3 książki za 34.99 oszczędź od 50%

Czary. Jak być współczesną wiedźmą

Tekst
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czary. Jak być współczesną wiedźmą
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

1  Wpro­wa­dze­nie. Wiedź­mie ABC

2  Roz­dział pierw­szy

3  Roz­dział drugi

4  Roz­dział trzeci

5  Roz­dział czwarty

6  Roz­dział piąty

7  Roz­dział szó­sty

8  Roz­dział siódmy

9  Roz­dział ósmy

10  Słowo na koniec

11  Dal­sza lek­tura

12  Podzię­ko­wa­nia

Copy­ri­ght © Gabriela Her­stik, 2018

Text Pho­to­gra­phy © Ale­xan­dra Her­stik

Line illu­stra­tions © Ollie Mann

Ori­gi­nal birth chart © Rur­sus Wiki­me­dia Com­mons

First publi­shed by Ebury Press in 2018.

Ebury Press is part of the Pen­guin Ran­dom House group of com­pa­nies.

All rights rese­rved. No part of this book may be used or repro­du­ced in any man­ner what­so­ever without writ­ten per­mis­sion except in the case of brief quota­tions embo­died in cri­ti­cal artic­les and reviews.

Copy­ri­ght © for Polish Edi­tion by Wydaw­nic­two Filo, War­szawa 2019

Tytuł ory­gi­nału: Craft. How to Be a Modern Witch

Wydawca: Kata­rzyna Drew­now­ska

Prze­kład z języka angiel­skiego: Edyta Basiak

Redak­cja i korekta: Anna Magier­ska

Dys­try­bu­cja


Dres­sler Dublin Sp. z o.o. 05-850 Oża­rów Mazo­wiecki ul. Poznań­ska 91 tel. 22 733 50 31/32 dys­try­bu­cja@dres­sler.com.pl www.dres­sler.com.pl

ISBN: 978-83-62903-61-0

Infor­ma­cje o książ­kach Wydaw­nic­twa Filo znaj­dziesz na stro­nie inter­ne­to­wej:

www.filo.com.pl

Kon­wer­sję do wer­sji elek­tro­nicz­nej wyko­nano w sys­te­mie Zecer firmy Eli­bri


Wpro­wa­dze­nie. Wiedź­mie ABC

Wpro­wa­dze­nie

Wiedź­mie

ABC

Dozna­jemy prze­bu­dze­nia.

Z oczami wznie­sio­nymi ku Księ­ży­cowi uświa­da­miamy sobie tę nie­prze­mi­ja­jącą prawdę.

Jesteś wiedźmą.

Cała jesteś z magii.

Pora sobie to przy­po­mnieć.

By zostać wiedźmą, trzeba się prze­bu­dzić, przy­po­mnieć sobie to, co zapo­mniane, przejść ini­cja­cję. Obra­nie wiedź­miej drogi jest niczym wej­ście na ścieżkę pro­wa­dzącą do domu, bo nawet jeśli czu­jesz się zagu­biona, wcale tak nie jest.

Współ­cze­sne cza­row­nice wpla­tają czary i magię w codzienne życie, wyko­rzy­stu­jąc moc kamieni, kart tarota, astro­lo­gii, sol­sty­cjów i pełni Księ­życa. Żyjąc w nie­zwy­kle trud­nym kli­ma­cie kul­tu­rowo–poli­tycz­nym, tęsk­nimy za praw­dzi­wym związ­kiem z czymś potęż­niej­szym od nas. W szcze­gól­no­ści kobie­tom cza­ro­stwo pozwala nawią­zać kon­takt z drze­mią­cym w każ­dej z nas boskim pier­wiast­kiem, z siłami natury, umoż­li­wia­jąc wsłu­cha­nie się w to, co pró­buje nam powie­dzieć.

