Dante. Sekretna historiaTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Okładka


Dlaczego Dante opisuje Piekło jako istniejące miejsce?

Do jakiego tajnego stowarzyszenia należał?

Czym jest kod Dantego?

Jaki związek ma pochodzenie kart tarota z nadejściem antychrysta?

Jakie były tajemne związki Dantego z walczącymi sektami islamskimi?

Czy Wergiliusz, jego przewodnik po Piekle, miał ponadnaturalne moce?

Dlaczego Dante opisał swego przewodnika duchowego jako cierpiącego piekielne męki?

Jakie były sekretne powiązania Dantego z zakonem templariuszy?

Jaki pomnik otaczany tajemnym kultem odnaleziono w krypcie po splądrowaniu katedry paryskiej?

Strona tytułowa


Strona redakcyjna

Tytuł oryginału:

The Secret History of Dante Unearthing the Real-Life Mysteries of the Inferno

Copyright © 2013 by Jonathan Black

Ryciny 1 i 13 copyright © 2013 by Tabitha Booth

First published in 2013 by Quercus

Wszystkie prawa zastrzeżone. Poza uczciwym, osobistym korzystaniem w celu nauki, badań, analizy albo oceny, przewidzianym w Ustawie o Prawach Autorskich, Projektowych i Patentowych z 1988 r., żadna część tej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana w bazach danych ani transmitowana w żadnej postaci ani żadnymi środkami przekazu – elektronicznie, elektrycznie, chemicznie, mechanicznie, optycznie, przez fotokopie ani w żaden inny sposób – bez uprzedniej, pisemnej zgody właściciela praw autorskich.

© Copyright for the Polish edition by

Wydawnictwo Astra s.c.

Kraków 2013

Przekład:

Maria Jędrzejczyk

Przygotowanie edycji:

Jacek Małkowski

Redakcja:

Justyna Nosal-Bartniczuk

Skład i przygotowanie do druku:

Wydawnictwo Astra s.c.

Fotografie na okładce:

© De Agostini Picture Library / Studio AB / The Bridgeman Art Library/Fotochannels

© The Bridgeman Art Library

Wydanie I

Kraków 2013

ISBN 978-83-65280-18-3

Wydawnictwo Astra

31-026 Kraków

ul. Radziwiłłowska 26/2

tel. 12 292 07 30, 602 256 638

www.wydawnictwo-astra.pl www.facebook.com/WydawnictwoAstra wydawnictwo@astra.krakow.pl

Motto

„Istnieją żyjące dusze, które dzięki entelechii swojej miłości przekazują życie wszystkiemu, co się do nich zbliży. Są też dusze, które pod warstwą pozornego życia pozostają martwe i mrożą w swojej śmierci wszystko, do czego się zbliżą”.

Henry Corbin

Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

Motto

Podziękowania

1. Zrodzeni z krwi

2. Chłopiec śniący na jawie

3. Co się dzieje, gdy spotykasz bratnią duszę

4. Nowy duchowy przewodnik

5. Zakazana mądrość

6. Kontakty z wojskową i duchową elitą

7. Tajemna mądrość rycerzy zakonu templariuszy

8. Templariusze i tajemnica samoprzemiany

9. Armia kochanków

10. Dante – gracz na światowej arenie

11. „Poznasz następnie, jakie gorzkie gody spożywać cudzy chleb”

12. Drugie ukrzyżowanie

13. Większy chłód

14. Piekło Wergiliusza

15. Odkrycie podziemi opisanych przez Wergiliusza

16. Misteria eleuzyjskie

17. Armia męczenników

18. Kod Dantego

19. Podróż do Gwiazd

20. Dzisiejsze podziemne ceremonie inicjacyjne

21. Wędrowiec między światami

Podziękowania

Pragnę podziękować mojej córce Tabithcie Booth za piękne ilustracje oraz redaktorowi i wydawcy niniejszej książki w oficynie Quercus, Iainowi Millarowi, który pewnego dnia podczas lunchu wpadł na wyśmienity pomysł opisania sekretnej historii Dantego i był motorem mojego sukcesu od czasu wydania Sekretnej historii świata. Dziękuję również korektorce Lizzie Hutchins. Jej dokładność i staranność były dla mnie objawieniem. Pragnę także podziękować mojemu agentowi Jonny’emu Gellerowi, najlepszemu w swoim fachu, oraz Kirsten Foster pracującej w Curtis Brown, Markowi Smithowi, szefowi wydawnictwa Quercus, który zawsze był dla mnie kumplem, Richardowi Milnerowi, mojemu tajemnemu redaktorowi The Sacred History.How Angels, Mystics and Higher Intelligence Made Our World wydanej w sierpniu 2013 roku, Joshui Irelandowi, i Royowi Flooksowi za profesjonalną, pełną radości pracę bez wytchnienia nad ilustracjami. Dziękuję także nowym wydawcom w Ameryce – wydawnictwu Atria, a przede wszystkim Johannie Castillo i Judith Curr, niezwykłej innowatorce.

