Polski esej literacki. Antologia

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


.

BIBLIOTEKA NARODOWA

Wydawnictwo Biblioteki Narodowej pragnie zaspokoić pełną potrzebę kulturalną i przynieść zarówno każdemu inteligentnemu Polakowi, jak i kształcącej się młodzieży

WZOROWE WYDANIA NAJCELNIEJSZYCH

UTWORÓW LITERATURY POLSKIEJ I OBCEJ

w opracowaniu podającym wyniki najnowszej o nich wiedzy.

Każdy tomik Biblioteki Narodowej stanowi dla siebie całość i zawiera bądź to jedno z arcydzieł literatury, bądź też wybór twórczości poszczególnych pisarzy.

Każdy tomik poprzedzony jest rozprawą wstępną, omawiającą na szerokim tle porównawczym, w sposób naukowy, ale jasny i przystępny, utwór danego pisarza. Śladem najlepszych wydawnictw obcych wprowadziła Biblioteka Narodowa gruntowne objaśnienia tekstu, stanowiące ciągły komentarz, dzięki któremu każdy czytelnik może należycie zrozumieć tekst utworu.

Biblioteka Narodowa zamierza w wydawnictwach swych, na daleką metę obliczonych, przynieść ogółowi miłośników literatury i myśli ojczystej wszystkie celniejsze utwory poezji i prozy polskiej od wieku XVI aż po dobę współczesną, uwzględniając nie tylko poetów i beletrystów, ale także mówców, historyków, filozofów i pisarzy pedagogicznych. Utwory pisane w językach obcych ogłaszane będą w poprawnych przekładach polskich.

Z literatury światowej Biblioteka Narodowa wydaje wszystkie te arcydzieła, których znajomość niezbędna jest dla zrozumienia dziejów piękna i myśli ogólnoludzkiej.

Do współpracy zaprosiła redakcja Biblioteki Narodowej najwybitniejszych badaczy naszej i obcej twórczości literackiej i kulturalnej, powierzając wydanie poszczególnych utworów najlepszym każdego znawcom.

Kładąc nacisk na staranność opracowań wstępnych i objaśnień utworów, Biblioteka Narodowa równocześnie poczytuje sobie za obowiązek podawać najdoskonalsze teksty samych utworów, opierając się na autografach, pierwodrukach i wydaniach krytycznych.

Fragment deklaracji z pierwszych tomów Biblioteki Narodowej

Spis rzeczy

Karta redakcyjna

Wstęp

I. Gatunek i jego historia

Narodziny eseju

Esej angielski XIX wieku

Trzy wielkie indywidualności

Esej XX wieku

II. Esej w Polsce

„Esej” staropolski

Esej oświeceniowy

Esej w XIX wieku

Esej młodopolski

Esej międzywojenny

„Polska szkoła eseju”

Krajowy esej powojenny

III. Tematy

Podróże

Grecja

Włochy

Paryż, Londyn, Berlin

Inne kraje

Ameryka

Rosja

Spotkania

Biblioteka

Tradycja

Sztuka

Własne „ja”

IV. Konteksty

Esej i felieton

Esej i artykuł

Esej i tekst naukowy

Esej i szkic krytycznoliteracki

Esej i dziennik

Esej i list

Esej i powieść

Zasady wyboru

Nota edytorska

Informacja o autorze opracowania

Bibliografia

POLSKI ESEJ LITERACKI

Cyprian Norwid. Czarne kwiaty

Cyprian Norwid. Białe kwiaty

Julian Kaliszewski. Kartki nie-Kraszewskiego z podróży nie-Sterne’a

Aleksander Świętochowski. Dumania pesymisty

Zenon Przesmycki (Miriam). Sztuka stosowana

Stanisław Brzozowski. Smutek współczesny

Wiktor Gomulicki. Franciszek Kostrzewski

Józef Weyssenhoff. Berlin

Kazimierz Chłędowski. Montaigne

Tadeusz Żeleński (Boy). Plotka o Weselu Wyspiańskiego

Stanisław Wasylewski. Kochanki pierwszych dni

Wacław Borowy. Kamienne rękawiczki

Wacław Berent. Pustelnik

Jan Lorentowicz. Dedykacje

Tadeusz Breza. Rozważania o eseju

Bolesław Miciński. Portret Kanta

Józef Wittlin. Orfeusz w piekle XX wieku

Jan Bielatowicz. Hej, wino, wino, wino

Andrzej Bobkowski. Na drogach Francji

Jerzy Stempowski. Księgozbiór przemytników

Józef Czapski. Groby czy skarby

Konstanty Jeleński. Apokalipsa i perspektywa

Stanisław Mackiewicz. [Dzieciństwo Dostojewskiego]

