Siedem grzechów głównych. Pokonywanie wad i słabości ze św. Tomaszem z AkwinuTekst

Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa
Okładka

Siedem grzechów głównych

Tytułowa

Kevin Vost

Siedem grzechów głównych

Pokonywanie wad i słabości ze św. Tomaszem z Akwinu

Przełożyła Justyna Grzegorczyk

Wydawnictwo W Drodze, Poznań 2020

Redakcyjna

Tytuł oryginału

The Seven Deadly Sins. A Thomistic Guide to Vanquishing Vice and Sin

Copyright © 2015 by Kevin Vost

© Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2020

Redaktor prowadzący – Ewa Kubiak

Redakcja – Lidia Kozłowska

Korekta – Emilia Zwoniarska, Lidia Kozłowska

Skład i łamanie – Józefa Kurpisz

Redakcja techniczna – Krzysztof Lorczyk OP

Projekt okładki – Krzysztof Lorczyk OP

Fotografia na okładce – W. Skelton, An Indian snake (ok. 1796); commons.wikimedia.org

Ilustracja (s. 2) – opracowanie Krzysztof Lorczyk OP; na podstawie The Foxwhelp (1811) oraz The Red Must apple (1811);

flickr.com

ISBN 978-83-7906-382-6

Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o.

Wydanie I

ul. Kościuszki 99, 61-716 Poznań

tel. 61 852 39 62

sprzedaz@wdrodze.pl

www.wdrodze.pl

Dedytkacja

Dla Eloisy Eryn Basuel Vost

Koroną starców synowie synów. (Prz 17,6)

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

This ebook was bought on LitRes

Przedmowa

Przez ostatnie sześć lat miałem niezwykłą przyjemność zaliczać Kevina Vosta do grona moich najbliższych przyjaciół. Poznałem Kevina krótko po tym, jak przeczytałem – z wielką korzyścią dla siebie, muszę dodać – jego książki Memorize the Faith! i Fit for Eternal Life! Od tamtej pory miałem szczęście uczestniczyć w wielu rozmowach z nim, współpracować przy pisaniu książki, występować w comiesięcznym programie radiowym oraz poznawać jego kolejne publikacje.

W Księdze Przysłów czytamy: „Żelazo szlifuje się żelazem, a człowiek doskonali się w zetknięciu z bliźnim” (27,17)[1]. Bądźcie pewni: nie ma ludzi doskonalszych niż dr Kevin Vost. Kevin w tak doskonały sposób przyswoił sobie myśl Tomasza z Akwinu i jego ogromną Sumę teologiczną, że potrafi wyrażać ją współczesnym językiem ludzi z kościelnych ławek.

To, że otworzyłeś tę konkretną książkę Vosta, oznacza, że uświadamiasz sobie niszczącą siłę grzechu, chcesz zrozumieć jego podstępną naturę i rozpocząć poważną pracę nad tym, by wypędzić go ze swojego życia. Siedem grzechów głównych pomoże ci w tym zadaniu. Książka ta nie tylko zapoznaje z poglądami Tomasza z Akwinu, który zsyntetyzował myśli wszystkich poprzedzających go wielkich filozofów i teologów, lecz także łączy te poglądy ze spojrzeniem Kevina jako doktora psychologii. Co ważniejsze jednak, poważnie traktuje zapewnienia Nowego Testamentu, że wszelki wzrost w cnocie jest wynikiem łaski Chrystusa, a my musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by z tą łaską współpracować (zob. Flp 2,12–13).

Kończąc czytać tę książkę, ponownie staniesz na drodze do nieba. Twój wzrok będzie wyostrzony, zdolności do oceny duchowego terenu bardziej wydoskonalone, w wyniku czego twoje kroki na tej drodze będą bardziej przemyślane. Zostaniesz przeprowadzony przez wnikliwy rachunek sumienia, otrzymasz praktyczne rady, jak tłumić wady, a rozwijać cnoty i kierować się ku potężnym źródłom łaski, którą Chrystus przekazał Kościołowi. Jestem pewien, że podobnie jak ja uznasz Kevina Vosta za jednego z najbardziej utalentowanych przekazicieli boskiej i ponadczasowej mądrości Kościoła.

