Życie Maryi

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Życie Maryi


Juan Luis Bastero de Eleizalde

Życie Maryi

Przełożył Bronisław Krzysztof Jakubowski

Wydawnictwo W Drodze, Poznań 2020

Tytuł oryginału

Vida de Maria

© Ediciones Rialp, S.A. Madrid, 2019

© Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2020

Konsultacja naukowa – o. mgr lic. Rafał Wędzicki OP

Redaktor prowadzący – Ewa Kubiak

Redakcja – Paulina Jeske-Choińska

Korekta – ks. dr Jan O’Dogherty, Agnieszka Czapczyk, Paulina Jeske-Choińska

Skład i łamanie – Stanisław Tuchołka • panbook.pl

Redakcja techniczna – Józefa Kurpisz

Projekt okładki – Krzysztof Lorczyk OP

Reprodukcja na okładce – Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny, Hans Schäufelein (ok. 1510), ze zbiorów Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

Fotografia (s. 2) – Najświętsza Dziewica, Domenico Cunego (ok. 1776),

ze zbiorów Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

ISBN 978-83-7906-377-2 (wersja drukowana)

ISBN 978-83-7906-378-9 (wersja elektroniczna)

Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o.

Wydanie I

ul. Kościuszki 99, 61-716 Poznań

tel. 61 852 39 62

sprzedaz@wdrodze.pl

www.wdrodze.pl

Prolog

Święty Josemaría Escrivá, poruszony głęboką pokorą, nigdy nie uważał siebie za wzorzec dla swoich duchowych synów. Zgodnie z jego nauczaniem jedynym wzorcem jest Jezus Chrystus, a jedynym kształtującym wzorce – Duch Święty. Dewizą św. Josemaríi było: „ukryć się i zniknąć, aby tylko Jezus był widoczny”. Niemniej jednak, powtarzając często te słowa w rozmowach, z tą samą prostotą mówił nam: „Jeśli chcę, żebyście w czymś mnie naśladowali, to w mojej miłości do Najświętszej Maryi Panny”. Wyjątkowo, jedynie w tej kwestii stawiał się za wzorzec. Można stwierdzić, że jego życie duchowe było głęboko maryjne. Miłość do Maryi przesycała wszystkie jego działania. Jego życie wewnętrzne było skoncentrowane na głębokim i ciągłym obcowaniu małego dziecka z umiłowaną Matką.

Muszę wyznać, że zarówno w życiu osobistym, jak i w realizacji mojej pracy teologicznej i kapłańskiej jestem wdzięcznym dłużnikiem św. Josemaríi Escrivy. Święty przykład jego życia i jego nauczania stanowią dla mnie żywy i skuteczny wzorzec. Powinienem się odnieść szczególnie do tej niezwykle głębokiej miłości, jaką odczuwał do Najświętszej Maryi Panny. Jego duchowe dzieci nasiąkły tą miłością, jaką ten święty nieustannie żywił do naszej Matki. W związku z tym jest logiczne, że lata, które z nim przeżyłem, pozostawiły maryjny ślad w moim życiu, który obecnie zostaje uwieczniony w tej książce. Dlatego odczuwam ogromną wdzięczność i gwoli sprawiedliwości z całą jasnością stwierdzam, że wszystko, co wartościowe albo korzystne dla czytelnika, niniejsza publikacja zawdzięcza naukom św. Josemaríi, a przede wszystkim jego miłości do Maryi.

Pragnę poświęcić ten tom w sposób szczególny mojemu bratu José Maríi, ponieważ jej opracowanie i publikacja nie byłyby możliwe bez jego pomocy. Kiedy po raz pierwszy powiedziałem mu, że chcę napisać książkę, w której ukażę w przystępny sposób życie Najświętszej Maryi Panny i która posłuży temu, żeby jej czytelnicy poznali głębiej naszą Matkę, a poznanie to przełożyło się na intensywniejszą miłość ku Niej, mój brat zachęcił mnie do tego niezwykle gorliwie.

Dla mnie było to nowe wyzwanie, ponieważ wszystkie maryjne teksty, które opublikowałem do tej pory, były przeznaczone do kształcenia kleryków, którzy studiują na wydziałach teologicznych, a także dla specjalistów w dziedzinie mariologii i ogółem dla naukowców teologów.

Mój brat nieustannie i wytrwale wspierał mnie i zachęcał, żebym dokończył pisanie, bo co jakiś czas stwierdzałem, że nie jestem zdolny zrealizować mojego pragnienia. Dlatego mogę powiedzieć, że w czasie opracowywania tej książki zachęty z jego strony były stałe i skuteczne.

