Elektroakupunktura do użytku domowego i praktyki terapeutycznej. Bezbolesna i bezpieczna metoda samouzdrawianiaTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


REDAKCJA: Ewelina Kuryłowicz

SKŁAD: Krzysztof Nierodziński

PROJEKT OKŁADKI: Krzysztof Nierodziński

TŁUMACZENIE: Hubert Prętkiewicz

Wydanie I

BIAŁYSTOK 2020

ISBN 978-83-8168-445-3

Tytuł oryginału: Elektroakupunktur für den Hausgebrauch und für die therapeutische Praxis

Elektroakupunktur für den Hausgebrauch und für die therapeutische Praxis

© 2001 Turm-Verlag, 74321 Bietigheim-Bissingen, Germany.

© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Vital, Białystok 2019

All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy, żadna część tej książki nie może być powielana w jakimkolwiek procesie mechanicznym, fotograficznym lub elektronicznym, ani w formie nagrania fonograficznego. Nie może też być przechowywana w systemie wyszukiwania, przesyłana lub w inny sposób kopiowana do użytku publicznego lub prywatnego – w inny sposób niż „dozwolony użytek” obejmujący krótkie cytaty zawarte w artykułach i recenzjach.

Książka ta zawiera porady i informacje odnoszące się do opieki zdrowotnej. Nie powinny one jednak zastępować porady lekarza ani dietetyka. Jeśli podejrzewasz u siebie problemy zdrowotne lub wiesz o nich, powinieneś skonsultować się z lekarzem, zanim rozpoczniesz jakikolwiek program poprawy zdrowia czy leczenia. Dołożono wszelkich starań, aby informacje zaprezentowane w tej książce były rzetelne i aktualne podczas daty jej publikacji. Wydawca ani autor nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki dla zdrowia, mogące wystąpić w wyniku stosowania zaprezentowanych w książce metod.

Ilustracje:

Fotografia tytułowa: Günter Harnisch 2000, Turm Verlag; strona 29 za Beckerem 1991, Scherz Verlag; strony 34, 35 i 37 za Stühmerem 1981, Gustav Lübbe Verlag GmbH, Bergisch Gladbach; strona 38: Günter Harnisch 2000, Turm Verlag; strona 72 zmieniona za Tremmelem 1993, Medisana AG, Meckenheim; strona 77, zmieniona za Stühmerem 1981; strona 79, 90 za Tremmelem 1993; strona 110 zmieniona za Tremmelem 1993; strony 146 do 159 według Stühmera 1981; z tego wydania zostały zmienione ilustracje „Meridian pęcherza” i „Regulator” za Stühmerem 1981.


15-762 Białystok

ul. Antoniuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – redakcja

85 654 78 06 – sekretariat

85 653 13 03 – dział handlowy – hurt

85 654 78 35 – www.vitalni24.pl – detal

strona wydawnictwa: www.wydawnictwovital.pl

Więcej informacji znajdziesz na portalu www.odzywianie24.pl

O książce

Od tysiącleci akupunktura potwierdzała w Chinach swoją niezawodność i skuteczność. Jest doskonałym środkiem, aby zachować zdrowie i przywracać je tam, gdzie zostało ono naruszone. Akupunktura daje się z sukcesem wdrażać przy wielu chorobach: przy bólach głowy, migrenie, alergiach, katarze siennym, astmie, szumach usznych, zawrotach głowy, katarze, schorzeniach zatok, gardła i uszu, rwie kulszowej, dolegliwościach stawów, nerwobólach, zakłóceniach krążenia krwi, hemoroidach, chorobach żołądka i jelit, impotencji, oziębłości płciowej, zaburzeniach płodności, nadciśnieniu, zbyt niskim ciśnieniu, chorobach skórnych, zaburzeniach cyklu miesiączkowania, schorzeniach nerek, zakłóceniach snu, nerwowości, niepokoju, lęku. Nawet przy tremie przed publicznym występem, zbyt wielkim lub zbyt małym apetycie, uzależnieniach od alkoholu, nikotyny i narkotyków, kłopotach z nauką i problemach z koncentracją osiągalne są znakomite efekty wdrażania akupunktury. Liczne badania naukowe, przeprowadzone w międzyczasie zarówno w krajach Wschodu, jak i Zachodu, potwierdzają wiarygodność sukcesów tego rodzaju leczenia. Najlepsi sportowcy osiągają poprzez akupunkturę najwyższą sprawność, nie wplątując się przy tym w problemy z dopingiem. Piękno, dobre samopoczucie i wydajność mogą okazać się przydatne także dla nas, „zwykłych zjadaczy chleba” nawet w zaawansowanym wieku: zabiegi przeciwstarzeniowe wykonywane za pomocą elektroakupunktury to nie jest żadna muzyka przyszłości, lecz już od dawna rzeczywistość.

