K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?Tekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Nie masz czasu na czytanie?
Posłuchaj fragmentu
K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?
K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?
− 20%
Otrzymaj 20% rabat na e-booki i audiobooki
Kup zestaw za 8,98  7,18 
K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?
K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?
Audiobook
Czyta Agata Darnowska
4,99  3,94 
Szczegóły
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Line Kyed Knudsen

K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?

Saga

K jak Klara 14 - Mamo, czy jestem gruba?przełożyła Iza Farenholc tytuł oryginału K for Klara 14 - Er jeg for tyk, mor? Zdjęcia na okładce: Shutterstock Copyright © 2018, 2019 Line Kyed Knudsen i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726209396

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

KLARA

Ulubiony kolor: błękitny

Ulubione danie: lazanie

Ulubiony przedmiot: sztuka

Uwielbia czytać

RÓŻA

Ulubiony kolor: różowy

Ulubione danie: pizza

Ulubiony przedmiot: WF

Uwielbia chodzić na zakupy

JULIA

Ulubiony kolor: żółty

Ulubione danie: meksykańskie tortille

Ulubiony przedmiot: muzyka

Uwielbia chłopaków

URODZINY JULII

Klara siedzi w klasie. Już prawie czas na lunch. Klara jest bardzo głodna. Ale zanim go zjedzą, Julia ma ogłosić coś ważnego. Klara wie, co to za wiadomość. I jest bardzo podekscytowana.

– Zapraszam was na moje urodziny w sobotę – oznajmia Julia i wstaje. Wszystkim w klasie rozdaje zaproszenia.

Beniamin patrzy na nie.

– Świetnie – mówi. – Idziemy na basen?

Julia potakuje z dumą.

– Tak, moje urodziny odbędą się na basenie. Czy to nie wspaniale?

– Genialnie – raduje się Malou. – Uwielbiam pływać.

Klara też się cieszy. Jest świetną pływaczką. W niedzielę była z tatą na basenie. Czuje motyle w brzuchu, kiedy sobie to przypomina. Prawie skoczyła z trzymetrowej trampoliny. Ale ostatecznie nie zrobiła tego. A zresztą jej strój kąpielowy był zbyt obcisły. Mama obiecała, że kupi jej nowy.

Klara dokładnie czyta zaproszenie. Na basenie będą także pić różne napoje i jeść pizzę.

– Czy mogłabyś zamówić coś innego do jedzenia niż pizza? – pyta Róża.

Julia zdziwiona spogląda na Różę.

– Dlaczego? Przecież lubisz pizzę.

Róża patrzy na stół.

– To było dawno. Teraz jem tylko zdrowe jedzenie.

– Ale będą też cukierki – zapowiada Julia.

– Nie chcę być gruba – podkreśla Róża.

– Nie jesteś gruba – zapewnia Julia.

– Miło, że tak mówisz – wzdycha Róża. – Ale trochę jestem.

– Nie, nie jesteś – potwierdza Klara i patrzy na nią przez dłuższą chwilę. Róża jest szczupła. Kiedy nie nosi koszulki, można policzyć jej żebra.

– Jesteś najchudszą dziewczyną w klasie – stwierdza Julia.

Klara uważa, że to trochę nieładnie ze strony Róży. Przecież nie jest wcale gruba. A pizza to jej ulubione danie. Jeśli Róża jest gruba, to Klara jest olbrzymia.

Klara wstaje. Idzie do kafejki. Róża, Julia i Malou idą za nią. Siadają przy stole. Klara rozpakowuje swoją kanapkę z szynką i ogórkiem. Odkręca pokrywkę od mleka.

– Nie rozumiem, jak możesz pić mleko – dziwi się Róża. – Ja już go nie piję, boli mnie od niego żołądek. – Róża potrząsa butelką, która jest wypełniona kostkami lodu. – No i nie lubię mleka.

Klara pije swoje mleko. Bardzo je lubi.

– Też nie cierpię mleka – wyznaje Julia. – Ale moja mama mówi, że muszę je pić.

– No, nie – nie zgadza się Róża. – Mleko nie jest zdrowe.

– Moja mama uważa, że jest zdrowe – twierdzi Julia.

– Wcale nie jest – upiera się Róża.

Klara się zastanawia. Zawsze myślała, że mleko jest zdrowe.

– A do tego jest bardzo tuczące – oznajmia Róża, chrupiąc marchewkę.

