Szusta ranoTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

17 stycznia

#017 dzień roku

PanDa

SZEMRANIE PANDY

Dzisiejsze zdanie, a dokładnie cytat będzie z Księgi Wyjścia, bo mamy dzień pandziowy:

„Wieczorem Pan da wam mięso do jedzenia, a rano chleb do sytości, bo słyszał Pan szemranie wasze przeciw Niemu” (Wj 16, 8).

To zdanie jest po prostu miazgą, szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę jego kontekst, czyli sytuację, w której powiedział je Mojżesz, de facto cytując Pana Boga. Otóż, to jest moment, gdy Izraelici idą z Egiptu do Ziemi Obiecanej i oczywiście jęczą oraz strasznie narzekają. Okazało się, że w drodze do Kanaanu nie mają smakołyków do jedzenia, nie mają kiszonych ogórków, cebuli itd., którymi zajadali się w Egipcie. Izraelici są więc bardzo niezadowoleni i zaczynają szemrać. To szemranie jest niczym innym jak – w przełożeniu na naszą rzeczywistość – tymi miejscami, gdzie sami w czymś utkniemy, władujemy się w coś i ten stan jest absolutnie naszą winą.

Co jest jednak najciekawsze w tej dziwnej sytuacji podczas wędrówki Izraelitów przez pustynię? Oni jęczą, że nie mają cebuli, a przecież przed chwilą zostali wyprowadzeni na wolność. Pan Bóg, tak dobry i cudowny, nie powiedział jednak: „O niewdzięcznicy, skoro tacy jesteście, że wyprowadzam was na wolność, a wam się chce ogórków i cebuli, to zobaczycie, jak wam jeszcze dokopię”. Nie. On mówi: „Właśnie ze względu na to wasze małoduszne i słabe szemranie Ja was wysłucham”. I, broń Boże, nie próbuję zachęcić cię do narzekania, nie mówię: „Jęcz i narzekaj na Pana Boga, bo to nie ma znaczenia”. Dziś po prostu trzeba nam zobaczyć, jak On jest dobry. Pan Bóg, nawet kiedy spotyka serce, które po prostu tylko jęczy, narzeka i wzdycha, mówi: „I tak dam ci dobro”.

Mało tego! To zdanie z Księgi Wyjścia jest również zachętą do tego, by być prawdziwym przed Bogiem, nawet jeżeli jest się na Niego obrażonym, nawet jeżeli ma się tylko same negatywne emocje względem Niego. Trzeba stawać w prawdzie. Pan Bóg nie znosi ułudy, fałszu, faryzeizmu, który jedno ma w sercu i w głowie, a zupełnie inaczej się zachowuje. Nie bądź więc taki. Bądź prawdziwy, dlatego że Pan Bóg nawet takie małe, ściśnięte serca strasznie kocha i chce po prostu pomóc.

Stań dzisiaj w prawdzie przed Bogiem. Jeżeli jest ci gdzieś bardzo źle, powiedz Mu to. Jeśli jesteś na Pana Boga trochę obrażony, bądź szczery względem Niego. Jeśli masz do Boga tysiąc pretensji, nie milcz, wypowiedz je. On cię kocha i chce ci wszystko dać. Stań i nie bój się Go. Nie bój się prawdy, tylko stań przed Nim i zawołaj. Jak potrzeba, to szczerze, miłośnie zaszemraj, a On powie: „Rano i wieczorem będę ci dawał, bo strasznie cię kocham”. To dzisiaj może ci się wydarzyć dlatego, że Pan da.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

18 stycznia

#018 dzień roku

Szusta Rano

NIE KOPIUJ!

W naszym życiu jest mnóstwo takich miejsc i sytuacji, gdzie wszyscy mówią nam, co mamy robić i jacy mamy być. Dzisiaj więc cytat wychodzący naprzeciw tym sytuacjom. Jego autorem jest jeden z moich ulubionych ludzi na świecie, Steve Jobs. Tak się składa, że tę myśl już dawno wypowiedział Pan Jezus, ale zobaczmy ją w wersji założyciela Apple’a:

„Twój czas jest ograniczony. Nie marnuj go na życie cudzym życiem”.

