Polska bez gaci

Tekst
Z serii: #BezTrybu
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Copyright © Wydawnictwo Arbitror sp. z.o.o. 2021

Ilustracje, projekt okładki i stron tytułowych

Marek Sayan Skwarski - maskva.pl

Adiustacja, skład

Witold Kowalczyk

Wydanie I

ISBN 978-83-66095-32-8

Wydawnictwo Arbitror spółka z o.o.

www.arbitror.pl

e-mail: kontakt@arbitror.pl

ODKRYCIE

POLSKA BEZ GACI

Z PAMIĘTNIKA PLAYBOYA

AMERYKA WYBRAŁA

REWOLUCJA NASZYCH DZIECI

PO ILE STOI PAPIEŻ?

GRZEBANIE W ŚMIECIACH

KRAJ KWITNĄCEJ WAŚNI

RĄCZKI W GÓRE, KLOSS

TEKST O DUPIE MARYNI

WIZJE SKIBY NA NIBY

KOMISJA ANTONIEGO

JEST PAN SKOŃCZONY

DOJENIE WĘŻA

FLAGA NA CIASTKU

BAJKI O LENINIE

KIERUNEK DANIA

ARTYSTA PÓŁODMROŻONY

W OPARACH ABSURDU

CHWILOWY KONIEC ŚWIATA

NIENORMALNY

TAJNE NAGRANIE

PRZEGIĘCIE PAŁY

MŁODZIEŻ Z PARTIĄ SIĘ ROZLICZY!

ŁAPANKA W RYTMIE HIP-HOP

OD RAPERA DO ZERA

OGÓREK KISZONY

WITAJ NA POLSKIEJ ZIEMI

NOWE BREDNIE

FIKOŁEK W KACZY DOŁEK

MOWA KONCERTOWA

CZY PIOSENKA POTRAFI CHODZIĆ?

GŁUPIEJEMY

JARO WRACA DO FILMU

DALEKO OD ŻYCIA

CZŁOWIEK Z PAŁKI

STAGNOSTÓJ POLSKI

KREW NA ZĘBACH

POLSKIE KRYMINAŁY

PROJEKT

POLSKI TROP. CZYLI JAK PIS MACZAŁ PALCE W UMYWALCE

CZAS PLUCIA

UMYSŁOWO NIEZDOLNY

JESZCZE NIE TERAZ

WSZYSCY PRZEGRALIŚMY

WIELKA WSYPA

SKARBOWA OPIEKA DUCHOWA

WIELKA BUDOWA SŁOMIANEGO MISIA

ZBIÓR BZDUR

EDYTA NA PREZYDENTA!

KULTURA JAKO WROGIE TERYTORIUM

SEZONOWY ODSTRZAŁ GEJÓW

WIELKIE SIEDZENIE

BÓG PRZEPRASZA

JEZUS POSZEDŁ NA PIWO

KANDYDAT SPOD BUDKI Z PIS-EM

DZIDZIUŚ DOSTANIE NOWĄ ZABAWKĘ

POPARCIE NA STARCIE

JAŚNIE PAŃSTWO

RODZINA NA NASZYM

DO KUMPLI WETERANÓW

CO MI WYSKAKUJE?

DOBRE WIEŚCI

CIOTKA NADCHODZI

LIST OD PREZESA

WSZYSTKO LIPA

UPADEK

WIELKIE OBALENIE MITÓW

ZDALNY CZY ZDOLNY?

LIST KIESZONKOWCÓW

ZŁOTE PLEŚNI

PROCESY

PASZTET WYBORCZY

OSZUSTWO JAKO SPEKTAKL

PEŁNIA KSIĘŻYCA

NIC SIĘ NIE ZMIENI...

ZIMNA WÓDECZKA Z JP

POLSKA ŚLINA

DOBRE POSUNIĘCIE

PREZYDENT I WÓDKA

BEREK PRZEZ TELEFON

AMERYKAŃSKIE ROZWIĄZANIE

GÓWNIADA

ZABAWA W INDIAN

ATAK FLESZEM

NIE PODOBAJĄ SIĘ!

