Źródła nienawiści

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Książka dostępna w sprzedaży w przystępnych cenach:

— w wersji elektronicznej — na stronach portalu

Histmag.org ‹http://histmag.org›.

— w wersji drukowanej na stronach Instytutu Wydawniczego Erica ‹http://wydawnictwoerica.pl› oraz w wybranych księgarniach i sieciach sprzedaży.

Jeśli korzystasz z publikacji z naruszeniem praw autorskich, zachęcamy do zakupu oryginału i wsparcia jej twórców.



pod redakcją

Kamila Janickiego

z przedmową

prof. dra hab. Artura Kijasa


Redakcja naukowa:

Kamil Janicki

Redakcja językowa:

Kamil Janicki, Michał Świgoń

Korekta:

Joanna Łagoda

Skład i łamanie:

Piotr Pielach

Projekt okładki:

Marek Ciesielczyk

Opracowanie graficzne map:

Marek Ciesielczyk, Piotr Pielach, Kamil Pietrala

Marketing, koordynacja działań promocyjnych:

Michał Świgoń

Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych

Copyright © 2009 by i-Press Piotr Pielach

Copyright © 2012 by Promohistoria Michał Świgoń

All rights reserved

ISBN: 978-83-62329-99-1

Wydanie elektroniczne

Kraków-Warszawa 2012

Instytut Wydawniczy ERICA

e-mail: wydawnictwoerica@wp.pl

www: http://wydawnictwoerica.pl

Portal internetowy „Histmag.org”

e-mail: redakcja@histmag.org

www: http://histmag.org

i-Press Piotr Pielach

www: http://i-press.pl

Przedmowa

O konfliktach etnicznych w krajach postkomunistycznych napisano dotąd sporo. Zwykle ich przyczyn poszukiwano w państwach o ustroju totalitarnym, w których brak wolności i demokracji oraz nietolerancja nie pozwalały na swobodny rozwój grup i jednostek. Pomimo tego, że ideolodzy marksizmu wielką wagę przywiązywali do zapewnienia materialnego i duchowego rozwoju wszystkich narodów i narodowości, piętnowali ucisk narodowy i nierówność, w praktyce i w życiu codziennym postulatów tych nie udało się zrealizować. W czasach stalinowskich ponadto wiele narodów i narodowości w wyniku deportacji pozbawionych zostało ojczyzny. Niektórym z nich, jak na przykład Tatarom krymskim, niewymienionym w tajnym referacie Nikity Chruszczowa z 25 lutego 1956 roku (wśród narodów represjonowanych przez Stalina), także i w czasach późniejszych nie przyznawano prawa do powrotu do swojego kraju1. Nic dziwnego zatem, że za przyczynę konfliktów powstałych w Europie Wschodniej czy też Środkowo-Wschodniej obwiniano na ogół komunistyczny system polityczny. Jednakże wydarzenia na tym obszarze w końcu XX wieku ukazały, że wiele z napięć na tle narodowościowym ma starszą metrykę. Obejmuje ona często narodowe mity oraz stereotypy przekazywane z pokolenia na pokolenie. W wieku XIX i XX stawały się one ważną częścią składową rodzących się nacjonalizmów. Wraz z upadkiem Związku Sowieckiego nowe suwerenne państwa odkrywały swoją przeszłość i kulturę zarówno od tej dobrej, jak i gorszej strony.

Z całą pewnością prezentowana publikacja różni się od podobnych dotyczących konfliktów etnicznych tym, że jej autorzy nie ograniczają się do XX wieku, lecz często sięgają w głąb historii .Poszukują tam korzeni wzajemnych animozji, niechęci i wrogości narodów i narodowości ze sobą sąsiadujących, bądź skierowanej wobec określonej diaspory, na przykład Rosjan zamieszkujących Estonię i Łotwę, stanowiących znaczącą część populacji lokalnych społeczności.

