DepresjaTekst

Z serii: SAMO SEDNO
0
Recenzje
Przeczytaj fragment
Oznacz jako przeczytane
Jak czytać książkę po zakupie
Czcionka:Mniejsze АаWiększe Aa


Spis treści

Karta redakcyjna

Wstęp

1. Czy to naprawdę ona, czyli co jest depresją, a co nią nie jest?

Czy to na pewno depresja?

Styl życia a depresja

Fakty i mity o chorobie

Dlaczego trudno ją rozpoznać?

2. Z depresją twarzą w twarz, czyli co powinno cię zaniepokoić?

Podstępny złodziej cukru

Depresja własna

Depresja twoich bliskich

Alarmujące objawy

3. Dlaczego depresja przychodzi?

Negatywne myślenie

Trudne wydarzenia życiowe

Predyspozycje do depresji

Depresja towarzyszką innych chorób

4. Dlaczego depresja nie odchodzi?

Jak rozwija się depresja?

Jak ją wzmacniasz?

Jakie korzyści z niej czerpiesz?

Jak twój głos wewnętrzny wspiera depresję?

5. Mój bliski ma depresję

Jak mądrze wspierać?

Jak rozmawiać z chorym?

Jak nie zapominać o sobie?

6. Jak pokonać depresję?

Poczucie własnej wartości

Radzenie sobie z poczuciem winy

Umiejętność wyrażania złości

Troska o siebie

Wsparcie bliskich

Pomoc specjalisty i leki przeciwdepresyjne

Psychoterapia

7. Życie bez depresji. Relacje tych, którzy z nią wygrali

Droga Grzegorza

Historia Agnieszki

Opowieść Karoliny

Zakończenie

Bibliografia

Redaktor prowadzący: RENATA KICKA

Konsultacja merytoryczna: lekarz medycyny, specjalista psychiatrii ANNA NOWICKA; mgr farmacji JACEK ANDRZEJ GROMNICKI

Redakcja: JOLANTA SUFA-CHROSTOWSKA

Korekta: MARIA SZEWCZYK, eKorekta24.pl

Opracowanie graficzne: ELIZA GOSZCZYŃSKA, GRAŻYNA FALTYN

Rysunki: KAMILA STANKIEWICZ

Skład i łamanie: JOANNA KRÓLAK

Opracowanie okładki: KRZYSZTOF ZIĘBA, Tonikstudio.pl

Adaptacja okładki: Greatidea, TOMASZ KACZMARCZYK

Zdjęcie na okładce: www.fotolia.com © peshkova

Współpraca: MARIA GŁADYSZ

Copyright © Edgard 2012

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną oraz kopiowanie na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym skutkuje naruszeniem praw autorskich niniejszej publikacji.

Wszystkie imiona bohaterów występujące w książce są fikcyjne i ich podobieństwo do osób rzeczywistych może być wyłącznie kwestią przypadku.

ISBN 978-83-7788-369-3

Samo Sedno

Edgard

ul. Belgijska 11, 02-511 Warszawa

tel./fax: (22) 847 51 23

e-mail: samosedno@samosedno.com.pl

Konwersja: eLitera s.c.

Dokument chroniony elektronicznym znakiem wodnym

This ebook was bought on LitRes

Wstęp

Przeglądasz książkę o depresji? To oznacza, że czegoś szukasz

Depresja już zdążyła cię dotknąć, naznaczyć twoje życie, odebrać ci spokój i poczucie bezpieczeństwa. Boisz się, że na stałe zagościła w twoim życiu i nigdy już się od niej nie uwolnisz? A może odwiedziła cię kiedyś na chwilę, ale ciągle się obawiasz, że zaraz wróci? Nie wiesz, jak się jej pozbyć? Odkryłeś, że skrada się do twojego domu, i chcesz wzmocnić barykady? A może spostrzegłeś, że jest w niej pogrążona jedna z bliskich ci osób, a ty nie masz pojęcia, co zrobić, jak pomóc jej i sobie?