PUSZCZANIE NERWÓW

ZABAWKI Z UMYSŁOWEJ SADZAWKI

PATAŁACHY U STERU

CIĄGLE JEST MROK

BOMBKI ŚWIĄTECZNE

WYWIAD Z GODZINĄ POLICYJNĄ – NAJWIĘKSZĄ GWIAZDĄ SYLWESTRA 2020

COŚ KOJARZĘ

SZCZEPIENIE PO POLSKU

 

CZŁOWIEK ABSOLUTNIE ZAGUBIONY

FLETY DLA LUDU

OSIECKA U KURSKIEGO

BABSKIE KINO INACZEJ

MIŚ BEZ MAJTEK

CHOWAJMY, BO COŚ STRACIMY

ŚWIĘTE KURWY

WŁASNOŚĆ PRYWATNA

CZAS WIELKIEJ KASTRACJI

PŁYNIEMY WESOŁO

BAJKA O CHŁOPCU Z REKLAMÓWKI

MIŚ SIĘ NIE KOŃCZY

CHWILA DLA „DEBILA”

TURNIEJ DAMSKICH BOKSERÓW

TAK BĘDZIE!

UWAGA! POLICJA!

SPRZEDAWCY PAPIEROWYCH SAMOLOCIKÓW

PRZYPISY

PODZIĘKOWANIA

1  Okładka

2  Strona tytułowa

3  Strona redakcyjna

4  Spis treści

5  Motto

6  ODKRYCIE

7  POLSKA BEZ GACI

8  Z PAMIĘTNIKA PLAYBOYA

9  AMERYKA WYBRAŁA

10  REWOLUCJA NASZYCH DZIECI

11  PO ILE STOI PAPIEŻ?

12  GRZEBANIE W ŚMIECIACH

13  KRAJ KWITNĄCEJ WAŚNI

14  RĄCZKI W GÓRE, KLOSS

15  TEKST O DUPIE MARYNI

16  WIZJE SKIBY NA NIBY

17  KOMISJA ANTONIEGO

18  JEST PAN SKOŃCZONY

19  DOJENIE WĘŻA

20  FLAGA NA CIASTKU

21  BAJKI O LENINIE

22  KIERUNEK DANIA

23  ARTYSTA PÓŁODMROŻONY

24  W OPARACH ABSURDU

25  CHWILOWY KONIEC ŚWIATA

26  NIENORMALNY

27  TAJNE NAGRANIE

28  PRZEGIĘCIE PAŁY

29  MŁODZIEŻ Z PARTIĄ SIĘ ROZLICZY!

30  ŁAPANKA W RYTMIE HIP-HOP

31  OD RAPERA DO ZERA

32  OGÓREK KISZONY

33  WITAJ NA POLSKIEJ ZIEMI

34  NOWE BREDNIE

35  FIKOŁEK W KACZY DOŁEK

36  MOWA KONCERTOWA

37  CZY PIOSENKA POTRAFI CHODZIĆ?

38  GŁUPIEJEMY

39  JARO WRACA DO FILMU

40  DALEKO OD ŻYCIA

41  CZŁOWIEK Z PAŁKI

42  STAGNOSTÓJ POLSKI

43  KREW NA ZĘBACH

44  POLSKIE KRYMINAŁY

45  PROJEKT

46  POLSKI TROP. CZYLI JAK PIS MACZAŁ PALCE W UMYWALCE

47  CZAS PLUCIA

48  UMYSŁOWO NIEZDOLNY

49  JESZCZE NIE TERAZ

50  WSZYSCY PRZEGRALIŚMY

51  WIELKA WSYPA

52  SKARBOWA OPIEKA DUCHOWA

53  WIELKA BUDOWA SŁOMIANEGO MISIA

54  ZBIÓR BZDUR

55  EDYTA NA PREZYDENTA!

56  KULTURA JAKO WROGIE TERYTORIUM

57  SEZONOWY ODSTRZAŁ GEJÓW

58  WIELKIE SIEDZENIE

59  BÓG PRZEPRASZA

60  JEZUS POSZEDŁ NA PIWO

61  KANDYDAT SPOD BUDKI Z PIS-EM