Książka ta adresowana jest w tym samym stopniu do laików, jak i wszystkich zawodowych terapeutek i terapeutów poszukujących alternatywnych możliwości, dzięki którym mogliby pomóc chorym ludziom. Poza tym książka ta chce pokazać wszystkim czytelniczkom i czytelnikom, jak oni sami mogą sobie pomóc w prosty sposób, jeżeli dokuczają im jakieś problemy zdrowotne.

Elektroakupunktura wykorzystuje wszelkie pozytywne doświadczenia tradycyjnej chińskiej nauki o akupunkturze i rozwija je dalej poprzez zastosowanie nowoczesnych możliwości technicznych naszych czasów. Proste, tanie sprzęty elektroniczne umożliwiają dzisiaj nawet laikom bezproblemowe odszukanie właściwych punktów akupunkturowych i leczenie ich prądem pobudzającym o niskim napięciu. Do tego niepotrzebne są igły i nie trzeba już nakłuwać skóry. Zamiast tego, prądy pobudzające dozowane w niskich dawkach skutecznie pobudzają strumień energii życiowej właściwy dla ciała danej osoby (chi), znoszą blokady i odprowadzają nadmierny przepływ energii tam, gdzie wywołuje on zjawiska chorobowe.

Mimo wszystkich tych uproszczeń dokonanych przez nowoczesną technologię wiedza o akupunkturze pozostaje obszarem, który nawet dla ekspertów zachodnich jest nieomalże niewyczerpywalny. Niezwykle bezcenna, wartościowa wiedza z dawnych epok jest w tym zawarta – i to w takim stopniu, iż niezwykle rzadko można spotkać na świecie takiego człowieka, który zna wszystkie punkty akupunktury i z nimi pracuje. Doświadczenie wciąż jednak pokazuje: nawet jeśli wdrażanie akupunktury ogranicza się do 60 ważnych punktów akupunkturowych, można osiągnąć bezsprzeczne sukcesy lecznicze. Poza tym: nikt na całym świecie nie może sam z siebie powiedzieć, że opanował całą wiedzę o akupunkturze.

Ta książka zachęci cię, abyś osobiście przekonał się o bezcennych możliwościach, jakie oferuje nam nowoczesna elektroakupunktura, bez względu na to czy jesteś laikiem czy profesjonalistą w zakresie zdrowia. Zasadniczą wiedzę, niezbędną do skutecznego stosowania elektroakupunktury, możesz bez trudu przyswoić z pomocą tej książki. Poradnik zawarty w niniejszym tomie pomoże ci odnaleźć właściwe punkty akupunkturowe przy różnych chorobach. Nie da się więc popełnić wielu błędów. Może się tak zdarzyć, że na początku nie zawsze od razu znajdziesz najskuteczniejszy punkt. Zdarza się to również doświadczonym specjalistom od akupunktury. Jednakże niemożliwe jest, abyś wyrządził sobie jakąkolwiek krzywdę poprzez samoleczenie.

Wskazówka

Jeśli cierpisz na gwałtowne zaburzenia zdrowotne, nie powinieneś nigdy rezygnować z lekarskiej diagnozy ani z leczenia. Jednak elektroakupunktura przydaje się każdorazowo nawet przy poważnych schorzeniach jako terapia uzupełniająca. Wzmacnia ona mechanizm samoobrony ciała i tym samym w sposób zasadniczy zwiększa szanse wyleczenia.