Shane KaplerSt. Louis, Missouri1 października 2014 rokuW uroczystość św. Teresy z Lisieux

[1] Cytat pochodzi z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, wyd. 2 poprawione, Księgarnia Św. Wojciecha, Poznań 1982 – przyp. tłum.

Podziękowania

Serdeczne słowa podziękowania niechaj przyjmą Charlie McKinney, Aja McCarthy, Carolyn McKinney, Nora Malone, Sheila Perry i wszyscy z Sophia Institute Press za wprowadzenie kolejnej mojej książki do druku, już w rok po poprzedniej. Wszelka literacka gnuśność, która chciałaby uwić sobie gniazdo w moim sercu, wyraźnie nie wytrzymała siły inspiracji, zachęty, dobrej rady i zwykłej ciężkiej pracy, których byli źródłem.

Wstęp
Najbardziej śmiertelne [1] grzechy na świecie

Zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana – to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

(Rz 6,23) [2]

Nikt nie może być sam przez się wystarczającą przyczyną duchowej śmierci drugiego, gdyż duchowo można umrzeć jedynie z własnej woli przez grzech.

św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna [3]

Który grzech jest najgroźniejszy na świecie?

Który grzech jest najgroźniejszy na świecie ? Odpowiedź na to pytanie może nie być wcale taka łatwa. To nie to samo co znalezienie najgorszego dowcipu na świecie. W latach sześćdziesiątych ekipa Monty Pythona podjęła się tego zadania w swoim komediowym skeczu „Najzabawniejszy dowcip na świecie”. Nie ujawnili, jaki to był dowcip, w każdym razie nie po angielsku, ale gdy rozwijała się akcja, dowcip, napisany podobno w latach czterdziestych dwudziestego wieku, był tak zabawny, że okazał się śmiertelny. W rzeczy samej sprowadził śmierć na swego autora oraz funkcjonariuszy policji prowadzących śledztwo w sprawie jego śmierci. Każdy, kto się na niego natknął, przeczytał go lub usłyszał, ginął w niepohamowanych konwulsjach śmiechu. Zespół brytyjskich ekspertów wojskowych przetłumaczył dowcip na język niemiecki[4] i potem wykorzystywano go jako skuteczną broń przeciwko nazistom. Po zakończeniu drugiej wojny światowej pochowano go na zawsze dla bezpieczeństwa ludzkości. Taki jest koniec tej niedorzecznej historii.

Oczywiście dobrze wiemy, że dowcipy, nawet śmiertelnie nudne, nie są tak naprawdę śmiertelne. Dowcipy, po których można boki zrywać, tak naprawdę tych boków nie zrywają. Co zatem wspólnego mają dowcipy z grzechami śmiertelnymi? Ten wstęp nie dotyczy śmiertelnie nudnych ani nawet grzesznych dowcipów, lecz grzechów, które naprawdę mogą być śmiertelne dla naszej duszy. Niestety są to właśnie te grzechy, z których współczesny świat stroi sobie żarty, uważając, że wykształcony, świecki, „postchrześcijański” człowiek nie powinien uznawać ich za coś grzesznego. Niektórzy nawet opowiadają się za nimi jako za czymś naprawdę dobrym.

* Lenistwo? „Zejdź na ziemię. Pracuj mądrzej, a nie ciężej”. Lenistwo to grzech? „Jeśli wierzyć tradycji chrześcijańskiej, to zwykły akt lenistwa może posłać cię do piekła!”[5] (Być może stwierdzenie to zawiera sugestię, że to dobrze, iż jesteśmy już „postchrześcijanami”).

* Czy zazdrość nie jest dobra dla równości i sprawiedliwości społecznej? Dlaczego nie możemy być smutni, kiedy inni są od nas bogatsi i mają coś, czego my nie posiadamy? Dlaczego nie mamy być szczęśliwi, gdy oni tracą swe bogactwa lub im się je odbiera wbrew ich woli?

* Co jest złego w chciwości? Zwycięża ten, kto umiera, mając najwięcej zabawek, prawda? Pamiętacie tę kwestię z filmu Wall Street, głoszącą, że „chciwość jest dobra”?

* Pycha? Gdzie bylibyśmy bez swojej dumy? Słyszeliśmy wszyscy o czarnej dumie, dumie gejów, dumie zespołu, a każdego studenta uczy się, by rozwijał w sobie wysokie poczucie własnej wartości.