62  DZIDZIUŚ DOSTANIE NOWĄ ZABAWKĘ

63  POPARCIE NA STARCIE

64  JAŚNIE PAŃSTWO

65  RODZINA NA NASZYM

66  DO KUMPLI WETERANÓW

67  CO MI WYSKAKUJE?

68  DOBRE WIEŚCI

69  CIOTKA NADCHODZI

70  LIST OD PREZESA

71  WSZYSTKO LIPA

72  UPADEK

73  WIELKIE OBALENIE MITÓW

74  ZDALNY CZY ZDOLNY?

75  LIST KIESZONKOWCÓW

76  ZŁOTE PLEŚNI

77  PROCESY

78  PASZTET WYBORCZY

79  OSZUSTWO JAKO SPEKTAKL

80  PEŁNIA KSIĘŻYCA

81  NIC SIĘ NIE ZMIENI...

82  ZIMNA WÓDECZKA Z JP

83  POLSKA ŚLINA

84  DOBRE POSUNIĘCIE

85  PREZYDENT I WÓDKA

86  BEREK PRZEZ TELEFON

87  AMERYKAŃSKIE ROZWIĄZANIE

88  GÓWNIADA

89  ZABAWA W INDIAN

90  ATAK FLESZEM

91  NIE PODOBAJĄ SIĘ!

92  PUSZCZANIE NERWÓW

93  ZABAWKI Z UMYSŁOWEJ SADZAWKI

94  PATAŁACHY U STERU

95  CIĄGLE JEST MROK

96  BOMBKI ŚWIĄTECZNE

97  WYWIAD Z GODZINĄ POLICYJNĄ – NAJWIĘKSZĄ GWIAZDĄ SYLWESTRA 2020

98  COŚ KOJARZĘ

99  SZCZEPIENIE PO POLSKU

100  CZŁOWIEK ABSOLUTNIE ZAGUBIONY

101  FLETY DLA LUDU

102  OSIECKA U KURSKIEGO

103  BABSKIE KINO INACZEJ

104  MIŚ BEZ MAJTEK

105  CHOWAJMY, BO COŚ STRACIMY

106  ŚWIĘTE KURWY

107  WŁASNOŚĆ PRYWATNA

108  CZAS WIELKIEJ KASTRACJI

109  PŁYNIEMY WESOŁO

110  BAJKA O CHŁOPCU Z REKLAMÓWKI

111  MIŚ SIĘ NIE KOŃCZY

112  CHWILA DLA „DEBILA”

113  TURNIEJ DAMSKICH BOKSERÓW

114  TAK BĘDZIE!

115  UWAGA! POLICJA!

 

116  SPRZEDAWCY PAPIEROWYCH SAMOLOCIKÓW

117  PRZYPISY

118  PODZIĘKOWANIA

W kraju będącym pod okupacją wariatów heroizmem jest bycie normalnym


ODKRYCIE

Poszukiwaczom skarbów udało się już odkryć szczyt absurdu. Okazuje się, że jest on w Polsce. Dokonano matematycznych pomiarów i po przeliczeniu zysków i strat wyszło, że szczyt absurdu to zamienić rządy cwaniaków z PO (przy pomocy „antysystemowca” Kukiza) na państwo gangsterskie PiS i nazwać to „dobrą zmianą”.

POLSKA BEZ GACI

Zanim wszyscy skoczymy sobie do gardeł, zanim wydłubiemy sobie oczy i ku radości rządzących pozabijamy się nawzajem. Zanim Ziobro wsadzi nas do więzień, zanim utoniemy w pretensjach, swarach i bratobójczych szarpaninach.