Ilustracje niebędące dziełem mojej córki pochodzą ze starodruków i dawnych książek.

1
Zrodzeni z krwi

Dante Alighieri urodził się w 1265 roku w regionie, który dziś nazywamy Toskanią. Niewiele wiadomo o starożytnej cywilizacji Etrusków, od których kraina ta wzięła swą pierwotną nazwę1, ponieważ ów lud został całkowicie wytępiony przez Rzymian2. Wiemy jednak, że na wzgórzu, z którego dziś spogląda na Florencję mieścina Fiesole, niegdyś sytuowało się etruskie miasteczko. Według legendy w 72 roku p.n.e., po pokonaniu Etrusków przez Juliusza Cezara w bitwie stoczonej w uroczej dolinie porosłej liliami założono miasto, któremu nadano nazwę Florentia, co znaczy kwitnąca.

Dante nazywał Florencję „najpiękniejszą córką Rzymu”. Jest coś niezwykłego w aurze otaczającej ją niczym złota poświata. Sztuka, architektura i literatura Florencji bardziej niż jakiegokolwiek innego miasta rozświetla nasze życie wewnętrzne i rozpala wyobraźnię.

Dzisiejsza Florencja jest zatłoczona i pełna zgiełku, a mimo to pozostaje miejscem afirmacji życia, gdzie niemal za każdym zakrętem kryje się piękny, zwykle starożytny zabytek cieszący oko. Mam przyjaciela Irlandczyka, bon viveur, który pracuje w Instytucie Europejskim w Fiesole; jest on osobą oczytaną, posiadającą wiedzę z każdej dziedziny, łącznie ze znajomością najlepszych trattorii w okolicy. Czyż może istnieć dogodniejsze miejsce niż brzegi Arno na smakowanie słodyczy życia w ciepły jesienny wieczór, gdy beztrosko zmierzasz na kolację, a słońce nie świeci już tak mocno, tylko ziemia, spalona przez ostatnie miesiące, ogrzewa powietrze?


We Florencji, w Loggia del Mercato, znajduje się pomnik dzika – słynny symbol miasta. Według mitologii dzik śmiertelnie ubódł Adonisa, kochanka Wenus. Jest to również symbol niewłaściwie ulokowanych uczuć w życiu Dantego. (Rys. Tabitha Booth)

Florencja zawsze miała też swoją ciemną stronę. Przez długi czas w jej herbie widniała biała lilia na krwistym polu3. Pierwszą patronką miasta została święta Reparata – dziewczyna, która poniosła męczeńską śmierć w wieku dziesięciu lub jedenastu lat. Jak się wkrótce przekonamy, Florencja w czasach Dantego była miejscem, gdzie tajne stowarzyszenia snuły intrygi, a nawet otwarcie atakowały, i gdzie skrywane wierzenia heretyckie, niekiedy okultystyczne, prowadziły do okaleczeń, tortur, masowych morderstw, a nawet aktów kanibalizmu.

W latach 80. minionego stulecia mój irlandzki kolega zdumiewał nas opowieściami o Il Mostro, potworze z Florencji, seryjnym zabójcy, który polował na zakochane pary i „specjalizował się” w okaleczeniach seksualnych. Il Mostra zdawała się wyróżniać wręcz nadnaturalna zdolność wymykania się ukradkiem i przebiegłość, które pozwalały mu uniknąć schwytania, choć ostatecznie postawiono go przed sądem. Każdy, kto czytał książkę Potwór z Florencji4, przerażający dokument autorstwa Douglasa Prestona i Maria Speziego, lub śledził labirynt konspiracji prowadzący do Roberta Calviego zwanego bankierem Pana Boga, którego znaleziono powieszonego pod Mostem Londyńskim, lub kto w mniej odległej przeszłości obserwował proces morderczyni Amandy Knox będzie przekonany, że pewne grupy i sekretne stowarzyszenia nadal działają w wyższych sferach włoskiego społeczeństwa.