Jan Parandowski. Praca

Witold Gombrowicz. Sienkiewicz

Czesław Miłosz. Niedziela w Brunnen

Mieczysław Brahmer. Leonardo – „człowiek nieuczony”

Maria Kuncewiczowa. Odkrycie Patusanu

Paweł Jasienica. Myśli o dawnej Polsce

Zbigniew Herbert. Siena

Gustaw Herling-Grudziński. Siedem śmierci Maksyma Gorkiego

Adam Ważyk. Abecadło Rimbauda

 

Jan Kott. Tragedia grecka i absurd

Ludwik Bohdan Grzeniewski. Archipelag gaf

Paweł Hertz. Źródło Vaucluse’y

Marian Brandys. Koniec świata szwoleżerów

Jarosław Iwaszkiewicz. Puszkin

Józef Dużyk. Lato na Lagunie Weneckiej

Wisława Szymborska. Michel de Montaigne: Próby

Wojciech Karpiński. Nietzsche – narodziny Dionizosa

Jarosław Marek Rymkiewicz. Kilka szczegółów

Indeks nazwisk

Przypisy

Seria „Biblioteka Narodowa” ukazuje się pod patronatem

Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Rada Naukowa „Biblioteki Narodowej”:

Józef Bachórz, Tomasz Chachulski, Jerzy Jarzębski, Alina Kowalczykowa (przewodnicząca), Ryszard Nycz

Redaktor „Biblioteki Narodowej”: Stanisław Bereś

Recenzent tomu: Marta Wyka

Redakcja: Anna Broczkowska-Nguyen

Zestawienie indeksu: Andrzej Sokulski

Korekta: Michał Kunik, Anna Gądek

Redakcja techniczna: Stanisława Trela

Ilustracja na frontyspisie: Michel de Montaigne, Les essais... Avec de notes... par Pierre Coste, t. 1. A Paris, Par La Societé, 1725. Dział Starych Druków ZNiO, sygn. XVIII-45.645

Skład: Robert Oleś / d2d.pl

Copyright © 2017 by Zakład Narodowy im. Ossolińskich

Nieupoważnione powielanie lub wykorzystywanie utworu stanowi naruszenie praw autorskich.

Autorskie prawa majątkowe do utworów zamieszczonych w niniejszej antologii (z wyjątkiem tekstów znajdujących się w domenie publicznej) przysługują autorom lub ich następcom prawnym.

© Copyright for Kochanki pierwszych dni by Heirs of Stanisław Wasylewski

© Copyright for Kamienne rękawiczki by Heirs of Wacław Borowy

© Copyright for Rozważania o eseju by Heirs of Tadeusz Breza

© Copyright for Orfeusz w piekle XX wieku by Elżbieta Wittlin-Lipton

© Copyright for Hej, wino, wino, wino by Heirs of Jan Bielatowicz

© Copyright for Na drogach Francji by Heirs of Andrzej Bobkowski

© Copyright for Księgozbiór przemytników by Stowarzyszenie Instytut Literacki Kultura

© Copyright for Groby czy skarby by Weronika Orkisz

© Copyright for Apokalipsa i perspektywa by Stowarzyszenie Instytut Literacki Kultura

© Copyright for [Dzieciństwo Dostojewskiego] by Heirs of Stanisław Mackiewicz

© Copyright for Praca by Heirs of Jan Parandowski

Sienkiewicz by Witold Gombrowicz. Copyright © Witold Gombrowicz, used by permission of The Wylie Agency (UK) Limited.

Niedziela w Brunnen by Czeslaw Milosz. Copyright © 1953, Czeslaw Milosz, used by permission of The Wylie Agency (UK) Limited.

© Copyright for Leonardo – „człowiek nieuczony” by Anna Brahmer-Kacprzyńska

© Copyright for Odkrycie Patusanu by Heir of Maria Kuncewicz

© Copyright for Myśli o dawnej Polsce by Prószyński Media Sp. z o.o.

