Pani Nadziei

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Imprimatur

Kuria Metropolitalna w Krakowie

nr 3511/2018, 29 listopada 2018 r.

bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny

ks. Kazimierz Moskała, wicekanclerz

ks. dr Stanisław Szczepaniec, cenzor

Redakcja, wybór modlitw i opracowanie

ks. Leszek Smoliński

Korekta

Agata Chadzińska

Marek Chadziński

Projekt okładki

Marta Zdebska

Plik opracował i przygotowała Monika Lipiec / Woblink


ISBN 978-83-7569-770-4


© 2019 Dom Wydawniczy „Rafael”

ul. Rękawka 51

30-535 Kraków

tel./fax 12 411 14 52

e-mail: rafael@rafael.pl

www.rafael.pl

E-booki dostępne na:

„Maryjo, nasza Matko,

która w Chrystusie

przygarniasz każdego z nas

jako dziecko,

podtrzymuj ufne oczekiwanie naszych serc,

spiesz nam z pomocą

w naszych chorobach

i cierpieniach”.

PAPIEŻ FRANCISZEK


Wprowadzenie


Święty Jan Paweł II naucza, że poszukiwanie nowych skutecznych sposobów niesienia ulgi w cierpieniu jest słuszne, niemniej cierpienie pozostaje fundamentalną rzeczywistością ludzkiego życia. W pewnym sensie jest ono tak głębokie jak sam człowiek i dotyka samej jego istoty (por. Salvifici doloris, 3). Stąd dla człowieka wierzącego stanowi tajemnicę, której nie jest w stanie zrozumieć i ogarnąć umysłem i sercem. Tę tajemnicę przenika blask zmartwychwstałego Chrystusa, w którym szczególne miejsce przypada Matce Bożej. To Ona nieustannie oręduje u swojego Syna za tymi, którzy dźwigają krzyż choroby i cierpienia.

Kościół wierzy w macierzyńskie pośrednictwo Maryi, które w żaden sposób „nie przyćmiewa i nie umniejsza jedynego pośrednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc” (Redemptoris Mater, 38). To „pośrednictwo Maryi łączy się z Jej macierzyństwem, posiada macierzyński charakter, wyróżniający je od pośrednictwa innych istot stworzonych, które na różny sposób, ale zawsze podporządkowany, uczestniczą w jedynym pośrednictwie Chrystusa” (Redemptoris Mater, nr 39). Na mocy specjalnego wybrania Bożego pośrednictwo Maryi wyróżnia się spośród pośrednictwa innych istot stworzonych i je przewyższa. Właśnie świadomość tej roli Jezusowej Matki sprawia, że jest Ona przywoływana jako „Uzdrowienie chorych” czy „Pocieszenie strapionych”.

Niech nadzieja, którą wyprasza chorym Matka Boża z Lourdes, pomoże nadać nowy sens cierpieniu tym, którzy sięgną po ten zbiór modlitw, przekształcając je w drogę zbawienia, w sposobność do ewangelizacji i do udziału w odkupieniu. Doświadczenie cierpienia wzorowane na Chrystusie i przeniknięte obecnością Ducha Świętego będzie bowiem głosić zwycięską moc zmartwychwstania.

ks. Leszek Smoliński


Znak z nieba


W Lourdes, które znane jest w całym świecie jako miejsce modlitwy o uzdrowienie fizyczne i duchowe, wszystko zaczęło się w 1858 roku. Miasteczko to liczyło wtedy zaledwie 4 tysiące mieszkańców i posiadało tylko 150 domów. Było rejonem zapomnianym i z rzadka odwiedzanym. Wiele osób żyło w ogromnym ubóstwie. W takich realiach doszło do wydarzeń, które w przeciągu kilku lat zwróciły uwagę świata na to miejsce.

Główną bohaterką tych wydarzeń była czternastoletnia Bernadetta ­Soubirous, córka zubożałego młynarza. To właśnie jej w grocie Massabielle od 11 lutego do 16 lipca 1858 roku (18 razy) objawiała się „Piękna Pani”. Matka Boża miała białą sukienkę przepasaną niebieskim pasem, zaś w dłoniach trzymała różaniec. Jej życzeniem – jak przekazała Bernadetta – było wybudowanie na skale ponad grotą kościoła. Chciała również, aby ludzie przychodzili w to miejsce z procesją wraz z duchownymi. Z czasem Maryja wyjawiła swoje imię („Ja jestem Niepokalane Poczęcie”), wzywając ludzi do modlitwy i pokuty.