Zanim powali nas wirus, Bill Gates i płaska ziemia. Zanim policyjny Wydział Chaos połamie nam kości pałkami teleskopowymi. Zanim TVP zatruje nas swoją wydzieliną, a „Gazeta Polska” udusi swoją polskością. Zanim umrzemy z nudów, słuchając Andrzeja Dudy.

Zanim premier Mateusz ochroni nas swoją tarczą antykryzysową rodem z Parku Miniatur, zanim służba zdrowia dowiezie brakujący respirator, zanim Sasin zmarnuje kolejne miliony, zanim od radiowej Trójki uciekną wszyscy słuchacze jak żony od Wiśniewskiego, zanim konie ze stadniny w Janowie nauczą się na pamięć teczek z IPN, zanim wszystko się zawali, a władza będzie krzyczeć, że jest wspaniale i nigdy tak dobrze nie było.

Zanim inflacja zje nasze oszczędności, a PiS wyda wszystkie pieniądze na ochronę Jarosława, zanim biskupi dostrzegą ludzi i ich problemy, a nie tylko mamonę, zanim wystartuje na łące pod Baranowem pierwszy samolot, a dziura w Mierzei Wiślanej zamieni się w jacuzzi Ojca Dyrektora… bądźmy w tych potwornych czasach dla siebie choć trochę mili i empatyczni.

Pamiętajmy o podstawowych zasadach, które czynią z nas ludzi. Pamiętajmy choćby o swoich bliskich, o przyjaciołach i sąsiadach. Myślmy o nich dobrze. Pomagajmy słabszym. Wspierajmy potrzebujących. Po prostu trzymajmy się razem. Bo armagedon nadchodzi i powoli czas się żegnać z wolnością…

No i czytajmy, czytajmy, czytajmy, bo nagle okazało się, że życie to nie sen Calderona ani żart Kundery, tylko dzieło konstruktora kruchych rusztowań.

Polska bez gaci, czyli Polska obnażona. Gdy zdejmie się gacie, widać przecież nagą prawdę. Felietony na wesoło, o często mało wesołych sprawach. Jedynie sarkazm, dowcip i ironia oraz zestaw gąbek do czyszczenia mózgu pod prysznicem uratują nas przed okupacją wariatów, która spadła nam na głowę jak deszcz.

Z PAMIĘTNIKA PLAYBOYA

poniedziałek

Pandemia utrudnia wyrywanie lasek. Dziś zamknęli wszystkie dyskoteki, a wiadomo – tam poluje się najlepiej. Na szczęście działają puby i knajpy. Tam też sporo pijanych sarenek, więc oblewam się najlepszym perfum i ruszam na łowy.

wtorek

Zamknęli wszystkie puby, knajpy, kawiarnie i restauracje. Nawet bary mleczne. Trudno. Pole działania się zawęża. Ale zawodowiec taki jak ja sobie poradzi. Lecę do fitness clubu. Tam ćwiczą najlepsze sztuki w mieście i od razu widać, jaka figura i czy szybko się poci.

środa

Co za pech! Rząd zamknął siłownie, bo niby w fitness clubach są niskie sufity i wirus bardziej tam zagraża. Ktoś tu najwyraźniej ma nierówno pod sufitem. Przez tego wirusa nie ma już gdzie zarywać panienek. Prawdziwy dramat. Kumpel mówi, że trzeba chodzić na protesty, bo tam pełno młodych siks. Ale czy to bezpieczne?

czwartek

Byłem na demonstracji w centrum miasta. Super! Co za atmosfera! Pełno młodzieży i jaki entuzjazm. Zgadałem się z taką jedną studentką. Razem krzyczeliśmy: „Jebać PiS!”. Powiedziałem jej, że mam superpomysł, jak obalić Kaczyńskiego. Od razu dała mi swój numer telefonu i powiedziała, że koniecznie muszę wpaść na spotkanie Kolektywu Feministycznego i przedstawić swój plan. Ucieszyłem się, bo pomyślałem, że pewnie będą tam też inne towary. Żeby zrobić na niej wrażenie, zacząłem głośno krzyczeć „Wypierdalać!”. W pewnym momencie ruszyła na nas policja. Dziewczynę zwinęli do radiowozu, a ja dostałem gazem pieprzowym po oczach. A na cholerę mi takie romanse!