Ważne i bardzo prawdziwe zdanie. Ile bowiem czasu marnujemy na nieustanne kopiowanie czyjegoś życia? Myślimy sobie: „On żyje tak niezwykle i fantastycznie, jest szczęśliwy, robi niesamowite rzeczy, więc ja pójdę dokładnie tą samą ścieżką”. I oczywiście, że w życiu cenne jest nie tylko to, co oryginalne i niepowtarzalne. Kiedyś usłyszałem od jednego z moich przyjaciół zdanie: „Ojcze, Pan Jezus był najbardziej nieoryginalnym człowiekiem świata, On cały czas mówił: «Robię tylko to, co mi Ojciec kazał robić. Mówię tylko to, co mi Ojciec kazał powiedzieć», czyli Jezus nieustannie naśladował swojego Ojca”. I to prawda. Nie oryginalność jest najważniejsza ani to, by robić wszystko inaczej, nie korzystając z wzorów. Jestem wręcz całym sercem za tym, by uczyć się dobrych rzeczy od innych, by inspirować się tym, co osiągnęli w życiu, by posiłkować się ich pomysłami. Nie chodzi o głupią oryginalność. Zdanie Steve’a Jobsa mówi jednak o tym, że my bardzo często nie żyjemy prawdziwie dlatego, że chcemy żyć życiem innych ludzi.

Pomyśl, czy przypadkiem w swoim życiu nie próbujesz czegoś osiągnąć, ponieważ albo wymyślili to twoi rodzice albo ktoś ci to nakazał, ale de facto to w ogóle nie jest twoje myślenie i to nie są twoje pragnienia, tylko zmusza cię do tego jakaś sytuacja życiowa. Trzeba słuchać tego, co mówi Pan Bóg przez Kościół, przez ludzi, których mamy wokół, ale jednocześnie używać rozumu i nie pozwolić zmuszać się do tego, by żyć tak, jak ktoś mówi. Jeżeli coś rzeczywiście okazuje się świetnym pomysłem, warto w to iść. Nie chodzi o ślepe odrzucanie wszelkich propozycji i nakazów. Znam jednak wielu ludzi, którzy, niestety, nieustannie patrzą na innych, czasem (nie daj Boże) na jakieś gwiazdy z internetu albo z telewizji i myślą: „Boże, jak ja bym chciał mieć takie życie jak on”. Nie! To jest życie dla niego! Natomiast ty masz swoją ścieżkę życiową i chodzi o to, żeby ją znaleźć, wykorzystać wszystko, co jest dookoła, do tego, żeby była jak najlepsza. Znaleźć tę ścieżkę i żyć swoim życiem. Masz tylko jedno życie. Nie marnuj go na głupie kopiowanie życia kogoś innego, dobra?

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

19 stycznia

#019 dzień roku

Tomasz à Kempis

BEZMYŚLNIE

Mówi się, że jedną z najbardziej popularnych książek w Kościele katolickim, oczywiście poza Pismem Świętym, jest wiekopomne dzieło niejakiego Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. Swego czasu niektórzy nawet twierdzili, że ta książka zastępowała ludziom Biblię, co przecież nie powinno mieć miejsca, bo nawet najlepszy podręcznik życia duchowego nie jest tym, co Słowo Boże. Dziś pierwszy, ale nie ostatni cytat z tego dzieła w „SzustejRano”. Zdania z dzieła Tomasza à Kempis będą podejmowały nieco trudniejsze i poważniejsze tematy, ale przecież i do takich rzeczy trzeba nam się budzić:

„Kto przykłada się do tego, co nie służy jego dobru, jest osobą całkowicie bezmyślną”.

Dzisiejsza zachęta Tomasza à Kempis jest bardzo prosta i krótka – przeżyjmy nasze życie „myślnie”, a nie bezmyślnie. Czyli mówiąc krótko, chodzi o to, by czasu, który został nam dany, nie traktować jako czegoś, co się po prostu dzieje i jakoś mija dzień po dniu. Trzeba go wypełnić szukaniem dobra, planowaniem ważnych rzeczy i zajmowaniem się istotnymi sprawami. Jeżeli nie zajmujemy się tym, co służy dobru, jesteśmy jak klocek drewna, bez-myślni. Celem jednak tego działania nie ma być samorozwój lub samodoskonalenie się, ale stawanie się coraz bliższymi temu, jak nas Pan Bóg wymyślił.