Osobiste odniesienia

Własne przeżycia są przeważnie bardziej przekonujące aniżeli jakiekolwiek naukowe badania. Liczby, fakty – to wszystko jest dobre i piękne, i słuszne, i pozornie nie do powątpiewania. Jednakże osobiste doświadczenie prowadzi do daleko silniejszych odniesień. A z osobistego odniesienia powstaje działanie, impuls: co mi samemu pomogło, mogłoby również okazać się korzystne dla innych ludzi…

Przed wieloma laty jako student naruszyłem sobie tarczę międzykręgową (dysk) przy noszeniu podkładów kolejowych, co potem przez dziesiątki lat przysparzało mi problemów, włącznie z wypadnięciem tarczy i pojawieniem się paraliżu w nodze. Jednakże do tej pory mogłem uniknąć operacji, mimo że od czasu do czasu wciąż na nowo występują u mnie problemy z rwą kulszową. Wizyty u lekarza i zastrzyki z silnymi środkami leczniczymi są zwykle konieczne w takim przypadku. Kiedy zaledwie od kilku tygodni miałem w domu urządzenie do elektroakupunktury, znowu wystąpił taki „postrzał”. Natychmiast wdrożyłem sprzęt do użytku. Po kilku dniach bóle pleców ustąpiły jak ręką odjął. I znów mogłem biegać.

W oparciu o wiele podobnych pozytywnych doświadczeń rozpoczęliśmy w naszym zawodowym kręgu tematycznym projekt badawczy na temat elektroakupunktury. Nastąpiły serie testów. Wyniki były na tyle pozytywne, że powstała z tego ta właśnie książka.

Możliwości samoleczenia akupunkturą

Na stu chorych tylko około trzydziestu szuka porady lekarskiej. Około dwie trzecie wszystkich chorych leczy się samodzielnie, pozwala się leczyć medycznym laikom lub też wierzy w to, iż choroba przejdzie im sama z siebie. Samoleczenie nie jest więc absolutnie niczym niezwykłym. W ciągu ostatnich 150 lat, odkąd istnieje „medycyna naukowa” w ściślejszym tego słowa znaczeniu, medycy odrzucali je mocniej niż we wcześniejszych epokach.

Wielu lekarzy wciąż jeszcze wierzy w to, iż przy chorobie siłą rzeczy droga prowadzi właśnie do nich. Być może za tym wyobrażeniem stoi spora porcja pobożnych życzeń. Rzeczywistość wygląda inaczej.

Lekarze wykształceni w szkołach wyższych mieli wszak nadzieję, iż pewnego dnia będą w stanie pokonać wszystkie choroby, a nawet śmierć, jeśli tylko pacjenci uczynią to, co oni im powiedzą: fałszywy wniosek, o czym już w międzyczasie mogliśmy się przekonać.

 

Co prawda każde dziesięciolecie przynosiło nowe postępy w medycynie. Nowoczesne techniki operacyjne zaczęły się gwałtownie rozwijać. To wyszło na dobre przede wszystkim chirurgii urazowej. Odkrycie leków bakteriobójczych takich jak penicylina obudziło wielkie nadzieje, które jednak nie dały się w pełni zrealizować. Ospa, dżuma i cholera przestały budzić postrach. Gorączka połogowa została pokonana. Ciężkie choroby zakaźne znalazły się pod kontrolą. A jednak AIDS i wiele współczesnych chorób cywilizacyjnych takich jak rak, choroba sercowo-naczyniowa, działanie Candida albicans i inne choroby wywołane przez grzyby, chroniczny syndrom zmęczenia (CFS), reumatyzm, alergie we wszystkich swoich różnorodnych odmianach rozprzestrzeniają się coraz silniej. Nie, ludzie nie są dzisiaj zdrowsi niż 10, 20 albo 50 lat temu. Nowoczesna medycyna nie wygrała walki z chorobą i śmiercią. Pomimo wszystkich statystyk wskazujących na oczekiwanie dłuższego życia wygląda raczej na to, że ją przegrywa.

