BeriaTekst

0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Drogi towarzyszu Nestorze! Pozdrawiam i przesyłam moje najlepsze życzenia. Dziękuję za list. Chciałbym bardzo spotkać się z tow. Kobą przed jego wyjazdem. Byłoby dobrze, gdybyś mu o tym przypomniał przy okazji75.

Nadaraja pozostawił żywy opis pobytu Stalina w Abchazji, w malowniczy sposób ukazując mentalność i obyczaje kaukaskich bolszewików. Obraz naszkicowany przez Nadaraję przywodzi na myśl mafię sycylijską, gdzie jeden umówiony znak ojca chrzestnego oznacza życie lub śmierć obecnych. Pokazuje, z jakiego materiału zbudowano stalinowską dyktaturę – nie zapominajmy jednak, że w tamtym czasie przywódcy bolszewiccy nie obawiali się jeszcze o swoje życie, a jedynie kariera była stawką w grze. Beria, bracia Łakobowie oraz inni funkcjonariusze mniejszej wagi byli obecni na przyjęciu wydanym na cześć Stalina. Beria wziął Nadaraję na stronę i powiedział mu:

Usiądź u końca stołu, weź szklankę i wypij za zdrowie Stalina. Ale nie zapomnij, że wznosiliśmy już toasty za jego zdrowie. Jeśli cię zapyta, dlaczego nie wypiłeś za jego zdrowie przedtem, podczas poprzednich toastów, powiedz: Wybaczcie, towarzyszu Koba, spóźniłem się, nie było mnie.

Jeśli chodzi o toast, wszystko potoczyło się według przewidzianego scenariusza. W swojej opowieści Nadaraja podkreśla kontrast między Berią a innymi Gruzinami zebranymi wokół stołu. Gdy ci rozwodzili się, chwaląc w nieskończoność zasługi Stalina, wypowiedź Berii była „zwięzła i jasna”. Stalin przerwał kwiecistą przemowę Łakoby, będącego przecież gościem. Poważnym tonem przypomniał powstanie chłopskie, do którego właśnie doszło w jego abchaskim lennie. Zmieszany Łakoba sądził, że uratuje sytuację, obciążając brata:

Towarzyszu Koba, kiedy Trocki odwiedził nas w 1924 r., mój brat towarzyszył mu na polowaniu na lisa. Służył mu za psa, wyciągał z zarośli kaczki, które Trocki ustrzelił.

Rzecz charakterystyczna: wspomnienie Trockiego skłoniło Stalina do przypomnienia, że Turcja zaofiarowała Trockiemu azyl – Stalin nie zapomniał przesłania Kemala do Trockiego: „Jeśli woli Pan moje terytorium od terytorium Rad, nie widzę przeszkód dla Pańskiego pobytu”. Następnie Stalin wziął swoją szklankę i udając, że nie widzi, iż jest pusta, powiedział, podnosząc szklankę do ust: „Wypijmy za zdrowie Mamoulii”. „Towarzyszu, dlaczego nie nalaliście mi wina? Ten towarzysz nie ma szczęścia, ale czy to moja wina?” Łakoba zrozumiał znak. Zerwał kieszeń koszuli i położył ją przed Stalinem razem z papierami, które w niej były: „Towarzyszu Koba, nie chcę, aby moja kieszeń zawierała dokumenty podpisane przez Mamoulię”. Stalin odpowiedział spokojnie: „Nie musieliście wyrywać sobie kieszeni, mogła się jeszcze przydać”. Kiedy współbiesiadnicy powstali w końcu, żeby się pożegnać, Beria obrócił się w stronę Stalina: „Towarzyszu Koba, pozwólcie mi Was ucałować”. Odpowiedź Stalina potwierdziła mu, że jego gwiazda jaśniała pełnym blaskiem. „Nie jestem młodą dziewczyną, nie mam męża, nikt nie będzie zazdrosny, możesz mnie całować, ile chcesz”. I nadstawił mu policzek76. A Mamoulia... ten zostanie rozstrzelany w 1937 roku...

Scena ta pokazuje, że już w tamtym czasie Beria miał dobre wyczucie psychologii Stalina. Wiedział, że jest spragniony pochwał, ale nie prostackich pochlebstw. Kadził mu za pośrednictwem osoby stojącej pomiędzy nimi – jego ochroniarza Nadarai – pozwalając kolegom plątać się w zawiłych dytyrambach. On grał szczerze, tym bardziej że chodziło o pogrążenie starych kaukaskich bolszewików, z którymi nie czuł się nijak związany. Wiele lat później, podczas jednej z zakrapianych kolacji w 1946 r., Stalin oświadczył, że zaczął cenić Berię, „ponieważ odważnie pisał prawdę o sytuacji w Gruzji i na Zakaukaziu”77. Dzięki nieupudrowanym informacjom Berii Stalin mógł właściwie oceniać upiększone raporty przesyłane mu przez Micheiła Kachianiego, pierwszego sekretarza partii Zakaukaskiej Federacyjnej SRR78. Potwierdza to Wasilij Stalin w liście do Prezydium napisanym w więzieniu 28 lutego 1955 r.: „Często widziałem, jak Beria był szczery wobec mojego ojca. I niestety ten dał się zwieść, był przekonany, że Beria nie bał się powiedzieć „prawdy”79.