Dziś jest więc dzień na zastanowienie, co w twoim życiu jest najpilniejszą sprawą do podjęcia, by stać się lepszym, co jako pierwsze powinieneś zrobić lub co jako pierwsze porzucić, by stać się kimś lepszym, bardziej podobnym do Pana Boga.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

20 stycznia

#020 dzień roku

Szusta Rano

BĄDŹ KREATYWNY

Cytat, który nas poprowadzi przez ten dzień, będzie autorstwa niejakiej Mai Angelou, swego czasu bardzo znanej afroamerykańskiej pisarki. Brzmi on następująco:

„Nie można zużyć kreatywności. Im więcej jej używasz, tym więcej jej masz”.

To zdanie znów jest niczym innym jak przeróbką słów Pana Jezusa, który powiedział kiedyś: „każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma” (Mt 25,29), co oznaczało, że gdy się dostanie talenty, to ma się je po to, by je pomnożyć. Jak tylko spróbuje się je wykorzystywać, one po prostu same rozrastają się w rękach. Jeżeli weźmiemy jakąkolwiek swoją zdolność i będziemy ją obracać, korzystać z niej, to ona się po prostu rozrośnie. Nie ma takiej możliwości, że się wyczerpie. Kreatywność, która jest jednym z wymiarów tego, co nazywamy Bożą łaską, jest po prostu nieskończona i nieustannie się multiplikująca. Czas wziąć więc w ręce swoje talenty i zacząć je wykorzystywać, a w ten sposób mnożyć. I nie jest prawdą, że istnieją ludzie-beztalencia. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który by czegoś nie miał. I oczywiście, nie każdy ma dary, które są w stanie zadziwić cały świat i kosmos (chociaż osobiście uważam, że jednak każdy coś takiego ma). Każdy coś posiada, nawet jeśli są to proste rzeczy.

Spędź więc dzisiejszy dzień na tym, by pomyśleć, jaki jest twój dar. A gdy już go znajdziesz, użyj kreatywności do tego, by go rozwinąć. Przestań wreszcie zakopywać swoje talenty. Przestań je wkładać do ziemi, bo się boisz, że je stracisz. Nie bój się! Po prostu zacznij robić to, co Pan Bóg ci dał, nawet jeżeli jest to maciupkie i myślisz, że z takiej drobnicy nic nie urośnie.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

21 stycznia

#021 dzień roku

Szusta Rano

ŻYCIOWY TRUP

Dzisiejszy cytat jest o prawdzie. Jego autorem jest jezuita, Anthony de Mello, przez niektórych uważany za świętego, przez innych za heretyka. Dla mnie jest bardzo mądrym człowiekiem, więc to właśnie jego zdanie pomoże nam spojrzeć na ten dzień:

„Ludzie nie chcą prawdy, chcą poczucia pewności i bezpieczeństwa”.

 

To zdanie znów jest niczym innym jak przeróbką słów Pana Jezusa, który powiedział kiedyś: „każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma” (Mt 25,29), co oznaczało, że gdy się dostanie talenty, to ma się je po to, by je pomnożyć. Jak tylko spróbuje się je wykorzystywać, one po prostu same rozrastają się w rękach. Jeżeli weźmiemy jakąkolwiek swoją zdolność i będziemy ją obracać, korzystać z niej, to ona się po prostu rozrośnie. Nie ma takiej możliwości, że się wyczerpie. Kreatywność, która jest jednym z wymiarów tego, co nazywamy Bożą łaską, jest po prostu nieskończona i nieustannie się multiplikująca. Czas wziąć więc w ręce swoje talenty i zacząć je wykorzystywać, a w ten sposób mnożyć. I nie jest prawdą, że istnieją ludzie-beztalencia. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który by czegoś nie miał. I oczywiście, nie każdy ma dary, które są w stanie zadziwić cały świat i kosmos (chociaż osobiście uważam, że jednak każdy coś takiego ma). Każdy coś posiada, nawet jeśli są to proste rzeczy.

