjnej, trzy – refleksyjności autonomicznej, trzy – metarefleksyjności, a cztery pytania dotyczą refleksyjności pękniętej/frakcyjnej.

2 Liczbę punktów dotyczącą każdego z czterech rodzajów refleksyjności oblicza się w następujący sposób:Punktacja w zakresie refleksyjności komunikacyjnej (C)= (Q1 + Q5 + Q9)/3Punktacja w zakresie refleksyjności autonomicznej (A)= (Q2 + Q6* + Q11*)/3 (*=odwrócona)Punktacja w zakresie metarefleksyjności (M)= (Q3 + Q7 + Q12)/3Punktacja w zakresie refleksyjności pękniętej/frakcyjnej (F)= (Q4 + Q8 + Q10 + Q13)/4

3 Wynik w wysokości 4 i więcej w jednej z czterech kategorii pytań powoduje przypisanie badanego do jednej z kategorii (C, A, M i F odpowiednio do powyższych), odpowiadających dominującemu u danej osoby rodzajowi refleksyjności (decyduje wyższy z wyników ponad 4).

4 Wynik powyżej 4 w kategorii F „przebija” inne wyniki. Takie osoby uznawane są za należące do kategorii F niezależnie od liczby punktów uzyskanych w innych kategoriach (nawet jeżeli jest ona wyższa).

5 Jeżeli chodzi o pytanie „X”, przedstawiono je tu w takiej formie, w jakiej je zadawaliśmy, czyli jako pytanie otwarte dotyczące najważniejszych rozterek badanych. Doprowadziło to jednak do powstania pewnych trudności przy późniejszym łączeniu odpowiedzi w rozsądne kategorie. O ile sporo się dzięki temu nauczyliśmy, o tyle zalecamy innym skorzystanie z naszego doświadczenia i zastosowanie kategorii, w których da się badanym wybór spośród określonych opcji. Możemy tu zasugerować pewne obszary, które odwołują się do kwestii będących przedmiotem rozterek, odpowiednio: grupy C (relacje interpersonalne z członkami rodziny i znajomymi), grupy A (praca, kariera, osiągnięcia, sukces finansowy itp.), grupy M (własne interesy, troska o kwestie społeczno-etyczne, duchowość itp.) oraz grupy F (rozwiązywanie problemów, poprawa sposobu życia, przezwyciężanie bieżących trudności).

W zależności od twojego wyniku przypisz siebie do rodzaju refleksyjności i bardziej poznaj siebie.

REFLEKSYJNOŚĆ KOMUNIKACYJNA

(communicative reflexivity)

Dotyczy kobiet, które wypowiadając się lub przypisując się do różnych kategorii, potrzebują i poszukują akceptacji i potwierdzenia innych osób. Rodzina, znajomy, pracodawca, pracownicy są ich lustrem. Myślą o sobie tak, jak myślą i mówią o nich inni. Nie mają własnego zdania na temat siebie i otaczającego je świata. Kobiety z refleksyjnością komunikacyjną zanim przystąpią do działania, przeglądają się „w oczach innych ludzi”. Poszukują wciąż potwierdzenia, że dobrze robią, wykonują zadania skutecznie i prawidłowo, że ich działanie lub opinia mają sens i zmierzają w dobrym kierunku. I odwrotnie: brak akceptacji innych powoduje u nich poczucie lęku, bezradności, paraliżu i poczucie winy. Te kobiety przeważnie poświęcają się i robią wszystko dla swojej rodziny.

...........................

REFLEKSYJNOŚĆ AUTONOMICZNA

(autonomous reflexivity)

Dotyczy tych kobiet, które są samodzielne w swoich decyzjach i działaniach, które nie potrzebują opinii ani zdania innych, by utwierdzić się w swoich aktywnościach i przemyśleniach. Jeśli zasięgają rady, to tylko u ekspertów i autorytetów, by poszerzyć swoją wiedzę. Działają aktywnie na podstawie swoich przemyśleń i doświadczeń. Przyczyniają się do rozwoju biznesu i gospodarki rynkowej.

...........................

METAREFLEKSYJNOŚĆ

(meta-reflexivity)

Dotyczy kobiet, które są bardzo krytyczne wobec siebie, swoich przekonań i działań. Patrzą na siebie i innych z ogromnym dystansem, nie starając się wyrażać jednoznacznych opinii. Nic i nikt nie jest dla nich jednostronne i jednoznaczne. Starają się uchwycić demokratycznie wiele punktów widzenia, ale filtrują je przez własną wizję świata. Opinia innych dla nich się nie liczy. Idą własną, samodzielną drogą, niekiedy pełną wątpliwości. Takie kobiety najchętniej działają w fundacjach, stowarzyszeniach, organizacjach pozarządowych.

 

...........................

REFLEKSYJNOŚĆ PĘKNIĘTA/FRAKCYJNA

(fractured reflexivity)

Dotyczy kobiet, u których wewnętrzna rozmowa, refleksyjność i wyciągane wnioski intensyfikują stres i dezorientację życiową. Są zestresowane presją ze strony partnera, dzieci, rodziny, sąsiadów, pracodawców, pracowników, co prowadzi do kompletniej dezorientacji życiowej, jak mają działać i postępować. Zamiast realizować cele, czują się zagubione i sparaliżowane. Spełniają oczekiwania innych, co często prowadzi do tego, że czują się wykorzystywane.

...........................

Twoja refleksyjność nie jest stała. Zmienia się w trakcie twojego życia na linii czasu i pod wpływem twoich doświadczeń. Podczas twojej życiowej podróży możesz zaznać każdej z tych refleksyjności. Już wiesz, jaka była twoja przeszłość i jaka jest teraźniejszość, ale nie wiesz, jaka będzie Twoja przyszłość.

I znowu powtarzam, jak ważna jest TWOJA ŚWIADOMOŚĆ: jaka jesteś, kim jesteś, dokąd dążysz, jaki jest twój cel, jakie masz marzenia, co chcesz jeszcze osiągnąć i co robisz, by tak się stało, jak i z kim się komunikujesz, kogo potrzebujesz, a od kogo powinnaś się definitywnie odciąć. (Zaglądaj do ankiety Kobiety Petardy).

Sama rzeźbisz swoje życie i wszystko jest w twoich rękach.

~Ja

* Metodologia ICONI została opisana w: Margaret S. Archer, Structure, Agency and Internal Conversation, Cambridge University Press, Nowy Jork 2003, s. 326–336.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?