Jestem prak­ty­ku­jącą wiedźmą od ponad dzie­się­ciu lat, lecz magia poja­wiła się w moim życiu o wiele wcze­śniej – w dniu, w któ­rym zezło­ści­łam się na swoją sio­strę bliź­niaczkę, a mama dała mi na uspo­ko­je­nie krysz­tał. Od tej chwili moje zain­te­re­so­wa­nie okul­ty­zmem i ezo­te­ryką sta­wało się coraz sil­niej­sze. Pew­nego dnia otrzy­ma­łam mój pierw­szy zestaw kart wyroczni, The Faeries’ Oracle, ilu­stro­wa­nych przez Briana Fro­uda. Urzekł mnie świat faery i się­gnę­łam po książkę Edain McCoy A Witch’s Guide to Faery Folk, która przy­wo­łała wspo­mnie­nia mojej wizyty w Salem, kiedy po raz pierw­szy zetknę­łam się z cza­ro­stwem. W wieku dwu­na­stu lat po raz pierw­szy okre­śli­łam się mia­nem wiedźmy, a póź­niej było tylko lepiej. Od tam­tego czasu nie­ustan­nie pogłę­biam wie­dzę o tym, jak być cza­row­nicą we współ­cze­snym świe­cie, a mój kunszt łączy zami­ło­wa­nie do ubrań i mody z magią i pracą z ener­gią. Wie­rzę, że prze­no­sząc sta­ro­dawną mądrość na współ­cze­sny grunt, zyskuje się łatwy i regu­larny dostęp do potęż­nej, wszech­wie­dzą­cej, intu­icyj­nej cząstki sie­bie. Wie­rzę też, że życie w zgo­dzie z naturą i jej ryt­mem pozwala lepiej zadbać o wła­sny rytm i potrzeby. Bycie wiedźmą ozna­cza życie w spo­sób świa­domy, inten­sywny i pozba­wiony poczu­cia winy.

Niniej­sza książka jest moim darem dla współ­cze­snej mistyczki, która pra­gnie zgłę­bić tajem­nice cza­ro­stwa, lecz nie wie, od czego zacząć. Niech sta­nie się prze­wod­ni­kiem dla każ­dej kobiety żąd­nej wie­dzy o tym, czym jest cza­ro­stwo i jak na co dzień korzy­stać z magii, nie wyda­jąc przy tym majątku. Oma­wia pod­stawy kunsztu i zawiera mnó­stwo zaklęć i rytu­ałów, które zain­spi­rują twoją wewnętrzną wiedźmę. Przede wszyst­kim jej celem jest wzbo­ga­ce­nie two­jego życia codzienną por­cją magii.

Osta­tecz­nie to kobiety rzą­dzą świa­tem – te, które są u wła­dzy, zazwy­czaj są wiedź­mami. Ta książka jest dla nich.

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

20% rabatu na kolejne zakupy na litres.pl z kodem RABAT20

Więc czymże jest cza­ro­stwo?

Cza­ro­stwo to dzia­ła­nie w zgo­dzie z siłami natury i ku czci Ziemi jako naj­wyż­szej matki, uzdro­wi­cielki i bogini. Jest rów­nież spo­so­bem na uczcze­nie, pozna­nie i odkry­wa­nie wszel­kich istot i form ener­gii ist­nie­ją­cych na tej pla­ne­cie, nawet tych nie­wi­docz­nych gołym okiem. Cza­ro­stwo to magia – wyko­rzy­sty­wa­nie inten­cji, zaklęć i rytu­ałów do osią­gnię­cia pożą­da­nego rezul­tatu. (Nie wolno mylić praw­dzi­wej magii ze sztucz­kami poka­zy­wa­nymi przez ilu­zjo­ni­stów). To droga, która poka­zuje, jak poczuć to, co nie­zba­dane i nie­wi­dzialne; to nowy spo­sób spoj­rze­nia na życie i – wresz­cie – to cho­ler­nie fajna sprawa!