Wydaje się, że o depresji powiedziano już niemal wszystko. Napisano na ten temat wiele książek i artykułów, przeprowadzono mnóstwo badań i dokonano licznych ważnych odkryć pozwalających walczyć z tą chorobą. Niestety, mimo coraz większej wiedzy na jej temat wciąż wiele osób tonie w depresji i nie woła o pomoc. Są też tacy, którzy stojąc na brzegu, widzą tonącego i słyszą jego wołanie, ale jest on za daleko, żeby rzucić mu koło ratunkowe. Bezsilność i zagubienie paraliżują. Niezależnie od tego, czy to ciebie dotyka depresja, czy też patrzysz, jak zabiera ci ona najbliższą osobę, pamiętaj, że obie te sytuacje są bardzo trudne i że powinieneś zadbać o siebie. Zastanów się, jak chcesz żyć. Zasada „dbania o siebie” jest warunkiem poradzenia sobie z depresją. Depresja karmi się właśnie tym, że o siebie nie dbasz, nie walczysz o to, co dla ciebie dobre, nie pamiętasz o swoich potrzebach, nie osłaniasz miejsc podatnych na zranienie. Nie chodzi o to, byś dbając o siebie, robił wszystko sam. Troska o siebie polega również na szukaniu pomocy, zgłębianiu problemu, dążeniu do zrozumienia go, przyjmowaniu wsparcia od innych.

Niniejsza książka została napisana z myślą o tobie

Choć ciebie nie znam, mogę przypuszczać, czego szukasz i czego potrzebujesz, skoro sięgasz po poradnik o depresji. Skąd to wiem? Z własnego doświadczenia. Z depresją bowiem zetknęłam się wielokrotnie, towarzysząc w tej chorobie moim bliskim oraz pomagając wielu moim pacjentom odzyskać zdrowie podczas psychoterapii.

Zapewnij sobie komfort podczas lektury poradnika. Nie spiesz się. Zatrzymuj się przy istotnych dla ciebie fragmentach, zawierających ważne dla ciebie treści i odnoszących się do sytuacji, które wydają ci się bliskie, znajome. Zapewne znajdziesz w tej książce wiele kwestii, które znasz i rozumiesz albo dopiero zaczniesz rozumieć, co pozwoli ci na inne spojrzenie – spojrzenie w stronę słońca.

Nie jest to praca naukowa – jest to książka na wskroś ludzka, napisana przez człowieka i adresowana do człowieka. I taką relację chcę z tobą nawiązać – pragnę towarzyszyć ci w twoich rozmyślaniach i zmaganiach, w walce o zdrowie i dobre samopoczucie.

Zapewne masz wątpliwości: jak poradnik może pomóc pokonać depresję?

Zgadzam się z tobą, że samo przeczytanie książki nie uleczy. Poradnik – i jakakolwiek inna książka – nie ma takiej mocy. Źródłem siły niezbędnej do wprowadzenia zmian są twoje własne obserwacje, przemyślenia, wgląd w stan umysłu, uczuć, pochylenie się nad sobą. Poradnik ci w tym pomoże, zwłaszcza jeśli pozwolisz sobie na otwartość i ciekawość, zaryzykujesz wejście na nową drogę. Niniejsza książka odegra swoją rolę wówczas, gdy zdecydujesz się na zrobienie czegoś ważnego dla siebie – jeśli nawiążesz ze sobą kontakt, odnajdziesz łączność ze swoimi myślami, przeżyciami, pragnieniami. Żeby rozstać się z depresją lub pomóc tym, którzy się z nią borykają, trzeba czegoś więcej niż czytanie. Dlatego też w niniejszej publikacji zamieszczono relacje osób, które doświadczyły depresji. Zainspirują cię one do autorefleksji i sprawią, że będziesz w stanie zrobić krok naprzód. Zachęcam cię, abyś sprawdził skuteczność wskazówek i wartość proponowanych ćwiczeń. Znajdziesz tu również medyczne spojrzenie na depresję oraz informacje dotyczące tego zaburzenia, jego przyczyn i mechanizmów powstawania. Wygospodaruj czas na to, aby się spokojnie zastanowić, co się dzieje w twoim wnętrzu, jaka jest twoja kondycja, jakie zmiany zaszły w świecie twoich uczuć, myśli i pragnień. Być może będziesz musiał poszukać pomocy psychoterapeuty lub lekarza psychiatry. Książka pozwoli ci dostrzec, czego potrzebujesz w tej sytuacji, i pomoże ci się przygotować do dalszej drogi.

 

Chcę ci pokazać, że depresja ma różne twarze, ale przede wszystkim uświadomić ci, jak łatwo jest się od niej uzależnić i dlaczego trudno się z nią rozstać. Więź z depresją jest na tyle silna i toksyczna, że eliminuje wszelkie inne relacje, co prowadzi do samotności. Pogrążanie się w depresji sprawia wrażenie podróży, z której nie ma powrotu.