Dziewiętnastego października 1931 r. komuniści Zakaukazia dostali naganę Biura Politycznego za ich klanowe waśnie. Ławrientija Kartweliszwilego, mianowanego niedawno sekretarzem Zakkrajkomu, zastąpiono Mamiją Orachelaszwilim. Beria, polecany przez Łakobę i popierany przez Ordżonikidzego80, został awansowany na drugiego sekretarza Zakkrajkomu i pierwszego sekretarza KP(b) Gruzji. Według świadectwa Czarkwianiego nominacja Berii wywołała powszechny sprzeciw i trzeba było przełożyć plenum, bo tak żywy był opór, co w tamtym czasie było rzeczą niesłychaną81. Na pierwszym posiedzeniu odnowionego Komitetu Centralnego Orachelaszwili wezwał grupę komunistów i zalecił im przezwyciężyć niechęć do Berii i starać się z nim porozumieć, ponieważ został mianowany przez Stalina82.

Kryzys podkreślił konflikt między strukturami zakaukaskiej federacji i organami republik, które w obliczu niedostatku wolały skupić się na własnych sprawach83. Zaostrzył się nacjonalizm republik kaukaskich. W Gruzji przywódcy komunistyczni zaczęli nawet domagać się utworzenia armii narodowej. Beria potrafił wykorzystać te nastroje w próbie sił, jaka nastąpiła wkrótce między nim a nowym przewodniczącym Zakkrajkomu.

Doszło do niej w czerwcu 1932 r., kiedy Orachelaszwili odwołał się do rozjemstwa Stalina, grożąc swoją dymisją. Krok okazał się nieroztropny – obaj rywale zostali wezwani do Moskwy, gdzie Stalin opowiedział się za Berią. Napisał do Kaganowicza: „Wszyscy mówią, że w Gruzji sprawy idą dobrze, nastroje wśród chłopów są dobre. I to jest najważniejsze”. Ten przytaknął mu skwapliwie: „Wyniki świadczą na korzyść Berii”84. Trzynastego lipca 1932 r. Stalin przyjął Berię i podjął decyzję o zwolnieniu Orachelaszwilego. Wyjaśnił swój wybór Kaganowiczowi: „Beria sprawia dobre wrażenie. To dobry organizator, skuteczny i zdolny”85. Stalin był wówczas tak dobrze nastawiony, że zgodził się na zmniejszenie obowiązkowych dostaw zbóż z Gruzji.

Ale Orachelaszwili nie dawał za wygraną. Pierwszego sierpnia poprosił o interwencję Ordżonikidzego. Po opisaniu w swoim liście wojny, jaką wydały sobie administracje Zakaukaskiej Federacyjnej SRR i organizmy zależne od Republiki Gruzji, poruszył sprawę swoich stosunków z Berią:

Nie widujemy się w ogóle. Nie rozmawiamy ze sobą nawet przez telefon. Nie znaczy to, że nie miesza się do spraw Zakkrajkomu; przeciwnie, zachowuje się jak komisarz Ligi Narodów w kraju pod jej mandatem.

Jednym słowem według Orachelaszwilego można było przewidzieć, że Beria nie spocznie, dopóki stosunki między Zakkrajkomem a republikami nie będą podobne do stosunków między GPU Zakaukazia a GPU Gruzji „pod Berią jako wojewodą”, gdzie pierwsze zostało po prostu wchłonięte przez drugie86. Ordżonikidze próbował wtedy interweniować, wspierany przez starych kaukaskich bolszewików:

Kiedy zaproponowano kandydaturę Berii na stanowisko pierwszego sekretarza partii Zakaukaskiej Federacyjnej SRR, S. Ordżonikidze i grupa kaukaskich bolszewików wystąpili z żywym sprzeciwem. Oznajmili, że dysponują informacjami dowodzącymi zdrady Berii, jego powiązań z musawatystami, roli, jaką odegrał w mienszewickim powstaniu... Wspomnieli też o jego zachowaniu – na Kaukazie przezywano Berię „tureckim sułtanem”, mało brakowało, a miałby harem... Stalin wiedział o tym wszystkim, ale narzucił nominację Berii87.