* Czy ostatnio słyszeliście jakieś kazanie na temat łakomstwa? „Poproszę Big Maca – ale szybko! Muszę zdążyć do domu na program na Food Channel (a może Network?)”[6].

* Myślenie, że pożądliwość to grzech, jest strasznie staroświeckie, skoro od pięćdziesięciu lat mówi się nam: „Jeśli to ci sprawia przyjemność, zrób to!”. Przecież wreszcie jesteśmy wyzwoleni seksualnie, prawda?

* No i powiedz mi, co złego jest w gniewie? „Mili faceci kończą jako ostatni”. Czyż matki nie powinny być WŚCIEKŁE na pijanych kierowców? Czy mamy stać się narodem mięczaków?

Wiele współczesnych podejść do bardzo starego tematu „grzechów śmiertelnych” cechuje absolutne pomieszanie pojęć, pełne fałszu, nieporozumień i półprawd mogących nas odwieść od Tego, który jest Prawdą przez wielkie P, a także drogą i życiem[7]. Czy są takie chwile, kiedy grzechy śmiertelne są naprawdę dla nas dobre? Czy grzechy te są tylko uczuciami? Czy naprawdę potrzebujemy staromodnego pojęcia grzechu, a co dopiero tej zakurzonej, „średniowiecznej” listy siedmiu grzechów głównych, których „przecież i tak nie ma w Biblii”?

Na następnych stronach będziemy dowodzić, że grzechy te mogą być naprawdę śmiertelne i że jeden z nich można bez ogródek nazwać najbardziej śmiertelnym grzechem na świecie. Jeśli tego nie wiecie, nie zamierzam zepsuć zabawy na wstępie. Po drodze przekonamy się, że cnota cierpliwości jest jednym ze środków zaradczych na jednego z kandydatów z czoła listy (tzn. na gniew), poćwiczmy zatem teraz trochę cierpliwość, gdyż muszę wyjaśnić, co rozumiem przez „podejście tomistyczne” do siedmiu grzechów głównych.

 

Dlaczego „podejście tomistyczne”?

Przymiotnik „tomistyczne” odnosi się do św. Tomasza z Akwinu (1225–1274), wielkiego średniowiecznego teologa i doktora Kościoła powszechnego[8]. Ta książka jest tomistyczna, gdyż zapożycza wiele z pism i przykładu św. Tomasza na co najmniej trzy zasadnicze sposoby.

Po pierwsze, na temat siedmiu grzechów głównych napisano całe mnóstwo dobrych książek – dawniej, współcześnie i pomiędzy – ale zapewniam, że żaden z autorów nie potraktował tego tematu równie gruntownie i kompleksowo, jak zrobił to Akwinata. Opracował temat grzechów głównych na ponad trzech tysiącach stron swojego arcydzieła: liczącej półtora miliona słów Sumy teologicznej, w kontekście całej teologii, a w szczególności w kontekście związku grzechów z cnotami. Cnoty doskonalą dane nam przez Boga władze, prowadząc nas do szczęścia i w końcu do ponownego zjednoczenia z Bogiem. Aby zrozumieć, jak zmaksymalizować cnoty, które zaprowadzą nas do nieba, musimy także zrozumieć wady i grzechy, które trzymają nas przy ziemi (a w ostateczności mogą zaprowadzić jeszcze niżej). Święty Tomasz opracował te grzechy z dużo większą dogłębnością w swoim traktacie De malo (O złu), i choć zaczerpniemy strukturę bezpośrednio z Sumy teologicznej, będziemy korzystać także z innych dzieł Doktora Anielskiego.