 

W dzieciństwie Dante zapewne spoglądał ku górze na niewiarygodnie wysokie sklepienie baptysterium świętego Jana stojące dokładnie w geometrycznym środku Florencji, gdzie w pierwszym roku życia został ochrzczony5. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie wrażenie musiały wywierać na chłopcu złote mozaiki przedstawiające kręgi niebios i piekieł, z aniołami i demonami, nad którymi dominował szczerzący zęby w szyderczym śmiechu zielono-brązowy szatan pożerający potępionych. Pewnego dnia Dante był zmuszony zniszczyć święty marmur fasady baptysterium, aby ratować dziecko, którego głowa utknęła w jednej z dekoracyjnych nisz. Wydarzenie to nieustannie go nękało – wspomniał o nim również w Boskiej komedii6. Z pewnością w tym niezwykłym miejscu kontemplował także krwistoczerwone porfirowe kolumny usytuowane przy wejściu do baptysterium. Według legendy powstały one ze zbitego i sproszkowanego mięsa olbrzymich tytanów, wrogów bogów, którzy za karę zostali pogrzebani. Mówiono również, że gdy w odpowiednim czasie, raz do roku, potrze się filary, można ujrzeć na nich kształty duchów, a nawet z nimi rozmawiać.

We florenckiej tradycji ludowej aż roiło się od ponadnaturalnych stworzeń. Mawiano, że brązowy pomnik fauna stojący na placu przy Ponte Vecchio, naprzeciwko muru przy Via Guicciardini, tańczy w wigilię świętego Jana. Podobnie jak w angielskim folklorze, również we Włoszech uważa się, że duchy są duszami zmarłych albo wspomnieniami wymarłych pierwotnych ludów. Duchy odziane w starożytne stroje widziano w pobliżu etruskich ruin na wzgórzu Fiesole. Na wielkich etruskich murach, w czasach Dantego w większości nadal nietkniętych, sytuowały się niewielkie wzniesienia zbudowane niczym krypty i niskie mury, które stopniowo zostały pokryte przez ziemię oraz trawę. Miejsce to było znane w okolicy jako jaskinie duchów.

Powtarzano również historię mnichów, którzy śpiewali hymn „dawnej religii” ku czci Bachusa, za co zostali ukarani oślimi uszami. Legenda ta przypomina zarówno Sen nocy letniej, jak i będącego wzorem dla Szekspira Złotego osła Apulejusza, do którego jeszcze wrócę, jako że jest jednym z nielicznych znanych opisów podziemnych inicjacji w starożytnym świecie7.

Dante mógł również zasłyszeć krążącą w okolicy opowieść, która – jak mawiano – pochodziła od sprzedawczyni kapusty prowadzącej stragan przed Palazzo della Cavalleria. Według tej starej wdowy pod pałacem istniały podziemne przejścia i izby, gdzie wpływowe osobistości – o których wiedziała, że są czarownicami i czarownikami – zbierały się, by odprawiać swe ceremonie. Jeśli czarownica bądź wiedźma zmarła bez wyraźnego następcy, grupa spotykała się nocą, by przedyskutować problem. Czasami wspomniana straganiarka widywała elegancko ubranych dżentelmenów i damy, niebędących członkami tajemnego stowarzyszenia, którzy wchodzili tam i ginęli bez echa. Krążyły pogłoski, jakoby w bramie tajemnego wejścia umieszczono osobliwą maszynerię, której wejście otwierało się tylko w jedną stronę. Gdy zmierzałeś do wyjścia, myśląc, że za chwilę bezpiecznie wrócisz na ulicę, ów mechanizm nagle się odwracał, a ty sam lądowałeś w dole.

Historia ta rzuca zaskakujące światło na życie Dantego. Ale o tym później.


Florencja wydawała się miejscem, gdzie granica między rzeczywistością a światem duchów była wyjątkowo cienka. Nie dziwi więc fakt, że stała się kolebką legendy silnej podziemnej rzeki mistycznych, ezoterycznych nauk i praktyk, która wytrysnęła na powierzchnię i dała początek temu rozkwitowi ducha ludzkiego, który nazywamy renesansem.