Spędź więc dzisiejszy dzień na tym, by pomyśleć, jaki jest twój dar. A gdy już go znajdziesz, użyj kreatywności do tego, by go rozwinąć. Przestań wreszcie zakopywać swoje talenty. Przestań je wkładać do ziemi, bo się boisz, że je stracisz. Nie bój się! Po prostu zacznij robić to, co Pan Bóg ci dał, nawet jeżeli jest to maciupkie i myślisz, że z takiej drobnicy nic nie urośnie.Tak, to prawda, bardzo często nie chcemy przyjąć jakiejś prawdy o sobie, szczególnie tej trudnej. Nie chcemy przyjąć Bożego sposobu patrzenia na nasz świat, na nasze życie, na to, co jest dobre, a co złe. Dlaczego? Z tego prostego powodu, że boimy się poczucia wewnętrznego dyskomfortu lub poczucia konieczności zmiany czegoś. Dzisiaj trzeba zatem zadać sobie dosyć trudne, poważne, ale i strasznie istotne pytanie – czy jest gdzieś jakaś prawda, przed którą uciekasz, bo jest ci tak wygodniej? Ja wszędzie dostrzegam taki mechanizm. Ludzie sami sobie wmawiają lub pozwalają sobie wmówić na tysiące różnych sposobów (i mówię to też o sobie), że ich sytuacje lub życiowe wybory są dobre, ponieważ wiedzą, że tak będzie się im spokojnie i szczęśliwie żyło. Oczywiście, gdzieś w głowie tli im się myśl: „Kurczę, ale to przecież jest ściema”, tylko i tak nic nie zmieniają, bo wiedzą, że jeśliby zrobili to, co podpowiada im sumienie, stracą grunt pod nogami, nie będą mieli już dłużej spokojnego życia, pełnego przyjemności i poczucia komfortu. Wiedzą, że będą musieli porzucić własną strefę bezpieczeństwa. W ten jednak sposób rodzą się trupy życiowe, czyli ludzie, którzy nie żyją, tylko wegetują.

Dziś to mocne zdanie od Anthony’ego de Mello jest rzuconym wyzwaniem. Przestańmy bezczynnie patrzeć, jak ludzie wokół nas stają się trupami lub jak sami się nimi stajemy. Trzeba nam koniecznie pomyśleć, gdzie zrezygnowaliśmy z prawdy, gdzie porzuciliśmy dobro i wartości na rzecz wygody, bezpieczeństwa, poczucia komfortu lub czegokolwiek innego. Odrzućmy w końcu ten fałsz i odważmy się na radykalne pójście za prawdą, bo tylko prawda może doprowadzić do szczęścia, do wolności, do trudnych (sic!), ale prawdziwych wyborów. Być człowiekiem prawdy – to zadanie na dziś, które jednak wcale nie oznacza, by komuś mówić prawdę, ale by zacząć w tym od siebie. Ja też to do siebie kieruję: „Gdzie ty, Szustaku, umarlaku, po prostu się zaprzedałeś, bo ci wygodnie i nie żyjesz w prawdzie?”. Zrób to i ty.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

22 stycznia

#022 dzień roku

CHWYĆ RĘKĘ!

CHWYĆ RĘKĘ!

Nasze nieszczęścia, tragedie, różne porażki bardzo często biorą się z tego, że staliśmy nad jakąś życiową przepaścią i po prostu z ciekawości, z głupoty albo z czegokolwiek innego, co nam rozum odebrało, wpakowaliśmy się tam. Na takie stany i decyzje potrzebny nam więc cytat pandziowy, czyli biblijny. Zdanie na dziś to fragment Księgi Kapłańskiej, który pokazuje, co Pan Bóg ma na to nasze zmierzanie do przepaści:

„To są przykazania, które Pan dał Mojżeszowi na górze Synaj dla Izraelitów” (Kpł 27,34).