Książka ta jest tomistyczna także z drugiego, bardzo ważnego powodu: św. Tomasz poszukiwał prawdy, nie zważając na jej źródło. Papież Leon XIII napisał w swojej encyklice Aeterni Patris, cytując teologa Kajetana, że św. Tomasz posiadł w jakiś sposób zrozumienie wszystkich doktorów Kościoła, którzy żyli przed nim, ponieważ niezwykle ich szanował, otaczał czcią i studiował ich myśl tak, iż stała się jego własną. Czytanie Sumy teologicznej jest jak zanurzenie się w myśli dziesiątków dawnych wschodnich i zachodnich, greckich i łacińskich ojców i doktorów Kościoła, widzianej przez powiększające i syntetyzujące szkła przenikliwego intelektu św. Tomasza. To samo odnosi się do Pisma Świętego. Święty Tomasz posiadł na temat Biblii zdumiewającą wiedzę, która jest szczególnie widoczna w jego komentarzach, na przykład do Ewangelii św. Mateusza i św. Jana, oraz Listów św. Pawła. Pobrzmiewa również na wszystkich stronach Sumy teologicznej, także tych, na których omawiał nasze siedem grzechów głównych.

Mimo swej mistrzowskiej znajomości Pisma Świętego oraz pism ojców Kościoła i postanowień soborowych, św. Tomasz nie zakończył na nich swoich poszukiwań największej możliwej głębi i rozległości prawdy. Ziaren prawdy szukał także w pismach wybitnych teologów żydowskich i arabskich, a nawet czerpał obficie z pism starożytnych filozofów i poetów pogańskich, od Greków, takich jak Platon i Arystoteles, po Rzymian, takich jak Cyceron i Seneka, i wielu, wielu innych. Święty Tomasz, człowiek niezwykle głębokiej wiary, żywił także największy szacunek i wdzięczność dla przyczyny naturalnej, którą Bóg umieścił w naszej duszy. Nigdy by nie pomyślał, że całość prawdy zawarta jest tylko w stosie jego własnych pism, i w tym kontekście będziemy szukać spostrzeżeń na temat siedmiu grzechów głównych u tych wielu, którzy żyli przed św. Tomaszem, jak i tych, którzy przyszli po nim.

Zapożyczymy spostrzeżenia na temat siedmiu grzechów głównych od wielu (od kogo dokładnie, przekażę wam w przypisach), z różnych źródeł, od starożytnych i współczesnych psychologów i filozofów, jak i z poglądów wielkich świętych z różnych wieków. Taki zatem jest drugi sens naszego podejścia tomistycznego. Będziemy szukać prawdy na temat tych grzechów wszędzie, gdzie można ją znaleźć.

A oto trzeci i ostatni sens, który nada naszym poszukiwaniom prawdy rys tomistyczny. Wielkim problemem współczesnej teologii, filozofii i psychologii jest to, że wybitni myśliciele akademiccy są skłonni pisać dzieła dla siebie nawzajem, dla znawców w swoich dziedzinach, stosując specjalistyczną terminologię i badając zawężone zagadnienia teoretyczne. No cóż, choć możliwości intelektu św. Tomasza były nadzwyczajne, nigdy nie pozwoliły mu zagubić się w królestwie wzniosłych abstrakcji. Mimo że miał anielski umysł i przenikał najwyższe kręgi nieba, to jednak zawsze trzymał się mocno ziemi. Mógł pisać o życiu kontemplacyjnym i cnotach intelektualnych, które szukały prawdy dla niej samej, ale pisał również o życiu aktywnym i sprawnościach praktycznych, które przyczyniają się do czynienia dobra tu na ziemi. Jego mistrzowska Suma teologiczna nie została napisana dla innych uczonych teologów, lecz dla „początkujących”, jak to oznajmił w prologu. Święty Tomasz zawsze szukał prawdy, ale chciał też dzielić się nią z innymi. Naprawdę żył dominikańskim mottem Contemplata allis tradere – dzielić się owocami kontemplacji z innymi[9].

Zatem jeśli ta książka osiągnie swój trzeci tomistyczny cel, to po jej przeczytaniu nie tylko zdobędziecie intelektualnie zadowalającą wiedzę na temat historii, teologii, filozofii i psychologii siedmiu grzechów głównych (nie wspominając o ich czterdziestu czterech „córkach”, które jeszcze poznamy), lecz także cały arsenał broni praktycznej, którą będziecie mogli wykorzystać w walce z tymi grzechami, własnej, jak i swoich bliskich, aby oczyścić drogę dla większej cnoty, głębszego szczęścia i bliższego zjednoczenia z Bogiem.