Wszystko zaczęło się w roku 1439, gdy do miasta z Bizancjum przyjechał Gemistos Plethon. Miał ze sobą zbiór starożytnych rękopisów, o których mawiano, że powstały w Egipcie. Niezwykle bogaty władca Florencji Kosma Medyceusz zatrudniał uczonych w celu tłumaczenia Platona, ale wraz z przybyciem nieznajomego kazał im odłożyć prace na bok i skoncentrować się na owych manuskryptach, które − jak wierzył − zawierały starsze i głębsze magiczne formuły.

Dziś wiemy, że przynajmniej w pewnym stopniu instynkt go nie zawiódł. Kluczowe teksty hermetyzmu, zanim stały się sławne, zostały spisane prawdopodobnie przez kapłanów egipskich świątyń po tym, jak zmuszono ich do ukrywania się. Przez długi czas w tajemnych stowarzyszeniach i sekretnych szkołach krążyły pogłoski, jakoby pozwalały naginać świat do własnej woli. Zaistniała szansa, że Kosma Medyceusz i członkowie jego kręgu, intelektualiści i artyści, posiądą tę mądrość dla siebie.

W mieście niebezpiecznym zarówno z uwagi na intrygi wpływowych figur politycznych, jak i okultystyczne sekrety, Kosma Medyceusz miał swe tajemne przejście prowadzące z Palazzo Vecchio przez Via della Nina, przez Uffizi i dalej na drugi brzeg Arno, wiodące pod kramami na moście Ponte Vecchio do ogrodów Boboli8.

W związku z tak silnym okultyzmem Florencja nadal pozostaje miastem, w którym prezentuje się wiele arcydzieł sztuki ezoterycznej i okultystycznej.

Botticelli był artystą renesansowym, którego tajne nauczanie idei neoplatońskich leży chyba najbliżej tego obszaru. Miał też być pierwszym ilustratorem Boskiej komedii.

We Florencji można zobaczyć również kilka największych portretów Madonny z Dzieciątkiem autorstwa Rafaela Santi. Malowidła te niosą bogaty przekaz emocjonalny i mistyczną siłę, która pewne tajemne grupy skłoniła do podejrzeń, jakoby Rafael malował z pamięci, ponieważ w poprzednim wcieleniu był rzekomo Janem Chrzcicielem9.


Narodziny Wenus Botticellego (z XIX-wiecznej ryciny). Bogini wyłania się z wód morskich, symbolizujących wszechświat. Przypominająca spermę piana morska wskazuje na rolę seksualności w tajemnych praktykach duchowych.

To właśnie we Florencji Michał Anioł zaprojektował swoje architektoniczne dzieło, Kaplicę Medyceuszy, ukrywając w niej tajemne drzwi – przejście do pomieszczenia, w którym mógł się ukryć, gdy jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo. Niektórzy mawiają, że kryjówka pozostała nieodkryta i że mieści wiele zaginionych obrazów.

W ostatnim czasie z grobu w klasztorze St Orsola we Florencji wydobyto szczątki Lisy Gherardini. Była ona żoną Francesca del Giocondo i potencjalną modelką artysty, Leonarda da Vinci. Brytyjski krytyk sztuki i znawca ezoteryki tak oto opisał Monę Lisę:

Postać, która w tak osobliwy sposób pojawiła się opodal wody, wyraża to, czego w ciągu tysiąca lat ludzie nauczyli się pragnąć10. Jej głowa jest punktem, w którym „spotykają się wszystkie krańce świata”, a powieki zdają się być nieco znużone. To piękność wykuta z dziwnych myśli, fantastycznych snów i najgorętszych pasji. Jest starsza niż skały, pośród których siedzi; niczym wampir umierała wielokrotnie i poznała sekrety grobu, zagłębiała się w bezkresnych morzach i wciąż rządzi dniem ich upadku11.

Walter Pater opisuje Monę Lisę jako boginię, jako Izis pojawiającą się w punkcie kulminacyjnym ceremonii inicjacji, które w starożytnym świecie miały za zadanie wprowadzać w stany wizjonerskie.


Mona Lisa (z XIX-wiecznej ryciny).

Zrzeszeni malarze, do których należeli artyści tacy jak Leonardo da Vinci, mieli własny cech. Podobnie jak masoni, przekazywali sobie sekretne techniki, tajniki zawodu, ale także wiedzę ezoteryczną i metody okultystyczne – sposoby, za pomocą których tworzone dzieło nabierało nadnaturalnych mocy12.

Największa tajemnica Mony Lisy polega na tym, że gdy spojrzy się na nią pod odpowiednim kątem, potrafi przemówić13.