25 lutego 1858 roku zgromadzeni w grocie zobaczyli, że Bernadetta klęka i całuje ziemię. Wpadli w zdumienie. Tymczasem dziewczynka ruszyła na kolanach w stronę rzeki, po czym zawróciła do groty. Potem schyliła się i wydrążyła dołek w suchej ziemi. Po chwili nabrała wypływającej wody i podniosła ją do ust. „Idź do źródła, napij się z niego i obmyj się” – te słowa usłyszała od Pani.

Woda ze źródła ma charakter znaku. To nie ona uzdrawia. To Pan Bóg za wstawiennictwem Matki Najświętszej działa w człowieku, który z wiarą i nadzieją zanurza się w wodzie. Cierpiący z wiarą i nadzieją przyjmują tu sakrament namaszczenia chorych. Wielu pielgrzymów odczuwa poprawę stanu zdrowia. Liczne serca otwierają się na przyjęcie Boga i ludzi. Grzesznicy przeżywają swoje duchowe uzdrowienia – nawrócenie.


Przesłanie Maryi


„Od skały Massabielle Dziewica Święta wyszła na spotkanie Bernadetcie, ukazując się jako Ta, która jest pełna łaski Bożej, i prosiła ją o pokutę i modlitwę. Wskazała jej źródło wody i zachęciła, by piła. Woda ta, która wypływa wciąż świeża, stała się jednym z symboli Lourdes: symbolem nowego życia, którym Chrystus obdarza tych, którzy nawracają się do Niego. Tak, chrześcijaństwo jest źródłem życia, Maryja zaś jest pierwszym strażnikiem tego źródła. Wskazuje je wszystkim, prosząc o wyrzeczenie się dumy, o ukorzenie się, aby zaczerpnąć z miłosierdzia Jej Syna i współpracować w ten sposób w nadejściu cywilizacji miłości”1.

W czasie pielgrzymki do Lourdes 14 sierpnia 1983 roku Jan Paweł II mówił: „Wydaje mi się, że w Lourdes jest obecna szczególna łaska. Posłanie jest proste i jasne, ale podstawowe. Zostało przekazane w sposób szczególnie silny, czysty i przejrzysty przez kilkunastoletnią dziewczynkę o duszy jasnej i odważnej. Znaki są proste: wiatr, który przywodzi na myśl Ducha Świętego w dniu Zesłania, woda oczyszczająca i dająca życie, światło, znak krzyża, modlitwa różańcowa. Od początku chrześcijanie wezwani są, by przybywali tu tłumnie, całym Kościołem”.


Uzdrowienia


Przypadek prostej wiejskiej kobiety, która 1 marca 1858 roku obmyła chorą dłoń w wodzie ze źródła wytryskującego w grocie, był pierwszym udokumentowanym uzdrowieniem w Lourdes.

Inny przypadek. Louis Bouriette był kamieniarzem. Od dwudziestu lat nie widział na prawe oko. Stracił wzrok podczas detonacji. Wtedy też zginął jego brat. Wnuczka przyniosła mu trochę mokrej ziemi z miejsca, które Maryja wskazała ­Bernadetcie podczas objawienia. Mężczyzna modlił się żarliwie, siedząc w stajni z błotnymi kompresami na oczach. Wierzył, że Bóg go uleczy. Gdy skończył modlitwę i wyszedł na zewnątrz, – oślepiła go panująca jasność. Odzyskał wzrok! Było to 27 lutego 1858 roku. To pierwsze uznane przez Kościół uzdrowienie w Lourdes potwierdził doktor Pierre Dozous, który od lat leczył Louisa. Tego, że jego pacjent nagle odzyskał wzrok, nie dało się naukowo wyjaśnić.

W 1987 roku Jean Jacques Bely, cierpiący na nieuleczalną chorobę neurologiczną SM (stwardnienie rozsiane), uczestniczył w pielgrzymce do Lourdes. Tam, po otrzymaniu sakramentu chorych, zaobserwował nagłe zmiany w swoim organizmie. Po raz pierwszy od trzech lat mógł chodzić. Rok później zgłosił się do Biura Medycznego w Lourdes. Przez następne dwa lata poddawany był stałej kontroli lekarskiej, która miała potwierdzić cudowne ustąpienie choroby.

 

Od 1858 roku zanotowano ­w ­Lourdes ponad 7 tysięcy niewytłumaczalnych uzdrowień, z czego 70 Kościół katolicki uznał za cudowne.