Orachelaszwili nie mylił się. Dziewiątego października 1932 r. Beria został pierwszym sekretarzem Zakkrajkomu. Odgadł, że Stalin chce usunąć Zakaukazie spod patronatu Ordżonikidzego, i od 1924 r. dawał mu do zrozumienia, że jest człowiekiem, na którym może się oprzeć. Teraz Beria był panem Zakaukazia. Miał swój pokój w hotelu Select w Moskwie, dokąd często przyjeżdżał. Za każdym pobytem Stalin zapraszał go niemal co wieczór88. Beria wynajdywał sposoby, aby wejść w prywatne otoczenie Wodza. Okazywał więc liczne względy matce Stalina, zmuszając swoją matkę i małżonkę, aby ją odwiedzały. Dzięki poleceniu Jekatieriny Dżugaszwili umieścił kuzynkę żony, Aleksandrę Nakaszydze, jako ochmistrzynię u Stalina89. W tamtym czasie Stalin wybaczał swojemu faworytowi wszystko – kiedy we wrześniu 1933 r. strażnik wybrzeża otworzył przypadkowo ogień do łódki, którą „gensek” pływał wzdłuż brzegu Abchazji, sprawę zamknięto bez najmniejszego skandalu, a prestiż Berii w oczach Stalina w niczym nie ucierpiał. W listopadzie 1933 r. Stalin zaatakował redakcję „Prawdy”, uważając, że nie dość chwali kierownictwo Zakaukazia, to znaczy Berię90.


Anastas Mikojan, Józef Stalin i Sergo Ordżonikidze, 1925 r.

Ale starzy kaukascy bolszewicy nie składali broni. Latem 1933 r. front przeciw Berii ostatecznie okrzepł. Niezadowoleni próbowali pozyskać Ordżonikidzego dla swojej sprawy. Kiedy Beria dowiedział się od Bagirowa, że Łakoba powtórzył Ordżonikidzemu jego niezbyt pochlebne wypowiedzi o nim w czasie powstania 1924 r., ogarnięty paniką, wysłał 8 lutego 1933 r. do swojego dawnego patrona służalczy list zawierający dementi:

 

Drogi Sergo! Bagirow powiadomił mnie o rzeczach tak potwornych, że trudno w nie uwierzyć. Jak mogliście przypuścić choćby przez chwilę, że mógłbym czynić tak fantastyczne, absurdalne i w sumie kontrrewolucyjne stwierdzenia?! Jakże mógłbym powiedzieć: „Sergo rozstrzelałby w 1924 r. całą Gruzję, gdybym go nie powstrzymał”, jakże mógłbym mówić o „ingerencjach na Zakaukaziu”?!...

Błagał Ordżonikidzego, żeby nie wierzył plotkom i sądził go jedynie wedle jego czynów i postępu gospodarki na Zakaukaziu91.

Następnie Beria dowiedział się, że bolszewicki weteran Lewan Gogoberidze opowiadał każdemu, kto tylko chciał go słuchać, że partia nigdy nie skierowała Berii do kontrwywiadu Musawatu w zamiarze infiltracji. Wszystko to dochodziło do uszu Ordżonikidzego, do tego stopnia, że w kolejnym liście Beria czuł się zmuszony przypomnieć mu, że został wybielony przez KP(b) Azerbejdżanu w 1920 roku92. Uznał jednak, że roztropniej będzie wysłać Mierkułowa po dokumenty dotyczące jego osoby przechowywane w archiwach Baku93, mówiąc mu, że powinny znaleźć się w bezpiecznym miejscu, bo świadczą o jego niewinności, a wrogowie mogliby zadbać, żeby zniknęły94.

Beria daremnie próbował ratować swoje stosunki z Ordżonikidzem; porywczy Sergo stanął po stronie starych bolszewików, ryzykując konflikt ze Stalinem. Jeśli wierzyć Mikojanowi, ten ostatni znajdował złośliwą przyjemność w nastawianiu Ordżonikidzego przeciw Berii i na odwrót. „Ich dawna przyjaźń zmieniła się w bezwzględną nieufność”95. Na XVII Zjeździe w styczniu 1934 r. Ordżonikidze skorzystał z pobytu Berii w Moskwie, aby zarzucić mu prześladowania, jakim poddawał starych gruzińskich bolszewików96. Jednak skłócenie z Ordżonikidzem nie tylko nie zaszkodziło karierze Berii, lecz także przyczyniło się do jego awansu, ponieważ Stalin był całkowicie zdecydowany pozbyć się starych kaukaskich bolszewików.

Ci, którzy w tamtym czasie spotykali Berię, odnosili wrażenie, że mają do czynienia z zarządcą troszczącym się przede wszystkim o wyniki:

W 1932 r. nie sposób było dostrzec w nim cokolwiek złego. Sprawiał wrażenie człowieka inteligentnego, obdarzonego zmysłem praktycznym. W swoich rozmowach z Kujbyszewem, ówczesnym kierownikiem Gospłanu, poświęcał wielką uwagę problemom gospodarczym Zakaukazia, wspomina Anna Łarina, wdowa po Bucharinie97.