© Copyright for Siena by Katarzyna Herbert, Beata Lechnio and Rafał Żebrowski

Siedem śmierci Maksyma Gorkiego © Copyright by The Estate of Gustaw

Herling-Grudziński / © Copyright by Wydawnictwo Literackie /

All rights reserved

© Copyright for Abecadło Rimbauda (Lekcja „Samogłosek”) by Małgorzata Ważyk

Tragedia grecka i absurd © Copyright by Wydawnictwo Literackie, Kraków

© Copyright for Archipelag gaf by Heirs of Ludwik Bohdan Grzeniewski

© Copyright for Źródło Vaucluse’y by Heirs of Paweł Hertz

© Copyright for Koniec świata szwoleżerów by Heirs of Marian Brandys

© Copyright for Puszkin by Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”

© Copyright for Michel de Montaigne: „Próby” by Fundacja Wisławy Szymborskiej

© Copyright for Nietzsche – narodziny Dionizosa by Wojciech Karpiński

© Copyright for Kilka szczegółów by Jarosław Marek Rymkiewicz

Tekst Myśli o dawnej Polsce jest fragmentem książki o tym samym tytule autorstwa Pawła Jasienicy, wyd. przez Prószyński S-ka, Warszawa 2009.

Wydawnictwo Ossolineum dołożyło wszelkich starań, aby skontaktować się ze wszystkimi właścicielami autorskich praw majątkowych do tekstów wykorzystanych w książce. Niestety, nie zawsze było to możliwe. Osoby, do których nie udało nam się dotrzeć, prosimy o kontakt.

Wydanie I, elektroniczne

Wrocław 2017

Nieupoważnione powielanie lub inne wykorzystywanie utworu stanowi naruszenie praw autorskich.

ISBN 978-83-65588-39-5

Wydawnictwo Ossolineum

ul. Szewska 37, 50–139 Wrocław

e-mail: wydawnictwo@ossolineum.pl www.wydawnictwo.ossolineum.pl Kontakt z „Biblioteką Narodową”: bn@ossolineum.pl

Konwersja: eLitera s.c.

WSTĘP

I. GATUNEK I JEGO HISTORIA

Celem niniejszego, z konieczności dość krótkiego wstępu nie będzie ani ustanowienie nowej definicji eseju, ani przegląd dotychczasowych prób poczynionych w tym kierunku przez teoretyków literatury. Niemal każdy badacz, który podejmuje ów temat, analizuje zresztą – w sposób mniej lub bardziej wyczerpujący – aktualny stan badań[1].

Konkluzje okazują się zazwyczaj dość pesymistyczne, bo niezwykle trudno o zadowalającą wszystkich definicję eseju[2] (pod tym względem nie różni się on prawdopodobnie od wiersza lirycznego czy powieści). Ponadto warto zwrócić uwagę, że pojęcie eseju w kolejnych epokach i poszczególnych krajach (a także kręgach kulturowych i cywilizacjach) funkcjonuje bardzo rozmaicie[3]. Mówiąc wprost, esejem nazywa się w pewnych konkretnych warunkach tekst, który kiedy indziej i gdzie indziej byłby określany zupełnie inaczej.

Być może należałoby wreszcie pogodzić się z tym, że klasyczne definicje, zbudowane według reguł tradycyjnej logiki, mają w dzisiejszej humanistyce dość ograniczone znaczenie – i skorzystać np. z nienowej przecież teorii kwantów. Nie czyniąc zbyt daleko posuniętych analogii między światem współczesnej fizyki a kosmosem tekstów, powinniśmy chyba dopuścić ewentualność, że eseje – podobnie jak atomy – objawiać się mogą jednocześnie w rozmaitych przestrzeniach i na różnych poziomach, ich położenie zaś zależy w dużej mierze od pozycji zajmowanej przez obserwatora.

Dla historyka literatury znacznie bardziej pociągające wydaje się zresztą stworzenie choćby najbardziej szkicowego obrazu dziejów eseju, pokazującego jego przemiany, kierunek ewolucji i punkty węzłowe. Naturalnie o wiele łatwiej byłoby to uczynić, dysponując precyzyjną definicją, która pozwalałaby na wyodrębnienie utworów spełniających ustalone raz na zawsze kryteria gatunku. Jak się zdaje, w naszych czasach nie jest to już możliwe – nie tylko z powodu zawiłości terminologicznych. Mnogość odmian i brak jednego czy też kilku wzorców czyni taki wysiłek przedsięwzięciem nie tylko daremnym, ale i dość jałowym.