Plan bitwy

A oto jest plan bitwy, który będziemy realizować w tej książce. We wstępnych rozdziałach części pierwszej zbadamy historię pojęcia siedmiu grzechów głównych, odpowiadając między innymi na takie pytania:

* Czy grzechy główne możemy znaleźć w Biblii?

* Dlaczego jest ich siedem? (Czyż na początku nie było ich osiem?)

* Czego o tych grzechach nauczają wschodni, greckojęzyczni ojcowie Kościoła?

* W jaki sposób idee te podjęli i rozwinęli zachodni, łacińskojęzyczni ojcowie Kościoła?

* Co zachodzi w naszej duszy, gdy zmagamy się z pokusami grzechów śmiertelnych?

* Dlaczego grzechy śmiertelne nazywa się też głównymi lub kardynalnymi?

* Dlaczego niekiedy nazywa się je wadami głównymi, a nie grzechami głównymi?

* Dlaczego na liście pojawiają się różne nazwy siedmiu grzechów głównych?

* Czy grzechy mogą mieć „córki”?

* Jakie rozwinięto metody, aby te grzechy pokonać?

* W jaki sposób św. Tomasz z Akwinu dokonał syntezy wielkiej literatury teologicznej?

Sednem rozdziałów części drugiej będzie zmierzenie się z każdym z tych grzechów po kolei. Na końcu tej książki udamy się, że tak powiem, na „front”, na pole walki duchowej. Znajdziecie tam serię konkretnych, praktycznych zaleceń, w jaki sposób walczyć z tymi grzechami, gdy zaczynają siać zamęt w waszym życiu lub w życiu waszych najbliższych. Zalecenia te zaczerpniemy z pism św. Tomasza oraz innych wielkich świętych, a także od pogańskich filozofów oraz współczesnych psychologów. Skupią się one na psychologicznych strategiach badania, służących rachunkowi sumienia oraz obserwowaniu i kontrolowaniu reakcji emocjonalnych, jak również na dawnych strategiach wykorzystujących Pismo Święte, modlitwę oraz nauki, które możemy wyciągnąć z życia wielkich świętych i samego Chrystusa.

Ostatnie rzeczy na końcu

W końcowym rozdziale zbadamy najbardziej śmiercionośny grzech na świecie, Królową Wad, grzech główny, który papież św. Grzegorz Wielki i św. Tomasz z Akwinu uznali za najbardziej fundamentalny i najstraszniejszy wśród wszystkich „siedmiu grzechów głównych”. Przyjrzymy się także, jak ten niosący śmierć grzech można zwalczyć dzięki Matce Cnót. To źródło wszystkich cnót może nas uchronić przed grzechem śmiertelnym i ostatecznie zaprowadzić nas do życia wiecznego, nieprzerwanej szczęśliwości z Trójcą Przenajświętszą.

Na szczegóły musimy poczekać – gdyż pojawią się na końcu! Pierwsze rzeczy będą pierwszymi, a drugie – drugimi. Przejdźmy od wstępu do części pierwszej. Przed nami dwa tysiące lat historii zajmowania się grzechami głównymi.

[1] Autor książki posługuje się dwoma terminami na określenie grzechów głównych: capital sins i deadly sins. Pierwszy jest dosłownym odpowiednikiem określenia polskiego. Drugi oznacza grzechy „zabójcze”, „śmiercionośne” czy „śmiertelne”. W tłumaczeniu posługujemy się zamiennie terminami główny i śmiertelny. Trzeba jednak pamiętać, że gdy w książce jest mowa o „grzechach śmiertelnych”, przeważnie rozumie się pod tym terminem „grzechy grożące śmiercią” (ang. deadly), ale niekoniecznie „grzechy ciężkie” (ang. mortal), czyli „śmiertelne” w tym sensie, że ich popełnienie pozbawia osobę łaski uświęcającej – przyp. red.

[2] Jeśli nie podano inaczej, cytaty z Biblii pochodzą z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wyd. 5, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2002 – przyp. tłum.

[3]ST 1–2, q. 73, a. 8. Wszystkie cytaty z Sumy teologicznej pochodzą z wydania londyńskiego: św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, przeł. P. Bełch OP (i inni), nakładem Katolickiego Ośrodka Wydawniczego „Veritas”; katedra.uksw.edu.suma.suma_indeks.htm.