Muszę również podziękować mojemu bliskiemu przyjacielowi Luisowi Ramonedzie za przedstawione sugestie językowe. Z wielką cierpliwością czytał on rękopis i sugerował niewielkie zmiany w tekście dla uproszczenia i przyspieszenia lektury. Jego wskazówki były bardzo pożyteczne.

Muszę wreszcie wyrazić wdzięczność mojemu współbratu Carlosowi, który zachęcał mnie do pracy i udzielał mi cennych wskazówek, przyczyniających się do uatrakcyjnienia tekstu.

Juan Luis Bastero

26 czerwca 2014 r.

W uroczystość św. Josemaríi Escrivy

Wprowadzenie

Mitologia grecka opowiada, że Sybilla Kumańska pochodziła z Erythraju, ważnego miasta w Jonii (na zachodnim wybrzeżu obecnej Turcji). Jej ojcem był Teodor, a matką nimfa. Mówi się, że Sybilla narodziła się w grocie na górze Corycus, że miała dar prorokowania i że wygłaszała swoje przepowiednie wierszem. Znano ją jako Sybillę Kumańską, ponieważ spędziła większą część swojego życia w mieście Kume na wybrzeżu Kampanii (Italia). Była to młoda, niezwykle piękna kobieta, podziwiana i pożądana przez wszystkich. Życie w tym mieście krążyło wokół niej.

W starożytności uważano ją za najważniejszą z dziesięciu znanych Sybilli. Nazywano ją również Deifobą, który to wyraz oznacza bóstwo albo kształt boga. Apollo był bogiem, który inspirował proroctwa wszystkich Sybilli. Mówi się, że był tak bardzo zakochany w Sybilli Kumańskiej, zwykłej śmiertelnicy, że obiecał spełnić jej pierwsze życzenie. Jako że Sybilla i Apollo przebywali na plaży, Sybilla, nie zastanawiając się długo, przykucnęła, wzięła garść piasku i powiedziała: „Bardzo dobrze, chcę żyć tyle lat, ile ziaren piasku mam w ręku”. Apollo zapytał ją: „Dobrze się zastanowiłaś? To, o co mnie poprosiłaś, jest bardzo niebezpieczne”. Odpowiedziała mu: „Tak, chcę, żebyś spełnił to życzenie!”. „Zgoda, będzie tak, jak chcesz”. Rzeczywiście Sybilli udzielony został dar niemal wiecznego życia, ale zapomniała ona o drobnym szczególe – prośbie o wieczną młodość. Wkrótce spostrzegła z przerażeniem, że zaczyna się starzeć. Zauważyła, że jej życie jest mało przyjemne. Stopniowo pożerały ją upadek ducha i znudzenie. Zaczęła nienawidzić życie, przebiegała ulice miasta skurczona i zgarbiona, krzycząc: „Chcę umrzeć!”, ale niestety, nie mogła umrzeć. Musiała przeżyć wiele lat w tym smutnym stanie.

Opowiada się, że kiedy miała czterysta lat i Eneasz, książę trojański, przybył, żeby prosić ją o radę, znalazł ją zwiędłą, wyczerpaną, płaczącą i wzywającą śmierci. Była zamknięta w klatce, którą zawieszono w świątyni Apollina w Kume. Mitologia twierdzi, że przeżyła dziewięć żywotów ludzkich, po 110 lat każdy. Jej egzystencja była tak smutna i żałosna, że w przypadku większości portretów albo wzmianek o niej przedstawia się ją jako bardzo starą i nieszczęśliwą kobietę. Sybilla Kumańska jest symbolem porażki, znudzenia i smutku.

Coś zupełnie przeciwnego stało się z inną kobietą, młodą jak poprzednia, ale będącą postacią historyczną, a nie mitologiczną. Kobieta ta nazywa się Miriam albo Maryja. Urodziła się ponad dwa tysiące lat temu, w nieznanej miejscowości w Palestynie. Jej rodzice nazywali się Joachim i Anna i byli praktykującymi żydami, przepełnionymi bojaźnią Bożą. W przeciwieństwie do Sybilli Kumańskiej Maryja nie była znana w młodości ani nie przyciągała spojrzeń swoich ziomków. Była piękna, ale pięknem ukrytym pod osłoną prostoty i pokory. Jej życie miało wdzięk naturalności i prawdy. Nie była skupiona sama na sobie. Przeciwnie – zwracała się wyłącznie ku Bogu. Kiedy przedstawiła się swojej krewnej, powiedziała, że jest służebnicą Pańską. Nie prosiła o nic, dawała z siebie wszystko. Jej wielką radością było służyć Bogu i bliźnim ze wszystkich sił i nie poszukiwać dla siebie ani zaszczytów, ani chwały.

