Ubogi bogaty

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Po wieczerzy, gdy przyszedł czas spoczynku, kobieta nieznacznie skinęła na męża i rzekła:

– Słuchaj, mój drogi, oddam mu swą poduszkę, a wezmę siana pod głowę, ty zrób ze swoją to samo, będzie mu spać wygodniej jak na słomie, ja odstąpię mu swoje łóżko, bom zdrowsza od ciebie i młodsza, i położę się na sienniku… Nachodził się przez cały dzień, to musi być bardzo zmęczony.

– Z całego serca – odparł mąż – zaraz mu to powiem.

Poszedł do gościa i poprosił go, ażeby położył się na wygodnym posłaniu i wyprostował swe członki2.

Pan Jezus nie chciał się na to godzić, ale dobrzy staruszkowie nie ustąpili.

Nazajutrz3 wstali równo ze świtem i zgotowali gościowi skromne śniadanie. Gdy słońce zajrzało przez okienko i Pan Jezus wstał, znów spożył posiłek, po czym zwrócił się do nich i rzecze:

– Ponieważ okazaliście mi tyle współczucia i życzliwości, żądajcie przeto4 trzech rzeczy, a ja wam je spełnię.

A na to rzekł biedak:

– I cóż ja bym sobie mógł życzyć, jak nie wiecznego szczęścia i ażebyśmy oboje do końca życia cieszyli się zdrowiem i mieli dość powszedniego chleba, a po trzecie nie wiem sam, czego żądać.

A Pan Jezus pyta:

– Czy nie chciałbyś mieć nowego domu zamiast tej starej lepianki5?

– Ba! – odparł zagadnięty – gdybym i to jeszcze otrzymał, to byłoby mi bardzo przyjemnie.

I Pan Jezus spełnił ich życzenia, przemienił ich lepiankę na dom nowy, a gdy się to stało, opuścił ich i powędrował dalej.

Był już dzień jasny, gdy bogacz wstał i zasiadł przy oknie.

Patrzy, a tu naprzeciwko stoi piękny, nowy dom z czerwonych cegieł, o wysokich oknach – tam, gdzie dotąd stała nędzna lepianka.

2członki – ręce i nogi. [przypis edytorski]
3nazajutrz – następnego ranka. [przypis edytorski]
4przeto – więc, zatem. [przypis edytorski]
5lepianki – uboga chatka. [przypis edytorski]