Jeśli przeżywasz stany depresyjne lub zastanawiasz się, jak uniknąć depresji, sięgnij po niniejszą książkę. Poradnik ma na celu:

› uwrażliwienie na to, co się dzieje w tobie i wokół ciebie, na twoje potrzeby, a zwłaszcza na potrzebę troski o samego siebie;

› ukazanie trudnej walki o wolność, jaką trzeba stoczyć z depresją, żeby móc dalej żyć – a życie z takim zwycięstwem jest warte ogromnego wysiłku;

› uświadomienie, że dzięki nabyciu nowych umiejętności będziesz w stanie ochronić się przed depresją lub jej nawrotami.

Jeśli borykasz się z depresją bliskiej ci osoby, poradnik ma na celu:

› ukazanie ci, co się z nią dzieje, czego potrzebuje;

› pokazanie, jak i kiedy możesz jej pomóc i gdzie kończy się twój wpływ;

› uwrażliwienie cię na twoje potrzeby w tej sytuacji.

Pamiętaj, że życie bez depresji jest o wiele przyjemniejsze i prostsze, zwłaszcza gdy uda ci się je uporządkować, odzyskać siłę, nawiązać dobry kontakt ze sobą. A to jest naprawdę możliwe. Wyobraź sobie, że lubisz siebie, potrafisz cieszyć się tym, co masz, spełniasz swoje marzenia, budujesz satysfakcjonujące związki, trudności cię nie przygniatają, gdyż potrafisz samodzielnie rozwiązywać problemy lub poprosić o pomoc. Pozwalasz sobie na błędy i ich naprawianie, swobodnie rozmawiasz z bliskimi. Czujesz nadzieję, radość, czasami się złościsz, a kiedy jest ci smutno, umiesz się wypłakać komuś na ramieniu lub poprawić sobie humor w inny sposób. Gdy jesteś sam, spędzasz czas w konstruktywny sposób, ale też potrafisz się bawić ze znajomymi. Radzisz sobie ze złymi myślami, nie poddajesz się im, umiesz je wychwycić i zapanować nad nimi. Czujesz się wartościowym człowiekiem. Inni szanują twoje granice, bo umiesz je wyznaczać. Takim życiem warto żyć. Rozpocznij już dziś walkę o to, co dla ciebie dobre.

Cytat

W tajemnicy każdego człowieka istnieje wewnętrzny krajobraz: z nietkniętymi równinami, z wąwozami milczenia, z niedostępnymi górami, z ukrytymi ogrodami.

Antoine de Saint-Exupéry, cytuję za: seria Jacy jesteśmy? Perełka 22, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 1996, s. 8.


Wiele osób miesiącami, a nawet latami pogrążonych jest w depresji, nie wiedząc o tym. Szukają przyczyn złego samopoczucia u lekarza internisty, kardiologa lub przyzwyczajają się do ciężaru spoczywającego na ich barkach. Czasami orientują się, że to jest depresja, ale brakuje im sił, pomysłu, odwagi, by zająć się sobą, a tym samym rozstać się z nią. Niewiedza wynika z wielu przyczyn. Słowa „depresja” używa się dziś bardzo często do określenia trudnego stanu emocjonalnego zagrażającego zdrowiu i życiu, smutku, niezaradności życiowej, a nawet zwykłej chandry. Czy wszystkie te sytuacje faktycznie można uznać za tego typu zaburzenie nastroju? Nie, nie zawsze to, co określamy depresją, jest nią w rzeczywistości i nie zawsze to, czego nie postrzegamy jako depresji, nią nie jest. Jak jest u ciebie, tego jeszcze nie wiemy. Jakie masz nastawienie, by się skonfrontować ze swoim stanem? Może należysz do tych osób, które potrzebują konkretnej diagnozy. Szukasz odpowiedniego sformułowania medycznego, za którego pomocą mógłbyś precyzyjnie nazwać to, co cię przytłacza, rozglądasz się za konkretami, zrozumiałą nazwą. To, co nazwane, jest mniej groźne, ponieważ człowiek już wie, z czym ma do czynienia. Odetchnąłbyś z ulgą, słysząc diagnozę sugerującą rozwiązanie, pokazującą, gdzie jest problem, jak np. zespół jelita drażliwego. Takie określenie jest dla ciebie mniej enigmatyczne niż słowo „depresja” i wiesz, a przynajmniej tak ci się zdaje, za pomocą jakich leków się leczyć. Może należysz do tych osób, które nie znoszą własnej słabości, robisz więc wszystko, aby inaczej określić to, co ci dolega. Może jesteś już zmęczony gubieniem się w domysłach, jałowym dociekaniem przyczyn swojego stanu, udawaniem, że wszystko jest w porządku, i naprawdę jesteś gotów poznać swoją depresję i rozstać się z nią.

Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) depresja zajmuje czwarte miejsce w rankingu najpoważniejszych problemów zdrowotnych. Niegdyś była uznawana za coś wstydliwego, teraz, dzięki podejmowanym inicjatywom społecznym, kampaniom edukacyjnym, publicznym debatom, jest coraz częściej postrzegana jako choroba, problem społeczny, o którym można i trzeba rozmawiać.

Ciekawostka

Wiemy z biografii, wywiadów, twórczości znanych ludzi, ich tragicznych doświadczeń życiowych (takich jak próby samobójcze, pobyty w szpitalach, samobójstwa), że w ich życiu pojawiła się depresja. Lista znanych osób cierpiących na depresję jest bardzo długa. Wśród nich są:

› aktorzy: Katarzyna Skrzynecka, Drew Barrymore, Izabela Trojanowska, Danuta Stenka, Halle Berry, Jolanta Fraszyńska – honorowa ambasadorka ogólnopolskiej kampanii „Forum przeciw depresji”;

› sportowcy: bramkarz z Hanoveru Robert Enke, Mirosław Staniek;

› pisarze: Ernest Hemingway, Virginia Woolf, Charles Dickens;

› kompozytorzy: Robert Schumann, Fryderyk Chopin, Hugo Wolf;

› politycy: Winston Churchill;

› znane osobistości: księżna Diana, Barbara Bush;

› piosenkarze: Kurt Cobain, Kayah, Kora Jackowska.

Niestety lista osób cierpiących na depresję mogłaby być jeszcze dłuższa. Depresja zbiera według nas gorzkie, a według niej słodkie żniwo. Dotyka wielu ludzi, bez względu na wiek, płeć, wyznanie religijne, miejsce zamieszkania, status społeczny. Opisują ją znani ludzie, którzy doświadczyli otchłani cierpienia i spustoszenia, jakie wywołuje ta choroba. Mówią o niej, niekoniecznie nazywając ją jej własnym imieniem, panie na bazarze, nastolatki na przerwach czy imprezach, przyjaciółki. Być może rozmawiają o niej ludzie z twojego otoczenia. Depresja niejedno ma imię, a zatem jej intensywność i charakter – jej „osobowość” – są wielorakie.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zleciła przebadanie w 20 ośrodkach zdrowia psychicznego 89 tys. mieszkańców z 18 krajów. Raport opublikowany na łamach pisma „BMC Medicine” ukazuje, że depresja w większym stopniu pojawia się w krajach o najwyższych dochodach (w przeliczeniu na jednego mieszkańca), gdzie na depresję chorowało w różnym okresie życia 15% społeczeństwa. W państwach o niskich i średnich dochodach depresja dotknęła 11% badanych. Paradoksalnie komfort, dobrobyt i życie w luksusie nie chronią przed depresją. Pogoń za pieniędzmi i wyścig szczurów przyczyniają się do korozji relacji z bliskimi i sobą samym. To jest prawdziwa pożywka dla depresji.

Na początku będzie ci trudno rozróżnić, co jest depresją, a co jedynie ją przypomina lub nią jest, mimo że nie objawia się jak „klasyczna depresja”. Proces prowadzący do postawienia trafnej diagnozy jest skomplikowany i wymaga wzięcia pod uwagę wiele czynników. Wraz z kolejnymi przykładami oraz komentarzami umieszczonymi w tym rozdziale i w rozdziałach następnych rozpoznawanie zaburzeń nastroju i stanów emocjonalnych będących naturalną reakcją na bieżące wydarzenia oraz ich odróżnianie stanie się dla ciebie prostsze. Ciężka depresja jest widoczna „gołym okiem”, natomiast jej subtelne stany łatwo pomylić z gorszym okresem w życiu, chwilową niedyspozycją. Istnieje bardzo cienka granica między smutkiem, który jest naturalny w trudnych i bolesnych chwilach, a smutkiem, który nie ma końca, bez względu na to, co dzieje się wokół. Krok po kroku, czytając kolejne rozdziały, będziesz mógł się zorientować, jak nie dać się oszukać depresji i kiedy należy się zwrócić do specjalisty, a kiedy po prostu będzie ci potrzebny przyjaciel, żeby się wygadać, i chwila samotności dla wygojenia się ran.