Jed­nak magia ma nie­jedno obli­cze. Twój kunszt będzie odzwier­cie­dlać to, gdzie żyjesz, twoje prze­ko­na­nia, natu­ralną intu­icję, a także zain­te­re­so­wa­nia i pasje. Twoja droga nie będzie taka sama jak droga two­jej przy­ja­ciółki, ale tak ma wła­śnie być. Wyobraź sobie, że twoja prak­tyka jest jak magiczny kok­tajl, na który jedy­nie ty masz prze­pis. Dopóki jest on dla cie­bie smaczny i bez­pieczny, nie ma zna­cze­nia, co piją inni. Twoja magia nie musi być podobna do magii innych, by dzia­łać – chcę to mocno pod­kre­ślić. Ta książka to nie gotowa recepta, lecz zapro­sze­nie do poszu­ki­wa­nia wła­snej drogi. Śmiało mody­fi­kuj moje słowa, zaklę­cia i rytu­ały, by jak naj­le­piej paso­wały do two­jej mocy i inten­cji; magia jest naj­sil­niej­sza, gdy pły­nie pro­sto z duszy. Cza­ro­stwo zmie­nia się wraz z oto­cze­niem i ludźmi, tak więc dzi­siej­sze czary nie przy­po­mi­nają tych sprzed pięć­dzie­się­ciu lat i nie będą takie same za kolejne pięć­dzie­siąt lat. Na formę prak­ty­ko­wa­nia magii mają też wpływ takie czyn­niki, jak kul­tura, poło­że­nie geo­gra­ficzne czy pole ener­ge­tyczne danego miej­sca.

Pra­cu­jąc w zgo­dzie z zie­mią, czer­piąc z nie­wy­czer­pa­nego źró­dła wewnętrz­nej wie­dzy i wyko­rzy­stu­jąc ją do osią­gnię­cia pożą­da­nego celu, cza­row­nica czy cza­row­nik jest w sta­nie zestroić swój kunszt z tym, kim jest. Naj­lep­sze jest to, że już jesteś wiedźmą. Nie sta­jesz się cza­row­nicą, tylko przy­po­mi­nasz sobie, że już nią jesteś. Wszy­scy jeste­śmy zdolni żyć w zgo­dzie z zie­mią i jej ener­gią, jak to czy­niły dawne cza­row­nice. Jest to oczy­wi­ście umie­jęt­ność wyma­ga­jąca dosko­na­le­nia, lecz nasiona zostały już zasiane – trzeba je tylko odpo­wied­nio pie­lę­gno­wać.

Wiedźma

Cza­row­nica ma wiele twa­rzy: zna­chorka, ździra, ta, która nie ma dzieci, akty­wistka, out­si­derka – cza­row­nice zawsze były i zawsze będą. Cza­row­nica to uzdro­wi­cielka, kobieta akcep­tu­jąca swoją sek­su­al­ność, pra­cu­jąca z ener­gią ziemi, prze­strze­ga­jąca wła­snych zasad. Wiedźmy bar­dzo czę­sto brały udział w pro­te­stach, dzia­łały jak kata­li­za­tor zmian, nawo­ły­wały do spra­wie­dli­wo­ści i two­rzyły zmiany, wyko­rzy­stu­jąc do tego cały arse­nał narzę­dzi. Wiedźma ni­gdy nie godziła się na zastane kon­strukty spo­łeczne. Jej nie­za­leż­ność spy­chała ją na mar­gi­nes spo­łecz­no­ści; cza­row­nice zawsze były zagro­że­niem.

Bar­dzo krótka histo­ria

Pierw­sze przed­sta­wie­nia cza­row­nic można zna­leźć na malo­wi­dłach naskal­nych pocho­dzą­cych z zamierz­chłych cza­sów, gdy życie i śmierć były ze sobą nie­ro­ze­rwal­nie sple­cione. Według Tańca spi­rali, prze­ło­mo­wej książki ame­ry­kań­skiej pisarki i akty­wistki Star­hawk, cza­ro­stwo naro­dziło się 35 000 lat temu, kiedy łowcy zadzierz­gi­wali ener­ge­tyczną więź ze sta­dami reni­fe­rów czy bizo­nów. Przy­wo­ły­wali je lub łączyli się z nimi duchowo, aby namó­wić kilka osob­ni­ków ze stada do poświę­ce­nia życia dla wykar­mie­nia ludzi. Ci myśliwi byli pierw­szymi sza­ma­nami, świa­do­mymi tego, że każdy byt na tej ziemi powią­zany jest z innymi choćby cie­niutką nicią; oni też jako pierwsi obser­wo­wali odwieczny taniec życia, śmierci i ponow­nego naro­dze­nia.