Upadek w 1991 roku Związku Sowieckiego i poprzedzające go konflikty na Bałkanach unaoczniły, jak wiele spraw społeczno-politycznych, terytorialnych i narodowych, mimo deklaracji i pobożnych życzeń, nie zostało rozwiązanych, bądź też jak dużo, przy często siłowej próbie ich rozstrzygnięcia, popełniono błędów.

Przez wiele lat Związek Sowiecki traktowany był jako państwo, w którym kwestie narodowościowe urzeczywistnione zostały w sposób nieomal modelowy, stanowiący niedościgniony wzór dla innych. Przystępując do przebudowy życia w tym kraju, Michaił Gorbaczow jeszcze w połowie lat 80. XX wieku konstatował, że „ZSRR stanowi przykład naprawdę jedynej w swoim rodzaju cywilizacji w historii ludzkości […]. W moich podróżach po republikach i regionach narodowościowych Związku Radzieckiego” — podkreślał — „spotykając się z ludźmi, za każdym razem na nowo się przekonywałem, że cenią oni i są dumni z tego, że ich narody należą do jednej, wielkiej międzynarodowej rodziny, że są nieodłączną częścią ogromnego i silnego mocarstwa”2. Zaledwie w kilkanaście miesięcy później w Związku Sowieckim doszło do erupcji konfliktów, których ważną przyczyną były zarówno kwestie terytorialne, jak i nabrzmiewające od lat konflikty etniczne. W latach 1988-1991 na terenie całego Związku Sowieckiego miało miejsce około 150 antagonizmów o charakterze narodowym, z czego przynajmniej 20 zakończyło się tragicznie dla uczestników. „Konfliktom narodowościowym” — pisał Włodzimierz Marciniak — „towarzyszyło dążenie do etnicznej sanacji terytoriów uznawanych za historyczne ojczyzny poszczególnych narodów”3. Podobnie rzecz wyglądała z powstałą w listopadzie 1945 roku Federacyjną Republiką Jugosławii. Początkowo powielała ona wzory sowieckie, a po zerwaniu w 1948 roku z Moskwą wkroczyła na drogę tzw. socjalizmu samorządowego, przy zachowaniu szczególnych uprawnień prezydenta republiki, którym od 1953 roku aż do swojej śmierci (4 maja 1980 r.) pozostawał Josip Broz Tito. Choć wielokrotnie dochodziło tam do konfliktów narodowościowych wywołanych między innymi kryzysami ekonomicznymi czy też pomijaniem aspiracji mniejszych grup etnicznych, to dopiero fala demokracji i pluralizmu, która dotarła do Jugosławii w 1989 roku, doprowadziła do wolnych wyborów parlamentarnych i proklamowania niepodległości przez poszczególne republiki związkowe. Nie odbyło się to jednak bez głębokich sprzeczności i wojen, które niosły za sobą akty ludobójstwa nieznane w Europie od czasów II wojny światowej.

Prezentowane w książce prace są próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego, mimo pewnych wysiłków także społeczności międzynarodowej, w cywilizowanej Europie w końcu XX wieku wystąpiły tak bolesne konflikty etniczne i czy winę za to ponoszą wyłącznie reżimy komunistyczne.

Autorzy poszczególnych artykułów, chcąc ukazać źródła nienawiści, sięgają często do czasów bardzo odległych, kiedy kształtowała się mapa etniczna Europy. Dotyczy to z pewnością Kosowa, posiadającego dwie metryki, a tym samym dwie historie — jedną starożytną, sięgającą czasów Dardanów i Ilirii, traktowanych przez Albańczyków za kolebkę albańskiego narodu, oraz drugą serbską, późniejszą, związaną z formowaniem się państwowości serbskiej. Ze względu na serbski monastycyzm, Kosowo słusznie nazywano też serbską Jerozolimą. Śledząc wywody autora, można powiedzieć, że spór między Albańczykami a Serbami nie pojawił się po 1945 roku, lecz ma charakter historyczny, co bardzo rzetelnie zostało udokumentowane.