Zewnętrznie życie Maryi było podobne do życia innych młodych kobiet w Jej wieku, należących do Jej stanu. Jej dni płynęły zwyczajnie. Bardzo możliwe, że osoby z Nią obcujące dostrzegały w Maryi łagodnie pociągającą niewinność i skromność, które jednak, przez swoją prostą i radosną naturalność, były niezauważalne dla Jej ziomków. Od Maryi bił blask tego, co autentyczne. Jej uśmiech był szczery, bez sztuczności i pochlebstwa. Moglibyśmy krótko powiedzieć, że Jej życie było normalne, jak życie każdej żydowskiej kobiety w tamtych czasach, ale zarazem całkowicie skupione na spełnianiu woli Bożej.

Jeśli porównamy historyczną projekcję życia tych dwóch kobiet, dostrzeżemy, że jest ono całkowicie odmienne. Sybilla Kumańska była skupiona na sobie samej, na swojej urodzie, na swojej sławie. Chciała być w centrum uwagi wszystkich ludzi, a okazuje się, że na koniec stała się biedną kobietą budzącą litość i żal.

Niemniej jednak – oto życiowe paradoksy – to właśnie postać Maryi, mimo że pozornie prowadziła zwykłe, codzienne życie, została uwieczniona i jest uwielbiana przez wieki. W całej historii ludzkości nie było żadnej innej osoby tak sławionej jak Ona. Olbrzymia jest liczba poetów, którzy Ją opiewali, wielkich muzyków, którzy komponowali na Jej cześć najpiękniejsze melodie, malarzy, którzy portretowali Jej najpiękniejsze oblicze na wielu obrazach. Potężni i szlachetni tej ziemi uciekają się do Jej wstawiennictwa, tak samo jak ubodzy i potrzebujący usilnie proszą o Jej wspomożenie. Młodzi i starzy błagają o Jej pomoc i gorąco Ją miłują.

Nie było żadnej innej osoby, która byłaby tak miłowana i czczona jak Maryja. Istnieją miliony kobiet, które z radością noszą Jej imię. Świątynie, sanktuaria i kaplice wzniesione na Jej cześć liczone są w tysiącach. Ileż osób, oddając Bogu ducha, wzywało Jej imienia! Ileż kobiet naśladuje Jej dziewictwo i oddanie! Ileż błagań otrzymuje codziennie i na ileż pochwał zasługuje Jej imię!

 

Maryja stała się paradygmatem i wzorcem życia dla wielkiej liczby osób. Paweł VI mówi: „Gdyby zapytać młodzieży, gdyby zapytać wszystkich: czy nie czujecie pragnień wielkości, godności moralnej, heroizmu, dobroci, sprawiedliwej i wyczerpującej interpretacji definicji człowieka?, odpowiedź brzmiałaby: tak, tak, my stawiamy sobie za cel osiągnięcie i uszanowanie tych ideałów. Jednakże gdzie ich szukać? Kościół przedstawia wszystkim (…) zaproszenie do spojrzenia na Maryję. To Ona uosabia prawdziwie oryginalną i autentyczną ideę tego, czym jest człowiek – ideę obrazu Boga”1.

O tej niewieście, szanowny czytelniku, pragnę opowiedzieć ci w kolejnych rozdziałach tej skromnej książki. Chciałbym dzielić z tobą miłość i cześć, którą odczuwam dla Tej, która, będąc „służebnicą Pańską”, została wywyższona przez Boga ponad wszystkie ziemskie i niebieskie stworzenia, ponieważ Bóg uczynił Ją Matką wcielonego Słowa. Dlatego możemy przyłączyć się do chóralnego głosu tak wielu pobożnych chrześcijan, którzy sławili Ją, śpiewając:

Salve, Salve, śpiewajcie Maryi,

Tylko Bóg jest czystszy niż Ty.

Głos w niebiosach powtarzał:

Bardziej niż Ty tylko Bóg, tylko Bóg.

1 Św. Paweł VI, Homilia z 15 sierpnia 1966 r.

Rozdział pierwszy

Życie w Palestynie

Sytuacja polityczna i religijna w czasach Chrystusa

Znajdujemy się w kamienistym i pustynnym regionie Azji Mniejszej, który od zachodu graniczy z Morzem Śródziemnym. Tędy wiedzie droga od żyznych równin Nilu do gęsto zalesionych żyznych nizin Tygrysu i Eufratu. To właśnie tam mieszkał szczególny naród. Był to naród żydowski. Miał on silną świadomość swojej odrębności. Był jedynym narodem znającym i czczącym prawdziwego Boga, Stwórcę nieba i ziemi, który temu narodowi się objawił i który ustanowił przymierze wyłącznie z nim. Żydzi nie pozwalali, żeby zrównywano Pana (YHWH) z jakimkolwiek innym bóstwem.