Ogólne kryteria diagnostyczne depresji zawiera poniższa ramka.


Zapamiętaj

Kryteria diagnostyczne oparte na klasyfikacji DSM-IV (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders)

Według DSM-IV do rozpoznania epizodu dużej depresji niezbędne jest spełnienie pewnych podstawowych kryteriów. Objawy powinny utrzymywać się przez minimum dwa tygodnie – mogą być zgłaszane zarówno przez chorego, jak i osoby bliskie (sam pacjent może ich nie dostrzegać).

Powinien występować przynajmniej jeden z dwóch poniższych charakterystycznych objawów:

› obniżenie nastroju, trwające przez znaczną część dnia,

lub też

› utrata zainteresowania wszystkimi niemal czynnościami i płynącym z nich poczuciem przyjemności.

Obok tych dwóch charakterystycznych symptomów dodatkowo, w tym samym czasie, powinny wystąpić następujące objawy spośród niżej wymienionych, łącznie z powyższymi powinno być ich co najmniej 5.

› wyraźny wzrost lub spadek wagi;

› bezsenność albo nadmierna senność;

› pogorszenie panowania nad ruchami ciała;

› wrażenie zmęczenia;

› poczucie własnej bezwartościowości i winy;

› spadek sprawności myślenia i koncentracji;

› powracające myśli o śmierci i samobójstwie.

W klasyfikacji DSM-IV znajduje się także pojęcie dystymii, czyli obniżonego nastroju utrzymującego się przez większą część dnia, przez ponad połowę dni w ciągu ostatnich dwóch lat. W niektórych źródłach dystymia jest nazywana czasem depresją małą. Dodatkowo, poza wyżej wymienionym symptomem, muszą wystąpić nie mniej niż dwa z następujących objawów:

› spadek lub wzrost apetytu;

› nadmierna senność lub bezsenność;

› poczucie zmęczenia lub braku energii;

› obniżone poczucie własnej wartości i niska samoocena;

› trudności ze skupieniem uwagi albo podejmowaniem decyzji;

› poczucie beznadziejności.

Objawy te zostaną dokładnie wyjaśnione w rozdziale drugim. Wcześniej jednak warto się zastanowić, co depresją nie jest, a co z kolei powinno budzić niepokój i dlaczego ludzie nie widzą u siebie symptomów tej choroby.

Czy to na pewno depresja?

Zapewne nie raz zastanawiałeś się, czy to, co przeżywasz, jest już depresją, czy może zwykłą chandrą, która wkrótce przejdzie. Depresja jest poważnym zaburzeniem. To ważne, aby szybko ją rozpoznać i rozpocząć leczenie, czy to w postaci terapii, farmakoterapii, czy też zmiany sposobu myślenia, działania i postrzegania siebie oraz świata. Nie wszystko jednak jest depresją. Ludzie często każdy większy smutek i naturalne nieprzyjemne emocje wrzucają do jednego worka o nazwie „depresja”. Tym samym odbierają sobie prawo do tego, aby czuć się adekwatnie do wydarzeń rozgrywających się w ich życiu. Smutek, żal, przygnębienie, poczucie, że to, co robisz, nie jest satysfakcjonujące, nie muszą oznaczać choroby. Jeśli dzieją się w twoim życiu rzeczy smutne, przeżywasz rozczarowania, odeszła bliska ci osoba, czujesz, że praca nie jest twoją pasją i to, co robisz, jest nieciekawe, to pojawiające się uczucia są sygnałem, że dzieje się coś ważnego, czego nie należy bagatelizować. Część z tych stanów to naturalne reakcje, które wyrażają twój sposób przeżywania różnych wydarzeń. Niepokojący powinien być stan, w którym objawy te utrzymują się długo i nic się nie zmienia na lepsze w twoim nastawieniu, twoich myślach i uczuciach mimo upływającego czasu, dodatkowych okoliczności czy otrzymywanego wsparcia.

Przykład

Smutek czy depresja?