Nami Mikojan, synowa Anastasa Mikojana i bratanica Grigoriego Arutiunowa, od 1937 r. pierwszego sekretarza KP(b) Armenii, odwiedzała Beriów w tamtych latach. Pozostawiła swoje dziecięce wrażenia:

Beria nas pociągał swoją siłą wewnętrzną, swoim magnetyzmem, urokiem osobistym. Nie był przystojny, nosił binokle, co w tamtym czasie było rzadkością. Spojrzenie miał przenikliwe, drapieżne. Był dominujący, pewny siebie, śmiały. Ja sama, pięcio-, sześcioletnia dziewczynka, patrzyłam zafascynowana, jak wypływał dalej niż inni we wzburzone morze. [...] W rodzinie był poważny i spokojny, zawsze miły dla dzieci. [...] Miał poczucie piękna, lubił dyskretny i elegancki komfort98.

Włoski dyplomata Pietro Quaroni kreśli mniej pochlebny portret:

Wzrostu średniego, wówczas szczupły, niemal suchy, włosy starannie przyczesane dla ukrycia posuniętej już łysiny, twarz blada, nieomal trupia, oczy jasne, spojrzenie lekko uciekające za binoklami: wygląd raczej profesora nauk ścisłych niż policjanta99.

Korespondencja Berii ze Stalinem i członkami Politbiura ujawnia, że Beria okazał się przede wszystkim zręcznym lobbystą Gruzji i Zakaukazia w Moskwie. Jego wiedza techniczna pozwalała mu argumentować przekonująco za projektami przemysłowymi przyczyniającymi się do rozwoju gospodarczego jego włości. Potrafił pozyskiwać inwestycje, wymusić obniżenie norm narzuconych w planie jego ziomkom. Uzyskał to, że przedsiębiorstwa pozostające pod federalną kontrolą zostały przekazane rządowi Gruzji, poddając jednocześnie przemysł ciężki pod bezpośredni nadzór ludowego komisariatu przemysłu ciężkiego100. Kiedy w 1936 r. Moskwa postanowiła utworzyć bazę morską w Poti, wykorzystał ten zamiar do unowocześnienia portu101. Beria przywiązywał szczególną wagę do sektora rolno-spożywczego, który stał się główną „niszą” Gruzji w radzieckiej gospodarce. Osuszył mokradła Kolchidy, uwalniając Gruzję od plagi malarii, i rozwinął przemysł naftowy Baku. Od tamtego czasu interesował się sposobem funkcjonowania gospodarki „kapitalistycznej” i nie wahał się przytaczać go jako wzór – w lipcu 1935 r. podał komunistom Baku za przykład amerykańskie kompanie naftowe102.

Wszystko to nie przeszkadzało mu zabiegać o względy Stalina. W Gori, rodzinnym mieście Stalina, kazał wybudować muzeum ku jego czci. W 1936 r. towarzyszył z dumą gruzińskiej delegacji kulturalnej do Moskwy – nie zapominając udzielić swoim ziomkom rad zachowania roztropności:

Uważajcie, towarzysze, nie obiecujcie niczego niewykonalnego towarzyszowi Stalinowi. Ma dobrą pamięć i potrafiłby powiedzieć wam po dziesięciu latach: „Dlaczego nie dotrzymaliście obietnicy!”103.

Nie zapominał też o pielęgnowaniu stosunków z innymi członkami Biura Politycznego, przyjmując ich u siebie, kiedy przebywali na urlopie w Gruzji, i olśniewając wystawną kaukaską gościnnością. Chruszczow miał w tamtych latach bardzo dobre zdanie o Berii:

Po moim pierwszym spotkaniu z Berią zbliżyłem się do niego. Spodobał mi się: był bezpośredni i inteligentny. Na plenach Komitetu Centralnego siedzieliśmy najczęściej obok siebie, wymienialiśmy uwagi i podśmiewaliśmy się z mówców. Beria tak mi się podobał, że 1934 r., kiedy po raz pierwszy byłem na wakacjach w pobliżu Soczi, pojechałem do niego do Gruzji104.

I dodaje: „był inteligentny, miał nadzwyczaj żywy umysł. Na wszystko szybko reagował i to mi się podobało”105.