 

Naj­star­sze wiedźmy czciły Zie­mię i żyły zgod­nie z cyklami Księ­życa. W Euro­pie Wschod­niej Księ­życ rzeź­biono w kamie­niu, a w Euro­pie Zachod­niej odda­wano mu cześć za pośred­nic­twem malo­wi­deł jaski­nio­wych przed­sta­wia­ją­cych bizony i konie. Fazy Księ­życa ryto w kościach, a bogi­nię Księ­życa przed­sta­wiano z sym­bo­li­zu­ją­cym sierp Księ­życa rogiem bizona w ręku. Afry­kań­skie ple­mię Joruba czciło Księ­życ pod posta­ciami bogini miło­ści Oszun i bogini kobie­cych tajem­nic Jemai. W Chi­nach czczono Guanyin, wszech­obecną matkę i bogi­nię modli­twy, znaną pod wie­loma róż­nymi imio­nami, lecz zawsze przed­sta­wianą jako Matka Natura.

Osady ludz­kie stop­niowo się roz­ra­stały, a ludzie zaczęli prze­ka­zy­wać sobie wie­dzę zarówno o śro­do­wi­sku natu­ral­nym, jak i zja­wi­skach nad­przy­ro­dzo­nych. W ten spo­sób zaczęły powsta­wać pierw­sze koweny, czyli grupy cza­row­nic. Sta­ro­dawne wiedźmy świę­to­wały cztery „wiel­kie sabaty” – prze­si­le­nia i rów­no­noce – oraz cztery mniej­sze sabaty przy­pa­da­jące mię­dzy nimi. Wiele dzi­siej­szych cza­row­nic świę­tuje te same sabaty, o czym będzie mowa w roz­dziale 1.

Wszystko zmie­niło się w 1486 roku, gdy opu­bli­ko­wano dzieło Mal­leus Male­fi­ca­rum, czyli Młot na cza­row­nice, autor­stwa domi­ni­kań­skich mni­chów Hein­ri­cha Kra­mera i Jacoba Spren­gera. Ten trak­tat stał się pod­ręcz­ni­kiem łow­ców cza­row­nic i przez kilka stu­leci rzu­cał na Europę cień trwogi. Cza­ro­stwa zaka­zano pod karą śmierci. Ofiarą prze­śla­do­wań padali zna­cho­rzy, zna­chorki, szep­tunki, a w szcze­gól­no­ści aku­szerki. Dopiero ustawa o cza­rach przy­jęta przez bry­tyj­ski par­la­ment w 1753 roku zła­go­dziła karę za czary do grzywny lub kary pozba­wie­nia wol­no­ści. Prawo to obo­wią­zy­wało aż do roku 1951, a w nie­któ­rych czę­ściach świata, jak w Tan­za­nii, polo­wa­nia na cza­row­nice wciąż trwają.

Przy­bra­nie miana cza­row­nicy w dzi­siej­szych cza­sach wymaga zatem wspo­mnie­nia wszyst­kich tych, któ­rzy ode­szli przed nami. Musimy dążyć do zmiany wize­runku wiedźmy, jej ponow­nego zde­fi­nio­wa­nia i wskrze­sze­nia daw­nych mocy; musimy powi­tać adeptki wie­dzy tajem­nej i upa­mięt­nić tych, któ­rzy wyty­czyli drogę, jaka nas tu przy­wio­dła.

Wiedź­mie ABC

Magia

Ener­gia jest twoim naj­więk­szym sprzy­mie­rzeń­cem. Zawsze przy tobie stoi. Wiesz, że ener­gia nie ginie ani nie powstaje samo­rzut­nie? Tak samo jest z magią. We wszech­świe­cie ener­gia zawsze ist­niała i zawsze będzie ist­nieć; jest jak pieśń życia i poca­łu­nek kosmosu. Ener­gia to nie tylko elek­trycz­ność, ale też twoje myśli i uczu­cia. To wła­śnie ona jest tajem­nym skład­ni­kiem i sed­nem magii.