Światowy Dzień Chorego


Matka Boża z Lourdes stała się szczególną patronką chorych i cierpiących. Jej wspomnienie obchodzimy każdego roku 11 lutego. Ten dzień został ustanowiony przez papieża Jana Pawła II Światowym Dniem Chorego. Papież ogłosił to 13 maja 1992 roku, w 75. rocznicę objawień fatimskich.

Siedem lat wcześniej, 11 lutego 1984 roku, Ojciec Święty napisał list apostolski o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia Salvifici doloris, które jego zdaniem jest częścią tożsamości człowieka. Wzywa on go do tego, by przerósł samego siebie, a tym samym dojrzewał duchowo i odnajdywał zbawczy sens cierpienia wyrażający się w dwóch imperatywach: „czyń dobro cierpieniem” i „czyń dobro cierpiącym”.

Celem obchodów Światowego Dnia Chorego jest objęcie modlitwą wszystkich cierpiących, zarówno duchowo, jak i fizycznie, oraz zwrócenie uwagi świata na ich potrzeby. W ten sposób św. Jan Paweł II chciał podkreślić, że każda choroba jest wzięciem na siebie krzyża Jezusa Chrystusa. Jest to wielkie doświadczenie uświadamiające człowiekowi jego słabość, ograniczenia i zależność od innych. Bywa powodem buntu i zwątpienia, ale zdarza się i tak, że jest poszukiwaniem w cierpieniu Boga.


Wiatyk


Sakramentem konających jest tak zwany Wiatyk, czyli Komunia Święta. To ona jest sakramentem umierających, a nie namaszczenie chorych. Komunia Święta, zjednoczenie z Chrystusem tu, na ziemi, daje gwarancję przekroczenia progu wieczności i wejścia w szczęście wieczne. Dlatego Wiatyku można udzielić człowiekowi nawet wtedy, gdy przyjął on już dwa razy Komunię Świętą w tym dniu. W momencie śmierci można udzielić mu jej po raz trzeci.


Sakrament namaszczenia chorych


Namaszczenie chorych to sakramentalny znak zostawiony przez Chrystusa jako narzędzie uświęcenia naszego cierpienia. Przez niego Jezus chce nam pokazać, że cierpienie nie musi człowieka niszczyć, a może go doskonalić. W ten sposób Chrystus nadał ludzkiemu cierpieniu sens. Oto człowiek, cierpiąc, może ubogacać siebie i innych.

Święty Marek wspomina, że uczniowie Chrystusa namaszczali chorych i uzdrawiali. Święty Jakub tak mówi o tradycji pierwszych pokoleń chrześcijan: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5,14-15).

Jakie są skutki sakramentu namaszczenia chorych? Pierwszym i to często, choć nie zawsze widocznym efektem jest poprawa stanu zdrowia chorego. Drugim skutkiem, tym razem w dziedzinie ducha, jest oczyszczenie z grzechów. Gdyby człowiek popełnił grzechy ciężkie, a nie mógł się wyspowiadać z powodu choroby lub kiedy jest nieprzytomny, to wtedy ten sakrament gładzi grzechy. Może więc być on udzielony zarówno człowiekowi w stanie łaski uświęcającej, jak i grzesznikowi w stanie grzechu ciężkiego. Trzecim skutkiem jest pomoc potrzebna do właściwego wykorzystania czasu cierpienia i zachowania godnej postawy. Cierpienie bowiem jest wielką próbą. W chrześcijańskiej religii jest ono przede wszystkim próbą wiary w prawdę, że Bóg jest Miłością. Właśnie w tym momencie potrzebna jest łaska odkrycia sensu cierpienia.

Sakrament namaszczenia chorych pozwala człowiekowi wykorzystać cierpienie do udoskonalenia własnego i dla zbawienia świata. Przez ten sakrament cierpienie, które jest ciężkim doświadczeniem, nie utrudnia, lecz pomaga w dostępie do Eucharystii.

Pobyt w szpitalu łączy się zazwyczaj z cierpieniem. Stąd ilekroć wybieramy się do szpitala, powinniśmy przyjąć namaszczenie chorych. Trzeba szukać pomocy Bożej w zrozumieniu i odpowiednim przeżyciu jego tajemnicy. Ludzie w podeszłym wieku, którzy czują się słabo, mogą przystępować do tego sakramentu nawet raz w roku.