Po złotym wieku królów Dawida i Salomona, około 930 roku przed Chrystusem, Królestwo Dawidowe zostało podzielone na dwa: Królestwo Judy na południu, ze stolicą w Jerozolimie, oraz Królestwo Izraela ze stolicą w Samarii, na północy. W 721 roku przed Chrystusem królestwo północne zostało wcielone do imperium asyryjskiego. Królestwo Judy przetrwało dzięki wojnie między Asyrią a Babilonią, która zakończyła się ustanowieniem imperium chaldejskiego. Kiedy utrwaliło się ono ostatecznie w Mezopotamii, rozpoczął się okres podbojów i król Chaldejczyków Nabuchodonozor II zdobył Jerozolimę w 587 roku przed Chrystusem, zniszczył świątynię Salomona i dał początek niewoli babilońskiej. Ta masowa deportacja dotknęła szczególnie ciężko wyższe klasy Żydów. W roku 538 perski król Cyrus Wielki podbił Babilonię, zniszczył imperium chaldejskie, zezwolił narodowi hebrajskiemu na powrót do rodzinnej ziemi i nadał Judei połowiczną autonomię. Świątynia została odbudowana, a kult przywrócony.

W połowie IV wieku przed Chrystusem, kiedy Aleksander Wielki podbił imperium perskie, utrzymał poprzednią organizację administracyjną i Judea stała się prowincją imperium greckiego. Po śmierci Aleksandra Wielkiego (323 rok przed Chrystusem) i przez cały III wiek przed Chrystusem Palestyna była podporządkowana dynastii Ptolomeuszy (Lagidów), która rządziła Egiptem. Jednak w następnym stuleciu – II wieku przed Chrystusem – Palestyna została zdobyta przez Antiocha III należącego do dynastii Seleucydów1, który rządził Syrią. Był ono tolerancyjny dla Żydów, nadawał przywileje kapłanom i pisarzom i wspierał świetność świątyni.

Proces hellenizacji, rozpoczęty w czasach Aleksandra, który szerzył się łatwiej wśród klas wyższych, spowodował wielkie napięcia pośród narodu żydowskiego i wywołał silny opór. Wobec tego sprzeciwu Antioch IV Epifanes uchylił wszystkie dekrety tolerancyjne swojego poprzednika o tym samym imieniu, zakazano składania ofiar i kultu świątynnego i wzniesiono ołtarze na cześć pogańskich bóstw. Opór i bunt żydowski wobec tych środków wywołały wojnę Machabeuszy. Po różnych perturbacjach wojennych, w 141 roku przed Chrystusem, Szymon Machabeusz osiągnął całkowitą niepodległość narodową i ustanowił dynastię Hasmoneuszy2, która zachowywała władzę polityczną i religijną do czasu, aż Rzym podbił kraj w 63 roku przed Chrystusem. Od tego czasu Hasmoneusze, którzy rządzili tym regionem, podlegali władzy Rzymu.

W roku narodzenia Jezusa Chrystusa sytuacja polityczna była złożona. Tym niewielkim krajem rządził Herod Wielki, syn Idumejczyka Antypatra, majordomusa króla Jana Hirkana II z dynastii Hasmoneuszy, i księżniczki nabatejskiej Kypros. Hirkan, chociaż był najwyższym kapłanem i etnarchą, miał nad Palestyną władzę jedynie teoretyczną, ponieważ w roku 47 przed Chrystusem Juliusz Cezar mianował namiestnikiem Judei Antypatra, który faktycznie nią rządził. Ten z kolei podzielił kraj na dwie części i przyznał Herodowi region Galilei. Antypater umarł otruty w 43 roku przed Chrystusem. Po kolejnych machinacjach, w których objawiła się chytrość Heroda, senat rzymski nadał mu tytuł króla Żydów.

Pierwszym celem panowania Heroda było wkraść się w łaski władz rzymskich. Dlatego kazał wybudować świątynie na cześć rzymskich bogów, teatry, amfiteatry i stadiony przeznaczone na igrzyska inaugurowane na cześć Augusta. Założył nowe miasto na wybrzeżu i nazwał je Cezareą. Odnowił Samarię i nazwał ją Sebaste (co z greckiego tłumaczy się jako Augusta).