Sukces lub niepowodzenie w leczeniu nie zależą od tego, w jaki sposób przeprowadza się leczenie. Nikt nie wpadłby na pomysł, żeby diabetykowi robić wyrzuty o to, iż sam wstrzykuje sobie swoją insulinę. Przeciwnie: należy sobie życzyć, aby pacjenci ponownie przejęli trochę więcej odpowiedzialności za własne zdrowie. Nikt w końcu nie zna ich ciał lepiej niż oni sami. I nie jest to oczywiste, że maść lepiej zadziała, jeśli sam lekarz własnoręcznie rozsmaruje ją na ranie. Wszystko zależy od stanu wiedzy wymaganej w tym zakresie. U cukrzyka wstrzykującego sobie insulinę nie wygląda to inaczej aniżeli u pacjenta z chorobą skórną czy u chorego, który leczy się sam przez akupunkturę.

Twierdzenie, że akupunktura jest wyłącznie dziedziną kompetencji lekarza, jest fałszywe. Dlaczegóż ktoś bez studiów medycznych nie miałby zdobyć podstawowych wiadomości i wystarczającego praktycznego doświadczenia w akupunkturze? Chińczycy dają radę! Co więcej: ci sami lekarze, którzy dla Europy żądają monopolu w akupunkturze, w czasie swoich podróży do Chin zachwycają się wciąż tym, jak nawet prości ludzie z pomocą akupunktury sami na sobie przeprowadzają terapię, a w każdym razie potrafią uwolnić się od dolegliwości.

Jak powstała akupunktura

O powstaniu chińskiej nauki o akupunkturze krążą fascynujące mity i legendy. Tradycja głosi co następuje: przed tysiącleciami, pośród wojennej zawieruchy, zauważano wciąż i znów, iż u żołnierzy w niewyjaśniony sposób znikały nagle dawne choroby istniejące już od lat, kiedy tylko jakaś strzała trafiała w ciało. Zdawało się być przy tym obojętne, jak wielka była rana zadana przez strzałę. O wiele bardziej decydującą rolę odgrywało bez wątpienia miejsce, w którym znajdowało się to zranienie. Z tego rozwinęło się wyobrażenie, iż możliwe musi być leczenie chorób poprzez ukłucia w konkretne, określone miejsca na skórze.

Wówczas, we wczesnym okresie ludzkości, uzdrowiciele używali najpierw igieł do akupunktury sporządzonych z kamienia. Później stosowali igiełki z kości i bambusa. Jeszcze później, wraz z odkryciem metali i odpowiednimi możliwościami obróbki, wynaleziono igły z żelaza, brązu, srebra i stopów innych metali. Z wczesnohistorycznych znalezisk ludzkich badacze w dniu dzisiejszym są w stanie jasno odczytać tę ewolucję.

W międzyczasie akupunkturzyści używali igiełek o różnych długościach i mocach, wykonanych ze złota, srebra, stali lub molibdenu. Odkąd rozprzestrzenia się zagrożenie AIDS, siłę przebicia zyskały strzykawki jednorazowego użytku: dla współczesnego społeczeństwa przywykłego do wyrzucania wszystkiego są to problemy, które łatwo dadzą się rozwiązać.

Przy elektroakupunkturze takie trudności w ogóle na początku nie występują, ponieważ sprzęt do akupunktury działa jedynie na powierzchni skóry. W samą skórę nigdy nie ingeruje. Dlatego też nie mogą wystąpić żadne zranienia skóry. Dla wirusów AIDS i innych bakcyli chorobotwórczych ta droga przenoszenia pozostaje więc zamknięta.

Energia życiowa płynie w określonych strumieniach

Chińska nauka o akupunkturze od dłuższego czasu wychodzi z założenia, iż energia życiowa, zwana chi albo qi, przepływa przez ciało w określonych strumieniach. Strumienie te, nazywane meridianami, stanowią podobny system jak krwiobieg lub układ limfatyczny i system nerwowy.