Podobny charakter mają pozostałe części publikacji. Z ich treści wynika, że powstałe w wyniku dezintegracji Związku Sowieckiego suwerenne państwa po 1991 roku znalazły się nie tylko w trudnej sytuacji gospodarczej. Niektóre z nich miały również kłopoty z własną tożsamością. Jako przykład niech posłuży Gruzja, jedno z najstarszych, obok Armenii, państw Kaukazu. Bogata historia i kultura, malownicze i atrakcyjne położenie nie uchroniły tego państwa na przełomie XX/XXI wieku przed wojnami etnicznymi, które zakończyły się wojną domową, zniszczeniem wielu budynków i infrastruktury, co w efekcie doprowadziło do ubóstwa mieszkańców nie tylko stolicy, ale i gruzińskiej prowincji. Ponadto Abchazja i Osetia Południowa, stanowiące niegdyś części składowe Królestwa Gruzji, ogłosiły secesję, stając się de facto odrębnymi państwami. Jednej z przyczyn konfliktu, który doprowadził do marginalizacji Gruzji we współczesnym świecie, upatruje autor artykułu także i w gruzińskim nacjonalizmie. Niezwykle celne jest tu przytoczenie opinii dobrego znawcy Kaukazu, prof. Davida Marshalla Langa, który zauważył, zresztą nie pierwszy, że „Gruzini wyróżniają się dumą czy nawet pychą opartą na przeświadczeniu o wyższości ich własnej kultury i osiągnięć”4. Cecha ta nie bardzo sprzyjała i nie sprzyja kształtowaniu właściwych relacji między Gruzinami a Abchazami i Osetyńczykami. Źródeł niepowodzeń polityki integracyjnej prowadzonej przez Gruzję szukać należy zatem także w charakterze narodowym Gruzinów.

Druga części książki („Gruzja, Abchazja, Osetia Południowa”) jest niezwykle istotna dla rozważań. Odwołując się do literatury przedmiotu tak polsko-, jak i obcojęzycznej przynosi wiele opinii oraz spostrzeżeń oryginalnych i nowych. Ponadto obszerne fragmenty poświęcone Abchazji w polskim piśmiennictwie historycznym mają charakter odkrywczy.

Wszystkie zamieszczone w opracowaniu szkice uważam za cenne i wartościowe. Zawierają one, poza bogatą faktografią, oceny procesów, które w większości nie trafiły jeszcze do podręczników. Każdy z nich poza aparatem naukowym wyposażony jest w bibliografię, co pozwala na pogłębienie znajomości przedstawionej problematyki.

 

Nie bez pewnej satysfakcji chcę też odnotować trafny dobór tytułów prezentowanych prac. Mimo literackiego charakteru, mają one w sobie coś magicznego, co dodatkowo może zainteresować publikacją Czytelnika.

Prof. dr hab. Artur Kijas

Poznań, 20 maja 2009 r.

Przypisy

1 O kulcie jednostki i jego następstwach. Referat I Sekretarza KCKPZR tow. N. S. Chruszczowa na XX Zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego 25 lutego 1956 r., Warszawa, marzec 1956 (wyłącznie do użytku organizacji partyjnych), s. 45-46.

2 M. Gorbaczow, Przebudowa i nowe myślenie. Dla naszego kraju i dla całego świata, Warszawa 1988, s. 156, 160.

3 W. Marciniak, Rozgrabione imperium. Upadek Związku Sowieckiego i powstanie Federacji Rosyjskiej, Kraków 2004, s. 175.

4 D. M. Lang, Dawna Gruzja, Warszawa 1972, s. 17.

Wstęp

Książka ta powstała w sposób odmienny od wielu innych publikacji poświęconych historii i politologii. Nie jest ona efektem sesji naukowej, ani zbiorem wycinków z prac badawczych i doktoratów. „Źródła nienawiści” nie są też klasycznym podręcznikiem do historii. W żadnym razie nie kierujemy ich wyłącznie ani przede wszystkim do środowiska naukowego czy też studentów. To praca pisana od podstaw dla szerokiego grona odbiorców — wszystkich osób zainteresowanych bieżącą sytuacją w Europie i na świecie, chcących lepiej poznać i zrozumieć jej kontekst — zwłaszcza historyczny.