piątek

Pełna desperacja. Ruszam podrywać lachony do Lidla. Przy dziale z żywnością vege i fit trafiła się taka jedna długonoga. Zagadałem, że też nie jem mięsa, bo żal mi krówek, i co by mi doradziła, bo jestem niedawno nawrócony. Już zaczęliśmy nieźle bajerzyć, koszyk miałem pełen tych sojowych kotletów, gdy nagle zjawiła się jej matka i zaczęła krzyczeć, że mam trzymać dystans sanitarny dwa metry, bo inaczej to ona wzywa obsługę. Powiedziałem starej babie, żeby od razu wezwała cały sanepid, bo pewnie ma wszy we włosach i pchły na dupie albo coś gorszego. Młoda ryk, stara wrzask. Wywaliłem z koszyka wegańską truciznę i poszedłem kupić normalną kiełbasę.

Po jakimś czasie dostrzegłem, że na kasie siedzi niezła blondi. Miała przyłbicę, więc obczaiłem, że dziubek u niej niezły, a wary zawodowo napompowane silikonem jak pontony u sióstr Godlewskich. Pogadałem w swoim stylu, a ona się uśmiechała i nabijała produkty na kasę. Już miałem przechodzić do konkretów, gdy nagle ludzie zaczęli się drzeć z kolejki, że mam nie tamować ruchu. Ciężko wyrwać jakąś nową gąskę w tych czasach.

sobota

Nie poddaję się. Zaczynam polowania w kościołach, bo już tylko one są otwarte. W katedrze na mszy kilka starych bab, ale ja mam sprytny plan. Po ceremonii zachodzę do księdza. Przedstawiam się i z nabożną miną mówię, że chciałbym do jakiejś grupy aktywistów katolickich przystąpić. Bronić polskiej wiary i czci wielkiego Jana Pawła II. Kombinuję, że w tych nawiedzonych grupach muszą być jakieś wyposzczone na maksa dupencje, którym zdrowo odbija od nadmiaru wody święconej i jakiś dobry bolec im się przyda. Klecha chwyta haczyk i zaprasza mnie na rozmowę o „polskich sprawach”. Jest gruby i ma trzy podbródki. W prywatnym pokoju robi kawę. Gdy ściąga majtki, uciekam.

niedziela

Wpadam na pomysł. Kupuję przez internet komplet damskich peruk. Blond, rude, czarne, czerwone, niebieskie, długie, krótkie. Każę nakładać je żonie. Codziennie inną. Trochę się dziwi, ale tłumaczę, że to ożywi nasz związek, a ja tak ją kocham. W łóżku wołam do niej za każdym razem inaczej. Kasia, Asia, Basia. Może jakoś na tym teatrzyku uda się przetrzymać do końca pandemii?

AMERYKA WYBRAŁA

To już pewne! Jak podała TVP, powołując się na źródła wody w zbiornikach pod Waszyngtonem, czterdziestym szóstym prezydentem USA został jednogłośnie… Jarosław Kaczyński!

Zadecydowały o tym głosy wyborców z Pensylwanii i Podkarpacia. Dla wielu ten wybór może być pewnym zaskoczeniem, ale nie dla stałych widzów TVP, którzy oswoili się już z tym, że lider PiS jest najlepszy we wszystkim.

Być może też znajdą się i tacy, którzy będą podważali kompetencja Prezesa do kierowania tak dużym krajem, jak Stany Zjednoczone, ale warto w tym miejscu przypomnieć, że ten wybitny mąż stanu jest znawcą amerykańskiego rodeo i zna trzy słowa po angielsku takie jak „stop”, „bus” i „taxi”.