Koreańskiemu profesorowi Kim Bong Hanowi jako pierwszemu udało się za pomocą fotografii udowodnić istnienie meridianów. W międzyczasie także naukowcy z Europy Zachodniej, tacy jak profesor Hartmut Heine z uniwersytetu Witten-Herdecke, odnaleźli i opisali punkty akupunktury jako maleńkie i okrągłe, szczelinowo wydłużone otworki w warstwie pomiędzy skórą i muskulaturą. Najbardziej pomocne dla terapii akupunkturą w naszych czasach okazało się jednak odkrycie biofizyka, profesora Fritza-Alberta Poppa: jako pierwszy bezbłędnie udowodnił on, poprzez pomiary prądu, występowanie punktów akupunkturowych. W punktach nakłuwania opór skóry jest konsekwentnie o 90-95% niższy aniżeli na wszystkich pozostałych obszarach skórnych ciała. Fakt ten wykorzystywany jest w nowoczesnych urządzeniach do elektroakupunktury, aby z całkowitą trafnością odnajdować punkty akupunktury.


Rozpoznać własne granice

Naturalnie żaden człowiek nie może sam opanować akupunktury we wszystkich jej obszarach działania po przeczytaniu książki. Nawet doświadczeni chińscy lekarze nie wierzą w to, aby potrafili pozytywnie wpłynąć na wszystkie punkty akupunkturowe – a jest ich bądź co bądź więcej niż tysiąc! Zawsze koncentrują się na określonej, większej bądź mniejszej liczbie punktów do nakłuwania. Każdy zbiera swoje własne doświadczenia.

Poza tym: kto sam chce się leczyć za pomocą akupunktury, nie cierpi przecież równocześnie na dwadzieścia chorób. Najczęściej obiektem jego terapeutycznych wysiłków jest określony problem zdrowotny. Niezbędne do tego punkty mające podlegać zabiegowi można dość szybko poznać i odnaleźć w oparciu o niniejszą książkę.

Nikt inny oprócz ciebie, nawet najlepszy ekspert, nie zna twojego ciała tak dobrze jak ty sam. Nikt nie czuje tak dokładnie, gdzie znajdują się te słabe punkty. I nikt inny nie jest w stanie zarejestrować pogorszenia lub polepszenia twojego samopoczucia tak dokładnie jak ty sam.

W tej książce znajdziesz cały szereg różnych możliwości, jak zastosować elektroakupunkturę. Niektóre z nich są całkiem proste do wdrożenia dla każdego człowieka, i to bez żadnej specjalistycznej wiedzy. Inne ćwiczenia z kolei wymagają, abyś w kolejnych rozdziałach tej książki wczytał się nieco głębiej w możliwości leczenia poszczególnych chorób. Jeśli chcesz leczyć się sam, to w przypadku niektórych punktów akupunktury jesteś zdany na pomoc osoby znajdującej się akurat w pobliżu, ponieważ przykładowo punktów na plecach nie jesteś w stanie sam dosięgnąć. Ale nie bój się: wielu błędów nie da się tutaj popełnić. W gruncie rzeczy to właśnie pomyślność twoich zabiegów daje ci informację zwrotną o tym, czy twoje położenie jest dobre. Czasami już po kilku minutach występują zdumiewające wręcz sukcesy lecznicze. A nieraz nawet doświadczeni profesjonalni akupunkturzyści muszą najpierw przez dłuższą chwilę poeksperymentować, zanim trafią w punkt.

Czy samoleczenie jest dozwolone?

Każdy pełnoletni dorosły ma prawo sam się leczyć. Ani państwu, ani lekarzom, ani członkom rodziny nie wolno zmusić nikogo do określonego sposobu leczenia ani też go komukolwiek zabronić. Obowiązek leczenia występuje jedynie w przypadku chorób płciowych. Jeśli więc zdecydujesz się na samodzielne leczenie za pomocą chińskiej akupunktury, jest to twoje słuszne prawo.