Drugim celem było zdobycie sobie przychylności Żydów, którzy uważali Heroda za obcego. Bardzo pomógł w odbudowie i rozbudowie świątyni jerozolimskiej – centrum życia religijnego narodu żydowskiego. Niemniej jednak nie zdobył sympatii pobożnych Żydów, dlatego że nie należał do rodziny Hasmoneuszy (potomków Machabeuszy), chociaż próbował uprawomocnić swoją władzę, żeniąc się z Mariamme, wnuczką Arystobula II ze strony ojca i Jana Hirkana II ze strony matki.

Rządy Heroda cechowały się okrucieństwem i despotyzmem. Hellenistyczna atmosfera jego dworu i nieufność wobec wszystkich, którzy go otaczali (co doprowadziło go do wyeliminowania wszystkich, którzy byli spokrewnieni z Hasmoneuszami, łącznie z własną żoną, teściową i dziećmi, które miał z tą żoną), nie pomogły w poprawie jego wizerunku. Z okrucieństwem stłumił spisek faryzeuszy i twardo traktował saduceuszy ze względu na ich sympatyzowanie z Hasmoneuszami. W miarę upływu czasu jego rządy stawały się coraz surowsze i coraz bardziej despotyczne.

Stopniowo uzyskał całkowitą kontrolę nad swoim królestwem, umocowanym na trzech filarach: a) osobistej armii, tworzonej przez dobrze wyćwiczoną i pozbawioną skrupułów milicję; b) skutecznej policji wewnętrznej; c) systemie administracyjnym, który bezlitośnie zbierał konieczne podatki. Równocześnie Herod rozpoczął wznoszenie twierdz w całym kraju i umieszczanie w nich garnizonów wiernych żołnierzy. Otoczył się dworem utworzonym przez członków rodzin żydowskich pochodzących z diaspory – to znaczy Żydów mieszkających poza Izraelem – i przez zagranicznych kupców greckich i rzymskich. To spowodowało większe przenikanie do społeczeństwa elementów hellenizujących i rzymskich, na które Żydzi nie patrzyli z sympatią, ponieważ nie zgadzali się, żeby utożsamiano Pana Boga z jakimkolwiek innym bóstwem.

Jednocześnie Herod zdołał faktycznie podporządkować sobie władzę religijną Izraela. Mianował, zgodnie z użytecznością polityczną, najwyższego kapłana, kontrolował decyzje Sanhedrynu – najwyższego sądu religijnego Izraela – i nie pozwalał, żeby partie religijne, zwłaszcza faryzeusze i saduceusze, działały bez jego pozwolenia. Despotyzm władcy był tak wielki, że nawet świątynia jerozolimska była pod jego obserwacją, ponieważ z Twierdzy Antonii – którą nazwano tak na cześć Marka Antoniusza – kontrolowano każde spotkanie, które odbywało się w świątyni.

Despotyczne zachowanie Heroda i jego zhellenizowane obyczaje często raniły wrażliwość narodu. Pogańska atmosfera dworu, który w różnych miejscach zaakceptował nawet kult cesarza Augusta, była nie do zniesienia dla uczuć religijnych ludności. Frustracja poddanych była oczywista, natomiast bunty przeciwko tyrańskiej władzy topiono zawsze w krwawej łaźni. Lud żył w stanie ciągłego strachu.

W owym czasie Palestyna była podzielona na cztery prowincje. Trzy z nich leżały w Cisjordanii (na zachód od Jordanu): Galilea, Samaria i Judea, natomiast jedna w Transjordanii (na wschód Jordanu): Perea.

Galilea. To prowincja Cisjordanii znajdująca się najdalej na północy. Bogata w żyzne równiny i pustynne góry. Jest to region wzgórz, pośród nich znajduje się słynna góra Tabor. W tej części leżały miasta Naim i Kana, a między nimi znajdował się Nazaret, który leży w odległości około 140 kilometrów od Jerozolimy. Klimat Galilei jest deszczowy i wilgotny. Główne zajęcia gospodarcze to rolnictwo, handel – dlatego że jest to skrzyżowanie dróg pośród śródziemnomorskich równin i pustyń na wschód od rzeki Jordan – oraz rybołówstwo na Jeziorze Galilejskim. Galilejczycy byli w większości rolnikami i rybakami i mieli opinię nieokrzesanych i nieuczonych, ale lojalnych i szczerych. Domy miejscowych chłopów były małe, często jednoizbowe. W Galilei przeważało latyfundium. Ziemie zwykle należały do króla lub do jego krewnych, również do bogatych kupców.