Co przygotować w mieszkaniu?


Przed wizytą księdza przychodzącego z posługą sakramentu namaszczenia chorych trzeba przygotować: stolik, krzyż, zapaloną świecę, wodę święconą, kropidło, ręcznik oraz szklankę z wodą. Najważniejsze jest jednak, aby domownicy i osoby towarzyszące przygotowały się duchowo i modliły się wraz z kapłanem w intencji chorego.


Modlitwy


Maryjo, naucz nas

„Maryjo, naucz nas się modlić. Pozwólmy, by podobnie jak w Maryi, zamieszkał w nas żar Ducha Świętego. Wielu z nas odkryło na nowo radość modlitwy: myślenia o Bogu, kochając Go, wspólnego wielbienia Go, słuchania Jego słowa. Pierwszym celem modlitwy nie jest nasze zaspokojenie. Modlitwa jest wyzuciem się z siebie po to, aby być do dyspozycji Pana, aby pozwolić, by On modlił się w nas. Jest oddechem Kościoła i nastawia Kościół na odbiór głosu Boga. Stanowi podstawową służbę Kościoła, służbę uwielbienia, służbę, która pozwala ludziom otworzyć się przed Odkupicielem. Jest źródłem i kresem naszego zaangażowania. (...) Niech nasze modlitwy koncentrują się wokół Eucharystii, gdzie sam Chrystus bierze nasze życie, by wraz ze swoim ofiarować je i uczynić owocnym” (św. Jan Paweł II, Lourdes, 14.08.1983).

Pod Twoją obronę

Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko. Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać. Panno chwalebna i błogosławiona, o Pani nasza, orędowniczko nasza, pośredniczko nasza, pocieszycielko nasza, z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.

Modlitwa do św. Michała Archanioła

Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a ty, Wodzu niebieskich zastępów, Szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Modlitwa do Matki Bożej z Lourdes do codziennego odmawiania

Niepokalana Dziewico z Lourdes, przyjmij nasz hołd uwielbienia, który Ci składamy jako Matce Pana naszego Jezusa Chrystusa. Pragniemy Cię sławić tak, jak sławił Cię archanioł Gabriel i jak sławi Cię Kościół przez wieki. Pełni ufności przychodzimy do Ciebie również po to, aby w Twoje niepokalane ręce złożyć nasze błagania, wierząc w Twoje przemożne orędownictwo u Boga. Przynosimy Ci nasz codzienny trud, nasze radości i nasze nędze. Wstawiaj się za nami do Boga, bo potrzebujemy Jego światła. Potrzebna nam moc i miłosierdzie, ponieważ jesteśmy słabi i upadamy. Potrzebna nam Jego łaska, abyśmy mogli żyć według Jego przykazań. Amen.

Błagania do Matki Bożej z Lourdes

Matko Boża z Lourdes, potrzebujemy Cię. Potrzebujemy światła wypływającego z Twojej dobroci; pocieszenia promieniującego z Twojego Serca; pokoju, którego jesteś Królową. Ufni, powierzamy Ci nasze potrzeby: nasze bóle, żebyś je uczyniła lżejszymi; nasze ciała, żebyś je uzdrowiła; nasze serca, żebyś wypełniła je miłością; nasze dusze, żeby dostąpiły zbawienia. Pamiętaj, o niepokalane i bolejące Serce Maryi, że Twoim świętym łzom Jezus niczego nie odmówi. Zechciej, o dobra Matko, zjednoczyć Twoje łzy z naszymi, aby Twój Syn obdarzył nas łaską, o którą gorąco Cię prosimy. O Matko Miłości, Boleści i Miłosierdzia, wysłuchaj nas, zmiłuj się nad nami! Święta Maryjo, Matko wierzących, nasza Pani z Lourdes, módl się za nami. Amen.

Matko, ratuj mnie

O Dziewico niepokalana, Uzdrowienie chorych, racz łaskawie zwrócić na mnie swój wzrok. Twoim objawieniem w grocie w Lourdes raczyłaś wybrać i uczynić to miejsce uprzywilejowanym. I stąd pragniesz rozlewać swe łaski. Tysiące chorych znalazło tu ratunek, wsparcie i uleczenie ze swoich chorób i niemocy. Ja także, pełen ufności, proszę o Twoje macierzyńskie wstawiennictwo. Racz wysłuchać, o najmilsza Matko, moją pokorną prośbę i wspieraj na drodze odkrywania i wypełniania woli Bożej, która jest samym miłosierdziem. Amen.

