Dalajlama o mistycyzmie

Tekst
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa



Dla wszystkich poszukujących...




Słowo wstępne

(ROBERT THURMAN)

Buddyjski mnich Tenzin Gjaco (czyli Wielki XIV Dalajlama z Tybetu) jest według mnie dokładnie tym, czym byłby sam Budda Siakjamuni, gdyby ta jakoby od dawna nieżyjąca przebudzona istota ponownie zamanifestowała się w dzisiejszych czasach na tej planecie – w krainie buddy nazywanej „Sahā” („Znośna”). Chcę przez to powiedzieć, że Dalajlama posiada pełną wiedzę o realiach, z którymi ma do czynienia. Niestrudzenie emanuje współczuciem wobec wszystkich cierpiących istot zmagających się z pozornie nieustępliwymi siłami egotyzmu i samolubstwa, które niszczą przestrzeń życiową na naszej planecie. Jest również wzorowo kompetentny w swoich myślach, słowach i uczynkach cielesnych. Zachowuje się tak, jakby kierowała nim spontaniczna i niezwykle wyrafinowana dziedzina sztuki, ukazująca wszystkim istotom możliwość wyzwolenia od cierpienia.

O naszym dalajlamie Tenzinie Gjaco (1935-2048) można powiedzieć to samo, co mówiono o Tsongkhapie (1357-1419) – ukochanym nauczycielu Genduna Drupy (1391-1474), będącym pierwszą formalnie (choć retroaktywnie) rozpoznaną inkarnacją Dalajlamy w Tybecie:

Tyś jest Awalokiteśwarą – wielkim skarbem bezwarunkowej miłości. Tyś jest Mandżuśrim – księciem nieskazitelnej intuicyjnej wiedzy. Tyś jest Wadżrapanim – Mistycznym Panem pokonującym zastęp demonów. Tsongkhapo! Klejnocie koronny oświeconych mędrców z Krainy Śniegów! Losangu Drakpo słynącym z dobrego serca! Składam pokłon u twych stóp!

Ponownie mam zaszczyt i przyjemność powitać zbiór nadzwyczaj użytecznych i zwięzłych nauk Jego Świątobliwości Dalajlamy, który jest dobrym przyjacielem nas wszystkich. Zostały one umiejętnie zebrane i uporządkowane przez doktor Renukę Singh. Najlepszym modelem „guru” w indyjskiej i tybetańskiej tradycji buddyjskiej jest „dobry przyjaciel” (sanskr. kalyānamitra; tyb. gesze). To pokazuje, że jeśli chcemy uchronić się przed cierpieniem, musimy skorzystać z pomocy zręcznych i szlachetnych przyjaciół. Nie możemy po prostu oczekiwać, że zostaniemy ocaleni przez jakieś boskie albo ludzkie autorytety.

Zła wiadomość dla pokornych poszukiwaczy schronienia jest taka, że żadna istota (nawet najwspanialsza i najpotężniejsza) nie może nas obronić przed niezliczonymi cierpieniami, którymi bezustannie jesteśmy obsypywani z powodu błędnego sposobu rozumienia naszej relacji z pozornie obcym wszechświatem. Nie zrobi tego żaden bóg ani żaden człowiek. Dobra (naprawdę dobra) wiadomość jest natomiast taka, że zawsze jesteśmy obejmowani przez rozkoszną wolność najwyższej rzeczywistości, która jest nieskończenie bogata i pełna pokrzepiającej energii. Prawda jest więc taka, że mamy możliwość wyzwolenia własnej osoby z błędnych wyobrażeń, za sprawą których obawiamy się tej najwyższej rzeczywistości, walczymy z nią albo odcinamy się od jej błogosławieństw. Jesteśmy w stanie dokonać tego dzięki pomocy ze strony dobrych przyjaciół (oświeconych istot), którzy przynajmniej w pewnym stopniu zdążyli już przekształcić swoją niewiedzę i lęk w mądrość i miłość.