Odróżniano mieszkańców Galilei po ich akcencie. Jeżeli nawet wielu z nich było Izraelitami, żyli niczym na wyspie otoczonej pogańskimi ludami. Jako że był to szlak handlowy, istniał ciągły ruch karawan i w konsekwencji wytwarzała się większa mieszanina ras. Galilejczycy byli otwarci na inne kultury i sposoby bycia, dlatego ich duch religijny był mniej pryncypialny i skrupulatny niż żydów z Judei. Ci ostatni, bardziej drobiazgowi i legalistyczni, uważali obszar Galilei za na poły pogański i z dawien dawna nazywali go „Galileą pogan”.

Samaria. To prowincja znajdująca się między Galileą na północy a Judeą na południu. Zamieszkiwała ją ludność, która nie była czysto żydowska u swoich korzeni. Kiedy Asyryjczycy podbili ten region (722 rok przed Chrystusem), ludność żydowska, która tam mieszkała, została deportowana i zastąpiona osobami pochodzącymi z trzech imigracji: arabskiej, syryjskiej i babilońskiej. Polityczne nieszczęścia, których doznawali mieszkańcy, były przypisywane faktowi, że nie praktykowali autochtonicznego kultu regionu. Król Asyrii posłał więc do Samarii kapłana, żeby katechizował jej mieszkańców, ucząc ich kultu dla żydowskiego Boga. Religia Samarytan zaczęła być eklektyczna: obok Pana czcili nadal swoich własnych bogów. Jednak stopniowo zapanował tam kult Pana Izraela, tak że cały samarytański lud stał się monoteistyczny i przyjął prawo Mojżeszowe.

Żydzi z południa zawsze zachowywali pewien dystans w stosunku do nowych mieszkańców Samarii. Ta wrogość nasilała się w czasach Nehemiasza, pod koniec V wieku przed Chrystusem, i osiągnęła swój szczyt w 332 roku przed Chrystusem, kiedy Samarytanie, zachęceni przez Manassesa, syna arcykapłana Jojady, wznieśli na górze Garizim własne sanktuarium, w opozycji do świątyni jerozolimskiej. Ta wrogość zaostrzyła się niezwykle mocno pod panowaniem Jana Hirkana I, kiedy zniszczył on sanktuarium na Garizim3, ponieważ Samarytanie stanęli po stronie Seleucydów w 129 roku przed Chrystusem. Od tego czasu zaznaczyło się całkowicie wzajemne odrzucenie między Żydami a Samarytanami. Nie utrzymywali ze sobą stosunków, istniała między nimi nieprzejednana wrogość. W związku z tym w czasach Jezusa nazwanie Samarytaninem Żyda było poważną obelgą. A równocześnie Samarytanie przeszkadzali izraelskim pielgrzymom, którzy szli z Galilei do Jerozolimy.

Judea. To najbardziej południowy region, wyżynny i suchy, tworzony przez góry, które przybierają kształt zamkniętego i pofałdowanego masywu. Na południu i na wschodzie są wielkie pustynne tereny. Prawie całe hodowane bydło składano w ofierze w świątyni i mieszkańcy Judei byli na ogół biedni. Stolica Judei – Jerozolima, święte miasto żydów – miała złe położenie, jeśli chodzi o komunikację i handel, a jej wielkie znaczenie miało raczej charakter religijny. Tam znajdowała się jedyna na świecie żydowska świątynia, do której wszyscy pielgrzymowali – centrum formacji religijnej i siedziba najwyższych władz. Życie Judei krążyło wokół Jerozolimy i jej świątyni. Mieszkańcy Judei byli najgorliwszymi kustoszami religijnej czystości, przynajmniej zewnętrznie. Po niewoli babilońskiej mieszkańcom Judei udało się powrócić do Izraela, nie mieszając się z innymi ludami, i wobec Żydów z innych prowincji przedstawiali się jako ci, którzy zachowali nieskazitelną czystość. Jak już powiedzieliśmy, gardzili Samarytanami, których nie uważali za braci, i tolerowali Galilejczyków, chociaż określali ich jako nie do końca czystych ignorantów.

 

Życie religijne

Wszystkie instytucje i życie narodu żydowskiego krążyły wokół świadomości bycia narodem wybranym przez Pana – jedynego prawdziwego Boga. Świątynia jerozolimska była centrum Izraela i do niej żydzi powinni byli udawać się co roku w ustanowione święta, w które wspominano wielkie czyny Pana w historii Izraela. Istniały trzy doroczne święta pielgrzymów: Pascha, Pięćdziesiątnica4 i Święto Namiotów. Każde z nich trwało cały tydzień. Nie wszyscy Żydzi chodzili do Jerozolimy trzy razy w roku. Co więcej, było oczywiste, że dla Żydów żyjących w diasporze spełnienie takiego nakazu było niemożliwe. To samo dotyczyło biednych Żydów z Galilei. A zatem zwyczaj ograniczał podróże do Świętego Miasta zwykle do święta Paschy, kiedy wspominano wyzwolenie z Egiptu.