 

W kawiarni rozmawiają dwie koleżanki. Jedna z nich – Agnieszka – jest w minorowym nastroju. Opowiada o tym, jak pokłóciła się z chłopakiem i że nie ma już siły walczyć o ten związek. Trwa on trzy lata. W tym czasie często zdarzały się kłótnie i nieprzyjemne sytuacje. On ją wyzywał, upokarzał. Znosiła to, nie reagowała na rady przyjaciółki, bo bardzo jej zależało na ukochanym mężczyźnie. Dużo zainwestowała w tę relację: czas, uczucia, przeprowadziła się, a także uzależniła swoje poczucie wartości od bycia z tym człowiekiem. Teraz dowiedziała się, że chłopak ją zdradzał. Czuje się oszukana i nic niewarta. Ma do siebie pretensje. „Mam depresję, to jakaś katastrofa z tym Rafałem, tyle czasu straciłam. Jak on mógł mnie tak potraktować, dlaczego tego wcześniej nie widziałam? Nikt już mnie nie będzie chciał. Znalazł sobie pewnie jakąś ładniejszą, lepszą”. Agnieszka wybucha płaczem, jest rozżalona. Łzy pojawiają się nagle, prawie za każdym razem, kiedy ktoś pyta ją o Rafała lub o to, jak się czuje. Jednak wraz z upływem czasu jej nastrój się poprawia, rozmowy z przyjaciółką przynoszą kobiecie ukojenie. Dziewczyna angażuje się w nowe zajęcia i relacje. Powoli zauważa w sobie dobre cechy, odczuwa ulgę, że nie jest już z tym człowiekiem.

Małżeństwo Marty i Damiana było udane. Spędzili ze sobą 15 lat. Mieli dwójkę dzieci. Nagle okazało się, że Marta jest poważnie chora, ma raka. Niestety choroba szybko się rozwijała i po kilku miesiącach zabrała Martę z tego świata. Damian płakał, był smutny, zagubiony. Jak poradzi sobie bez niej? Czuł ogromną pustkę i ból. Osoba, którą tak kochał, odeszła. Mijały tygodnie, a nawet miesiące, sytuacja Damiana ciągle była trudna. Przytłaczały go ból i cierpienie. Stopniowo przyzwyczajał się do nowej sytuacji. Najgorzej było podczas pierwszych tygodni po śmierci Marty. Miał kłopot z ogarnięciem domu, pracy, dzieci, samego siebie. Teraz radzi sobie dość dobrze. Tylko kiedy ogląda wspólne zdjęcia albo jest w miejscach, które kojarzą mu się z Martą, lub gdy dzieci przeżywają swoje szkolne sukcesy, a on nie może się podzielić radością z ukochaną kobietą, odczuwa smutek i pustkę.

Historie Agnieszki i Damiana poruszają. Kiedy je czytałeś, mogłeś poczuć smutek, który oczywiście nie jest depresją, ale współczuciem i empatią. A może odpowiedziałeś na ich doznania i ból swoimi doświadczeniami?

Stan Agnieszki i Damiana jest naturalną reakcją na stratę. Agnieszka czuje się rozczarowana, oszukana, upokorzona. Smutek i żal w takiej sytuacji są zdrowym objawem, przecież zadano jej ból. Zrozumiała, że przez długi czas nie chciała zobaczyć, jak jest krzywdzona i traktowana. Zapewne czuje się też nie w porządku wobec siebie. Odczucia psychiczne po takim wydarzeniu to coś więcej niż dyskomfort, to wielka rana. Nawet jeśli stan ten utrzymywałby się dwa tygodnie, nie oznacza jeszcze depresji. Każdy z nas potrzebuje czasu na to, by rany mogły się zagoić. Uzależnianie swojego poczucia wartości od drugiego człowieka jest pułapką emocjonalną, w którą wpadła Agnieszka. Oczywiście partner ma wpływ na to, jak się czujesz sama ze sobą, nie powinno to być jednak podstawą, na której budujesz poczucie własnej wartości. W przeciwnym razie groziłoby ci, tak jak Agnieszce, zaburzenie samooceny, negatywnie wpływające na stosunek do samego siebie i poczucie godności: jej partner odszedł i pozornie zabrał ze sobą coś, co składało się na poczucie wartości dziewczyny. Agnieszka straciła chłopaka, a do tego poczuła się gorsza od kobiety, dla której została porzucona. Zachwianie poczucia własnej wartości jest bardzo nieprzyjemnym stanem, dlatego też wzbudza tak silne reakcje i przygnębienie. Agnieszka zrozumiała, że żyła złudzeniami.