Błyskotliwy, dobroduszny i kompetentny Dalajlama wyróżnia się spośród dobrych przyjaciół, którzy otaczają nas w dzisiejszych czasach. Wynika to z tego, że niezwykle skutecznie opanował sztukę otwierania naszych oczu, rozszerzania naszej inteligencji i wzmacniania naszych serc. Dzięki jego naukom uczymy się demaskować idee wynikające z pomieszania, dostrzegać oczywiste piękno, uwalniać się od przygnębiających i gorzkich myśli będących przejawem rozpaczy i niezadowolenia z własnej osoby, a także nawiązywać kontakt z innymi ludźmi w życzliwy i pełen miłości sposób, który przynosi ulgę. Dalajlama jest świetnym przykładem tego, jak radosny może być człowiek – nawet w obliczu ogromnych przeciwności losu. Wielokrotnie był on bowiem w okrutny sposób nękany przez potężnych wrogów. Ktoś mógłby uznać, że jest to wystarczający powód do tego, aby doznać urazu, wpaść w gniew, odczuć lęk albo pogrążyć się w rozpaczy.

Dla buddystów nirwana – czyli prawdziwy stan wygaśnięcia cierpienia – jest prawdziwym schronieniem. To nasz niezdyscyplinowany umysł wywołuje cierpienie. Jeżeli uda nam się wyeliminować przyczyny cierpienia, osiągniemy stan wyzwolenia nazywany nirwaną, a więc prawdziwe i trwałe szczęście.

Człowiek zostaje „buddystą” poprzez „przyjęcie schronienia”. Dalajlama jednak, z szacunku do innych religii, nie szuka neofitów ani nie zachęca ludzi do przejścia na buddyzm. W przytoczonej powyżej krótkiej wypowiedzi podkreśla, że mówi z punktu widzenia buddystów. Nie chce naciskać na jakiekolwiek inne osoby, aby przyznały mu rację. Dalajlama wyjaśnia, dlaczego pozostaje szczęśliwy niezależnie od ilości problemów napotykanych przez niego i przez jego naród. Od dawna kieruje się w życiu odkryciami i naukami Buddy, dzięki czemu odkrył, że rzeczywistość sama w sobie jest „stanem” nirwany: wolnością od cierpienia i prawdziwym szczęściem. Użyte przez niego słowo „trwałe” oznacza, że stan ten wykracza nawet poza ból i śmierć. Wynika z tego, że dzięki przemianie umysłu oraz eksplorowaniu i odkrywaniu naszej prawdziwej natury możemy znaleźć prawdziwe schronienie przed cierpieniem. Nie musimy „zostawać buddystami”!

Gdy rozmyślam o przytoczonej powyżej wypowiedzi, w mojej głowie pojawia się najkrótsza odpowiedź na pytanie zadawane przez wielu ludzi: „Czym jest buddyzm?”. Zawsze mówię: „Buddyzm to po prostu realizm!”. Budda odkrył, że rzeczywistość jest tak naprawdę rozkoszą płynącą z wolności i miłości. To fakt, który nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek przekonaniami religijnymi. Im bardziej realistyczne jest nasze podejście do życia, tym szczęśliwsi będziemy. Niektórzy ludzie mówią: „Niewiedza jest rozkoszą”. Myślą bowiem, że rzeczywistość jest przerażająca i okropna. Budda i Dalajlama mówią natomiast: „Rzeczywistość jest rozkoszą, a przyczyną cierpienia jest niewiedza. Wiedza zwycięża ignorancję, więc tak naprawdę mądrość jest rozkoszą!”.

Doktor Singh zebrała w tej książce wypowiedzi Dalajlamy, które wydają się proste. Kiedy jednak poświęcimy im trochę czasu i ze skupieniem nad nimi pokontemplujemy, będziemy w stanie dostrzec ich głębokie znaczenie, które dostarcza przebłysków mądrości i w rezultacie pomaga osiągnąć szczęście.

Największym skarbem zawartym w tej książce są trzy główne zasady ścieżki buddyjskiej. Pierwszą zasadą jest ofiarna transcendencja stanowiąca oczywisty przejaw współczucia dla własnej osoby. Za jej sprawą uwalniamy się od uczuć nakierowanych na gromadzenie relacji międzyludzkich, bogactwa, sławy, sukcesu etc., dzięki czemu możemy skoncentrować się na naszym celu życiowym. Drugą zasadą jest uniwersalne współczucie wobec innych. Za jej sprawą rozszerzamy nasze poczucie identyfikacji, aby objęło również inne istoty. W ostatecznym rozrachunku zaczynamy utożsamiać się z nimi wszystkimi. Ból towarzyszący zaabsorbowaniu własną osobą zastępujemy wówczas radością płynącą z miłującego oddania innym. Ostatnią i zarazem najważniejszą zasadą jest realistyczna mądrość stanowiąca źródło miłości do innych istot. Za jej sprawą jesteśmy w stanie przeniknąć przez naszą ignorancję i odkryć pomyślną rzeczywistość, która pomaga nam budować odważne i pozytywne nastawienie do życia.