[4] Jak ci tłumacze to przeżyli? Podobno każdy z nich dostał tylko po jednym słowie dowcipu, a nieszczęśnik, który zobaczył dwa słowa, wylądował na dwa tygodnie w szpitalu!

[5] To ostatnia linijka filmu dokumentalnego na temat grzechu lenistwa z serii Siedem Grzechów Głównych na History Channel; DVD ukazało się 28 kwietnia 2009. Zbadamy ścisłość tego twierdzenia w rozdziale ósmym.

[6] Nawiązanie do filmu Super Size Me – przyp. tłum.

[7]Via, Veritas, Vita, jeśli wolicie zwięzłą wersję łacińską deklaracji samego Chrystusa, że jest „drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6).

[8] W swej ponaddwutysięcznej historii Kościół katolicki spośród uczonych zastępów swych świętych wybrał trzydziestu pięciu doktorów. Po łacinie docere znaczy „uczyć”. Ci doktorzy są wielkimi nauczycielami Kościoła, a św. Tomasz z Akwinu, wraz ze św. Augustynem, są najbardziej wybitni. (Zajrzyjcie do Katechizmu Kościoła katolickiego, a zobaczycie jak często są oni cytowani). Święty Tomasz jest zarówno doktorem anielskim, jak i powszechnym – anielskim w sposobie bycia, intelekcie i szczególnym zainteresowaniu się aniołami w swoich pismach, a powszechnym, dlatego że jego myśl ma zastosowanie do wszystkich katolików w każdym czasie i w każdym miejscu na świecie.

[9] „Jak bowiem czymś więcej jest oświecać, niż tylko świecić, tak czymś większym jest podawanie innym tego, co się przekontemplowało, niż samo tylko kontemplowanie” (ST 2–2, q. 188, a. 6).

Część pierwsza
Starodawna historia rodziny siedmiu grzechów głównych

Powiedz nam, obłąkany i niegodny, skąd wzięło się twoje imię i skąd wzięły się przydomki wszystkich twoich złych dzieci (...). Ten [gniew] zaś nam odpowiada: „Tych, co mnie zrodziły jest wiele, a i mój ojciec nie jest jeden. Moimi matkami są próżność, chciwość, obżarstwo, a bywa też niekiedy rozpusta; ten, co mnie spłodził nazywa się zarozumialstwo. A moimi córkami są mściwość, nienawiść, wrogość, samousprawiedliwienie”.

św. Jan Klimak, Drabina raju [1]

[1] Święty Jan Klimak, Drabina raju, przekład z języka greckiego i komentarz W. Polanowski, opracowanie i redakcja naukowa E. Osek, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2016, s. 180.

Rozdział pierwszy
Grzechy główne w Piśmie Świętym

Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia, pochodzi nie od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.

(1 J 2,16–17)

Gdzie w Piśmie Świętym jest mowa o grzechach głównych?

To prawda, że siedem grzechów głównych jako starannie sporządzona lista nie pojawia się w żadnej z ksiąg Pisma Świętego. Prawdą jest jednak również, że starodawną historię rodzinną siedmiu grzechów głównych można śledzić już od najwcześniejszych początków człowieka, przywołanych w pierwszej księdze Biblii. Z Księgi Rodzaju dowiadujemy się, że Adam i Ewa dokonali wyboru sprzecznego z wolą Boga i sprowadzili na ten świat grzech, jak również nieprzemijającą skłonność ludzkiej duszy do grzechu. Co więcej, to, co nazwano później siedmioma grzechami głównymi, nigdzie w Biblii nie pojawia się razem w formie listy, lecz każdy z nich jest wspominany wielokrotnie. Zamieszczam tu krótkie podsumowanie zaczerpnięte z The Catholic Bible Concordance [1]. Jak pokazuje tabela, siedem grzechów głównych ma swoje wyraźne miejsce w Biblii, zwłaszcza że często konkretne grzechy pojawiają się w formie opisowej, słowach porady i opowieściach o życiu i działaniach postaci biblijnych, lecz bez przytaczania nazwy, zatem nie wlicza się ich do naszych zestawień. W rzeczy samej, gdy będziemy dogłębniej badać każdy z tych grzechów, przywołamy i rozważymy całe mnóstwo tych biblijnych odniesień i opowieści (zupełnie tak, jak robił to św. Tomasz). Przyjrzyjmy się teraz kilku przykładom świętych wersów, w których omawiany jest jeden grzech, lub więcej, spośród tych, które później nazwano głównymi.