Ubiegły, 2008 rok był niezwykle bogaty w ważne, a zarazem dramatyczne wydarzenia rozgrywające się w państwach byłego bloku wschodniego. Mowa tu, rzecz jasna, przede wszystkim o ogłoszeniu niepodległości przez Kosowo, wojnie w Gruzji oraz odrzuceniu euroatlantyckich aspiracji Ukrainy i Gruzji, które nie uzyskały i zapewne w najbliższych latach nie uzyskają szansy na głębszą integrację ze strukturami NATO i (w znacznie dalszej perspektywie) Unii Europejskiej. Pracując na co dzień jako historycy, politolodzy, a także dziennikarze, mogliśmy obserwować ograniczoność przekazu medialnego i debaty publicznej — nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach Zachodu. Sytuacja Kosowa, Abchazji czy Osetii Południowej była na ogół przedstawiana wyłącznie przez pryzmat dzisiejszej sytuacji geopolitycznej: rosyjskiego neoimperializmu, polityki rurociągowej, rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi Georga W. Busha a Rosją Władimira Putina realizującą doktrynę ochrony własnych wpływów na obszarze tzw. bliskiej zagranicy. Tymczasem problemy Gruzji, Kosowa, a także wielu innych obszarów i państw sięgają czasów znacznie odleglejszych. Aby zrozumieć wojnę w Osetii Południowej, która rozegrała się w sierpniu ubiegłego roku, należy cofnąć się do poprzedniego konfliktu zbrojnego na tym samym obszarze, jaki rozegrał się dwie dekady temu. Trzeba też spróbować dostrzec znaczenie polityki narodowościowej ZSRR, wielkiej czystki stalinowskiej, a nawet krwawych „wojen pigmejów” (parafrazując Winstona Churchilla) toczonych w latach 20. XX wieku.

Czy można ograniczać zakres naszego zainteresowania do polityki Rosji prowadzonej w ostatnich 5 latach, jeśli np. Abchazowie twierdzą, że ich wojna z Gruzinami trwa od 100 lat, a Osetyjczycy wypominają Gruzinom trzy ludobójstwa, których ci mieli dokonać na ich narodowości w ostatnim wieku? Czy do secesji Kosowa doprowadziło zniesienie autonomii tej prowincji przez Miloševicia, czy raczej zderzenie dwóch mitologii narodowych: serbskiej i albańskiej? Masowe demonstracje Serbów w Belgradzie i innych miastach Europy w lutym ubiegłego roku pozostaną niezrozumiałe, jeśli nie uwzględnimy, że dla Serbów Kosowo to ich narodowa kolebka, wręcz serbska Jerozolima. Nie mniejszą siłę oddziaływania mają mity albańskie.

Pisząc tę książkę chcieliśmy pokazać, że we współczesnych konfliktach gigantyczną rolę odgrywa historia, a przede wszystkim wyobrażenia o historii — często zmitologizowane lub wręcz zakłamane. Wojny w byłej Jugosławii i w Gruzji nigdy nie miałyby tak makabrycznego przebiegu, nie przerodziłyby się w krwawą serię rabunków, mordów i gwałtów, gdyby nie pielęgnowana od lat nienawiść. Przedstawiciele różnych grup narodowościowych często wyrażają przekonanie, że ich spory sięgają niepamiętnych czasów, a ich nienawiść jest odwieczna. Tak oczywiście nie jest, ale skąd biorą się tego typu przeświadczenia?

Nasza książka ma także na celu pokazanie historii prawdziwych ludzi. Nie wielkiej historii i wielkiej polityki, w której Abchazowie, Serbowie, Łotysze czy Tatarzy są tylko pionkami w grze toczonej między mocarstwami, ale przede wszystkim historii tych narodów, narodowości, ludzi i ich wzajemnych relacji. Oczywiście nasza praca nie pomija, wspomnianej powyżej, wielkiej polityki. Poświęcamy jej wiele miejsca, ale nie w oderwaniu od historii widzianej z bliska. Nie tylko historii wojen, ale także współpracy politycznej i przenikania się różnych kultur.