Te trzy zasady można podsumować w następujący sposób. Zasada pierwsza: odkrycie prawdziwej miłości do własnej osoby. Powinniśmy pozbyć się zakłóceń i bodźców rozpraszających naszą uwagę, aby móc skoncentrować się na znalezieniu celu pozwalającego osiągnąć wolność od cierpienia. Zasada druga: odkrycie prawdziwej miłości do innych. W naturalny sposób wypływa ona z naszego serca, gdy czujemy ulgę towarzyszącą odnalezieniu naszego transcendentalnego celu. Dzięki niej stajemy się niezwykle świadomi tego, że inne istoty potrzebują tego autentycznego wytchnienia w równie dużym stopniu jak my. Zasada trzecia: odkrycie źródła wszelkiej miłości w samej rzeczywistości. Dostrzegamy je za sprawą niezawodnego krytycznego spojrzenia transcendentalnej mądrości, która przenika przez złudne nawyki mentalne dotyczące naszej osoby i otaczającego nas świata. Dzięki niej docieramy do rozkosznej wolności – do rzeczywistości, która zawsze pozostaje do naszej dyspozycji i która znajduje się w nas oraz we wszystkich innych istotach.

Niniejsza książka jest czymś w rodzaju recepty, która pomoże wam poprawić wasze życie w nieznaczny albo dogłębny sposób. Tsongkhapa stwierdził kiedyś: „Najwspanialszym spośród wszystkich uczynków Buddy jest to, że przekazał nam swoje nauki przy użyciu słów!”. Niektórzy mistycy zachowują milczenie, ponieważ obawiają się, że ich wypowiedzi zostaną niewłaściwie zrozumiane. Nie zmienia to jednak faktu, że język odgrywa niezwykle ważną rolę w procesie otwierania drzwi prowadzących do podstawowej rzeczywistości, która jest niezawodna i może zostać odkryta za sprawą doświadczenia ukierunkowanego przez słowa, ale jednocześnie wykraczającego poza nie. Z tego względu zachęcam was do przeczytania tej książki. Usłyszcie w niej głos Dalajlamy, kontemplujcie nad jego słowami i każdego dnia cieszcie się jego mądrością, troską i poczuciem humoru.

 

– ROBERT A.F. THURMAN

Woodstock (w stanie Nowy Jork), 7 lipca 2017 roku



Wprowadzenie

(RENUKA SINGH)

Niniejsza książka składa się z nieformalnych przemyśleń pochodzących z wywiadów przeprowadzonych z Jego Świątobliwością Dalajlamą, z jego wykładów wygłoszonych w ośrodku „Tushita Mahayana Meditation Centre” w New Delhi oraz z kilku napisanych przez niego tekstów. Nie podaję konkretnych źródeł tych nauk. Celem tej książki jest pogłębianie waszej wiedzy o buddyjskiej tradycji i filozofii. Mam nadzieję, że zaprowadzi was ona do duchowego doświadczenia i egzystencjalnego zaangażowania oraz że cały ten proces nie będzie dla was wyłącznie ćwiczeniem intelektualnym. Przemyślenia Jego Świątobliwości są bardzo konkretne, świeże, żywe i możliwe do zastosowania w codziennej egzystencji. Mistyczne poszukiwania odzwierciedlone w tej pracy stanowią integralny element życia społecznego, więc nie mogą zostać potraktowane jako przedsięwzięcie indywidualistyczne. W kontekście tworzonym przez charyzmatyczny autorytet miłości, mądrości, doświadczenia i współczucia dążymy do solidarności i równości.