Sergo Beria twierdzi, że jego ojciec organizował czystki w Gruzji wbrew sobie. Można mu wierzyć pod tym względem – w 1937 r. żaden przywódca partyjny nie mógł wiedzieć, czy topór, który podnosi na bliskich, nie spadnie także na niego. Podczas procesu Berii przypisano mu okrucieństwa Wielkiego Terroru w Gruzji, jak gdyby tylko Gruzja była sceną mordów w latach 1937–1938. W rzeczywistości to, co ujawniono w 1953 r., a dotyczyło Gruzji, stosowało się do każdego regionu ZSRR. Gruzja wyróżniała się tym, że szczególnie interesowała Stalina, który miał tam stare porachunki do załatwienia. W większości republik czystki były organizowane i nadzorowane przez wysłanych tam w tym celu członków Biura Politycznego. W przypadku Gruzji Stalin wezwał Berię do Moskwy, aby udzielić mu wskazówek. W niczym nie usprawiedliwia to Berii z popełnionych zbrodni. Nie można jednak zapominać, że każdy funkcjonariusz na kierowniczym stanowisku, podejrzany o brak gorliwości w eksterminacji sobie podobnych, był z kolei rozstrzeliwany – jak mawiał Barras, trzeba było być gilotyniarzem, żeby nie zostać zgilotynowanym106 – a i tak kaci nie byli pewni, czy unikną losu ofiar – wręcz przeciwnie.

Iłłarion Talachadze, prokurator Republiki, pozostawił ciekawe świadectwo o funkcjonowaniu trójek NKWD w Gruzji107. Został wezwany do biura Berii na początku 1937 r., najpewniej po lutowo-marcowym plenum, na którym odgrażający się Stalin zabrał głos, żeby ujawnić brak czujności radzieckich przywódców wszystkich szczebli i ostrzec przed „wilkami w owczej skórze”, to znaczy pozornie przykładnymi komunistami, którzy w rzeczywistości byli według niego zręcznie zakamuflowanymi wrogami. W obecności Siergieja Goglidzego, wówczas naczelnika NKWD, i jego zastępców, Awksentiego Rapawy i Szałwy Ceretelego, Beria odczytał rezolucję Komitetu Centralnego mówiącą o silnie rozgałęzionym spisku w łonie partii, którego celem było obalenie władzy radzieckiej i przywrócenie kapitalizmu – tekst uchwały mógł być przekazany tylko ustnie. Ponieważ Komitet Centralny ocenił, że organy wymiaru sprawiedliwości nie są zdolne zlikwidować spisku, wydano rozkaz zorganizowania „trójek”, w skład których wchodzili naczelnik NKWD, jego zastępca i prokurator republiki. Trójki te miały ogłaszać werdykt pod nieobecność oskarżonego. Zajmowały się szarymi obywatelami, podczas gdy Kolegium Wojskowe ZSRR rozpatrywało poważne sprawy.

Od kwietnia 1937 r., kiedy Jeżow odkrył rozległy spisek, w który wplątani byli dawni naczelnicy NKWD i wyżsi oficerowie Armii Czerwonej, i kiedy czystki zaczęły dziesiątkować partyjną nomenklaturę, wszyscy przywódcy republik i regionów musieli być bardzo zaniepokojeni. Odtąd gruzińscy czekiści nie potrzebowali już zezwolenia przełożonych na stosowanie tortur.

Istnieją oznaki rezerwy ze strony Berii. Na X Zjeździe Komunistycznej Partii Gruzji 15 maja 1937 r. oświadczył:

Musimy postępować inteligentnie, aby nie popaść z jednej skrajności w drugą. Sztywne podejście do wszystkich osób reprezentujących odchylenie nacjonalistyczne i do wszystkich byłych trockistów, także tych, którzy zmienili w przeszłości front i już dawno temu naprawdę odeszli od trockizmu, może tylko utrudnić walkę z prawdziwymi trockistami, wrogami i szpiegami108.

Nazajutrz „Prawda” ostro skrytykowała X Zjazd.

Stalin poczuł się dotknięty, gdy dowiedział się, że sprawę „narodowego odchylenia” Tengiza Żgentiego prowadzili nie śledczy z NKWD, lecz Biuro Polityczne gruzińskiego Komitetu Centralnego, a podejrzany nie został uwięziony. Dwudziestego czwartego maja 1937 r. Żgenti zdołał popełnić samobójstwo. Stalin wezwał do Moskwy Berię, który pośpiesznie się zreflektował, dając ostrogi swoim ludziom, jak oświadczył Goglidze, minister spraw wewnętrznych Gruzji, na procesie Berii:

Wiosną 1937 r. zaczęliśmy systematycznie bić obwinionych. Pewnego dnia Beria wrócił z Moskwy i kazał mi wezwać wszystkich regionalnych naczelników NKWD. Zebrał nas i oświadczył, że organy bezpieczeństwa Gruzji niewystarczająco zwalczają wrogów109.

Kiedy jeden z regionalnych szefów chwalił się, że aresztował 28 trockistów, Beria powiedział mu: „Będziesz dwudziestym dziewiątym, jeśli będziesz pakował do pudła tak mało ludzi”110. Jednak wobec najbliższych dawał znać o swojej rezerwie. Jak twierdzi gruziński komunista Aleksander Mircchulawa:

Któregoś dnia Beria zebrał kilku z nas (nie można było mówić swobodnie przy wszystkich) i powiedział nam: „Jest źle”. Był niezadowolony z tych wszystkich aresztowań, ale nie mógł nic zrobić111.