Damian przeżywa żałobę, która nie jest depresją. To, co dzieje się z Damianem, jest zrozumiałe i adekwatne do bolesnego wydarzenia. Tęskni za żoną. Stracił ukochaną osobę. Przeżywa jednocześnie swój ból i ciężar odpowiedzialności związanej z szeregiem obowiązków, które wcześniej dzielił z Martą, a które teraz spadły na niego. Niełatwo jest się odnaleźć po śmierci kogoś bliskiego. Przeżywanie smutku i poczucie straty jest jednak jedyną możliwością w takiej sytuacji. Potrzeba czasu na pogodzenie się ze stratą i emocjonalne rozstanie. Damian pełni funkcję ojca, funkcjonuje społecznie, ale jest smutny, bo został sam. To naturalne, że pojawia się w nim smutek, gdy coś skojarzy mu się z żoną. Jednak uczucia, które mu towarzyszą, zmieniają się, mają swoją dynamikę i słabną wraz z upływem czasu i zajmowaniem się bieżącymi sprawami. Mama zaproponowała mu wizytę u psychiatry. Lekarz, który wysłuchał jego problemów, nie przepisał mu żadnych leków antydepresyjnych. Prosił o obserwację nastroju. Zasugerował, że jeśli cierpienie by się nasilało, to potrzebna będzie kolejna konsultacja i być może wprowadzenie leków.

Agnieszka i Damian przeżywają stan przejściowy, związany z sytuacją. Pomaga im jednak rozmowa z przyjacielem, wylanie łez przynosi ulgę. Wraz z upływem czasu będzie im łatwiej.


Zapamiętaj

Nie wszystko jest depresją

Masz prawo do smutku, przeżywania rozczarowań, strat. Taki stan nie musi oznaczać depresji. Naturalne jest, że reagujesz uczuciami na to, co ci się przydarza.

Jeśli w wychodzeniu ze złego samopoczucia pomaga ci wsparcie bliskich osób, czujesz ulgę, a twój stan ma swoją intensywność, która maleje wraz z upływem czasu i innymi okolicznościami, to z dużym prawdopodobieństwem nie jest to depresja.

Jeśli natomiast stan ten jest nawracający, nie mija mimo twoich starań i wysiłków podejmowanych przez bliskie ci osoby, może to być objawem depresji.

Przykład

Poniedziałkowa depresja

Początek tygodnia to najgorszy dzień dla Oli. Wstaje lewą nogą. Po weekendzie trudno jej się zebrać. Pospałaby jeszcze trochę, budzik dzwoni o szóstej rano. Ciężko wzdycha, jest zła na cały świat. W dodatku wydaje się jej, że w pracy będzie okropnie, znów każdy będzie od niej czegoś chciał. Nie ma ochoty tam iść. Najchętniej zakryłaby się kołdrą i przespała cały poniedziałek. Wstaje zawsze za późno, jest rozkojarzona i rozdrażniona.

Oli nie nęka depresja w poniedziałki, po prostu ich nie lubi. Ma kłopot z mobilizacją i szuka powodów, dla których warto zostać w łóżku. Jeśli czegoś nie lubimy, nie mamy ochoty się tym zajmować, odrzuca nas to. Ola, żeby zwlec się z łóżka w poniedziałek, walczy ze sobą; w pozostałe dni, gdy już nabierze rozpędu, nie ma takich problemów. Naturalne jest, że trzeba się bardziej wysilić, żeby zrobić coś, na co nie mamy ochoty. Analogicznie, jeśli przebywamy wśród osób, z którymi nie czujemy się pewnie, będziemy doświadczać nieprzyjemnych stanów emocjonalnych, np. rozdrażnienia, przygnębienia, lęku. I choć za chwilę się okaże, że takie stany występują także podczas depresji, to, co przydarza się Oli, nie jest depresją.