Zaprezentowane w tej książce cytaty i wykład wyraźnie pokazują, że ścieżką sutryczną możemy kroczyć wyłącznie dzięki etycznemu postępowaniu, koncentracji i mądrości. Odzwierciedlają to również „trzy główne aspekty ścieżki”: wyrzeczenie, bodhiczitta i pustość. Zachęcam was do tego, abyście nie utożsamiali się z nietrwałymi i przemijającymi zjawiskami, ponieważ powinniście wniknąć głęboko w wewnętrzny rdzeń egzystencji, który jest pusty, transcendentalny, tajemniczy i radosny. Naszym ostatecznym celem jest osiągnięcie czystej motywacji i czystości serca. Za ich sprawą możemy bowiem poczuć spokój i spocząć we wspaniałym stanie świadomości, w którym nie posiadamy absolutnie niczego.

W języku greckim słowo oznaczające mistycyzm jest ściśle powiązane z czasownikiem „ukrywać”. Mistycy (zarówno teiści, jak i ateiści) postrzegają swoje doświadczenie mistyczne jako część projektu, którego celem jest transformacja człowieka. Ogólnie rzecz biorąc, mistycyzm można rozumieć jako konstelację odrębnych praktyk, dyskursów, tekstów, instytucji, tradycji i doświadczeń mających doprowadzić do przemiany ludzkości. Mistycyzm buddyjski różni się od wszystkich form mistycyzmu występujących w innych tradycjach. Nie koncentruje się na dążeniu do zjednoczenia z Bogiem. Podobnie jak każda ścieżka mistyczna posiada wymiar ezoteryczny, ale możemy nazwać go racjonalnym mistycyzmem, ponieważ łączy w sobie elementy zarówno filozoficzne, jak i praktyczne. W przeciwieństwie do innych nauczycieli Budda nie był zwolennikiem fizycznej pokuty, skomplikowanych rytuałów ani modlitw pomagających w osiągnięciu najwyższego duchowego przebudzenia. Zamiast tego twierdził, że tylko zdyscyplinowany i oswojony umysł może ocalić nas przed splamieniami (sanskr. klesha). Uważał również, że za sprawą fundamentalnej niewiedzy pozostajemy przywiązani do nieoświeconej cyklicznej egzystencji. Powinniśmy więc pogłębiać naszą mądrość i dzięki niej rozwijać nasz sposób rozumienia natury istnienia. Jego Świątobliwość Dalajlama nie tylko szczegółowo objaśnia „trzy główne aspekty ścieżki”, ale również wzbogaca swoje komentarze osobistymi refleksjami i opisami doświadczeń wyniesionych z własnych poszukiwań duchowych.

Książka ta może więc być postrzegana jako krótki traktat pogłębiający wiedzę na temat mądrości, która wyraźnie rozróżnia „relatywną” i „ostateczną” prawdziwość każdego zjawiska. Składa się z niewielu słów, dzięki czemu zawarte w niej nauki są łatwe do zrozumienia. Jej celem jest rozbudzanie mądrości pochodzącej z kontemplacji nad dharmą, a nie oferowanie szczegółowych instrukcji dotyczących praktykowania dharmy. W przypadku wielu ludzi kontakt z buddyzmem tybetańskim jest pełen magii i tajemniczości. W niniejszej książce próbujemy natomiast uwypuklić dziedzictwo rozumowych analiz i systematycznej praktyki.

Podstawowa wiedza o buddyzmie (zwłaszcza o buddyzmie tybetańskim) jest niezbędna do zrozumienia idei mistycznego wymiaru – zarówno na poziomie filozoficznym, jak i empirycznym. Światopogląd buddyjski podkreśla, że narodziny w ludzkim ciele są czymś niezwykle korzystnym, ponieważ dają możliwość używania inteligencji umysłu. Dzięki nim jesteśmy w stanie urzeczywistnić pustkę i osiągnąć oświecenie. Niewiedza, przywiązanie i niechęć to trzy wymiary, z którymi musimy się zmagać na tej ścieżce. Etyczne postępowanie, koncentracja i mądrość wskazują nam jednak właściwą drogę. Rzeczywistość jest rozumiana na dwóch poziomach: prawdy ostatecznej i prawdy konwencjonalnej. Pierwszy z tych poziomów to pusta natura wszystkich zjawisk, a drugi to powierzchowny aspekt rzeczywistości. W ostatecznym rozrachunku wszelki trening buddyjski ma spowodować, że będziemy zgłębiali ostateczny poziom rzeczywistości i go doświadczali, a jednocześnie nauczymy się doceniać konwencjonalny poziom egzystencji karmicznej. Największym i najtrudniejszym wyzwaniem stojącym przed osobami praktykującymi jest więc integrowanie różnych aspektów ścieżki z codziennym życiem. W tym celu powinniśmy wznieść się ponad wytwarzane przez nas samych cierpienie związane z negatywnymi emocjami i postawami. Musimy rozwinąć w sobie bodhiczittę i współczucie, urzeczywistnić pustkę oraz osiągnąć oświecenie. Dzięki temu samsara i nirwana staną się jednością. Kiedy zaufacie, odpuścicie i zaczniecie działać w oparciu o słuchanie, medytację i kontemplację, będziecie w stanie w Jego Świątobliwości zobaczyć Buddę.