Trzydziestego pierwszego maja 1937 r. Beria przedstawił Stalinowi do zatwierdzenia listę 139 skazanych na śmierć. Dwudziestego lipca pisał do niego:

200 osób zostało już rozstrzelanych. [...] Uważam, że trzeba będzie rozstrzelać co najmniej 1000 prawicowych kontrrewolucjonistów, trockistów, szpiegów, sabotażystów itd. Nie licząc byłych kułaków i kryminalistów, którzy powrócili z wygnania i których należy skazać na śmierć w sposób administracyjny przez trójki utworzone przy NKWD Gruzji zgodnie z decyzją Komitetu Centralnego112.

Gruzja nie mogła, na swoją miarę, odstawać od Rosji, tym bardziej że Stalin śledził z bliska sprawy gruzińskie, pragnąc zaspokoić zadawnione pragnienie zemsty, czyli zlikwidować resztki klanu o „odchyleniu narodowym”, który miał odwagę mu się sprzeciwić w 1922 r., oraz usunąć grupę protegowanych Ordżonikidzego, którym nie wybaczył znajomości prawdziwej historii ruchu rewolucyjnego na Kaukazie. Starych gruzińskich bolszewików oskarżano w procesach moskiewskich, z pewnością pod dyktando Stalina, który szczegółowo kierował procesami. Budu Mdiwani został oskarżony o udział w „kole trockistowskim” kierowanym przez Jurija Piatakowa i Leonida Sieriebriakowa. Krystian Rakowski i Grigorij Sokolnikow twierdzili w czasie ich procesu, że przekazali mu truciznę w celu zamordowania Stalina. Rakowski przyznał się, że Mdiwani i on byli angielskimi szpiegami113. Zeznania zostały przesłane do Tbilisi. Z kolei Beria informował Stalina na bieżąco o postępach toczących się „śledztw” i przekazywał mu protokoły przesłuchań starych bolszewików.

 

Gruzja miała więc swoje wielkie procesy zgodne z kanonami epoki. Dwudziestego lipca 1937 r. Beria wysłał Stalinowi długie sprawozdanie o „prawicowym ośrodku kontrrewolucyjnym”, którego macki obejmowały całe Zakaukazie114. Była też mowa o Gruzji z jej „wojskowo-faszystowskim spiskiem”, jej „eserowskim ośrodkiem” oraz „blokiem trockistowsko-zinowiewowskim”. „Mienszewicko-trockistowsko-faszystowski ośrodek” wykryto w Adżarii. W sierpniu 1937 r. odbył się proces starych bolszewików Germana Mgalobliszwilego i Petra Agniaszwilego. Pierwszego oskarżono, że był angielskim i niemieckim szpiegiem, sabotował hodowlę, podając bydłu truciznę, drugiego, że spiskował przeciwko Berii i planował jego zamordowanie. Z obawy, że sam mógłby dostać się pod topór, Beria poświęcał bliskich sobie ludzi: „Widział, że ludzie, na których się opierał, ci, którzy wprowadzali w życie jego politykę, zostali wyeliminowani, a podstawa wszelkiego bytu narodowego republik kaukaskich – zniszczona”, wspomina jego syn115. Inni, jak Szałwa Cereteli, oskarżony o szpiegostwo i spiskowanie, o włos uniknęli zagłady.

Można przypuszczać, że niepokój Berii sięgnął szczytu, gdy we wrześniu 1937 r. komisja inspekcyjna pod kierownictwem Michaiła Litwina, naczelnika Tajnego Wydziału Operacyjnego NKWD, wysłana do Armenii w celu skontrolowania naczelnika tamtejszego NKWD, doszła do wniosku, że nie okazywał on dość zapału w ściganiu wrogów ludu. Posypały się aresztowania i moskiewscy śledczy uzyskali zeznania przeciwko Berii116. W styczniu 1938 r. Juwielian Sumbatow-Topuridze, naczelnik NKWD Azerbejdżanu i człowiek Berii, został zwolniony. Ale Stalin nie cofnął protekcji swojemu faworytowi, który wyczuwając śmiertelne niebezpieczeństwo, aresztował i rozstrzeliwał w Gruzji na całego.