Wybierając tematy zawarte w „Źródłach nienawiści” zastosowaliśmy cztery kryteria. Po pierwsze, wybraliśmy konflikty aktualne, takie które w ostatnich dwóch latach wielokrotnie pojawiały się na czołówkach gazet. Stąd znalazł się w naszej książce np. rozdział poświęcony Łotwie i Estonii, mający objaśniać głośny incydent z 2007 roku związany z usunięciem radzieckiego pomnika i grobów żołnierskich z centrum Tallina. Aktualności tematów Gruzji i Kosowa tłumaczyć nie trzeba. Obecność rozdziału o Krymie też nie powinna dziwić — region ten wzbudził zainteresowanie już przy okazji pomarańczowej rewolucji. Wszystko wskazuje na to, że wobec sporu o stacjonowanie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu, będziemy o nim wkrótce słyszeć coraz częściej. Białoruś, w której nie rozgrywa się wprawdzie żaden konflikt o podłożu etnicznym, również boryka się ze specyficznym problemem narodowościowym, który rzutuje na jej stosunki z Rosją. Zwrócona ciągle w jej kierunku, stoi jednocześnie w rozkroku między Wschodem i Zachodem, a światowy kryzys gospodarczy może doprowadzić do istotnej zmiany w jej sytuacji politycznej.

Po drugie, celowo opisaliśmy regiony i konflikty mało znane. Oczywiście, każdy z nich trafiał do głównych wydań programów informacyjnych, ale mimo to o historii Białorusi, Krymu, Kosowa czy Abchazji Polacy nie wiedzą niemal nic. Nie mają też możliwości uzyskania dodatkowej wiedzy — np. o Osetii Południowej nie powstała dotąd w Polsce żadna szersza praca, zaś o Abchazji napisano jedynie kilka niewielkich, bardzo ogólnych tekstów o raczej przyczynkarskim charakterze. Nasza książka ma pełnić rolę podręcznego vademecum, które zwięźle prezentuje poszczególne obszary i ich mieszkańców — dawnych i obecnych.

Po trzecie, wybraliśmy państwa wchodzące w skład byłego bloku wschodniego. To zarówno kraje Europy Wschodniej, Bałkanów, jak i Zakaukazia, leżącego na granicy Europy i Azji. Mają one nie tylko wspólną historię i wspólne doświadczenia obcej dominacji, ale dodatkowo podlegają dziś podobnym procesom. Między nacjonalizmem w Serbii i w Gruzji można odnaleźć wiele podobieństw, a wszystkie opisywane obszary stanowią arenę rywalizacji między, uosabianym przez USA, NATO oraz Unię Europejską, Zachodem i Rosją.

Ostatnie kryterium jest prawdopodobnie najważniejsze. W pracy poruszamy temat regionów, w których rozgrywają się obecnie konflikty etniczne. Należy jednak wyjaśnić, że pojęcie konfliktu rozumiemy bardzo szeroko. Nieprzypadkowo w „Źródłach nienawiści”, obok krwawych konfliktów na Kaukazie, pojawiły się też te, których znamiona odnaleźć można nie na polach bitew i w zgliszczach spalonych domów, ale w prasie, ulicznych manifestacjach, politycznych deklaracjach czy wypowiedziach zwykłych ludzi. Konflikt na Łotwie i w Estonii ma charakter wyciszony i nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek mógł przerodzić się w wojnę. Bardziej niepewna jest sytuacja Krymu, ale i tu, o ile secesji półwyspu nie można wykluczyć, o tyle starcie zbrojne Rosji i Ukrainy wydaje się nie do pomyślenia. Całkiem odmienny temat podejmuje autor ostatniego rozdziału książki, który poświęcony jest Białorusi. W państwie tym, jak wspomniano powyżej, nie występuje żaden otwarty konflikt etniczny. Co więcej, dominujący obecnie język rosyjski wyparł niemal kompletnie z użycia język białoruski, a samo istnienie narodu białoruskiego można poddać w wątpliwość. I właśnie jako przeciwwagę dla opisu rozbudzonych, agresywnych nacjonalizmów, przedstawiamy przypadek narodu, którego tożsamość nie miała możliwości w pełni się rozwinąć.