Instrukcje dotyczące wyrzeczenia, bodhiczitty i pustości stanowią fundament wszelkich dążeń mistycznych/nirwanicznych. Ostatecznym celem praktyki duchowej jest odkrycie podstawowej natury istnienia, która jest przejrzysta, czysta i radosna. Wszystko, co widzimy wokół nas, jest tak naprawdę niczym więcej jak tylko projekcją naszego wewnętrznego krajobrazu. Buddyjski punkt widzenia zakłada, że źródłem naszych okoliczności życiowych jest nasza świadomość. Dla przykładu, bolesne i dezorientujące sytuacje wyrastają z podobnych stanów umysłu co szczęście. Jeśli chcemy osiągnąć oświecenie (teraz lub później), musimy uwolnić się od trzech iluzji: przywiązania, nienawiści i niewiedzy. Te złudzenia zaciemniają nasz umysł i sprawiają, że nasze wewnętrzne słońce nie może świecić. W zależności od naszych przyzwyczajeń, skłonności i upodobań możemy rozwijać miłość i mądrość w sposób stopniowy albo nieco szybszy. Oznacza to, że ze zwyczajnych i błądzących istot ewoluujemy w całkowicie świadome istoty obdarzone niezmierzonym współczuciem i mądrością. Najwyższą motywacją jest bodhiczitta, która pomaga nam osiągnąć oświecenie dla dobra wszystkich czujących istot. Prawdziwego szczęścia możemy doświadczyć tylko wtedy, gdy otwieramy serce na innych. Mistyczne znaczenie tybetańskiej mantry Om Mani Padme Hum odnosi się do faktu, że jeśli odpuścimy, będziemy mogli duchowo przekształcić swój umysł, materię i otoczenie. Zasadność doświadczenia mistycznego jest wyraźnie odzwierciedlana i widoczna w życiu wysoko rozwiniętych lamów, którzy hojnie dzielą się swoją mądrością podczas interakcji z innymi ludźmi. Warto zwrócić uwagę na to, że mistyczne przeżycia i wizje opisywane w większości religii są uderzająco podobne (choć mogą być wyrażane w nieco odmienny sposób). Manifestują się one w formie świadomości, która pozwala nam doświadczyć niedualności, rozkoszy i czystości. Teraźniejszość staje się wiecznością. Nie ma przeszłości ani przyszłości. Nie ma żadnych rozróżnień. W doskonałej prostocie doświadczamy wiecznego spokoju, dzięki czemu działamy w możliwie najbardziej swobodny sposób.

Pozwólcie, że przytoczę słowa Jego Świątobliwości, który jest uważany za niezwykle mistycznego nauczyciela i uczonego. Opisał on tantrajanę w następujący sposób:

Zgodnie z wyjątkowym opisem zawartym w najwyższej jogatantrze natura buddy jest najsubtelniejszym umysłem-wiatrem, którego natura jest pusta, czyli nie ma niezależnego, inherentnego istnienia. Najsubtelniejszy umysł jest w najwyższym stopniu oczyszczony, zwany też bywa wewnętrznym umysłem czystego światła. Najsubtelniejsza energia wewnętrznego wiatru jest jego pojazdem. Umysł i wiatr są nierozdzielne. Wszystkie czujące istoty posiadają ten najsubtelniejszy umysł-wiatr, a jego ciągłość trwa aż do momentu przebudzenia. Nie jest to dusza ani jakaś niezależna esencja, bo podlega zmianom z chwili na chwilę, nie ma jaźni i jest puste, czyli nie istnieje niezależnie. Gdy umieramy, niższe poziomy umysłu rozpuszczają się w tym wewnętrznym umyśle czystego światła, a kiedy się odradzamy, niższe, bardziej przyziemne poziomy umysłu znów się wyłaniają z podstawy, którą jest ów wewnętrzny umysł czystego światła. Gdy obecne są niższe poziomy świadomości, zaczynają powstawać myśli konstruktywne lub destrukcyjne i tworzą karmę. Wynikiem pomieszanych myśli jest samsara, rezultatem wyższych stanów mentalnych wyrzeczenie, bodhiczitta i mądrość osiągnięcia nirwany (...). Najsubtelniejszy umysł czujących istot służy jako przyczyna pojawienia się Dharmakai – mądrości buddy, a najsubtelniejsza energia wiatru wewnętrznego jest istotną przyczyną ciała formy buddy (...).

