Jak być szczęśliwym

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Ter­mo­stat szczę­ścia

Wydaje się, że każdy z nas ma wbu­do­wany ter­mo­stat szczę­ścia, dzia­ła­jący podob­nie jak ten w sys­te­mie cen­tral­nego ogrze­wa­nia. Po czę­ści jest on dzie­dziczny, jed­nak zależy także od doświad­czeń z mniej wię­cej pierw­szych pię­ciu lat naszego życia. Na przy­kład sta­bilna sytu­acja rodzinna może pod­nieść wyj­ściowy poziom szczę­ścia na naszym ter­mo­sta­cie, nato­miast sytu­acja niesta­bilna może mieć sku­tek odwrotny. I tak, bez względu na to, co nam się w życiu przy­da­rza – złego, dobrego, fan­ta­stycz­nego, okrop­nego – po jakimś cza­sie zwy­kle wra­camy do poziomu szczę­ścia okre­ślo­nego na naszym ter­mo­sta­cie. Psy­cho­lo­go­wie nazwali to zja­wi­sko „hedo­ni­stycz­nym koło­wro­tem”, ponie­waż jak­kol­wiek poczu­cie szczę­ścia może na krótką metę ule­gać waha­niom, w dłuż­szym prze­dziale czasu powra­camy do stanu rów­no­wagi.

Podob­nie jak zwy­kły ter­mo­stat, rów­nież ter­mo­stat szczę­ścia obniża nasz poziom zado­wo­le­nia nawet wów­czas, gdy los się do nas uśmiech­nie. Z badań prze­pro­wa­dzo­nych w 1978 roku wśród ame­ry­kań­skich zwy­cięz­ców lote­rii pie­nięż­nych wynika, że wcale nie są zna­cząco szczę­śliwsi niż kon­tro­lna grupa osób, które niczego nie wygrały.

Dobra wia­do­mość nato­miast jest taka, że kiedy dosię­gnie nas jakaś bieda, nasz ter­mo­stat będzie się sta­rał wycią­gnąć nas z nie­szczę­ścia. Nawet ludzie z poważ­nymi obra­że­niami wra­cają zazwy­czaj do swego wyj­ścio­wego poziomu zado­wo­le­nia. Bada­nia prze­pro­wa­dzone wśród cho­rych z pora­że­niem nóg wska­zują, że choć w tydzień po wypadku byli roz­złosz­czeni i pełni obaw, po ośmiu tygo­dniach domi­nu­ją­cym uczu­ciem było poczu­cie szczę­ścia. (Oczy­wi­ście zale­żało ono od ich poziomu szczę­ścia sprzed wypadku). Ludzie czę­sto dzi­wią się, jak bar­dzo tacy cho­rzy potra­fią być szczę­śliwi. Zda­niem lau­re­ata Nagrody Nobla, psy­cho­loga Daniela Kah­ne­mana, dzieje się tak dla­tego, że na życie cho­rych nie składa się jedy­nie ich nie­peł­no­spraw­ność. Czer­pią radość z wielu rze­czy – z przy­jaźni, jedze­nia, roz­ry­wek – i anga­żują się oraz kon­cen­trują na wszyst­kich aspek­tach swo­jej egzy­sten­cji, nie tylko na cho­ro­bie.

Podob­nie cho­rzy z nie­wy­dol­no­ścią nerek zdają sobie sprawę, że stan ich zdro­wia nie jest naj­lep­szy, lecz okre­ślone prze­ży­cia przy­no­szą im ich zda­niem tyle samo szczę­ścia, co ludziom zdro­wym. Nie ina­czej rzecz się ma w przy­padku tych, któ­rzy roz­stali się z uko­chaną osobą – począt­kowo są zdru­zgo­tani, lecz koniec koń­ców docho­dzą do sie­bie i wra­cają do swego nor­mal­nego poziomu zado­wo­le­nia. Takie przy­sto­so­wa­nie do nowych oko­licz­no­ści psy­cho­lo­go­wie nazy­wają adap­ta­cją.

Czy wycho­wa­nie się liczy?