Posługujemy się zatem instrumentami najbardziej dogodnymi z punktu widzenia autora antologii. Nie roszcząc pretensji do sformułowania jednej obowiązującej definicji eseju, respektując istnienie jego rozmaitych postaci, próbujemy mimo wszystko ograniczyć zakres terminu, by przynajmniej w ogólnych zarysach odsłonić pewien kanon tekstów klasycznych, składających się na historię polskiego eseju literackiego.

Zdaniem jednych rozpoczyna się ona w epoce staropolskiej, może nawet już w średniowieczu, według innych – dopiero na początku XX wieku. Taka rozbieżność stanowisk wynika oczywiście z braku ogólnie przyjętej definicji i ze znacznej dowolności w traktowaniu istoty gatunku. Zwolennicy najszerszego rozumienia terminu wierzą, że esejami mogą być np. kazania, kroniki historyczne czy dialogi filozoficzne. Reprezentanci drugiej z wymienionych orientacji uważają natomiast, że o eseju można mówić dopiero wówczas, gdy nazwa gatunku wchodzi do historycznoliterackiego bądź krytycznoliterackiego obiegu.

W literaturze polskiej, która zazwyczaj rozwija się w sposób niezupełnie podobny do głównych literatur zachodnioeuropejskich, historyk eseju z żalem odnotowuje brak odpowiednika Michela Montaigne’a. Próby zaczęły być u nas czytane powszechnie dopiero w XX wieku, po ukazaniu się polskiego przekładu, a to z pewnością nie ułatwiało zadania ani tym, którzy istotnie uprawiali eseistykę, ani potencjalnym badaczom gatunku.

Wolno chyba zaryzykować twierdzenie, że jeszcze bardziej dotkliwy okazał się brak polskiego Williama Hazlitta. Do tej roli nie dorastali z pewnością jego polscy rówieśnicy – klasycy porozbiorowi, rozkochani w całkiem innych formach literackich, takich jak oda czy tragedia, choć niekiedy równie sceptyczni wobec otaczającej ich rzeczywistości.

Nie znaczy to wcale, że przynajmniej w połowie XIX wieku nie znajdziemy napisanych w języku polskim utworów, które z powodzeniem można uznać za teksty eseistyczne. Czarne kwiaty i Białe kwiaty, tajemnicze arcydzieło pojawiające się niespodziewanie na łamach polskiej prasy, wydaje się tu argumentem nie do odparcia. Z obfitej publicystyki młodych warszawskich pozytywistów wyłaniają się – czasem pisane na marginesie bojowych artykułów i żarliwych manifestów – eseje wyrażające najzupełniej metafizyczne wątpliwości. Dumania pesymisty są tego najlepszym świadectwem.

W syntezach historycznoliterackich, obejmujących całość piśmiennictwa lub tylko jedną epokę, poświęcano dotychczas dziejom eseju bardzo niewiele miejsca. Zgadzano się dość powszechnie, że jest to gatunek mimo wszystko pośledni, skazany na istnienie w cieniu poezji, powieści i dramatu. Zwróćmy też uwagę, że bardzo rzadko przyglądano się historii polskiego eseju, sięgając dalej niż do początków XX wieku, a jeszcze rzadziej badano ją w kontekście eseistyki europejskiej czy nawet tylko zachodniej. Uczyńmy to w największym skrócie.

Narodziny eseju. Interesujące książki są nieraz dziełem przypadku, ale czasem – owocem całego życia. Michel Eyquem de Montaigne (1533–1592) nie mógł chyba narzekać na brak szczęścia, skoro los obdarował go nie tylko dobrze zaopatrzoną prywatną biblioteką, lecz w dodatku własnym zamkiem – splot okoliczności w historii literatury niebywale rzadki, skoro tyle arcydzieł powstawało w wynajętych pokojach, hotelach, a nawet więzieniach! Nie musiał zatem starać się o stanowiska czy majątek, pozostał panem na zamku w Montaigne, a pisanie okazało się jego największą i jedyną przygodą.