Ameryka entuzjastycznie przyjęła wyniki wyborów. W wielu miastach ludzie spontanicznie gromadzą się na ulicach i wiwatują na cześć Kaczyńskiego, strzelając do jego portretów z pistoletów na cukierki i karabinów maszynowych na konfetti. Jak podkreślają komentatorzy polityczni z „Gazety Polskiej” i tygodnika „Sieci”, to wielkie szczęście, że amerykańskie stery trafiły w tak doświadczone ręce człowieka bez prawa jazdy.

Pierwszą damą w drodze losowania (kulki lotto plus ciągnięcie zapałek) wybrano Danutę Holecką, która aby uczcić ten wyjątkowy dzień, zjadła cztery amerykańskie hamburgery (zwykle zjada tylko trzy) i obficie popiła coca-colą w ilości 150 litrów, zamieniając się w wielki balon i unosząc niczym dreamliner przed lądowaniem w toalecie.

Sprawy w Polsce i za oceanem nabiorą teraz tempa. Kaczyńskiego zatwierdzi przez telefon Trybunał Przyłębskiej, a prezydenturę przyklepie gumą do żucia Kongres USA i polski episkopat.

Już od jutra grupa malarzy ma dokonać pod okiem doradcy Adama Bielana szybkiego przemalowania na biało siedziby partii przy ulicy Nowogrodzkiej, aby uczynić z niej Biały Dom Wariatów. Jarosław Kaczyński będzie bowiem dowodził Ameryką z Warszawy, bo nie chce mu się jeździć dalej niż z centrum na Żoliborz.

Pytany przez dziennikarzy o plany prezydent Kaczyński wyjaśnił, że najpierw musi się wyspać do południa, a potem wysiorbie żurek od pani Basi i wysłucha, jakie plotki przyniesie mu Sasin. Dodał, że ponieważ udało mu się zbudować Amerykę w Polsce, czas teraz na zbudowanie Polski w Ameryce. Podobno Ziobro i Gowin już pytają, jak po angielsku będzie „spółki skarbu państwa”, Macierewicz chce kody do bomby atomowej, Rydzyk – szyfry do sejfu w Fort Knox, Terlecki – kontakt do sklepów z legalną marihuaną w Kalifornii, Brudziński szykuje się do skupu tanich motorówek na Florydzie, a były marszałek Kuchciński żąda telefonów do wnuczek Melanii Trump.

REWOLUCJA NASZYCH DZIECI

Pierwszy sekretarz Edward Gierek miał autentyczne, wysokie poparcie społeczne, a wystarczyły dwa tygodnie strajków w stoczni i upadł jak Gołota po ciosach Lennoxa Lewisa. Protesty młodzieży trwają już od tygodnia. Wychodzi na to, że za tydzień PiS-u może już nie być.

Różnica jest jednak podstawowa. Nieboszczka PZPR miała wewnętrzną zdolność do zmiany kadrowej. Po masakrze grudniowej w 1970 roku Gierek odsunął ekipę Gomułki od władzy. Po strajkach w stoczni 10 lat później sekretarz Kania wysłał Gierka na emeryturę. Wszyscy sekretarze tracili władzę ze względu na „zły stan zdrowia”, ale trzeba PZPR przyznać, że partia w obliczu kryzysów potrafiła się przegrupować. Tymczasem PiS jest strukturą tak wewnętrznie zabetonowaną, tak niedemokratyczną i czysto wodzowską, że absolutnie niezdolną do odsunięcia i detronizacji Prezesa.

Politycy próbują rozwiązać problemy, które sami stworzyli. Dla wszystkich jest jasne, że Kaczor się zagubił, że to on podpalił Polskę, a teraz nie wie, co zrobić, i jedyne, co wymyślił, to wysyłanie bojówek partyjnych na młodzież. To też nie jego pomysł, bo przecież w marcu 1968 roku komuniści rozprawili się ze studentami siłami ORMO i aktywu robotniczego. Sięganie do takich „tradycji” pokazuje, kim naprawdę są ci ludzie. Ktoś, kto wysyła płatnych zbirów na protestującą młodzież, zasługuje na największą pogardę. We Wrocławiu już doszło do bicia kobiet z demonstracji przez zamaskowanych bandziorów PiS-u. A wystarczyłby jeden telefon Prezesa do kucharki Przyłębskiej i konfliktu by nie było.