Smutek i inne nieprzyjemne stany są uczuciami, na które chcielibyśmy zażyć aspirynę, żeby szybko zniknęły. Jednak trzeba zdać sobie sprawę, że smutek, złość, żal, przygnębienie są stanami adekwatnymi do tego, co trudne, bolesne, co budzi rozczarowanie i przynosi straty. To informacja dla ciebie, że stało się coś ważnego. Niekiedy ludzie chcą zagłuszyć tego typu sygnały. Zanim to zrobisz, poświęć trochę czasu na ich przeanalizowanie i zastanów się, jaką, ważną dla ciebie, informację przekazują te uczucia. Dzięki wsłuchaniu się w siebie możesz nauczyć się ochraniać siebie, kształtować właściwe relacje z otoczeniem, uczyć siebie i bliskie ci osoby, czego ci potrzeba. Możesz się też dowiedzieć, co jest dla ciebie problemem i czego nie lubisz, co ci zagraża, co ci nie pasuje i źle na ciebie wpływa. Stanie się dla ciebie łatwiejsze komunikowanie swoich potrzeb oraz reagowanie na to, co porusza cię pozytywnie i negatywnie. Zamiatanie niewygodnych spraw pod dywan nie będzie już konieczne. Emocje stanowią ogromny potencjał człowieka. Za każdym uczuciem kryje się jakaś potrzeba. Jeśli emocje pojawiają się w tobie swobodnie, masz z nimi kontakt, są one osadzone w realistycznym postrzeganiu siebie i świata, to będą ci sprzyjać. Pojawią się i odejdą, zostawiając miejsce na inne uczucia, wywołane zmianami, których właśnie doświadczasz. Zrozumiałe jest, że nie przepadasz za smutkiem i nieprzyjemnym nastrojem. One również są częścią ciebie. Nie da się ich wykluczyć. Lęk przed cierpieniem jest tak duży, że człowiek sięga po różnego rodzaju środki znieczulające, takie jak leki czy używki, a nierzadko stosuje też rozmaite techniki odcinania się od uczuć, dzięki którym zyskuje dystans i popada w zobojętnienie. Jeśli nie zostawisz sobie miejsca na własne emocje, nie znaczy to, że ich nie będzie. Będą się w tobie odkładały, a z czasem mogą objawić się właśnie depresją. Umiejętność odczuwania nieprzyjemnych uczuć i korzystania z zawartego w nich przekazu jest niezwykle cenna i niejednemu człowiekowi uratowała życie.

Styl życia a depresja

Wiele osób we współczesnym świecie odczuwa niemal cały czas zmęczenie. Co pewien czas padają z sił, nie mogą podnieść się z łóżka, nic im się nie chce robić. Można by zakwalifikować te dolegliwości do objawów depresji, ale nie zawsze byłaby to trafna diagnoza. Na samopoczucie psychiczne ogromny wpływ mają styl i jakość życia. Człowiek, który o siebie nie dba, nie będzie czuł się dobrze, to oczywiste. Znane powiedzenie przekazuje podstawową prawdę: jeśli zadbasz o swoje ciało, twoje samopoczucie psychiczne na tym zyska. Stan wyczerpania, do jakiego doprowadza się człowiek, przyczynia się do złej kondycji psychicznej i fizycznej.


Zapamiętaj

Nie zaniedbuj samego siebie

Zaniedbania względem siebie samego dotyczą:

› przemęczenia i braku odpoczynku;

› nieprawidłowego odżywiania się i spożywania niedostatecznej ilości wody;

› braku odpowiedniej ilości snu.

Przemęczenie i brak odpoczynku

Bieganina, koncentracja na pracy, przymus „robienia czegoś” prowokują silne wyczerpanie. Są ludzie, którzy nie potrafią odpoczywać. Wewnętrzne głosy wręcz każą im nieustannie się krzątać, w innym wypadku czynią im wyrzuty.

Nieprawidłowe odżywianie się

Brak śniadania, fast foody, spożywanie czegokolwiek, zazwyczaj w pośpiechu. Bez wartości odżywczych trudno być w dobrej formie. Jałowe, byle jakie, genetycznie zmodyfikowane jedzenie na pewno w dłuższej perspektywie nie przyczynia się do dobrego samopoczucia.

Niewłaściwa ilość spożywanej wody i innych płynów nawadniających

Nasz organizm w dużej mierze składa się z wody. Woda jest podstawą życia wszelkich istot. Konsekwencje odwodnienia są bardzo poważne. Długotrwałe odwodnienie prowadzi do utraty siły, osłabienia odporności organizmu, utraty świadomości, uszkodzenia organów wewnętrznych, a w najpoważniejszych przypadkach do śmierci. Wiele osób nie przywiązuje wagi do tego, ile spożywa dziennie płynów. Żyjąc w pośpiechu, łatwo można zatracić poczucie łaknienia i pragnienia.

Brak odpowiedniej ilości snu

Podczas snu organizm uzupełnia zasoby siły i energii. Sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania zarówno ciała, jak i psychiki. Osoby notorycznie niewyspane mają niższą zdolność koncentracji, kłopoty z pamięcią, częste wahania nastroju, szybko się męczą, co prowadzi do chronicznego przemęczenia.