Publikowane od 1580 roku Essais (Próby) dały początek nowemu gatunkowi literackiemu, zwanemu odtąd esejem. W wersji Montaigne’a to wypowiedź osobista, próba mówienia we własnym imieniu na dowolny temat, bez troski o ścisłą kompozycję, jak też bez nadziei na wyczerpanie tematu. Taka formuła pisarstwa zakłada absolutną szczerość, a jej celem ma być również jak najdalej idące poznanie samego siebie. Autor pisze zwykle o sprawach doniosłych, ale kreśląc własny autoportret, utrwala także drobiazgi. Nie dopuszcza natomiast myśli, że kiedykolwiek zostanie klasykiem literatury, takim jak Seneka czy Owidiusz. Ten fenomenalny erudyta nazywa czytanie „przystojną zabawą”, choć przyznaje, że celem lektury winno być też „pobudzenie umysłu”. Przed Montaigne’em nikt tak pięknie nie pisał o swoich ulubionych książkach i własnej bibliotece zgromadzonej w zamkowej wieży. Próby wyglądałyby zapewne inaczej bez owej bibliofilskiej pasji. Niemal każdy tekst zawiera dziesiątki cytatów i erudycyjnych aluzji. Bodaj najczęściej cytowane są autorytety filozoficzne: Platon, Arystoteles, Seneka, a także uwielbiany Plutarch. Z poetów – Horacy, Owidiusz, Wergiliusz (najwyższą ocenę wystawił pisarz nie Eneidzie, lecz Georgikom), a dla rozrywki – Giovanni Boccaccio i François Rabelais.

 

Jak na renesansowego twórcę przystało, Montaigne raz po raz zwraca się ku pisarzom starożytnym, zwłaszcza w świecie łacińskim poszukując odpowiedzi na dręczące pytania. Gdy rozpoczyna własne rozważania, lubi sprawdzić, co pisali na ten czy inny temat jego poprzednicy. Łatwo więc zauważyć, że u podstaw eseistycznego myślenia tkwią inspiracje antyczne, a jeśli nie dotyczą one języka, stylu lub formy, to z całą pewnością obecne są w cechującym niemal każdego wybitnego eseistę szacunku dla starożytnej mądrości[4].

Fundamentem światopoglądu autora jest łagodny sceptycyzm wobec szaleństw świata, niechęć do obłudy, pochlebstwa, okrucieństwa, pychy i próżności. Ceni równowagę, pokój, harmonię i umiar, opowiada się zawsze za prawami rozumu, w niespokojnych czasach wojny domowej głosi pochwałę tolerancji religijnej, politycznej i obyczajowej.

Demaskując grę pozorów, nie jest zwolennikiem zbyt surowej moralności. Podejrzewając, że małżeństwo trudno pogodzić z prawdziwą miłością, sugeruje, by do ołtarza iść raczej z przyjaźni niż z powodu wielkiej namiętności. Okazuje się także pionierem wychowania bez sankcji w postaci kar cielesnych i zwolennikiem edukacji wolnej od bezmyślnej nauki pamięciowej.

Od dzieła Montaigne’a niewiele późniejsze są Eseje Francisa Bacona (1561–1626) – dziesięć najwcześniejszych utworów czytelnicy poznali już w 1597 roku. Wydanie kompletne z 1625 przyniosło aż pięćdziesiąt osiem esejów i świadczyło, że książka eseistyczna – w przeciwieństwie do powieści czy poematu – może przeobrażać się w każdej kolejnej edycji. Zjawisko to obserwujemy także w prozie francuskich moralistów XVII wieku, takich jak Jean de La Bruyère czy François de La Rochefoucauld. Ich działalność wydaje się odpowiednikiem wysiłków Montaigne’a i Bacona, mimo że obaj posługiwali się formami literackimi znanymi od starożytności.

W poszczególnych literaturach europejskich nie brakuje oczywiście kontynuatorów Montaigne’a i Bacona. Inspirujący niegdyś Jerzego Stempowskiego hiszpański jezuita Baltasar Gracián (1601–1658) zapisał się w historii eseju jako twórca Wyroczni podręcznej (1647), zbioru około trzystu krótkich fragmentów i notatek składających się na wyrafinowany podręcznik sztuki życia. Eseista uczy nade wszystko ostrożnej mądrości, zachwala małomówność, skrytość, roztropność w kontaktach z innymi ludźmi. Pokazuje, jak zdobyć i zachować prawdziwą mądrość, nie narażając się przy tym na dezaprobatę ze strony otoczenia. Odradza bohaterską samotność i beznadziejną walkę z przeciwieństwami.

Według niektórych znawców przedmiotu na miano największego eseisty francuskiego wszystkich czasów zasługuje Blaise Pascal jako autor Prowincjałek (1657) i Myśli (1670), po nim zaś Jean-Jacques Rousseau – jego Marzenia samotnego wędrowca (1781) to niedokończony dialog z samym sobą, prowadzony w otoczeniu wspaniałej przyrody, której piękno autor odczuwał chyba głębiej niż którykolwiek ze współczesnych mu pisarzy.