Jak twierdził Dante, bóstwo może zjawić się w naszym życiu w każdy, najmniej oczekiwany sposób. W jego egzystencji i dziełach widać źródło tego mistycyzmu i handlu z duchami zarówno w jego jasnych, jak i ciemniejszych aspektach.


W 1215 roku, pięćdziesiąt lat przed narodzinami Dantego, przystojny młody szlachcic o imieniu Buondelmonte dei Buondelmonti przemierzał ulice Florencji na spotkanie kobiety, którą miał pojąć za żonę. Ona również pochodziła z jednej ze szlacheckich rodzin tego miasta, Amideich. Jednak w drodze, gdy Buondelmonte mijał dom należący do rodu Donatich, pewna kobieta wyszła go pozdrowić, po czym stwierdziła, że umowa zawarcia małżeństwa nie była dla niego korzystna. Dodała, że nie docenił siebie i że źle mu doradzono, a kobieta, którą zgodził się poślubić, nie była ani piękna, ani inteligenta, a tym samym nieodpowiednia dla niego. Buondelmonte dei Buondelmonti słynął z inteligencji i urody, czego był świadom. Przytakiwał kobiecie. Dostrzegał pewien sens w jej słowach.

Niewiasta uśmiechnąwszy się, oznajmiła, że dla niego wychowała swoją córkę. A gdy ją przyprowadziła, mężczyzna poczuł, jakby nagle spojrzał w lustro. Dziewczyna była równie piękna jak on. Niebawem wzięli ślub.

Rodzina porzuconej narzeczonej poczuła się głęboko znieważona. Knuto z innymi szlacheckimi rodami intrygi, jak zemścić się na niedoszłym małżonku.

W wielkanocny poranek Buondelmonte dei Buondelmonti przemierzał Ponte Vecchio na białym koniu, w nowym, lśniącym, białym odzieniu i pelerynie takiego samego koloru, z wieńcem kwiatów na głowie. Kiedy dotarł do starożytnego pomnika Marsa, rzymskiego boga wojny, który wówczas stał na moście, ściągnięto go z konia i w bestialski sposób śmiertelnie pobito14.

Wydarzenie to zainicjowało pełną tortur, uprowadzeń, wygnań i ścięć wojnę między największymi rodami Florencji. Wieże i pałace burzono z największą zaciętością, póki nie został z nich kamień na kamieniu. Na ulicach regularnie wszczynano walki podsycane przez nieistotne lub wręcz wymyślone wydarzenia. Odcinano nosy albo dłonie. Młodzieńców przecinano na pół mieczami. Te uzbrojone grupy i tragedie, które wywoływały one nie tylko we Florencji, ale również w Pizie i Weronie, zainspirowały Szekspira do napisania Romea i Julii. Zemsta jest głęboko zakorzeniona w charakterze Włochów. Nawet Dante pisał, że wielki honor zdobywa się zemstą.

Często konflikty te miały szerszy wymiar polityczny. Z jednej strony stali gwelfowie, zwolennicy papieża chcącego przejąć władzę nad Włochami, podczas gdy drugą stronę stanowili gibelini wspierający podobne żądania cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Był czas, że równie zacięte walki toczyły między sobą dwa odłamy jednego stronnictwa: czarni i biali gwelfowie.

W XIII wieku Florencja była niezwykle bogatym miastem, głównie dzięki produkcji wełny: kupcy poznali arabskie tajniki jej przetwarzania i farbowania zgłębione podczas krucjat, a bankierstwo kwitło. Stawka, o jaką toczyła się walka, była więc wysoka. Słynną florencką walutę, złotego florena, zaczęto wybijać właśnie w XIII stuleciu. Była tak niebywałym sukcesem, że jej nazwy używano dla monet w Wielkiej Brytanii jeszcze w latach mojego dzieciństwa, w siódmej dekadzie XX wieku.

Florencją wstrząsały wzloty i upadki, podżegane przez rywalizację z sąsiadującą Sieną, a to niejednokrotnie prowadziło do otwartej wojny.

1 Toskania, pierwotnie zamieszkiwana przez Etrusków, nazywana była Etrurią (przyp. red.).

2 Euzebiusz Salverte był napoleońskim politykiem i pisarzem, który badał starożytne tajemnice. W 1829 roku opublikował wywrotowe wnioski w dziele The Occult Sciences. The Philosophy of Magic, Prodigies and Apparent Miracles („Nauki okultystyczne. Filozofia magii, cuda i cuda pozorne”). Jego badania wydawały się pokazywać, że etruscy kapłani odkryli ładunek elektryczny w piorunie i znaleźli sposób na wykorzystywanie go w swoich rytuałach jako demonstrację nadprzyrodzonych mocy, o setki lat ubiegając słynny eksperyment Benjamina Franklina z latawcem wypuszczonym w kierunku chmury burzowej.