To jest zdanie, które jest nam wszystkim strasznie potrzebne, żebyśmy nie ładowali się w różne życiowe rowy. Dlaczego? Ponieważ przykazania, które dał nam Pan Bóg, Jego wskazówki zawarte w dekalogu lub różnych wskazaniach Pana Jezusa z Ewangelii, to nie są rzeczy, które mają nas ograniczyć i zabrać naszą wolność. Tak często podpowiada nam Zły. A przykazania to jakby ręce takiego opiekuna, który trzyma, by nie zsunąć się w przepaść.

Przyznam szczerze, że zrozumiałem tę prawdę dopiero po jakimś czasie. Wcześniej też długo miałem w sobie bunt wypływający z pytania o to, dlaczego coś mogę, a czegoś nie mogę. Zastanawiałem się, dlaczego skoro po mojemu wydaje mi się, że będzie dobrze, to Kościół czy Pan Bóg mówi, że nie będzie. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że wszystkie zasady i przykazania to nic innego jak nieustanne stanie przede mną opiekuna, mówiącego mi: „Nie wchodź tam!”, w sensie „Zobacz, tam jest przepaść, jak się w tę przepaść zsuniesz, to nie wyleziesz stamtąd. Będziesz siedział w tym rowie, będziesz tam umierał z głodu, będzie ci tam źle i beznadziejnie, będziesz samotny i przez pół życia będziesz chciał się z tego wydobyć – nie wchodź tam!”. W tym więc, co jest zawarte w przykazaniach, w prawie Bożym, w tym, co Kościół nazywa dobrem albo złem, znajdują się właśnie te wskazówki opiekuna.

Dziś warto więc pomyśleć, czy przypadkiem nie stoimy akurat nad przepaścią. Może jest coś, co nas ściąga do dołu, a my w sumie cieszymy się, że tam idziemy, bo myślimy, że będzie ciekawie i dobrze. Trzeba dziś też spróbować dostrzec, że gdzieś niedaleko stoi jakieś przykazanie, jakieś prawo Boże, o którym wiemy doskonale, że dotyczy tej rzeczywistości i które mówi: „Nie rób tego, nie pakuj się w to”. Może to jest ten dzień, by chwycić wyciągniętą w naszym kierunku rękę przykazania, rękę prawa Bożego, rękę Jego wskazań, która mówi „Nie rób tego, bo się skrzywdzisz” – by nie władować się w tę przepaść. Pan da nam swoją opiekę przede wszystkim w ten sposób, przez przykazania.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

23 stycznia

#023 dzień roku

Mądrość internetu

PREZENTY

Dziś od razu zacznijmy od cytatu. Znalazłem go w internecie i nie mogłem wytropić jego autora, więc przyjmijmy, że jest to zdanie z serii mądrość internetu, aczkolwiek wcale nie jest banalna, tylko bardzo piękna i cudowna:

„Otworzyłem dziś rano dwa prezenty. To były moje oczy”.

Gdy pierwszy raz przeczytałem ten cytat, byłem zaskoczony jego zakończeniem. Nie spodziewałem się takich prezentów po przeczytaniu pierwszego zdania. Pomyślałem, o jakiś darach, czyli rzeczach, niekoniecznie materialnych, ale też duchowych, które mogą sprawić radość. Gdy zorientowałem się, że chodzi o oczy, dotarło do mnie, o co tak naprawdę chodzi w tym zdaniu. Ten przecudowny cytat mówi: „Człowieku, dostałeś kolejny dzień. Nie jest najważniejsze to, co w nim osiągniesz, co zdobędziesz, co otrzymasz, ale ty jesteś w nim najważniejszy i to, że po prostu żyjesz!”.