Po lekturze tej książki nie będziesz w stanie przysporzyć sobie jakichkolwiek szkód w wyniku samoleczenia. Jeśli wbrew oczekiwaniu miałbyś się źle poczuć podczas swojej akupunktury, to po prostu zrezygnuj z leczenia wybranego przez siebie punktu. W kilka sekund później równowaga energetyczna ustabilizuje się znowu zupełnie sama z siebie.

Naturalnie możesz leczyć elektroakupunkturą także członków twojej rodziny, jeśli się na to zgodzą. Sprzęt znakomicie nadaje się do praktycznych zabiegów przeprowadzanych przez lekarzy/lekarki i terapeutów/terapeutki. W przeciwieństwie do konwencjonalnej akupunktury klasycznej, daje się zastosować w o wiele prostszy sposób, gdyż wskazuje przez sygnały akustyczne, kiedy zostaje odnaleziony właściwy punkt akupunkturowy. Nawet dla laika jest prawie niemożliwe, aby nie trafić w ten punkt.

Jeśli chcesz stosować akupunkturę zawodowo, to obowiązujące w Niemczech przepisy zezwalają na to tylko wtedy, kiedy dysponujesz kwalifikacjami jako lekarz/lekarka lub terapeuta/terapeutka.

Przy jakich chorobach akupunktura osiąga dobre efekty lecznicze, a kiedy nie należy jej stosować

Jak każda metoda leczenia, także akupunktura ma swoje mocne i słabe strony. W żadnym wypadku nie zastępuje ona wszystkich innych metod terapii. Nawet w Chinach uznawana jest za jedną z wielu możliwości leczenia.

Akupunktura uzdrawia i leczy przede wszystkim choroby, które powstają w wyniku nieprawidłowego sterowania układem nerwowym. Wobec raka i ciężkich chorób organicznych jest natomiast bezsilna. Czasami udaje się uśmierzyć bóle związane z takimi chorobami i zaburzeniami w funkcjonowaniu. Także system obronny ciała daje się wzmocnić poprzez elektroakupunkturę do tego stopnia, iż ciało może stawić chorobie większy opór. W samym tym już kryje się sukces, nawet jeżeli akupunktura nie jest w stanie niczego zmienić odnośnie do przyczyny samej choroby.

W pojedynczych przypadkach eksperci spierają się jeszcze, czy akupunkturę należy wdrażać czy też nie: po doświadczeniach Chińczyków należałoby w miarę możliwości unikać leczenia ciężarnych za pomocą akupunktury, ponieważ dość często raczej nie znoszą tego dobrze. Z drugiej strony: w niemieckich szpitalach lekarze często stosują akupunkturę u ciężarnych z bardzo pomyślnym skutkiem, aby je odprężyć i uchronić przed bólem. U pacjentów z rozrusznikiem serca i odbywających radioterapię w celu leczenia nowotworów złośliwych powinno się zrezygnować z akupunktury. Jednakże osobiście znane mi są osoby chore na serce, które noszą rozrusznik serca i mimo to jednak bardzo dobrze radzą sobie ze sprzętem do elektroakupunktury. A jeśli przy chorobach nowotworowych elektroakupunktura wzmacnia system obronny ciała, to już w samym tym kryje się znaczący sukces.

Oprócz tego akupunkturę daje się bez problemu połączyć z innymi formami leczenia takimi jak zażywanie leków, aplikowanie zastrzyków czy operacje. Często akupunktura zaskakująco szybko uśmierza nieprzyjemne objawy uboczne danej choroby, na przykład bóle, ograniczenie funkcji czy uczucie cierpienia.

Efekty natychmiastowe

Dzięki elektroakupunkturze często daje się osiągnąć zdumiewające efekty natychmiastowe. Czasami sukces jest widoczny już w przeciągu pierwszych dziesięciu minut po terapii. Przy trwających dłużej przewlekłych chorobach przeważnie potrzeba trochę więcej cierpliwości. Jednakże nawet w przypadku pacjentek i pacjentów leczonych przy zastosowaniu tradycyjnej medycyny elektroakupunktura często osiąga przekonywające skutki.