Akt ofiarowania chorego Matce Bożej z Lourdes

Najdroższa Matko, jakże wiele razy dałaś dzieciom swoim wyrazy miłości. Dziś, gdy wśród moich bliskich znajduje się osoba chora i cierpiąca, do Ciebie kieruję moje myśli i słowa. Weź, proszę, w opiekę chorego, umacniaj go, utwierdzaj w wierze. Nie pozwól, aby choroba i cierpienie odebrały mu siły, ufność, nadzieję. Znasz nasze słabości i grzechy. Spraw, byśmy nigdy nie zapomnieli, iż droga do naszego zbawienia wiedzie przez krzyż. Pomóż choremu zrozumieć sens cierpienia i bądź orędowniczką naszą. Wstaw się za chorym, aby otrzymał łaskę uzdrowienia, jeśli taka jest wola Boża, i stał się żywym świadectwem Twej miłości. Udziel nam tej łaski, o którą pokornie błagamy. Przepełnieni wiarą w Boże miłosierdzie i cud modlitwy, oddajemy chorego pod Twoją opiekę. Twemu orędownictwu zawierzamy jego uzdrowienie. Czuwaj nad chorym, napełnij jego serce niezłomną wiarą i pomóż przez doświadczenie choroby zrozumieć tajemnicę Bożego Miłosierdzia, na chwałę Syna Twego jedynego, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Modlitwa św. Jana Pawła II

Ave Maria, Niewiasto uboga i pokorna,

 

błogosławiona przez Najwyższego!

Dziewico nadziei, proroctwo nowych czasów,

przyłączamy się do Twego kantyku chwały,

by celebrować miłosierdzie Pana,

by głosić nadejście Królestwa

i całkowite wyzwolenie człowieka.

Ave Maria, pokorna służebnico Pańska,

chwalebna Matko Chrystusa!

Dziewico wierna, święte mieszkanie Słowa,

naucz nas wytrwałości w słuchaniu Słowa,

uległości wobec głosu Ducha,

uwagi na Jego apele w skrytości sumienia

oraz na Jego przejawy w wydarzeniach historii.

Ave Maria, Niewiasto boleści,

Matko żywych!

Dziewico pod Krzyżem, nowa Ewo,

bądź naszą przewodniczką na drogach świata,

naucz nas żyć miłością Chrystusa i szerzyć ją,

stać wraz z Tobą pod niezliczonymi krzyżami,

na których Syn Twój wciąż jest krzyżowany.

Ave Maria, Niewiasto wiary,

pierwsza spośród uczniów!

Dziewico Matko Kościoła, pomóż nam zawsze

zdawać sprawę z nadziei, która jest w nas,

ufając w dobroć człowieka i w miłość Ojca.

Naucz nas budować świat od środka:

w głębokości milczenia i modlitwy,

w radości miłości braterskiej,

w niezastąpionej płodności Krzyża.

Święta Maryjo, Matko wierzących,

Pani nasza z Lourdes,

módl się za nami.

Amen.

(Lourdes, 14.08.2004)

Modlitwa błagalna św. Jana Pawła II

Matko Boska z Lourdes, potrzebujemy Cię!

Święta Maryjo, Matko wierzących,

Nasza Pani z Lourdes, módl się za nami! Amen.

Prosimy o światło, które płynie z Twojej dobroci,

błagamy o moc Twojego Serca,

łakniemy pokoju, którego Ty jesteś Królową,

Święta Maryjo, Matko wierzących,

Nasza Pani z Lourdes, módl się za nami! Amen.

Pełni ufności polecamy Ci nasze potrzeby,

pociesz nas w cierpieniu,

ulecz nasze choroby,

napełnij serca skruchą, żalem i miłością,

uświęć nasze dusze.

Święta Maryjo, Matko wierzących,

Nasza Pani z Lourdes, módl się za nami! Amen.

Ty wiesz, o Niepokalane i Bolesne Serce,

że Jezus niczego nie odmówi

na widok Twoich świętych łez.

Święta Maryjo, Matko wierzących,

Nasza Pani z Lourdes, módl się za nami! Amen.

O dobra Matko, niech nasze łzy

połączą się z Twymi łzami,

aby Twój Boży Syn dał nam łaskę,

o którą tak bardzo błagamy.

Święta Maryjo, Matko wierzących,

Nasza Pani z Lourdes, módl się za nami! Amen.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?