Nawiasem mówiąc warto wspomnieć, że w pracy nad książką staraliśmy się zachować standardy, którym hołdujemy na co dzień, rozwijając portal historyczny „Histmag.org”. Poszczególne artykuły wyszły spod pióra sześciu autorów, pochodzących z różnych ośrodków akademickich i zawodowych, o wykształceniu tak historycznym, jak i politologicznym. Są wśród nich zawodowi redaktorzy, dziennikarze, wykładowcy akademiccy, a także pracownik naukowy jednego z głównych archiwów w Polsce. Stąd różnorodność i otwartość spojrzenia. Jednocześnie autorzy to nasi w większości wieloletni współpracownicy, którzy wielokrotnie udowadniali, że potrafią pisać w sposób przystępny i wciągający. Jak zawsze staraliśmy się o zachowanie najwyższego poziomu rzetelności, ale również o niezwykle ważną w tym przypadku neutralność. Książka ma opisywać i wyjaśniać, ale nie wskazywać winnych i tych, którzy mają rację. Zwykle zresztą każda ze stron omawianych konfliktów ma swoje niemożliwe do obalenia argumenty, a neutralny badacz nie powinien opowiadać się po żadnej z nich.

Książka podzielona została na trzy części. Pierwsze dwie dotyczą Kosowa i Gruzji, trzecia natomiast regionów leżących na styku cywilizacji, pomiędzy Zachodem zintegrowanym w strukturach NATO i Unii Europejskiej, a rosyjską strefą wpływów, określaną w Moskwie mianem bliskiej zagranicy. Każda z tych części (w przypadku trzeciej z nich każdy z rozdziałów), została uzupełniona o wykaz podstawowej literatury. Aby umożliwić wykorzystanie „Źródeł nienawiści” jako pracy naukowej i ułatwić historykom oraz politologom weryfikację zawartych w niej informacji i opinii, tekst opatrzyliśmy przypisami. Zostały one zebrane na końcu każdego rozdziału, tak by nie przeszkadzać w lekturze. Najszerszy aparat bibliograficzny posiada część poświęcona Gruzji — dysproporcja wynika wyłącznie ze szczególnej chęci przybliżenia Czytelnikom literatury traktującej o tych najmniej znanych tematach, tym bardziej że w dużej części jest ona dostępna w wersji elektronicznej.

Nasza publikacja nie zawiera szerszych rozważań o charakterze metodologicznym. Pisaliśmy ją przede wszystkim z myślą o zwykłym odbiorcy, dlatego osoby poszukujące definicji nacjonalizmu, narodu, narodowości czy hipotez na temat powstawania tożsamości zbiorowej albo analizy różnic między nacjonalizmem XIX i XX wieku odsyłamy do licznych prac teoretycznych. Wiele z nich zostało zacytowanych — zarówno w treści głównej, jak i w przypisach.

Kończąc ten i tak zbyt długi wstęp chciałbym podziękować wszystkim osobom, dzięki którym książka ta mogła powstać. Słowa wdzięczności kieruję przede wszystkim do osób, które poświęciły swój czas i wysiłek na czytanie maszynopisu „Źródeł nienawiści”, zasugerowały pewne poprawki i zgłosiły wiele cennych uwag. Myślę w tym miejscu o niemal 20 osobach, które miały styczność z tekstem przed jego publikacją, przede wszystkim zaś o prof. dr. hab. Arturze Kijasie, autorze przedmowy do niniejszej publikacji.

Kamil Janicki

Kraków, 23 maja 2009


Mapa 1. Na mapie oznaczono państwa i obszary omówione w niniejszej książce (ryc. Kamil Pietrala).