Chociaż świątynia jerozolimska była centrum, które skupiało całą aktywność religijną, to jednak poza stolicą i w życiu codziennym prawdziwego religijnego znaczenia nabierały synagogi. Ich początek sięga czasów niewoli babilońskiej. Kiedy Żydzi zostali wywiezieni przez Nabuchodonozora II po zdobyciu przez niego Jerozolimy w roku 587 przed Chrystusem i zniszczeniu świątyni, Hebrajczycy zaczęli zbierać się w synagogach, żeby się modlić i studiować Pismo Święte. Po powrocie do Izraela ta praktyka przetrwała, a nawet otrzymała silny impuls w czasach Ezdrasza i Nehemiasza i rozszerzyła się na wszystkie miejsca. Żydzi, którzy mieszkali poza Izraelem (diaspora), również budowali synagogi w miejscach swojego zamieszkania w celu głoszenia wiary w Pana i utrzymywania świadomości przynależności do narodu wybranego.

Można stwierdzić, że w każdym mieście lub miejscowości, nawet bardzo małej, była synagoga, gdzie miejscowi Żydzi zbierali się w soboty i święta, żeby chwalić Pana. Po wyrecytowaniu Szema5 nauczyciel – zwykle uczony w Piśmie lub faryzeusz, chociaż czasami zapraszano jakiegoś przybysza – czytał tekst wzięty z ksiąg prorockich po hebrajsku, tłumaczył go na aramejski, a następnie omawiał. Przez resztę dni w tygodniu synagoga pełniła funkcję szkoły dla dzieci i młodzieży.

Po powrocie z niewoli babilońskiej naród żydowski nabierał stopniowo świadomości, że zbliża się moment przyjścia Mesjasza. Istniało gorączkowe i wyraźne pragnienie przyjścia Zbawiciela wśród pobożnych Żydach. Do nich należeli ‘ănāwîm, czyli „ubodzy Pańscy”, którzy z największym pragnieniem oczekiwali przyjścia Mesjasza. To ci, którzy płaczą, łagodni, pokorni. Wszyscy oni są przedmiotem upodobania Pana, Jego umiłowanymi dziećmi. Zawsze otwarci na Boga, w Nim pokładają ufność i wszystkiego oczekują od Pana.

Do nich odniesie się Jezus w Kazaniu na Górze: „Błogosławieni ubodzy w duchu (…), którzy się smucą (…), cisi (…), którzy łakną i pragną sprawiedliwości (…), miłosierni (…), czystego serca (…), którzy wprowadzają pokój (…), którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3–10)6. Do tej grupy należały osoby, które uznały i przyjęły Jezusa, kiedy przyszedł: Zachariasz i Elżbieta, pasterze, Symeon i Anna, i wiele innych, których imiona nie zostały zachowane do naszych czasów. „Ubogim Pańskim” był Józef, a przede wszystkim Maryja.

Wewnątrz judaizmu nie obowiązywały jednolita interpretacja Biblii ani wspólne wypełnianie przykazań Prawa. Szanowano różne tendencje z mniej lub bardziej istotnymi rozbieżnościami oraz zachowywano pewne łączące wszystkich istotne prawdy. W czasach Chrystusa istniały cztery najliczniejsze i najbardziej wpływowe prądy, początek zaś ich wszystkich należy umieścić w epoce machabejskiej.

Saduceusze (wydaje się, że nazwa pochodzi od Sadoka), których „można uważać za potomków kapłanów i arystokracji z epoki machabejskiej, życzliwych wobec hellenizmu i wiernych dynastii Hasmoneuszy, pojawili się jako grupa zorganizowana za panowania Jana Hirkana (135–104 przed Chrystusem) i nieustannie uczestniczyli w życiu politycznym kraju, przede wszystkim za pośrednictwem arcykapłana i Sanhedrynu”7.

Ta polityczno-religijna partia, której bogactwo stopniowo wzrastało w związku z handlem między Palestyną a Grecją i hellenizacją tej pierwszej, przyjęła łagodną i pobłażliwą postawę, jeżeli chodzi o przestrzeganie Prawa. Jej członkowie byli skłonni porozumieć się z kolejnymi władcami Palestyny. Przyjmowali tylko Pięcioksiąg jako tekst normatywny, negowali zmartwychwstanie ciała, przetrwanie oddzielonej duszy i istnienie aniołów.