Magia powstaje z połą­cze­nia ener­gii z inten­cją; jest mani­fe­sta­cją pożą­da­nego rezul­tatu. Nasza pod­świa­do­mość komu­ni­kuje się z naszą nie­świa­do­mo­ścią, źró­dłem magii, za pomocą sym­boli, opo­wie­ści i rytu­ałów. Magia ma wiele twa­rzy, lecz zazwy­czaj wyko­rzy­stuje zaklę­cia i rytu­ały. Ma rów­nież bar­dziej sub­telne prze­jawy. Magią jest to, że roz­ma­wiasz z Księ­ży­cem, że zapa­lasz świeczkę i śpie­wasz „Sto lat”, że sły­szysz, jak kwiaty wyznają ci miłość, bądź dzwo­nisz do przy­ja­ciółki, uprze­dza­jąc jej myśli.


Mimo że nie­które cza­row­nice iden­ty­fi­kują się z „białą” lub „czarną” magią, w tej książce nie znaj­dziesz tych okre­śleń. Magia u swo­ich pod­staw jest ener­gią, a ener­gia nie jest czarna ani biała, szko­dliwa ani pomocna, dopóki wiedźma nie dorzuci swo­ich trzech gro­szy i nie zade­cy­duje o jej osta­tecz­nym kształ­cie. Mylne jest też nazy­wa­nie „białą magią” tego, co wydaje się pozy­tywne, a „czarną magią” tego, co nega­tywne. Kolor biały zawsze przy­ciąga ener­gię, zarówno dobrą, jak i złą, a kolor czarny ją odpy­cha.

Nie omó­wię rów­nież magii dążą­cej do osła­bie­nia lub prze­ję­cia czy­jejś wol­nej woli. Dzia­ła­nie wbrew woli dru­giej osoby zawsze przy­nosi odwrotną reak­cję, która ude­rza w nas samych. Uży­wa­nie magii w celu wpły­wa­nia na innych nie jest zale­cane. Choć cza­sem wydaje się to konieczne, takiej magii należy uży­wać z naj­więk­szą ostroż­no­ścią. Na przy­kład nie zaleca się sto­so­wać zaklęć miło­snych ze względu na nie­prze­wi­dy­walne kon­se­kwen­cje, ale zaklę­cia wią­żące (patrz str. 208) mogą oka­zać się pomocne, gdy potrze­bu­jesz ochrony przed czy­jąś nega­tywną ener­gią.

Naj­waż­niej­szą rze­czą, o jakiej powin­naś pamię­tać, jest to, że źró­dłem mocy jest sama wiedźma, a nie magiczne przed­mioty. To ty jesteś magią. Ow­szem, kamie­nie są piękne, a karty tarota poma­gają czer­pać z magii, ale to ty jesteś pro­mie­niem słońca, który sku­pia się w soczewce i wznieca ogień. Ty jesteś naj­waż­niej­szym ele­men­tem ukła­danki.

Zaklę­cia i rytu­ały

Zga­dza się, bycie cza­row­nicą ozna­cza, że możesz rzu­cać zaklę­cia! Cza­sami są zawodne i nie zawsze przy­niosą natych­mia­stowy sku­tek, ale zaklę­cia naprawdę dzia­łają. Czar jest dzia­ła­niem obra­zu­ją­cym kon­kretne pra­gnie­nie, zazwy­czaj wspo­ma­ga­nym przez wizu­ali­za­cję, słowa lub śpiew, a także akce­so­ria magiczne, takie jak zioła, świece czy kamie­nie. Sku­teczne zaklę­cie wpływa na rze­czy za pośred­nic­twem ener­gii, a na suk­ces skła­dają się w rów­nym stop­niu inten­cje, przy­go­to­wa­nie, samo­po­czu­cie i dostępne narzę­dzia. Zapo­mnia­ła­bym o naj­waż­niej­szym skład­niku: miło­ści! Zazwy­czaj pod­czas rzu­ca­nia zaklę­cia cza­row­nica zakre­śla magiczny krąg, który chroni jej moc przed nega­tywną ener­gią z zewnątrz. Magiczny krąg jest miej­scem spo­tka­nia dwóch świa­tów, w któ­rym można bez­piecz­nie prak­ty­ko­wać magię i wzbu­dzać ener­gię (na str. 45–47 znaj­dziesz wska­zówki na temat zakre­ślania magicz­nego kręgu).