Esej angielski XIX wieku. Data wstąpienia na tron królowej Wiktorii nie stanowi zapewne szczególnie wyraźnej cezury w harmonijnym na ogół rozwoju eseju angielskiego, zapoczątkowanego przez Bacona, a kontynuowanego m.in. na łamach „Spectatora” przez Josepha Addisona i Richarda Steele’a. W XIX wieku zwraca uwagę wszechobecność eseju, który staje się zarówno formą wypowiedzi politycznej, jak i sposobem uprawiania krytyki literackiej, a nawet filozofii czy historii literatury.

Grono wybitnych angielskich eseistów tego stulecia otwiera Charles Lamb (1775–1834), autor tekstów osobistych i nastrojowych, znakomity interpretator twórczości Szekspira. Jego rówieśnik, William Hazlitt (1778–1830), usiłuje pogodzić miłość do książek z pasją polityczną. Sympatyzuje z liberałami, nienawidzi tyranii, ale nie ma zamiaru skłaniać innych do przyjęcia tych poglądów. Za niezbędny do odbioru dzieła sztuki uważa smak, który utożsamia z wrażliwością. W znakomitym Pożegnaniu eseju (1828) kreśli kapitalny portret eseisty poszukującego wewnętrznej harmonii w mało sprzyjającym otoczeniu.

Tok narracji Hazlitta jest niespieszny, jego refleksyjna proza zmierza powoli do ostatecznych konkluzji, emocje zaś – nawet w tekstach polemicznych – zostają wyciszone. Zupełnie inaczej pisze swoje eseje Thomas De Quincey (1785–1859). Sławę przyniosły mu zwłaszcza Wyznania angielskiego opiumisty (1821), które można potraktować jako zapis własnych doznań. Także inne jego pisma mają charakter autobiograficzny, choć słuszniej byłoby powiedzieć, że De Quincey na dobrą sprawę pisze o wszystkim – błyskotliwie i ze znajomością rzeczy, niezależnie od tego, czy rekonstruuje obraz ostatnich dni Immanuela Kanta, czy też bada podobieństwa między fenomenem zbrodni a dziełem sztuki.

Już w XIX wieku esej przenika prace historyków, a nawet – choć jeszcze sporadycznie – wdziera się do formy powieściowej. Najlepszym tego przykładem jest Sartor Resartus (1836), najbardziej może ekscentryczne dzieło tej epoki, którego tytuł niektórzy próbują tłumaczyć jako „Łatacz Połatany”. Książką tą zadebiutował Thomas Carlyle (1795–1881), który swój oryginalny talent zaprezentował w tekście z pogranicza eseju i powieści. Carlyle objawia nam twarz ironicznego szydercy i zręcznego pamflecisty, gdy atakuje dziennikarzy, wydawców oraz akademickich filozofów. Przede wszystkim zachwyca jednak sposobem pisania – skrótowym, nowoczesnym, prekursorskim w stosunku do prozy XX wieku. Sposób, w jaki rozwija fabułę i operuje postaciami, przywodzi na myśl podobne zabiegi znacznie późniejszych mistrzów[5].

Z punktu widzenia historyka literatury pozostałe utwory Carlyle’a, choć niewątpliwie sławniejsze, nie są już tak rewelacyjne: Bohaterowie. Cześć dla bohaterów i pierwiastek bohaterski w historii (1841) rozwijają tezę, iż historię tworzą wielkie indywidualności, a nie masy ludzkie. Może dlatego pisarz poświęcił aż sześciotomowe dzieło królowi pruskiemu Fryderykowi II. Swój sceptyczny stosunek do współczesności wyraził natomiast w kilku tomach eseistycznych i publicystycznych, spośród których bodaj najczęściej przywoływana jest Przeszłość i teraźniejszość (1843).

Do dwóch następnych pokoleń należą eseiści, którzy przeszli do historii jako wybitni znawcy i teoretycy sztuki. Zainteresowania Johna Ruskina (1819–1900) dotyczyły zarówno sztuki, jak i życia społecznego. Miłośnik malarstwa i architektury, bronił Williama Turnera i sztuki pejzażu, publikując Malarzy współczesnych (1846–1860). W Kamieniach Wenecji (1851–1853) zaprezentował się jako entuzjasta gotyku. Opowiedział się również za prerafaelitami w czasach, gdy ich prace były ostro atakowane. Mniejsze sukcesy odniósł jako utopijny reformator społeczny, autor esejów poświęconych ekonomii, polityce, religii, kwestii kobiecej.