Do uwięzienia członka partii potrzebne było zezwolenie komitetu partii, której był członkiem. Trójka odbywała posiedzenie od północy do godziny trzeciej lub czwartej nad ranem w biurze Goglidzego. Goglidze, Rapawa i Bogdan Kobułow, wówczas kierownik Oddziału Tajnopolitycznego NKWD, przedstawiali dwu- lub trzyminutowe sprawozdanie dotyczące każdej teczki. Następnie trójka podejmowała decyzję pod nieobecność oskarżonego: śmierć, zsyłka na minimum osiem lat, uzupełnienie śledztwa bądź przekazanie dokumentacji do Specjalnego Kolegium Sądu Najwyższego Gruzji. Beria nigdy nie pojawił się na posiedzeniach trójki organizującej czystki. Dawał swoje instrukcje Kobułowowi117.

W październiku 1937 r. Beria napisał do Stalina, że gruzińskie więzienia są przepełnione – w ciągu roku aresztowano 12 000 Gruzinów. Aby zaradzić temu wąskiemu gardłu, jakim okazały się miejsca zatrzymania, Beria proponował utworzenie Specjalnego Kolegium Sądu Najwyższego Gruzji, które mogłoby przejąć obowiązki Wojskowego Kolegium Sądu Najwyższego ZSRR, przeciążonego, jego zdaniem, napływem spraw do rozpatrzenia118. Widać wyraźnie, że Beria chciał zachować kontrolę nad machiną czystek w swoich włościach. Ostatecznie trójki przejęły większość dokumentacji.

Jeden z funkcjonariuszy Komsomołu opowiadał w 1955 r., jak wykrywano „organizacje kontrrewolucyjne” w Gruzji. Pewnego dnia przyszli do niego oficerowie NKWD i poprosili o sporządzenie listy najaktywniejszych komsomolców i członków ich rodzin. Przekazał im listę. Tej samej nocy wszyscy aktywiści zostali aresztowani. Przeżyło tylko sześciu na trzydziestu, pozostałych rozstrzelano119.

Czystka była też okazją do załatwienia starych porachunków, choć Beria lubił powtarzać, że „w polityce nie ma absolutnie miejsca na zemstę”120. Lewan Gogoberidze i Orachelaszwili, który był zresztą na celowniku Stalina za napisanie zbyt pochlebnej biografii Ordżonikidzego, zostali rozstrzelani. Poeta Tycjan Tabidze, oskarżony o to, że oprowadzał André Gide’a w czasie jego pobytu w Tbilisi i wykorzystał to do przekazania mu antyradzieckich informacji121, był bestialsko torturowany, po czym stracony. Poeta Paolo Jaszwili, czując, że załamie się podczas tortur, wolał popełnić samobójstwo. Według licznych świadectw Beria był obecny i uczestniczył w seansach tortur. To w jego obecności pisarz Micheił Dżawachiszwili został skatowany przez Kobułowa122. Kandid Czarkwiani, przyszły pierwszy sekretarz Gruzji, wspomina, że pewnego dnia w Operze słyszał, jak Beria mówi ze śmiechem do swojej małżonki: „Ninka, popatrz na tego człowieka, rzekłbyś, Czcheidze! Rozstrzelaliśmy go trzy dni temu i oto jak zmartwychwstały!”123.

W sumie Gruzja była tą republiką ZSRR, gdzie stosunek liczby ofiar represji do liczby ludności był najwyższy124. Według świadectwa Goglidzego na procesie Berii w 1953 r. Jeżow ustalił dla Gruzji normę 1500 skazanych na śmierć (w rzeczywistości 2000 według instrukcji z 30 lipca 1937 r.). Jednak 12 382 osoby były sądzone przez trójkę NKWD i 6767 zostało skazanych na śmierć. Beria znacznie przekroczył założenia planu125. Stalinowi bardzo zależało na całkowitym wytępieniu starych gruzińskich bolszewików, z całymi ich rodzinami i potomstwem. Beria wywiązał się z zadania z właściwą sobie skutecznością.

5 Postać z powieści Ojciec Goriot Honoriusza Balzaca; młody mężczyzna z prowincji, który za wszelką cenę pragnie zrobić karierę – przyp. tłum.

6 Odręczna notatka Stalina w dziele Lenina, Materializm a empiriokrytycyzm, cytowana w: Boris Ilizarov, Tajnaja žizn’ Stalina, Moskwa, Veče 2003, s. 81.

7 Hippolyte Taine, Les Origines de la France contemporaine, Paryż, Robert Laffont 1972, s. 474.

8 Zob. Sergo Beria, Beria, mój ojciec. W sercu stalinowskiej władzy, Warszawa, Wydawnictwo Magnum 2000, s. 21.

9 Tamże, s. 23.

10 Cyt. w: Andrej Sukhomlinov, Kto vy, Lavrentii Beria?, Moskwa, „Detektiv Press” 2004, s. 101.

11 Jak poświadcza znaleziony w jego sejfie po aresztowaniu dokument, który Bagirow przekazał mu w grudniu 1939 r. (GAPPOD, Narodowe Archiwum Partii i Ruchów Politycznych Republiki Azerbejdżanu, Archiwum Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Azerbejdżanu. Tajny Dział, vkh nr 307, Sprawa Bagirowa, s. 47).