Nasza zdol­ność do odczu­wa­nia szczę­ścia (zde­ter­mi­no­wana przez geny i czyn­niki śro­do­wi­skowe wystę­pu­jące w dzie­ciń­stwie) okre­ślona jest jedy­nie w około 50 pro­cen­tach. Wszy­scy mamy więc szansę – jeśli zechcemy – zwięk­szyć swoje poczu­cie szczę­ścia.

W prze­ci­wień­stwie do cech dzie­dzicz­nych sil­niej deter­mi­no­wa­nych gene­tycz­nie, takich jak wzrost czy kolor oczu, zdol­ność odczu­wa­nia szczę­ścia jest bar­dzo zmienną wła­ści­wo­ścią – zwłasz­cza w okre­sie dora­sta­nia, choć w sumie pozo­staje ela­styczna przez całe nasze życie. Neu­ro­lo­dzy prze­ko­nali się, że mózg jest bar­dzo pla­styczny, co ozna­cza, że można go „prze­pro­gra­mo­wać”, tak aby nasz pod­sta­wowy poziom szczę­ścia był wyż­szy bez względu na to, czy mie­li­śmy pełne zawi­ro­wań dzie­ciń­stwo, a nawet w przy­padku, gdy nasi rodzice cier­pieli na depre­sję.

Oczy­wi­ście adap­ta­cja ma swoje ogra­ni­cze­nia. Bywają takie zda­rze­nia, do któ­rych ni­gdy nie będziemy w sta­nie się przy­sto­so­wać albo do któ­rych przy­sto­so­wa­nie będzie nastę­po­wać bar­dzo powoli, takie jak wyko­rzy­sty­wa­nie sek­su­alne w dzie­ciń­stwie, gwałt czy prze­ży­cia wojenne.

Zaj­mijmy się szczę­ściem, nie depre­sją

Cho­ciaż w ciągu ostat­nich dwóch stu­leci zagad­nie­niem szczę­ścia zaj­mo­wało się wiele szkół filo­zo­ficz­nych i reli­gii, nauka je igno­ro­wała. Obec­nie to się jed­nak zmie­nia. Od roku 1998 mamy do czy­nie­nia z nową dzie­dziną nauki zwaną „psy­cho­lo­gią pozy­tywną”, która bar­dziej kon­cen­truje się na tym, jak to się dzieje, że ludzie czują się fan­ta­stycz­nie, niż dla­czego zapa­dają na cho­roby. W roz­dziale trze­cim prze­ko­namy się, w jaki spo­sób ta nowa, eks­cy­tu­jąca „nauka o szczę­ściu” może odmie­nić twoje życie.

2 Czy jesteś szczę­śliwy?

Cza­sami szczę­ście wydaje się jakąś tajem­ni­czą, nie­uchwytną wła­ści­wo­ścią, którą obda­rzeni są wyłącz­nie inni ludzie. Już samo myśle­nie o nim wpra­wia nas w zakło­po­ta­nie.

W nie­koń­czą­cym się dąże­niu do szczę­ścia nie­ustan­nie zmie­niamy zewnętrzne warunki naszego życia – nowy samo­chód, nowa praca, nowy part­ner – wie­rząc, że przy­nie­sie nam to wię­cej szczę­ścia. Tym­cza­sem szczę­ścia nie zagwa­ran­tują nam bogac­two, szczu­pła figura ani akcep­ta­cja innych ludzi, lecz zado­wo­le­nie ze swo­jego życia. Wszystko spro­wa­dza się do tego, jaki jest nasz sto­su­nek do samych sie­bie. Aby polep­szyć swoje życie, trzeba naj­pierw popra­wić jakość wła­snych doświad­czeń.