Rzu­ca­nie zaklęć można ogra­ni­czyć do spe­cjal­nie wybra­nych sytu­acji, ale nasze codzienne słowa i decy­zje też są formą rzu­ca­nia zaklęć. Narze­ka­nia przy obie­dzie i miłe słowa wypo­wie­dziane pod­czas prze­rwy na kawę to też zaklę­cia. Prze­cież wszystko jest ener­gią.

Zazwy­czaj zaklę­cie jest czę­ścią rytu­ału. Rytuał to ogólne poję­cie ozna­cza­jące zestaw dzia­łań mają­cych na celu nawią­za­nie połą­cze­nia z duchami przod­ków lub tym, co drze­mie w naszym sercu czy pod­świa­do­mo­ści. Rytu­ały to święte chwile, które możemy wie­lo­krot­nie prze­ży­wać, aby stwo­rzyć święty wzo­rzec. Rytuał zazwy­czaj obej­muje wykre­śle­nie kręgu, pale­nie ziół, uzie­mie­nie ener­gii (patrz str. 29), wezwa­nie mocy żywio­łów (o czym póź­niej) i wresz­cie rzu­ce­nie czaru. Rytu­ały czę­sto wyma­gają wię­cej czasu i zaan­ga­żo­wa­nia niż zaklę­cia i zazwy­czaj poma­gają kumu­lo­wać ener­gię w stożku mocy, choć nie­kiedy nie trzeba nawet rzu­cać czaru. Gdyby porów­nać rytuał do SMS-a wysy­ła­nego kosmo­sowi, zaklę­cie byłoby jego tre­ścią. Cza­sami jedyną zawar­to­ścią wysy­ła­nej przez nas wia­do­mo­ści jest gif albo mem, ale zazwy­czaj dołą­czamy też wia­do­mość tek­stową.

W dal­szej czę­ści tej książki dogłęb­nie omó­wię różne formy rytu­ałów oraz przy­kła­dowe kroki (str. 259–262). Zanim rzu­cisz jakie­kol­wiek zaklę­cie lub wyko­nasz rytuał, koniecz­nie prze­czy­taj te kroki przy­naj­mniej raz, aby dobrze się z nimi zapo­znać. Z początku może cię to przy­tła­czać, ale struk­tura każ­dego zaklę­cia i rytu­ału jest taka sama, więc z cza­sem sta­nie się to łatwiej­sze. Zawarte w tej książce zaklę­cia i rytu­ały trak­tuj jedy­nie jako punkt wyj­ścia. Pogłę­bia­jąc wła­sną prak­tykę, zaczniesz coraz sil­niej odczu­wać, z czym się czu­jesz kom­for­towo, a z czym nie. Słu­chaj tej intu­icji. Doda­waj, ujmuj, doczy­tuj. To TWÓJ kunszt, więc czyń go tak, jak uwa­żasz za sto­sowne, zawsze kie­ru­jąc się intu­icją.

Jest kilka waż­nych aspek­tów, które trzeba brać pod uwagę przy upra­wia­niu magii: dzień tygo­dnia (każ­dym dniem rzą­dzi inna pla­neta i przy­pi­sane są mu inne wła­ści­wo­ści; por. tabele kore­spon­den­cji na str. 274–277), a także wyko­rzy­sty­wane akce­so­ria, takie jak karty, zioła, olejki, a nawet inne byty ener­ge­tyczne. Naj­waż­niej­sza jed­nak pozo­staje inten­cja magii oraz pra­gnie­nie i goto­wość po stro­nie osoby zaan­ga­żo­wa­nej w czary. Cytu­jąc pro­fe­sora Lupina z Harry’ego Pot­tera: magia bie­rze się z uczuć.