 

Na temat lenistwa:

* „Skutkiem wielkiego lenistwa chyli się strop, gdy ręce są opuszczone, deszcz pada w domu” (Koh 10,18).

* „Lenistwo pogrąża w śpiączkę, głód cierpi człowiek leniwy” (Prz 19,15).

Na temat łakomstwa:

* „Nie bądź z tych, co upijają się winem lub obżerają się mięsem. Bo pijak i żarłok są w nędzy, ospałość chodzi w łachmanach” (Prz 23,20–21).

* „Udręka bezsenności, bóle żołądka i kolki w brzuchu [występują] u łakomego człowieka” (Syr 31,20).

Na temat zazdrości:

* „A śmierć weszła w świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą” (Mdr 2,24).

* „Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc” (Ga 5,26).

Na temat pożądliwości:

* „Prawych ocala ich sprawiedliwość, pułapką wiarołomnych ich żądza” (Prz 11,6).

* „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5,27–28).

Na temat chciwości:

* „Oko chciwca nie zadowoli się tym, co posiada, a niegodziwca przewrotność wysusza [mu] duszę” (Syr 14,9).

* „Ten, który rozdziawia szeroko swą gardziel jak Szeol i jak śmierć jest nienasycony” (Ha 2,5).

Na temat pychy:

* „Ponieważ w pysze jest wiele zepsucia i niegodziwości” (Tb 4,13).

* „Nadeszła wyniosłość, nadejdzie i hańba, u ludzi skromnych jest mądrość” (Prz 11,2).

Na temat gniewu:

* „Odpowiedź łagodna uśmierza złość, słowo raniące rozbudza gniew” (Prz 15,1).

* „Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie – wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie” (Ef 4,31–32).

W Biblii jest też wiele miejsc, w których kilka grzechów jest wymienionych razem.

Jako przykład weźmy fragment ze Starego Testamentu:

Sześciu rzeczy Pan nienawidzi,a siedem w Nim budzi odrazę:wyniosłe oczy, kłótliwy język,ręce, co krew niewinną przelewają,serce knujące złe plany,nogi, co biegną do zbrodni,świadek fałszywy, co kłamstwa wypowiada,i ten, co kłótnie wznieca wśród braci (Prz 6,16–19).

I dwa przykłady z Nowego Testamentu:

Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym (Mk 7,21–23).

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne (Ga 5,19–21).

Nasz przykład z Księgi Przysłów podaje siedem rzeczy budzących odrazę, choć one niedokładnie odpowiadają temu, co później nazwano siedmioma grzechami głównymi. Ewangelia według św. Marka wylicza trzynaście złych rzeczy, które pochodzą z serca człowieka, a kilka z nich znalazło się na liście siedmiu grzechów głównych. Lista św. Pawła choć niekompletna (zakończona „i tym podobne”), zawiera aż piętnaście „uczynkówz ciała”[2]. Cytat ze św. Jana Ewangelisty, który rozpoczynał ten rozdział, odnosi się do trzech klas grzechów: pożądliwości ciała, pożądliwości oczu i pychy tego życia. Jak zatem doszło do tego, że przez tysiąc czterysta lat znaliśmy siedem grzechów głównych? Jak sądzę, nigdy się nad tym nie zastanawialiście. Pierwsza część tej książki jest właśnie o tym. Przygotujcie się na intrygującą historię rodziny siedmiu grzechów głównych.

[1] C.W. Lyons with Thomas Deliduka, comps., The Catholic Bible Concordance: Revised Standard Version, Catholic Edition, Emmaus Road, Steubenville (OH) 2008. Choć moje umiejętności matematyczne być może trochę zwietrzały, to do słowa „grzech” znalazłem 528 odniesień, nie wspominając o co najmniej tysiącu kolejnych, jeśli włączymy takie warianty, jak „grzeszny”, „grzesznik”, „grzeszenie” i „grzechy”.

[2] Które natychmiast zestawił z wyrównującymi je owocami Ducha Świętego: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22–23).