KWE­STIO­NA­RIUSZ SZCZĘ­ŚCIA

Poziom szczę­ścia oce­nia się naj­czę­ściej za pomocą kwe­stio­na­riu­sza. Psy­cho­log Richard Ste­vens otrzy­mał zada­nie opra­co­wa­nia testu, któ­rym w trak­cie prze­pro­wa­dza­nego w Slo­ugh eks­pe­ry­mentu będzie się mie­rzyć poziom odczu­wa­nego szczę­ścia jego uczest­ni­ków. We współ­pracy z psy­cho­lo­gami Jane Henry i Lindą Cor­lett oraz psy­cho­te­ra­peutką Nevią Mul­lan Ste­vens wybrał dwa ist­nie­jące już testy bada­jące poziom zado­wo­le­nia z życia i opra­co­wał na potrzeby eks­pe­ry­mentu trzy dodat­kowe kwe­stio­na­riu­sze bada­jące szczę­ście i nastrój. Wypeł­nie­nie tej ankiety zaj­mie ci około pół godziny i pozwoli oce­nić twój obecny poziom szczę­ścia i zado­wo­le­nia z życia. Za kilka mie­sięcy, kiedy prze­czy­tasz już Jak być szczę­śli­wym i wypró­bu­jesz nie­które z przed­sta­wio­nych w książce ćwi­czeń i wska­zó­wek, będziesz mógł ponow­nie wyko­nać test i prze­ko­nać się, czy czu­jesz się szczę­śliw­szy.

Zado­wo­le­nie z życia

1. Jak oce­nił­byś swój poziom zado­wo­le­nia z życia?


Wpisz odpo­wied­nią cyfrę od 1 (w ogóle nie­za­do­wo­lony) do 10 (nie­zmier­nie zado­wo­lony). ____

Ogólny poziom szczę­ścia

2. Ogól­nie jak szczę­śliwy lub nieszczę­śliwy zwy­kle się czu­jesz?

Spo­śród poda­nych poni­żej odpo­wie­dzi zaznacz tę, która naj­le­piej opi­suje, jak szczę­śliwy zwy­kle się czu­jesz.


Nie­zmier­nie szczę­śliwy (roz­en­tu­zja­zmo­wany, zachwy­cony, rado­sny) ____
Bar­dzo szczę­śliwy (naprawdę zado­wo­lony, roz­ra­do­wany) ____
Cał­kiem szczę­śliwy (w dobrym nastroju, zado­wo­lony) ____
Umiar­ko­wa­nie szczę­śliwy (nie naj­gor­sze samo­po­czu­cie, pogodny nastrój) ____
Stan neu­tralny (ani wyraź­nie szczę­śliwy, ani nieszczę­śliwy) ____
Tro­chę nie­szczę­śliwy (nieco poni­żej stanu neu­tral­nego) ____
Umiar­ko­wa­nie nie­szczę­śliwy (tro­chę przy­gnę­biony) ____
Dość nie­szczę­śliwy (przy­gnę­biony, w złym nastroju) ____
Bar­dzo nie­szczę­śliwy (w depre­sji, w bar­dzo złym nastroju) ____
Nie­zmier­nie nie­szczę­śliwy (pogrą­żony w depre­sji, cał­ko­wi­cie zała­many) ____

3. Jaki pro­cent czasu jesteś szczę­śliwy, nieszczę­śliwy albo w sta­nie neu­tral­nym (ani szczę­śliwy, ani nieszczę­śliwy)?

Odpo­wiedz na każde z poniż­szych pytań, poda­jąc liczbę mię­dzy 1 a 100. Pamię­taj, że suma wszyst­kich trzech liczb powinna wyno­sić 100%.


Śred­nio ile czasu czu­jesz się szczę­śliwy? ___%
Śred­nio ile czasu czu­jesz się nie­szczę­śliwy? ___%
Śred­nio ile czasu czu­jesz się neu­tral­nie (ani szczę­śliwy, ani nieszczę­śliwy)? ___%

© For­dyce; wszel­kie prawa zastrze­żone

 

Zado­wo­le­nie z róż­nych aspek­tów życia

4. Jak bar­dzo jesteś zado­wo­lony z wymie­nio­nych poni­żej sfer życia?

Odpo­wiedź podaj, zazna­cza­jąc wła­ściwy kwa­drat na skali od 1 do 10 (gdzie 1 = w ogóle nie­za­do­wo­lony, a 10 = cał­ko­wi­cie zado­wo­lony).