Saduceusze, jako że spośród nich pochodził arcykapłan, mieli władzę w świątyni, a w związku z tym ważne miejsce w sprawowaniu kultu i w Sanhedrynie. Od czasów Pompejusza ich wpływ zaczął stopniowo maleć, utrzymywał się ograniczony do świątyni. Za panowania Heroda zachowywali sporą część swojej siły, ponieważ nadal mieli istotne wpływy w Sanhedrynie, chociaż nie wybierali już arcykapłana, był on mianowany przez władzę polityczną.

Zeloci stanowili frakcję religijną bliską faryzeuszom, z dodatkiem wojującego i fanatycznego nacjonalizmu. Była to grupa odszczepiona od faryzeuszy, założona przez Judę Galilejczyka wkrótce po narodzinach Jezusa, która przy pomocy gwałtownych działań sprzeciwiała się zarówno obcym poganom, jak i letnim Żydom. Zeloci nie uznawali innej władzy niż Boża. Byli nieprzyjaciółmi saduceuszy i Hasmoneuszy z powodu ich pobłażania w interpretacji Tory i ich milczącego przyzwolenia na obcą władzę. Uważali się za przywódców ortodoksji i żydowskiego integryzmu. Tak jak saduceusze mieli wielkie wpływy w Judei i Jerozolimie i wśród klas wyższych, zeloci mieli swoją bazę w Galilei, a ich status społeczny był niski.

Zeloci wywołali powstanie w latach 66–73 po Chrystusie i przejęli kontrolę nad Jerozolimą, aż do oblężenia miasta przez Rzymian, którzy zniszczyli świątynię. W 73 roku twierdza Masada była ostatnim schronieniem zelotów. Po samobójstwie jej obrońców Rzymianie zburzyli twierdzę.

Faryzeusze, którzy pochodzili od asydejczyków8, zdecydowanie sprzeciwili się polityce arcykapłana Jana Hirkana (134–104 przed Chrystusem), który panował przy poparciu saduceuszy. Jan Hirkan, syn Szymona Machabeusza, żył raczej jak pogański król niż jak żydowski kapłan i odłamy tradycjonalistyczne krytykowały utożsamienie królestwa i kapłaństwa i żądały rozdziału obu funkcji. W ten sposób rozpoczęła się sześcioletnia wojna domowa, z której ostatecznie faryzeusze wyszli zwycięsko. Zdobywali wpływy przez swoją znajomość Prawa, pobożność i wzorcowy charakter życia. Pragnęli żyć wszystkim, co jest przepisane w Torze, udało im się opracować 613 przykazań (248 nakazów i 365 zakazów) jako ścisłe ramy dla jej doskonałego wypełniania. Przekrój społeczny faryzeuszy był zróżnicowany, ale niemal wszyscy pochodzili z ubogich klas.

Ta grupa jako jedyna przetrwała katastrofę roku 70 i w związku z tym odrodziła judaizm w mieście Jawne, usytuowanym na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Faryzeusze przejęli kontrolę nad oficjalnym judaizmem i przeobrazili kult. Jeżeli bowiem do 70 roku najwyższym przedstawicielem był arcykapłan, to stanowisko stało się zbędne w związku ze zniszczeniem świątyni, zważywszy że kult przeszedł do synagog.

Esseńczycy również byli grupą pochodzącą od asydejczyków. Niektórzy z nich, po machabejskiej rewolcie, którą popierali, ale której rezultatów nie podzielali, wycofali się na pustynię, żeby przygotować drogę Panu.

Jeżeli ktoś pragnął być członkiem wspólnoty esseńskiej, musiał przyjąć nauczanie, zostać zaakceptowany, a następnie przejść dwuletnią próbę, żeby zostać przyjętym ostatecznie. Od tych, którzy składali przysięgę, wymagano przez całe życie studiowania Prawa, a także pokory i dyscypliny. Nie przysięgali już więcej, ponieważ byli zobowiązani do mówienia zawsze prawdy. Ich dobra stawały się udziałem całej wspólnoty i, tak samo jak owoce osobistej pracy, rozdzielano je w zależności od potrzeb każdego i pozostawiano część, żeby wspomagać ubogich, wdowy, sieroty i innych, którzy, nie należąc do społeczności, wymagali pomocy. Nakazywano im również przestrzeganie ścisłego kodeksu dyscypliny, którego podstawą było wzajemne braterskie upomnienie.