 

3 Kolor herbu zmieniono później na taki, który pozostał do dziś: czerwoną lilię na białym tle.

4 Wydanie polskie: przeł. R.P. Lipski, Warszawa: G + J 2009 (przyp. red.).

5 Dante to zdrobnienie imienia Durante.

6 Dante nazwał tak swój utwór, ponieważ – w przeciwieństwie do tragedii – kończy się szczęśliwie. Współczesnemu Czytelnikowi może się on nie wydawać zbyt wesoły, choć zawiera pewne elementy groteskowej satyry politycznej. Boską komedią nazwał go po raz pierwszy Boccaccio, pierwszy biograf Dantego i autor słynnego Dekameronu.

7 Więcej informacji o krwistych baśniach Szekspira i jego szerokim zainteresowaniu ezoteryką znajdziecie w mojej pierwszej książce Sekretna historia świata (przeł. A. Perkowska, Sopot: Wydawnictwo Literatura Net Pl 2012 – uzup. red.).

8 Przejście można zwiedzać, złożywszy oficjalny wniosek poprzez stronę internetową Galerii Uffizi.

9 Do florenckiego Bractwa Kielni należeli malarze, rzeźbiarze i architekci. To sekretne stowarzyszenie, używające symboli, które dziś rozpoznajemy jako wyróżniki wolnomularstwa, zapewniło ciągłość ezoterycznych praktyk w sekretnych stowarzyszeniach działających na przestrzeni wieków.

10 Tłumaczenie za „Dwutygodnikiem. Sztuka” [online:] http://www.dwutygodnik.com/artykul/818-historia-jednego-obrazu-la-gioconda.html [dostęp: 10 października 2013].

11 Notes on Leonardo da Vinci, „Fortnightly Review” listopad 1869, s. 118–119, wydane ponownie jako Leonardo da Vinci, „Studies in the History of the Renaissance” 1873.

12 Mona Lisa jest przykładem tego, co w swoim ezoterycznym nauczaniu z wpływami sufizmu Gurdżijew nazywał sztuką obiektywną. Podobnie jak w czasach starożytnych pomnik w świątyni był stworzony jako ciało dla boga lub bogini, którzy mieli w nim zamieszkać, tak wielkie dzieła sztuki tworzone przez członków tajemnych stowarzyszeń mogły się stać sztuką zdolną stworzyć ciało dla wyższej formy nieucieleśnionej inteligencji. Na przykład w British Museum stoi pomnik zwany Arhant. Zabrałem przyjaciół do przestronnej, zatłoczonej sali starożytnego Wschodu, gdzie można się zgubić, a Arhant natychmiast przywołał ich do siebie.

13 Istnieje ciekawa różnica między sztuką sakralną Zachodu – przynajmniej od czasów średniowiecza – i Wschodu. Ta ostatnia nie ceni wcale oryginalności. Artyści wprowadzają się w stan umysłu, w którym spotykają bogów lub boginie, a następnie malują lub rzeźbią ich najdokładniej jak potrafią. Jak zobaczymy, Dante podobnie patrzył na istoty duchowe, które sportretował w Boskiej komedii.

14 W Boskiej komedii Dante podkreśla morderstwo Buondelmontiego dei Buondelmonti. Był to dla niego rodzaj „założycielskiego poświęcenia”, tak jak Rzym został założony na poświęcenie, jakie poniósł Romulus zamordowany przez Remusa, jednak to poszło na marne. (Więcej o zamordowaniu Romulusa przez Remusa jako poświęceniu założycielskiemu można doczytać w książce G.W. Speth Rites and the Folk Lore of Masonry z 1893 roku). Po morderstwie pomnik Marsa zastąpiono pomnikiem Jana Chrzciciela, który nadal jest patronem Florencji, tak jak wcześniej baptysterium Jana Chrzciciela prawdopodobnie zastąpiło świątynię Marsa stojącą w tym samym miejscu. Według chrześcijańskiej legendy Jan Chrzciciel musiał przez dwa dni cierpieć w Piekle, zanim został zbawiony przez Chrystusa.