Wielu jeszcze nie zdaje sobie sprawy, z czym ma do czynienia. To jest prawdziwa rewolucja. Tu już nie chodzi tylko o prawa kobiet i tę nieszczęsną decyzję pseudo-Trybunału. Tu chodzi o całą przegniłą elitę zakłamanych polityków zblatowanych z pazerną na kasę hierarchią kościelną, której młodzi ludzie mają po prostu dosyć.

Chodziłem na opozycyjne demonstracje w obronie Trybunału Konstytucyjnego i wolnych sądów. Na kilku nawet przemawiałem i grałem z Big Cycem. Poszedłem na obecne protesty i to jest zupełnie inna bajka. Grzecznie już było! To jest inny power, inna wrażliwość! To jest autentyczny, oddolny, spontaniczny ruch społeczny, który ma gdzieś miłe słówka i słodko pierdzące przemówienia. Te wszystkie fantastyczne, kontrowersyjne hasła wypisane mazakami na kartonach – „Kot może zostać – reszta wypierdalać”, „Jarek, zaadoptuj jakieś dziecko. Andrzej się nie liczy”, „Urodzę wam lewaka”, „Strach się ruchać”, „Został tylko anal” – mogą razić co bardziej delikatne osoby, ale jest w tym niezaprzeczalny pierwiastek wolnościowy, zabawowy i humorystyczny.

Wiele z tych akcji ma charakter festynu, happeningu. Niektóre imprezy odbywają się z muzyką i z DJ-ami. Paradoksalnie pandemia sprzyja demonstracjom. Zamknięte są kluby, puby, kawiarnie i dyskoteki, a młodzież nie ma się gdzie podziać. Demonstracja daje więc namiastkę życia towarzyskiego.

To wcale nie jest źle, że protesty mają charakter rozrywkowy. Happeningi Pomarańczowej Alternatywy, które pod koniec PRL-u ośmieszały i w efekcie dobiły komunę, też były kontrowersyjne, raziły wielu poważnych opozycjonistów i miały często charakter wesołej zadymy.

Wszystkim oburzającym się na wulgaryzmy przypomnę, że hipisi w latach 60. i punkowcy w 70. i 80. też nie przebierali w słownictwie i nie unikali obyczajowych prowokacji.

Wielu zdziwiła niechęć czy nawet wrogość młodych ludzi do Kościoła. Ależ czyż sam kler nie jest winien? Kto w ostatnich latach wyrzucił Pana Boga ze świątyni, a zaprosił tam Jarosława z workiem pieniędzy? Kto zapisał Jezusa do PiS-u? Polski Kościół katolicki ma już niewiele wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem. Tańcząc na partyjnej nucie Prezesa, sam stał się częścią opresyjnego systemu władzy. Miliardy wydawane na kościelne pałace, na pensje kapelanów, katechetów, na fanaberie Rydzyka nie wszystkim muszą się podobać.

Kiedy słyszeliście w kościele piękne kazanie o miłości, o potrzebie bycia dobrym? Wiem, jest jeszcze kilku dobrych, prawdziwych księży z powołania, ale większość kojarzona jest przez młodzież z pazernym ojcem dyrektorem, fanatykiem Międlarem, ślepym na krzywdę dzieci biskupem Janiakiem i całą galerią bohaterów filmów Sekielskich.

Nie oburzajmy się na styl i niecenzuralne słowa protestujących. Młodzież walczyła w Powstaniu Warszawskim i młodzież zrobiła strajki w sierpniu 1980 roku. Dajmy im przeżyć ich rewolucję, a hasło z jednego z transparentów „Nasi rodzice obalili komunę, my obalimy PiS” pozwala mieć nadzieję, że zło wkrótce wróci do swej nory.