Być w kowe­nie czy nie być, oto jest pyta­nie

Ta książka jest w zało­że­niu prze­wod­ni­kiem dla samot­nie prak­ty­ku­ją­cej cza­row­nicy, która naj­le­piej czuje się sama ze sobą, dzia­ła­jąc w swoim tem­pie. Jest zapro­sze­niem do nauki magii i dzie­le­nia się nią według wła­snego uzna­nia, czy to orga­ni­zu­jąc krąg kobiet w nów Księ­życa, czy też wró­żąc z tarota uko­cha­nej oso­bie. Wspól­nota jest waż­nym aspek­tem rze­mio­sła cza­row­nicy, lecz nie musi być jego nad­rzędną formą.

Nie ozna­cza to jed­nak, że nie możesz czy nie powin­naś wstą­pić do kowenu. Kowen to grupa (tra­dy­cyj­nie) trzy­na­stu cza­row­nic, które razem prak­ty­kują magię i wspól­nie obcho­dzą sabaty oraz esbaty (co omó­wię w następ­nym roz­dziale). Choć wiele kowe­nów prak­ty­kuje ten sam rodzaj cza­ro­stwa co kowen macie­rzy­sty, od któ­rego się wywo­dzą, każdy jest samo­dzielną jed­nostką, rzą­dzącą się wła­snymi pra­wami i zasa­dami prak­tyki.

Wybór kowenu jest bar­dzo oso­bi­stą decy­zją, któ­rej musisz być naprawdę pewna. Przy­stąp do kowenu, jeśli wiesz, że naj­le­piej funk­cjo­nu­jesz w upo­rząd­ko­wa­nym oto­cze­niu i cenisz sobie pomoc wspól­noty w nauce. Nie jest to decy­zja, którą można pod­jąć bez głęb­szego zasta­no­wie­nia, gdyż przy­na­leż­ność do kowenu wymaga poświę­ceń, a okres ini­cja­cji poprze­dzają przy­go­to­wa­nia trwa­jące zazwy­czaj rok i jeden dzień. Jeśli jesteś zde­cy­do­wana przy­stą­pić do kowenu, sprawdź, jakie moż­li­wo­ści ist­nieją w twoim naj­bliż­szym oto­cze­niu.

Jeśli znaj­du­jesz się gdzieś pomię­dzy pra­gnie­niem samot­nej prak­tyki a przy­na­leż­no­ścią do sil­nie ustruk­tu­ra­li­zo­wa­nej wspól­noty, jak naj­bar­dziej możesz zało­żyć wraz z przy­ja­ciół­kami wła­sny kowen lub grupę wspar­cia dla cza­row­nic. Mam grupę kole­ża­nek, z któ­rymi obcho­dzę nowie i peł­nie Księ­życa oraz święta. Cza­sem wyjeż­dżamy na łono natury, a nocą odpra­wiamy rytu­ały mani­fe­sto­wa­nia pra­gnień, pod­czas któ­rych po krót­kiej medy­ta­cji wypo­wia­damy nasze cele i dąże­nia. Pod­czas takiego rytu­ału wró­żymy z kart tarota, palimy listy rze­czy, od któ­rych pra­gniemy się uwol­nić, i tań­czymy.

Stwórz prak­tykę i kowen na miarę swo­ich potrzeb: w two­jej wła­snej for­mie cza­ro­stwa musi zna­leźć się miej­sce na twoje zain­te­re­so­wa­nia, upodo­ba­nia i pasje.

Jaką jesteś wiedźmą?

Są różne formy cza­ro­stwa, które można dopa­so­wać do róż­nych rodza­jów ludzi, prze­ko­nań i zain­te­re­so­wań. Należą do nich:

CZA­RO­STWO DZIE­DZICZNE

Prze­ka­zy­wane z poko­le­nia na poko­le­nie. Wiesz, że w two­jej rodzi­nie jest ono prak­ty­ko­wane, jeśli z poko­le­nia na poko­le­nie prze­ka­zy­wane są w niej prze­pisy na magiczne mik­stury, szcze­gólne formy wróż­biar­stwa lub rodzinne księgi cieni.