Dzięki specjalnym praktykom tantrycznym ten najsubtelniejszy umysł czystego światła zostaje przebudzony, osiąga szczęśliwość i zostaje wykorzystany do urzeczywistnienia pustki. Ponieważ umysł-wiatr jest tak subtelny, to kiedy urzeczywistnia bezpośrednio pustkę, staje się bardzo silną przeciwwagą dla zaciemnień emocjonalnych i poznawczych, aktywnie je usuwając. Tym sposobem można szybko osiągnąć stan buddy.

– JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚĆ DALAJLAMA,

z książki Buddyzm: Jeden nauczyciel, wiele tradycji*

Tantryczne medytacje nad mandalami lub bóstwami mogą wydawać się tajemnicze i być niezwykle pociągające. Bywają one jednak rozczarowujące i zniechęcające, bo nie zawsze pozwalają osiągnąć jakiekolwiek mistyczne doświadczenia. W tej pracy nie będziemy koncentrowali się na szczegółach ścieżki tantrycznej, ponieważ osoby praktykujące uważają, że nauki dotyczące tego rodzaju detali muszą być przekazywane w tajemnicy i trafiać wyłącznie do odpowiednich uczniów mających za sobą stosowne inicjacje oraz że nie powinno się ich komercjalizować.

Sekretność ścieżki tantrycznej nie sprzyja praktyce rozwijania bodhiczitty. Z tego względu ogromne znaczenie ma to, żebyście kultywowali bodhiczittę poprzez modlitwy wyrażające właściwe aspiracje. Tu niezwykle ważna staje się rola guru.

Możecie wybrać stopniową drogę do oświecenia, mistyczne podejście wadżrajany albo najszybsze medytacje jogatantry. W każdym z tych przypadków nauczyciele będą zachwalali prostotę swojej ścieżki i obiecywali, że dzięki niej coś w waszym wnętrzu zostanie dotknięte i przekształcone. Jeśli chcecie osiągnąć ten cel, musicie zostać zainspirowani przez prawdziwego mistrza i w sposób bezpośredni doświadczyć wymiaru duchowego.

Jako buddyści musimy przyjąć schronienie w trzech klejnotach buddyzmu: w Czterech Szlachetnych Prawdach (w prawdzie o wszechobecności cierpienia, o jego przyczynach, o jego ustaniu i o ścieżce prowadzącej do jego ustania), w Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżce, w Trzech Wyższych Ćwiczeniach (etyczne postępowanie, koncentracja i mądrość) oraz w Czterech Niezmierzonościach (miłości, współczuciu, radości i bezstronności). Wszyscy możemy osiągnąć wyzwolenie na tej ścieżce poprzez zmniejszanie odstępu pomiędzy samsarą a nirwaną oraz poprzez ostateczne porzucenie cyklicznej egzystencji zasilanej przez nasze związki karmiczne. Nawet jeśli nasze praktyki i kontemplacje nie zaprowadzą nas do stanu oświecenia, mogą przynajmniej uwolnić nas od lęku przed śmiercią i umieraniem oraz dać nam pewną ilość kontroli nad procesem ponownych narodzin.

Mam nadzieję, że niniejsza praca poruszy serca wielu ludzi i pomoże na nowo połączyć samotne istoty.

– RENUKA SINGH

 

grudzień 2016 roku

* Wydawnictwo REBIS, Poznań 2015, tłum. Maciej Magura Góralski (wszystkie przypisy pochodzą od tłumacza). Przekład poprawiony.

To koniec darmowego fragmentu. Czy chcesz czytać dalej?