Zwolennikiem prerafaelitów był również Walter Pater (1839–1894), który czynił ze sztuki istotę historii i prawdziwą „religię piękna”. Interesowały go nie tylko obrazy i rzeźby, potrafił również w obserwowanym pejzażu dostrzegać cechy dzieła sztuki i odczytywać go niczym księgę, w której zapisane zostały dzieje człowieka. Programowo subiektywny, swoje poetyckie eseje zamieniał w luźny ciąg swobodnych impresji.

Odpowiednikiem wiktoriańskiej powieści regionalnej, powstającej na prowincji, jest eseistyczna twórczość Richarda Jefferiesa (1848–1887). Urodzony w hrabstwie Wiltshire, okazał się nieprzeciętnym badaczem lokalnej społeczności, a także przyrody, która w jego tekstach nabiera cech mistycznych. Swojej tęsknocie do wieczności i nieskończoności dał wyraz w duchowej autobiografii Opowieść mego serca (1883). Stanowi ona próbę przezwyciężenia kryzysu ograniczającego horyzonty myśli europejskiej.

Trzy wielkie indywidualności. W XIX wieku esej rozwija się obiecująco także we Francji, gdzie eseistykę i krytykę literacką w nowoczesnym rozumieniu uprawia Charles-Augustine Sainte-Beuve. W Niemczech do najciekawszych eseistów należy (zmarły przedwcześnie) poeta Novalis, we Włoszech romantyczny pesymizm głosi Giacomo Leopardi. Godnych pamięci nazwisk można by wyliczyć znacznie więcej, lecz zatrzymamy się jedynie przy trzech wielkich indywidualnościach, których eseistyczne teksty rzutują w znacznej mierze na naszą współczesność.

Klub Transcendentalistów założono w 1836 roku w Bostonie. Skupiał artystów i myślicieli, głównie absolwentów Harvardu. Jego nieformalnym przywódcą był znakomity eseista amerykański Ralph Waldo Emerson (1803–1882), ceniony również w Europie, autor tomów Szkice (1841–1844) i Przedstawiciele ludzkości (1850). Nie stworzył systemu, podziwiał angielskich romantyków, Samuela Taylora Coleridge’a i Williama Wordswortha, studiował mistyków Wschodu i Zachodu, Platona stawiał na równi z Kantem. W jego poetyckiej wizji rzeczy zewnętrzne okazują się symbolami ducha. O jedności bytu, a także tożsamości Piękna, Dobra i Prawdy zapewniają nas samotni geniusze, przewodnicy ludzkości: poeci, prorocy, myśliciele. Emerson wymienia w różnych tekstach bliskie mu postacie – są wśród nich: Orfeusz, Heraklit, Platon, Dante, Swedenborg.

Albo – albo, dzieło napisane przez duńskiego filozofa Sørena Kierkegaarda (1813–1855) w latach 1841–1842, a wydane w 1843 roku pod pseudonimem Victor Eremita, może pretendować do miana najdziwniejszej książki XIX wieku. Pod względem formalnym jest to zbiór zawierający rzekomo odnalezione rękopisy dwóch autorów, oznaczonych literami A i B. W rzeczywistości Kierkegaard stworzył obszerny esej filozoficzny mający cechy intymnego pamiętnika, powieści psychologicznej, kolekcji maksym i refleksji. Manifestując swoją niechęć do myślenia systemowego, po mistrzowsku korzysta z romantycznej poetyki fragmentu. Wypowiada się za pomocą aforyzmów, dialogów, esejów, zapisków diarystycznych, a nawet noweli. W dużej mierze literacki charakter mają także inne pisma duńskiego filozofa. Bojaźń i drżenie (1843) ustanawia przepaść między Bogiem a człowiekiem i definiuje przeżycie religijne jako doświadczenie obciążone ryzykiem, strachem, niepewnością. Do pesymistycznych wniosków prowadzi Choroba na śmierć (1849) oraz Nienaukowe zamykające „postscriptum” (1846). Lekceważony w XIX wieku jako filozof przez badaczy uniwersyteckich, Kierkegaard powraca triumfalnie w kolejnym stuleciu – zarówno jako myśliciel, jak i oryginalny pisarz.