W ogóle nie­za­do­wo­lony Cał­ko­wi­cie zado­wo­lony
Sfera życia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Praca (rów­nież każde nie­od­płatne zaję­cie, jeśli nie pra­cu­jesz)
Dom
Czas wolny
Naj­waż­niej­szy zwią­zek
Rodzina
Lokalna spo­łecz­ność
Oto­cze­nie
Spo­sób odży­wia­nia się
Sport
Ty sam ogól­nie

© Ste­vens, Henry, Cor­lett, Mul­lan; wszel­kie prawa zastrze­żone

Nie wszy­scy mogą być szczę­śliwi, nie wszy­scy mogą być bogaci, nie wszyst­kim może sprzy­jać los – o ileż byłoby mniej zabaw­nie, gdyby było ina­czej. Ktoś musi pła­kać, żeby ktoś inny mógł tym ser­decz­niej się uśmiać.

Jean Rhys, Good Mor­ning, Mid­ni­ght (1939)

Kwe­stio­na­riusz Slo­ugh

5. Prze­czy­taj zamiesz­czone poni­żej stwier­dze­nia. Na skali od 1 do 10 zaznacz, na ile zga­dzasz się lub nie zga­dzasz z każ­dym z nich. Jeśli zga­dzasz się cał­ko­wi­cie, zaznacz kwa­drat odpo­wia­da­jący licz­bie 10. Jeśli zupeł­nie się nie zga­dzasz, zaznacz kwa­drat z liczbą 1. Jeśli czę­ściowo się zga­dzasz lub czę­ściowo nie zga­dzasz z danym stwier­dze­niem, wybierz jeden z pozo­sta­łych kwa­dratów.


Zupeł­nie się nie zga­dzam Cał­ko­wi­cie się zga­dzam
Na ile zga­dzasz się z poniż­szymi stwier­dze­niami? 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
1. Zwy­kle umiem sobie radzić z pro­ble­mami w moim życiu.
2. Ostat­nio jakoś nic mnie nie cie­szy.
3. Czuję, że inni ludzie mnie cenią.
4. Wydaje mi się, że popa­dłem w rutynę.
5. Nie wiem dokład­nie, czego ocze­kuję od życia.
6. Czę­sto zda­rza mi się robić rze­czy, które cał­ko­wi­cie mnie pochła­niają.
7. Potra­fię zmie­niać swoje życie na lep­sze.
8. Więk­szość moich codzien­nych czyn­no­ści wydaje mi się banalna i nie­ważna.
9. Czuję, że panuję nad swoim życiem.
10. Czuję się jak nie­udacz­nik.
11. Mam na wszystko wystar­cza­jąco dużo ener­gii.
12. Moim zda­niem świat jest raczej przy­gnę­bia­jący.
13. Moje życie otwiera przede mną mnó­stwo inte­re­su­ją­cych moż­li­wo­ści.
14. Życie wydaje się puste.
15. Czuję się bli­sko zwią­zany z ota­cza­ją­cymi mnie ludźmi.
16. Trudno mi uło­żyć sobie życie tak, żebym był zado­wo­lony.
17. Mam dobre życie.
18. Raczej nic mnie w życiu nie czeka.
19. Wszystko zwy­kle układa się po mojej myśli.
20. Robię nie to, co chcę.
21. Czę­sto przy­tła­czają mnie pro­blemy.
22. W ota­cza­ją­cym mnie świe­cie kryje się dużo piękna.
23. Kiedy ktoś mnie zde­ner­wuje, chcę mu odpła­cić pięk­nym za nadobne.
24. W moim życiu jest wiele rze­czy, za które jestem wdzięczny.
25. Tak naprawdę więk­szo­ści ludzi nie można ufać.
26. Dobra mate­rialne nie mają dla mnie zna­cze­nia.
27. Ważny jest dla mnie kon­takt z naturą.
28. Trudno jest mi zna­leźć sens w życiu.
29. Moje życie towa­rzy­skie mi odpo­wiada.
30. Moje wewnętrzne poczu­cie szczę­ścia jest dla mnie waż­niej­sze niż to, co myślą o mnie inni.

© Ste­vens, Henry, Cor­lett, Mul­lan; wszel­kie prawa zastrze­żone