12 Tewosjan, Plenum 2–7 lipca 1953 r., w: Viktor Naumov, Jurij Sigacev, Lavrentij Beria, 1953, Moskwa, Meždunarodnyj fond „Demokratia” 1999, s. 211.

13 Vladimir Karpov, Rasstreljannye maršaly, Moskwa, Veče 1999, s. 213.

14 V. Eldar Ismailov, Vlast’ i narod, Baku, Adiljogly 2003, s. 51–52; i GAPPOD, Sprawa Bagirowa, s. 40 i n.

15 R. Guseinov, Kholodnoe leto 1953 goda, „Tribuna”, nr 28, 31 lipca 2008 r., s. 22.

16 Sergej Kremljëv, Beria, lučšij menedžer XX veka, Moskwa, Eksmo 2008, s. 58. W następstwie Beria nie przestanie popierać Bagirowa, który w 1932 r. zostanie pierwszym sekretarzem KP(b) Azerbejdżanu.

17 S. Beria, Beria,…, s. 26–34.

18 Zob. na przykład Alexandre Jakovlev (red.), Ljubjanka, 1922–1936, Moskwa, Materik 2003, s. 78–80.

19 Zob. Bertram Wolfe, Lénine, Trotski, Staline, Paryż, Calmann-Lévy, 1951. O historii Gruzji zobacz: Bohdan Baranowski, Krzysztof Baranowski, Historia Gruzji, Wrocław, Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1987; Wojciech Materski, Gruzja, Warszawa, Wyd. TRIO 2000; i tegoż, Georgia rediviva. Republika Gruzińska w stosunkach międzynarodowych 1918–1921, Warszawa, Instytut Studiów Politycznych PAN 1994.

20 Grupa Macharadzego połączyła się z grupami Kote Cincadzego i Budu Mdiwaniego w maju 1922 r.

21 Archiwum Ministerstwa Bezpieczeństwa Gruzji (AMBEG), f. 14, os. 1, d. 359, s. 106–107.

22 AMBEG, Sprawa Budu Mdiwaniego, t. 2, s. 680.

23 AMBEG, f. 14, os. 2, d. 28.

24 O.B. Mozokhin, A.Ju. Popov (red.), Politburo i delo Beria, Moskwa, Kučkovo Pole 2012, s. 142, 436.

25 Zeznanie Szałwy Beriszwilego z 25 sierpnia 1953 r., w: O.B. Mozokhin, A.Ju. Popov (red.), Politburo i delo..., s. 316–317. Mąż ciotki Mierkułowa, Wiktor Jachontow, był carskim generałem na uchodźstwie w Stanach Zjednoczonych (tamże, s. 355).

26 Alexandre Orlov, The Beria I knew, „Life”, 20 lipca 1953 r.

27 Nota Mierkułowa dla Chruszczowa, 21 lipca 1953 r., w: Ivan Kovalčenko (red.), Neizvestnaja Rossija, XX vek, t. 3, Moskwa, „Istoričeskoe Nasledie”, 1993, s. 64.

28 Zob. Mikhaïl Ilinski, Narkom Jagoda, Moskwa, Veče 2002, s. 421–422.

29 „Voenno-Istoričeski Žurnal”, nr 1, 1990, s. 73.

30 Cyt. w: S. Kremljëv, Beria..., s. 76.

31 Archiwum Emigracji Gruzińskiej i S. Beria, Beria..., s. 30–31.

32 Colonel de Souramy, Le calvaire de la Géorgie, „Prométhée” nr 110, styczeń 1936 r., s. 18–25. Na temat powstania zob. Georges Mamoulia, Les Combats indépendantistes des Caucasiens entre URSS et puissances occidentales, Paryż, L’Harmattan 2009, s. 75–89.

33 S. Beria, Beria..., s. 33.

34 L.S. Gatavova, L.S. Košeleva, L.A. Rogova (red.), CK RKP (b)-VKP(b) i nacional’nyj vopros, Moskwa, Rosspen 2005, t. 1, s. 232–233.

35 S. Beria, Beria..., s. 32, 34, podkreślenie nasze.

36 RGANI, f. 85, os. 413, d. 29.

37 S. Beria, Beria..., s. 32–33.

38 A.V. Kvašonkin, A.Ja. Livšin, O. Khlevnjuk (red.), Sovetskoe rukovodstw. Perepiska 1928–1941, Moskwa, Rosspen 1999, s. 204.

39 Nikolaj Zenkovič, Maršaly i genseki, Smoleńsk, Rusič 1998, s. 190–191.

40 V. Antonov, V. Karpov, Tajnye informatory Kremlia-2, Moskwa, Olma-Press 2003, s. 65–68.