Znacznie głośniejszy od niego Friedrich Nietzsche (1844–1900) to zapewne najczęściej komentowany na początku XXI wieku filozof, popularnością przewyższający już Platona i Kanta. Jego sposób pisania budził wątpliwości na akademickich katedrach, lecz przyciągał wielu czytelników. Wielka kariera Nietzschego rozpoczęła się od tekstu, który z dzisiejszej perspektywy wolno nazwać esejem.

Narodziny tragedii z ducha muzyki są niedużych rozmiarów pracą z dziedziny filozofii kultury, wydaną w 1872 roku. Łamiące akademickie kanony dzieło zostało przyjęte dość chłodno przez znawców antyku. Poszukiwanie źródeł tragedii greckiej kończy się refleksją na temat sztuki w ogóle, warunków jej rozwoju i przyczyn kryzysu. Oryginalnie pojmowany tragizm, którego istoty nawet sami Grecy nie byli świadomi, Nietzsche przeciwstawia zarówno chrześcijańskiej, jak i „dialektycznej” wizji świata – obie odrzuca jako wprowadzające fałszywe rozumienie problemu. W Narodzinach tragedii... na uwagę zasługuje wyjątkowe wprost podkreślenie rangi kultury w życiu narodu, a także oryginalna koncepcja mitu, który Nietzsche nazywa „ściągniętym obrazem świata”. Mit wydaje się rdzeniem kultury i sprawdzianem jej żywotności.

W dużej mierze literacki charakter mają też inne dzieła Nietzschego: poetyckie Dytyramby dionizyjskie (1889), autobiograficzne Ecce homo (1908), wreszcie Ludzkie, arcyludzkie (1878) – mimo fragmentarycznej formy to jeden z najpełniejszych wykładów filozofii autora. Problemów literatury dotyczy częściowo Zmierzch bogów (1889), w polskim przekładzie sprzed stu lat: Zmierzch bożyszcz. Zawarte w tytule pojęcie odnosi autor do schyłkowej fazy kultury niemieckiej.

Esej XX wieku. Jakkolwiek esej tworzą najczęściej wielkie indywidualności, warto mimo wszystko zwrócić uwagę na istnienie pewnych kierunków, a nawet szkół we współczesnym pisarstwie eseistycznym. Do najbardziej znanych na świecie eseistów należą tradycyjnie już Francuzi, Anglicy i Amerykanie. Jednak zaskakiwać może imponujący dorobek włoskiej szkoły eseju: tacy twórcy, jak niegdyś Giuseppe Tomasi di Lampedusa, Nicola Chiaromonte, Alberto Savinio, Italo Calvino czy Umberto Eco, a obecnie Claudio Magris, Giorgio Agamben, Roberto Calasso, Fleur Jaeggy, zwłaszcza zaś Pietro Citati, należą nie tylko do najwybitniejszych przedstawicieli literatury włoskiej XX wieku, ale i do najwyżej cenionych autorów uprawiających coraz bardziej szanowany w tradycji zachodniej gatunek[6].

Nawet w literaturach mniejszych narodów, których poezja i powieść nie są zbyt dobrze znane na świecie, można znaleźć znakomitych eseistów. Wnikliwy badacz ułożyłby bez trudu (nawet na podstawie istniejących przekładów, lecz zwykle rozproszonych po książkach i czasopismach) niewielką antologię eseju czeskiego, chorwackiego albo serbskiego. W istocie dotyczy to zapewne także innych literatur, które tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności przyciągają uwagę europejskich czytelników i badaczy.

Taki stan rzeczy wynika z rosnącej rangi i uniwersalizmu eseju. Poeta romantyczny nie odczuwał jeszcze potrzeby komentowania swojej twórczości w wypowiedziach o charakterze publicystycznym, pisanych prozą. Symboliści, jak choćby Charles Baudelaire, byli świadomi możliwości eseju. Najwybitniejsi poeci XX wieku – Rainer Maria Rilke, Thomas Stearns Eliot, Ezra Pound czy Gottfried Benn, a z polskich autorów Czesław Miłosz i Zbigniew Herbert – są również cenionymi eseistami. Dla jednych esej stanowi dopełnienie sztuki poetyckiej, innym daje okazję do systematycznej pracy w okresach, w których opuszcza ich liryczna inspiracja.