Wiem, że wielu budzi się w bardzo ciężkich sytuacjach życiowych i może mieć w głowie wręcz przeciwne myśli: „Boże, dlaczego kolejny dzień?”. Właśnie dlatego trzeba nam dziś przyjąć to zdanie. Ten dzień może być zupełnie inny od poprzednich i oczywiście nie chodzi tu o to, że nagle wszystko się zmieni. Dziś jednak mamy kolejną szansę, kolejną możliwość na dobry dzień. I nawet jeśli jutro obudzimy się z myślą, że choć poprzedni dzień miał być lepszy, to wcale taki nie był, to jutro też dostaniemy dwa prezenty, a z nimi nowe szanse na lepsze. To nie jest żadna tania motywacja, która ma nam na chwilę poprawić samopoczucie. My naprawdę każdego dnia dostajemy od Pana Boga wszystkie potrzebne środki, by zacząć od nowa. Otwórzmy więc oczy, bo dostaliśmy dzisiaj dwa cudowne prezenty i dzięki nim może rozpocząć się nowy dzień, nowe życie, nowe wszystko.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI

24 stycznia

#024 dzień roku

Szusta Rano

INNA ODWAGA

Dziś kilka słów o wolności serca, więc najpierw cytat z niejakiej Coco Chanel, który nam otworzy myślenie w tym kierunku:

„Aktem najwyższej odwagi wciąż pozostaje samodzielnie myśleć. Głośno”.

Dla mnie niezwykle poruszające w tym zdaniu są dwie myśli: pierwsza, o samodzielnym myśleniu, a druga, o odwadze wyrażania go na zewnątrz. Te słowa Coco Chanel są niczym innym jak zaproszeniem do odwagi. W dzisiejszych czasach z samodzielnego myślenia zrobiliśmy, niestety, oręże do walki przeciwko drugiemu człowiekowi. Samodzielne myślenie, które czasem ludzie uskuteczniają na przykład w komentarzach internetowych, gdzie ktoś, niby wyrażając swoje zdanie, obrzuca innych błotem, to nie jest prawdziwe samodzielne myślenie. To jest zwykłe chamstwo i przekonanie o tym, że jestem najmądrzejszy na świecie. Samodzielne myślenie, o którym mówi też Coco Chanel, polega na tym, że szukam prawdy, a co za tym idzie – jeżeli spotykam kogoś, kto myśli inaczej niż ja, próbuję wyciągnąć z jego myślenia najwięcej, jak to możliwe, by się czegoś nauczyć lub coś więcej zrozumieć.

My, niestety, zrobiliśmy z wolności słowa i z samodzielnego myślenia potwora, który nie ma nic wspólnego z tym, co te słowa rzeczywiście oznaczają. Samodzielne myślenie nie jest wojowaniem, tylko poszukiwaniem prawdy wszędzie, gdzie się da. Czyli chodzeniem nie tylko utartymi ścieżkami i myśleniem nie zawsze tak samo. Zamknięcie na nowe i inne jest właśnie najlepszym przykładem niesamodzielnego myślenia, ponieważ jest to po prostu uzależnienie od samego siebie. A zatem może czas, by w końcu odseparować się i uniezależnić się od swojego skostniałego myślenia. Nie mam na myśli porzucenia własnych poglądów i przybierania na siłę pomysłów innych ludzi. Nie, to też będzie niesamodzielne myślenie. Pięknem odwagi samodzielnego myślenia, dyskutowania, wyrażania poglądów jest po prostu szukanie prawdy u każdego człowieka, którego się spotyka, co nie jest równoznaczne z przyjmowaniem prawdy od każdego.

Takie poszukiwanie prawdy bardzo by nam się przydało. Przykro to mówić, ale nasz kraj, Polska, jest mistrzem świata w dzieleniu się i kłótniach. To jednak nie zmieni się w ten sposób, że w końcu jedna strona przekona drugą stronę, że jedne opcje polityczne przekonają swoich opozycjonistów albo jedne frakcje religijne narzucą poglądy innym. Nie. Pogodzimy się i będziemy żyli w pokoju tylko w jeden sposób – gdy zaczniemy szukać prawdy u każdego, z kim rozmawiamy. To jest prawdziwe samodzielne myślenie, bo nie jest ono uzależnianiem się od swojej własnej głowy. Bądźmy więc dziś gotowi na to, że prawda jest w każdym człowieku, którego spotykamy. Człowiek mądry, człowiek myślący, człowiek odważny nie boi się wziąć również od tych, z którymi się nie zgadza. To jest przepiękna odwaga, do której bardzo cię dzisiaj zachęcam.

WRÓĆ DO SPISU TREŚCI