Kędy płyną dwa złote ruczaje…

Tekst
0
Recenzje
Oznacz jako przeczytane
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa

Sprzecznościom życia dziwisz się. Śmiechowi, co zadzwonił wśród krzyków tragedji, lichej glinie w pokładach drogocennego marmuru, rdzawej skazie na płatku róży białej – dziwisz się.

O, drogi! Twory życia to zlepy marmuru i gliny, uploty sznurów pereł i sznurów korali.

Perłowe gamy śmiechu, – koralowe strugi krwi;

cień chmury na jutrzni porannej, – złota gwiazda nad wieczorną zorzą;

śmiech lekki, u którego tonów, na sznurach łez kołyszą się ciężkie westchnienia;

łzy ciekące po złotogłowiu, – konwalja pachnąca na grobie;