Klara odstawia mleko. Nie chce być gruba.

– Dostanę nowy strój kąpielowy – chwali się Klara po chwili.

– A ja włożę bikini – zapowiada Róża.

– Chyba jestem za gruba na bikini – waha się Julia.

– Nie – mówi Klara i przygląda się Julii. – Będziesz wyglądać rewelacyjnie w bikini.

Klara nagle zaczyna myśleć, że jej spodnie są zbyt obcisłe. Wyrzuca resztę posiłku. Mimo to cieszy się, że została zaproszona na urodziny Julii. Cieszy się także z nowego stroju kąpielowego.

Tego wieczoru Klara wiesza zaproszenie na drzwiach lodówki. Siedzi przy stole. Obiad gotował tata. Stek, piure ziemniaczane i warzywa. Klara uwielbia piure ziemniaczane. Nakłada sobie całkiem sporą porcję, ponieważ jest głodna.

– Musimy kupić prezent dla Julii – mówi mama i przesuwa garnek z piure w kierunku taty Klary.

– A dla mnie nowy strój kąpielowy – przypomina Klara. Zauważa, że mama je samo mięso z warzywami.

– Nie chcesz trochę piure? – pyta.

Mama uśmiecha się i potrząsa głową.

– Jestem na diecie. Nie mogę jeść ziemniaków ani chleba.

– Mama jest na diecie – Tata mruga do Klary.

Klara zupełnie tego nie rozumie. Nie sądzi, że mama jest gruba. Jest idealna. Wspaniała i miękka.

– Mamo, nie jesteś gruba – zapewnia Klara z ustami pełnymi jedzenia.

– Jesteś słodka, kochanie – odpowiada mama i odgryza kawałek warzywa. – W ziemniakach jest dużo kalorii.

– Prawda! – Tata puszcza oko do Klary i bierze jeszcze jeden stek.

Klara się zastanawia. Myślała, że mleko i piure ziemniaczane są zdrowe. Nic już nie rozumie.

Klara zjada dodatkową porcję, ponieważ ziemniaki są przepyszne. Spodnie rzeczywiście wydają się trochę ciasne. Dziewczynka próbuje wciągnąć brzuch. Następnym razem zje tylko troszkę. Oddycha ciężko. Zjadła o wiele za dużo. A Róża jest ładniejsza od niej.

Następnego dnia Julia przyniosła do szkoły czekoladowe babeczki, bo to jej dzień urodzin. Chodzi po klasie i częstuje wszystkich.

– Z polewą czy bez? – pyta każdego ucznia.

– Nie chcę w ogóle – mówi Róża i odwraca się od babeczek. – Nie chcę być gruba.

Klara zjada ciastko. Mimo że doskonale zdaje sobie sprawę, że łakocie nie są zdrowe. Ale to urodziny Julii i Klara uwielbia babeczki. Szczególnie te z polewą. Po lekcji chce jej się siku. Idzie do toalety i siada na sedesie. Nie może patrzeć na swój brzuch. Jest naprawdę okropny. Nie widać nawet pępka. Tylko dwie brzydkie opony. Dziewczynka wciąga brzuch i wstaje. Przegląda się w lustrze. Może jest gruba?

Klara czuje się niepewnie. Wie, że Róża jest chudsza niż ona. Kiedy wraca do klasy, nie może przestać zastanawiać się, kto jest grubszy – ona czy Julia. I jak będzie wyglądać w nowym stroju kąpielowym. Może jednak powinna kupić bikini?

Właśnie mają matmę z panem Piotrem. Klara nie uważa. Myśli tylko o swoim brzuchu. Niepotrzebnie zjadła tę babeczkę. I to piure. To było naprawdę głupie!

– Wstańcie! – prosi pan Piotr, nauczyciel matematyki. – Będziemy uczyć się mnożenia przez dziewięć!

Będą rzucać piłeczką do siebie i wykonywać działania w pamięci. Pan Piotr zawsze mówi, że kiedy się ruszają, matematyka wchodzi im lepiej do głowy.

– Teraz będziemy liczyć kalorie – mówi Róża i skacze do góry z piłeczką w ręce. – Schudniemy do soboty.

Klara wciąga brzuch i zaczyna skakać tak wysoko, jak potrafi. Naprawdę chce schudnąć do soboty.

Бесплатный фрагмент закончился. Хотите читать дальше?